375l - Dominik Gąsiorek - "Ucieczka z tropiku"

Blogi z działu "Roślinne - Aqua Art Challenge" nie odświeżane dłużej niż 2 miesiące, akwaria zlikwidowane

Postprzez adams750 » Cz 07 mar, 2013

2pac01 napisał/a:

Zamiast podnosić obniż...10 przez podmianą wystarczy w zupełności...


Widzę że zmieniłeś trochę strategię co do N bo pisałeś w moim wątku aby trzymać go wysoko nawet do 20ppm, ale dzięki za podpowiedź będę miał na uwadze :wink:
Avatar użytkownika
adams750
Znający temat
 
Posty: 1353
Dołączył(a): Cz 02 lut, 2012
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Dominik Gąsiorek » Cz 07 mar, 2013

20 nie zaszkodzi ale dla lepszego wybarwienia lepiej trzymać niżej...w Twoim wątku rzeczywiście podpowiadam większy poziom no3 ale ma to ja celu wykluczenie na 100% niedoborów azotu...jeżeli dalsze zwiększanie nie pomaga to lepiej zrobić krok w tył...
Avatar użytkownika
Dominik Gąsiorek
Moderator
 
Posty: 1920
Dołączył(a): Wt 27 kwi, 2010
Lokalizacja: Kobiernice
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Dijkstra » Cz 07 mar, 2013

Zajawka smakowita... nie bądź wstydliwy jak panienka, daj całość ;]
Czyli jednak da się coś czerwonego na żwirze uchować.
Avatar użytkownika
Dijkstra
Znający temat
 
Posty: 1072
Dołączył(a): Wt 27 kwi, 2004
Lokalizacja: 3miasto
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez adams750 » Cz 07 mar, 2013

Czyli jednak da się coś czerwonego na żwirze uchować.


Wszystko się da tylko trzeba chcieć i dążyć do tego celu aby to osiągnąć :razz:
Avatar użytkownika
adams750
Znający temat
 
Posty: 1353
Dołączył(a): Cz 02 lut, 2012
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Ulvhedin » Cz 07 mar, 2013

Dominiku, za blyxą widać takie spore licie, to pewnie jakaś crypcia co? hmm czekam na całość ;)
Ulvhedin
Znający temat
 
Posty: 1130
Dołączył(a): N 27 gru, 2009
Lokalizacja: Bieruń
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Dominik Gąsiorek » Pt 08 mar, 2013

Hehehe...jest...
Avatar użytkownika
Dominik Gąsiorek
Moderator
 
Posty: 1920
Dołączył(a): Wt 27 kwi, 2010
Lokalizacja: Kobiernice
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Dijkstra » Pn 18 mar, 2013

Co z tą obiecaną aktualizacją? Zajawka była, a dalej co?
Avatar użytkownika
Dijkstra
Znający temat
 
Posty: 1072
Dołączył(a): Wt 27 kwi, 2004
Lokalizacja: 3miasto
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez adams750 » Pn 18 mar, 2013

Akwarystyka uczy cierpliwości dajmy czas koledze :wink:
Avatar użytkownika
adams750
Znający temat
 
Posty: 1353
Dołączył(a): Cz 02 lut, 2012
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Dominik Gąsiorek » Śr 20 mar, 2013

ze względu na brak komputera z powodu awarii laptopa i przedłużającej się naprawy ostatnio nie aktualizowałem wątku ale jakoś udało mi się z telefonu załadować fotki na imageshacka...widzę że społeczeństwo dusi więc prezentuje zbiornik po bardzo mocnej przycince...więcej napiszę niebawem :)

DSC_0082.jpg
DSC_0083 (2).jpg
DSC_0084 (2).jpg
DSC_0086 (2).jpg
DSC_0090.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Dominik Gąsiorek
Moderator
 
Posty: 1920
Dołączył(a): Wt 27 kwi, 2010
Lokalizacja: Kobiernice
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez polakko 78 » Śr 20 mar, 2013

Ładnie...jutro wpadam na kawkę... :mrgreen:
polakko 78
Aktywny użytkownik
 
Posty: 564
Dołączył(a): N 04 kwi, 2010
Lokalizacja: Pilaszków/OżarówMaz.
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez emil82 » Śr 20 mar, 2013

No i się doczekaliśmy. Zbiornik po bardzo mocnej przycince, to ciekaw jestem jak to wygląda przed :) Rewelka !!!
Avatar użytkownika
emil82
Zainteresowany tematem
 
Posty: 185
Dołączył(a): So 29 gru, 2012
Lokalizacja: Piaseczno
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez adams750 » Śr 20 mar, 2013

Dominiku nic dodać nic ująć po prostu KAWAŁ dobrej roboty baniaczek jest super :wink:
Avatar użytkownika
adams750
Znający temat
 
Posty: 1353
Dołączył(a): Cz 02 lut, 2012
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez SuzereN » Śr 20 mar, 2013

Ekstra, zbiornik z charakterem. Troszke gęsto na środku i tak ciemno ale zakładam że to realizacja z góry ustalonej aranżacji. Kondycja roślin jest wyborna ;]

Każda odsłona tego zbiornika to czysta rozkosz dla oczu :)

Pozdrawiam, Kamil.
Avatar użytkownika
SuzereN
Zainteresowany tematem
 
Posty: 161
Dołączył(a): Pn 11 kwi, 2011
Lokalizacja: Kraków
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez eshaton » Śr 20 mar, 2013

Z tym krowim plackiem który gdzieś polecałeś :mrgreen: naprawdę bardzo dobre efekty.
eshaton
Poznaje temat
 
Posty: 106
Dołączył(a): Pn 03 sty, 2011
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Dominik Gąsiorek » Cz 21 mar, 2013

Dziękuję wszystkim za miłe słowa...krowi placek to jeden z moich największych sekretów ;) jednak mnie ten baniak jeszcze nie podnieca...przez ostatnią zmianę nawożenia nie dobrałem jeszcze odpowiedniego poziomu mikro i część krzaków nie wygląda jak powinna...mimo wszystko nie jest źle...od 2 tygodni podaję takie dawki nawozów rozbite na 6 dni:

NO3 17 ppm
PO4 1,7 ppm
K 10 ppm z KNO3 i 5 ppm z KCL
Mg 6 ppm
Planta Gainer Classic 40ml
Planta Gainer Ferro+ 30ml (0.42 ppm)

testy przed podmianą wykazały mocne 10ppm no3 i ok 0.3 ppm PO4...jeżeli tendencja się utrzyma obniżę lekko no3...zaczynam pojmować metodę limitowania fosforu...to naprawdę działa...co do Planta Gainer Classic to w ramach ciekawostki pojechałem do 2x dawki zaleconej przy podstawowych 7ml ferro i cały czas obserwowałem niedobory fe...coś w tą historię dikiego nie wierzę ale podejrzewam że classic jest mocno chelatowany i dlatego Bartek poleca jego dawkowanie od razu po podmianie aby dać czas chelatom na rozpad...ferro podane w zwiększonej dawce od razu daje rezultaty...jeszcze słowo na temat potasu...10 na zbiornik to jednak za mało...listki niektórych roślin miały drobne dziurki...5 więcej i na razie jest ok...zobaczymy co będzie dalej...

AKTUALIZACJA (25.03)

Rośliny coraz lepiej się wybarwiają chociaż pył nie ustępuje...mam natomiast wrażenie że nitek jakby mniej troszkę...dawkowanie na ten tydzień:

NO3 17 ppm
PO4 1,7 ppm
K 10 ppm z KNO3 i 5 ppm z KCL
Mg 6 ppm
Planta Gainer Classic 20ml po podmianie i 5 dni x 2ml
Planta Gainer Ferro+ 45ml (0.5 ppm fe)

AKTUALIZACJA (29.03)

Dzisiaj postanowiłem podnieść magnez...osiągnąłem już optymalną dawkę nawozu Planta Gainer Classic oraz Planta Gainer Ferro przez co wykluczam te dwa preparaty w swoich rozważaniach na temat dalszych niedoborów...azot i fosfor także odpadają...potas...po tym jak zwiększyłem dawkę z 10ppm na zbiornik do 15 ustało dziurawienie się liści u corymbosy...zostaje magnez...pasuje do objawów...bielenie heterki, żółknięcie liści hygrophila difformis i hottonia inflata, zielone otoczenie żyłek u rotali green...dlatego podałem dziś kolejne 18g MgSO4*7H2O co odpowiada 6ppm mg i zwiększa całkowitą dawkę tygodniową do 12ppm na zbiornik...będzie to dawka jednorazowa ponieważ docelowo chcę zwiększyć poziom mg "tylko" do 10ppm/tydz ale chcę przyśpieszyć proces kumulacji...


AKTUALIZACJA (01.04)

dawkowanie na ten tydzień:

NO3 17 ppm
PO4 1,7 ppm
K 10 ppm z KNO3 i 5 ppm z KCL
Mg 10 ppm
Planta Gainer Classic 20ml po podmianie i 5 dni x 5ml (45ml)
Planta Gainer Ferro+ 45ml (0.51 ppm fe)

AKTUALIZACJA (06.04)

mimo że podmiana dopiero jutro to z powodu wyjazdu postanowiłem napisać dzisiaj...w zasadzie wyciągnąć kilka wniosków po ostatnich zabawach z solami i stosunkami :D...najpierw o potasie i magnezie...przez ostatnie tygodnie najpierw stopniowo obniżałem potas z 20ppm/tydz do 10ppm/tydz aby przy najniższym jego poziomie zacząć podnosić magnez z 6ppm/tydz na zbiornik do 12ppm/tydz...były to 3 etapy które w zasadzie pod względem reakcji roślin niczym się od siebie nie różniły...podstawą tego eksperymentu były białe środki u heterantery i co za tym idzie próba wykluczenia niedoborów mg...wynik jest taki że każdorazowe zwiększenie magnezu powodowało blokadę potasu objawiającą się przede wszystkim utratą kolorów i zzielenieniem roślin, wypuszczeniem korzeni przybyszowych, dziurawieniem liści, żółtymi dolnymi liśćmi, marszczeniem helyotisa (listki jak igiełki) i deformacją liści ludwigii repes (wykręcone lekko stożki)...w związku z tym w tym tygodniu wracam do dawki 20ppm k i 6-8ppm mg (jeszcze się zastanowię)...zatoczyłem w ten sposób kolejny krąg i z lekkim uśmiechem na ustach przyznaję że przecież powinienem od razu tak pomyśleć ale nie...znowu uwierzyłem że może być inaczej i znowu się przekonałem że nic się nie zmieniło...no cóż...błądzić jest rzeczą ludzką :D... co do stosowania Planta Gainer Classic i PGF to zwiększam dawkę classica do 60ml co odpowiada 1.5 dawki podstawowej zaleconej przez producenta...zauważyłem że dalsze podnoszenie ferro przy podstawowej dawce classica nie powoduje lepszego wybarwiania roślin za to powoduje powstawanie długich nitek dlatego postanowiłem jednocześnie zmniejszyć lekko ferro...była już podobna proporcja i rośliny wyglądały super jednak ze względu na duże ówczesne dawki PGF pojawiały się duże ilości glonów...podobnie jak teraz...dlatego z 45ml obniżam do 30ml a jeżeli to nie da efektu to dalej sukcesywnie będę odejmował kolejne ml...

dawkowanie na ten tydzień:

NO3 17 ppm
PO4 1,7 ppm
K 10 ppm z KNO3 i 10 ppm z KCL
Mg 6 ppm
Planta Gainer Classic 30ml po podmianie i 5 dni x 6ml (60ml)
Planta Gainer Ferro+ 30ml (0.42 ppm fe)

dziś zbiornik wygląda tak:

DSC_0146 (2).jpg


AKTUALIZACJA (21.06)

Witam wszystkich po bardzo długiej przerwie...przez ostatnie miesiące w moim życiu naprawdę wiele się zmieniło... poza sprawami osobistymi najważniejszy jest chyba fakt że za chlebem i mam nadzieję lepszą przyszłością przeprowadziłem się a w zasadzie wróciłem w rodzinne strony...obecnie mieszkam w miejscowości Kobiernice, znajdującej się tuż u wrót Beskidu Małego pomiędzy Bielskiem-Białą a Żywcem...od 2 tygodni funkcjonuje również mój dotychczasowy zbiornik...jego przenoszenie trwało 3 dni (przejechał prawie 400km i ze względu na opóźnienia w remoncie nie mogłem go zalać od razu po przyjeździe) i przez ten czas filtry nie pracowały a rośliny wegetowały w misce. W związku z tym zastanawiał mnie fakt co będzie kiedy już to wszystko znowu zmontuje...otóż nie taki diabeł straszny...korzystając z faktu przeprowadzki zbiornik został gruntownie zresetowany...o dziwo większość roślin przetrwała...z obsady jaka się uchowała po tym jak sąsiad dokarmiał ryby (w miesiąc zużył 200g opakowanie krążków dla zbrojników) zostały 4 neony, 4 krewetki white pearl i 3 kiryski sterby...było ich 6 i ta strata boli mnie najbardziej...wspomnę jeszcze o filtracji...opowieści o destabilizacji zbiornika poprzez odłączenie filtrów na dłużej niż kilka godzin oficjalnie wsadzam między bajki...nie mówię że u mnie zupełnie problem nie wystąpił ale jest naprawdę minimalny...dodam że żwir bazaltowy przy zwijaniu zbiornika został przepłukany w starej wodzie z akwa i przetransportowany w 60l garze oraz 15l wiadrze...przed wsypaniem do zbiornika został jeszcze raz przepłukany w nowej wodzie prosto z węża ogrodowego i wsypany do zbiornika...po tygodniu pracy wyczyszczone zostały oba filtry...dzisiaj zbiornik ma 2.5 tyg i w zasadzie oprócz niewielkiej ilości glonów pt. krasnorosty oraz łatwo schodzącego zielonego śliskiego pyłu i brązowych nitek siedzących w eleocharisie nie mam większych problemów...glony są pod pełną kontrolą ale gdyby zaczęły się jakoś poważniej panoszyć to przedawkuje EC i będzie dobrze...u mnie jako środek glonobójczy aldehyd sprawdza się znakomicie...na koniec napiszę jeszcze troszkę o wodzie...tutaj możecie mi już zacząć zazdrościć :D trafiłem do akwarystycznego nieba bo woda w kranie pochodzi z rzeki Soły i ma gh 4-5, kh 0, ca 30mg/l, mg 1-3 mg/l !!! W związku z zerową twardością węglanową podaję sodę oczyszczoną i podnoszę ją o 2 stopnie. Na razie nie zamieszczam zdjęć bo w zasadzie wszystko dopiero dochodzi do siebie a nawożenie jeszcze nie zostało do końca ustalone...niestety nie posiadam jeszcze stałego dostępu do internetu z braku stosownej instalacji w budynku także najbliższe 2 miesiące będę tylko z doskoku i niestety dosyć rzadko...w każdym razie nie skończyłem z akwarystyką a tym bardziej z tym forum chociaż słyszę od wielu osób że lekko podupada...sam zaglądam tu już rzadziej...szkoda...co do dawek nawozów obecnie stosowanych to wyglądają one następująco:


NO3 20 ppm (15ppm z KNO3 i 5ppm z NH4HCO3)
PO4 2 ppm
K 10 ppm z KNO3 i 5 ppm z KCL
Mg 3 ppm
Planta Gainer Classic 6 dni x 7ml (pełna zalecana dawka)
Planta Gainer Ferro+ 30ml (0.42 ppm fe)

Zbiornik wygląda tak:

DSC_0105 (4).jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Dominik Gąsiorek
Moderator
 
Posty: 1920
Dołączył(a): Wt 27 kwi, 2010
Lokalizacja: Kobiernice
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Grzegorz Pelczar » Śr 26 cze, 2013

Witamy ponownie po długiej przerwie :wink:
Internet jest jeden i nie ważne gdzie mieszkasz. Jesteśmy jedną bracią.
Co do wody to gratuluję, bo masz takie RO za darmo :grin:
Tak sobie myślę o tej sodzie oczyszczonej i podnoszeniu kH. Mógłbyś zamiast sodu dawać węglan potasu. Byłoby KH i potas z głowy. Ale jak sobie przypominam masz chyba jeszcze zapasy KCl :wink:
Avatar użytkownika
Grzegorz Pelczar
Zaawansowany użytkownik
 
Posty: 794
Dołączył(a): Pt 03 cze, 2005
Lokalizacja: Krosno
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez adams750 » Śr 26 cze, 2013

No witam po ostatniej rozmowie telefonicznej minęło trochę czasu ale widzę że w końcu przywiozłeś baniak i reanimujesz go :razz: Co do wody to rzeczywiście jest czego zazdrościć, także czekam na fotke. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
adams750
Znający temat
 
Posty: 1353
Dołączył(a): Cz 02 lut, 2012
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez mayaca » So 13 lip, 2013

Osobiście dopilnuję żebyś nam nie uciekł :grin: .Mam nadzieję odwiedzić Cię w najbliższym czasie .W końcu to jakieś pół godziny nogami. :wink:
mayaca
Zainteresowany tematem
 
Posty: 235
Dołączył(a): So 09 cze, 2007
Lokalizacja: Kęty.Małopolska
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Dominik Gąsiorek » Cz 29 sie, 2013

dzięki chłopaki za pamięć :) Dzisiaj postanowiłem zrobić małe podsumowanie mojej przygody z akwarystyką i przedstawić garść MOICH I TYLKO MOICH wniosków wyciągniętych po wielu rozmowach z doświadczonymi akwarystami (często starej daty) ale również z obserwacji roślin, szczególnie świeżym akwarystom którzy przeglądają mój wątek. Na wstępie pragnę poinformować że moje rozważania dotyczą tylko i wyłącznie gęsto obsadzonych zbiorników roślinnych. Celowo pomijam także rozważania nt. CO2 gdyż zakładam że jest go maksymalnie dużo. Myślę że powinienem zacząć od tego że wchodząc do świata akwarystyki słodkowodnej trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie co tak naprawdę chce się osiągnąć i na czym tak naprawdę będzie nam najbardziej zależało. Siedząc na naszym forum spotkałem naprawdę wiele interesujących osób i zawarłem wiele fantastycznych znajomości z których część trwa po dziś dzień. W zasadzie to co dzieli wszystkich poznanych to filozofia prowadzenia zbiornika. Jedni koncentrują się na aranżacjach i spychają problematykę nawożenia i całej biochemii na dalszy plan poprzez używanie gotowych i sprawdzonych systemów nawożenia i to jest ich konik podczas kiedy inni za wszelką cenę próbują przy pomocy soli i nawozów ogrodniczych okiełznać akwarium i wyhodować piękny zadbany ogród podwodny. Myślę że swoją skromną osobę zaliczę do tej drugiej grupy. To właśnie ciągłe eksperymenty, zmiana parametrów wody, obserwacje, dyskusje, godziny spędzone na studiowaniu różnych artykułów i książek, niekończące się rozmowy telefoniczne dopingują mnie i nie pozwalają popaść w rutynę. To one sprawiają że codziennie oglądam szkiełko z dreszczykiem emocji śledząc jak wprowadzone zmiany odbijają się na kondycji roślin i ryb. Uważam że jeżeli człowiek ma hobby takie jak akwarystyka to musi pamiętać że wymaga ono gruntownej wiedzy, przygotowania praktycznego, czasu no i przede wszystkim pieniędzy (nie zawsze dużych ale jednak). Nie rozumiem jak można prowadzić zbiornik na gotowym systemie nie mając bladego pojęcia co się dzieje w naszym małym zamkniętym ekosystemie i jak skomplikowane procesy w nim zachodzą. Rozumiem że kupując całą serię produktów kupujemy przepis na sukces (często za grubą kasę) ale czy tak naprawdę właśnie o to chodzi? Czy to właśnie na tym polega hobby? Wydaje mi się że mimo wszystko sukces na który ciężko sami zapracowaliśmy smakuje najlepiej. Oczywiście jest to tylko moja subiektywna opinia która gdzieś tam we mnie głęboko drzemała a którą wreszcie postanowiłem się podzielić tytułem wstępu. Jak już wspomniałem ostatnie 3 lata to okres nauki, wielu niepowodzeń ale i małych sukcesów które dopingowały i w zasadzie dalej mnie dopingują do trwania w tym pięknym i niełatwym hobby. Przez ten cały czas przetestowałem wiele nawozów, szczególnie mikroelementowych i muszę powiedzieć że produktów tanich i dobrych na rynku jest po prostu niewiele. Osobiście jeżeli chodzi o nawozy markowe stosuję zasadę że dawka podstawowa jest tą wyjściową od której zaczynam po czym zapominam o składzie i procentowych zawartościach składników a patrzę na rośliny. Dawka ostatnia która sprawia że w zbiorniku zaczyna się dziać dobrze jest dla mnie wiążącą i po niej oceniam nawóz pod kątem wydajności, jakości i ceny, nawet jeżeli jak w przypadku TPN kończę na 10x dawce wyjściowej. Jest to jedyny sposób aby trzeźwo ocenić wartość użytkową nawozu. Nie sugerujmy się dawkami innych. Dobierzmy ją sami. Z nawozów bardziej popularnych używałem mikroelementów firm Seachem (3 butelki z wodą za grubą kasę), Tropica (jedna duża butelka wody za grubą kasę), Easylife (ciekawe mikro na bazie torfu ale raczej do zbiorników ogólnych i średnio oświetlonych za przyzwoite pieniądze), i Aqua-Art (kot w worku za niezłe pieniądze). Oczywiście jak każdy początkujący stosowałem też Intermag Mikro Plus (żyleta w płynie do warzyw w ogródku za śmieszne pieniądze). Oczywiście producentów jest więcej ale jakoś nigdy nie korciło mnie do wydawania grubej kasy na kolejną wodę w pięknym opakowaniu np. ADA, Brightwell, Ferka). Poza tym są koledzy na naszym forum którzy wprost uwielbiają testować najbardziej wyszukane marki jak Drack, Azoo czy ostatnio Flowgrow (pozdrawiam Cię drogi Arturze :P) ale jak patrzę na efekty z boku to raczej bez fajerwerków ale na dobrym poziomie. Rośnie nieźle, czerwieni się, glonów brak, kłopotów czasem mniej, czasem więcej ale pieniądze spore. Oczywiście patrzę na to ze swojej perspektywy bo jeżeli ktoś posiada zbiornik 112l to koszty są oczywiście sporo mniejsze bo po prostu inaczej się rozkładają. Mam nadzieję że kolega Polakko78 podzieli się kiedyś w swoim wątku spostrzeżeniami odnośnie mniej znanych ale markowych nawozów które stosuje bądź stosował. Zapewniam że doświadczenia mu nie brakuje za to zbyt dużo u niego skromności :D . Ogólnie rzecz biorąc nie mówię że te wszystkie markowe i drogie produkty są złe ale czy naprawdę trzeba kupić aż 3 różne butelki jak np. w Seachem'ie każda po kilkadziesiąt złotych żeby dostarczyć zbiornikowi potrzebnych pierwiastków śladowych? Czy naprawdę trzeba wlewać po 150 czy 200 ml TPN tygodniowo aby poziom fe w naszym szkle był wystarczający? Ciekawą alternatywą są nawozy firmy AZOO które mimo wyższej ceny mają niezłą wydajność podobnie jak Flowgrow jednak nie są one zbyt popularne a nawet dostępne w Polsce przez co ciężko mi się wypowiadać na ich temat. Ja postanowiłem dzisiaj napisać o nawozach które po prostu znam i od kilku dobrych miesięcy stosuję...nawozy Aqua-Art'u. Od razu dla sprostowania pragnę nadmienić że nie jest to ich reklama ani post sponsorowany przez właściciela firmy. Wszystko co o nich napiszę jest tylko i wyłącznie moim subiektywnym punktem widzenia wynikającym z wielomiesięcznych doświadczeń. To tak dla porządku. Nawozy Aqua Art, przez jednych znienawidzone a przez innych ubóstwiane. Wiele osób zraża się do nich po krótkim okresie stosowania na skutek wysypu glonów a w szczególności pyłu i różnych odmian zielenic. Nie ukrywam że był to jeden z powodów dla których sam po nie sięgnąłem. Nie wiem dlaczego ale musiałem przekonać się sam jak słaby jest to produkt. Poza tym niewiele jest w sieci informacji i dokładniejszych sprawozdań z ich stosowania a szkoda bo to...naprawdę dobre preparaty. Classic to nawóz bardzo specyficzny... sprawę dodatkowo utrudnia fakt że producent nie podaje składu więc trzeba się wszystkiego domyślać. Osobiście już na wstępie radzę odpuścić sobie rewelacje zamieszczane na różnych forach o domniemanym składzie i używanych chelatach. Sam wpadłem w ten błędny krąg i zaślepiony liczbami, ppm'ami, sugerowanymi dawkami po kilku tygodniach wywaliłem go do kosza. Wróciłem do niego dopiero kilka miesięcy później. Nie zgodzę się też z twierdzeniem że Aqua Art robi poważny błąd nie podając składu swoich produktów. Na butelce jest napisane jak wół że dawką podstawowa jest 1ml na 4 podmienianej wody i to wystarcza jako podstawa do rozpoczęcia nawożenia tym środkiem. Wszelkie pogłoski o rzekomym masakrycznym stężeniu Classica są dość mocno przesadzone. Dawka podstawowa podana na opakowaniu jest IMHO równoważnikiem 0.20 - 0.25 ppm fe z mikro Intermagu, należy jednak pamiętać że chelaty użyte w nawozach Aqua Art na pewno nie są tymi używanymi w nawozach ogrodniczych typu EDTA a i skład jest na pewno inny. W swoim zbiorniku na dzień dzisiejszy stosuję 60ml nawozu rozbite na 6 dawek co daje półtorej zalecanej dawki (podmiana 50%). Przy tak dużej gęstości roślin i coraz bardziej kapryśnych gatunkach...no problems :D . Trzeba tylko pamiętać o jednym: jeżeli po rozpoczęciu dawkowania pojawiają nam się glony należy zwiększyć dawkowanie makroelementów takich jak azot i fosfor oraz wiedzieć jak reagować na różne zjawiska pojawiające się na początku stosowania. Przede wszystkim trzeba zmienić minimalistyczne zapędy w nawożeniu o ile takowe mamy. Jeżeli zaczynamy zabawę z tymi nawozami to musimy podporządkować mu całe pozostałe nawożenie zbiornika. Jako wskazówkę powiem że jeżeli np na szybie wystąpi zielony nalot łatwo schodzący pod palcami to należy podnieść azot a kiedy zamiast nalotu zobaczymy zielone kropy lub chropowaty ciężko schodzący pył z zielenic podnosimy fosfor i przyglądamy się magnezowi który jest w tym wypadku ale nie tylko piekielnie ważny. Nie zwracamy przy tym uwagi na testy. Pamiętajmy jedynie o tym aby ilości podawanych soli były zdroworozsądkowe. U mnie na dzień dzisiejszy podanie 20-25 ppm no3 i 2.5-3 ppm po4 rozwiązuje wszystkie kłopoty. Jeżeli ustalimy już właściwy poziom nawożenia podstawowym nawozem mikroelementowym czyli wszystko rośnie prawidłowo, bez skręcania stożków i innych historii ale wybarwienie krzaków pozostawia wiele do życzenia zaczynamy dawkowanie Planta Gainer Ferro. Wyznaję zasadę że o ile makroelementy mogą a nawet powinny być z soli (tanio, elastycznie, łatwo) nawozy zawierające "ślady" powinny być stosowane typowo akwarystyczne i całą zalecaną przez producenta serią z uwagi na to że tylko wtedy mamy pewność żę wszystkie składniki są w optymalnych dawkach i proporcjach. Często spotykam się na forach z postami gdzie ludzie piszą że stosują np substrat Tropica który praktycznie jest czystym laterytem (fe), leją "jakieś tam" żelazo i "jakieś tam" mikroelementy i ciągle jest źle...no a jak ma być dobrze? Każdy producent robi serię na którą składają się nawozy płynne, podsypki, kapsułki i nierzadko podłoża (mistrzem jest tu ADA). Wszystko jest tak opracowane aby w całości stworzyć określony system nawożenia więc jeżeli nas stać na taką zabawę kupmy od razu całą serię i zapomnijmy o wnikaniu w szczegóły...znakomity efekt gwarantowany :) Śmieszą mnie natomiast ciągłe porównania i dywagacje na temat nawozów kiedy testowany jest tylko wycinek całej serii i to jeszcze z przypadkowym podłożem jonowymiennym o którym wiemy tyle co nic i innymi nawozami od różnych producentów...jaki to ma cel? Przecież większość zachodnich specyfików ma bardzo podobne ceny a pisanie że komuś lepiej "wchodzi" taki czy inny produkt to moim skromnym zdaniem kwestia czystego przypadku i indywidualności zbiornika. Seria produktów to ma być seria... ma działać zawsze i u każdego, ma być powtarzalna i nierozszczepialna bo takie jest przecież jej założenie i przeznaczenie. Jest na rynku bardzo duża ilość nawozów uniwersalnych i to ich recenzje warto czytać, szczególnie kiedy testowane są w różnych warunkach, na różnych podłożach itp itd. No ale wróćmy do podłoży jonowymiennych...jest to wspaniały produkt marketingowy...zawojował rynek do tego stopnia że osoby kupujące rośliny od jednego z moich kolegów pytają jak one mogły rosnąć na żwirze? Przecież na jałowym podłożu nic nie rośnie...zgroza...a ja mówię że rośnie...i to doskonale...każde zdjęcie w moim wątku to potwierdza...kiedyś pewien stary mądry akwarysta powiedział mi że najlepiej na żwirze rośnie to co uważa się za niemożliwe do hodowli...i w zasadzie prawie miał rację. W swoim zbiorniku miałem chyba już większość dostępnych w Polsce i popularniejszych gatunków jednak są takie które na żwirku rzeczywiście się nie uchowają...są to niektóre gatunki błotne jak np pełzacz bagienny czy hottonia ale....wystarczy im podać dobrą kapsułkę i problem z głowy. Żwir jest tani, nieśmiertelny, uniwersalny, naturalny, ładny itd itp...a jak czegoś zabraknie albo mamy wyjątkowo kapryśną roślinę dajemy kapsułkę i git...nie mówię że podłoża aktywne są złe...mówię że tak naprawdę nie są nam do niczego potrzebne a już na pewno zaciemniają mniej doświadczonym akwarystom prawdziwy obraz sytuacji przy próbie skorygowania źle dobranego nawożenia z uwagi na to że często zawierają różne składniki odżywcze w nieznanych proporcjach. Wyjątkiem jest tu JBL Manado które wprawdzie jest jałowe ale za to posiada super pory opracowane w laboratoriach JBL...że niby bakterie się lepiej rozwijają bo jest mocno porowaty i powierzchnia do zasiedlania bakterii jest przez to jak boisko piłkarskie czy cusik takiego...a ten uroczy kolor i lekkość...ehhh...Ja nie wydam 1000 zł na coś co jest mi zbędne i o czym tak naprawdę nie mam pojęcia bo przecież żaden producent nie chwali się dokładnie co i w jakich proporcjach dodaje do gotowego podłoża...oczywiście w sieci jest wiele postów w których dywaguje się na temat składu ale podchodziłbym do tego z rezerwą...inna sprawa że "gotowiec" troszkę wymusza...może nie tak do końca "wymusza" ale dobrze kiedy używa się od razu całej serii nawozów. Kwota rośnie wtedy niebotycznie i znikają wszystkie problemy tyle tylko że...i tu zataczamy koło do początku mojej wypowiedzi...czyli...gdzie ta frajda? Celowo w moim przydługim poście pomijam zastosowanie ziemi ogrodowej gdyż tą metodę traktuję jako przestarzałą (była dobra do zbiorników typu LT którym hołduje Diana Walstad) i na tyle problematyczną że przez to nie wartą uwagi...No ale wróćmy do nawożenia...Stosowanie drugiego nawozu z serii Aqua Art czyli żelazowego Planta Gainer Ferro rozpoczynamy po dokładnym dobraniu dawki makroelementów i Classica bądź jeśli korzystamy z wody przefiltrowanej Mikro PRO. Dawka sugerowana na opakowaniu podnosi nam poziom fe o 0.1ppm...w swoim akwarium podawałem do niedawna 60ml tygodniowo co na mój zbiornik dawało ok 0.9ppm fe. Dużo? Troszkę za dużo bo pojawiły się zielenice nitkowate ale obniżenie dawki o 10ml (0.7ppm fe) rozwiązało problem. Podejrzewam że głównym źródłem żelaza w Ferro podobnie jak w innych markowych nawozach jest glukonian który jak wiemy jest dość nietrwały przez co dawka 0.7 czy 0.9ppm może wydawać się kosmiczna ale moim zdaniem wcale taka nie jest...widać to wspaniale przy czyszczeniu filtra...żadnych maziowatych, brązowych osadów wróżących odkładanie się mikroelementów w rozbitych częściowo chelatach jak w przypadku stosowania chociażby Intermagu. Myślę że w większości zbiorników dekoracyjnych dawka 4x podana na opakowaniu będzie wyjściową. Na koniec chciałbym jeszcze wspomnieć o kosztach...dla mnie nawożenie zbiornika zamyka się w kwocie 25zł na miesiąc licząc także sole. No właśnie...sole...myślę że należy też troszkę wspomnieć o moich doświadczeniach z makroelementami a w szczególności z bardzo problematycznym trójkątem Ca:Mg:K. Nie będę się już rozwodził na tym w jaki sposób ustaliłem swoje dawki ale należy pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim azot. Dużo azotu. Jeżeli mamy mało ryb to dawka 20-25ppm nie powinna być dla nas straszna. Lepiej żeby azotu było za dużo niż za mało. Oczywiście w granicach rozsądku. Jego stężenie w wodzie na poziomie 15-20ppm nie powinno stwarzać żadnych problemów. Jako źródło polecam stare dobre KNO3. Testowałem swojego czasu NH4HCO3 ale nie widziałem jakiś spektakularnych przyrostów czy mega kondycji i wybarwienia ale za to widziałem sinice. Amoniak jest łatwiej wchłaniany przez rośliny i do jego absorpcji zużywa się dużo mniej energii...to w teorii...w praktyce...bez rewelacji. Obecnie amoniaku używam w mieszance z KNO3 aby obniżyć ilość potasu wprowadzanego do zbiornika. Jest to ok 25% całego azotu. Kolejnym i moim zdaniem najważniejszym w całym zbiorniku pierwiastkiem jest fosfor. Jego stężenie reguluje praktycznie pobór wszystkich pozostałych pierwiastków. Są różne szkoły dotyczące fosforu...ja trzymam go na poziomie 1-1.5 ppm co po części wymusza na mnie Planta Gainer Classic ale dla tych co się boją wyższych dawek poziom 0.5-1ppm będzie ok pod warunkiem że nie zobaczymy zielenic kolonijnych. Wniosek jest taki że jego duży poziom w niczym nie szkodzi pod warunkiem że jest odpowiednio zestawiony z azotem...to bardzo ważne. Należy również pamiętać że wysoki poziom fosforu blokuje przyswajanie mikroelementów ale na opisanych poziomach u mnie problem taki nie występuje. Kolejna sprawa to magnez i wapń. Jeżeli prowadzimy zbiornik na wodzie kranowej i chcemy mieć ładne rośliny i spokojną głowę ich zawartość w wodzie musi być nam bezwzględnie znana...bez tego będziemy wróżyć z kart. W przypadku osmozy sprawa jest prosta. Dajemy mineralizator i z głowy. Uważam że stosunek Mg:Ca powinien wynosić minimum 1:4 a nawet 1:3 jeżeli poziom fe w akwarium utrzymujemy na dość wysokim poziomie. W dawniejszych czasach zalecano proporcję nawet 1:2 ale od dłuższego czasu nie słyszałem aby ktoś w swoim zbiorniku utrzymywał taki stosunek. Należy pamiętać że magnez uczestniczy we wchłanianiu przez rośliny żelaza i musi on być odpowiednio wysoki jeżeli podajemy duże ilości fe o czym już wcześniej wspomniałem ale jednocześnie pamiętajmy że jego zużycie przez zbiornik jest marginalne(może 1ppm na tydzień) więc kumulacja będzie spora. Do opisanych parametrów dążymy podając albo CaCO3 jeżeli mamy sporo magnezu lub stare dobre MgSO4*7H2O jeżeli mamy sporo wapnia. W przypadku kiedy twardość ogólna jest już na poziomie 15 i więcej stopni warto rozważyć zastosowanie filtra RO i mineralizatora podobnie z resztą jeżeli naszym celem są trudniejsze, bardziej wymagające gatunki roślin jak chociażby Toniny. W zasadzie woda idealna dla roślin powinna mieć TWO ok 4-6st i TWW 2-3 stopni niemieckich. I teraz potas...na każdym forum są obszerne dyskusje na temat jego właściwego poziomu. Dodatkowo p. Sieniawski w swojej książce pisze że poziom tego pierwiastka nie powinien w kumulacji przekroczyć sumarycznej zawartości magnezu i wapnia...i w zasadzie coś w tym jest (albo i było dawno temu kiedy wydano tą książkę po raz pierwszy) tyle tylko że ja bym powiedział to troszkę inaczej a mianowicie nie powinien przekroczyć z kumulacji 75% ogólnej sumarycznej zawartości ca i mg w zbiorniku ... dla mnie właściwy poziom k jest zależny przede wszystkim od twardości bez względu na to jakie podłoża posiadamy. Potas ponoć nie szkodzi w dużych stężeniach ale to nie do końca prawda. Po prostu twarda woda wybacza więcej a i podłoże jeżeli chłonie to dodatkowo nas asekuruje ale wszystko do momentu. Znam również takie przypadki jak kolega GP który ma w kranie 20 ppm mg i pewnie ok 90-100 ppm ca i On potasu podaje 40ppm tygodniowo co po kumulacji daje dobre 70ppm w wodzie i wszystko śmiga aż miło (akwarium na gołym żwirze i miska roślin tygodniowo). Jeżeli mamy w kranie 4-8 st niemieckich to dawką wyjściową powinno być sumarycznie 10-15ppm na tydzień na zbiornik jeżeli więcej to dawka 20 a nawet 25 ppm k nie powinna szkodzić ale jest to bardzo indywidualna sprawa i dawkę optymalną trzeba po prostu dobrać samemu. Pamiętajmy że potasu "schodzi" tylko troszkę więcej jak magnezu więc założenie zużycia na poziomie 3ppm na tydzień powinno być wystarczające. Myślę że nie istnieje coś takiego jak stała, optymalna dawka potasu i wszelkie dywagacje i porównywanie w różnych zbiornikach jego poziomu są po prostu bezcelowe. Zaczynamy od 10ppm na zbiornik na tydzień i obserwujemy reakcję roślin...to wszystko lub aż tyle. Jako dodatkowe źródło potasu możemy wybrać K2SO4 lub lepiej KCL dzięki któremu nie wprowadzimy do wody dodatkowej porcji siarki. Ogólnie na rynku dostępne są różne sole (w tym kilka rodzajów saletr) którymi możemy uzupełniać nasze niedobory ale te mniej znane poza bardziej skomplikowaną nazwą i wzorem nie działają lepiej niż te najbardziej popularne. Dla rośliny pierwiastek to pierwiastek. Niektórzy wspominają jeszcze o tajemniczych "substancjach balastowych" które ponoć źle wpływają na zbiornik ale nie wypowiem się w tym temacie ze względu na brak doświadczeń i stosownej wiedzy. Unikajmy jednak niepotrzebnych dawek siarczanów bo mimo że nawet 100 ppm w wodzie niby nie szkodzi to jednak warto dmuchać na zimne. Podsumowując powiem że nawożenie akwarium wcale nie jest skomplikowane i kosztowne o ile przestrzega się kilku prostych, odwiecznych zasad i podchodzi z rezerwą do różnych rewelacji czytanych na forach. Zachowajcie też umiar i opanowanie przy wyborze preparatów i osprzętu. Naprawdę nie potrzeba Wam w stabilnym zbiorniku kilku różnych bakterii które mają np za Was odmulić dno czy zastąpić podmianę wody, różnych dziwnych mediów filtracyjnych usuwających np NH4, P czy NO3, świetlówek dzięki którym ryby będą szczęśliwe jak nigdy przedtem a rośliny będą wychodzić ze zbiornika 2x w tygodniu itd...Pytajcie doświadczonych kolegów, ufajcie swoim spostrzeżeniom i wszystko zapisujcie aby mieć porównanie co i w jakich ilościach lubi Wasz zbiornik, jakie są czasowe wahania kondycji roślin np ze względu na okresowe zmiany parametrów wody, czego dać mniej a czego więcej gdy w akwarium zaczyna się dziać coś niepokojącego, jak objawiają się poszczególne niedobory i nadmiary, co znaczą pojawiające się glony i jak im przeciwdziałać. Nie szukajcie gotowych przepisów na nawożenie bo przecież nie o to w tym wszystkim chodzi ale eksperymentujcie. Akwarystyka dotarła do punktu w którym już nic nowego się nie wymyśli. Istnieją od milionów lat prawa natury których po prostu nie da się przeskoczyć ale i nie ulegają one przecież zmianie. Obecna wiedza jest na tyle duża i ogólnie dostępna że żaden wielki przełom raczej już nie nastąpi. Z resztą od wielu wielu lat nic się nie dzieje. Poprawia się jedynie samą technologię (lepsze filtry czy źródła światła) dlatego jedyne co mogą zrobić nieuczciwi producenci chemii próbując zarobić to mydlić nam oczy korzystając z naszej niewiedzy,braku doświadczenia, chęci czy braku czasu wciskając coraz to nowsze, wygodniejsze, droższe i coraz bardziej rozcieńczane preparaty "cud" zamazując prawdziwy obraz i podstawowe prawa natury rządzące naszym hobby. Mam nadzieję że troszkę rozjaśniłem w głowach nowym akwarystom a i dałem podstawę do dyskusji tym bardziej doświadczonym...nowe fotki niebawem ;)

Obecne dawkowanie:

NO3 25 ppm (20ppm z KNO3 i 5ppm z NH4HCO3)
PO4 3 ppm
K w sumie 15 ppm na zbiornik
Mg 5 ppm na zbiornik
Planta Gainer Classic 6 dni x 10ml (1.5 zalecanej dawki)
Planta Gainer Ferro+ 50ml (0.7 ppm fe)
Ostatnio zmieniony Pt 30 sie, 2013 przez Dominik Gąsiorek, łącznie zmieniany 1 raz
Avatar użytkownika
Dominik Gąsiorek
Moderator
 
Posty: 1920
Dołączył(a): Wt 27 kwi, 2010
Lokalizacja: Kobiernice
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez 3promile » Pt 30 sie, 2013

Celowo w moim przydługim poście pomijam zastosowanie ziemi ogrodowej gdyż tą metodę traktuję jako przestarzałą (była dobra do zbiorników typu LT którym hołduje Diana Walstad) i na tyle problematyczną że przez to nie wartą uwagi...


Dlaczego "problematyczną"? Mam 375l na ziemi, z gazem i światłem 0,7 W/l, nawożę solami i jakoś problemów nie mam ;)
3promile
Zainteresowany tematem
 
Posty: 215
Dołączył(a): Pn 09 lis, 2009
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Roślinne - archiwum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron