Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Tematy związane z glonami i sinicami w akwarium roślinnym.

Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Waldeusz » Pn 06 wrz, 2004

Witam - tym razem sie pochwale ale w sensie stricte negatywnym :(
Opowiesc bedzie ciut dluga, wiec prosze o cierpliwosc.....

Wstep :)

Bylo wszystko piknie, do momentu wyjazdu na urlop. Rodzina dostala instrukcje ile karmic, ile ml jakiego dawac codzien nawozu. Woda podmianiala sie automatycznie codzien ok 8 % mieszanki kran + RO.
Pierwszy telefon na wczasach - cos w szafce piszczy - no tak, skonczylo sie CO2. Ok w piwnicy jest druga butla - klucz szwed w szufladzie - dasz rade ? Jasne ;)
Co sie okazalo - butla zostala zmieniona, ale jakos dziwnie zginela uszczelka miedzy butla a reduktorem - efekt ... w kilknascie godzin CO2 poszlo sie hmm... wietrzyc ;)

Wracam z urlopu - prawie nie widac co w baniaku :(
Sinice i glony. NO3 - 20 !
Posprzatalem co sie dalo podmieniajac czesc wody. Do akwa erytromycyna.
Po 3 dniach podmiana 50% wody dzien przerwy i dalej erytromycyna - w sumie 10dni.
Sinie poszly w zapomnienie - sumpa mam bardzo wydajnego wiec wogole nie zauwazylem NO2. Znow podmiana 50% wody (po zakonczeniu kuracji erytro).

Glony zielone parszywe mechole zostaly - zielsko stanelo.... no tak wyjalowilem wode podmianami trzeba podac nawozy....
Po podmiankach wody NO3 -5 ... fosfor 0
Podalem nawoz ... i nie wiem co mnie podkusilo ale rowniez fosfor
29.08 podalem 0,5 ppm P - akwa zjadlo - stan bliski zera.....
a ze wszyscy "trabia" ze 0,5ppm to wartosc bezpieczna
wiec przez kolejne dni podawalem po 0,2ppm P aby docelowo uzyskac w wodzie stale 0,5ppm - i tyle teraz jest.

I to byl naprawdopodobniej moj kardynalny blad.
Obecnie NO3 - 5, P04 -0,5 Fe miedzy 0,1 a 0,2
TWW -5 TWO 7-8, PH - 6,85
potasu wapnia i magnezu powinno byc tez OK - mikroelementy IMO - OK
acha - oswietlenie to wydajne 0,8 W/litr z oblyskami - ( baniak 300l netto )
.... no i poki co IMO - PRZEGRYWAM walke z glonami :(((

Owszem zielsko rosnie i babluje , ale glony w takim samym tempie
nowe odrosty na drugi, trzeci dzien juz sie pokrywaja glonem.
Najbardziej cierpialy eustralisy i rotala walichy
Nie mam niestety roslin szybko rosnacych - jedynie najas i od paru dni pistie (polykacz)
ktorej z 1 szt mam juz conajmniej 10 w tydzien czasu.

Przez ostatnie 2 dni przeczytalem chyba wszystko co znalazlem na necie na temat
glonow, azotu, fosforu itd, itp.... :))

Cenniejsze gatunki roslin poprzenosilem do 60-tki zeby na wszelki wypadek ich nie stracic.
Dla ciekawych w malym akwa 60 litrow - 0,5W/l - N03 w poblizu zera, P ok. zera
Obsada 4 male pielegniczki 2 molinezje 2 krewetki amano.
Azot trafia glownie z podmianiana woda ok 2ppm na tydzien - fosforu tyle co z zarcia niezbyt obfitego. Ciezko sie doszukac jakiegos glona - choc cos tam by sie znalazlo.
Na przeniesionych roslinach glon zdycha - reszte obskubuja black molly.

Ale wrocmy do watku glownego.
Wiekszosc autorow zdecydowanie twierdzi ze niedobor azotu i fosforu silnie hamuje rozwoj glonow. (Tu chyba nie ma watpliwosci ?)
Nie bede konkretnie cytowal, ale spotkalem tez wypowiedz ze w akwa z oswietleniem
rzedu 0,5 do 1W - spokojnie mozna utrzymywac (przy dobrej kondycji roslin) N i P na poziomie niewykrywalnym przez testy akwarystyczne. Malo tego zalecane jest rowniez aby to P byl glownym czynnikiem ograniczajacym wzrost roslin.

No i teraz mam rozne drogi wyjscia :)
1. Najbrutalniejsza chyba to zaciemnic akwa, ale to raczej na krotka mete - metoda przykrotkiej kolderki ;)
2. Podmieniac wode na RO z dodatkiem wapnia i magnezu, tak aby zejsc z fosfoem do wartosci niemierzalnych i NO3 < 3.
Tu juz widze jakis sens , gdyz rosliny znow wg. nabytej wiedzy maja zdolnosc magazynowania N do 4x wlasnej masy , a P do 5x .... czyli moga jeszcze tylokrotnie przybrac na wlasnej objetosci zanim pojawi sie brak tegoz makro
3. Nie robic nic - siasc i plakac ;) i czekac ze byc moze JAKOS wszystko wroci do normy.

Zapraszam do dyskusji, zwlaszcza tych co maja 1-2ppm fosforu ( i dobry test ;)
niech podadza tez parametry w swoich baniakach.
Ja mimo wszystko "bede bal sie fosforu" ;)
Ps.
Najwyzej dokonczymy watek we Wroclawiu ;)

Pozdrawiam
Waldeusz
Avatar użytkownika
Waldeusz
Poznaje temat
 
Posty: 81
Dołączył(a): Cz 04 wrz, 2003
Lokalizacja: Rzeszów
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Waldeusz » Pn 06 wrz, 2004

Na OKRASE dodam jeszcze 2 fotki najbardziej zmaltretowanych roslin
zanim trafia do kibelka... na drugiej to L. spec. cuba, bo raczej trudno sie domyslic ;)

Pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Waldeusz
Poznaje temat
 
Posty: 81
Dołączył(a): Cz 04 wrz, 2003
Lokalizacja: Rzeszów
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Andrzej.B » Wt 07 wrz, 2004

U mnie bylo bardzo podobnie, no moze z wyjatkiem sinic.
Chociaz w tym przypadku sinice to pryszczyk, u mnie zielsko dusily nitki i zielenice.
Chwytalem sie roznych informacji byle jakos sobie z tym poradzic, miedzy innymi poprzez ustalenie poziomu P i NO3 na stalym poziomie 0,5 i 5.
W krotkim czasie po tym zabiegu dopiero zobaczylem jak wyglada prawdziwa inwazja glonow.
Pomyslalem jest ok, taka inwazja to podobno wstep do pozytywnego zakonczenia.
I pewnie zakonczenie by wygladalo tak, ze zostaloby puste szko, gdyby nie zbawienne olsnienie.
Codzienna podmiana wody (30l na zbiornik 160l) + 4ml Planta Gainer Classic do kazdej podmiany i nic wiecej.
Po tygodniu juz bylo super, po dwoch kosiarki juz musza gonic za zarciem bo glonow nie maja pod dostatkiem, a zielsko ruszylo az kipi.
W tej chwili podmieniam juz wode co 3 dni, dodaje oczywiscie Planta Gainer Classic i co trzecia podmiane 1ml bioflorinu.
Bioflorin tylko po to, zeby zielsko nie zapomnialo co to jest P i NO3 ale ciagle sa one na poziomie niemierzalnym.

Trudno o dobra rade w temacie glonow, kazdy zbiornik jest indywidualny i rzadzi sie swoimi prawami, mozna jedynie probowac roznych rozwiazan, moze akurat ktores sie sprawdzi.

Pozdrawiam
Jedrek
Andrzej.B
Poznaje temat
 
Posty: 85
Dołączył(a): Wt 22 cze, 2004
Lokalizacja: Lodz
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Waldeusz » Wt 07 wrz, 2004

Dzieki za wypowiedz.
Mialem juz z gonami do czynienia, wiec moglbym rzec ze to dla mnie nie pierwszyzna. Cos na ten temat pisalem nawet tutaj http://www.dami-rz.pl/~woczko/batalia.htm , i moge stwierdzic ze glonow raczej nie da sie zaglodzic , to znaczy da sie jak sie ktos uprze, ale mozna wtedy pomachac na pozegnanie rowniez i roslinom.

Radzilem sobie podobnie jak i ty - codzienne podmiany z umiarkowanym dawkowaniem nawozu. Intencja mojego postu jest podyskutowanie na temat fosforu a wlasciwie jego dodawania do akwa.

Szereg osob tutaj jako porade na glony proponuje wlasnie podniesc poziom P w akwa.
Zgpoda - jesli rosliny ciepia z powodu jego braku i to on jest powodem zatrzymania wzrostu. Oczywiscie fosfor jest potrzebny i nalezy go dodawac (jesli trzeba), ale z mojego skromnego doswiadczenia - nalezy go dodawac bardzo ostroznie max do momentu az jego obecnosc w wodzie zacznie byc wykrywalna na najnizszym poziomie i wtedy podawania zaprzestac.

Dla mojego zbiornika z przyblizonym oswietleniem 1W/l w stosunku do klasycznych swietlowek (lumeny) - poziom 0,5 ppm P _w wodzie_ to juz MASAKRA.
Mniej wiecej tyle samo ziele "zjadlo" bez zadnego problemu i dosc szybko, i IMHO na tym nalezalo poprzestac.

Owszem - znam opinie ludzi ze maja fosfor rzedu 1 i wiecej ppm, nie maja glonow itd ..
tyle ze w tym wypadku chyba chodzi o jakis "inny" fosfor - forma nieprzyswajalna wykrywana przez test ?
bo nie sadze zeby nie mieli zarodnikow, badz tak skuteczne ekipy zjadajace zeby glony nie byly w stanie sie rozwinac.

Bede chyba uparcie twierdzil ze zbiornik dosc dobrze oswietlony, w ktorym powiedzmy fosfor jest zjadany przez rosliny na bierzaco nie wymaga dodawania fosforu w takich dawkach aby jego obecnosc utrzymywala sie w wodzie - to dla mnie jakas paranoja.

Jak pokazuje przeprowadzone przeze mnie "doswiadczenie" rosliny - nawet nie glodzone sa w stanie przyjac spore dawki fosforu - ale utrzymywanie jego poizomu w wodzie jest juz IMO balansowaniem nad przepascia.

Placze mi sie po glowie jeszcze jedna hipoteza - moze bledna -
czy "napompowane" fosforem ziele jest w stanie karmic glony ktore go obsiadly - inaczej mowiac porastaja..... bo jesli tak by bylo - to bylby dalej dowod na to ze fosfor powinien byc glownym elementem ograniczajacym wzrost roslin w akwarium

To takie moje "zielone" dywagacje, i zadaje sobie sprawe ze Ameryki nie odkrywam:)
jednak mysle ze warto sie wymienic swoimi doswiadczeniami - moze skorzysta tez na tym i inny "forumowicz"

Pozdrawiam
Waldeusz
Avatar użytkownika
Waldeusz
Poznaje temat
 
Posty: 81
Dołączył(a): Cz 04 wrz, 2003
Lokalizacja: Rzeszów
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Skurwman » Wt 07 wrz, 2004

Witaj

Jako że równiez borykam sie z plagą glonów nitkowatych to dołoze kilka słow od siebie.
Od jakiegos czasu stalym mieszkancem mojego akwarium sa ów glony których za nic w swiecie nie udaje mi sie ani zagłodzić ani wytępic w inny sposób. Bardzo prawdopodobnym jest fak iż pojawiły sie w momencie troszke wyzszej kumulacji P w akwarium. W momencie pojawienia sie pierwszych "nitek" poziom P wynosił powyzej 5ppm teraz sukcesywnie udaje mi sie zmniejszac jego stezenie w akwarium.
Obecnie poziom P jest duzo niższy bo tylko 1ppm ale nadal nity bąblują jak szalone.
Rosliny wegetują nie zauwazam wchaniania P ani pzrez rośłiny ani pzrez glony.
Jedyne co moge sprawdzic to NO3 i tutaj cos dziwnego (w moim odczuciu) 5ppm jest wchłaniane przez 2 dni. Staram sie dojsc do poziomu NP niemierzalnego pzrez testy po czym zaczne dodawac N bez P. Ciekaw jestem jakie bedzie efekt.
Kiedyś udało mi sie w ten sposób pozbyć z całego akwarium około 500ml (na sucho) zielonych paskudnych nitek i to w badzo szybkim czasie bo w pzreciągu kilku godzin.
Życze sobie powodzenia :-)
Avatar użytkownika
Skurwman
Poznaje temat
 
Posty: 102
Dołączył(a): Cz 26 cze, 2003
Lokalizacja: Konstancin
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Waldeusz » Wt 07 wrz, 2004

Ja Tobie Tomku tez zycze powodzenia :)
W swojej karierze akwarystycznej nigdy nie mialem problemu z nitkami (mowie o niciach dlugosci kilku kilkunastu cm ktore ludze nawijaja na patyczki) - ale tez nigdy nie utrzymywalem wysokiego P. W przyplywach szczescia mialem conajwyzej w wodzie 0,1do 0,2 ppm P i to tylko kilka max kilkanascie godzin po jego podaniu.

Pozdrawiam
Waldeusz
Avatar użytkownika
Waldeusz
Poznaje temat
 
Posty: 81
Dołączył(a): Cz 04 wrz, 2003
Lokalizacja: Rzeszów
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez mcflurry » Wt 07 wrz, 2004

Moja walka z nitkami zakończyła się poraszką.. Może to dlatego, że zaatakowały jak byłem na wakacjach?? Tak czy siak po zmierzeniu miałem wysoki poziom P ok 4. Wydaje mi się że to było właśnie przyczyną mojej porażki.. Ogólnie utrzymuje go na poziomie 0,5 ( tak przynajmniej podaje mi test SERY). Waldeusz życze powodzenia w walce z nitkami. Nie poddawaj się! WAlcz!! :twisted: :D
Avatar użytkownika
mcflurry
Zainteresowany tematem
 
Posty: 283
Dołączył(a): Śr 22 paź, 2003
Lokalizacja: klikash?
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Mariusz Miśtak » Wt 07 wrz, 2004

Z moich doświadczeń mogę powiedzieć że przy ustabilizowanym zbiorniku, fosforany utrzymujące się nawet długi czas w granicach 0,5-1,5ppm są jak najbardziej porządane i nie zauważyłem nadmiernego rozwoju glonów. Jeżeli jednak fosforany i azotany(lub jeden z tych składników) w niedługim czasie wzrosną to w moich akwarium pojawiły sie zelenice i krasnorosty (raczej w niewielkich ilościach i na wybranych roślinach). Tak więc moje obserwacje są takie, że poziom NO3=5-10ppm przy PO4=0,5-1 ppm nie stanowił żadnych ujmenych skutków czyli rozwoju glonów. Zwiększenie tych wartości zaawocowało małą inwazją (możliwe, że posiadałem słabą filtracje biologiczną i to było jedną z przyczyn).

Co do glonów to przy starcie 300 nie omieszkały mnie ponękać ale problem rozwiązał się sam a mianowicie jestem zmuszony do wymiany zbiornika na nowy w wyniku wad i bede zasiedlał go od nowa z w miarę dobrze rozpoczętym dojrzewaniem filtra. Glony, które miałem są podobne do tych Waldeusza ale w troche większym stopniu zarosły mi zbiornik. Jestem pełen obaw jak pójdzie częściowe drugie podejście do startu 300 :roll:
Avatar użytkownika
Mariusz Miśtak
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 844
Dołączył(a): Śr 27 sie, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez AH » Wt 07 wrz, 2004

Ja też dołączę się do grona urlopowiczów. Zostawiłem zbiornik na 3 tygodnie bez opieki i niestety już od miesiąca walczę z glonami. Zbyt duże niedobory (lub nadmiary, bo rybcie były mocno karmione) zachwiały równowagę zbiornika. Powoli zaczynam kontrolować to wszystko, ale chyba zbyt pochopnie zacząłem na dzień dobry podmieniać bardzo duże ilości wody. Zbyt duże zmiany parametrów wody nie wyszły na dobre. Co do oświetlenia to miałem kiedyś b. mocne (150W w HQI/175 brutto zbiornika) i nigdy nie udało mi się wyeliminiwać glonów nitkowatych. Po zmniejszeniu natężnia (przejście na świetlówki) zbiornik zaczął być przyjazny i generalnie zapomniałem co to są glony, ale jak się to wszystko zostawi na jakiś czas to problemy gwarantowane. Do czego dążę - przy bardzo silnym oświetleniu powyżej 1W/litr (co prawda dla mnie wyznacznikiem jest zdecydowanie natężenie , a nie moc oświetlenia) uważam, że utrzymanie zbiornika bez glonów graniczy z cudem i przede wszystkim wymaga codziennej bardzo uważnej kontroli. Jeżeli to wszystko zostawia się na jakiś czas - to grozi plagą glonów. W moim przypadku 40 lumenow/ litr (wysokość akwa 50cm) jest wartościa raczej niezbyt wygórowaną, a zdecydowana większość roślin radzi sobie doskonale. Nie zapominajmy o odpowiednim kompromisie pomiędzy szybkościa wzrostu i rachunkami za energię. Mocne oświetlenie to nie wszystko!
Ostatnio zmieniony Wt 28 wrz, 2004 przez AH, łącznie zmieniany 1 raz
Avatar użytkownika
AH
Początkujący
 
Posty: 42
Dołączył(a): Wt 02 wrz, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Re: Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Marek Odrzywolski » Śr 08 wrz, 2004

Witam.

Użytkownik "Waldeusz" <waldeusz@akwarysta-dot-pl.no-spam.invalid> napisał w wiadomoœci news:chihcb$8u9$1@aip.pl...

.....
I to byl naprawdopodobniej moj kardynalny blad.

No chyba nie.
Nie jestem jeszcze pewny w 100%, bo nie przetestowałem tego do końca,
ale sadzę że, do sprawy glonów Ÿle pochodzimy. Mam teraz zbiornik ze
œwiatełkiem 0,5W/l, nawożony podrabianym TMG, sporo CO2, oraz koryguję
wodę do podmiany dla P, K, Mg, Ca, Fe. Jedyny czynnik "nieroœlinny" to bardzo
duże obcišżenie biologiczne spowodowane obfitym karmieniem sporej iloœci
dużych ryb. Wahania N i P w granicach 5-20 i 0,5-2 nie majš dużych
implikacji w rozroœcie glonów. Za to zauważyłem, że ma na ten rozrost duży
wpływ obecnoœć bardziej złożonych elementów organicznych. Oczywiœcie zakładam pełny potrzebny skład mikro i makro.
Powinniœmy zastanowić się jakš role pełniš glony w œrodowisku. No bo
przecież jest dla nich miejsce, stanowiš one pierwszš linie frontu w przerobie
materii organicznej. Właœnie przerabiajš jš z formy złożonej i przy znacznym
jej nadmiarze na proste składniki. Czyli jš mineralizujš. Glony oczywiœcie
działajš razem z bakteriami.
Najtrafniej by był gdyby zabrał głos biolog zajmujšcy się fizjologiš glonów
i bakterii oraz podpowiedział nam strategię działania.



--
Pozdrawiam.
Marek Odrzywolski
Lublin
Marek Odrzywolski
 

Re: Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Waldeusz » Śr 08 wrz, 2004

Witaj Marku

- pozwol ze przytocze wycinki z twojej wypoeiwedzi

>Mam teraz zbiornik ze
>œwiatełkiem 0,5W/l, nawożony podrabianym TMG, sporo CO2, oraz koryguję
>wodę do podmiany dla P, K, Mg, Ca, Fe. Jedyny czynnik "nieroœlinny" to bardzo
>duże obcišżenie biologiczne spowodowane obfitym karmieniem sporej iloœci
>dużych ryb. Wahania N i P w granicach 5-20 i 0,5-2 nie majš dużych
i>mplikacji w rozroœcie glonów.

Oczywiscie nie neguje tego Marku, bo znam tez taki baniak ok. 100l
z oswietelniem T8 - 4x18W jednak jest ono IMO dosc mocno stlumine spora obsada wysokich roslin, pomimo P w okolicach 1ppm nie widac nadmiaru glonow.
Jesto to zbiornik stosunkowo "stary" w ktorym podmiany wody wynosza
ok. 10% tygodniowo - nawozony bardzo oszczednie,
rosliny choc moze nie najbardziej wymagajace - rosna dobrze

> Za to zauważyłem, że ma na ten rozrost duży
>wpływ obecnoœć bardziej złożonych elementów organicznych. Oczywiœcie zakładam
>pełny potrzebny skład mikro i makro.

Ten element nie ma u mnie zastosowania.
Akwa po restarcie w kwietniu czyli raptem 5 m-cy temu jest czyste.
Podloze jest czyste (bylo wymienione), a prefiltry przed sumpem ze zlozem biologicznym
wlot i wylot z komina dosc skutecznie wylapuja wszelkie resztki organiczne.
Na dodatek ich nie plucze tylko poprostu zmieniam (uzywam wlokniny sery)
Po zlozu biologicznym rowniez jest gesty filtr ktory zatrzymuje
powiedzmy sporadyczne "gluty" odrywajace sie ze zloza biologicznego.

Przy podmianach wody 50-60% tygodniowo - ok 8-10% dzienie
raczej ciezko mowic o nagromadzeniu _bardziej_zlozonych_elementow_organicznych.

>Powinniœmy zastanowić się jakš role pełniš glony w œrodowisku. No bo
>przecież jest dla nich miejsce, stanowiš one pierwszš linie frontu w przerobie
>materii organicznej. Właœnie przerabiajš jš z formy złożonej i przy znacznym
>jej nadmiarze na proste składniki. Czyli jš mineralizujš. Glony oczywiœcie
>działajš razem z bakteriami.

Z tym sie moge zgodzic jednak IMO w moim przypadku nie ma to (chyba) zastosowania,
ale opierajac sie na powyzszym powiedzialbym wrecz, ze w starym zbiorniku
ze stara woda (niewiele podmieniana) i napewno wiekszym udziale resztek organicznych
wlasnie mozna sobie pozwolic na wyzszy poziom fosforu bez nadmiernego rozwoju glonow
w tym wypadku jednak zbiornik niezbyt silnie oswietlony.

> Najtrafniej by był gdyby zabrał głos biolog zajmujšcy się fizjologiš glonów
>i bakterii oraz podpowiedział nam strategię działania.

Ha - pewnie tak, IMO duzo latwiejsze zadanie maja osoby profesjonalnie
hodujace glony:)) - (np. oczyszczalnie sciekow?) niz ci ktorzy "popedzaja rosliny"
w swoich akwariach i chca ich uniknac.

Ja sie zgadzam ze nie ma zlotego srodka i kazde akwa ma swoja filozofie
jesli ktos nie ma z tym klopotu to oczywiscie moze sobe pompowac P do akwa ile mu pasuje , ale wydaje mi sie malo prawdopodobne ze gdyby poziom P utrzymywal sie
powiedzmy (kompromisowo) w okolicach 0,1 ppm - rosliny wykazywalyby jego niedobor.

Dalej nurtuje mnie sprawa formy tegoz fosforu - chodzi o przyswajalnosc -
w ktorej znajduje sie on wlasnie w wodzie starych zbiornikow.
Sadze ze to moze byc nie to samo !! co dodanie np. KH2PO4 do porownywalnego poziomu.

To sa oczywiscie tylko takie moje "wolne przemyslenia"
w oparciu o skromne doswiadczenie zdobyte na wlasnych akwariach
ale ktos kto prowadzi baniaki w inny sposob moze miec oczywiscie swoje
i niekoniecznie zgodne - Stad zaproszenie do dyskusji.

Pozdrawiam
Waldeusz
Avatar użytkownika
Waldeusz
Poznaje temat
 
Posty: 81
Dołączył(a): Cz 04 wrz, 2003
Lokalizacja: Rzeszów
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez wik » Śr 08 wrz, 2004

Dołączam swoje skromne poparcie dla podejrzeń Waldeusza.

Po starcie mojego zbiornika (405) i początkowym ataku glonów nastąpiła długa faza "świętego spokoju". Zbiornik nawoziłem Planta Gainer Classic w ilościach zalecanych do podmian. I tyle, rośliny radziły sobie całkiem nieżle. Nie było żadnych objawów niedoborów. NO3 i PO4 na poziomach "prawie" mierzalnych. I to mnie wkurzało bo nie mogłem sobie "poużywać" :) z testami, no i nie miałem "przysłowiowego" 5-10/1,0-1,5
No to się postarałem o wszystkie potrzebne nawozy i teraz mam to co chciałem mieć :? nawet w miarę stabilne ALE GLONY TEŻ MAM w ilościach może nie katastroficznych, ale bardzo denerwujących :evil:

Od razu podejmuję działania obniżające N i P. Zobaczymy.
Jak mi glony zejdą do konspiracji to VIVAT NISKIE STANY !!!!
Avatar użytkownika
wik
Poznaje temat
 
Posty: 106
Dołączył(a): Wt 23 mar, 2004
Lokalizacja: Kalisz
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Mregal » Śr 08 wrz, 2004

Witam
Ja ostatnio zaczołem na poważnie z akwarystyką roślinną. Miałem braki Po4 no i po zastosowaniu Planta Gainer PRO Marco (zalecana dawka) Po4 skoczyło na 2,2 mg/l, niewiem czy to napewno od tego miałem wysyp glonów, bo takze troszke FE mi skoczyło (tez musze lać mniej FERRERO+ niż zaleca producent) Żelazo skoczyło na 1,0 mg/l i glony od razu się pojawiły.
Teraz zbiłem FE i PO4 i rośłinki troszke sie ruszyły, będe się starał ytrzymać po4 max 1,0-1,2 mg/l, a FE na poziomie 0,25-0,35mg/l i mam nadzieje ze będzie dobrze
Avatar użytkownika
Mregal
Poznaje temat
 
Posty: 81
Dołączył(a): N 25 sty, 2004
Lokalizacja: Pruszków
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Re: Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez mundi » Śr 08 wrz, 2004

W sierpniu nie było mnie dokładnie 21 dni. Po powrocie sytuacja
wygladala tak: w akwa 160l (0,6W/l) nitki; NO3=5 P=niezmierzalne.
Natomiast w 40l (0,75W/l) nitek zero a NO3=5 PO4= 5

--
Pozdrawiam!!!

Mundi
Gdynia
mundi
Początkujący
 
Posty: 2
Dołączył(a): Wt 30 gru, 2003
Lokalizacja: Gdynia
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Re: Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Marek Odrzywolski » Śr 08 wrz, 2004

Witam

Użytkownik "Waldeusz" <waldeusz@akwarysta-dot-pl.no-spam.invalid> napisał w wiadomoœci news:chm8tc$vj4$1@aip.pl...

Ten element nie ma u mnie zastosowania.
Akwa po restarcie w kwietniu czyli raptem 5 m-cy temu jest czyste.
Podloze jest czyste (bylo wymienione), a prefiltry przed sumpem ze
zlozem biologicznym
wlot i wylot z komina dosc skutecznie wylapuja wszelkie resztki
organiczne.


Mowišc o tych elementach miałem namysli czasteczki zwiazkow
chemicznych a nie drobiny widoczne okiem. Te czesci stałe stanowiaca
zawiesine nie maja bezposredniego wpływu na ilosc glonow do momentu
gdy wezma je w obroty bakterie. Swego czasu robiłem eksperymenty
polegajace na obserwowaniu nie zjedzonego pokarmu lub rybiej kupy :)
Zbiornik zaopatrzony w mikro i makro (N i P 10 i 1). Z poczatku nic sie nie
działo. Po pewnym czasie granula ta zaczeła pokrywac sie galaretowata
warstewka bakteryjna i to był poczatek glonowego ataku. Rozwijajace
sie na tej warstewce sinice stworzyły swoisty reaktor chemiczny. Dodam,
że sinice sie nie rozprzestrzeniały, a ograniczały sie do tylko tego miejsca.


Dalej nurtuje mnie sprawa formy tegoz fosforu - chodzi o przyswajalnosc -
w ktorej znajduje sie on wlasnie w wodzie starych zbiornikow.
Sadze ze to moze byc nie to samo !! co dodanie np. KH2PO4 do porownywalnego >poziomu.

Podejrzewam, że bakterie nie oferuja tylko P w formie przystepnej,
a własnie w formie organicznej. Moze jest tak, że glony stanowia pomost
w łancuchu fosforowym miedzy bakteriami, a roslinami.
Pewnym jest, ze do zycia glonow i roslin potrzebne sa te same podzespoły,
ale nie w takiej samej postaci. Zauwazyłem, ze rosliny jakby wyspecjalizowały sie w pobieraniu bardziej z
mineralizowanych składnikow
Najmniej kłopotow z glonami miałem z prawie zerowa obsada ryb i
calkowitym mineralnym kompletnym nawozeniem.



Ja sie zgadzam ze nie ma zlotego srodka i kazde akwa ma swoja filozofie
jesli ktos nie ma z tym klopotu to oczywiscie moze sobe pompowac P do akwa ile mu >pasuje , ale wydaje mi sie malo
prawdopodobne ze gdyby poziom P utrzymywal sie
powiedzmy (kompromisowo) w okolicach 0,1 ppm - rosliny wykazywalyby jego >niedobor.

Zgoda, ale niech ten fosfor pochodzi z czestych małych dawek KH2PO4.

Sprawa zapewne jest bardzo skomplikowana, a to co mozemy zmierzyc
naszymi testami jest bardzo mało miarodajne. To co, ze z pomiarow
wynika taka czy inna ilosc N i P widzimy niestety koncowy wynik przemian biologicznych, ktore moga się odbywac zapewne
roznymi drogami.
Jedyny wniosek jaki moge wysnuc co do własnych problemow glonowych
to: za duzo ryb, za duze, za duzo zarcia :D
No, ale juz moze niedługo stawiam, tak odwlekany, nowy baniak. roslinny




--
Pozdrawiam.
Marek Odrzywolski
Lublin
Marek Odrzywolski
 

Re: Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Waldeusz » Pt 10 wrz, 2004

Marek Odrzywolski napisał(a):Witam

Użytkownik "Waldeusz" <waldeusz@akwarysta-dot-pl.no-spam.invalid> napisał w wiadomoœci news:chm8tc$vj4$1@aip.pl...

Ten element nie ma u mnie zastosowania.
Akwa po restarcie w kwietniu czyli raptem 5 m-cy temu jest czyste.
Podloze jest czyste (bylo wymienione), a prefiltry przed sumpem ze
zlozem biologicznym
wlot i wylot z komina dosc skutecznie wylapuja wszelkie resztki
organiczne.


Mowišc o tych elementach miałem namysli czasteczki zwiazkow
chemicznych a nie drobiny widoczne okiem. Te czesci stałe stanowiaca
zawiesine nie maja bezposredniego wpływu na ilosc glonow do momentu
gdy wezma je w obroty bakterie.


Cytat nie jest pelny ;)
Poza IMO dosc skuteczna filtracja napisalem o duzych podmianach wody
czyli koncentracja tychze czasteczek chemicznych rowniez nie powinna byc duza.

Sprawa zapewne jest bardzo skomplikowana, a to co mozemy zmierzyc
naszymi testami jest bardzo mało miarodajne. To co, ze z pomiarow
wynika taka czy inna ilosc N i P widzimy niestety koncowy wynik przemian biologicznych, ktore moga się odbywac zapewne
roznymi drogami.
Jedyny wniosek jaki moge wysnuc co do własnych problemow glonowych
to: za duzo ryb, za duze, za duzo zarcia :D


Trudno abym sie mogl nie zgodzic z powyzszym...
jednak to nie wyczerpuje glownej intencji dyskusji
a mianowicie - lac fosfor do baniaka aby osiagnac poziom X
bo taki jest "uznawany" za prawidlowy czy nie.

Moim zdaniem - NIE

I moje koncowe wnioski :
Przedawkowalem fosfor powyzej tego, co byly w stanie "zjesc" rosliny
/a zjadly sporo/ czym bezposrednio dokarmilem glony.

Pozdrawiam
Waldeusz
Avatar użytkownika
Waldeusz
Poznaje temat
 
Posty: 81
Dołączył(a): Cz 04 wrz, 2003
Lokalizacja: Rzeszów
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Tyman » So 11 wrz, 2004

Witam

Moje pytanie , bedac w domu po urlopie zastales akwa zarosniete glonami mimo zadnego nawozenia fosforem wiec w czym tkwi problem???

Pozdrawiam
Tyman
Avatar użytkownika
Tyman
Zainteresowany tematem
 
Posty: 282
Dołączył(a): N 09 lis, 2003
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez Piotr » So 11 wrz, 2004

Cześć Tyman !
Nie jestem ekspertem ale może to nie fosforany są odpowiedzialne za pojwienie się glonów ! Może to poprostu pewna nierównowaga między P,N,Fe
Piotr
Poznaje temat
 
Posty: 105
Dołączył(a): Pn 21 lip, 2003
Lokalizacja: Pabianice
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

re:Fosfor oraz glony - kolejne mity ?

Postprzez radzio222 » Śr 15 wrz, 2004

Ja rowniez mam problem z nitkami, dusza mi szczegolnie heteranhere i glossostigme. Ostatnio chorowalem i przez 1,5 tygodnia nie podmienialem wody (normalnie robie to co tydzien ok 15%). Przy czym nawozilem codziennie 8ml/120l nawozu symf. zlotej+k2so4+chelat Fe. Nitki poprsotu dostaly totalnego speeda - bylem zszokowany. zamierzam teraz podmieniac przez miesiac wode 2xtydzien 15% i zmniejszyc nawoz do 5ml/120l. Zobacze co sie dzieje. Generalnie roslinki babluja - zobacze dzisiaj po pracy - bo wczoraj wieczorem zmienilem zacier, wiec moze byc ostro. Vallisnerie przycinam co 3 dni, kabombe o polowe co 2 tygodnie. Ceratopteris wogole nie dosc ze dziala jak napowietrzacz to coraz to przerosniete sadzonki wywalam i odrywam od nich malutkie i tak co tydzien, ostatnio ruszyla tez ludwigia repens i nitek na niej coraz mniej. Niestety jezycznik rosniebaaardzo powili i tam nitek jest najwiecej, heteranhera tez spowolnila wzrost bo cala jest w nitkach i podobnie Hydrocotyle leucocephala ale ta powoli zaczyna odbijac choc nie wszystkie klacza. Moje krewetki nie daja rady tym glonom. Jednak moze czestsze podmiany zatrzymaja wzrost tych nitek i dadza odsapnac roslinom...
radzio222
Początkujący
 
Posty: 25
Dołączył(a): Śr 14 lip, 2004
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Dulbeb » Pn 27 wrz, 2004

To ja od siebie dorzucę, bo też walczę z glonami.

Przez błedy w nawożeniu (o wiele za dużo) miałem przy starcie akwarium gigantyczną plage zielenic nitkowatych. Masakra po prostu.
Zacząłem walczyc z nimi konwencjonalnie - codzienne podmiany po 10%, delikatne nawożenie, NO3 ustabilizowałem na poziomie 5-10ppm. Kuracja dawała dobre efekty, ale nie do końca - plaga została opanowana, ale nadal nitki ładnie rosły (SD rośliny też).
Wtedy postanowiłem spróbować z PO4, kupiłem test i KH2PO4. Mierzę - zero. Zaczałem po trochę dodawać, i przez pierwszy tydzień rośliny zżerały wszystko co wlałem (musiały być nieźle wygłodzone ;-), później już mniej, i starałem się utrzymać PO4 w okolicach 0,5-1ppm. Po kolejnym tygodniu nitki zniknęły ZUPEŁNIE. Ani grama, może tylko troszkę we wgłebce.

Niestety, wraz z odejściem zielenic nikowatych pojawiły się zielenice w postaci twardych plamek, i delikatny łatwy do usunięcia osad na szybach. I tych sie nie potrafię pozbyć.

Chyba przyjdzie odciąć PO4 i spróbować czy to coś da. Już wolalem nitkowate - łatwiej je było usunąć ;-)
Avatar użytkownika
Dulbeb
Początkujący
 
Posty: 32
Dołączył(a): Pt 26 gru, 2003
Lokalizacja: Kraków
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Następna strona

Powrót do Glony i ich zwalczanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości