Metody przycinania roślin

Aranżacja akwarium (holenderskie, japońskie). Trendy, opinie, refleksje.

Metody przycinania roślin

Postprzez Witold Sławińsk » N 29 cze, 2003

Chciałbym poznać jakie stosujecie metody na przycinanie roślin, gdy już zbytnio się rozrosną.

W swoim akwarium obecnie stosuję dosyć brutalną metodę, ale jak sądzę chyba nie wszyscy tak robią.
Metoda ta dotyczy głównie roślin łodygowych i polega na wyciągnięciu z podłoża wszystkich roślin danego gatunku, przycięciu małymi nożyczkami na odpowiednią długość i ponownym zasadzeniu. W zależności od gatunku rośliny zabieg muszę powtarzać co 2-10 dni. Dzięki temu unikam czegoś takiego jak "generalne porządki" i akwarium ma w miarę stabilny wygląd.
Minusy są takie, że praktycznie ilość roślin jest niezmienna , a to co zostaje z wycinki nadaje się tylko do kosza.
Avatar użytkownika
Witold Sławińsk
Początkujący
 
Posty: 42
Dołączył(a): Cz 26 cze, 2003
Lokalizacja: Gliwice-Kilkenny
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Marcin Baranowski » N 29 cze, 2003

Ja robię tak samo w przypadku większości roślin. Tak jak napisałeś zaletą tego rozwiązania jest to, że nie trzeba długo czekać na to aż rośliny uzyskają odpowiedni wygląd po przycięciu. Niestety jest to jednak bardziej pracochłonna metoda niż przycięcie wierzchołków. To którą z nich stosuję zależy od tego jaki efekt zamierzam osiągnąć. Jeżeli potrzebuję kilku ładnych, wyrośniętych pędów to usuwam dolną część i sadzę górną. Jeśli natomiast zależy mi na uzyskaniu krzaczastego wyglądu odcinam wierzchołki, pozostawiona część puszcza wówczas wiele nowych pędów. Oczywiście nie wszystkie rośliny łodygowe można w ten sposób przycinać.
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 726
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Marcin Baranowski » N 29 cze, 2003

To jeden z urokówtego hobby :) W przypadku roślin łodygowych to jeszcze żaden problem. Powinieneś zobaczyć co się u mnie dzieje po skoszeniu trawnika z eleocharisa. Można by z tego sporo siana uzyskać :D Potem siateczka w ruch i po 15 minutach zostają tylko resztki, które potem wyławiam przez kilka dni.
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 726
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Marcin Baranowski » N 29 cze, 2003

Ludwigia repens: można ją przycinać obydwoma sposobami, kiedyś odcinałem wierzchołki, w ten sposób można osiągnąc piękny gąszcz z tej rośliny. Jednak od dłuższego czasu odcinam doły. Potrzebuję bowiem jedynie kilka pędów gdyż mam dla niej niewiele miejsca. Rośliny przycinane w ten sposób mają okazję "dojrzeć" wytwarzają piękne, duże liście.

Limnophila sessiliflora: ją również przycinałem na obydwa sposoby ale uważam, że lepiej odcinać doły. Roślina prezentuje się wówczas znacznie lepiej, ma większą średnicę i krutsze międzywężla.

Rotala indica: bardzo dobrze reaguje na odcinanie wierzchołków szybko tworzy nowe pędy dzięki czemu w krótkim czasie można uzyskać efektowny "krzak" Najczęściej właśnie w ten sposób się ją przycina. Jednak ja łączę w tym wypadku obie metody w zależności od tego czy w danym miejscu potrzebuję więcej pędów czy też nie.

Rotala macrandra: w tym przypadku wolę usuwać dół. Moim zadniem ta roślina najlepiej prezentuje się gdy pędy mają czas "dojrzeć" mają wówczas większą średnicę, większe liście i bardziej czerwony kolor. Jednak na razie nie rośnie mi jeszcze tak jak bym chciał. Część głównych stożków wzrostu zamiera i muszę je odcinać. Podobnie jak w przypadku pozostałych roślin z tego rodzaju szybko pojawiają sie w tym miejscu 2-3 nowe pędy.

Hygrophila difformis: W tym wypadku odcinam dół z powodów podobnych jak dla Rotala macrandra. Ta nadwódka jest stosunkowo dużą rośliną, gdybym pozwolił jej się rozkrzewić szybko wyszłaby poza przeznaczone dla niej miejsce. Pozatym, moim zdaniem największym atutem tej rośliny jest rozeta młodych liści na szczycie. Najlepiej jest ona wykształcona właśnie u starszych pędów.

Hygrophila polysperma: Ta roślina idealnie nadaje się do odcinania wierzchołków gdyż młode pędy nie ustępują wyglądem starszym. Bardzo łatwo się rozkrzewia.

Hygrophila corymbosa: W tym wypadku również najlepiej jest odcinać wierzchołki, trzeba to jednak robić umiejętnie gdyż akurat ten gatunek charakteryzuje się dosyć wolnym wzrostem. Tak więc naprawienie ewentualnych błędów zajmie sporo czasu. Moim zdaniem w przypadku tego gatunku najlepiej wyglądają właśnie młode pędy. Jeżeli jednak potrzebuje się naprawdę dużej rośliny, wystarczy kilka razy odciąć dół a urośnie do naprawdę pokaźnych rozmiarów. Liście razem z ogonkiem mogą mieć długość nawet 25cm.
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 726
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Metody przycinania roślin

Postprzez ZbijaczPalet » Pn 30 cze, 2003

Ja tego nie robię bo jestem bardziej zielony niż moje akwarium, ale...wiem kto to robi elegancko, kliknij tu:
http://www.triamond.prv.pl/
...i Przycinanie roślin.
Gość ma sprzęt i technikę...najważniejsze, ma również co przycinać.
...a te fryzjerskie metody też mają dużo...zwolenników.

życzę więcej roślin niż wody
ZbijaczPalet
Początkujący
 
Posty: 1
Dołączył(a): So 28 cze, 2003
Lokalizacja: leszno
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Marcin Baranowski » Pn 14 lip, 2003

Grzegorz Guzik napisał(a):A wlasnie jak to jest z Eleocharis acicularis, jak to tniecie? U mnie nie najpiekniej rosnie, zbyt nisko, a wiem, ze moze byc wieksza.


Ja mam odwrotny problem, u mnie rośnie zbyt wysoki :( Z tego co wiem to w handlu dostępne są różne gatunki/odmiany tej rośliny, które charakteryzują się różną wysokością. Niestety są nie do odróżnienia. Swojego eleocharisa koszę nożyczkami jak trawnik, do wysokości ok 1cm. Takie koszenie działa na niego bardzo stymulująco, lepiej sie rozkrzewia, robi się gęstszy i szybciej rośnie. Wydaje mi się również, że po takim zabiegu zwiększa się też długość liści. Dodatkowo pozwala to na szybkie pozbycie się ewentualnych glonów porastających roślinę.
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 726
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

nurzaniec ale dokładniej nie wiem ;(

Postprzez Tomasz Idzikowski » Pn 21 lip, 2003

WITAM :D

Mam jedno pytanko, a mianowicie jak przycinacie nurzańca ???
Tomasz Idzikowski
Początkujący
 
Posty: 49
Dołączył(a): Cz 03 lip, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Marcin Baranowski » Pn 21 lip, 2003

Można go przycinać na dwa sposoby. Pierwszy polega na całkowitym usunięciu liści, które za bardzo wyrosły. Może to jednak być kłopotliwe jeżeli rośliny są gęsto posadzone, kolejną wadą/zaletą tej metody jest to, że przeżedza się dosyć mocno liście. Można też zwyczajnie przyciąć rośliny nożyczkami do żądanej długości. Większość liści znosi ten zabieg dobrze i rośnie dalej, niektóre jednak zaczynają obumierać.
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 726
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

I W TYM PROBLEM...OBUMIERAJĄ :(

Postprzez Tomasz Idzikowski » Wt 22 lip, 2003

No właśnie. U mnie wszystkie po skróceniu od góry zaczęły obumierać i gnić natomiast te nie przycięte zarosły już połowę zbiornika :D

Więc sam już nie wiem. Roślinka mi się podoba więc chciałbym ją zostawić, ale nie wiem czy uda mi się ją reanimować :(
Tomasz Idzikowski
Początkujący
 
Posty: 49
Dołączył(a): Cz 03 lip, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Marcin Baranowski » Wt 22 lip, 2003

W takim razie czas chyba na odmłodzenie kempy. Wyciągnij wszystkie nurzańce (wiem, to boli) :) napewno jest wśród nich sporo młodych egzemplarzy. Posadź te mniejsze a stare oddaj, w ten sposób na jakiś czas będzie spokuj.
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 726
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

DANKE :)

Postprzez Tomasz Idzikowski » Wt 22 lip, 2003

Racja :( to boli :( , ale trudno jak trzeba to trzeba. Przy następnej podmianie wody zrobie porządek z nurzańcem.

Dzięki za rade :D
Tomasz Idzikowski
Początkujący
 
Posty: 49
Dołączył(a): Cz 03 lip, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez optyk » Pt 01 sie, 2003

Kiedys przycinalem rosliny lodygowe technika wyrwij obetnij zasadz.
Znalazlem lepsza, odetnij przy samym dole, pozostawiajac korzen w dnie, z rosliny wybuerz te stozki ktore chcesz i osadz wtykajac gdzie chcesz takze w miejsce po ostaniej rozlinie.
To dziala, z "Orzecha" zrobila sie pikna krzaczasta sciana, soczyscie zielona, dlaczego ?
Korzen zgnije dostarczajac czego tylko trzeba i nowo posadzonej lodyce bez korzenia, ale rownierz dajac zycie nowemu stozkowi wyrastajacemu z nasady obcietej lodygi.
Poprostu dziala.
optyk
Początkujący
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pt 04 lip, 2003
Lokalizacja: Płock
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Tomasz Idzikowski » Pt 08 sie, 2003

A jak skracać tzn przycinać lotosa. Mam go poprostu odciąć od dołu ???
Tomasz Idzikowski
Początkujący
 
Posty: 49
Dołączył(a): Cz 03 lip, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Pytanie do Marcina Baranowskiego

Postprzez Waldemar Żak » Śr 27 sie, 2003

W jaki sposób traktujesz swój Vesicularia dubyana ('Mech jawajski'). W twoim akwarium tworzy on piękną kompozycje na korzeniu (jak myśle). Przycinasz go czy pozostawiony jest sam sobie?
Avatar użytkownika
Waldemar Żak
Poznaje temat
 
Posty: 55
Dołączył(a): Śr 30 lip, 2003
Lokalizacja: Pyrzyce
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Marcin Baranowski » Śr 27 sie, 2003

Domyślam się, ze pytanie jest skierowane do mnie :) Akwarium założyłem rok temu i gdybym pozostawił mech samemu sobie zająłby już pewnie ponad 1/3 zbiornika. Mech można przycinać lub odrywać w dowolny sposób. Czasem, jeżeli chcę uzyskać jakiś bardziej konkretny kształt tnę go nożyczkami jak żywopłot. Innym razem poprostu odrywam nadmiar. Wadą pierwszego sposobu jest to, że po całym akwarium plątaja się kawałki łodyżek. Natomiast w przypadku drugiej metody można niechcący oderwać mech z podłoża lub mocno go zfatygować.
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 726
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Waldemar Żak » Śr 27 sie, 2003

Dokładnie tak, to było pytanie do Ciebie ( w tytule mojego postu). Mech i microsorum rosną w moim zbiorniku najładniej. :D Z microsorum nie mam większych kłopotów bo narazie nie rozrosło się tak aby mi to przeszkadzało. Jedynym mankamentem jest ukształtowanie go tak aby roślina tworzyła "wzniesienie" od przodu akwarium ku tyłowi. Posadzona jest na korzeniach i takowy kształt uzyskałem na początku gdy nie była jeszcze tak gęsta ale teraz liście przerastają się wzajemnie i nie jest to teraz takie proste, chyba że masz jakieś sugestie ma moje microsorum które obecnie zarasta mi 30-40% zbiornika :D . A jeżeli chodzi o mech to (wybaczcie mi inni :) ) piękniejszego nie widziałem. Będe cioł mojego może też się tak pięknie zagęści :D
Avatar użytkownika
Waldemar Żak
Poznaje temat
 
Posty: 55
Dołączył(a): Śr 30 lip, 2003
Lokalizacja: Pyrzyce
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Marcin Baranowski » Śr 27 sie, 2003

W przypadku mojego microzorum odcinam co jakiś czas liście, które najbardziej odstaja od pożądanego kształtu kempy. Jeżeli roślina puszcza dużo młodych na końcach liści, można je odrywać, żeby ograniczyć "piętrowy" wzrost. Ostatnio musiałem niestety (z wielkim bólem) wyciągnąć całość na zewnątrz i pożądnie przetrzebic, rosło już stanowczo zbyt gęsto. Przy okazji sprzedałem całą kupę młodych roślin do sklepu. Prędzej czy później i ty będziesz musiał wykonać podobny krok :(
Avatar użytkownika
Marcin Baranowski
Aktywny użytkownik
 
Posty: 726
Dołączył(a): Pt 27 cze, 2003
Lokalizacja: Białystok
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Tomasz Idzikowski » Cz 28 sie, 2003

A czy mógłbys Waldemarze przesłać zdjęcia swojego akwa ??? :D
Tomasz Idzikowski
Początkujący
 
Posty: 49
Dołączył(a): Cz 03 lip, 2003
Lokalizacja: Warszawa
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez Jan Poświata » Śr 15 paź, 2003

A jak przycinacie Rotale Wallichii :?: Odcinacie wierzchołek i sadzacie go czy przycinacie i zostawiacie starą część :?:
Avatar użytkownika
Jan Poświata
Stały bywalec
 
Posty: 393
Dołączył(a): Wt 15 lip, 2003
Lokalizacja: Sosnowiec
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Postprzez raffaell » Pt 24 paź, 2003

A glossostigmę? Jak rośnie płasko jest fajnie, ale z czasem zaczyna rosnąć jedna na drugiej.
Avatar użytkownika
raffaell
Poznaje temat
 
Posty: 112
Dołączył(a): Cz 26 cze, 2003
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Głosował : 0 razy
Ilość głosów: 0 razy

Następna strona

Powrót do Sztuka aranżacji

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości