Filtr podżwirowy w akwariach roślinnych

Filtr podżwirowy w akwariach roślinnych

Postprzez salezy » Śr 30 lip, 2003

Czy warto zainstalować taki filtr? Spróbuję odpowiedzieć na tak postawione pytanie, poprzez przytoczenie zalet oraz wad takiego filtra. Wiedza uzyskana na podstawie informacji z netu i własnego doświadczenia.
Zalety:
- nie ma stref beztlenowych
- silnie toksyczny amoniak rozkładany jest do azotanów, nie tworzy się
siarkowodór, nie ma konieczności wymiany dużych ilości świeżej wody (ja osobiście wymieniam ok. 5-10 procent raz na tydzień i NO3 wynosi 0)
- wolno działający filtr działa jak ogrzewanie denne (dostarczając z wody
do żwiru substancji mineralnych i tlenu
- bardzo duża powierzchnia filtracyjna w początkowym okresie działania
akwarium, kiedy filtracja biologiczna jest bardzo potrzebna
- w późniejszym okresie czasu w akwarium holenderskim można zrezygnować z
ciągłej pracy głowicy pompującej wodę spod żwiru wykorzystując filtr
podżwirowy do nawożenia podłoża dzięki czemu rośliny będą się rozwijać, a glony z braku makro- i mikroelementów wyginą. Praktycznie brak problemu z glonami.
- silne przerabianie substancji organicznych powoduje zauważalne przez rośliny zwiększenie się produkcji dwutlenku węgla i obniżenie PH.
Wady:
- nie można dodawać do podłoża gliny, ziemi, torfu, ani nawozić kulkami glinianymi itp. gdyż filtr akwarystyczny szybko się zapycha
- podłoże nie może być zbyt drobne (np. piasek), gdyż wpada w siatkę i również zapycha filtr
- powinno postępować się ostrożnie z większymi dawkami nawozów, szczególnie jeśli zawierają fosfor, gdyż przedostający się przez podłoże trafia prosto do wody w zbyt dużej ilości, co może szkodzić rybkom (szczególnie tym dennym)
- niektóre rośliny będą się słabiej rozwijać, ponieważ z podłoża wypłukuje się fosfor, potas i związki azotowe, a co za tym idzie roślina jest zmuszona pobierać te substancję całą swoją objętością
- utrudnione jest pobieranie mikroelementów dlatego wskazane jest nawożenie niewielkimi ilościami mikroelementów
- estetyka (miejsce w akwarium) - dno musi być o kilka cm grubsze i jeśli nie ma się od przodu osłonki, to nie wygląda to najpiękniej
- rośliny o słabym systemie korzeniowym często wypływają (przy zbyt małej warstwie żwiru)
- filtr denny się zapycha (zwłaszcza oddalone miejsca od wlotów kominowych), a jeśli woda znajdzie sobie jakieś inne wejście blisko wlotu kominowego, to filtr podżwirowy przestaje działać
- ogólnie największą wadą są wymagane częste czyszczenia filtra akwarystycznego (raz na 3-4 tygodnie).

A jakie są Wasze opinie?
Ostatnio zmieniony So 02 sie, 2003 przez salezy, łącznie zmieniany 1 raz
Avatar użytkownika
salezy
Początkujący
 
Posty: 16
Dołączył(a): N 29 cze, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

NIE POLECAM !!!

Postprzez Tomasz Idzikowski » Cz 31 lip, 2003

Według mnie nie powinieneś montować takiego filtra. Poprostu powiem ci, że nie jest to najlepsze rozwiązanie i jest bardzo niewygodne gdy musisz go często czyścić. No, ale co ja będę ci truł. Możesz sobie poczytać na stronce www.aquawiadomosci.of.pl tam jest artykuł na temat różnych filtrów do akwa. Ja osobiście nie polecam.
Tomasz Idzikowski
Początkujący
 
Posty: 49
Dołączył(a): Cz 03 lip, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Re: Filtr podżwirowy w akwariach roślinnych

Postprzez Marcin Baranowski » Cz 31 lip, 2003

- nie ma stref beztlenowych


Myślę, że w warunkach akwarium roślinnego nie może raczej być mowy o strefach beztlenowych. No może w przypadku użycia grubej warstwy piasku jako podłoża coś by się mogło wytworzyć. Rośliny pompują przez korzenie do podłoża duże ilości tlenu.

- silnie toksyczny amoniak rozkładany jest do azotanów, nie tworzy się siarkowodór


W przypadku akwarium roślinnego także i to nie jest chyba problemem. Filtracja biologiczna ma tu znacznie mniejsze znaczenie niż w tradycyjnym zbiorniku. Rośliny jako źródło azotu preferują biowem kationy amonowe.

nie ma konieczności wymiany dużych ilości świeżej wody


A dlaczego filtr podżwirowy miałby mieć taki efekt? Możesz to trochę rozwinąć?

- wolno działający filtr działa jak ogrzewanie denne (dostarczając z wody do żwiru substancji mineralnych i tlenu


To rzeczywiście mogło by mieć korzystny wpływ. Ale z drugiej strony jak sam zauważyłeś taki filtr zapobiega również kumulacji nutrientów w podłożu przez co ogranicza ich dostępność dla korzeni. Osobiście jestem raczej negatywnie nastawiony do filtrów podżwirowych. Ale z drugiej strony mój kolega miał taki przez dosyć długi czas i rośliny rosły mu całkiem nieźle. Spory o to czy w zbiornikach roślinnych należy stosować tego typu filtrację trwają już chyba od dziesięcioleci.
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 746
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez salezy » Pt 01 sie, 2003

Cytat:
nie ma konieczności wymiany dużych ilości świeżej wody
--------------------

A dlaczego filtr podżwirowy miałby mieć taki efekt? Możesz to trochę rozwinąć?
--------------------
Ponieważ cała powierzchnia dna akwarium działa jak jeden wielki filtr akwarystuczny, gdzie bakterie przerabiają NHO3 na NHO2. Dzięki czemu nie ma dużego stężenia NO3. W ten sposób nie ma konieczności wymieniania dużych ilości świeżej wody w akwarium. Przy wymianie ok. 5 do 10 procent wody w miom baniaku stężenie NO3 wynosi 0.
Dlatego - tak mi sie wydaje - jak na wstępie, ale może się mylę .
Ostatnio zmieniony So 02 sie, 2003 przez salezy, łącznie zmieniany 1 raz
Avatar użytkownika
salezy
Początkujący
 
Posty: 16
Dołączył(a): N 29 cze, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Marcin Baranowski » Pt 01 sie, 2003

Dlaczego piszesz "NHO3" a nie NO3? Przy dużej ilości roślin, nawożeniu CO2 i odpowiednim oświetleniu nie ma się co martwić o kumulację azotanów. Mało tego zazwyczaj trzeba podawać spore ich ilości. Nie jestem ekspertem od przemian azotowych ale wydaje mi się że filtr podżwirowy nie jest skutecznym denitratorem. Powoduje chyba zbyt mocne natlenienie podłoża. Piszesz, że poziom NO3 wynosi u ciebie zero, powinieneś szybko coś z tym zrobić bo twoim roślinom na dłuższą metę nie wyjdzie to na dobre. W akwariach roślinnych podmiany wody mają inny cel niż w zwykłych zbiornikach. Chodzi tu raczej o zapobieżenie kumulacji niewykorzystanych pierwiastków podawanych z nawozem oraz o obniżenie poziomu DOC (rozpuszczeony węgiel organiczny) na który mogą się składać np. związki chelatujące i przeróżne substancje wydzielane przez rośliny oraz powstające na innych drogach.
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 746
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez salezy » So 02 sie, 2003

Dzięki Marcin za Twoją opinię i korektę ;-). Jednak zostanę przy swoim zdaniu. Wyjaśniam: podłoże może nie jest skutecznym biologicznym denitryfikatorem. Ale jak wiadomo, proces denitryfikacji zachodzi w warunkach beztlenowych, przede wszystkim w wodzie zawierającej świeże substancje organiczne (resztki pokarmu, odchody rybek) i nawet przy małym przepływie wody przez filtr podżwirowy bakterie nitryfikacyjne oraz bakterie autotroficzne i tak robią tam swoją powinność, gdyż wspomagają (główny filtr) w rozkładzie związków azotowych. Dzięki czemu w akwarium następuje przyspieszony proces nitryfikacji podłoża, czyli utleniania amoniaku i azotanów do azotynów. Co do roślinek, to częściowo masz rację. Nie udało mi się utrzymać przepięknych i drogich roślinek np. rotali macrandri czy polygonum, choć do końca nie jestem przekonany, czy to wina filtra podżwirowego, natomiast wszystkie inne rośliny rosną mi jak zwariowane (no może poza anapogetonem, który jeszcze choruje po amputacji części korzenia). Pozdr.
Avatar użytkownika
salezy
Początkujący
 
Posty: 16
Dołączył(a): N 29 cze, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Marcin Baranowski » So 02 sie, 2003

Nie twierdzę wcale, że zastosowanie filtra podżwirowego uniemożliwia dobry wzrost roślin. Wydaje mi się tylko, że w akwarium roślinnym zastosowanie tego typu filtracji nie przynosi jakiś specjalnych korzyści, które zrównoważyłyby wymienione przez ciebie wcześniej, czysto praktyczne wady. Jeżeli taka filtracja wspomagałaby proces denitryfikacji to nie chciałbym jej mieć w swoim zbiorniku, i bez tego muszę podawać spore ilości azotanów. Co do kwestii lepszej nitryfikacji w podłożu to nie jestem pewien czy roślinom przynosi to korzyści. Obecność kationów amonowych w podłożu jest moim zdaniem pożądana, gdyż rośliny preferują właśnie to źródło azotu (wiąże się to z mniejszymi nakładami energii, azotany i tak muszą zostać w roślinie zredukowane do NH4+). Korzystne byłoby to jednak tylko dla roślin, które mają bardziej rozbudowany system korzeniowy. Cóż, to oczywiście tylko moje spekulacje. Praktyka dowodzi, że można mieć fajne akwarium z filtrem podżwirowym i bez niego. Jeżeli więc taka filtracja ma jakieś wady to nie są one na tyle poważne, żeby jakoś szczególnie zaszkodzić roślinom. Tak na marginesie to chyba równie dobrze można się spierać o to co było pierwsze: jajko czy kura? :)
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 746
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Filtr podżwirowy

Postprzez Grabson » N 12 paź, 2003

Witam

Proszę może pomyśleć o odwróceniu obiegu wody - wodę pompować przez komin pod żwir. Zalety wynikające z obiegu wody (tlen, temperatura etc.) pozostają, znika zaś problem zapychania się i powstawania 'martwych miejsc'. Woda pobierana z akwarium filtruje się w filtrze np. zewnętrznym (który zdecydowanie łetwiej czyści się :), zaś 'czysta' pompowana jest przez kompin w dno, które działa jako kolejny etap filtracji. Dodatkowo można podawać różne rzeczy dla roślin właśnie przez komin pod żwir, jak np. wspomniane przez pana gliniane kule z nawozem.
Sam korzystam z takiego rozwiązania zaledwie od 3 miesięcy, ale mogę już stwierdzić, że rośliny rosną dobrze (mam wrażenie, że lepiej niż przed zastosowaniem filtra dennego). Używałem nawozu w postaci glinianych kul JBL'a, które wrzucałem do komina. Wartki strumień w kominie porywał je w dół, rozdrabniał i po pewnym czasie z całej (!) powierzchni dna powoli uniosła się 'lekka mgiełka'. I tu kolejna zaleta filtra dennego - woda wydostająca się przez tak dużą powierzchnię ma bardzo małą prędkość (prawie niezauważalną), przez co można chodować rośliny lubiące 'spokój' (i nie rozwijają się gatunki glonów lubiącye silny strumień wody).
Problemem, jaki może wystąpić przy użyciu filtra dennego, to temat przesadzania roślin - pod żwirem znajduje się ruszt, w który mogą powłazić korzenie.
Grabson
Początkujący
 
Posty: 3
Dołączył(a): N 12 paź, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez JakubikF » N 12 paź, 2003

Grabson!!! Ciekawe ciekawe. Naprawdę nowatorskie ! Ja jednak mam pewną dygresję :>. Czy w naturalnym środowisku istnieje odpowiednik filtra podżwirowego (tego, gdzie woda jest zasysana przez podłoże)? Sądzę, że nie. Uważam zatem, że i taki nie powinien być stosowany w akwariach. Wiem, że zaraz podniosą się głosy, iż to nie jest naturalny ekosystem, ale... np dodawanie nawozów, podmiana wody są zabiegami jakby naturalnymi dla ROŚLIN i potrzebnymi w zamkniętym oraz tak ograniczonym akosystemie. Natomiast działanie filtra nie jest naturalne dla roślin. Zakladać trzebaby, że nie są one dp tego przystosowane. Zaden ekosystem nie pozwala na obieg materii tą drogą.
JakubikF
Poznaje temat
 
Posty: 71
Dołączył(a): N 12 paź, 2003
Lokalizacja: Koszalin
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Grabson » Śr 15 paź, 2003

Witaj JakubikF. I o to chodzi żeby mieć dygresje, polemiki i takie tam - nie brakuje wtedy tematów do rozmowy, a i czasami do wspaniałych wniosków dojść można :)
Pragnę zauważyć (ale mogę się mylić:) że woda w naturalnym zbiorniku, jakim jest np. jezioro bierze się zarówno z opadów, dopływów (np. rzeczki), ale również z ziemi, w której znajdują się jej pokłady (wystarczy wykopać głębszy dołek, aby przekonać się :).
Pragnę również zwrócić uwagę, że w zastosowanym przeze mnie filtrze woda pompowana jest do akwarium przez podłoże, a nie zasysana. Wydaje mi się, że to rozwiązanie ma więcej plusów (o czy napisałem poprzednio) i powiedzmy bardziej zbliżone jest do warunków naturalnych.
Oczywiście należy pamiętać, aby przepływ wody przez podłoże był powolny - ja zastosowałem rozgałęzienie (trónik) na rurze wylotowej z filtra zewnętrzego i część wody idzie w deszczownię, a część przez komin pod żwir.
Z ciekawostek obydwa typy filtrów podżwirowych ('zasysający' i 'pompujący') ma w swojej ofercie uznana firma Eheim, choć ja akurat użyłem do budowy filtra rusztu (płytek) i komina firmy Hagen, która sprzedaje go jako 'zasysający' (ja różnicy w budowie obydwu typów nie dostrzegam).
Grabson
Początkujący
 
Posty: 3
Dołączył(a): N 12 paź, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez salezy » Pn 20 paź, 2003

Grabson! Nieźle kombinujesz, ale odchody rybek siłą grawitacyjną opadają w dół. Jak sam wiesz, żaden filtr wodny nie jest w stanie wypchnąć zanieczyszczeń ponad kamienie, po prosu nie są tak silne, by wypchnąć je w górę.
Swoją drogą warto spróbować, nic się przecież nie traci.
Pozdr.
Avatar użytkownika
salezy
Początkujący
 
Posty: 16
Dołączył(a): N 29 cze, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Skurwman » Wt 21 paź, 2003

Nieźle kombinujesz, ale odchody rybek siłą grawitacyjną opadają w dół. Jak sam wiesz, żaden filtr wodny nie jest w stanie wypchnąć zanieczyszczeń ponad kamienie, po prosu nie są tak silne, by wypchnąć je w górę.


Witaj Darku

Przeciez nie używasz filtra dennego po to zeby nie czyscić podłoża z odchodow i resztek ?
Od niedawna jestem posiadaczem dennego w który pompuje wode kubełkiem. Narazie zdania na ten temat nie mam ale jak coś bede wiedzial napisze.
Avatar użytkownika
Skurwman
Poznaje temat
 
Posty: 105
Dołączył(a): Cz 26 cze, 2003
Lokalizacja: Konstancin
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez salezy » Cz 23 paź, 2003

M.in. po to stosuje się f. podżwirowy, by mieć mniej roboty z podmianami dużych ilości wody, a odchody rybek powodują właśnie, że tą wodę trzeba częściej podmieniać.
PS! Jak tam sie sprawują moje roślinki Tomku?
Avatar użytkownika
salezy
Początkujący
 
Posty: 16
Dołączył(a): N 29 cze, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez JakubikF » Cz 23 paź, 2003

Pragnę zauważyć (ale mogę się mylić:) że woda w naturalnym zbiorniku, jakim jest np. jezioro bierze się zarówno z opadów, dopływów (np. rzeczki), ale również z ziemi, w której znajdują się jej pokłady (wystarczy wykopać głębszy dołek, aby przekonać się .


Ja bym się kłucił, czy wody podziemne mogą dorównywać siłą temu, co fundujesz swoim roslinom pompując wodę do podłoża. NIe chcę jednak starać się przekonać Ciebie, że ten filtr jest zły, skoro spełnia twoje oczekiwania i podrzeby. Według mnie jest po prostu nienaturalny :) ...
JakubikF
Poznaje temat
 
Posty: 71
Dołączył(a): N 12 paź, 2003
Lokalizacja: Koszalin
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Gość » Pt 24 paź, 2003

M.in. po to stosuje się f. podżwirowy, by mieć mniej roboty z podmianami dużych ilości wody, a odchody rybek powodują właśnie, że tą wodę trzeba częściej podmieniać.


Witaj
Osobiście uważam ze podmian wody nie należy sie bac i należy to robić jak najcześciej i w jak największych ilościach (oczywiście w miare rozsądku). Filtr denny który ma nas wyręczać w usuwaniu odchodów i resztek pokarmowych bądź obumarlych cześci roślin szybko się zapcha a to juz jest spory problem.

A teraz kilka spostzrezen odnoście dennego ktory mam u siebie :-))

Zbiornik wystartował od nowa i po dwóch tygodniach pierwsza przycinka i pierwsze wnioski. Sagittaria korzenie długie jak cholera bialusienkie przez co szybsza adaptacja nowych warunków (tyczy wszystkich gatunków z typowym ukladem korzennym).
Nigdy wcześniej nie miałem takich przyrostów zwartek (zwartki najbardziej odczuły filterek :-) ). A teraz najważniejsze :-)) przy moim (w sumie małym) oświetleniu rośnie jak trza glossostigma (oczywiscie wszystko jest względne).


Reasumując :-) z czystym sumieniem polecam wszystkim denny i myśłe że dzieki niemu nie potrzeba stosowac nawozów stałych typu laterit.

Dalsze spostrzezenia wkrótce.

PS. Darku Twoje roślinki nie znalazły miejsca na dłuzszą mete w moim baniaczku.
W sumie to bylo ich zbyt mało zeby utworzyć z nich ładną kompozycje.
Niedlugo coś napewno bede miał ale jak na razie to walcze z pędzelkowatymi :-( (to jest już inny temat).
ale jak znikną to dam znac i weźmiesz sobie troche zielska :-)
Gość
 

Postprzez Skurwman » Pt 24 paź, 2003

Wybaczcie ale te gośc wyzej to ja i zapomniałem sie zalogowac :-(
Avatar użytkownika
Skurwman
Poznaje temat
 
Posty: 105
Dołączył(a): Cz 26 cze, 2003
Lokalizacja: Konstancin
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez salezy » Pt 24 paź, 2003

Rozpocząłem ten temat, więc jestem Wam winny parę dodatkowych uwag.
Moja rada jest taka: Filtr podżwirowy jest dobry, ale raczej do zwykłych akwariów, gdzie podłoże nie przekracza 5 cm. Przy 10 cm – tak jak u mnie będą kłopoty z cyrkulacją wody. Marcin B. ma rację, że f.podżwirowy nie nadaje się raczej do holendrów, bo jest za dużo roboty z czyszczeniem ciągle zapychającego się filtra akwarystycznego.
Natomiast jest jeszcze inna ważna przyczyna stosowania przeze mnie f.podżwirowego, o której nie wspomniałem. Nie każdy ma wodę w kranie taką, by można było ją podmieniać w dużych ilościach. Moja woda w kranie jest paskudna (Warszawa). By podmieniać wodę muszę uzyskiwać miękką z osmozy i jeździć po wodę oligoceńską, a z tym mam trochę kłopotu, bo woda jest ciężka i nie chce mi się co tydzień targać 40-50L wody. Dlatego wolę wyczyścić filtr akwarystyczny raz na 2 tygodnie i wymieniać do 10procent wody tygodniowo niż czyścić filtr akwarystyczny raz na 3 miesiące i co tydzień podmieniać ok. 25-30proc. wody.
A teraz dalsza część postu jest do Tomka, choć może nie tylko.

Tomku! Jak w każdym akwarium, tak i w moim w przeszłości zagnieździły się w pewnym momencie glony, bowiem popełniłem kilka błędów. Największym z nich było przenawożenie i zbyt długi dzień naświetlania. Roślinki rosły jak zwariowane, ale niestety nie były w stanie przerobić dodatkowego nawozu i wtedy…. no właśnie…. do akcji ruszyły glony, które chętnie się odżywiały dodatkowymi nawozami. Roślinki obrosły zielonymi, długimi na ok. 2cm nitkami. Moja walka z nimi trwała ze 2 miesiące, ale zakończyła się sukcesem. Co zrobiłem? 1-Przestałem nawozić roślinki, 2-wpuściłem kilka kosiarek, 3-zmiękczyłem wodę (deszczówka, później osmoza), 4-skróciłem dzień oświetlania z 16 do 14h, 5-przegłodziłem rybki, 6- uruchomiłem wcześniej zainstalowany filtr podżwirowy, którego nie używałem właśnie przez ciągłe zapychanie. Obecnie prawie nie stosuję żadnych nawozów. Owszem, czasem podam parę kropel Ferroopolu JBLa lub Humvit-Bio z azotem i fosforem (nawóz ogrodowy), ale jak wspomniałem, jest to parę kropel raz na… może 2 tygodnie. Dla uzupełnienia żelaza włożyłem kilka zardzewiałych śrubek pod korzenie każdej roślince.
I jak na razie… odpukać mam spokój z glonami
PS! Jak coś będziesz miał ciekawego, to znasz mój mail. Możemy się wymienić zieleniką.
Pozdr.
Avatar użytkownika
salezy
Początkujący
 
Posty: 16
Dołączył(a): N 29 cze, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Skurwman » N 26 paź, 2003

Wtopeczka

To i ja tyż trszke dożuce od siebie.

Nie powinniśmy traktować filtra dennego jako urządzenie do czyszczenia wody (oczywiście efektem "ubocznym" tegoż urządzenia jest większa powierzchnia która i tak jest nam niepotrzebna w roslinnym akwa). Urządzenie to IMO jest przede wszystkim do roślinnych :-) iż różnice temperatur pomiędzy dnem, tonią a powierzchnią wody są minimalne. Po dodaniu nawozów wszystko nam sie ładnie miesza i siłą rzeczy rośliny błotne pobierają składniki korzeniami w większych ilościach niż bez rusztów pod żwirem.

Oczywiscie jeśli zakładamy ze taki "filtr " ma nas wyręczyć w czyszczeniu wody to oczywiscie jest bezsensowne jego stosowanie bo przeciez przy pelnej obsadzie ryb zapcha sie szybko ato nie jest ułatwienie ;-)

Szczerze polecam z czystym sumieniem :-)
Avatar użytkownika
Skurwman
Poznaje temat
 
Posty: 105
Dołączył(a): Cz 26 cze, 2003
Lokalizacja: Konstancin
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Waldek » N 26 paź, 2003

Wydaje mi się, że wolny przepływ wody i gruba warstwa podłoża to zaleta przy stosowaniu filtra podżwirowego. Sam mam dwa akwaria jedno z filtrem podżwirowym drugie bez. Jeśli się leje się nawozy tylko do wody to lepiej jest mieć filtr podżwirowy. Jeśli wspiera się bardziej wymagające rośliny tabletkami nawozowymi (pod podłoże) to lepiej jest bez filtra podżwirowego. Nigdy jeszcze nie czyściłem generalnie filtra podżwirowego i nie wiedziałbym nawet jak się do tego zabrać. Gdy miałem małe oświetlenie i bez CO2 to odmulając akwarium przeciskałem w niektórych miejscach wąż przez żwir i wsysałem muł spod kratek podżwirowych. Obecnie nie odmulam a tym bardziej nie czyszczę filtra. Filtr taki ma jednak poważną wadę, która została już tu wskazana. W żadnym razie nie należy umieszczać mocno korzeniących się roślin na kratkach podżwirowych, bo później nie można ich wyrwać bez zrujnowania akwarium. Obecnie silniej ukorzenione rośliny odcinam równo z powierzchnią dna. W poprzednich postach było tu kilka przejęzyczeń, które chciałbym sprostować. Filtr podżwirowy dostarcza tlenu do podłoża (którego jak już w spomniano w podłożu akwariów roślinnych z CO2 i silniejszym światłem nie brakuje). bakterie tlenowe utleniają jony amonowe do azotynów a końcowym produktem przemian są azotany. W środowisku beztlenowym azotany są redukowane do azotynów te do jonów amonowych a końcowym produktem przemiany materii jest wolny azot atmosferyczny (pominąłem tu rolę pH). Nie wiem dlaczego (mimo innych opini grupowiczów) nie sprawdziła mi się natomiast koncepcja wlewania nawozów przez komin nieczynnego filtra. Nawozy były wtedy pobierane głównie przez rośliny rosnace w pobliżu kominka. Nie zmniejszyła się też ilość glonów. Być może przerwa w działaniu filtra zaburzyła tylko na jakiś czas równowagę w akwarium, ale ja przywróciłem cyrkulację przez filtr podżwirowy zmniejszając ilość wody przepływającej przez podłoże. Polecam filtr podżwirowy szczególnie do akwariów z światłem poniżej 0,5 W/l wody, bez dwutlenku węgla i dużą obsadą ryb. W takich warunkach tylko przy użyciu takiego fitra można mieć zdrowe korzenie roślin. Przy innych typach akwariów można mieć filtr podżwirowy na 1/3 dna akwarium z przodu gdzie nic nie rosnie lub rosną niskie roślinki.

Pozdrawiam

Waldek
Avatar użytkownika
Waldek
Zainteresowany tematem
 
Posty: 280
Dołączył(a): So 28 cze, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez salezy » Wt 28 paź, 2003

Chyba nie myślisz Waldi, że ja co 2 tygodnie czyszczę filtr podzwirowy???!!!
Avatar użytkownika
salezy
Początkujący
 
Posty: 16
Dołączył(a): N 29 cze, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Następna strona

Powrót do Filtracja, Uzdatnianie wody, Testy wody, Ogrzewanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron