| |
@ Forum Akwarystyki Roślinnej --Serwis Akwarystyki Roślinnej-- |
 |
Nawożenie - Estimative Index (EI) Toma Barr'a - tłumaczenia.
spider72 - Pią 06 Lut, 2009 Temat postu: Estimative Index (EI) Toma Barr'a - tłumaczenia.
NAWOŻENIE METODĄ ESTIMATIVE INDEX (PRZYBLIŻONEGO WSKAŹNIKA), BEZ POTRZEBY UŻYWANIA TESTÓW
http://www.barrreport.com...d-for-Test-Kits
Estimative Index (Przybliżony Wskaźnik) – Co to jest?
Estimative Index jest prostą metodą dozowania składników odżywczych dla każdego zbiornika bez potrzeby używania zestawu testowego. W skrócie, akwarysta dozuje często, aby zapobiec wyczerpaniu się jakiegokolwiek składnika (niedobory roślin) i robi duże tygodniowe podmiany wody, aby uniknąć skumulowania któregoś ze składników (blokowanie pobierania - inhibicja). W ten sposób, możemy z łatwością utrzymywać dokładne przybliżenie lub "przybliżony wskaźnik" (czyli estimative index, stąd nazwa metody; przyp. tłum.) poziomu składników odżywczych w ciągu tygodnia, nie za wysokie, nie zbyt niskie i ... nie ma potrzeby używania testów ponieważ dokładność jest wystarczająca i w większości przypadków lepsza niż dokładność testów. Bazuje na zwyczaju, że większość akwarystów robi i zna, wielkość tygodniowych podmian wody. Zrobiłem wiele testów w ciągu tygodnia lub trzech tygodni, przy użyciu bardzo dużej ilości światła (450 mikromoli / m ^ 2/sec w odległości 8 cm od źródła światła) i wielu różnych gatunków szybko rosnących roślin łodygowych. To będzie stanowić zakładaną podstawę "maksymalnej szybkość pobierania" [składników przez rośliny]. Prędkość pobierania składników jest istotna przy ustalaniu górnej granicy potrzeb roślin. Kiedy tylko akwaryści znają tę prędkość, mogą być pewni, że nie wyczerpie się zapas żadnego składnika odżywczego, przynajmniej w zależności od światła. Ta "prędkość" pobierania lub dawkowania jest tym, co jest naprawdę ważne, a nie zachowanie pewnego stałego poziomu "nie zużytych" składników. Stabilny zakres, to wszystko co jest potrzebne dla dobrego zdrowego wzrostu. Pomysł stabilnego zakresu jest poparty obserwacjami wielu ludzi z całego świata, razem z różnorodnością jakości wody kranowej jakiej używają, jak również przeglądu odpowiednich badań, zawartych w Raportach Barr’a część 7 i 8 z 2005 roku. Zakres ten okazał się być dość duży w górnych granicach. Generalnie, stosując 50% podmiany wody tygodniowo, akwarysta skumuluje maksymalnie dwukrotność dawek dozowanych tygodniowo. Więc jeśli chcesz utrzymywać 10-20ppm NO3, to jest to dość proste bez brania zestawu testowego do ręki (patrz rys. oraz przykład poniżej). Podobne zakresy mogą być osiągnięte dla innych składników odżywczych i węższy zakres może zostać osiągnięty za pomocą nawozów rozcieńczonych w wodzie.
Te maksymalne zakresy są również zmienne, ale te zakresy, które sugeruję są tylko wskazówką, różne rośliny i różne konfiguracje zbiornika, mogą zużywać więcej składników, ale rośliny nie wpędzą się w niedobory przy tych zakresach [składników] i prędkościach ich pobierania. Akwarysta nie jest ograniczony do robienia 50% podmian wody tygodniowo, można podmieniać więcej, na przykład 75% i to wyzeruje 75% objętości wody, tak jak robienie wzorcowego roztworu do sprawdzania i kalibrowania testów. Częstsze podmiany wody również mogą być robione, ale osiągnięcie wyznaczonego przez akwarystę celu, może być dokonane stosunkowo łatwo dla tej mniej ufnej 50% tygodniowej podmiany wody.
Rośliny mogą pobierać więcej niż potrzebują do wzrostu, jest to coś, co nazywamy „luksusowe pobieranie”. Innym problemem jest, że roślinie może brakować jakiegoś składnika i jego pobieranie może być znacznie większe przez kilka pierwszych tygodni i później zmaleć. Jest to nazywane „falowym pobieraniem’.
Przykładowe prędkości pobierania, przy wysokim poziomie oświetlenia i CO2 na dzień (24godz.):
NO3 1-4ppm
NH4 0.1-0.6ppm (nie dozuj NH4, bo powoduje powstawanie glonów)
PO4 0.2-0.6ppm
Te wartości nie zakładają, że spowodujesz niedobory, jeżeli będziesz dozował mniej niż podano, ale podanie większych dawek nie przyczyni się już do polepszenia kondycji roślin.
To jest zagadnienie, które akwaryści muszą zrozumieć. Zasadniczo, jest to bardzo mało prawdopodobne, że rośliny będą kiedykolwiek potrzebować więcej niż te dawki, nawet przy bardzo intensywnym oświetleniu. Dozowanie wystarczającej ilości składników odżywczych, aby zapobiec niedoborom jest głównym celem, a nie dokładne ustalenie wielkości pobieranych składników i wymagań do wzrostu.
Uwaga: do ustalenia zakresów i testowania parametrów zawartych w tym artykule użyto testów Hatch’a i Lamotte’a, sprawdzonych na roztworach wzorcowych.. Większość tanich testów akwariowych dla hobbystów jest często niedokładna i stwarza wiele problemów akwarystom. Podczas gdy niektóre mogą dobrze działać, to lepszym pomysłem jest sprawdzenie ich na znanych roztworach standartowych. W ten sposób zweryfikujesz ich dokładność, tak się robi w badaniach naukowych. Nie zakładaj, że test jest dokładny. Prowadzi to do wielu frustracji, dezorientacji i słabych efektów w uprawie i było jednym z głównych powodów, że zasugerowałem taki sposób nawożenia.
Potrzeba takiej precyzji nie jest niezbędna, ponieważ rośliny mają szeroki zakres pobierania składników odżywczych o różnych stężeniach. (Raport Barr’a części 5, 7 i 8 z 2005r.), które są powyżej poziomu niedoborów i zanim poziom ich nadmiaru stanie się problematyczny (patrz rys. poniżej). Dzisiaj używam bardziej wyrafinowanych metod testowania niż testy Lamotte’a czy Hach’a, używam wieloparametrowego spektrofotometru kolorometrycznego, który jest 100x bardziej precyzyjny i dokładny w szerszym zakresie, używającego samo diagnostyki i automatycznej kalibracji. Jest to bardzo proste w obsłudze urządzenie i jest używane do uzyskania odpowiedzi na konkretne pytanie, a nie monitorowania „metody dozowania” praktykowanej przez przeciętnego akwarystę, ale nie zaszkodzi akwaryście, jeżeli będzie to robił.
Tak naprawdę nie wiem jakie poziomy NO3 czy PO4 (na przykład) stwarzają problemy roślinom lub wywołują glony w akwarium roślinnym pełnym roślin. Poziomy NO3 powyżej 40ppm, mogą powodować problemy zdrowotne u ryb. PO4 na bardzo wysokich poziomach może wpływać na alkaliczność (KH), powyżej 5-10ppm.
Wyraźnie widać, że te poziomy są dużo większe, niż rośliny potrzebują i zakres pozostawia duży zapas w docelowym dozowaniu, nawet gdy akwarysta rozminie się z nim dwukrotnie.
Prawidłowe pomiary oświetlenia w akwarium są bardzo drogie (ja używam miernika PAR, który mierzy światło w mikromolach/m2/sec). Światło jest jedną z największych niewiadomych w prowadzeniu zbiornika roślinnego, wat/galon (lub wat/litr) nie mówi Ci wiele, ale przybliżone wskazówki są dobre, jeżeli akwarysta utrzymuje dobry poziom CO2 i składników pokarmowych. Dozować można za pomocą pompy dozującej, jeżeli jest takie życzenie akwarysty, ale jest stosunkowo prosto dozować samemu regularnie. Można potem okroić dozowanie, aby dodawać nawozy „na styk”, a później zwiększać dozowanie nawozów [razem ze wzrostem roślin], do indywidualnych potrzeb zbiornika. Ważnym aspektem tej metody, jest świadomość, że nadmiar składników pokarmowych nie powoduje rozkwitu glonów, jak wielu autorów dawniej i dzisiaj wciąż utrzymuje, bez przeprowadzenia testów krytycznych w akwarium ze zdrowymi roślinami. Jest to wielka ulga, wiedzieć, że „nadmiar” fosforanów, azotanów i żelaza nie powodują rozkwitu glonów.
Przez wiele lat było to założenie, ale jest błędne. Jony amonowe (NH4+) na niskich poziomach, były głównym czynnikiem powodującym rozkwity glonów w rozumieniu „nadmiaru” składnika pokarmowego. Z tego powodu, akwarium roślinne używające CO2 ze średnim i wysokim poziomem światła, nie może mieć wystarczającej ilości azotu dostarczanej przez wzrastające dodawanie większej i większej ilości ryb do zbiornika, bez spowodowania rozkwitu glonów. Nie potrzeba wiele jonów amonowych, aby spowodować taki rozkwit. Jeżeli dodasz NO3 z KNO3, to nie będziesz miał żadnego rozkwitu glonów, ale jeżeli dodasz nawet 1/20-tą tej część jonów amonowych, to spowodujesz bardzo intensywny rozkwit glonów. Ten test może zostać powtórzony wiele razy, raz za razem z tym samym rezultatem. Dodanie NO3 nie spowoduje rozkwitu. Zobacz czy sam możesz to sobie udowodnić.
Z wyjątkiem NH4 i mocznika, wyższe poziomy PO4 (fosforanów), K+ (potasu) i NO3, również w szerokim zakresie (do około 20-30ppm) i Fe (żelaza) mogą być utrzymywane bez żadnych negatywnych efektów, nawet przy skrajnie wysokich poziomach oświetlenia (np. 1.5 wat/litr na głębokości 30cm z użyciem reflektorów lustrzanych, U kształtne silne lampy kompaktowe-450 mikromoli przy 8cm odległości od źródła światła, większość zanurzonych roślin wodnych prowadzi maksymalną fotosyntezę przy natężeniu światła około 600 mikromoli/m2/sek., przynajmniej ta jedna była testowana przy nie limitujących poziomach CO2, różne gatunki mogą mieć różne poziomy).
Powodem dla którego wybrałem wysoki poziom oświetlenia, było skrócenie czasu zanim pojawi się rozkwit glonów i zapobieżenie rywalizacji o światło. Jest to podobne do „testu drogowego” nowego modelu samochodu przy dużej szybkości. Jeżeli glony pojawiałyby się z powodu podwyższonego poziomu składników pokarmowych, to czy mogły się pokazać kiedy światło, CO2 i składniki pokarmowe były nie limitujące dla obydwu zestawu zmiennych. Z mniejszą ilością światła, obniżoną do punktu kompensacji światła (LPC, Light Compensation Poin), możemy założyć mniejsze pobieranie i mniej problemów z utrzymaniem „stabilnego zakresu” składników pokarmowych. Trudniej jest odciąć powiązania przy wolniejszym tempie wzroście (np. mniej światła), zabiera więcej czasu, zanim dostrzeżemy różnice we wzroście roślin i powoduje mniej napięć związanych ze wzrostem w systemie. Również zmniejsza błąd, od czasu gdy pobieranie jest wystarczająco szybkie aby dostać odpowiednio dobry test o dużej rozdzielczości, podczas gdy przy poziomie światła 0.4-0.5 wat/litr ze świetlówek, potrzeba więc czasu, aby 5ppm NO3 zostało zużyte. Dobre testy jak test Lamotte’a zostały użyte aby zwiększyć dokładność rezultatów. Testy te były sprawdzane na szeregu standartowych roztworów o znanym stężeniu, aby potwierdzić ich dokładność. W ten sposób mogłem testować różne pomysły ze znacznie większym zaufaniem. Jeżeli wybrałbym testowanie zbiornika roślinnego bez CO2, to zabrało by to bardzo wiele czasu oraz wymagałoby bardzo drogich testów i metod. Dodatkowo, wiele składników mogłoby zostać zużytych szybko, zanim miałbym szansę je zmierzyć.
Powróćmy do zbiorników bez CO2, zebrana wiedza na zbiorniku z wysokim poziomem światła i dodatkiem CO2, pozwala na całkiem dobre przewidywanie/powiązania prędkości pobierania składników również dla zbiorników bez dodatku CO2. Prędkość pobierania jest zredukowana z powodu mniejszej ilości światła i CO2. Generalnie używam stosunku około 6:1 dla wolniejszego pobierania składników dla zbiorników bez CO2, ale obciążenie zbiornika spowodowane rybami może zmieniać ten stosunek. Zasadniczo rośliny w zbiornikach bez CO2 rosną 6-10x wolniej niż zbiorniki z dodatkiem CO2.
Ta metoda jest charakterystyczna dla zbiorników z dodatkiem CO2 i wyższym poziomem światła, ale działa nawet lepiej z niższym poziomem światła i CO2 lub dodatkiem Seachem Excel („węgiel w płynie”) jako źródło węgla, dla zbiorników z dodatkiem węgla lub morskich czy innych zbiorników potrzebujących pewnych ilości składników odżywczych. Sugeruję poziom 30ppm CO2, podczas gdy dla zbiornika z poziomem światła 0.5 wat/litr poziom 15-20ppm może być dobry, wielu używających świetlówek kompaktowych o dużej mocy z reflektorami będzie potrzebować wyższych poziomów CO2, zakres 20-30ppm jest optymalny dla okresu naświetlania. Zostało to odkryte przez dodawanie coraz większej ilości CO2, aż do poziomu, gdy nie powodowało już to większego przyrostu netto roślin, utrzymując w tym samym czasie stały poziom składników odżywczych i światła przez cały okres doświadczenia. Badania przeprowadzone na trzech wodnych chwastach (roślinach szybko rosnących), pokazują, że rośliny osiągną maksymalne pobieranie węgla na poziomie 30ppm CO2, bez względu na intensywność użytego światła (Van et al. 1976). Maksymalny poziom CO2 bez względu na to jak silne światło możesz mieć zainstalowane wynosi około 30ppm CO2 dla tych trzech szybko rosnących chwastów, które jak możemy założyć mają wyższe zapotrzebowanie na CO2, niż wolniej rosnące rośliny akwariowe wystawione na światło znacznie mniej intensywne niż słoneczne. Podczas gdy potrzeby niektórych roślin mogą przewyższać niektóre z podanych parametrów, to jest to jednak bardzo mało prawdopodobne że się tak stanie i nie znalazłem na to żadnych dowodów podczas uprawiania blisko 300 gatunków podwodnych słodkowodnych organizmów roślinnych. Ten poziom CO2 jest wystarczający dla nie limitowanego wzrostu, tak jak dla PO4, NO3 i mikroelementów. W tym sensie CO2 jest przedawkowane, ponieważ jest to cel łatwiejszy do osiągnięcia i pomiaru. Dodanie większej ilości nie zaszkodzi roślinom i jest limitowane tylko zdrowiem ryb i poziomami O2 (tlenu).
Podczas gdy wielu dyskutowało zasługi nawozów, zbyt wielu nowych akwarystów padło ofiarą zbyt niskiego poziomu CO2, nawet ekspertom często zdarza się wpadka z próbami utrzymania dobrego poziomu CO2 w ich zbiornikach od czasu do czasu. Żadna metoda dozowania nawozów nie będzie działać dobrze bez dobrego i stabilnego poziomu CO2 lub Excela (Seachem) (węgiel w płynie).
Używanie wody kranowej.
Woda kranowa jest tania i podmiany wody zabierają mniej czasu niż testy (woda do akwarium morskiego jest chyba wyjątkiem, jednak mieszanki soli kosztują niemałe pieniądze). Podmiany wody kosztują również mniej, niż testy/testowanie i są bardziej głupoto odporną metodą przybliżonego obliczania poziomu nawozów w Twoim akwarium roślinnym gdy dozujemy NO3, Fe i PO4. Jest to również prostsze i nie wymaga wiedzy chemicznej i kalibracji testów na roztworach wzorcowych. Rośliny często głodują i niedokładne testy są przeważnie za to odpowiedzialne. Wielu ludzi ma odczucie, że woda kranowa jest nieodpowiednia dla roślin, jest to po prostu nieprawda. Stare mity wciąż krążą i mówią, że nadmiar PO4 zawarty w wodzie kranowej powoduje glony, zostało wyraźnie pokazane przez wielu hobbystów, że jest to opatentowana nieprawda. Woda kranowa posiada składniki pokarmowe, więc nie musisz ich aż tyle dozować, jest to właściwie dobra rzecz! Po co czegoś się pozbywać aby za chwilę dodawać to z powrotem?
Masz twardą wodę?
Świetnie, nie musisz dodawać żadnej sody do pieczenia (NaHCO3 przyp.tłum.) lub związków zwiększających GH w Twoim zbiorniku. Zwiększenie GH do poziomu 3-5 GH zaspokoi potrzeby zbiornika z większą ilością światła przez okres tygodnia. Możesz użyć Seachem Equilibrium (remineralizator) do tego celu, lub mieszaniny CaCl2 (lub CaSO4 chociaż nie rozpuszcza się łatwo w wodzie) i MgSO4 w stosunku 4:1 aby zwiększyć GH. Możesz to dodać bez wiedzy jakie jest Twoje GH dodając równoważność 1dGH po tygodniowej podmianie wody (lub trochę mniej, jeżeli rzadziej podmieniasz wodę).
Rośliny wolą miękką wodę? Raczej nie, ani ja, ani inni doświadczeni akwaryści nie znaleźliśmy roślin, które byłyby zależne od miękkiej wody, pomimo że może być kilka wyjątków spośród być może 300 gatunków, możemy bezpiecznie powiedzieć, że rośliny wolą twardszą wodę i istnieje badanie naukowe pokazujące, że jest to prawda, (Bowes 1985), (T.Barr, C.Christianson obserwacje czystej twardej wody w potokach Florydy, USA i Brazylii). Kilka roślin, około 5, 6 gatunków, wydaje się woleć miękką wodę, ale jest to spowodowane KH, GH wydaje się ponosić małą odpowiedzialność tak długo jak jest wystarczająca ilość Ca i Mg. Więc GH może być dozowane trochę wyżej, jeżeli masz wątpliwości lub jeżeli chcesz sprawdzić, aby zobaczyć, czy powoduje to jakieś problemy czy nie.
KH z drugiej strony, wydaje się mieć wpływ na te specyficzne rośliny (na większość nie ma wpływu) do poziomu około 5-6dKH. Tak naprawdę nie ma limitu jak niskie powinno być KH dla dobrej kondycji roślin, ale może to spowodować trudności z pomiarem poziomu CO2. W każdym razie istnieje sposób, aby obejść ten problem. Jednak wciąż każda roślina będzie rosnąć przy poziomach KH 5 i GH 5-10, lub mniej. Nie mogłoby to być rozważane jako „miękka” woda, właściwie byłoby to idealne. Tak więc dopóki nie uprawiasz tych kilku eklektycznych gatunków, tak długo nie ma potrzeby stosowania wody RO lub dejonizowanej czy filtrowania wody kranowej przez węgiel aktywny, ale robiąc to nie wyrządzimy roślinom żadnej szkody, tak długo jak woda posiada wystarczającą twardość GH dla roślin i KH aby ustalić poziom CO2.
Podmiany wody: użyj wiaderka w zbiornikach o mniejszej pojemności, lub DIY system używający węży ogrodowych podłączonych do kranu dla spuszczania i nalewania wody. Dużej średnicy węże dość szybko załatwią sprawę w większych zbiornikach. Specjalnie zbudowany stały system rur również czyni podmianę wody bardzo łatwą. Jeżeli zbiornik jest daleko od zlewu, to dłuższy wąż to wszystko czego potrzebujesz. Stałe systemy ściekowe i automatyczne podmieniacze wody są powszechnie opisywane w szczegółach w internecie.
Problem
#1 Dozowanie.
To może być bardzo podstępne gdy mamy do czynienia ze zbyt dużą ilością zmiennych. Często sugeruje się „kup testy” i testuj, aby zobaczyć jaki są poziomy składników pokarmowych.
Ja sugerowałem to samo prawie 10 lat temu.
Działa to dobrze z CO2 (ale ludzie powinni sprawdzić dwa razy dla pewności przed dalszym działaniem) i GH ale inne składniki jak NO3, K, PO4, żelazo jako przybliżony poziom mikroelementów, są bardziej problematyczne. Bardzo często, biedny akwarysta gania od jednego składnika do drugiego i wydaje małą fortunę i spędza mnóstwo czasu dobrze i uważnie testując wodę każdego tygodnia, lub kilka razy w każdym tygodniu, próbując się dowiedzieć czego brakuje. Ogólnie rzecz biorąc, wielu nigdy nie znalazło przyczyny co jest źle, po wszystkich tych czynnościach z testowaniem.
W 95% przypadków był to za niski poziom CO2 i problem nie ma nic wspólnego ze sposobem dozowania składników. Robiąc po prostu duże podmiany wody, pozbywamy się wszystkich tych zmiennych i dozując znaną ilość składników z powrotem do zbiornika możemy zresetować zbiornik każdego tygodnia. Nawet jeżeli dasz trochę za mało, nie musisz się martwić że jakiś składnik się skończy, bo poziomy nawozów jakie sugerowałem są dla zbiorników z dużą ilością światła i jak wiesz, jeżeli poziom Co2 jest na odpowiednim poziomie, to nie ma obaw, że pojawią się glony z powodu tych wyższych poziomów składników w kolumnie wody. Wiedza ta pozwala nam na dużą elastyczność i używanie bardzo prostej metody na utrzymanie stałego poziomu każdego składnika w Twoim zbiorniku bez potrzeby robienia testów. Możesz zgadywać dozowanie na podstawie poprzedniego tygodnia i powtórzyć. Kalkulator dozowania Chack’a Gadd’a działa dobrze dla miłośników chemii lub tych, którzy chcą wiedzieć jak dużo powinni dozować, zobacz tutaj:
http://www.csd.net/~cgadd...dosage_calc.htm
Nie ma tutaj sztywnej i prostej zasady robienia 50% podmian wody tygodniowo. Ta metoda może być zastosowana przy podmianach wody robionych raz w miesiącu lub raz na dwa tygodnie, lepsze bardziej spójne wyniki otrzymamy gdy będziemy robić 50% tygodniowe podmiany, ale dobrze prowadzony zbiornik może obyć się dłużej bez podmiany wody. Akwaryści mogą obserwować zdrowie roślin i dozować trochę mniej w trakcie zdobywania doświadczenia o indywidualnych potrzebach ich zbiorników. Kiedy nabiorą wyczucia w dozowaniu mogą oszacować potrzeby zbiornika jeszcze dokładniej.
To jest przykład dla ludzi stosujących 10ppm KNO3 dozowane tygodniowo. I przy założeniu 0, 25, 50 i 75% pobrania składnika przez rośliny/bakterie. Maksymalna kumulacja w tym wypadku wynosi 2x tygodniowa dawka. Pokazany jest zakres w matematycznym modelu (dzięki Gomer) więc to jest przyczyna dla której testy użytkownikowi EI nie są potrzebne, bardzo dokładny test został użyty dla weryfikacji tych krzywych wykresu i zakresów i obserwacje, model i metody testowe pokrywają się dobrze.
Więc zaczyna to być bardzo blisko do stabilnego poziomu składników odżywczych a mniej tylko „zgadywanie”.
#2 Testowanie
To jest ogromne zagadnienie dla większości ludzi. Testy kosztują prawie tyle co filter lub znacznie więcej w niektórych przypadkach. Niektórzy mogą pozwolić sobie na dobre testy Lamotte’a/Hach’a, większość nie może lub nie chce inwestować w nie 300 $. Tańszych testów nie ma w ofercie dla pomiarów K. Testy na NO3 są bardzo problematyczne i skale kolorometryczne są trudne do oceny w tańszych zestawach. Niektórzy ludzie są ślepi na kolory (daltoniści). Wiele osób nie chce nawet testować i/lub mają odczucie, że nie ma potrzeby testowania. Nie byłbym w stanie nakłonić niektórych akwarystów do testowania nigdy, nie ważne co bym im powiedział, że mają zrobić. Ja zaliczałem się do tej grupy przez wiele lat. Ja nie testowałem również i nie testuję teraz, ale jestem dużo bardziej konsekwentny teraz i również wiem dlaczego to działa! Znam teraz szybkości pobierania składników i zrobiłem wiele testów od czasu moich dawnych złych dni. Również robiłem duże tygodniowe podmiany wody, więc jak namieszałem z dozowaniem, to zawsze zresetowałem zbiornik każdego tygodnia. Mam stosunkowo prostą metodologię, aby ominąć harówkę, zwłaszcza z testowaniem żelaza czy NO3. Zagadnieniem tutaj jest utrzymanie tych składników na określonym poziomie. Skupimy się na dwóch grupach, azotanach (NO3), fosforanach (PO4), potasie (K), czyli tak zwanym makro składnikach i elementach śladowych reprezentowanych przez żelazo (Fe) jako wskaźnik dla innych elementów śladowych, które są zawarte w mieszankach mikroelementów. Jest kilka specjalistycznych testów i mierników dostępnych dla wielu, do pomiaru śladowych metali i boru, ale w rzeczywistości żaden hobbysta nigdy ich nie mierzy. Więc każdy zgaduje na temat poziomu mikroelementów na porządku dziennym, nawet najgorliwsi zwolennicy testowania dozowanych ilości!
Używając łyżeczki (suche sole) i odmierzając w mililitrach (płynne roztwory), możemy być bardzo dokładni.
Pewnie lepszym pytaniem będzie, jak blisko do odpowiedniego zakresu składników musimy się zbliżyć, aby mieć wspaniały wzrost roślin bez glonów?
Używając „Estimative Index” dokładność może być następująca przy użyciu łyżeczki do herbaty i płynnych roztworów dla mikro, zauważ, lepsza dokładność może zostać osiągnięta przez rozpuszczenie odważonej masy każdego z tych składników w dejonizowanej wodzie i dodawanie mililitrów skoncentrowanego płynu do zbiornika zamiast suchych soli, ale nie daje to wiele użytkownikowi w kategoriach wzrostu i zdrowia roślin, które są głównymi powodami pomocnymi w ulepszeniu dozowania.
(+ lub -) 5ppm CO2 jest w porządku w zakresie 20-30ppm
(+ lub -) 1ppm lub około tyle NO3 jest dosyć rozsądne
(+ lub -) 2ppm K+ jest dosyć rozsądne
(+ lub -) 0.2 ppm PO4 jest dosyć rozsądne (?)
(+ lub -) 0.1ppm Fe jest rozsądne (?)
CO2 zakres 25-35ppm
NO3 zakres 5-30ppm
K+ zakres 10-30ppm
PO4 zakres 1.0-3.0ppm
Fe 0.2-0.5ppm lub więcej (?)
GH zakres 3dKH ~ 50ppm lub więcej
Uwaga:
PO4 i Fe są dwoma składnikami, które są trudne do oceny bez wcześniejszej oceny innych składników. Jeżeli NO3, K i CO2 są na dobrym poziomie, to możesz dodać spore ich ilości w szerokim zakresie. Ja dodawałem prawie 3ppm PO4 konsekwentnie tydzień po tygodniu. Odpowiedź roślin jest nieprawdopodobna.
Glony w postaci zielonych kropek nigdy nie były problemem gdy utrzymywane były wysokie poziomy PO4, nawet na anubiasach przy dużym oświetleniu. Ostatnio skupiłem się na dozowaniu mikroelementów. Wielu utknęło na starym stanowisku utrzymywania poziomu żelaza na 0.1ppm. (szczególnie od czasu prac nad stworzeniem PMDD). Cóż, co ten poziom nam mówi? Czy mówi nam co jest dostępne dla roślin? Czy to wystarczy? Czy większe dawki powodują glony?
Robimy test
Mogę powiedzieć z moich własnych doświadczeń, że wysokie poziomy mikroelementów (Fe) w żaden sposób nie przyczyniają się do obecności glonów. Sprawdziłem dwa razy inne składniki zanim wyciągnąłem wnioski. Kilku hobbystów i zdaje się firm akwarystycznych nie zadało sobie trudu, aby spojrzeć na to z tej kontrolowanej perspektywy. Od początku, dla akwarysty, aby wyciągnąć wnioski na temat składnika, to składnik musi być wyizolowany a Ty musisz mierzyć tylko zmienne zależne. To jest stosunkowo proste używajac Estimative Index; zasadniczo robiąc każdego tygodnia roztwór odniesienia zawierający właściwy poziom składników odżywczych i zgadując z dużym przybliżeniem do czasu następnej podmiany wody. Daje to akwaryście potężne, proste i łatwe w użyciu narzędzie/metodę by zapewnić bardziej kontrolowane środowisko bez wielkiego wysiłku. W pewnym momencie rośliny nie pobiorą już więcej mikroelementów. To samo można powiedzieć o PO4. Dodając więcej, po prostu nie zwiększymy już tempa wzrostu ani o krok. Wiele roślin pobierze na zapas, co często nazywamy „luksusowe pobieranie” składników jak PO4 czy NO3. Więc może to nie poprawić wzrostu, nawet jeżeli rośliny pobierają te składniki. Musimy być ostrożni i nie zakładać, że pobieranie = wzrost/potrzeba.
Jest to miejsce gdzie powinna być górna granica zakresu. Nie ma potrzeby marnowania drogich mikroelementów. Akwaryści, którzy mieli przedtem problemy z glonami mogą chcieć spróbować dodać PO4, a później więcej mikroelementów w połączeniu. Działa to dobrze nawet przy bardzo wysokim poziomie oświetlenia. Jeżeli rozkwit glonów ma się pojawić, to uwidoczni się szybciej przy intensywniejszym, wyższym poziomie światła. Dozowałem duże ilości mikroelementów cały czas, od momentu kiedy moim odniesieniem jakiś czas temu był rekomendowany przez Karla Schoeler’a poziom 0.7ppm Fe i czułem jakby trochę więcej mogło pomóc, jeżeli zbiornik ma się dobrze, jako że wiele rekomendacji wydaje się być w połowie drogi. Karen Randall proponował wielu akwarystom w przeszłości wyższe poziomy CO2 niż powszechnie sugerowane 10-15ppm CO2, pomimo tego nieliczni poszli tą drogą dalej i zasugerowali to ostatnio. W każdym razie testowałem wiele razy i próbowałem znaleźć jakieś powiązanie z pobieraniem za pomocą testów, zacząłem się mniej koncentrować na aspekcie testowania i wpadłem na to, co myślę jest lepszą metodą na dozowanie mikroelementów. Wciąż twierdzę, że wielu akwarystów dozuje o dużo za mało mikroelementów. Nigdy nie bałem się rozkwitu glonów z powodu tych wszystkich wielkich bitew jakie stoczyłem z glonami w przeszłości i później zacząłem studiować i wywoływać kultury glonów w zbiornikach morskich i słodkowodnych. Niewielu hobbystów chciałoby zniszczyć swoje zbiorniki rozkwitem glonów, aby dowiedzieć się dlaczego glony tak naprawdę tam są. To właśnie był wymóg, aby dowiedzieć się co wywołuje glony, a później ten proces musi być powtórzony, aby być pewnym, że wyniki nie są odosobnionym przypadkiem, i że mogą być powtórzone przez innych badaczy gdzie indziej. Często testujemy parametry, już po pojawieniu się glonów, często tracąc okazję aby zbadać, co naprawdę spowodowało ich rozwój. Więc wiedza jak powtórzyć rozkwit oraz go wywołać, pełni kluczową rolę w zrozumieniu przyczyn obecności glonów w naszych zbiornikach.
Przybliżona (estimative) część.
Akwaryści po prostu dodają określone ilości mikroelementów w stosunku do znanej ilości wody (ml/dzień/litraż netto zbiornika). Jeżeli zbiornik ma mniej roślin, małą ilość światła, wtedy możemy zredukować częstotliwość ale nie dawki. Podobnego schematu możemy użyć w dozowaniu makroelementów. W ten sposób, zasadniczo robisz „roztwór odniesienia”, za każdym razem gdy dozujesz i zakładasz pewien poziom pobierania, i dwa następne razy przed zrobieniem dużej podmiany wody na koniec tygodnia. Jeżeli masz mało roślin lub mało światła (0.5 wat/litr lub mniej w zwykłych świetlówkach) może uda Ci się dozować tylko raz w tygodniu. Dowiadując się składu wody kranowej pod względem zawartości PO4, NO3, K i Fe dzwoniąc do firmy, która ją dostarcza, możesz przy podmianie wody użyć oczywistej chemii lub kalkulatora Chuck’a, aby obliczyć co musisz dodać aby osiągnąć Twój wymagany poziom składników bez używania testów. Nawet jeżeli pomylisz się trochę, to ciągle jest w porządku (zobacz powyżej + lub -). Właściwości wody kranowej będą miały pewne wahania, ale jeżeli jesteś blisko średnich wartości zakresów, to wciąż powinieneś być przyzwoicie blisko. Więc wyobraź sobie zbiornik, gdzie nie testujesz wody z wyjątkiem CO2 (pH i KH) i tylko ten jeden od czasu do czasu. Wszystko rośnie dobrze. Nie ma zgadywania. Brzmi dobrze? Wyniki oczywiście są dobre. Zbiorniki, które nigdy nie widziały glonów są dość powszechne, 10 lat temu, niestety tak nie było.
Akwaryści próbowali nawożenia tylko za pomocą podłoża przez wiele lat z dobrymi i złymi wynikami. Ostatecznie w podłożu skończą się składniki i wtedy rośliny cierpią. Podczas gdy możesz zlikwidować zbiornik i startować zupełnie od początku co około roku, lub użyźnić ponownie zbiornik, to właściwie pozostaje Ci czekać do czasu aż coś pójdzie źle zanim możesz coś z tym zrobić, zamiast trzymać się zapewnienia przybliżonych poziomów na przykład w kolumnie wody. Pewne zbiorniki ze średnim/niskim oświetleniem i dużą obsada ryb mogą pokrywać zapotrzebowanie roślin bez dodawania makroelementów przez dłuższy okres czasu, ale jest to ciągle dozowanie nawozów, po prostu tempo pobierania jest wystarczająco wolne by pokryć zapotrzebowanie roślin dla tego poziomu światła/CO2, ale glony są dalekie od warunków je limitujących. Każdy kto miał glony i próbował podmiany wody aby je odprawić wie, że to nieprawda. Innym zagadnieniem z ludźmi którzy często nie dodają makro i mikroelementów itd., jest to, że wielu z nich robi duże podmiany wody. Ludzie Ci, często nie wiedzą, co zawiera ich woda z kranu. Jeżeli jest bogata w NO3 i PO4 jak w wielu regionach USA i Europy, wtedy każdego tygodnia gdy robią dużą podmianę wody, dodają składniki odżywcze i CO2. Ludzie zastanawiali się dlaczego moje rośliny rosły tak dobrze przy podmianach wody, które robiłem każdego tygodnia i kiedy ją przetestowali znaleźli wysokie poziomy PO4, dodawałem dużo KNO3 i mikroelementów przy dużej ilości światła i nie miałem problemów z glonami czy dramatów z kondycją roślin lub ich wzrostem. Kilka metod sugeruje nawożenie podłoża na starcie i po okresie kilku miesięcy stopniowe dodawanie nawozów do kolumny wody. Każda długoterminowa metoda ostatecznie przechodzi w metodę dozowania kolumny wody do czasu, aż podłoże nie zostanie z powrotem użyźnione lub wyciągnięte i ponownie zaopatrzone w nawozy. Zawartość składników w podłożu jest niezwykle trudna do zmierzenia, podczas gdy ich pomiar w kolumnie wody jest łatwy a dozowanie spójne, zapewniając stabilny poziom składników dla roślin.
Możesz rozszerzyć tą metodę, aby obejmowała wszystkie inne składniki jak mikro, PO4 czy nawet KH i GH. Możesz próbować cokolwiek wydaje Ci się być „perfekcyjnym” dla wzrostu roślin i eksperymentować. Dobrych rozmiarów tygodniowe podmiany wody, są wspaniałą drogą aby uniknąć skumulowania się wszelkich błędów w „dozowaniu” i „testowaniu”. Testy (te dobre) nie są tanie i wielu [ich użytkowników] jest zbyt niekonsekwentnych lub nie chce się kłopotać używaniem ich. Ta metoda używa KNO3, KH2PO4 i mieszanki mikroelementów i możesz spróbować wielu mieszanek mikro i spróbować ich dozowania. KH2PO4 i KNO3 są bardzo tanie a mikroelementy są stosunkowo tanie, do czasu gdy nie masz bardzo dużego zbiornika, również są dostępne tanie mieszanki mikro w proszku. Dobra stroną tej metody jest to, że nawozy te są dostępne na całym świecie, tanie, niezmiennie takie same, nie markowy produkt akwarystyczny i przez to o wiele tańsze. Kiedy polecę Wu z Singapuru, aby dozował ¼ łyżeczki, 1,67 grama KNO3, to on może dozować tą sama rzecz, której ja używam tutaj, może być dla niego niemożliwym kupienie produktu danej marki akwarystycznej, której ja używam tutaj. Więc ta metoda może być używana na całym świecie, nie tylko w USA.
Typowy zbiornik
Typowe dozowanie dla zbiornika z dużą ilością światła i małą obsadą ryb:
Objętość 80 litrów
1.5 wat/litr – 2x55wat 5000K/8800K
CO2: 25-30ppm (wyłączam moje CO2 na noc)
Filter kanistrowy
Podłoże: Fluorite (każdy porowaty materiał bogaty w żelazo będzie dobry), grubość 7-10cm
Typowe dozowanie
¼ łyżeczki KNO3, 3-4x w tygodniu (co drugi dzień)
1/16-1/32 łyżeczki KH2PO4, 3-4x w tygodniu (co drugi dzień)
Mikro podawane w dniach kiedy nie podaję makro, więc 3x w tygodniu, 5ml każda dawka.
Seachem Equilibrium (remineralizator) 1/8 łyżeczki po podmianie wody
Więc akwarysta dozuje tak naprawdę trzy rzeczy, KNO3, KH2PO4 w dniu podmiany wody i potem co drugi dzień, mikro w dni, w których nie ma dozowania makro, aż do następnego tygodnia. Zrób 50-70% podmianę wody, dozuj makro z powrotem, dodaj mikro następnego dnia i powtórz. Możesz stopniowo zmniejszać ilości, aż dostrzeżesz różnice we wzroście roślin, aby dopasować się do indywidualnych potrzeb Twojego zbiornika. Powinieneś stosować zmienione dozowanie przez trzy tygodnie, zanim zmienisz je ponownie. Zabierze to trochę czasu, ale jest tego warte. Nie spowoduje to glonów dopóki nie przegapisz czegoś, w szczególności CO2 i za małej ilości NO3, które w 95% przypadków są odpowiedzialne za kłopoty z glonami. Jeżeli skupisz się na potrzebach roślin, to glony przestaną rosnąć. Mam nadzieję, że to pomoże i zakończy większość frustracji wodnego ogrodnika i będzie się on mógł skupić na aquascaping’u i wzroście roślin, zamiast w kółko pytać jak pozbyć się glonów. Akwarysta nie musi się sztywno trzymać tygodniowych podmian wody lub zaakceptować ich wielkość w ilości 50%. To wyrówna dozowanie do dwukrotnych dozowanych ilości, więc nic nigdy nie będzie przedawkowane więcej niż 2x poza wartość ustaloną.
Matematyka, która za tym się kryje, wygląda następująco:
Przykład #1
Przypuśćmy, że dozujesz 10ppm KNO3 na tydzień. Zakładam, że robisz 50% tygodniowe podmiany wody. Jeżeli zrobisz obliczenia, to odkryjesz że:
Jeżeli przyjmiesz, że nic nie zostało zużyte przez rośliny, to maksymalnie skumuluje się 20ppm
Jeżeli przyjmiesz, że 25% zostało zużyte przez rośliny, to maksymalnie skumuluje się 16ppm
Jeżeli przyjmiesz, że 50% zostało zużyte przez rośliny, to maksymalnie skumuluje się 13.3ppm
Jeżeli przyjmiesz, że 75% zostało zużyte przez rośliny, to maksymalnie skumuluje się 11.4ppm
Stężenie nie będzie 15ppm przy 25% tygodniowym poborze z powodu kumulacji w poprzednim tygodniu, jeżeli uwzględnimy je w równaniu.
Typowy wykres danych w modelowym eksperymencie zużywania składników, wykres stężenia w funkcji czasu.
* Rodzaje eksperymentów badających pobieranie składników: Problem: komórki zostają nasycone w czasie, więc pobieranie jest niedoszacowane przy niskich stężeniach. Prędkość pobierania zależy silnie od światła, ta jednostka jest słabo poznana w akwarystycznym hobby i stanowi wyzwanie w swojej dziedzinie dla badaczy ze względu na jej zmienność w czasie sezonowo, miesięcznie, dziennie, z minuty na minutę, z sekundy na sekundę (chmury, plamy na słońcu, itp.)
* Istnieje różnica pomiędzy pobieraniem z ośrodka i asymilacją do postaci związków organicznych, zwłaszcza dla azotu [NO3-] i [NH4+], i aminokwasów. Zależy to od zdolności magazynowania nieorganicznych jonów, prędkości reakcji enzymatycznych i potrzeb komórki.
* Komórki mają zdolność adaptacji i przystosowania się do ciągłych niskich poziomów składników pokarmowych przez zdolność magazynowania składników (pobieranie falowe)
* 2 podstawowe modele: model Monod’a: oparty na zewnętrznych stężeniach, które mogą być poniżej granic wykrywalności lecz wciąż biologicznie przydatne i model Droop’a, który bazuje na wewnętrznych stężeniach i który jest często ważniejszy i łatwiejszy do mierzenia, ponieważ stężenia są wyższe niż chwilowe stężenia zewnętrzne. Zewnętrzne stężenie przedstawia również skalę problemów: mikro glony mogą dostrzegać mini cząstki składników pokarmowych w mikrolitrowych objętościach, podczas gdy my mierzymy zazwyczaj wyłącznie w zakresach mililitrów. Innymi słowy, porównując model słonia i myszy, obydwoje są roślinożercami: ale mierzymy tylko rośliny większego rozmiaru (powiedzmy drzewa), nie małe grupki krótko żyjących roślin ziołowych, którymi mogą żywić się myszy, ale jeżeli słoń miałby polegać tylko na nich, to zacząłby głodować. Niektóre rośliny są lepsze od innych w tym pobieraniu również dzięki stosunkowi powierzchni do objętości
* Myriophyllum ma znacznie większy stosunek powierzchni do objętości niż Anubias, Stosunek powierzchni do objętości pozwala Myriophyllum na bycie znacznie lepszym konkurentem niż Anubias w wyścigu po składniki pokarmowe w kolumnie wody, ale Anubias wyrównuje szansę powolniejszym wzrostem i może znieść niższe poziomy światła. Dodając nadmiar składników pokarmowych i CO2, pozwala obydwu roślinom rosnąć dobrze razem bez konkurowania.
Powyżej, typowy uogólniony model dla wzrostu i pobierania składników dla szerokiego zakresu organizmów samożywnych. Na podstawie rysunku powyżej, z punktu widzenia uprawy roślin, jest to bardziej produktywny sposób poprzez zapewnienie nie limitujących warunków (zielone pole – dobre stężenie składników) roślinom wodnym jako że docelowe stężenie ma szerszy zakres jak również związane z tym lepsze tempo wzrostu. Utrzymywanie stałych ustalonych stężeń w ciągu okresu czasu jest trudne i niepraktyczne dla wielu ogrodników, ale użyteczny zakres jest raczej prosty do osiągnięcia. Ograniczanie wzrostu roślin wodnych, może być użyteczne w badaniu indywidualnych różnic i zachowań gatunkowych, ale nie jest to dobra metoda dla stabilnej uprawy. Ilość nielimitowanych składników pokarmowych i poziomy światła muszą być całkiem duże zanim zablokują pobieranie. Poziomy przy których występuje blokowanie pobierania są nieznane dla wielu składników pokarmowych w przypadku roślin wodnych i ich maksymalne poziomy w akwarium są generalnie związane z koncentracjami toksycznymi dla zwierząt, jak ryby czy krewetki. Zakres ten daje nam ogromnie użyteczny przedział, który jest stosunkowo prosty i łatwy do osiągnięcia, aby zapewnić stabilne poziomy potrzebne do uprawy. Limitujący zakres jest znacznie węższy i trudniejszy do zapewnienia stabilnego przedziału z praktycznego punktu widzenia, przy nie popełnianiu zbyt wielu błędów w dozowaniu lub ilości dostarczanych składników. Ponieważ światło przyspiesza pobieranie składników, jego mniejsze natężenie zapewni nam mniejszy błąd przy niskim limitującym poziomie składników, tak długo jak punkt kompensacji światła (LCP) pozostanie zachowany. Generalnie, niższe natężenia światła bliskie LCP mają również niższy zakres, gdy nie limitujący poziom składników jest zachowany. Badania przeprowadzone przez firmę Tropica, przeprowadzone przez Ricca and Van et al. (1986) dały takie same rezultaty dla trzech zanurzonych roślin wodnych. W obydwu przypadkach z perspektywy uprawy, metoda nie limitowania poziomów składników pokarmowych jest lepsza i zapewnia większą odporność i stabilność przy niższym natężeniu światła.
Końcowym rezultatem jest dramatyczny wzrost roślin wodnych i niska obecność glonów, dzięki prostej w użyciu metodzie, która pozwala akwaryście stosować dozowanie w szerokim zakresie i otrzymać zdrowy wzrost.
Podczas gdy wiele książek i artykułów bezie zalecać inaczej, większe stężenia składników pokarmowych i stosunkowo niskie światło, mogą spowodować dramatyczny wzrost roślin. Jedyne co potrzebujesz zrobić, to spróbować samemu aby przekonać się, że to rzeczywiście prawda. Teoretyczne sugestie przeciwników na poparcie ich argumentów nie idą w parze nawet z praktycznymi eksperymentami.
Metoda EI raz zastosowana, może być bardzo prosta i kosztować niewiele. Jest to prosta procedura i właściwie tylko problemy związane z CO2 mogą wpływać na rośliny w zbiorniku, przez co eliminuje wszystkie czynniki oprócz CO2.
Dodatkowe źródła:
Bowes G. 1991. Growth in elevated CO2: photosynthetic responses mediated through rubisco. Plant, Cell and Environment, 14: 795-806 (invited review)
Madsen TV, Maberly SC, Bowes G. 1996. Photosynthetic acclimation of submersed angiosperms to CO2 and HCO3-. Aquatic Botany, 53: 15-30
Additional reading:
Canfield, D.E., Jr., K.A. Langeland, M.J. Maceina, W.T. Haller, J.V. Shireman, and J.R. Jones. 1983. Trophic state classification of lakes with aquatic macrophytes. Canadian Journal of Fisheries and Aquatic Sciences 40:1713-1718.
Canfield, D.E., Jr., J.V. Shireman, and J.R. Jones. 1984. Assessing the trophic status of lakes with aquatic macrophytes. pp. 446-451. Proceedings of the Third Annual Conference of the North American Lake Management Society. October. Knoxville, Tennessee. EPA 440/5-84-001.
Canfield, D.E. Jr., and M.V. Hoyer. 1988. Influence of nutrient enrichment and light availability on the abundance of aquatic macrophytes in Florida streams. Canadian Journal of Fisheries and Aquatic Sciences 45:1467-1472.
Canfield, D.E. Jr., E. Phlips, and C.M. Duarte. 1989. Factors influencing the abundance of blue-green algae in Florida lakes. Canadian Journal of Fisheries and Aquatic Sciences 46:1232-1237.
Agusti, S., C.M. Duarte, and D.E. Canfield Jr. 1990. Phytoplankton abundance in Florida lakes: Evidence for the frequent lack of nutrient limitation. Limnology and Oceanography 35:181-188
Bachmann, R. W., M. V. Hoyer, and D. E. Canfield Jr. 2000. Internal heterotrophy following the switch from macrophytes to algae in Lake Apopka, Florida. Hydrobiologia 418: 217-227.
Bachmann, R.W., M.V. Hoyer and D.E. Canfield, Jr. 2004. Aquatic plants and nutrients in Florida lakes. Aquatics: 26(3)4-11
Bachmann, R. W. 2001. The limiting factor concept: What stops growth? Lakeline 21(1):26-28.
Van, T. K., W. T. Haller and G. Bowes. 1976. Comparison of the photosynthetic characteristics of three submersed aquatic plants. Plant Physiol. 58:761-768.
Chciałbym podziękować Neil Frank, Karen Randall i specjalnie Steve Dixon za ich wkład przez wiele lat, jak również Paul Sears i Kevin Conlin, Claus z Tropica, ludziom z SFBAAPS, każdy z nich przyczynił się do powstania i zrozumienia EI. Był to wysiłek grupowy aby rozwiązać wiele problemów z glonami, które mieliśmy w tamtym okresie.
Prawa autorskie: Copyright Tom Barr 2005
tłumaczenie: spider72
==========================================================
Nieporozumienia i Mity w metodzie EI
http://www.barrreport.com...and-other-myths
W miarę jak metoda staje się coraz bardziej popularna, pojawiają się pewne problemy wymagające wyjaśnienia:
1. Nigdy nie zakładano wprowadzania metody "na sztywno"
2. Założenia są proste, dostarczenie składników odżywczych w takich ilościach by nie limitować wzrostu roślin - ale bez konieczności ciągłego używania testów.
3. Dostarczenie koniecznych składników w ilościach nie limitujących wzrostu roślin pozwala na uniknięcie niedoborów.
4. Nie da się dokładnie ustalić zapotrzebowania większości gatunków roślin na składniki odżywcze. By zrobić to precyzyjnie należałoby wykonać mnóstwo testów oraz wziąć pod uwagę wszystkie aspekty łącznie z pokarmem dla ryb, osadami w podłożu i wszystkimi innymi czynnikami.
5. Jeżeli mamy mniej światła i wolniejszy wzrost roślin - to możemy założyć mniejsze zużycie składników, co daje nam większy margines bezpieczeństwa (patrz punkt pierwszy).
6. Glony nie będą limitowane dostępnością składników odżywczych w akwarium z roślinami i rybami. Niek każdy mówi co chce, ale wystarczy sprawdzić, jakie poziomy składników są limitujące dla glonów. Są to ekstremalnie niskie poziomy i to czego dostarczą ryby lub obumierające części roślin - wystarczą glonom aż nadto.
7. 90-95% wszystkich problemów z glonami wiąże się ze złym poziomem CO2.
8. 90-95% wszystkich problemów z glonami wiąże się ze złym poziomem CO2.
Jest dobry powód by powtórzyć ostatni punkt, ponieważ ludzie często o tym zapominają i za problemy winią metodę nawożenia, podczas gdy akurat ta kwestia jest najważniejsza w każdej metodzie nawożenia - nie tylko w metodzie EI.
9. Dokładne zmierzenie poziomu CO2 nie jest łatwe, bo poziom ten ciągle się zmienia. W dużym stopniu zależy od cyrkulacji wody w zbiorniku, potrafi zmienić się dziesięciokrotnie w czasie krótszym niż 30-45 minut. Poziom żadnego innego składnika nie zmienia się w tak gwałtowny sposób - dodatkowo żaden inny składnik nie ma tak wielkiego wpływu na pozostałe składniki. Glony wykorzystują te wahania do wylęgania i rozwoju. Bądź bardzo ostrożny zakładając, że na 110% masz go pod dostatkiem, zamiast tego upewnij się, że wszystkie inne czynniki są w porządku, następnie przejdź do ustawiania poziomu CO2 i rób to powoli, nie spiesz się. Cierpliwość jest tu ważna.
10. Generalnie mniejsza ilość światła jest lepsza niż większa - dla każdej metody zakładającej dozowanie CO2. Mniejsza ilość światła zmniejsza zapotrzebowanie na CO2. Jeśli używasz mocniejszego światła rozważ sposoby jego zmniejszenia, kontroluj światło, jeśli pojawiają się problemy.
11. Metoda EI eliminuje powstawanie niedoborów. Jednak sporo osób mówi, że nawet gdy podają wszystko w "nielimitujących" ilościach - ciągle mają problemy. Może to wynikać z czegoś innego. Jeżeli do tej pory pobór Co2 był limitowany niedoborem fosforu - to po podaniu fosforu zapotrzebowanie na CO2 znacznie wzrośnie. Jeżeli nie skorygujemy tego i nie podniesiemy na czas poziomu CO2, to pojawią się kłopoty, za które będziemy obwiniać fosfor, podczas gdy jego znaczenie jest w tym przypadku drugoplanowe. Jeżeli poziom CO2 zostanie odpowiednio skorygowany, to problemy z glonami nie wystąpią. Tak więc błędne obserwacje prowadzą do błędnych założeń i wniosków.
12. Rób tak ostrożne założenia, jak tylko możesz.
13. Jeśli chcesz - korzystaj z testów. Niektórzy używają testów na początku a następnie odstawiają je w kąt. Wyłacznie od ciebie zależy czy będziesz ich używał czy nie. W metodzie EI nie ma żadnej zasady mówiącej, że nie można testować parametrów wody. W przeszłości sugerowałem używanie testów przy podmianach (zobacz listę poziomów parametrów z 1996-1997), jednakże wykonanie testu w taki sposób by móc polegać na uzyskanym wyniku nie jest łatwe. Na rynku pełno jest tanich testów mających niską dokładność, więc rozsądnie byłoby kalibrować każdy test przed dokonaniem pomiaru. Nawet profesjonalne testy po 10,000 dolarów, używane w laboratoriach przechodzą proces kalibracji, by uzyskany przy ich pomocy wynik był wiarygodny.
14. EI nie bazuje na języku roślin, na naszej percepcji lub marketingu. Nie polega na tym by pewne rzeczy brać "na wiarę" ani nie neguje innych metod. Rezultaty w pełni można zmierzyć a sama koncepcja pochodzi z PMDD i wszystko można łatwo policzyć. Ja tylko zebrałem wszystko razem.
15. EI odnosi się konkretnie do nawożenia do słupa wody, aczkolwiek część składników wytrąca sięz wody i opada na dno w postaci osadów stanowiąc źródło składników odżywczych również dla systemu korzeniowego. To oczywiście nie wyklucza możliwości stosowania nawozów w podłożu jako uzupełnienia dla składnikó podawanych do słupa wody.
16. Zależności. Niewiele osób rozumie dlaczego zależności nie mają znaczenia. Epstein i Bloom są dwoma poważanymi naukowcami badającymi to zagadnienie. Wszystko sprowadza się wyłacznie do kwestii limitowania/nielimitowania. Wzajemne proporcje składników nie są tak istotne (zobacz ich pracę "Mineral nutrition of Plants, Principles and Perspectives, 2005"). Kwestie zależności są istotne dla rolników, bo moga im pomóc w zaoszczędzeniu tysięcy dolarów na składniki/nawozy, które stosowane byłyby w niepotrzebnie wysokich stężeniach. Tak wysokie stężenia powodują również większą ilość odpadów/ścieków. Akwaryści nie mają tego problemu, koszty nawożenia zbiornika również są nieporównywalnie niższe. Oczywiście utrzymywanie proporcji składników w pewnym zakresie może pomóc, ale jeżeli w zbiorniku mamy wiele gatunków, a każdy z nich ma inne zapotrzebowanie to ustalenie konkretnych proporcji składników, odpowiadających wszystkim gatunkom - może być ekstremalnie trudne.
17. RR albo Współczynnik Redfielda, często omawiany i cytowany i równie często mylnie interpretowany. Ludzie nagminnie mylą masę z liczbą atomowa. Stosunek atomowy wynosi 1 atom Fosforu na 1 atom Azotu - w odniesieniu do alg morskich w opracowaniu Redfielda.
To nie jest masa.
Fosfor waży 30.97 gramów na 1 mol
Azot waży 14.01 gramów na 1 mol
By przeliczyć to na masę należy, pomnożyć Azot przez 2.2, teraz współczynnik wynosi 7:2 1, lub 10:1 w odniesieniu do NO3/PO4.
Jednak w dalszym ciągu odnosi się to do organizmów morskich i to w określonych warunkach pełnego nasłonecznienia. System staje się limitujący po okresie przedłużonego intensywnego wzrostu glonów.
Powyższa sytuacja diametralnie różni się od tego z czym mamy do czynienia w roślinnych zbiornikach słodkowodnych. Słodkowodne rośliny mają zupełnie inne zapotrzebowania, cykle pokarmowe i życiowe. Posiadają również zdolność do magazynowania pewnych składników pokarmowych w znacznych ilościach.
18. Blokujące poziomy składników, górne granice. Chodzi tu o kwestie związane ze zjawiskami osmotycznymi, nadmiar soli w skrócie. Zmodyfikowana pozywka Hoaglanda jest bogata w składniki i zakłada ich nielimitowanie. EI posiada bardzo podobne założenia, zakłada dostarczenie roślinom składników w wystarczających ilościach - jednak są to ilości dalekie od tych stosowanych w uprawach hydroponicznych. Hydroponika i pożywka Hoaglanda mają długą historię i bazę doświadczalną dokumentującą zagadnienie.
EI nawet w dużym przybliżeniu nie zbliża się do takich poziomów nawożenia.
19. Mniej światła = mniejsze zapotrzebowanie na składniki. Oczywiście jeśli zajdziesz za daleko i zbyt mocno obniżysz ilość światła, to doprowadzisz do tego, że rośliny nie będą rosły - niezależnie od tego ile podasz nawozów i CO2. Jednak stosowana z umiarem, metoda limitowania światła jest bardzo przydatna, pozwala bowiem na sterowanie tempem wzrostu roślin jak również glonów - do momentu ustabilizowania zbiornika i określenia ilości potrzebnych składników. Większość problemów spowodowana jest niedoborem CO2, więc zastosowanie słabszego światła sprawi, że dobranie odpowiedniego poziomu CO2 będzie znacznie łatwiejsze niż przy mocnym świetle. Zmniejszenie ilości światła przynosi dużo korzyści, łatwiejsza kontrola glonów, większa stabilność zbiornika, uniknięcie/zmniejszenie problemów spowodowanych złym poziomem CO2, możliwość kontrolowania tempa wzrostu roślin, mniejsze zużycie energii, mniej wydzielanego ciepła, mniej wszelkiego rodzaju odpadów.
20. Jeżeli poziom CO2 nie zostanie ustawiony prawidłowo, to EI ani żadna inna metoda (chyba, że metoda limitująca składniki tak bardzo, że ilość CO2 staje się drugorzędna) nie pomoże. Znaczne limitowanie fosforu może obniżyć zapotrzebowanie na CO2, ale
nie jest to łatwe do osiągnięcia. Można też w celu obniżenia zapotrzebowania limitować światło, bo to jest ten czynnik, od którego cały wzrost się zaczyna.
Widzicie?
Mnóstwo o CO2 - niewiele o innych składnikach............
Pozdrowienia
Tom Barr
tłumaczenie: devoratus
==========================================================
Nie znam żadnych linków po polsku opisujących metodę EI (Estimative Index) , ja wszystkie informacje czerpię bezpośrednio z forum autora tej metody Toma Barra, gdzie cały dział forum jest poświęcony tej metodzie, najlepiej zacząć lekturę tutaj http://www.barrreport.com...-test-kits.html gdzie są omówione teoretyczne podstawy jej działania. Obecnie staje się ona najpopularniejszą formą nawożenia za oceanem i na zachodzie europy. Metoda polega na nawożeniu solami, ale wielu akwarystów używa również nawozów firmowych, tylko trzeba przedtem znać mniej więcej ich skład.
Podstawowym założeniem tej metody, jest utrzymywanie dość wysokich stężeń nawozów, aby wyeliminować limitowanie wzrostu roślin (co natychmiast wykorzystujá glony) przez brak jakiegokolwiek składnika, wiąże się to również z dużymi tygodniowymi podmianami wody 50%, aby nie doprowadzić z kolei do kumulacji niektórych elementów. Nadmiar miedzi na przykład, mogłoby powodować blokowanie pobierania żelaza itd.
Istnieje wiele odmian tej metody, dostosowanej np. do niskiego poziomu światła, albo do dużych zbiorników, gdzie co tygodniowa 50% podmiana wody stałyby się dla właściciela koszmarem.
Zbyszek17 - Pią 06 Lut, 2009
spider72
| Cytat: | Ja używam metody nawożenia EI opracowanej przez Toma Barra, gdzie nie ma konieczności używania testów w ogóle, chociaż dobrze jest to robić na początku, aby ustalić odpowiednie tygodniowe dawki nawozów dla zbiornika.
|
| Cytat: | | Podstawowym założeniem tej metody, jest utrzymywanie dość wysokich stężeń nawozów, aby wyeliminować limitowanie wzrostu roślin (co natychmiast wykorzystujá glony) przez brak jakiegokolwiek składnika, wiąże się to również z dużymi tygodniowymi podmianami wody 50%, aby nie doprowadzić z kolei do kumulacji niektórych elementów. | Metoda Toma Barra ma chyba więcej przeciwników niż zwolenników. Zalecane jest ładowanie nawozów na maxa i ciągła podmiana 50% wody. Dziękuję znam lepsze. | Cytat: | | Ja nie trzymam się sztywno regóły N : P = 10 : 1, w moim zbiorniku stosunek ten wynosi N : P = 6 : 1. Jeżeli ktoś boi się PO4, to niech trzyma stosunek chociaz 15 : 1, | Amano zaleca stosunek 16 : 1 / nie muszę pisać o popularności i wyglądzie zbiorników / | Cytat: | | jedyne glony jakie mnie spotykają to krasnorosty, jak długo nie odmulam dna lub nie wyczyszczę filtra. | to znaczy co ile dni. I pytanie jeszce jak często i co ile podmieniasz wodę? | Cytat: | | W chwili robienia zdjęcia stężenia nawozów wynosiły: CO2:35ppm, NO3:30ppm, PO4:6ppm, Fe:0.3ppm. | To wszystko przy twardości KH = 2 powiem że dość odważna decyzja. Nie spotkałem się z takim nawożeniem przy tak niskiej twardości KH.miktor
| Cytat: | Liście echinodorus magdalensis (młode) są zdecydowanie mniejszego rozmiaru niż być powinny, zaś echinodorus uruagyensis także jakoś nie może wystartować i trwa w skarłowaciałej formie.
| moze być problem w zachwianej równowadze Ca : Mg / karłowacenie liści / | Cytat: | | Być może chodzi tu o jakieś makro, ale tego akurat nie dodam w obecnej sytuacji. | przecież dodajesz cały czas makro - azot, fosfor, potas. P.S - na zdjęciach widać, że baniak jest porządnie zainfekowany glonem.
spider72 - Nie 08 Lut, 2009 Temat postu: tmp
| Zbyszek17 napisał/a: | | Metoda Toma Barra ma chyba więcej przeciwników niż zwolenników. Zalecane jest ładowanie nawozów na maxa i ciągła podmiana 50% wody. Dziękuję znam lepsze. |
Nie wiem skąd masz informacje, że metoda Barra ma więcej przeciwników niż zwolenników, bo jak napisałem jest to obecnie najpopularniejsza metoda nawożenia za oceanem jak i na zachodzie europy. W Polsce metoda ta jest ciągle mało znana i polska akwarystyka wciąż karmi się mitami wprowadzonymi przez firmę Denerle w latach 90-tych, z których Tom Barr wiele obalił. Wiele firm produkujących nawozy zaleca podawanie swoich nawozów właśnie wg metody Barra, jak np. holenderski EasyLive czy amerykański Seachem. Napisałem również, że są różne odmiany tej metody i cotygodniowa podmiana 50% wody nie jest absolutną koniecznością.
| Zbyszek17 napisał/a: | | Amano zaleca stosunek 16 : 1 / nie muszę pisać o popularności i wyglądzie zbiorników |
Nie wiem skąd masz takie informacje, bo jedyne co zaleca pan Amano, to stosowanie jego specyfików, natomiast jego nawozy zawierające makro zawierają dużo fosforu. Stosunek NO3 : PO4 w Green Brighty Light wynosi prawie 1 : 1, a w Green Brighty Shade około 2 : 1.
| Zbyszek17 napisał/a: | | to znaczy co ile dni. I pytanie jeszce jak często i co ile podmieniasz wodę? |
Stosując metodę Barra podmieniam 50% tygodniowo.
| Zbyszek17 napisał/a: | | To wszystko przy twardości KH = 2 powiem że dość odważna decyzja. Nie spotkałem się z takim nawożeniem przy tak niskiej twardości KH. |
Ja nie widzę związku, wielu akwarystów za oceanem stosuje metodę EI przy KH=0, chyba że w polskiej akwarystyce roślinnej to jakiś kolejny mit. Tak długo jak mamy GH5 lub więcej powinna być wystarczająca ilość Ca i Mg w wodzie (Mg nie zawsze).
Zbyszek17 - Nie 08 Lut, 2009
spider72 pytasz mnie skąd mam takowe informacje, otóz o to samo mógłbym spytać Ciebie. To co piszę to efekty przeczytanych w necie i róznych forach akwarystycznych wypowiedzi naprawdę wiarygodnych fachowców w dziedzinie akwarystyki. Powiem dalej tak - nie widzę dalszych dyskusji na powyższe tematy bo różnimy się diametralnie, a w końcu przynajmniej ja nie stosowałem w/w metod, znam je tylko z dyskusji takich jak nasze, dlatego uważam to za jałową dyskusję, a kol.miktor
nie bardzo wie w co ma wierzyć / a mieliśmy mu pomagać / Ja jeszcze na zakończenie dodam z całą odpowiedzialnością że nie spotkałem na żadnych forach żeby ktokolwiek lał takie ilości nawozów w parotygodniowych zbiornikach w dodatku na aquasubstracie i miękkiej wodzie i nie miał problemów. Oczywiście zaznaczam, nie twierdzę że Twoje metody są złe w baniakzch stabilnych itd. Tylko po co to wszystko, jeżeli ja w swoim niedługo rocznym baniaku stosuję TMG i sole, w proporcjach kilkakrotnie mniejszych z podmianami 25% i efekty oraz wypowiedzi na temat wyglądu i kondycji roślin mam bardzo dobre / nigdy nie znałem słowa glon /. Zaznaczam, że baniak jest pokazywany od początku z ciągłymi aktualizacjami, nic do ukrycia. Sprawa markowych nawozów o których piszemy też daje do myślenia. Dla wielu akwarystów jest tylko marzeniem ze względu na cenę, a składy preparatów owiane tajemnicą. Proporcje zalecane do dawkowania, a rzeczywistość też daje do myślenia. I tak jak ktoś mądry kiedyś powiedział - "cudze chwalicie, swego nie znacie", a morał z tego taki, że kasa zostaje w naszych portfelach. Pojechałem trochę po ekonomii.spider72 w sumie fajnie że takie dyskusje się odbywają, bo napewno zawsze coś ciekawego z nich wynika, a przy okazji więcej wiedzy. | Cytat: | | Tak długo jak mamy GH5 lub więcej powinna być wystarczająca ilość Ca i Mg w wodzie (Mg nie zawsze). |
Całkowicie się zgadzam, dlatego wcześniej pisałem o możliwości zachwiania poziomu Ca / echinodorusy mogły tak zareagować, poprzez skręcanie się liści /miktor | Cytat: | | No oka wporządku, u mnie to gh wynosi własnie 5, czy było by dobrym pomysłem dodanie mgso4?, jeśli tak to w jakich ilościach zacząć?. | Tak jak pisałem PGHM powinno zaspokoić równowagę Ca i Mg , możesz dać więcej do podmiany / Twoje żabienice nie ucierpią / Jeżeli zdecydujesz że chcesz dodać magnezu, możesz spokojnie dawać do podmian 1/2 łyżeczki od herbaty MgSO4 / za parę groszy można kupić bez problemu w aptece pod postacią tzw. "soli gorzkiej" /
spider72 - Sro 11 Lut, 2009
| Zbyszek17 napisał/a: | | spider72 pytasz mnie skąd mam takowe informacje, otóz o to samo mógłbym spytać Ciebie. |
Jeżeli chodzi o moje źródła informacji na temat popularności metody EI za oceanem lub na wyspach, to polecam fora:
www.aquaticplantcentral.com
http://www.aquascapingwor...-you-using.html
http://www.ukaps.org/forum/index.php
To są tylko najpopularniejsze fora, które przeglądam, jednak jest ich znacznie więcej i akwarystów dozujących nawozy tą metodą jest tysiące.
Jeżeli chodzi o skład nawozów ADA to informacje z tej strony http://www.barrreport.com...analysis-2.html jednak jest to część forum tylko dla zarejestrowanych członków i dostęp jest płatny. Skład nawozów został ustalony przez niezależne laboratorium amerykańskie przy pomocy spektrofotometru firmy Hatch model DR2800.
| Zbyszek17 napisał/a: | | To co piszę to efekty przeczytanych w necie i róznych forach akwarystycznych wypowiedzi naprawdę wiarygodnych fachowców w dziedzinie akwarystyki. |
Ja nie znam żadnych akwarystycznych fachowców, którzy negowaliby dokonania Toma Barra na polu doświadczeń w akwarystyce i jego wkład w jej rozwój. Problem polega na tym, że w Polsce osoba ta jest praktycznie nie znana, a polska akwarystyka utknęła w rozwoju powielając utarte schematy, więc kazdy kto usłyszy o trzymaniu wyższego poziomu fosforanów w zbiorniku od razu ją neguje, nigdy nawet jej nie próbując. Ja na początku również byłem bardzo sceptyczny wobec tej metody, ale kiedy jej spróbowałem to nie zamierzam zamieniać jej na inną, bo prowadzenie akwarium zgodnie z jej założeniami jest o wiele łatwiejsze. Pierwsze akwaria roślinne założyłem ok 6-7 lat temu i nawoziłem je "tradycyjnymi" metodami, metody EI używam od ponad pół roku i mam doskonałe porównanie, która metoda nawożenia jest łatwiejsza. Fachowcy, którzy jej nigdy nie próbowali niech zachowają swoje zdanie dla siebie, bo to tak jakby ateista wypowiadał się o Bogu.
| Zbyszek17 napisał/a: | Powiem dalej tak - nie widzę dalszych dyskusji na powyższe tematy bo różnimy się diametralnie, a w końcu przynajmniej ja nie stosowałem w/w metod, znam je tylko z dyskusji takich jak nasze, dlatego uważam to za jałową dyskusję, a kol.miktor
nie bardzo wie w co ma wierzyć / a mieliśmy mu pomagać / |
Zgadzam się jak najbardziej, metoda EI jest tylko jedną z wielu i nie zapewnia automatycznego sukcesu, dlatego kilka postów wcześniej napisałem, że jeżeli Twoja rady działają w zbiorniku miktora, to powinien według nich postępować, a jeżeli się nie sprawdzą to może spróbować mojej. Chciałem przy tym również zwrócić uwagę na poziom fosforanów, który trzymany za nisko na starcie może spowodować więcej szkód niż pożytku w stabilizacji, gdyż jest to makroelement niezbędny do budowy flory bakteryjnej w filtrze jak również ważny makroelement dla roślin, a utrzymywanie stężeń na poziomie 0.2-0.4 ppm jest dobre dla mikroelementów jak żelazo (no może nie na starcie). Ponadto może przypomnę, ze podłoża typu AS czy Amazonia są bogate w azot w formie kationów amonowych, natomiast zawierają stosunkowo mało fosforu, co jeszcze bardziej dysproporcjonuje stosunek tych makro w wodzie i z tąd moim zdaniem mamy plagi nitek na starcie z tymi podłożami (stosunek Redfielda).
Ja mam jedno małe akwarium na podłożu AquaSoil Malaya ADA i przez dwa tygodnie podawałem tylko potas, potem zrobiłem 50% podmianę i zacząłem nawozić metodą EI i akwarium "zaskoczyło" bez problemów i praktycznie bez glonów, pomimo że to akwarium Low-Tech bez dodatku CO2.
| Zbyszek17 napisał/a: | | Ja jeszcze na zakończenie dodam z całą odpowiedzialnością że nie spotkałem na żadnych forach żeby ktokolwiek lał takie ilości nawozów w parotygodniowych zbiornikach w dodatku na aquasubstracie i miękkiej wodzie i nie miał problemów. Oczywiście zaznaczam, nie twierdzę że Twoje metody są złe w baniakzch stabilnych itd. |
Cóż, jak już powiedziałem wcześniej, metoda EI nie jest dobrze znana w Polsce, dlatego raczej trudno spotkać inne opinie. Ja też jestem zwolennikiem trochę niższych poziomów nawzów na starcie, ale wielu akwarystów, jak np. George Farmer stosują tą metodę od pierwszego dnia życia zbiornika i to z podłożem ADA, bogatym w nawozy i nie mają żadnych problemów. George Farmer jest współpracownikiem największego magazynu akwarystycznego na wyspach Practical Fish Keeping i właścicielem forum www.ukaps.org Oto jeden z jego nano zbiorników prowadzonych EI http://www.youtube.com/watch?v=AYcB4cYtjw0
| Zbyszek17 napisał/a: | | Tylko po co to wszystko, jeżeli ja w swoim niedługo rocznym baniaku stosuję TMG i sole, w proporcjach kilkakrotnie mniejszych z podmianami 25% i efekty oraz wypowiedzi na temat wyglądu i kondycji roślin mam bardzo dobre / nigdy nie znałem słowa glon /. Zaznaczam, że baniak jest pokazywany od początku z ciągłymi aktualizacjami, nic do ukrycia. Sprawa markowych nawozów o których piszemy też daje do myślenia. Dla wielu akwarystów jest tylko marzeniem ze względu na cenę, a składy preparatów owiane tajemnicą. Proporcje zalecane do dawkowania, a rzeczywistość też daje do myślenia. I tak jak ktoś mądry kiedyś powiedział - "cudze chwalicie, swego nie znacie", a morał z tego taki, że kasa zostaje w naszych portfelach. Pojechałem trochę po ekonomii. |
Tak jak powiedziałem wcześniej, metoda EI to tylko jedna z wielu i nie podważa ona innych. U jej podstaw leży nie limitowanie składników pokarmowych dla roślin i z tąd duże zużycie nawozów, które potem wylewamy z dużą podmianą. Jednak powoduje to bardziej stabilne stosunki między substancjami odżywczymi i zawsze jesteśmy pewni, że niczego w systemie nie brakuje. Z tąd dużo łatwiejsze utrzymanie równowagi, które nie wymaga praktyki w nawożeniu, czy nawet testowania wody. To moim zdaniem jest przyczyną popularności tej metody w innych krajach. Nie twierdzę przy tym, że inne metody są złe, każda metoda ma swoje plusy i minusy i powinniśmy używać tej, która przynosi najlepsze rezultaty w naszym zbiorniku.
| Zbyszek17 napisał/a: | | spider72 w sumie fajnie że takie dyskusje się odbywają, bo napewno zawsze coś ciekawego z nich wynika, a przy okazji więcej wiedzy. |
Zgadzam się jak najbardziej, dyskujse takie pozwalają przezwyciężać wiele stereotypów, które nagromadziły się przez lata, jak również pokazują, że jest wiele sposobów na prowadzenie ładnego zbiornika roślinnego. Nie było moją intencją, negowanie Twoich metod lub podważanie Twoich opinii, chciałem tylko wyrazić własny pogląd i doświadczenia. Jeżeli odebrałeś moje wypowiedzi jako atak na Twoją osobę lub Twoje metody, to bardzo przepraszam, nie było to moim zamiarem.
Zbyszek17 - Sro 11 Lut, 2009
spider72 słowo przepraszam było niepotrzebne bo nigdy mnie nie obraziłeś i nigdy nie poczułem się atakowany za wypowiedzi. Wręcz odwrotnie, takie dyskusje dają dużo do myślenia i tak jak pisałem nowej wiedzy. Wymieniliśmy swoje poglądy i tyle. Jedno z tego wszystkiego jest na plus - przedstawiliśmy swoje spostrzeżenia na własnych zbiornikach i własnych obserwacjach, róznią się diametralnie ale oba zbiorniki mają się dobrze co widać na zdjęciach. To skłania się do odpowiedzi, ze każdy zbiornik jest inny i wymaga innych pielęgnacji. P.S - Szacunek za kulturalne i honorowe prowadzenie dyskusji.
diki - Sro 11 Lut, 2009
spider72, niestety nie każdy zna angielski w na wystarczającym poziomie aby dokładnie zapoznać się z tekstami naszpikowanymi chemicznymi terminami. (zwłaszcza że angielski na forach daleki jest od tego uczonego w szkołach).
W związku z tym mam propozycję - gdybyś mógł napisać jakiś dłuższy tekst na ten temat. Szerszą prezentację metody EI, najczęściej napotykane problemy przy jej stosowaniu i metody ich rozwiązywania. Przykleiłbym taki temat w dziale nawożenie, a jeśli chciałoby ci się napisać dłuższy materiał to również na stronie głównej wśród artykułów o nawożeniu.
Myślę, że powinno to w większym stopniu spopularyzować tą metodę wśród rodzimych akwarystów.
Sam w wielu miejscach doszedłem do podobnych wniosków co Tom Barr. Również sugeruję podwyższone poziomy CO2, NO3, K - jedyna różnica to podejście do fosforu . Zwłaszcza w startujących akwariach.
Ps. Czy możesz wstawić link do "flagowego" zbiornika Toma? (o ile taki istnieje oczywiście). Ewentualnie do zbiornika prowadzonego tą metodą przez inną osobę - ważne żeby znajdowały się w nim trudne i wymagające rośliny.
macek.g - Czw 12 Lut, 2009
Witam tu jest o samej metodzie.
http://www.barrreport.com...-test-kits.html
http://community.webshots...038170470JXKVRI
Lepiej faktycznie przeniesc,bo kolega dostanie rozdwojenia.
spider72 - Czw 12 Lut, 2009
| diki napisał/a: | | W związku z tym mam propozycję - gdybyś mógł napisać jakiś dłuższy tekst na ten temat. Szerszą prezentację metody EI, najczęściej napotykane problemy przy jej stosowaniu i metody ich rozwiązywania. Przykleiłbym taki temat w dziale nawożenie, a jeśli chciałoby ci się napisać dłuższy materiał to również na stronie głównej wśród artykułów o nawożeniu. Myślę, że powinno to w większym stopniu spopularyzować tą metodę wśród rodzimych akwarystów. |
Wzmianki o metodzie EI przewijają się na polskich forach od jakiegoś czasu, ale jak dotąd chyba nikomu nie chciało się przetłumaczyć informacji na jej temat, bo po prostu jest tego bardzo dużo. Jak wspomniałem, na niektórych forach jest to osobny poddział w dziale nawożenie. Zagadnienie jest bardzo obszerne bo można prowadzić tą metodą różne zbiorniki od low- do hi-tech i przy różnych parametrach wody wyjściowej.
Jako, że nie dysponuję zbyt dużą ilościa czasu wolnego, to nie obiecuję, że w najbliższym czasie coś napiszę, jednak postaram się to zrobić, przynajmniej w sferze podstaw tej metody.
| diki napisał/a: | Sam w wielu miejscach doszedłem do podobnych wniosków co Tom Barr. Również sugeruję podwyższone poziomy CO2, NO3, K - jedyna różnica to podejście do fosforu . Zwłaszcza w startujących akwariach. |
No i słusznie, limitowanie glonów za pomocą ograniczania składników odżywczych nie ma sensu, bo glonom wystarczą znikome ich ilości w stosunku do tego, co potrzebują rośliny. Sam to zresztą wiesz, bo trzymasz wysoko azotany i potas i nie powoduje to glonów, tak długo jak poziom CO2 nie limituje ich wzrostu. Fosforany są takim samym makroelementem jak te dwa poprzednie i ich wysoki poziom również nie będzie powodował wysypu glonów.
Jezeli w chwili obecnej trzymasz fosforany dość nisko to proponuję Ci taki eksperyment:
Doprowadź CO2 do poziomu 30-35ppm, NO3 do ok.20ppm i K do ok. 30-40ppm. Poczekaj jeden dzień, aż parametry się ustabilizują i rośliny do nich przyzwyczają a potem dodawaj 2ppm PO4 do zbiornika dziennie przez sześć dni. Musisz przy tym pilnować, aby poziomy CO2, NO3 i K nie spadały w tym czasie za bardzo, czyli również je uzupełniaj. Razem z PO4 możesz również podawać mikro w ilosciach równoważnych do żelaza 0.2ppm dziennie.
Po tym eksperymencie powinieneś przekonać się, ze wysokie stężenia PO4 również nie powodują glonów, jeżeli są skorelowane z innymi elementami systemu.
Jezeli w czasie eksperymentu "wysypią" się jakieś glony, to na 90% będa one wynikiem zbyt niskiego poziomu CO2. Dzieje się tak dlatego, że rośliny po dodaniu dużych dawek PO4 dostają takiego kopa, że często pobór CO2 się podwaja (dotyczy to też NO3 i K) i z tego właśnie powodu, wiele osób wini za te glony PO4 podczas gdy powodem jest za niskie CO2, dlatego bardzo ważne jest jego dopasowanie do zwiększonego poziomu fosforanów. Zjawisko to dość dobrze widać jeżeli mamy ciągły pomiar pH, jednak najlepszym sposobem na monitorowanie CO2 jest moim zdaniem stały test z roztworem KH4.
Edit: mam nadzieję, że nikt nie weźmie powyższego opisu za metodę nawożenia, to tylko jednorazowy eksperyment
| diki napisał/a: | | Ps. Czy możesz wstawić link do "flagowego" zbiornika Toma? (o ile taki istnieje oczywiście). Ewentualnie do zbiornika prowadzonego tą metodą przez inną osobę - ważne żeby znajdowały się w nim trudne i wymagające rośliny. |
Nie jestem pewien, czy Tom Barr posiada "flagowy" zbiornik. Wiem, że posiada on kilka zbiorników, ale że w kółko prowadzi jakieś doświadczenia, to często je restartuje, ponad to posiada on też zbiorniki morskie. Różne zdjęcia jego zbiorników można zobaczyć w galerii na jego forum http://www.barrreport.com...at=500&ppuser=2 (nie jestem pewien, czy ten link się otworzy, bo być może jest tylko dostępny dla zarejestrowanych użytkowników)
Zbiorników prowadzonych na EI z wymagającymi roślinami jest sporo, można ich wiele zobaczyć choćby w galeriach na forum ukaps.org, ale zeby za dużo nie szukać proponuję link http://www.ukaps.org/EI.htm do artykułu o EI, gdzie moderator o nicku ceg4048 opisując metodę EI prezentuje przy okazji zdjęcia swoich zbiorników nią prowadzonych. Można tam zobaczyć między innymi Ludwigia var Cuba , która nie wybacza najmniejszych błędów w nawożeniu.
Edit: link do zdjęcia, który podał macek.g, to też chyba ze zbiornika ceg4048
daroo - Czw 12 Lut, 2009
Jak w przypadku EI wygląda sprawa Fe? Czy też wysokie poziomy? sam mam z tym duży problem, mam wysyp nitek ktrych nie mogę się pozbyć mimo kombinacji przeróżnych... problem polega na tym, że nie można (podobno) opierać się na testach na Fe bo są (podobno) nic nie warte, tylko "czytać" z roślin. Ewidentnych nidoborów nie mam, ale skąd mam wiedzieć czy to np niski poziom Fe nie limituje wzrostu roślin przez co nitki mają pożywkę??
P.S. Czy to prawda że Fe w kranówce (którego poziom podają wodociągi) jest nieużyteczny dla roślin ze względu na utlenienie?
spider72 - Pią 13 Lut, 2009
| daroo napisał/a: | | Jak w przypadku EI wygląda sprawa Fe? Czy też wysokie poziomy? |
Dawki nawozów w metodzie EI na tydzień dla przeciętnego zbiornika roślinnego Hi-Tech wynoszą:
Azotany (NO3): 20 mg/l na tydzień
Potas (K): 30 mg/l na tydzień
Fosforany (PO4): 3 mg/l na tydzień
Magnez (Mg): 10 mg/l na tydzień
Żelazo (Fe) 0.5ppm mg/l na tydzień - są to właściwie wszystkie mikroelementy, jednak dawkowane w stosunku do podanego poziomu żelaza.
Należy przy tym trzymać odpowiedni poziom CO2, który zależy głownie od mocy zainstalowanego oświetlenia i powinien oscylować w granicach 25-35 mg/l.
Dawki te nie oznaczają automatycznie wysokich stężeń tych związków w wodzie. Ich poziom będzie zależał od szybkości procesów wegetacyjnych zachodzących w zbiorniku.
Wysokie wartość stężeń nawozów, które podałem przy zdjęciu mojego zbiornika, mogą wystąpić tylko pod koniec tygodniowego cyklu nawożenia i nie utrzymuję tak wysokich stężeń w zbiorniku cały czas. Zrobiłem to specjalnie, aby przełamywać zakorzeniony w akwarystyce strach przed tak wysokimi stęzeniami nawozów. Czasami pod koniec tygodnia stężenia nawozów mam jeszcze wyższe, np: NO3 - 40ppm i nadal się nic nie dzieje.
| daroo napisał/a: | | ... problem polega na tym, że nie można (podobno) opierać się na testach na Fe bo są (podobno) nic nie warte, tylko "czytać" z roślin. |
Z tymi testami na żelazo, to nie jest tak źle, prawdopodobieństwo poprawnego wyniku jest podobne do wygranej w lotto, a przecież co tydzień ktoś wygrywa
| daroo napisał/a: | | Ewidentnych nidoborów nie mam, ale skąd mam wiedzieć czy to np niski poziom Fe nie limituje wzrostu roślin przez co nitki mają pożywkę?? |
Tak długo jak nie wiesz ile czego dajesz i ile rośliny zużywają, to możesz tylko wróżyć z fusów.
Jezeli mamy jakiekolwiek glony to najpierw sprawdzamy poziom CO2 (mógł się zmniejszyć bo rośliny zaczęły szybciej rosnąć, albo zwiększyła sie masa zielona w zbiorniku, itd), potem dopasowujemy makro (bo jak zwiększył się pobór CO2, to 95% zwiększył się też pobór i tych elementów), a na końcu mikro. Mam nadzieje, że pisząc żelazo masz na myśli kompletne mikro, bo jeżeli podajesz samo żelazo, to masz automatycznie odpowiedż, że masz glony bo limitujesz inne mikro, jak Mn, Cu, B i wiele innych.
| daroo napisał/a: | | P.S. Czy to prawda że Fe w kranówce (którego poziom podają wodociągi) jest nieużyteczny dla roślin ze względu na utlenienie? |
W 90% przypadków tak, jest to żelazo w formie tlenków praktycznie nie przyswajalne przez rośliny, jednak wiele uzdatniaczy do wody potrafi zamienić je na związki chelatowane, np AquaPlus Hagena, które później mogą zostać przyswojone przez rośliny.
daroo - Pią 13 Lut, 2009
| spider72 napisał/a: | | Mam nadzieje, że pisząc żelazo masz na myśli kompletne mikro, bo jeżeli podajesz samo żelazo, to masz automatycznie odpowiedż, że masz glony bo limitujesz inne mikro, jak Mn, Cu, B i wiele innych. |
Z mikro sprawa wygląda niezbyt dobrze bo mam gó... warty (tak mi się wydaje) PlantaMin. Daje mu jeszcze kilka tygodni jak nie wyjdę z opresji nitkowych to zmieniam. Jest to nawóz z kompletem mikro (z Fe). Ostatnio daję tylko połowę dawki zalecanej przez producenta do podmian, tak że wg testów ( ) wychodzi na to, że po podmianie poziom Fe w akwa podnosi się do ok 0,1mg/l (przed podmianą test zawsze pokazuje zero).
Szczerze - boję się dawać pełnej dawki w obawie przed pogorszeniem sytuacji. Zastanawiam się właśnie czy nie skłonić się ku EI, bo moją metodą do etj pory było niskie trzymanie PO4 - bez nawożenia stały poziom 0,25mg/l. Do tego NO3 15mg/l, K ok 20mg/l. Właśnie montuję butle CO2 zamiast bimbrowni, zobaczę jakie będą efekty, jak nic się nie zmieni pokombinuję z mikro, w dlaszje kolejności podnoszę fosfor to tak po krótce. Jakieś sugestie?
diki - Sob 14 Lut, 2009
Na prośbę miktora wydzieliłem dyskusje na temat IE z jegpo postu pt: Błędy w nawożeniu.
spider72, przykleić ten post jako podstawę do dyskusji? Czy poczekać i przykleić dopiero podsumowanie które napiszesz?
Czyba wolałbym rozwiązanie drugie - przy jednolitym poście z próbą podsumowanie EI dyskusja będzie bardziej skoncentrowana na EI bez wątków pobocznych. Ale jak wolisz.
Bartek - Nie 15 Lut, 2009
| spider72 napisał/a: |
| daroo napisał/a: | | P.S. Czy to prawda że Fe w kranówce (którego poziom podają wodociągi) jest nieużyteczny dla roślin ze względu na utlenienie? |
W 90% przypadków tak, jest to żelazo w formie tlenków praktycznie nie przyswajalne przez rośliny, jednak wiele uzdatniaczy do wody potrafi zamienić je na związki chelatowane, np AquaPlus Hagena, które później mogą zostać przyswojone przez rośliny. |
Żelazo w kranie jest już trójwartościowe. Zmiana wartościowości Fe(III) na Fe(II) przyswajalnego dla roślin następuje w warunkach beztlenowych (podłoże).
A co ma robić akwarysta po tym jak CO2 podawane z butli się skończy? Chyba tylko wyłączyć oświetlenie na ten czas? Ostatnio zostałem zmuszony do takiego posunięcia.
spider72 - Nie 15 Lut, 2009
| Bartek napisał/a: | A co ma robić akwarysta po tym jak CO2 podawane z butli się skończy? Chyba tylko wyłączyć oświetlenie na ten czas? Ostatnio zostałem zmuszony do takiego posunięcia. |
Ja bym zrobił dokładnie tak samo.
Szybkość fotosyntezy zależy tylko i wyłącznie od natężenia światła i rośliny nie mają na to żadnego wpływu, jeżeli poziom co2 spadnie za nisko w stosunku do zapotrzebowania roślin, to mamy glony jak w banku, zwłaszcza przy innych substancjach pokarmowych obecnych w wodzie. Zdaniem Toma Barra glony w akwarium przy metodzie EI (również innych metodach, czyli przy założeniu, że wszystkie inne substancje odżywcze są obecne w wodzie) to w 90-95% wynik zbyt niskiego poziomu CO2, lub zbyt słabej jego propagacji w zbiorniku, zwłaszcza gęsto zarośniętym.
Diki Ja również myślę, że na razie jest lepiej zostawić ten temat "pływajacym"
Amoeba - Pią 20 Lut, 2009
Widze ze spider72 nadal promuje EI, ktora dla wielu osob moze wydawac sie kontrowersyjna ze wzgledu na "stare przeswiadczenie" ze PO4 ***ZAWSZE*** powoduje glony.
O ile dobrze pamietam opis eksperymentu z PO4 od ktorego ten, moim zdaniem, mit sie zaczal chlopaki nie uzywali CO2 i w tym przypadku mysle ze kazdy sie zgodzi ze glony sa prawie murowane.
Nie spotkalem sie z negatywnymi opiniami na temat EI. Widzialem natomiast kilka ostroznych, czy tez konserwatywnych wypowiedzi. Zwlaszcza akwarystow niemieckich, ktorzy wydaja sie preferowac bogate podloze, zamiast podawania duzych dawek nawozow w postaci plynnej.
Tak naprawde, wiele z wypowiedzi bardzej doswiadczonych uzytkownikow tego forum sugeruje ze stosuja oni metode EI od dawna. Po prostu nie nazywaja jej w ten sposob.
n.p.
CO2 – 20+ - bez duskusji
K – 10-15 wydaje sie powszechnie dawac dobre wyniki
NO3 – jak to zdaje sie powiedzial diki, lepiej za duzo niz za malo, przynajmniej wiemy ze jest wystarczajaco (bo testy sa niedokladne). tutaj tez mysle ze jest powszechna zgoda ze 10 NO3 glonow nie powoduje
Ca – 30+ - czyli kranowka wiekszosci ludzi
Mg – 5+ - jedni twierdza ze podawac wiecej Mg, inni ze to niepotrzebne. ale nie znalazlem nikogo twierdzacego ze podwyzszone Mg szkodzi.
Czyli wszystko zgodne z metoda EI ;o), tylko nieszczesne PO4 siedzi sobie niechciane w kacie ;o)
Metoda EI to po prostu metoda
- „duzo wszystkiego” (oczywiscie w granicach rozsadku) +
- dodatkowo kilka prostych obliczen zeby miec pewnosc ze nie podajemy za duzo +
- kilka obliczen zeby byc bardziej pewnym ze nie podajemy za malo (poboru nawozow przez rosliny nie mozna latwo policzyc, ale mozna go oszacowac).
Mozna oczywiscie stosowac duzo mniejsze dawki nawozow, co z powodzeniem robi wielu akwarystow. Wymaga to doswiadczenia i umiejetnosci „czytania z roslin” i daje wiele satyswakcji.
Dla poczatkujacego akwarysty EI jest moim zdaniem najlepsza droga do pierwszych sukcesow co pozwala skupic sie na lepszych kompozycjach zamiast na walczeniu z glonami.
Przyklad z mojego akwarium:
CO2-30
K okolo 15
NO3 – teraz okolo 15
PO4 – teraz okolo 1
Ca 35
Mg 6
Fe – maksymalnie 0.25 (wyliczone z dawek nawozow/wymiany wody)
Testowalem rozne stosunki NO3 i PO4 najgorsza „plaga” przy NO3 okolo 5 i PO4 okolo 3 to byla zwiekszona ilosc zielonych, punktowych glonow na szybach (tak, tak tych malych !”£$%^& <- przeklenstwa;o) , ktore ciezko zeskrobac ;o)
Zero nitek, drobne zielenice na niektorych roslinach pojawily sie dopiero po kilku tygodniach.
Moim skromnym zdaniem EI to najlepsza metoda dla poczatkujacego akwarysty:
cena:
- pelny zestaw makro mozna kupic z sklepie chemicznym za 20PLN max
- mikro nie schodza az tak duze ilosci, wiec mozna kupic gotowy
- swietlowki, zwykle, tanie 865 sprawuja sie dobrze
- male wydatki na testy – tylko KH i PH
latwosc stosowania:
- podajemy stale dawki nawozow, nie ma potrzeby testowania
Jedyny moim zdaniem problem z metoda EI to koniecznosc regularnych, czestych podmian wody. Przynajmniej 25% na tydzien. Najlepiej 50%+.
Wiem jakie to frustrujace jesli trzeba biegac z wiaderkami, ale na pewno mniej frustrujace niz niekonczaca sie walka z glonami.
A potem mozna juz bawic sie z modyfikacjami w celu lepszego wybarwienia niekotrych roslin, chodowanie trudniejszych gatunkow itp itd.
Od kiedy zaczalem stosowac EI moze najwieksze zmartwienie to utrzymanie kompozycji, bo niestety niektore, szybko rosnace rosliny chca „wyskoczyc” z akwarium i juz mnie zaczynaja denerwowac cotygodniowe przycinki.
Powodzenia ;o)
P.S. Duzo, *****STABILNEGO***** CO2 to podstawa, bez tego dorobimy sie glonarium ;o)
Bartek - Pią 20 Lut, 2009
Faktycznie, wielu małych chemików dochodzi do EI po swojemu. Np. Marcin Baranowski który niestety już od dawna się nie udziela, w problemach z roślinami wychodził z założenia że czegoś jest za mało, a nie za dużo
Sam doszedłem do podbnych wniosków, aczkolwiek dopiero teraz zaczynam myśleć innymi kryteriami co do fosforanów.
Nie zgadzam się jednak do tego iż nadmiar Mg jest nieszkodliwy. Oraz z tym że NH3/4 oznaczają glony.
spider72 - Sob 21 Lut, 2009
Amoeba, witaj w klubie zwalczających fobię wysokiego poziomu fosforu. Zdaje się, że przez lata akwaryści zapomnieli, że PO4 to makroelement, a nie mikro (poziom na jakim go trzymają), a w dodatku jest to składnik silnie limitujący wzrost, gdyż bierze bezpośredni udział w syntezie białek.
Spostrzeżenia Marcina Baranowskiego, o których pisze Bartek są jak najbardziej słuszne. Glony nie rosną z powodu nadmiaru składników w wodzie (oczywiście w granicach rozsądku), ale z powodu niedoboru niektórych z nich. Dzieje się tak, ponieważ w przypadku niedoboru jakiegoś składnika następuje zatrzymanie wzrostu i rośliny zaczynają wydzielać do wody znaczne ilości cukrów i jonów amonowych co jest bezpośrednio związane z rozpoczynajacym sie rozkładem powierzchni liści, których roślina nie jest w stanie zaopatrzyć w składniki pokarmowe (dlatego glony często rosną na liściach). Wszystkie te substancje są dobrą pożywką dla glonów, jako, że są łatwo przez nie przyswajalne. Jest to fakt od jakiegoś czasu znany wśród akwarystów na zachodzie i piszą tez o tym producenci nawozów, którzy zalecają utrzymywanie podwyzszonych poziomów nawozów, aby zapobiec limitowaniu wzrostu przez brak jakiegoś ze składników.
Oto cytat z broszury firmy EasyLife: http://www.easylife.nl/en...eet_english.pdf
| Cytat: | If the growth falters, processes are not finalized
and plants will start to leak sugars. It is just these
sugars which activate algae spores and algae to
grow. Algae are much less sensitive to the deficit
of or the lack of a nutrient and therefore the matter
is to offer all elements from the Golden Triangle to
prevent (algae) problems. |
Jeżeli wzrost roślin jest spowolniony, procesy [produkcji białek] pozostają niedokończone i rośliny zaczną wydzielać cukry [półprodukt syntezy białek] do wody. To właśnie te cukry aktywują przetrwalniki glonów, które zaczynają się rozwijać, bo glony są mniej wrażliwe na braki lub znikome ilosci składników pokarmowych. Dlatego podstawową rzeczą jest, aby dostarczyć wszystkie elementy składające się na Złoty Trójkąt*, aby zapobiec glonom.
*Złoty Trójkąt - nazwa używana przez firmę EasyLife dla definicji odpowiednich proporcji pomiędzy światłem, makro- i mikroelementami.
Według Toma Barra nie mają znaczenia proporcje w jakich trzymamy skłdniki pokarmowe (również w rozsądnych granicach), tak długo jak nie limitujemy zadnego z nich, (Tom Barr trzymał w swoich doświadczeniach stosunek NO3 : PO4 1:1 bez inwazji glonów), gdyż o limitowaniu wzrostu roślin i zarazem inwazji glonów decyduje tak zwane prawo minimum, znane też jako prawo Liebiega. Z tego to powodu Tom Barr "zwalcza" też ostatnio współczynnik Redfielda jako poprawny stosunek trzymania proporcji NO3 : PO4 10:1, gdyż z jego doświadczeń wynika, że rośliny słodkowodne przy braku ograniczeń ze strony innych czynników pobierają to makro w stosunku 6:1, podczas gdy Redfield prowadził badania na morskich organizmach roślinnych.
Według Toma Barra jednorazowe nadmiary NH3/NH4 powodują glony z powodu bardzo łatwej ich przyswajalności. Aby pozyskać azot z NO3, niezbędna jest energia do rozerwania wiązań atomowych pomiędzy atomem azotu i atomami tlenu, która jest o wiele większa niż ta potrzebna do rozerwania wiązań pomiędzy azotem i wodorami w NH3/NH4. Ponadto cząsteczki NH3/NH4 mogą być bezpośrednio wbudowywane w łańcuch węglowodorowy po rozerwaniu tylko jednego wiązania między wodorem i azotem. Jak więc widać wysiłek energetyczny przy przyswajaniu azotu z obu tych związków jest bardzo zróżnicowany. Rośliny nie mają problemów na pozyskaniu tego makro z NO3, ze względu na zdolność magazynowania dużych ilości cukrów niezbędnych do produkcji energii, podczas gdy glony mają z tym większy problem. Ponadto rośliny potrafią magazynować azot w postaci NO3 w dużych ilościach (z tych zapasów mogą powiększyć trzykrotnie swoją masę), podczas gdy NH3/NH4 mogą używać tylko do bieżącej produkcji białek bez zdolności ich magazynowania.
To, że wielu akwarystów uzyskuje dobre efekty podając NH4, zawdzięczają głównie bakteriom nityfikacyjnym (chociaż również samym roślinom, które używają dwóch niezależnych mechanizmów do poboru tego makro z NH4 i NO3), których ilość przystosuje się do dziennych dawek tego związku, zamieniając je na NO2 i NO3. Jeżeli jednak jednorazowo zwiększymy ilość NH4 w wodzie to mozemy sie spodziwać zielonego pyłu na szybach lub nawet zakwitu wody w ekstremalnych przypadkach, gdyż bakterii nitryfikacyjnych będzie za mało i nadmiar wolnych kationów NH4 przez dłuższy czas będzie pozostawać w wodzie stanowiąc dla glonów łatwodostępne źródło azotu.
Bartek - Sob 21 Lut, 2009
| spider72 napisał/a: | | stosunek trzymania proporcji NO3 : PO4 10:1, gdyż z jego doświadczeń wynika, że rośliny słodkowodne przy braku ograniczeń ze strony innych czynników pobierają to makro w stosunku 6:1, podczas gdy Redfield prowadził badania na morskich organizmach roślinnych. |
W nawozach makro stosuje się własnie 10NO3 : 1PO4 a w TNP+ nawet 13 : 1 Ale ma to związek z bilansowaniem azotu i fosforu pochodzącego z pożywnienia dla ryb i krewetek. Gdzie azotu do fosforu jest mniej niż 6:1
Kansol - Sob 21 Lut, 2009
Dlatego stosując TPN+ muszę dodawać PO4. To samo tyczy się kapsułek Tropica. Przy ich stosowaniu trzeba uzupełniać PO4.
spider72 - Sob 21 Lut, 2009
Tak jak już pisałem wcześniej stosunki pomiędzy składnikami odżywczymi nie są takie ważne, tak długo jak żadnego z nich nie brakuje, więc spróbuj lać więcej TPN+ albo po prostu dosyp do niego KH2PO4. U mnie szwagrowa wersja TPN+ działała dobrze, ale ja mam 2ppm PO4 w wodzie kranowej.
Zbyszek17 - Sob 21 Lut, 2009
spider72
| Cytat: | | Amoeba, witaj w klubie zwalczających fobię wysokiego poziomu fosforu. Zdaje się, że przez lata akwaryści zapomnieli, że PO4 to makroelement, | Amoeba
| Cytat: | Widze ze spider72 nadal promuje EI, ktora dla wielu osob moze wydawac sie kontrowersyjna ze wzgledu na "stare przeswiadczenie" ze PO4 ***ZAWSZE*** powoduje glony.
| Czytam Wasze wypowiedzi i napewno wielu przyszłych ryzykantów i zwolenników tej metody czytając ma pewien niedosyt. Ja ze swojej strony jestem wręcz zawiedziony. Normalną rzeczą jest na forum że każdy akwarysta stara się wypromować swój baniak i pokazać go z jak najlepszej strony. Normalny ludzki odruch - mamy coś fajnego, chwalimy się. Śledzę dokładnie forum i może się mylę ale akwa spider72widziałem raz od prawie roku, a przecież jeżeli są takie zadowalajace efekty, niesamowite przyrosty roślin itd. to dlaczego nie eksponujesz tego w częstych aktualizacjach. Amoeba
| Cytat: | Przyklad z mojego akwarium:
CO2-30
K okolo 15
NO3 – teraz okolo 15
PO4 – teraz okolo 1
Ca 35
Mg 6
Fe – maksymalnie 0.25 (wyliczone z dawek nawozow/wymiany wody) | Jak na zwolennika wszechmocnej metody EI cienko stosujesz dozowanie makro. W Twioch wcześniejszych postach nie pamiętam że kiedykolwiek proponowałeś komuś choćby na średnim poziomie azot i fosfor. W Twoich poradach dominuje zawsze NO3 na poziomie 5 - 10 ppm, a nawet 3 - 6ppm, PO4 prawie zawsze 0,1 - 0,2ppm. Z potasem też nie szalałeś / 10 - 30ppm /. I jak to się ma do metody EI. Amoeba
| Cytat: | | Od kiedy zaczalem stosowac EI moze najwieksze zmartwienie to utrzymanie kompozycji, bo niestety niektore, szybko rosnace rosliny chca „wyskoczyc” z akwarium i juz mnie zaczynaja denerwowac cotygodniowe przycinki. | Jeżeli mnie pamięć nie myli to też nie widziałem Twojego zbiornika / kiedyś pokazywałeś roślinki i prosiłeś o poradę / Każdy kto miałby takie "zmartwienie" z "wyskakującymi"roślinami z akwa napewno nie dopuścił by do niepokazania owego cuda. Napewno każdy kto czyta o jakiejkolwiek metodzie chciałby mieć rozeznanie w obrazie rzeczywistym a nie tylko pusty tekst. Nie piszę tego z chęci "dowalenia" komuś, ale jeżeli dyskusje na forum idą na takim poziomie to do czegoś zobowiązuje.
Amoeba - Nie 22 Lut, 2009
Oj, bardzo sie ciesze ze dyskusja ma powodzenie, ale po kolei.
| Bartek napisał/a: | | Nie zgadzam się jednak do tego iż nadmiar Mg jest nieszkodliwy. |
Moze zle sie wyrazilem w moim poscie. Mialem na mysli ze z postow ktore czytalem wynika iz
podanie kilku dodatkowych mg/l Mg do podmienianej wody zamiast drobnych dawek dziennych, nie ma
negatywnego wplywu, a wg. niektorych pomaga. Nadmiar, np. K<<Mg, to juz inna sprawa, podobno nadmiar Mg
ma negatywny wplyw na przyswajanie K, ale takich nadmiarow nie testowalem.
| spider72 napisał/a: | | (Tom Barr trzymał w swoich doświadczeniach stosunek NO3 : PO4 1:1 bez inwazji glonów) |
Abstrachujac na momencik od glonow.
Nie zaszedlem tak daleko z PO4, ale z moich wstepnych (trzeba by ten eksperyment powtorzyc kilka razy aby miec pewnosc)
obserwacji wynika ze PO4 na poziomie 3-4mg/l przy NO3 okolo 10-15mg/l wplynelo na wzrost Ceratopteris Siliquosa w nastepujacy sposob:
- przyspieszenie wzrostu (zarowno wysokosc rosliny jak i wielkosc lisci)
- pierwsze liscie zaczynaja sie duzo wyzej, okolo 15-20cm od gruntu
Przy PO4 na poziomie 0.5 a NO3 okolo 20
- wolniejszy wzrost (zarowno wysokosc rosliny jak i wielkosc lisci)
- pierwsze liscie zaczynaja sie duzo nizej, okolo 10cm od gruntu, liscie sa drobniejsze
Osobiscie bardziej podoba mi sie efekt z nizszym PO4, ale niestety problem w obserwacjach moich (i zapewne takze innych osob)
jest taki za na ogol obserwojemy rosliny w tym samym akwarium, a poniewaz portafia one zmagazynowac spore ilosci nawozow
kazdy "test" ma inny punkt poczatkowy (rozna kondycja roslin i ilosc zmagazynowanych skladnikow odzywczych).
| Zbyszek17 napisał/a: | | Nie piszę tego z chęci "dowalenia" komuś, ale jeżeli dyskusje na forum idą na takim poziomie to do czegoś zobowiązuje. |
| Zbyszek17 napisał/a: | | Jak na zwolennika wszechmocnej metody EI cienko stosujesz dozowanie makro. |
Tak, tak nie chcesz mi "dowalic", jednak wyczuwam nutke "zlosliwosci" ;o)
Zauwaz prosze ze nie reklamuje EI jako metody "wszechmocnej", mowie jedynie ze to moim zdaniem bardzo prosta metoda ktora moze zaoszczedzic
wielu klopotow z glonami poczatkujacym akwarystom.
Masz racje, jesli przesledzisz moje zeszloroczne posty zobaczysz wiele pytan, wolan o pomoc i dyskusji o wlasciwym poziomie PO4 0.1-0.2.
NO3 tez nie za duzo itp itd. Z moimi roslinami wiecznie bylo cos nie tak, a glonki dawaly rade calkiem calkiem.
W pewnym momencie juz prawie sie poddalem, bo nikt nie potrafil mi pomoc.
W listopadzie zresetowalem wiec zbiornik i zaczalem stosowac metode EI, czy jak kto woli - "duzo wszystkiego".
(Notka: Nie zaczyna sie od duzych ilosci mikro od 1go dnia po starcie zbionika)
Na poczatku podawalem nawet 1mg/l PO4 na dzien, ktory to znikal momentalnie (prawdobodobnie ze wzgledu na rozwoj bakteri),
z czasem zaczalem podawac mniej (bakterie juz sie chyba uspokoily) a poziom tak jak wspomnialem wzrosl do okolo 3mg/l.
| Zbyszek17 napisał/a: | | Jeżeli mnie pamięć nie myli to też nie widziałem Twojego zbiornika |
Tak, wiedzialem ze do tego dojdzie ;o)
Tutaj jestem chyba w takiej samej sutuacji jak "spider72", ktory "popraw mnie prosze jesli sie myle;o)" na razie skupia sie na chodowaniu zdrowych roslin.
Moja kompozycja to na razie "grzadki" i nie umywa sie do prawdziwych, moim zdaniem, dziel sztuki ktore mozna ogladac na tym forum.
Coz, teraz nie mam wyjscia ;o), wszystkich specow od kompozycji prosze o wyrozumialosc ;o)
Oto kilka zdjec.
Dzien pierwszy, 30ppm NO3 (w kranowce mam duzo NO3)
K kolo 15
bez mikro
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
dzien 3
podaje 1ppm PO4 na dzien
bez mikro
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
dzien 10
nadal 1ppm PO4 na dzien
bez mikro
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
dzien 22
od tygodnia podaje jakies 5ml TMG na 200L na dzien
muzialbym sprawdzic dawkowanie PO4 w moich zapisakach
ale nadal co najmniej 0.5ppm na dzien
fotografia ramirezka, ale widac takze podloze z samego przodu akwarium - glonow na podlozu brak ;o)
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
dzien22
Ceratopteris Siliquosa bombluje
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
dzien22
Przod - Limnophila Aromatica
srodek - Ceratopteris Siliquosa
tyl/prawo - czerwona roslinka, nie znam nazwy
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
dzien30
Nadal 1ppm PO4 na dzien
Tutaj juz Ceratopteris Siliquosa niestety zaczyna przyslaniac L. Aromatice.
Ta wlasnie roslina no i oczywiscie 2 rodzaje hygrofili zaczynaja wymykac mi sie spod kontroli. Hygrofili sie pozbede i zastapie je jakimis wolno rosnacymy roslinami, ale
Ceratopteris Siliquosa bardzo mi sie podoba i wolalbym ja zatrzymac. Pewnie ja przesadze aby nie zabierala swiatla L. Aromatice.
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
Bartek - Nie 22 Lut, 2009
Przez ten miesiąc od startu w dalszym ciągu ustawiłeś 15ppm K i 30ppmNO3?
Ile było podmian w międzyczasie?
Kondycja bez zarzutu, a to się bardziej liczy.
Ta czerwona to Ammania senegalensis
Amoeba - Nie 22 Lut, 2009
Wlasnie zerknalem na notatki:
Pierwsze 2 tyg bez podmiany.
GH spadlo z 17 do 10
KH spadlo z 7 do 4
NO3 utrzymywalo sie kolo 40
Tego sie spodziewalem, bo podloze to wypalana glinka, ktora mimo ze wstepnie namoczona nadal lekko zmiekczala wode.
Po 2 tyg pierwsza podmiana.
Podmiany 50% tygodniowo (i poczatek podawania mikro)
Podmieniana woda Ca~35, Mg~8, K~15
Dozowanie NO3 jedynie przy podmianach, z kranowki ktora ma 50ppm - mieszanie 4:1 RO:KRAN). RO nie usuwa calego NO3, wiec teoretycznie powinno to dawac jakies (4x5+1x50)/5=14ppm w podmienianej wodzie.
Po 4 tygodniach
Ca - 35-40
Mg - 8
K - okolo 15
NO3 - 20-30
Srednia dawka PO4 przez te 4 tygodnie to 0.8ppm na dzien.
Dzieki za identyfikacje rosliny. Zaraz to sobie zapisze ;o)
Bartek - Nie 22 Lut, 2009
Sorry, jednak Amania gracilis
Amoeba - Nie 22 Lut, 2009
Poprawilem poprzedniego posta po sprawdzeniu notatek.
Kansol - Nie 22 Lut, 2009
Amoeba co to za podłoże
spider72 - Nie 22 Lut, 2009
| Zbyszek17 napisał/a: | | Śledzę dokładnie forum i może się mylę ale akwa spider72 widziałem raz od prawie roku, a przecież jeżeli są takie zadowalajace efekty, niesamowite przyrosty roślin itd. to dlaczego nie eksponujesz tego w częstych aktualizacjach. |
Zbyszku, ja swoje akwarium, prowadzę dla własnej (i żony) przyjemności, a nie na pokaz, dlatego nie założyłem watku z moim zbiornikiem. Nikogo na siłe nie nakłaniam na metodę EI, twierdzę jedynie, że jest ona prosta i nie wymaga ciągłego testowania wody. Również upieram się, że fosfor należy trzymać wyzej, bo z jakiegoś powodu jest on nazywany makroelementem. Dwa zdjęcia swojego akwarium pokazałem tylko dlatego, aby pokazać, że deficyt fosforu może powodować kłopoty, a wysokie poziomy nawozów nie powodują plagi glonów.
Trochę lepsze zdjęcie niz poprzednie mojego akwa z zeszłego tygodnia, jak ktoś ciekawy:
| mih Kansol napisał/a: | | Amoeba co to za podłoże |
Wygląda na akadame.
Amoeba - Nie 22 Lut, 2009
Tak, akadama do drzewek bonsai.
Zbyszek17 - Nie 22 Lut, 2009
Amoeba | Cytat: | | Oj, bardzo sie ciesze ze dyskusja ma powodzenie, | A ma napewno i przecież o to chodzi bo tylko w ten sposób dojdziemy do odpowiednich wniosków i nabywanie wiedzy której brakuje całe życie. | Cytat: | | Tak, tak nie chcesz mi "dowalic", jednak wyczuwam nutke "zlosliwosci" | Nie jestem złośliwy, może chciałem Cię sprawdzić Amebcia mam do Ciebie pytanie - czy podłoże które użyłeś to tylko wymieniona akadama czy jeszcze coś? I pytanie drugie - znasz może dokładny skład w/w podłoża / pytam z racji tego że niedługo wystartuję z nowym zbiornikiem /spider72 Myśmy już swoje poglądy wymienili, cóż jedynie mogę powiedzieć że wszystkie dyskusje napewno nie poszły na marne i choćby paru forumowiczów na tym skorzystało to już sukces. Tak na marginesie widzę że dużo czytasz fachowej literatury i mam prośbę, w miarę możliwości podawaj na forum tłumaczone teksty, napewno wielu forumowiczów będzie Ci za to wdzięczna.
Amoeba - Nie 22 Lut, 2009
Akadama to po prostu glinka do drzewek bonsai. Wydobywana w Japoni i pewnie z tego powodu T. Amano kiedys ja stosowal.
Ma zdolnosci wymiany kationow dlatego tez wiaze/magazynuje K+, Ca+, Mg+ itd ktore sa dostepne dla korzeni roslin. Moze sie takze przydac przy problemach z filtrem, bo wiaze NH4+. Dodatkowo kilka garsci torfu w celu ulatwienia korzeniom wymiany H+ na kationy zwiazane w akadamie.
spider72 - Pon 23 Lut, 2009
| Bartek napisał/a: | | spider72 napisał/a: | | stosunek trzymania proporcji NO3 : PO4 10:1, gdyż z jego doświadczeń wynika, że rośliny słodkowodne przy braku ograniczeń ze strony innych czynników pobierają to makro w stosunku 6:1, podczas gdy Redfield prowadził badania na morskich organizmach roślinnych. |
W nawozach makro stosuje się własnie 10NO3 : 1PO4 a w TNP+ nawet 13 : 1 Ale ma to związek z bilansowaniem azotu i fosforu pochodzącego z pożywnienia dla ryb i krewetek. Gdzie azotu do fosforu jest mniej niż 6:1 |
Ja tak w kwestii formalnej co do TPN+. W nawozie tym N : P wynosi 13.5 : 1, a NO3 : PO4 wynosi około 9.8 : 1 ,tylko że nawóz ten posiada jeszcze sporo azotu w postaci NH4. Gdyby przeliczyć równoważny azot z NH4 na NO3 to stosunek NO3 : PO4 w TPN+ wynosił by 19.7 : 1 czyli dość mało fosforu.
Netu - Pon 23 Lut, 2009
| spider72 napisał/a: |
Ja tak w kwestii formalnej co do TPN+. W nawozie tym N : P wynosi 13.5 : 1, a NO3 : PO4 wynosi około 9.8 : 1 ,tylko że nawóz ten posiada jeszcze sporo azotu w postaci NH4. Gdyby przeliczyć równoważny azot z NH4 na NO3 to stosunek NO3 : PO4 w TPN+ wynosił by 19.7 : 1 czyli dość mało fosforu. |
NO3 : PO4 = 9.8 ? a nie 6.17 / 0.32 = 19.28 ?
chyba, że to moje 6.17 to już razem z NH4 ? nie jestem pewien ponieważ dostałem tą informację na forum nie potrafię przeliczać z N na NO3 jakby był ktoś tak uprzejmy i tutaj to opisał jeszcze mam takie równanie NO3 - 6,17ppm - (31:7)X1,34X(260:250) ppm ale co te liczby oznaczają to już nie mam pojęcia
Behemoth - Pon 23 Lut, 2009
Witam! A ja mam pytanko do kolegi Spaydera i Amoeby,bo nie chce już zakładać nowego wątku ,a mianowicie ,czy ta metoda nawożenia jest dobra na pozbycie się glonów?
Mam Akwa ok 5 miechów na ASII+ i Nawozy PA i od początku nękają mnie nitki i krasnorosty.
Próbowałem już nawozić różnymi sposobami i bylo lepiej lub gorzej ale zawsze glony są.
Z własnych doświedczeń wiem że limitowanie wzrostu roślin poprzez ograniczanie jakiegoś składnika ,było gorszym posunięciem niż dodanie nawet dużej dawki (chodzi mi o macro).
Pozdrawiam.
spider72 - Wto 24 Lut, 2009
| Netu napisał/a: | | spider72 napisał/a: |
Ja tak w kwestii formalnej co do TPN+. W nawozie tym N : P wynosi 13.5 : 1, a NO3 : PO4 wynosi około 9.8 : 1 ,tylko że nawóz ten posiada jeszcze sporo azotu w postaci NH4. Gdyby przeliczyć równoważny azot z NH4 na NO3 to stosunek NO3 : PO4 w TPN+ wynosił by 19.7 : 1 czyli dość mało fosforu. |
NO3 : PO4 = 9.8 ? a nie 6.17 / 0.32 = 19.28 ?
chyba, że to moje 6.17 to już razem z NH4 ? nie jestem pewien ponieważ dostałem tą informację na forum nie potrafię przeliczać z N na NO3 jakby był ktoś tak uprzejmy i tutaj to opisał jeszcze mam takie równanie NO3 - 6,17ppm - (31:7)X1,34X(260:250) ppm ale co te liczby oznaczają to już nie mam pojęcia |
Skład procentowy TPN+ podany przez firmę Tropica:
TPN+
N 1.34%
P 0.10%
K 1.03%
Mg 0.39%
S 0.91%
B 0.004%
Cu 0.006%
Fe 0.07%
Mn 0.04%
Mo 0.002%
Zn 0.002%
Jak widać:
zawartość N wynosi 1.34% co daje nam stężenie 13400mg/l
zawartość P wynosi 0.10% co daje nam stężenie 1000mg/l
stosunek N : P = 13400 : 1000 => N : P = 13.4 : 1
masa molowa cząsteczki PO4 wynosi: 31 + 4 x 16 = 95
zawartość procentowa fosforu w tej czasteczce wynosi P% = 31/95 x 100% = 32.6%
czyli chcąc obliczyć masę PO4 zawierającą 1000mg/l czystego fosforu musimy uwzględnić stosunek procentowy tego pierwiastka w tej cząsteczce, co daje nam:
P = 1000mg/l => PO4 = 1000/32.6% = 3067mg/l, czyli aby uzyskać 1000mg/l czystego fosforu, musielibyśmy użyć w roztworze 3067mg/l PO4
Jako źródła azotu, firma Tropica używa azotanu amonu NH4NO3, gdzie połowa azotu zawarta jest w kationach amonowych, a druga połowa w anionach azotanowych. Powinniśmy zatem obliczyć masy cząsteczkowe dla NH4 i NO3 dające nam ilość czystego azotu, jak to zrobiliśmy dla PO4, ale interesuje nas stosunek NO3 : PO4 w tym nawozie, więc możemy od razu przeliczyć ilość równoważnego azotu z TPN+ na NO3, pomijając konwersję z NH4 na NO3, co oszczędzi nam czasu i da dokładniejszy wynik, ze względu na mniejszą ilość zaokrągleń.
masa molowa czasteczki NO3 wynosi: 14 + 3 x 16 = 62
zawartość procentowa azotu w tej cząsteczce wynosi N% = 14/62 x 100% = 22.5%
czyli chcąc obliczyć masę NO3 zawierającą 13400mg/l czystego azotu musimy uwzględnić stosunek procentowy tego pierwiastka w tej cząsteczce, co daje nam:
N = 13400mg/l => NO3 = 13400/22.5% = 59556mg/l, czyli aby uzyskać 13400mg/l czystego azotu, musielibyśmy użyć w roztworze 59556mg/l NO3
Przyrównując teraz ilości NO3 i PO4 do czystych ilości tych pierwiastków w nawozie otrzymamy:
NO3 : PO4 = 59556 : 3067 => NO3 : PO4 = 19.4 : 1, więc stosunki pomiędzy azotem i fosforem w TPN+ wynoszą:
N : P = 13.4 : 1, albo w przeliczeniu na NO3 : PO4 = 19.4 : 1 AMEN, prościej już nie potrafię wytłumaczyć.
PS: Mała różnica, w poprzednim poście w stosunku NO3 : PO4 wynika z zaokrągleń, bo przeliczałem NH4 na równoważną ilość NO3 pod względem ilości czystego azotu, wynik w tym poście jest bardziej dokładny.
Edit:
| behemot napisał/a: | | ...czy ta metoda nawożenia jest dobra na pozbycie się glonów? |
Każda metoda jest dobra na pozbycie się glonów, jeżeli nie limituje ona żadnego ze składników potrzebnego do wzrostu, nawet ta podana na butelce przez producenta nawozu. Producent nigdy nie wie w jakim zbiorniku jego nawóz będzie stosowany (ile będzie światła, roślin szybko czy wolno rosnących, oraz ile tych roślin będzie), więc podaje wartości dozowania dla jakiegoś akwarium, które uznał za przeciętne. Jednak, każdy producent podaje, że jest to dawka wyjściowa i należy każdorazowo dostosować ją w górę lub w dól dla naszego zbiornika. Jeżeli dany nawóz nie przynosi u Ciebie zamierzonych efektów, to zmierz testem co masz w wodzie, czy poziom np. NO3 jest za duży, czy za mały i jakiej wody używasz do podmian, i jaką masz obsadę. Jeżeli myślisz, po objawach niedoborów, że czegoś brakuje, to zacznij lać więcej nawozu, tylko najpierw upewnij się, że masz odpowiedni poziom CO2 w wodzie. Pisłem to już na innym forum, więc zacytuję:
| spider72 napisał/a: | Moja metoda na glony i niedobory jest taka:
1. odpowidnio wysoki poziom CO2 uzależniony od intensywności oświetlenia (w większości przypadków 25-35mg/l)
2. po ustabilizowaniu się CO2 zapewnienie odpowiedniej ilości makroelementów
3. monitorowanie i skorygowanie (najczęściej zwiększenie) dozowania CO2, spowodowane jest to przyspieszającym tempem fotosyntezy, jako odpowiedź roślin na polepszenie się warunków. Ten krok jest bardzo ważny i często ignorowany przez akwarystów, którzy często myślą, że raz ustawiony poziom CO2 jest na wieki. Jeżeli teraz nie zwiększymy CO2, to znowu zaczynamy limitować najważniejsze makro, albo jak mawia Diki supermakro.
4. teraz sprawdzamy poziom poboru makro i korygujemy jego dozowanie (nie zapominając o PO4) oraz zaczynamy podawać mikro.
5. znowu sprawdzamy poziom CO2 i "dodajemy gazu" - patrz pkt.3
6. ostatecznie ustalamy poziomy poboru przez rośliny makro i mikroelementów i korygujemy ich dozowanie
7. znowu sprawdzamy poziom CO2 i "gazu" - patrz pkt.3
8. mówimy glonom i niedoborom pa pa
9. zwiększyła się masa zielona na skutek dobrych warunków więc co sprawdzamy? tak, tak poziom CO2 i "gazu" - patrz pkt.3
10. wyrzucamy wszystkie testy do pomiarów wody, bo wiemy już ile czego "zjada" nasz zbiornik, a one i tak tylko kłamią mącąc nam w głowie i zatrzymujemy jeden i jedynie ważny test, tak, tak ciągły test CO2 i dajemy "gazu" - patrz pkt.3
11. podziwiamy i tniemy rzeżuche lub inne badyle co tydzień lub dwa i na alledrogo.
edit:12. i jeszcze bym zapomniał o najważniejszym: sprawdzamy na bieżąco odczyt z testu CO2 i dodajemy gazu - patrz pkt.3 |
Jak widać, nie jest to nic nowego i Diki oraz inni, wałkują to od, prawdopodbnie, zarania tego forum. Ja tylko dodaję, szwagrze - sypnijcie jeszcze łopatę KH2PO4 do tej mikstury, bo to przecież też makro, oraz lepiej wszystkiego za dużo niz za mało, do czasu, aż nie osiągniemy dawki śmiertelnej, oczywiście , ale od czego jest podmiana wody .
Edit: taaa... jeszcze jeden edit.
Tak dla zobrazowania, odnośnie nawozów firmowych, ja używałem TPN+ przez długi czas, jednak z przepisu szwagra z dodatkowym potasem, a nie oryginalny produkt, gdzie producent podaje dozowanie 5ml/50 litrów na tydzień. Moje akwarium, jak się rozkręciło, to podawałem tygodniową dawkę producenta dziennie, przez 6 dni w tygodniu.
daroo - Wto 24 Lut, 2009
Mimo, że żywo jestem zainteresowany takim sposobem nawożenia to chyba się zgubiłem Do którego etapu odnoszą się ilości nawozów o których mowa? przed czy po podmianie?
załóżmy, że np. chcemy mieć w baniaku 15ppm NO3, 1ppm PO4, i 20 ppm K. Czy tak przygotowac trzeba wodę do podmian (stężenie na podmienianą wodę) czy dajemy taką dawkę na baniak? czy też dążymy do takiego poziomu przed podmianą w związku z czym podajemy więcej? rozumiem, że N i P są uzależnione również od obsady baniaka, więc poziom "startowy" też nie jest bez znaczenia.
Proszę o rozwikłanie mi tej kwestii
Netu - Sro 25 Lut, 2009
więc np. przy fosforze wystarczy podzielić masy molowe: 95/31 = 3.0645 i pomnożyć to przez 1000mg/l i wyjdzie 3064 mg/l
jeśli teraz byś nie zaokrąglił tego udziału do 32.6% tylko by się zostawiło 0.32631578 to wyjdzie 3064 mg/l
więc sie zgadza !:) teraz kumam Dziękuje ! ))
Amoeba - Sro 25 Lut, 2009
W EI nie chodzi o to aby zagwarantowac pewien poziom substancji, raczej dopuszczalny zakres.
np.
Przecietny pobor NO3 to 1-4ppm/dzien.
Zalozmy ze twoje rosliny pobraja 1ppm/dzien, ale ty dla pewnosci podajesz 2ppm/dzien.
(na obietosc zbiornika).
Jesli twoje rosliny pobieraja 1ppm/dzien to na koniec tygodnia w zbiorniku bedziesz mial
7x(2-1)=7ppm
Potem podmienisz 50% wody (czyli z 7ppm zrobi cie sie 3.5ppm)
na koniec nastepnego tygodnia bedziesz mial
3.5 + 7x(2-1)=10.5ppm
itd. itd. az dojdziesz do 14ppm
Zakladajac ze rosliny z jakiegos powodu przestaly, lub prawie przestaly, pobierac NO3 (np.brak innych mikro/makro) maksymalne stezenie to 2ppm *7dni *2 (bo podmieniasz 50%/tydz) = 28ppm.
Czyli stezenie w twoim zbiorniku powoinno byc pomiedzy 14 a 28ppm.
Ja mam kranie 15ppm NO3 wiec do podmienianej wody dodaje 1ppm PO4 i 15ppm K,
a potem juz w dziennych, mniejszych dawkach.
Jesli w kranie nie masz wysokiego makro lub mikro to po prostu mozesz podawac regularne dzienne dawki.
Mozna tez zakladana tygodniowa dawke rozlozyc na 5 dni, a dzien 6 i 7 bez nawozenia (dzien 1 podmiana wody i 1sza dawka). Takie dozowanie jest bardziej popularne.
Amoeba - Sro 25 Lut, 2009 Temat postu: Czy bac sie potasu Bartku, pewnie widziales juz produkty Seachem.
Proponwane przez nich parametry podmienianej wody to
K - 40-80ppm
Ca - 16-32ppm
Mg - 5-10ppm
Dzienne dawki K sa natomiast dosc male. Brzmi znajomo...?
http://www.seachem.com/Pr...quilibrium.html
Bartek - Sro 25 Lut, 2009
| daroo napisał/a: | Mimo, że żywo jestem zainteresowany takim sposobem nawożenia to chyba się zgubiłem Do którego etapu odnoszą się ilości nawozów o których mowa? przed czy po podmianie?
załóżmy, że np. chcemy mieć w baniaku 15ppm NO3, 1ppm PO4, i 20 ppm K. Czy tak przygotowac trzeba wodę do podmian (stężenie na podmienianą wodę) czy dajemy taką dawkę na baniak? czy też dążymy do takiego poziomu przed podmianą w związku z czym podajemy więcej? rozumiem, że N i P są uzależnione również od obsady baniaka, więc poziom "startowy" też nie jest bez znaczenia.
Proszę o rozwikłanie mi tej kwestii |
Bez sensu jest dodawanie nawozów po to by sie zaraz ich pozbyć. Podmiany służą stabilizacji potrzebnych nam parametrów. Jeśli podawałbyś NO3 15ppm na całe akwarium, a po tygodniu podmieniał wode 50%, przy założeniu zę rośłiny pochłoną 10ppm, NO3 spadło po podmianie spdada do 2,5ppm. Po kolejnej dawce 15ppm jest już 17,5 ppm. Po kolejnym cyklu jest już 18,7ppm, po kolejnym tygodniu 19,35, i dalej: 19,7, 19,8 19,9.... Będzie zbliżać się do 20 i dalej powolnie (coraz wolniej) rosnąć, pod warunkiem stałych warunków.
Przy podawaniu 15ppm tylko do podmian (ale pierwsze podanie licząc na całe akwarium), będzie to wyglądało tak: 5ppm pod koniec tygodnia, po podmianie 2,5; po uzupełnieniu NO3 (do podmiany a więc 50%) 10ppm. Po tygodniu 0, po uzupełnieniu 7,5 ppm i za 7 dni pojawia się deficyt. I tak w kolejnych tygodniach jesteśmy na minusie o 2,5ppm i mamy problemy.
Dlatego w takim rozwiązaniu należy stosować wieksze dawki.
20ppm NO3 na starcie, i takie ilości do podmian: Po pierwszym tygodniu 10ppm, podmiana 50% daje 5ppm i zaraz po uzupełnieniu mamy 15ppm. Po tygodniu NO3 spada do 5ppm, a po podmianie do 2,5 ppm, uzupełnienie ustawia stężenie NO3 na 12,5ppm. Po tym tygodniu mamy 2,5ppm, po podmianie 1,25 a po uzupełnieniu 11,25ppm NO3 i po 7 dniach 1,25. I tak będzie zbliżać się do 0, ale deficytu nie będzie. Gdyż tygodniowa dawka pokrywa tygodniowe zapotrzebowanie, ale jest to działanie dość ryzykowne, dlatego tygodniowa dawka musi być większa od szacowanego tygodniowego poboru przez rośliny:
Przy 30ppm na starcie i kolejnych uzupełnieniach: 30, 25, 22,5 21,25 20,625 20,31 20,15 20,07 itd. Zbliża się do 20ppm coraz wolniej.
Przy 40 schodzi do 30.
Przy stosowaniu 30ppm i niskich poborach azotu np. 7 ppm na tydzień. Stężenie azotu spada do 23. Czyli początkowe stężenie minus tygodniowe zużycie daje stężenie docelowe.
Natomiast przy dużych poborach 4ppm na dzień x 7 dni w tygodniu daje to 28 ppm na tydzień. W takiej sytuacji trzeba stosować (docelowe np10. plus tygodniowe zużycie 28) 38ppm początkowego. Trochę dużo.
T. Barr wali tyle do akwa?
Przy podawaniu licząc na całe akwarium jest inaczej: 15ppm początkowe przy tygodniowym poborze 10ppm, po tygodniu daje 10ppm, po popdmianie 5, po uzupełnieniu 20.
Dlatego musze zmirnić swoje spojżenie na tą sprawę i liczyć na całe akwarium.
| Amoeba napisał/a: | Bartku, pewnie widziales juz produkty Seachem.
Proponwane przez nich parametry podmienianej wody to
K - 40-80ppm
Ca - 16-32ppm
Mg - 5-10ppm
Dzienne dawki K sa natomiast dosc male. Brzmi znajomo...?
http://www.seachem.com/Pr...quilibrium.html |
Słyszałem o nawet 100ppm K
Stężenie potasu w wodzie, a jego dzienne zużycie to dwie różne sprawy.
Amoeba - Sro 25 Lut, 2009
| Bartek napisał/a: | Natomiast przy dużych poborach 4ppm na dzień x 7 dni w tygodniu daje to 28 ppm na tydzień. W takiej sytuacji trzeba stosować (docelowe np10. plus tygodniowe zużycie 28) 38ppm początkowego. Trochę dużo.
T. Barr wali tyle do akwa? |
Eksperyment na ktorym on bazuje to jesli dobrze pamietam 2W/l (albo i wiecej) i gesto zarosniety zbiornik. Dla przecietnego zbiornika pewnie lepiej jest zalozyc 2ppm/dzien. Nie znam wystarczajaco duzo opini ludzi stosujacych EI aby to potwierdzic. Dokladne testy sa drogie wiec niewiele ludzi je stosuje.
Wydaje mi sie ze on bardziej zastanawial sie nad zapewnieniem ze w akwa jest wystarczajaco nawozow, niz uzystaniu konkternych poziomow. Mozna podawac od gory, czyli uzupelniac po podmianie aby uzyskac pewien zakladany poziom a potem mniejsze dawki dzienne. Metoda moim zdaniem bardziej naturalna dla osob ktore wczesniej opieraly sie na testach, lub z doswiadczenia wiedza ze ich rosliny najlepiej rosna przy pewnym stezeniu ale tez odrobinke bardziej skomplikowana (inna dawka po podmianie a inne dawki dzienne). Ja ja stosuje bo w kranie mam 15ppm NO3, wiec po podmianie podaje dodatkowe PO4 i potem dawki dzienne mniejsze.
Jesli sie nad tym zastanowic, to wieksze wachania parametrow wody (czyli rowne, wieksze dawki, bez wyrownywania po podmianie) moga byc nawet korzystne.
Jesli czesc roslin woli nizsze stezenia, beda lepiej rosly po podmianie. Rosliny nawozolubne beda lepiej rosly na koniec tygodnia, kiedy skladniki sie zakumuluja.
To oczywiscie tylko teoria.
np zakladamy ze rosliny pobieraja 2ppm, ale dla pewnosci dajemy 3ppm.
Po pewnym czasie poziom na koneic tygdnia bedzie wynosil 7*2*(3-2)=14ppm.
Po podmianie 7ppm a na koniec tygodnia znowu 7+7*(3-2)=14
Czyli wachania tygodniowe 7-14
Przy wyrownywaniu poziomu przed dodawanie extra dawki po podmianie poziom powinien byc w miare staly, czyli
Na koniec tygodnia 14ppm
Po podmianie 7ppm
Po extra dawce 14ppm
Potem 2ppm na dzien (tyle ile rosliny pobieraja) 14+7*(2-2)=14.
W EI na ogol podaje sie nawozy tylko 5-6 dni w tygodniu ostatni/dwa ostatnie dni sa bez nawozenia. Mikro i makro podaje sie naprzemiennie. W takim wypadku tygodniowe wachania beda inne, np.
Ta sama tygodniowa dawka, 3*7=21ppm/tydzien ale rozlozona na 3dawki, co drugi dzien, czyli kazda dawka to 7ppm
Sobota rano: Podmiana, po podmianie jest 7ppm, podajemy 7 co daje 14ppm
Sobota wieczor: rosliny pobraly 2ppm co daje 12ppm
Niedziela: rosliny pobraly 2ppm co daje 10ppm
Poniedzialek: rosliny pobraly 2ppm co daje 8ppm, dodajemy 7 co daje 15ppm
Wtorek: rosliny pobraly 2ppm co daje 13ppm
Sroda: rosliny pobraly 2ppm co daje 11ppm, dodajemy 7 co daje 18ppm
Czwarek: rosliny pobraly 2ppm co daje 16ppm
Piatek: rosliny pobraly 2ppm co daje 14ppm
Czyli tygodniowe wachania to 10-18ppm
Jest prawdopodobne ze rosliny beda pobieraly wiecej, gdy stezenie w wodzie jest wieksze i mniej gdy jest mniejsze, wiec praktyka nie pokryje sie dokladnie z obliczeniami, ktore jednak pozwalaja oszacowac min i max stezenia.
spider72 - Czw 26 Lut, 2009
| daroo napisał/a: | Mimo, że żywo jestem zainteresowany takim sposobem nawożenia to chyba się zgubiłem Do którego etapu odnoszą się ilości nawozów o których mowa? przed czy po podmianie?
załóżmy, że np. chcemy mieć w baniaku 15ppm NO3, 1ppm PO4, i 20 ppm K. Czy tak przygotowac trzeba wodę do podmian (stężenie na podmienianą wodę) czy dajemy taką dawkę na baniak? czy też dążymy do takiego poziomu przed podmianą w związku z czym podajemy więcej? rozumiem, że N i P są uzależnione również od obsady baniaka, więc poziom "startowy" też nie jest bez znaczenia.
Proszę o rozwikłanie mi tej kwestii |
Daro.
Metoda EI nie opiera się na osiąganiu określonych stężeń nawozów w wodzie, tylko na dostarczaniu ich w takiej ilości w ciągu tygodnia (pomiedzy podmianami), aby wyeliminować ryzyko niedoboru. Metoda EI nie oznacza automatycznie wysokich stężeń nawozów, bo możesz tak zgrać podawanie nawozów z ich poborem, że np: poziom NO3 będzie się wahał od 2,5ppm na początku tygodnia, do 7.5ppm na koniec. Jednak takie wyśrubowanie dozowania nawozów zostawia mały margines błędu i małą bezwładność systemu, jeżeli z jakiegoś powodu rośliny nagle przyspieszą, to masz małą rezerwę nawozów w wodzie i grozi to niedoborem i glonami. Ponad to niskie stężenia nawozów w wodzie, zwłaszcza przy dużej ilości światła i szybkiej fotosyntezie, również mogą spowodować niedobory, bo rośliny bardzo szybko pobiorą te składniki z wody w okolicach sąsiadujących z liśćmi, a ponieważ będzie w tym wypadku minejsza różnica stężeń (gęstości) więc tempo napływania nowych składników w okolice liści, będzie dużo wolniejsze. Efekt ten można oczywiście zniwelować przez zapewnienie odpowiedniej cyrkulacji wody w zbiorniku, dlatego akwaryści na zachodzie coraz większą wagę zaczynają przykładać do dobrej cyrkulacji, jako standart używają przepływ 10 objętości zbiornika na godz., dla bardzo gęsto obsadzonych akwariów, oczywiście nie wszytko przez filter.
Dawki, które podałem, to dawki na tydzień od których zaczyna dozowanie większość akwarystów (dla zbiornika HiTech), którzy nie znają (albo nie chcą znać, bo ich to nie interesuje) poziomu poboru składników pokarmowych z wody przez rośliny. Większość ludzi podaje nawozy 5 lub 6 dni w tygodniu w równych porcjach, 3 dni makro (poniedziałek, środa, piątek) i 2 lub 3 dni mikro (wtorek, czwartek i ewentualnie sobota), ale nie jest to regułą. Niektórzy dawkują 50% tygodniowej dawki w pierwszy dzień i dwie dawki po 25% później. Regułą jest dostarczenie tygodniowego zapotrzebowania na składniki, dlatego metoda ta, ma tak wiele odmian.
Wartości tygodniowego dozowania składników:
Azotany (NO3): 20 mg/l na tydzień
Potas (K): 30 mg/l na tydzień
Fosforany (PO4): 3 mg/l na tydzień
Magnez (Mg): 10 mg/l na tydzień
Wapń (Ca): 35mg/l na tydzień
Żelazo (Fe) 0.5ppm mg/l na tydzień
zostały ustalone dla zbiornika roślinnego przy oswietleniu 6 Wat/galon czyli około 1.6 Wat/litr (użyto świetlówek T5). Taki stopień oświetlenia nazwano nielimitującym, gdyż dalsze zwiększanie oświetlenia nie powodowało już zwiększonego poboru nawozów, ze względu na fizyczne ograniczenia roślin.
Z tego powodu, tak długo jak nie będziesz miał oświetlenia 1.6 W/litr, to powyższe dawki nie powinny powodować niedoborów, a nadmiary jak się wkrótce przekonasz nie szkodzą (przy odpowiednim poziomie CO2). Oczywiście pobory mogą być dużo mniejsze niż ilości dostarczane, ale nawet w wypadku gdy rośliny nic nie pobiorą, to nigdy nie nastąpi większa kumulacja, niż dwukrotna dawka tygodniowa, w tym wypadku max. stężenie to 40ppm NO3. Rządzi tym prosta arytmetyka i przykładowe obliczenia pokazali Bartek i Amoeba w swoich postach. To z jakiego poziomu nawozów w wodzie startujesz, również nie ma znaczenia, bo po kilku tygodniach, poziom i tak zostanie wyrównany przez pobór roślin i podmiany wody.
Jeżeli Twoje akwarium będzie pobierać 10ppm NO3 tygodniowo, to jego poziomy ustalą się po jakimś czasie w granicach 10ppm po podmianie i 20ppm zaraz przed podmianą. Jeżeli po kilku tygodniach i pomiarach wiesz, że takie masz zuzycie NO3 i nie podoba Ci się marnotrawstwo nawozów, to możesz zmniejszyć ich dawkowanie np. do poziomu 15ppm NO3 na tydzień, wtedy poziom po jakimś czasie ustali się w granicach 5ppm po podmianie i 10ppm przed podmianą, itd. Z tad właśnie wzięła się nazwa Estimative, czyli przybliżony, oszacowany, bo sami szacujemy i dostosowujemy poziom dawkowania do poziomu zużycia. Oczywiście jeżeli używamy testów, to jesteśmy w stanie szybciej oszacować tygodniowy pobór nawozów i wystarczy nam do tego tylko jeden test np. do NO3, bo resztę składników i tak dodajemy w ilościach proporcjonalnych do ich szacowanego poboru przez rośliny. Jednak możemy również oszacować pobór składników bez testów. Zaczynamy od normalnego poziomu 20ppm i po kilku tygodniach, gdy widzimy, że wszystko jest ok., zmniejszamy dawkowanie o 20%. Czekamy kilka tygodni i gdy nie pojawiły się niedobory i glony, to znowu ciach dawkowanie o 20%. Po kilku tygodniach zaczynają pojawiać się niedobory, więc wiemy, że za mało, to zwiększamy dawkowanie 10% i znowu czekamy. Jak jest ok. to możemy zostawić lub dodać sobie zapas bezpieczeństwa jaki nam się podoba i koniec.
Należy przy tym pamiętać, że pobór składników będzie się zwiększał lub zmniejszał wraz z iloscią masy zielonej w zbiorniku, zwłaszcza trzeba pilnować jej przyrostu i pamiętać o zwiększeniu dozowania, jeżeli przedtem "wyżyłowaliśmy" dawkowanie. Ja ustaliłem dawki dla mojego zbiornika gdy był maksymalnie zarośnięty i nawet po dużej przycince gdy usunę 40% masy zielonej, nadal dozuję takie dawki, bo nie chce mi się przeliczać dawkowania i z tąd czasami mam 30, a czasem i 40ppm NO3 i 6ppm PO4 (bez glonów), podczas gdy normalnie poziomy te wahają się w granicach 10-20ppm NO3. Jedyne co dostowuję po przycince, to poziom CO2.
Jak jeszcze coś nie jasne to pytaj.
| Bartek napisał/a: | Natomiast przy dużych poborach 4ppm na dzień x 7 dni w tygodniu daje to 28 ppm na tydzień. W takiej sytuacji trzeba stosować (docelowe np10. plus tygodniowe zużycie 28) 38ppm początkowego. Trochę dużo.
T. Barr wali tyle do akwa? |
Gdyby wyszedł mu taki pobór jak piszesz, to z pewnoscią takie ilości na tydzień jak wyliczyłeś by podawał, nawet gdyby musiał użyć do tego łopaty Dodając zapas 10ppm na tydzień zapewnił by zapas w wodzie tego składnika od 10ppm po podmianie, do 20ppm przed podmianą. Oczywiście ilość tą podałby w trzech ratach po podmianie, a nie wszystko na raz na podmienianą wodę.
adrianolkusz - Wto 03 Mar, 2009
Spider72 wnioskując z twojej ostatniej wypowiedzi, jeśli chodzi o dostosowywanie CO2 przed przycinką i po, to najlepszym rozwiązaniem, aczkolwiek drogim, byłby sprzęt który mierzyłby pH i przy zbyt niskim odcinał dopływ CO2 poprzez elektrozawór... Wtedy w ogóle możnaby zapomnieć o jakimkolwiek przeliczaniu i tylko pozostawałoby dozowanie nawozów...
Teraz jeszcze pytanie.... Jak mam okrelić kiedy poziom CO2 jest odpowiedni w akwarium. W tej chwili dozuje dosyć intensywnie, a pH w moich baniakach wynosi około 6,5-6,6
Amoeba - Wto 03 Mar, 2009
Do tege celu stosuje sie tabelki KH/PH.
http://www.thekrib.com/Pl...-co2-chart.html
Niestety PH w akwarium nie jest zwiazane jedynie z zawartoscia CO2 oraz buforowaniem weglanowym. Inne kwasy i bufory takze maja wplyw, dlatego stosowanie tej tabelki w wielu przypadkach sie nie sprawdza.
Najpewniejszym sposobem jest stosowanie testu ciaglego CO2.
spider72 - Wto 03 Mar, 2009
Przy twardościach węglanowych, które podałeś, to nawet trochę przesadziłeś z CO2, ale jeżeli ryby nie wykazują objawów zatrucia, bo jest dużo tlenu w wodzie, to możesz tak trzymać.
Jak wspomniał Amoeba, najlepszy jest stały test z odczynnikiem o znanym KH, najczęściej 4 lub 5dKH, bo wtedy kwasy rozpuszczone w wodzie nie mają wpływu na wynik.
Ja mam sterownik CO2, ale odłączyłem od niego elektrozwór, bo bawię się w różne eksperymenty.
adrianolkusz - Sro 04 Mar, 2009
Po kilku dniach od odsłonięcia akwarium oraz rozpoczęcia nawożenia mam kilka uwag... Zauważyłem że niektóre rosliny straciły po kilka liści, tzn widać jakby chlorozę... Nie stwierdzam żeby sinice pojawiły się choćby w najmniejszej ilości w 200 litrowym akwarium. W 60 litrowym sinice widać ale też w małym stopniu. Pojawiły się niewielkie ilości nitek. I tutaj pytanie... czy metoda EI powoduje takie objawy na początku, bo rosliny muszą się przestawić na sporą ilość mikro i makro w porównaniu z poprzednim stanem...
Próbowałem coś zrozumieć z dyskusji z linku w pierwszym poście tego tematu.... No ale mój angielski jest daleki od ideału... Głównie opieram się na wypowiedziach na tej stronie. Zdjęcia przedstawione na angielskim forum wyglądają zachęcająco...
Kolejne pytanie. Czy trzymając się "sztywno" nawożenia doprowadzi w końcu do wyeliminowania glonów w akwarium
spider72 - Sro 04 Mar, 2009
Rośliny nie muszą się przestawiać, bo tempo pobierania przez nie składników zależy w ich wypadku tylko od natężenia światła. Jeżeli mają odpowiednio dużo CO2, to system zacznie przyspieszać, ale na początku pewnie mogą wciąż występowac glony zanim wszystko się ustabilizuje. Czy jest to regułą, to trudno mi powiedzieć, bo ja zaczynałem EI, jak miałem zagloniony zbiornik i nie stosowałem zaciemnienia, aby wyeliminować glony. Po regularnym dawkowaniu i podmianach, po trzech tygodniach glony zaczęły się po prostu rozpuszczać, aż zniknęły całkowicie.
Metoda EI, nic nie zakłada na "sztywno", bo skład nawozów można modyfikować w zależności od poziomu NO3 czy PO4 w wodzie kranowej, albo uwzględniając jej twardość. Twoje makro zmodyfikowałem do ilości NO3 w Twojej kranówce, ale dla dużego zbiornika używasz chyba innej proporcji RO:kran. Regularne używanie Twojego makro i mikro "na sztywno", doprowadzi do wyrównania parametrów wody i w okresie kilku tygodni powinno doprowadzić do wyeliminowania glonów.
Nitki, które pojawiły się w małym akwa, to prawdopodobnie efekt wysokiego NO3 przy starcie dozowania przy zerowym fosforze, możesz podać jednorazowo fosfor aby zniwelować dysproporcje, ale nie musisz, każda podmiana wody i regularne dozowanie zacznie stabilizować poziomy składników.
Chloroza w dużym baniaku może być z kolei być wynikiem dość niskich parametrów na początku nawożenia. Spróbuj dzisiaj dać resztę makro, które było przeznaczone na ten tydzień a jutro resztę tygodniowej dawki mikro i masz wolne w dozowaniu do najbliższej podmiany w dużym zbiorniku.
adrianolkusz - Sro 04 Mar, 2009
| spider72 napisał/a: | | Spróbuj dzisiaj dać resztę makro, które było przeznaczone na ten tydzień a jutro resztę tygodniowej dawki mikro i masz wolne w dozowaniu do najbliższej podmiany w dużym zbiorniku. |
I tak miałem zamiar to zrobić bo jutro jedziemy z żoną na trzy dni do rodzinki... zrobiłem testy w baniaku 200 litrów. Wyniki w temacie na innym forum
Bartek - Sro 04 Mar, 2009
| adrianolkusz napisał/a: | Wyniki w temacie na innym forum |
To jakas dyskryminacja? Dawaj tu...
adrianolkusz - Sro 04 Mar, 2009
Zrobiłem dzisiaj testy w 200 litrowym akwarium.
Wyniki:
NO3 - 5-10ppm
PO4 ~1ppm
Fe ~ 0,1ppm
ph ~ 7,0
kH - 7n
CO2 wg kallkulatora ze strony głównej pokazał 23ppm
Zauważyłem że rosliny rosną ale jakby młode liście karłowaciały. W makro nie mam MGSO4 bo mi się skończyło. Jutro go będę miał.... Podejrzewam że wyniki w 63 litrowym baniaku będą podobne... Problem z sinicami w 63 litrowym baniaku nie zniknął choć jest ich mniej. W 200 litrowym sinic nie widzę. Pojawiło się kilka nitek...
Poprzednio no3 było dwukrotnie wyższe a PO4 i Fe niewykrywalne
to nie dyskryminacja...
spider72 - Sro 04 Mar, 2009
Sam więc widzisz, że parametry zaczynaja sie stabilizować. Przedtem kumulowało Ci się NO3, bo brakowało PO4. Nie wiem czy kręciłeś dozowaniem CO2, ale przedtem miałeś coś około 40ppm CO2, więc jak nie przykręcałeś dozowania to może to świadczyć o przyspieszającej fotosyntezie. Zwiększ CO2 tak, aby z kalkulatora wyszło 30-35ppm CO2 i często sprawdzaj jego poziom, bo za kilka dni znowu może trzeba będzie zwiększyć.
adrianolkusz - Sro 04 Mar, 2009
Na to wygląda. Jutro jeszcze do makro dodam MgSO4.. w mojej kranówie chyba jest rozjechany stosunek Ca:Mg... już kiedyś stwierdziłem że po podaniu Mg rośliny dostawały kopa...
Behemoth - Sro 04 Mar, 2009
Ja też zacząłem dawkować wg waszego przepisu ,z tym że troszkę inaczej,otóż 20 ppm no3 z planta activ,to jest dokładnie 24 ml dla mojej bańki ,rozbiłem na 3 dawki .
Niedziela Podmiana 10 ml macro i 10 ppm k2so4.
Poniedziałek 2 ml micro.
Wtorek 8ml macro i 10 ppm k2so4.
Środa 2 ml micro.
Czwartek 6 ml macro i 10 k2so4.
Piątek wolne.
Sobota wolne.
Niestety skończyło mi się mgso4 ,a w kranie mam stosunek 6:1,ale narazie wszystko jest na +.
A powiedzcie mi jeszcze ,czy dwie dawki micro wystarczą jak je ustabilizuje w odpowiedniej ilości?
spider72 - Czw 05 Mar, 2009
Behemoth
Dwie dawki w tygodniu mikro, będzie ok, ale każda z nich powinna dawać stężenie Fe około 0.25 ppm. Ja przedtem dawałem mikro w trzech dawkach, ale od dwóch tygodni podaję w dwóch większych i moje spostrzezenia są takie, że rośliny lepiej się wybarwiają. Prawdopodbnie jest to związane z szybszym osiagnięciem pożądanych poziomów mikro w ciągu tygodnia w zbiorniku.
adrianolkusz - Czw 05 Mar, 2009
No ja dopiero zaczynam i zobaczymy co z tego wyniknie... musze znaleźć dobre źródło taniego k2so4... w sklepach z odczynnikami nie jest on tani, podobnie jak inne sole do sporządzenia NPK
spider72 - Czw 05 Mar, 2009
Ja używam ogrodniczego K2SO4, który jest o wiele tańszy i łatwy do zdobycia. Fakt, że nie rozpuszcza się całkowicie i rozwór jest mętny, ale ja przelewam takie makro przez lejek z watą i po takiej filtracji wygląda "professional" , rośliny też się nie skarżą, więc po co przepłacać.
Behemoth - Czw 05 Mar, 2009
No zobacze, narazie dam w 3 dawkach po 2 ml jak będzie ok to w przyszłym tygodniu podam dwie większe.
Ogólnie rzecz biorąc dawka tygodniowa PA micro dla mojej bańki to ok 12 ml,ale boje sie takiej zapodać ,bo jeszcze gdzieniegdzie mam niedobitki nitek,a dwie dawki po 6 ml wydaja mi sie masakrycznie duże.
spider72 - Czw 05 Mar, 2009
Eeee.... tam, strach ma wielkie oczy. Jak masz odpowiedni poziom CO2 i makro, to mikro możesz podawać bez obaw, daje Ci słowo Toma Barra , który napisał:
| Tom Barr napisał/a: | | ...PO4 and Fe are two nutrients that are difficult to assess without first assessing the other nutrients. If the NO3, K, and CO2 are in good shape, you can add a fair amount of these within a wide range... |
"...PO4 i Fe są składnikami, które są trudne do oceny, bez uprzedniej oceny innych składników odżywczych. Jeżeli NO3, K i CO2 są na odpowiednim poziomie, to możesz dodać całkiem duże ilości tych dwóch w szerokim zakresie..."\
albo,
| Tom Barr napisał/a: | | ...I can tell from my own experiences that high levels of traces (Fe) have in no way contributed to any algae presence. I double checked the other nutrients before drawing a conclusion... |
"... Mogę powiedzieć z moich własnych doświadczeń, że wysoki poziom mikroelementów (Fe), w żaden sposób nie przyczynia się do pojawiania się glonów. Sprawdziłem przedtem dwa razy poziom innych składników odżywczych, zanim wyciągnąłem wnioski..."
Jeżeli zatem masz dobre poziomy CO2 i makro, to nie ma obaw o mikro..
Obydwa cytaty Toma Barra pochodzą z tąd: http://www.barrreport.com...-test-kits.html
Behemoth - Czw 05 Mar, 2009
Macro chyba jest ok ,podaje tygodniowo 24 ml Planta activ co daje 20 ppm no3 ,dodatkowo 30 ppm K w 3 dawkach razem z macro .
Do co2 uzywam testu ciągłego sery wg którego wychodzi nawet że jest troche za dużo(kolor żółty),czyli w sumie powinno być ok.
spider72 - Czw 05 Mar, 2009
Ja używam testu na CO2 z odczynnikiem 4dKH i u mnie prawie cały czas jest żółty, tylko czasami robi się lekko zielonkawy, negatywnych objawów podwyższonego CO2 na obsadę brak, więc możesz tak trzymac i mieć pewność, że zawsze jest CO2 pod dostatkiem.
Moim zdaniem możesz zacząc podawać mikro w pełnej dawce, problem tylko z tym, że nie wiadomo jakie stężenie żelaza przewidział producent dla pełnej dawki tygodniowej.
Behemoth - Czw 05 Mar, 2009
Tego niestety nie wiem, na opakowaniu jest napisane że dozujemy jedno naciśniecie dozownika czyli 1 ml na 100l wody ,a po podmianie podajemy pięciokrotną dawke dzienną.
Tak na chłopski rozum wychodzi przy akwa 120 netto 1,2 ml x 6 dni w tyg plus,5 x 1,2ml do podmiany.
Razem wychodzi 13,2ml na tydzień i wg zaleceń to raczej pełna dawka ,tylko problem że nie wiadomo jakie daje to stężenie Fe w wodzie.
adrianolkusz - Pią 06 Mar, 2009
| spider72 napisał/a: | Ja używam ogrodniczego K2SO4, który jest o wiele tańszy i łatwy do zdobycia. Fakt, że nie rozpuszcza się całkowicie i rozwór jest mętny, ale ja przelewam takie makro przez lejek z watą i po takiej filtracji wygląda "professional" , rośliny też się nie skarżą, więc po co przepłacać. |
No właśnie ja mam ogrodniczy... i jest mętny... Dlatego K2SO4 mam osobno w słoiku... Ale spróbuję przelać przez watę i zobaczymy... Też nie chcę przepłacać...
Co do kolejnych wypowiedzi jeśli chodzi o dawkowanie nawozów. Wczoraj podałem pozostałe na ten tydzien dawki mikro, dzień wcześniej makro. Zrobiłem pomiar NO3 i wyszło mi między 20-40 ppm... Chyba test kłamie bo ze sporządzonego roztworu KNO3 chyba nie powinno być takiego poziomu... W sumie nie przejmuję się tym bo pewnie baniak zje to wszystko...
Dodatkowo wczoraj wywaliłem jedną z dwóch świetlówek 840 i zastąpiłem aquarelką:)... Powinno to dać jeszcze lepszego kopa i lepsze wybarwienie roślin. Od początku tygodnia podawania mikro i makro zauważyłem że dotychczasowa zmarniała amania graccilis zaczęła wypuszczać młode pędy...
spider72 - Pią 06 Mar, 2009
Behemoth
Tych dawek raczej nikt nie zna i nie sądzę, aby producent nawozu Ci je podał. Zacznij podawać dawki wg zaleceń producenta i po 2-3 tygodniach będzie widać po roślinach czy są dobre, za duże czy za małe. Po najbliższej podmianie zacznij dozować mikro dwa razy w tygodniu po 6ml i zobaczymy.
adrianolkusz
Twioje poziomy NO3 mogą być w zakresie jaki podałeś, bo dałeś już tygodnią dawkę makro, ok. 20mg/l NO3, a na początku tygodnia poziomy NO3 nie były zerowe, w jednym zbiorniku miałeś 10 a w drugim 40mg/l. Rośliny jeszcze trochę zjedzą do najbliższej podmiany, ale na pewno nie wszystko. Jak zostanie Ci przed podmianą 20-30 mg/l NO3, to tak ma na razie być, jesteś przez to pewien, że niczego w wodzie nie brakuje. Tak długo jak masz odpowiednio wysoki poziom CO2, to glonów możesz się nie obawiać.
adrianolkusz - Pią 06 Mar, 2009
Czyli wszystko wydawałoby się być na dobrej drodze... W niedzielę zrobię wszystkie testy to już coś więcej będzie można powiedzieć...
Michał_Shoshu - Sob 07 Mar, 2009
Witam, w jakich cenach kupujecie K2SO4, ogrodniczy i czysty
adrianolkusz - Nie 08 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | Witam, w jakich cenach kupujecie K2SO4, ogrodniczy i czysty | Ogrodniczy jakieś 30-40 zł za 5kg, a w sklepie z odczynnikami czysty kosztuje jakieś 30 zł za 250gr, przynajmniej jak pytałem w pochu w krakowie... więc chyba lepiej warto przecedzić roztwór z ogrodniczego przez jakąś watę albo gazę i będzie git... K2SO0 idzie sporo więc chyba nie opłaca się lać czystego tak moim zdaniem...
Spider72 mam pytanie jeszcze odnośnie stosowania EI w akwariach. Jak ta metoda ma się do zbiorników z podłożem stosowanym w akwariach typu LT:?: Ja mam takie zbiorniki... czy te dwie metody na wzajem się wykluczają czy jednak stosowanie ich w jednym baniaku jest na plus
spider72 - Pon 09 Mar, 2009
EI można stosować w zbiornikach low-tech jeżeli zachodzi potrzeba dostarczenia składników odżywczych ze słupa wody. Jakie podłoże masz na myśli, żwir czy ziemię?
adrianolkusz - Pon 09 Mar, 2009
zwykłą ziemię do kawiatów
devoratus - Wto 10 Mar, 2009
Czytam i jednego nie jestem w stanie pojąć - być może moje rozumowanie idzie w złym kierunku, prosiłbym bardziej doświadczonych o sprostowanie.
Jeżeli w naszym zbiorniku będziemy mieli lekką nadwyżkę "wszystkiego" - to oczywiście rośliny będą rosły wspaniale. Jednakowoż glony to również rośliny. Skoro będą miały dostęp do wszystkiego - to co je powstrzyma przed zdobyciem całego zbiornika ? Do tej pory logicznym było limitowanie jednego składnika (fosfor, mikro) bo wówczas rośliny wyższe były w stanie prześcignąć glony w wyścigu do składników odżywczych i sprzatnąć im kąski sprzed nosa.
Proszę o rozjaśnienie moich wątpliwości - bo im więcej wiem - tym głupszy jestem
adrianolkusz - Wto 10 Mar, 2009
Jest jeszcze coś takiego jak allelopatia... Rośliny wydzielają pewne "substancje" które prawdopodobnie powodują że glony nie mają dobrych warunków do bytowania w akwarium. Przytaczam tylko to co czytałem w książce D.Walstad. Tak ja to sobie tłumaczę dlaczego glony nie powinny rosnąć
devoratus - Wto 10 Mar, 2009
Zgoda - ale robiąc podmiany pozbywamy się połowy tych substancji - zatem gdyby o nią chodziło, lepiej byłoby podmieniać jak najrzadziej (a co za tym idzie nawozić ostrożniej).
"No i słusznie, limitowanie glonów za pomocą ograniczania składników odżywczych nie ma sensu, bo glonom wystarczą znikome ich ilości w stosunku do tego, co potrzebują rośliny. Sam to zresztą wiesz, bo trzymasz wysoko azotany i potas i nie powoduje to glonów, tak długo jak poziom CO2 nie limituje ich wzrostu. Fosforany są takim samym makroelementem jak te dwa poprzednie i ich wysoki poziom również nie będzie powodował wysypu glonów."
Z tego by wynikało, że jeśli ktoś ma sterowanie lajonem czy innym ustrojstwem - to nie ma możliwości by miał glony - bo co2 nigdy mu nie zabraknie. To rozumowanie nieco na skróty - ale tak to można zrozumieć.
"Spostrzeżenia Marcina Baranowskiego, o których pisze Bartek są jak najbardziej słuszne. Glony nie rosną z powodu nadmiaru składników w wodzie (oczywiście w granicach rozsądku), ale z powodu niedoboru niektórych z nich. Dzieje się tak, ponieważ w przypadku niedoboru jakiegoś składnika następuje zatrzymanie wzrostu i rośliny zaczynają wydzielać do wody znaczne ilości cukrów i jonów amonowych co jest bezpośrednio związane z rozpoczynajacym sie rozkładem powierzchni liści, których roślina nie jest w stanie zaopatrzyć w składniki pokarmowe (dlatego glony często rosną na liściach). Wszystkie te substancje są dobrą pożywką dla glonów, jako, że są łatwo przez nie przyswajalne. Jest to fakt od jakiegoś czasu znany wśród akwarystów na zachodzie i piszą tez o tym producenci nawozów, którzy zalecają utrzymywanie podwyzszonych poziomów nawozów, aby zapobiec limitowaniu wzrostu przez brak jakiegoś ze składników."
To brzmi rozsądnie - ale problem na przykład w tym, że jeśli zwiększam Fosfor (który trzymam na poziomie niemierzalnym) to zaczyna się pojawiać zielony pył na szybach lub co gorsza zakwit wody (przy podaniu sporej ilości) - a podmieniam tygodniowo nawet więcej niż 50% wody, azot trzymam na 10-15, potas na 20, magnez, wapń i inne też w normie. Co2 jest zawsze pod dostatkiem (lajon i butla). Skoro podstawowych pierwiastków jest zawsze pod dostatkiem - to co u licha powoduje u mnie takie problemy przy zwiększaniu fosforu - skoro jest to pierwiastek "bezpieczny"?
Dodam, że dzieje się tak w dwóch moich zbiornikach - więc nie jest to przypadek
apollooo - Wto 10 Mar, 2009
Piszecie tutaj cały czas o makro(dużo makro, odpowiedni stosunek, dużo co2), ale co z mikro i stosunkiem poszczególnych pierwiastków??
Na moim przykładnie przekonałem się że wysokie poziomy makro nie zawsze prowadzą do sukcesu, owszem plagi glonów nie mam, ale tez rośliny nie szaleją, pomimo teoretycznie wystarczającej ilości wszystkiego.
Może się tutaj mylę lub po prostu posiadam niewystarczającą wiedzę, jednak moim zdaniem stosunek poszczególnych pierwiastków składających się na nawozy mikro musi być również odpowiedni i owszem w nawozach zazwyczaj jest. Jednak nie każdy jedzie na wodzie RO.
A w kranówie jak wiemy może być bardzo różna ilość pierwiastków i na przykład jednego będzie zdecydowanie za dużo w stosunku do drugiego. Co wtedy??
W przypadku jednych pierwiastków może to nie stanowić problemu, jednak w przypadku innych bardziej ze sobą powiązanych już tak.Nastąpi blokada przyswajania jednego lub bardzo szybko go braknie, markowe nawozy nie zawsze pomogą w takiej sytuacji...
Pisze bardzo ogólnikowo gdyż nie mam jeszcze takiego doświadczenia jak moi przedmówcy i proszę o wyrozumiałość:)
Chciałem w tym poście jedynie zauważyć ze nie zawsze da się stosować tę metodę z pełnym rezultatem przy zwykłej kranówie, właśnie z powodu niewiadomej ilości mikro i często niewłaściwego stosunku pierwiastków..
Jeśli się gdzieś mylę to proszę o sprostowanie i ewentualne rozwiniecie mojej myśli przez znawców tematu:)
adrianolkusz - Sro 11 Mar, 2009
Ja zauważyłem że co do szybkości wzrostu to duże znaczenie ma CO2 i światło. Jego ilość i jakość. W poprzedniej aranżacji jechałem na dwóch świetlówkach 18W 865 w zbiorniku 63 litrowym co dawało 0,6W/l. Po dodaniu aquarelki rośliny przspieszyły. Didiplis i rotala indica zaczęły wypuszczać większe liście oraz bardziej się wybarwiając na czerwono. Co do ilości mikro i makro to się nie wypowiadam, ale metoda EI mam proste zadanie... dużo wszystkiego żeby nie zabrakło...
devoratus - Sro 11 Mar, 2009
"dużo wszystkiego żeby nie zabrakło..."
I to mnie właśnie martwi. Jak nie zabraknie roślinom - to nie zabraknie i glonom.
Dodatkowo wszędzie można znaleźć teksty w stylu "rośliny magazynują tyle pierwiastków, że mogą potroić swoją masę korzystając tylko ze swoich zapasów". A w kolejnym zdaniu czytamy, że lekki niedobór czegoś tam - powoduje natychmiastowe zatrzymanie wzrostu. Na moją skromną logikę - te 2 koncepcje się wzajemnie wykluczają...
Nie pasuje mi też jedna kwestia. Gdyby koncepcja EI była słuszna, to w zbiorniku, w którym rośliny rosną jak na drożdżach - nie mogłoby być glonów. Skoro rośliny zasuwają jak szalone - to znaczy, że niczego im nie brakuje (to chyba oczywiste). Natomiast jeśli ktoś przedobrzy z nawozami - to natychmiast zaczynają się pojawiac glony zjadając to, czego nie wykorzystają rośliny. Według koncepcji EI jest to niemożliwe - bo jeśli rośliny rosną to brakuje czynnika, który uaktywniałby przetrwalniki glonów. Już na pierwszy rzut oka widać, że coś tu się kupy nie trzyma...
Jeszcze jedno:
"procesy [produkcji białek] pozostają niedokończone i rośliny zaczną wydzielać cukry [półprodukt syntezy białek] do wody."
Z całym szacunkiem - ale posiadana przeze mnie wiedza dotycząca węglowodanów (cukrów), tłuszczy, i białek (aminokwasów) nie dopuszcza takiej możliwości by białka powstawały z cukrów, zatem jakiekolwiek cukry nie moga być półproduktem do wytworzenia z nich białek. Z równym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że "deski dębowe są półproduktem do produkcji blachy nierdzewnej"
Pozdrawiam
adrianolkusz - Sro 11 Mar, 2009
ja po pierwszym tygodniu nie stwierdziłem nadmiaru mikro i makro... makro to nawet na minimalnym poziomie zostało... więc rosliny zjadają na razie to co im podam...
markis - Sro 11 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | "dużo wszystkiego żeby nie zabrakło..."
I to mnie właśnie martwi. Jak nie zabraknie roślinom - to nie zabraknie i glonom.
|
Wg badań Barra i innych naukowców wynika, że glony nie są ograniczone dostępnością nawozów w środowisku, gdzie występują rośliny i zwierzęta.
Zdolność przyswajania składników odżywczych w przypadku glonów jest zachowywana przy stężeniach niedostępnych dla roślin wyższych.
Stawianie równości w zapotrzebowaniu na odżywki między glonami i roślinami wyższymi jest nieuprawnione. W sprzyjających warunkach rośliny zawsze mają przewagę nad glonami w dostępie do światła i możliwości przetrwania okresów niekorzystnych (zdolność magazynowania).
Tak już jest zbudowany wodny ekosystem, że każdy z gat. "szuka" dla siebie niszy, w której mógłby się rozwijać i rozmnażać.
| devoratus napisał/a: | | Nie pasuje mi też jedna kwestia. Gdyby koncepcja EI była słuszna, to w zbiorniku, w którym rośliny rosną jak na drożdżach - nie mogłoby być glonów. Skoro rośliny zasuwają jak szalone - to znaczy, że niczego im nie brakuje (to chyba oczywiste). Natomiast jeśli ktoś przedobrzy z nawozami - to natychmiast zaczynają się pojawiac glony zjadając to, czego nie wykorzystają rośliny. Według koncepcji EI jest to niemożliwe - bo jeśli rośliny rosną to brakuje czynnika, który uaktywniałby przetrwalniki glonów. Już na pierwszy rzut oka widać, że coś tu się kupy nie trzyma... |
Co oznacza "przedobrzenie". Jeżeli masz na myśli dodanie takiej ilości konkretnego pierwiastka, który osiaga poziom toksyczny to może to być prawda.
Tak jak napisałem wyżej: glony nie są ograniczone możliwością przyswajania nawozów w akwariach.
Czynnikiem wpływającym na uaktywnienie się namnażania glonów są wg Barra nast. czynniki:
- Nagły skok stężenia NH3/NH4+
- Duża zmienność stężenia CO2 i O2 w wodzie
To są główne czynniki aktywujące procesy enzymatyczne przetrwalników odpowiedzialne za rozpoczęcie najazdu glonów.
pzdr
devoratus - Sro 11 Mar, 2009
Jeżeli chodzi o zdolność "magazynowania" to musimy napisać o magazynowanie czego nam chodzi. Według opinii osób, które zagłębiły się mocniej w temat "magazynowania" - zarówno glony jak i rośliny potrafią magazynować pierwiastki - natomiast różnica polega na tym, że glony nie potrafią magazynować "energii" czyli substancji dających im energię do pozyskiwania pierwiastków - w przypadku, w którym do rozerwania wiązań atomowych potrzeba więcej "siły". Natomiast twierdzenie, że glony nie potrafią magazynować np. fosforu jest błedne.
Co do opinii "znawców" i hipotetycznych "naukowców" to powiem jedno, w miom już prawie 40 letnim życiu zauważyłęm pewną cykliczność, która dotyczy wszystkich tematów uznawanych za "trudne". Cykliczność polega na tym, że co kilka lat nowa grupa "expertów" twierdzi, że odkryli o co naprawdę chodzi i tym samym neguje dokonania wszystkich grup, które były przed nimi. Tak było, jest i będzie w przypadku glonów, odchudzania czy ekonomii.
T.Barr twierdzi, że za glony odpowiadają wahania poziomu co2 i nh4, Paul L.Sears oraz Kevin C.Conlin w swoich pracach udowadniają, że fosfor, firma Dennerle poleca przerwę w oświetlaniu zbiornika, co przecież oznacza zatrzymanie fotosyntezy również dla roślin - wynikałoby z tego, że ktoś z nich się myli - a przecież wszystko to znane autorytety. Całkiem niedawno ludzie rozpływali się z zachwytu nad stosunkiem Redfielda, a teraz słychać, że to lipa bo badania były robione na podstawie morskich organizmów. Nawet Diana Walstad pisze, że w pewnych warunkach rośliny wyższe są w stanie prześcignąć glony w pobieraniu składników odżywczych - zabierając im te składniki sprzed nosa. Teraz czytamy, że to bzdura, bo glony zawsze sobie coś znajdą. Komu wierzyć ?
Co do możliwości przedobrzenia, to nawet tutaj na forum wielokrotnie padało stwierdzenie "tylko uważaj z mikro, bo jak dasz za dużo to nitki murowane". Sam Diki radzi by trzymać fosfor i mikro nisko - w takim razie pytanie, po co trzymać je nisko, skoro dopiero poziomy toksyczne mogą spowodować problemy?
Do osoby T.Barra podchodze póki co sceptycznie, z "guru" jest podobnie jak z nowymi liniami nawozów - nagle wszyscy się rzucają na nowy "produkt" i przez jakiś czas słychać same okrzyki uwielbienia, po czym emocje opadają i za rok już kto inny jest "guru".
Nie zdziwiłbym się zresztą, gdyby okazało się, że sam Tom używa Fluorish Excela i właśnie temu zawdzięcza brak problemów z glonami.
spider72 - Sro 11 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | | Jeżeli chodzi o zdolność "magazynowania" to musimy napisać o magazynowanie czego nam chodzi. Według opinii osób, które zagłębiły się mocniej w temat "magazynowania" - zarówno glony jak i rośliny potrafią magazynować pierwiastki - natomiast różnica polega na tym, że glony nie potrafią magazynować "energii" czyli substancji dających im energię do pozyskiwania pierwiastków - w przypadku, w którym do rozerwania wiązań atomowych potrzeba więcej "siły". Natomiast twierdzenie, że glony nie potrafią magazynować np. fosforu jest błedne. |
Zgadza się, ze rośliny potrafią magazynować fosfor chociaż nie w takich ilościach jak rośliny. Jednak glony potrafią pobrać fosfor przy jego niskim poziomie w wodzie w ciągu minut, podczas gdy rośliny potrzebują na to godzin, dlatego nie można limitować glonów fosforem, a rosliny owszem. Sears i Collin wyciągneli ze swojego eksperymentu błędne wnioski, poza tym każdy eksperyment, który coś udowadnia bez cienia watpliowści powinien byc powtarzalny. Jest to podstawa udowadniania tez naukowych przez eksperyment oprocowana przez arabów w X wieku i obowiązująca do dzisiaj. Jakoś nikt do dzisiaj nie powtórzył tego eksperymentu z takim samym wynikiem chociaż był on przeprowadzony w 1993r. Poza tym testując jeden parametr, trzeba zadbać o niezmiennosć innych, zwłaszcza tych, które mogą mieć znaczący wpływ na wynik. Jakoś panowie Sears i Colin nie przejmowali się za bardzo fluktuacją CO2 co mozna wyczytać z ich opracowania dostępnego tutaj http://www.thekrib.com/Pl...ars-conlin.html Nie przejmowali się oni tym parametrem ponieważ nie wiedzieli jak znaczący wpływ może on miec na wynik eksperymentu i dlatego wyciagneli niepoprawne wnioski. To, że z tezą Colina i Searsa jest coś nie tak, pisał najpierw Dixon Steven w 2000r http://www.thekrib.com/Pl...osphorus.html#6 i Tom Bar w 2001r http://www.thekrib.com/Pl...osphorus.html#7 . Pierwszy wskazywał na brak glonów przy wysokich wszystkich parametrach makro łącznie z fosforem i wysunął tezę, ze byc może czynnikiem limitującym glony jest zelazo lub mangan, a drugi wskazał na fakt pojawiania się glonów przy zbyt niskim fosforze podczas gdy inne skadniki są na wysokim poziomie, co wprost przeczyło twierdzeniom Searsa i Colina. Od kilku lat już nikt nie używa w krajach zachodnich PMDD w akwarium roślinnym w oryginalnej formie opracowanej przez tych dwóch panów w 1996r. Oryginalnej formuły używają tylko akwarysci w zbiornikach towarzyskich z dużą ilością ryb. Roślinniacy używają formuły zwanej PMDD+P, gdzie do formuły na 500 ml nawozu zostało dodane 2.2g KH2PO4, choć wielu dodaje dużo więcej.
| devoratus napisał/a: | | Co do opinii "znawców" i hipotetycznych "naukowców" to powiem jedno, w miom już prawie 40 letnim życiu zauważyłęm pewną cykliczność, która dotyczy wszystkich tematów uznawanych za "trudne". Cykliczność polega na tym, że co kilka lat nowa grupa "expertów" twierdzi, że odkryli o co naprawdę chodzi i tym samym neguje dokonania wszystkich grup, które były przed nimi. Tak było, jest i będzie w przypadku glonów, odchudzania czy ekonomii. |
Cóż, jest w tym sporo racji, jednak ja skłaniam się wierzyć ludziom jak Tom Barr, który ma po pierwsze akademickie przygotowanie w tej kwestii (licencjat z biologii, magistra z nauk botanicznych, a obecnie robi doktorat z biologii roślin wodnych), po drugie ma wieloletnią praktykę zawodową w tej materii (pracuje od wielu lat dla Amerykańskiego Departamentu Żywności i Rolnictwa zajmując się testowaniem różnych metod zwalczania inwazyjnych roślin wodnych) i po trzecie nie jest związany z żadnym producentem w biznesie akwarystycznym. Akwaria roślinne trzyma od 1977r. i z pasją przeprowadza eksperymenty obalając wiele mitów wprowadzonych przez takie firmy jak Dupla czy Dennerle. Jest on w miarę obiektywny i wiele razy sam obalał swoje własne tezy udowadniając, ze się mylił, co świadczy o jego obiektywności i dążeniu do zrozumienia faktycznych procesów zachodzących w akwarium roślinnym. Niestety firmy zajmujące się akwarystyką komercyjnie nie mają takiego luksusu, bo znaczyłoby to, że sprzedają swoim klientom zbędne rzeczy, lub uwidoczniłoby to ich nieprofesjonalnosc, więc nadal trwają przy swoich mitach. Jeżeli Tom Barr dojdzie do wniosku, że EI to lipa, to bez wątpienia wszystkim nam o tym doniesie (taką mam nadzieję).
| devoratus napisał/a: | | T.Barr twierdzi, że za glony odpowiadają wahania poziomu co2 i nh4, Paul L.Sears oraz Kevin C.Conlin w swoich pracach udowadniają, że fosfor, firma Dennerle poleca przerwę w oświetlaniu zbiornika, co przecież oznacza zatrzymanie fotosyntezy również dla roślin - wynikałoby z tego, że ktoś z nich się myli - a przecież wszystko to znane autorytety. |
Cóż, trzeba studiować tyle źródeł informacji ile się da i wyciągać wnioski, ja swoje stanowisko przedstawiłem powyżej, co nie znaczy, że jest słuszne, ale to czas pokaże.
Jeżeli chodzi o NH4, to stanowisko Toma Barra w tej sprawie naświetliłem kilka postów wcześniej. Jezeli chodzi o CO2, to jedna z jego wypowiedzi:
| Tom Barr napisał/a: | Measuring CO2 carefully is not easy. It varies, it's influenced by circulation a great deal, it can change 10X in concentration in less than 30-45 minutes.
No other nutrient can change this rapidly, nor is critical to every other nutrient. Algae take advantage of this variation to germinate and establish. |
Dokładny pomiar CO2 nie jest łatwy. Ciągle sie zmienia i ma na niego duzy wpływ cyrkulacja wody w zbiorniku, jego stężenie potrafi się zmienić 10x w mniej niz 30-45 minut. Żaden inny składnik pokarmowy nie potrafi zmieniać się tak szybko i żaden z nich nie ma tak krytycznego znaczenia [dla roślin]. Glony wykorzystują te wahania do wylęgania się i rozwoju.
albo
| Tom Barr napisał/a: | In general, less light is better than more for every method using CO2.
This reduces CO2 demand, if you use higher light, consider having methods to reduce it, control it if any issue come up. |
Ogólnie rzecz biorąc, lepiej jest mieć mniej światła niż więcej dla każdej metody [pielęgnacji zbiornika] używającej CO2. Zmniejsza to zapotrzebowanie na CO2 [powodujac mniejsze jego wahania]. Jeżeli używasz mocnego światła, rozwaz sposoby, aby je zredukować, kontroluj światło, jeżeli pojawią się problemy.
Źródło: http://www.barrreport.com...ther-myths.html "Zamieszanie z metodą EI i inne mity"
Z tych dwóch wypowiedzi widać jak krytycznym elementem jest CO2 i jego wahania. Pisałeś wcześniej, że masz dobry poziom CO2, bo kontrolujesz go Lajonem. Ja również mam kontroler CO2 i tak długo jak polegałem tylko na nim to miałem problemy, które skończyły się gdy zainstałowałem ciągły test CO2. Musiałem obniżyć załączanie CO2 o 0.3pH, bo taka była różnica powodowana przez inne kwasy obecne w wodzie. Po drugie ważna jest też jego propagacja w zbiorniku. Od lat można spotkać opinię na polskich forach, żeby 'nie robić pralki' w zbiorniku. Na zachodzie mają całkiem odwrotną opinię, właśnie ze względu na propagację CO2 (jak i inne makro). Ja również odkąd nie tłumię prądu wody w zbiorniku, zauważyłem bardziej równomierny wzrost roślin w całym zbiorniku i nawet myślę, czy nie dołożyć małej pompy cyrkulacyjnej, która przy okazji rozpuszczałaby CO2.
| devoratus napisał/a: | | Całkiem niedawno ludzie rozpływali się z zachwytu nad stosunkiem Redfielda, a teraz słychać, że to lipa bo badania były robione na podstawie morskich organizmów. Nawet Diana Walstad pisze, że w pewnych warunkach rośliny wyższe są w stanie prześcignąć glony w pobieraniu składników odżywczych - zabierając im te składniki sprzed nosa. Teraz czytamy, że to bzdura, bo glony zawsze sobie coś znajdą. Komu wierzyć ? |
Największy problem ze stosunkiem Redfielda jest taki, że na wielu stronach internetowych, czy tabelach je zawierających jest on podany błędnie jako N : P 16 : 1 i ja tez niestety dałem się na to nabrać i często tak go podawałem. Widząc inne jego wartości, zacząłem szukać i znalazłem informację, ze oryginalnie Readfield podał ten stosunek w liczbach atomów, a nie w stosunku masowym jaki powszechnie używamy w akwarystyce.
Readfield podał go jako 106 atomów węgla : 16 atomów azotu : 1 atom fosforu
po przeliczeniu na masę będziemy mieli : N : P = 7.2 : 1
albo w przeliczeniu na NO3 i PO4: NO3 : PO4 = 10 : 1
Pomimo, że Tom Barr doświdczalnie stwierdził, że rośliny pobierają NO3 i PO4 w stosunku 6 : 1, to współczynnik Readfielda też będzie działał, tak długo jak nie skończy się fosfor, bo jego jest tutaj za mało. Jest to następny przyczynek do tego, że brak fosforu a nie jego nadmiar powoduje glony, przy założeniu, że wszystkie inne składniki są obecne w wodzie. Proponuję przeliczyć suchą masę N i P dla roślin wodnych podaną na tym forum na NO3 i PO4. Mi po przeliczeniu wyszło NO3 : PO4 = 6 : 1 (ale ja często sie mylę więc sprawdźcie sami)
Cóż, dlaczego glony nie rosną pomimo składników dostępnych w wodzie i przy dobrym wzroście roślin, to tak do końca nie wiem. Możliwe, że wpływ mają tu aleopaty jak również brak cukrów w wodzie, które są wydzielane przez rośliny przy ich limitowanym wzroście. Jak pisałem wcześniej cukry te aktywują przetrwalniki glonów. Tak długo jak rośliny rosną przy wysokich stężeniach nawozów w moim zbiorniku, a glony nie, to nie jest to moim głównym zmartwieniem.
| devoratus napisał/a: | | Co do możliwości przedobrzenia, to nawet tutaj na forum wielokrotnie padało stwierdzenie "tylko uważaj z mikro, bo jak dasz za dużo to nitki murowane". Sam Diki radzi by trzymać fosfor i mikro nisko - w takim razie pytanie, po co trzymać je nisko, skoro dopiero poziomy toksyczne mogą spowodować problemy? |
Dobre pytanie, a odpowieź moim zdaniem prosta. Tak nas nauczyły firmy Dupla i Dennerle oraz panowie Sears i Colin. Przyjęliśmy do widomości i zapomnieliśmy przeczytać co stało i dzieje się dalej, innymi słowy jesteśmy w latach 90-tych ubiegłego wieku. Stare metody również są skuteczne, jednak w większości przypadków w zbiornikach z większą obsadą zwierzęcą lub gdy mamy inne źródło fosforu w zbiorniku, np. z kranu i przy słabszym oświetleniu.
Jak już pisałem wcześniej Tom Barr twierdzi, że przy dobrych poziomach NO3, K i CO2, mozemy podać do zbiornika mikroelementy i PO4 w sporych ilościach bez wywołania inwazji glonów, czego dowodem moze być mój zbiormnik, gdzie mam tylko kilka krasnorostów, ale to już inna historia o której nie będę pisał bo dowodzi mojego lenistwa .
Po prostu wiele osób nie ma odwagi wlać takich ilości tych związków, gdyź od lat były karmione mitami o ich złym wpływie na ekosystem akwarium. Ja też miałem takie obawy i szczerze mówiąc, gdybym nie był zbyt zajęty w czasie wprowadzania EI i robił testy wody, to prawdopodobnie zaniechałbym tej metody na starcie. Szczęśliwie dla mnie, czas na testy znalazłem po 3 tygodniach, gdy glony prawie już znikły z całego akwarium. Pomiar wynosił 40ppm NO3, 6ppm PO4 (chyba, bo test kończy się na 5ppm, a było ciemniejsze) i 0.4ppm Fe. Gdybym te testy zrobił po tygodniu, kiedy akwarium ciągle było zaglonione, to też bym przerwał nawożenie EI, pomyślał, że Tom Barr to szalony pomyleniec i pisałbym na forach, że metoda ta jest zła i wzmaga wzrost glonów przez karmienie ich nadmiarem nawozów. Niestety dowód miałem w zbiorniku, że działa, nadmiar nie tylko nie powodował glonów, a po pewnym czasie jak rośliny ruszyły to doprowadził do ich eliminacji. Kłóciło się to z moim dotychczasowym rozumieniem rozwoju glonów i roslin, ale działa więc zaczęłem szerzej interesować się co ten "szaleniec" Barr pisze, tym bardziej, ze na początku myślałem, ze to tylko hobbysta jak my a nie profesjonalista.
| devoratus napisał/a: | Do osoby T.Barra podchodze póki co sceptycznie, z "guru" jest podobnie jak z nowymi liniami nawozów - nagle wszyscy się rzucają na nowy "produkt" i przez jakiś czas słychać same okrzyki uwielbienia, po czym emocje opadają i za rok już kto inny jest "guru".
Nie zdziwiłbym się zresztą, gdyby okazało się, że sam Tom używa Fluorish Excela i właśnie temu zawdzięcza brak problemów z glonami. |
Mam nadzieję, że po przybliżeniu sylwetki Toma Barra będziesz podchodził do niego mniej sceptycznie, tym bardziej, że to taki "guru", który sam twierdzi, że za wiele nie wie o roślinach wodnych, bo tak na prawdę to nauka w tym kierunku nie była rozwijana. Tom Barr twierdzi, że sporo wiemy o roślinach lądowych, ze względu na szerokie badania nad nimi celem wykarmienia populacji świata i tak na prawdę nikt przedtem roślinami wodnymi sie nie zajmował ze względu na ich znikomą rolę w gospodarce. Wiele analogii zostało przeniesionych z roślin lądowych na wodne, jednak zdaniem Barra tylko nieliczne sie sprawdzają. Z jego wypowiedzi, można wysnuć wniosek, że każdy co twierdzi, że coś wie bez dowodów naukowych, to albo tak mu sie wydaje, albo chciałby żeby tak było, albo zamierza zrobić na tym pieniądze.
Tom Barr nie używa Excela, gdyż twierdzi, że CO2 jest lepszym źródłem węgla, ze względu na szybkość z jaką rośliny mogą go przyswoić w porównaniu do związków organicznych.
adrianolkusz - Czw 12 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | | firma Dennerle poleca przerwę w oświetlaniu zbiornika, co przecież oznacza zatrzymanie fotosyntezy również dla roślin - wynikałoby z tego, że ktoś z nich się myli - a przecież wszystko to znane autorytety. |
Ja już dawno dałem sobie spokój z przerwą w ciągu dnia... To tak jakby w naturze w południe zapadała noc na kilka godzin po czym słońce znowu się "zapalało"... Jak dla mnie to dziwna metoda...
devoratus - Czw 12 Mar, 2009
spider72 - Wielkie dzięki za rzeczową i bardzo obszerną odpowiedź
Trochę mi to przejaśniło w głowie i uporządkowało pewne sprawy. Mnie również nie udało się powtórzyć eksperymentu z fosforem, wię uznałem tezę za błędną.
Z utrzymywanego przez Ciebie poziomu NO3 wynikałoby też, że kurczowe trzymanie się NO3=10, również jest anachronizmem i niekoniecznie złotym środkiem.
Pomyślę o tym stałym teście na CO2, póki co już obniżyłem nieco ustawienia Lajona. Z ciekawości jakie ustawienia miałeś u siebie i przy jakiej twardości wody?
Podnoszę poziomy pierwiastków w akwa, ale będę to robił powoli, żeby nie spowodować armageddonu. Cyrkulację raczej mam dobrą (Fluval 405, Fluval 305 plus 2 sztuki przerobionego unifilter 1000 - w 650 litrach) i rozprowadzanie CO2 własnej produkcji instalacją (butelka plastikowa wypełniana CO2 z butli, z natryskiem wody z góry wymuszanym przez osobną pompę uruchamianą razem z elektrozaworem) .
Przy okazji nasuneło mi się dodatkowe pytanie (może ktoś będzie znał odpowiedź) - czy trzymanie niskiego poziomu fosforu nie ma negatywnego wpływu na bakterie nitryfikacyjne, które do rozwoju potrzebują z tego co pamiętam sporych ilości właśnie fosforu? Przy bardzo niskim fosforze czasami mam wrażenie, że wyczuwam leciutki zapach amoniaku z akwa, które nowe już od dawna nie jest.
Zmniejszenie oświetlenia jest nieco problematyczne przy lampach HQI, nie można sobie zakupić żarników o 10 czy 20 procent słabszych. Pozostaje jedynie na przykład skrócenie czasu świecenia lub zrobienie tej 2 godzinnej przerwy w środku dnia - choć mniej światła ale dłużej to nie to samo co więcej za to krócej - ale cóż robić.
adrianolkusz - Czw 12 Mar, 2009
Z HQI też jest dodatkowo problem jeśli chodzi o akwaria zabudowane (spora temperatura). W moim przypadku tak jest. Wszystkie akwaria stoją w regałach i widoczna jest tylko szyba frontowa. Ale o wadach czy zaletach takiego czy innego rodzaju oświetlenia nie będziemy dyskutować w tym temacie. Grunt to żeby zielsko ładnie rosło
devoratus - Czw 12 Mar, 2009
W sumie kwestie oświetlenia są jak najbardziej na temat - to przecież T. Barr radzi by uważać z oświetleniem jeśli są kłopoty, a ja tylko myślę czy skrócenie czasu świecenia da podobny efekt jak obniżenie jego mocy.
spider72 - Pią 13 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | | Z utrzymywanego przez Ciebie poziomu NO3 wynikałoby też, że kurczowe trzymanie się NO3=10, również jest anachronizmem i niekoniecznie złotym środkiem. |
Ja nie utrzymuję cały czas tak wysokiego NO3 (40ppm), po prostu czasami, zwłaszcza po dużych przycinkach, tak mi się skumuluje. Normalnie stężenia wahają się od ok. 10ppm NO3 po podmianie, a przed podaniem nawozów i ok.20ppm na koniec tygodnia przed podmianą. Ostatnio zostało mi 15ppm przed podmianą i zwiększyłem trochę dozowanie.
| devoratus napisał/a: | | Pomyślę o tym stałym teście na CO2, póki co już obniżyłem nieco ustawienia Lajona. Z ciekawości jakie ustawienia miałeś u siebie i przy jakiej twardości wody? |
Sterownik miałem ustawiony na pH6.55 przy twardości węglanowej 2dKH. Dopiero jak ustawiłem pH 6.25 to test na CO2 pokazał wystarczającą ilość. Od kilku tygodni, mam odłączony zawór od sterownika pH i podłączony do sterownika czasowego, przez co muszę przepływ korygować ręcznie. Kiedyś źle go ustawiłem i jak przyszedłem z pracy to pH spadło do 6.0, a ryby i krewetki nic sobie z tego nie robiły, za to wzmogło się bąblowanie. Jeżeli mamy dobrze natlenioną wodę, to 40ppm CO2 mozemy trzymać cały czas bez wpływu na zwierzaki, ale na noc lepiej wtedy wyłączać CO2.
| devoratus napisał/a: | | Podnoszę poziomy pierwiastków w akwa, ale będę to robił powoli, żeby nie spowodować armageddonu. Cyrkulację raczej mam dobrą (Fluval 405, Fluval 305 plus 2 sztuki przerobionego unifilter 1000 - w 650 litrach) i rozprowadzanie CO2 własnej produkcji instalacją (butelka plastikowa wypełniana CO2 z butli, z natryskiem wody z góry wymuszanym przez osobną pompę uruchamianą razem z elektrozaworem). |
Ja tam bym się nie czaił, ale najpierw wyregulowałbym poziom CO2 a potem zresetował wodę dużą podmianą, 50% i więcej. Jeżeli masz HQI, to powinieneś trzymać poziom CO2 30-35ppm cały czas. Można trochę osłabić moc światła, wieszając lampy wyżej nad lustrem wody, bo mają dość szeroki kąt świecenia i ich światło szybko się rozprasza oddalając od źródła.
Generalnie ilość dozowanych nawozów zależy od obsady zbiornika, ilości roślin i ilości podmienianej wody. Wątpię, abyś przy 650 litowym zbiorniku robił tygodniowe podmiany 50%, dlatego dozowanie u Ciebie może być mniejsze.
Zrobiłem kalkulator EI, którym możemy zaprojektować nawóz do naszego zbiornika, biorąc pod uwagę pobory NO3 i PO4, ilości tych składników w wodzie kranowej i podając jak duże podmiany w tygodniu robimy. Kalkulator pozwala również dobrać optymalne dozowanie tak zaprojektowanego nawozu do parametrów jakie sobie ustalimy. Kalkulator oblicza również mniej więcej poziomy innych pierwiastków i mikro w stosunku do żelaza, na podstawie podanego odczytu NO3, jednak będą one dokładne w przybliżeniu tylko wtedy jak znamy parametry wody z kranu, bo skład nawozu kalkulator zna. Testuje go już od ponad tygodnia, tylko muszę dorobic końcową tabelę, która będzie pokazywać docelowe parametry poziomów, no i jakąś instrukcję obsługi, bo młodzi szwagrowie mogą mieć problemy z interpretacją i obsługą. Kalkulator działa w excelu i open office, jak go dokończę, to wrzucę wersje beta na forum, wtedy każdy będzie mógł sobie zaprojektować nawóz dobrany do własnego zbiornika.
| devoratus napisał/a: | | Przy okazji nasuneło mi się dodatkowe pytanie (może ktoś będzie znał odpowiedź) - czy trzymanie niskiego poziomu fosforu nie ma negatywnego wpływu na bakterie nitryfikacyjne, które do rozwoju potrzebują z tego co pamiętam sporych ilości właśnie fosforu? Przy bardzo niskim fosforze czasami mam wrażenie, że wyczuwam leciutki zapach amoniaku z akwa, które nowe już od dawna nie jest. |
Ja wiem, że w czasie dojrzewania filtra bakterie te pochłaniają bardzo duże ilości fosforu, gdy filter jest dojrzały to mniej, bo nie ma wtedy ich masowego rozwoju, jednak fosfor jest im niezbędny, jak i innym organizmom żywym z człowiekiem włącznie przy podziale komórek, czyli wzroscie, a w przypadku bakterii rozmnażaniu, gdyz łańcuchy DNA i RNA są zbudowane na tzw. szkielecie fosforanowym. Nie ma fosforu, nie ma replikacji DNA, nie ma wzrostu, podziału i rozmnażania w przypadku bakterii jednokomórkowych.
Ja też myślę, że masz NH3/NH4 w baniaku, skoro po podaniu PO4 od razu masz pył na szybach, no i za niskie CO2 jak mi się wydaje.
andrzej123 - Sob 14 Mar, 2009
spider72, Sledze z ciekawością wotek o metodzie bo do tej pory u mnie nie zadziałała żadna inna typu niskie No3 i Po4 i mam zbirnik na ASII i dalej mam nitki zastanawiam sie czy nadmiar co2 może powodować wzrost glonów u mnie test stały jest non stop żółty a nawozy wieczorem zarówno Po4 jak i NO3 schodzą do wartości bliskich zero
spider72 - Sob 14 Mar, 2009
Takie coś jak nadmiar CO2, w kontekście roślin, nie istnieje. Rośliny będa szcześliwe ze stężeniem 100ppm CO2, tylko zwierzątka w zbiorniku i duze spadki pH powstrzymują nas przed większym dozowaniem.
Skoro ciągle masz glony, to prawdopodobnie masz niedobory bo dozujesz za mało nawozów. Drugi dowód to szybkie zjeżdżanie do zera dozowanych makro, kiedy tylko pojawią się w wodzie to rośliny od razu je pobierają, bo wystepuje ich deficyt w zbiorniku. Zacznij podawać np. 50% wiecej nawozów niż podajesz teraz i trzymaj takie dawki przez tydzień lub dwa. Jak za mało, to jeszcze zwieksz.
andrzej123 - Sob 14 Mar, 2009
ja mam na 182 l akwa rutto HQI 150 W teraz stosuje nawożenie 200 % zaleceń prodycenta czy aż taki apetyt mają mały heniek i eleocharis vivapara i elecharis acicularis
Behemoth - Sob 14 Mar, 2009
Witam ! Ja się mogę podzielić swoją opinią z dwutygodniowego stosowania tej metody.
Otóż ,akwa 160 l brutto 2x 39w T5,co2 z butli 24 h,podłoże aquasubstrat II.
Do tej pory miałem problem z nitkami,raz ich było mniej raz wiecej ,ale ogólnie nigdy definitywnie nie znikneły.
W akwa od początku był problem z Po4 (braki),stosuje nawóz Aquabotanique micro i macro plus k2so4.
Dawkowanie nawozu wg zaleceń producenta nie przynosiły skutku.
Po dostosowaniu sie do porad spaydera i amoeby zielsko dość ładnie rośnie ,choć jeszcze troszke glonów jest.
Ustaliłem tak dawke macro żeby tygodniowo dostarczać baniakowi 20 ppm no3,wyszło 24 ml,dodatkowo 30ppm k2so4 na tydzień.
Micro po poradzie spaydera podniosłem o 100% ,teraz daje pełną dawke ,wcześniej połowe i o dziwo nie spowodowało to koncertu glonów .
Dziś po 2 tygodniach stosowania tej metody zrobiłem testy(przed podmianą)
No3-10
Po4- na granicy wykrywalności 0-0,1
Fe-ok 0,1
Cały czas wydaje mi sie że akwa cierpi na brak Po4 i do momentu kiedy jest dostępny dla roślin,w akwa nie pojawiają sie dodatkowe glony.
Sytuacja troszkę się zmienia pod koniec tygodnia kiedy stężenie po4 jest bliskie 0,wtedy troszkę glonów się pojawia ,z racji innych dostępnych micro i macro elementów,no ale to tylko moja ocena .
Myśle jeszcze nad zwiększeniem dawki macro,albo dodaniem Po4 ale w tych sprawach nie jestem specjalistą.
Co o tym myślicie ??
adrianolkusz - Sob 14 Mar, 2009
Behemoth ja na początku sceptycznie podchodziłem do tej metody... jak na razie leję mikro i makro wg zaleceń spidera i jest dobrze.. troszkę glonów gdzie niegdzie jeszcze jest i pojawi się w ciągu tygodnia kilka nitek, ale nie panikuje. To dopiero dwa tygodnie... zastanawiam się czy u mnie tylko wysokość baniaka nie daje się we znaki bo 50cm to sporo a mam 0,7 w/l. Glosia rośnie dobrze po podłożu a np. limnophila ciągnie do góry i międzywęźla ma dosyć wydłużone... rotala czerwieni się dopiero kilka centymetrów od lustra wody... ale to są szczegóły. Grunt to że rośliny mają się dobrze, a glony nie
Amoeba - Sob 14 Mar, 2009
| Behemoth napisał/a: | | ytuacja troszkę się zmienia pod koniec tygodnia kiedy stężenie po4 jest bliskie 0,wtedy troszkę glonów się pojawia ,z racji innych dostępnych micro i macro elementów,no ale to tylko moja ocena . |
Ja wlasnie ostatnio dowiedzialem sie ze moje podloze potrafi wciagac takze PO4-, a nie tylko K+, Ca+ etc. Bo w pewnym mamecie juz zwatpilem w poprawnosc testow i po prostu zmniejszylem PO4, wtedy tez jakby pod koniec tygodnia bylo troche pylu na szybie.
Ostatnie 3 tyg lalem 2ppm po podmianie i 0.3 dziennie. Drobny pyl zaczal pojawiac sie po 2-3 dniach. Na koniec tygodnia w wodzie mniej niz 0.5ppm.
2 tyg temu lalem 2ppm po podmianie i 0.4ppm dziennie. Pyl na szybach po 3dniach.
Na koniec tygodnia w wodzie mniej niz 0.5ppm.
Ostatni tydzien 2ppm po podmianie i 0.5ppm dziennie. drobny pyl na szybach po 5 dniach. Na koniec tygodnia w wodzie okolo 0.5ppm.
Przez ostatni tydzien podawalem tez wiecej Fe, bo 0.14ppm Fe na dzien (seachem fluorish).
A nie jak zwykle 0.05ppm na dzien z TMG-DIY
Dzisiaj bedzie 4ppm po podmianie i potem 1ppm na dzien zeby nakarmic substrat.
Zwieksze tez K bo substrat tez moze go wciagac wiecej niz sadzilem.
Aha. NO3 mam 20-30ppm
Behemoth - Nie 15 Mar, 2009
Troche dziwne że substrat może tak wciągać,to co sądzisz ,żeby podawać osobno Po4,czy zwiększyć macro?
spider72 - Nie 15 Mar, 2009
| andrzej123 napisał/a: | | ja mam na 182 l akwa rutto HQI 150 W teraz stosuje nawożenie 200 % zaleceń prodycenta czy aż taki apetyt mają mały heniek i eleocharis vivapara i elecharis acicularis |
Pisałem juz wczesniej, ze stosowałem DIY TPN+ w swoim zbiorniku metodą EI i podawałem dawkę 6cio krotnie większą od zaleceń producenta, bo takie było zapotrzebowanie roślin. Jeżeli lejesz 200% i jest za mało to lej 300%, jak stwierdzisz, ze jeszcze za mało to lej 400% itd. Pisałem juz wcześniej, ze producent nawozu nie wie w jakim zbiorniku jego nawóz będzie stosowany, ile bęzie światła, roślin szybko czy wolno rosnących i podaje dawki dla zbiornika, który uznał za przeciętny, jednak my nie wiemy jakie były parametry tego przeciętnego zbiornika.
| Behemoth napisał/a: | Dziś po 2 tygodniach stosowania tej metody zrobiłem testy(przed podmianą)
No3-10
Po4- na granicy wykrywalności 0-0,1
Fe-ok 0,1 |
Używasz firmowego makro i możliwe, ze jego producent "wyznaje starą szkołę", że nadmiar fosforu szkodzi i może go być w tym makro za mało. Możesz więc, albo lać go więcej, albo dodawać fosfor oddzielnie, aby zbilansować jego braki.
Tak w ogóle, to polscy producenci, może powinni zacząć podawać N : P : K nawozów, które produkują, przecież nie zdradza to zadnych ich tajemnic z czego są produkowane, a mogło by pomóc w ustaleniu poprawnych dawek. Z braku takich informacji wielu akwarystów po prostu przechodzi na sole, chociaż wielu wolałoby używać nawozów firmowych niż bawic się w chemików. To samo z mikro. Mogli by np. podać że nawóz mikro zawiera 3% zelaza oraz inne niezbędne mikroelementy w proporcjach dobranych dla roślin wodnych. W ten sposób nie zdradzają przeciez żadnych tajemnic składu nawozu, czy związków z jakich jest zrobiony, a dla wielu to bezcenna informacja w jakich ilościach to mikro stosować, bo mikro dozujemy posługując się poziomem żelaza. Moim zdaniem taką polityką informacyjną polscy producenci podnieśli by sprzedaż, bo bawienie się w chemika wielu akwarystów, zwłaszcza początkujących, może trochę przerażać. Z braku tak podstawowych informacji na temat składu nawozów, nikt na forum nie moze uzytkownikom takich nawozów firmowych pomóc, a producenci też tego nie robią. Jak widać dawkowanie podane na butelce jest zbyt ogólnikowe, przez co nawozy są dozowane w nieprawidłowych ilościach i potem nawóz pomimo, że moze być niezły, to na forum, które ma duze znaczenie opiniotwórcze na temat produktów znajdujących się na rynku, będzie miał negatywną opinię. Może już czas Panowie Producenci, przemyśleć jeszcze raz politykę informacyjną na temat produktów, które sprzedajecie, bo mim zdaniem wyjdzie Wam to tylko na plus.
| Behemoth napisał/a: | Cały czas wydaje mi sie że akwa cierpi na brak Po4 i do momentu kiedy jest dostępny dla roślin,w akwa nie pojawiają sie dodatkowe glony.
Sytuacja troszkę się zmienia pod koniec tygodnia kiedy stężenie po4 jest bliskie 0,wtedy troszkę glonów się pojawia ,z racji innych dostępnych micro i macro elementów,no ale to tylko moja ocena . |
Nie bójmy się eksperymentować. jeżeli takie jest Twoje spostrzeżenie i takie wyciągasz wnioski, to spróbuj je zweryfikować podając więcej fosforu. Jak zadziała, to trafiłeś, a jak nie to musi być inna przyczyna. W każdym wypadku mozesz potwierdzić lub wykluczyc wpływ danej zmiennej.
Zbyszek17 - Nie 15 Mar, 2009
spider72 | Cytat: | Używasz firmowego makro i możliwe, ze jego producent "wyznaje starą szkołę", że nadmiar fosforu szkodzi i może go być w tym makro za mało. Możesz więc, albo lać go więcej, albo dodawać fosfor oddzielnie, aby zbilansować jego braki.
Tak w ogóle, to polscy producenci, może powinni zacząć podawać N : P : K nawozów, które produkują, przecież nie zdradza to zadnych ich tajemnic z czego są produkowane, a mogło by pomóc w ustaleniu poprawnych dawek. Z braku takich informacji wielu akwarystów po prostu przechodzi na sole, chociaż wielu wolałoby używać nawozów firmowych niż bawic się w chemików. To samo z mikro. Mogli by np. podać że nawóz mikro zawiera 3% zelaza oraz inne niezbędne mikroelementy w proporcjach dobranych dla roślin wodnych. W ten sposób nie zdradzają przeciez żadnych tajemnic składu nawozu, czy związków z jakich jest zrobiony, a dla wielu to bezcenna informacja w jakich ilościach to mikro stosować, bo mikro dozujemy posługując się poziomem żelaza. Moim zdaniem taką polityką informacyjną polscy producenci podnieśli by sprzedaż, bo bawienie się w chemika wielu akwarystów, zwłaszcza początkujących, może trochę przerażać. Z braku tak podstawowych informacji na temat składu nawozów, nikt na forum nie moze uzytkownikom takich nawozów firmowych pomóc, a producenci też tego nie robią. Jak widać dawkowanie podane na butelce jest zbyt ogólnikowe, przez co nawozy są dozowane w nieprawidłowych ilościach i potem nawóz pomimo, że moze być niezły, to na forum, które ma duze znaczenie opiniotwórcze na temat produktów znajdujących się na rynku, będzie miał negatywną opinię. Może już czas Panowie Producenci, przemyśleć jeszcze raz politykę informacyjną na temat produktów, które sprzedajecie, bo mim zdaniem wyjdzie Wam to tylko na plus. | Wlaśnie, producenci powinni przeczytać i zacząć poważnie traktować swoich potencjalnych klientów. Masz całkowitą rację, że zdecydowana większość akwarystów wolała by stosować gotowe nawozy makro i mikro. Jeżeli nawozy były by tak zbilansowane w konkretnych proporcjach mikro i makroelementów z podanymi ilościami w składzie to w znacznym stopniu ułatwiło by nawożenie wielu miłośnikom tego pięknego hobby. Sam zawsze zastanawiałem się czym jest owiana ta tajemnica, a napewno nie idzie to w kierunku na plus.
devoratus - Pon 16 Mar, 2009
Dzięki za odpowiedź Spider72
Trochę podniosłem poziom CO2 - test stały pokazuje, że jest ok. Ze stosunku PH/TWW powinno być 30-35 chociaż kusi mnie, żeby ponieść go do tych 35-40, na noc i tak wyłączam więc nie powinno być problemu.
Na 750 litrów brutto, oświetlenia jest 600W HQI (12 godzin) + 120W Grolux T5 (6 godzin). Sporo światła, ale akwarium ma 65 cm wysokości.
"Generalnie ilość dozowanych nawozów zależy od obsady zbiornika, ilości roślin i ilości podmienianej wody. Wątpię, abyś przy 650 litowym zbiorniku robił tygodniowe podmiany 50%, dlatego dozowanie u Ciebie może być mniejsze. "
Szczerze mówiąc ostatnio robiłem 2 podmiany w tygodniu po około 40-45%
Obsada roślinna można powiedzieć, że jest na max, obsady zwierzęcej też jest całkiem niezła banda - choć tłoku nie ma.
"Zrobiłem kalkulator EI, którym możemy zaprojektować nawóz do naszego zbiornika, biorąc pod uwagę pobory NO3 i PO4, ilości tych składników w wodzie kranowej i podając jak duże podmiany w tygodniu robimy. Kalkulator pozwala również dobrać optymalne dozowanie tak zaprojektowanego nawozu do parametrów jakie sobie ustalimy. Kalkulator oblicza również mniej więcej poziomy innych pierwiastków i mikro w stosunku do żelaza, na podstawie podanego odczytu NO3, jednak będą one dokładne w przybliżeniu tylko wtedy jak znamy parametry wody z kranu, bo skład nawozu kalkulator zna. Testuje go już od ponad tygodnia, tylko muszę dorobic końcową tabelę, która będzie pokazywać docelowe parametry poziomów, no i jakąś instrukcję obsługi, bo młodzi szwagrowie mogą mieć problemy z interpretacją i obsługą. Kalkulator działa w excelu i open office, jak go dokończę, to wrzucę wersje beta na forum, wtedy każdy będzie mógł sobie zaprojektować nawóz dobrany do własnego zbiornika. "
Rewelacja - czekam z niecierpliwością
Zaczynam przygodę z EI - zobaczymy co z tego wyjdzie, opcja "limitowania" jak na razie się nie sprawdziła.
Obecne parametry wody:
KH 4
GH 8
NO2 0
NH4 0
NO3- 10-15 (dziennie podaję dodatkowo 2-3)
Woda do podmian to 2/3 RO i 1/3 kran. W kranie Ca około 100, więc podzielone na 3 (rozcieńczone RO) wychodzi około 40 (wychodzi nieco więcej niż 33 bo część RO uzdatniam PGHM) - więc magnez staram się trzymać na 10 (proporcja 1-4), potas 20-30. Fosfor starałem się trzymać na niemierzalnym poziomie - ale chyba nie tędy droga. W każdym razie zaczynam powoli zwiększać fosfor - chociaż podanie go w ilości większej niż 0.1-0.2 dziennie jak na razie powoduje lekkie problemy.
Póki co widać, że glony ostro ruszyły do przodu. Rośliny też - ale glony z racji lepszego przystosowania zawsze ruszą szybciej. Jak rozumiem teraz powinienem przeczekać ten okres i przez 2 tygodnie utrzymywać/lekko zwiększać poziom fosforu?
Mikro podaję w postaci PGC - 10 cm do podmiany i 4 cm dziennie (to w sumie jakaś połowa dawki ale po roślinach nie widać niedoborów żelaza). Podłoże chwilowo bez substratu (powodował problemy) Filtus floran plus trochę kulek glinianych pod korzenie.
Roślin nie ma sensu wyliczać - około 80 gatunków w większości wymagających. Rosną nienajgorzej, ale to jeszcze nie to (no i ten przeklęty zielony syf, którego chcę się pozbyć).
Pytanie odnoście dozowania - jeżeli ktoś pisze, że podaje tygodniowo 10ppm magnezu, to znaczy że podaje podczas podmiany 10 ppm na podmienianą wodę (ustalając w ten sposób proporcje magnezu do wapnia) plus w tygodniu te wspomniane 10 - czy po prostu chodzi o te 10 ppm dodawane podczas podmiany, bez dodatkowego dozowania w tygodniu?
Byłbym wdzięczny za wszelkie rady/sugestie. Może ktoś dojrzy coś, czego ja nie dostrzegam.
pozdrawiam
lapox - Pon 16 Mar, 2009 Temat postu: EI Witam!
Jestem zinteresowany wprowadzeniem w swoim zboirniku metody EI.
W zwiazku z tym mam kilka pytań do kolegi:spider72 i Amoeba i wiele niejasnosci co do tego typu nawożenia.
Pytanie:
1.Czy bez kontrolera ph jest sens stosowania tej wlasnie metody?Gdyz jak wszyscy wiemy skoki nasycenia wody co2 miedzy dniem a noca zawsze wstepuja,co jak wyzej napisane ma duzy wplyw na rozwoj glonow.
2.W zbiorniku mam bardzo niewielkie ilosc sinic,w EI stosunek N:P bardzo sie uszczupla,wiec czy nie doprowadzi mi ta zmiana do wiekszego rozrostu cyjanobakterii?
Chcialbym sie jeszcze odniesc co do samego nawozenia solami.Czytam czytam i nie moge zrozumiec Amoeba pisze:
W EI nie chodzi o to aby zagwarantowac pewien poziom substancji, raczej dopuszczalny zakres.
np.
Przecietny pobor NO3 to 1-4ppm/dzien.
Zalozmy ze twoje rosliny pobraja 1ppm/dzien, ale ty dla pewnosci podajesz 2ppm/dzien.
(na obietosc zbiornika).
Jesli twoje rosliny pobieraja 1ppm/dzien to na koniec tygodnia w zbiorniku bedziesz mial
7x(2-1)=7ppm
Potem podmienisz 50% wody (czyli z 7ppm zrobi cie sie 3.5ppm)
na koniec nastepnego tygodnia bedziesz mial
3.5 + 7x(2-1)=10.5ppm
itd. itd. az dojdziesz do 14ppm
Zakladajac ze rosliny z jakiegos powodu przestaly, lub prawie przestaly, pobierac NO3 (np.brak innych mikro/makro) maksymalne stezenie to 2ppm *7dni *2 (bo podmieniasz 50%/tydz) = 28ppm.
Wlasnie "az dojdziesz do 14ppm" i co dalej poziom N z kazdym tygodniem bedzie sie kumulowac nawet jak podmienie wode to i tak za kzdym razem 3.5ppm wiecej z kazdego tygodnia zostnie i tu prosze o wytlumaczenie.A jak z zapotrzebowaniem dziennym roslin na macro szacujemy czy mierzymy z kad np.wiemy jakie jest zapotrzebowanie na potas skoro nie mamy testow.Bardzo bym prosil o wskazowki po koleji jak zaczac najprostrzym podstawowym sposobem w tym momencie w akwa mam:
N-15
P-0,2
K-30
Fe z pgc-0.05
Stosunku Ca-Mg nie znam i narazie nie poznam
co2 z butli na max poziomie
Pozdrawiam...
devoratus - Pon 16 Mar, 2009
W sumie pytanie nie do mnie - ale spróbuję pomóc
"Zakladajac ze rosliny z jakiegos powodu przestaly, lub prawie przestaly, pobierac NO3 (np.brak innych mikro/makro) maksymalne stezenie to 2ppm *7dni *2 (bo podmieniasz 50%/tydz) = 28ppm. "
Czyli zakłądając, że rośliny nie pobierają nic - masz 28 ppm. Następnie podmieniasz wodę (50%) i spadasz do 14 ppm. W ciągu kolejnego tygodnia dodajesz 7x2=14 ppm - i znowu pod koniec tygodnia masz 28 ppm (zakładamy najgorszy scenariusz czyli dalej zero zużycia przez rośliny).
Poziom się kumuluje tylko do pewnego momentu, bo dodajesz codziennie tyle samo - ale w miarę skumulowania - coraz więcej wylewasz z podmianą.
Ciekaw za to jestem jak należałoby nawozić serią PG - jeśli myślimy o EI. Dawać pełną dawkę PGC do podmiany a następnie co drugi dzień Ferro+, czy samo PGC w połowie dawki do podmiany a reszta w trzech dawkach co drugi dzień?
devoratus - Sro 18 Mar, 2009
No i temat zdechł...
Ciekawe dlaczego jak ktoś zacznie zadawać konkretne pytania - to zapada długa cisza
Póki co po zwiększonym podawaniu fosforu (choć podaję tylko 0,2 dziennie i nie odważyłbym się podawać więcej) efekty są następujące:
1) Polepszenie wzrostu roślin o jakieś 20%
2) Polepszenie wzrostu glonów o jakieś 10 razy
Na roślinach pełno nitek, na szybach pył, woda też nie jest krystalicznie czysta. Zakwit to może nie jest, ale pływa w niej jakieś świństwo. Póki co rośliny porastają glonami, które blokują roślinom dostęp do światła - co z kolei powoduje, że więcej przysmaków zostaje dla glonów. Poziom dwutlenku węgla ustawiłem według sterownika na 40. Stały test pokazuje, że poziom jest lekko za wysoki - więc zakładam, że niedobór CO2 nie występuje.
Najgorszym problemem przy wszystkich metodach jest to, że nigdzie nie ma informacji o tym, w jaki sposób należy je wdrażać oraz jakie mogą się z tym wiązać kłopoty - i jak te kłopoty rozwiązać.
Według Toma Barra wszystko jest proste, Ustawiamy CO2 na max, dodajemy azotu i potasu - następnie wlewamy wiadro nawozów, czekamy 3 tygodnie i glony znikają. Ale jak to jest w praktyce, co robić, żeby glony, które póki co są już "zaktywowane" nie zawłądnęły zbiornikiem - zużywając wszystkie składniki pokarmowe?
Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Mamy roślinę - robimy co zaleca T.Barr. Roślina cała pokrywa się glonem (który wyłapuje fosfor w ciągu iluś-tam minut, podczas gdy roślina potrzebuje na to kilku godzin). Roślina dostaje 20% światła, bo jest całą zapaskudzona, fotosynteza spada do 20%, glony szaleją - roślina gnije.
Co więc teraz robić ? Czekać? Zrobić zaciemnienie? Truć glony aldehydem? Na stronach T.Barra odnajduję jedynie stwierdzenia typu 90% problemów z glonami to wina CO2 - niestety nie pomaga to w rozwiązaniu problemu.
adrianolkusz - Sro 18 Mar, 2009
Temat nie zdechł. Po prostu czeka się na efekty... U mnie jak radził spider72 najpierw zaciemnienie. Sinice padły całkowicie. Rozpoczęcie nawożenia, wg mnie umiarkowane, i co tydzień stopniowe zwiększanie... Jak na razie rośliny wyraźnie lepiej rosną... glony ewidentnie dużo wolniej... już nie muszę jak wcześniej co kilka dni robić podmian wody żeby ściągnąć glony z wszystkiego co było w akwarium. pojawiają się jakieś pojedyncze nitki ale nie panikuje... niech baniak cały zarośnie roślinami to pewnie glony pójdą sobie. Nie mam żadnych zakwitów i tym podobnych rzeczy, szyby nie są pokryte glonami a przejechanie czyścikiem magnetycznym przy okazji podmian raz w tygodniu spokojnie usuwa delikatny nalot dostrzegalny tylko pod dosyć sporym kątem... devoratus jak długo stosujesz tą metodę
devoratus - Sro 18 Mar, 2009
Witaj
Dzięki za odpowiedź. Metodę stosuję od tygodnia. Wiem, że to stosunkowo krótko - ale jeśli po kilku dniach glony wyraźnie przeszkadzają roślinom (zasłaniając choćby dużą część światła) to dalsze czekanie może spowodować, że za 2 tygodnie będzie za późno. Połowa roślin pójdzie do kubła a ja przeczytam na forum że to nie jest dobry pomysł, żeby nawozy lać wiadrami.
Wiadomo, że jeśli testujemy coś nowego to mamy zawsze wiele pytań. Jeśli coś nam stuka w nowej pralce to dzwonimy od razu do serwisu by zapytać czy to normalne - zamiast czekać aż się bęben urwie bo jedna śrubka puściła.
Póki co nie jestem w stanie podnieść fosforu bardziej niż na 0.2 - dalej jest już tylko katastrofa. I teraz niektózy radzą, że wystarczy 0.1 a niektórzy piszą żeby się trzymać stosunku redfielda. Przy azotanach 15 mam fosfor na 0.2 i nie ma możliwości by podnieść go bardziej bez zaglonienia całego zbiornika. Nie wiem dlaczego i nikt nie jest w stanie podpowiedzieć mi rozwiązania. Od półtora roku walczę z akwa, przeczytałem tysiące postów i dalej nie znam powodu. Większość dyskusji polega niestety na tym, że ktoś rzuci jakąś radę i znika. Testujemy tą radę a później tygodniami usuwamy skutki tego testu. Zaczynam dochodzić do wniosku, że albo ja jestem jakiś nienormalny albo przynajmniej moje zbiorniki, bo w drugim mam i nitki i sinice a rośliny wspaniale rosną. Azot nigdy nie schodzi poniżej 10ppm a dodanie fosforu w ilości 0.2 powoduje taki atak sinic, że po 2 dniach mam całe akwa do sprzątania.
Czy mam rozumieć, że fosfor na zero = zagłodzone akwa. Następnie podnosimy fosfor - pobudzając glony i rośliny - aż do momentu, w którym osiągniemy współczynnik Redfielda. Wtedy następuje przełom i nagle znika pył z szyb i nitki? Jeśli ktoś wie - to niech się podzieli informacjami, zamiast zmuszać innych do eksperymentów, które mogą kosztować masę czasu i pieniędzy. 90% rad to ogólniki w stylu "jak zrobisz tak to powinno być tak" - Dlaczego tak mało osób pisze o własnych, najcenniejszych doświadczeniach ?
Właśnie dlatego zależy mi na kompletnych radach. Jeżeli usłyszę od kogoś "spokojnie, na początku tak ma być, u mnie było podobnie" to będę spał spokojnie i cierpliwie czekał. Jeżeli usłyszę "coś jest nie tak - sprawdź to i to" - to zacznę działać - ale brak jakiejkolwiek informacji to błądzenie w ciemnościach. To tak jakby ktoś wyprowadził staruszkę na środek skrzyżowania - a potem powiedział, że musi lecieć i zniknął.
Pozdrawiam
Zbyszek17 - Sro 18 Mar, 2009
devoratus | Cytat: | | Według Toma Barra wszystko jest proste, Ustawiamy CO2 na max, dodajemy azotu i potasu - następnie wlewamy wiadro nawozów, czekamy 3 tygodnie i glony znikają. Ale jak to jest w praktyce, co robić, żeby glony, które póki co są już "zaktywowane" nie zawłądnęły zbiornikiem - zużywając wszystkie składniki pokarmowe? |
| Cytat: | | Na stronach T.Barra odnajduję jedynie stwierdzenia typu 90% problemów z glonami to wina CO2 - niestety nie pomaga to w rozwiązaniu problemu. | Czytając te wszystkie posty, wypowiedzi, cytaty mam zawsze niedosyt, dlatego że nigdy nie widziałem tych "podobno pięknych baniaków" Toma Barra. Czytałem że podobno Tom Barr prowadził tylko doświadczenia i nie miał konkretnie sztandarowego zbiornika / a może nie było co pokazać! /Tak jak pisałem wcześniej dla mnie ta metoda jest bardzo nieekonomiczna, droga i pracochłonna. Jest chyba różnica w tym ile ktoś musi podmienić wody w baniaku np. 500l zakładając że preparuje wodę przez RO / 50% a 30% to zasadnicza różnica - jest to całe 100l wody więcej / CO2 na maxa o którym czyta się już do znudzenia, nawozy duże ilości, kłopotliwe dawkowanie / Mnie to jednak nie przekonuje.
devoratus - Sro 18 Mar, 2009
Ja postanowiłem spróbować. Przekonało mnie stwierdzenie, że glony zawsze znajdą sobie coś do zjedzenia, bo potrzebują śladowych dawek. Skoro więc nie można ich zagłodzić - to teoretycznie limitowanie czegokolwiek mija się z celem.
Jeszcze co do stosunku redfieldów i innych. W moim 200 litrowym akwa dziennie schodzi 2ppm azotu i 0.1 ppm fosforu (bo tyle tylko podaję). Jakby nie przeliczał wychodzi stosunek 20:1.
adrianolkusz - jak zapalałeś światło po zaciemnieniu? Od razu, czy zwiększałeś codziennie?
Stosujesz zdaje się PGC w połowie dawki - dajesz do tego dodatkowo Ferro+ ? U mnie 4 cm ferro+ na 650 litrów powodowało zawsze zakwit wody. Próbowałem uzyskać radę od producenta, ale nie usłyszałem niczego konkretnego poza radami w stylu żeby zakupić lampę UV
Tu kolejne pytanie do osób podających, że trzymająn.p. fosfor czy żelazo na jakimś poziomie (0.1 na przykład). Czy mam rozumieć, że oznacza to podawanie codziennie 0.1, które zostaje natychmiast zjedzone przez baniak ? Czy oznacza to, że podajecie tyle, że po zjedzeniu przez rośliny tego co się da - i tak zostaje w wodzie 0.1 ? Jeśli to drugie - to nie ma tu mowy o limitowaniu czegokolwiek, skoro zawsze każdego pierwiastka jest więcej niż 0.
lapox - Sro 18 Mar, 2009
Witam!
Ja tak jak devoratus przekonalem sie do tej metody.Trzymanie fosforu na niskim poziomie w stosunku do azotu nie przynosilo u mnie dobrych efektow poza wysypem zielenic w postaci krotkich nitek.Wiec dzisiaj jazda na calego pdmiana polowy zbiornika jak zwykle 50%RO / 50%kran.Parametry kranowki jezeli chodzi o NO3 i PO4 praktycznie zerowe.Nawozenie ustawilem w proporcjach:
Azotany (NO3): 20 mg/l na tydzień
Potas (K): 30 mg/l na tydzień
Fosforany (PO4): 3 mg/l na tydzień
Magnez 5mg/l na tydzien
Fe z PGC-polowa zalecanej dawki przez producenta
MACRO: 3 dawki co drugi dzien
MICRO: 2 dawki na przemian z macro
Swiatlo: 0.84W/1L w T5 i T8
CO2 mam ustawione na maxymalnym poziomie test staly caly czas pokazuje zolta barwe oprocz tego pomiar ph-metrem elektronicznym ,wiec co2 wyzylowane.
Co do sinic mam ich znikome ilosci w pierwszym stadium ich rozwoju.Postanowilem nie robic zaciemnienia co ma byc to bedzie.Przyznam sie ze nigdy nie mialem u siebie takiego malego stosunku N-P ale zobaczymy za kilka tygodni w najgorszym przypadku restart i juz...
devoratus - Sro 18 Mar, 2009
lapox - czy dobrze rozumiem, że jako MICRO używasz PGC w ilości zalecanej przez producenta, czy MICRO dajesz niezależnie od PGC?
W sumie producent zaleca żeby zapodać pełną dawkę PGC przy podmianie i dodatkowo Ferro+ codziennie, dla uzupełnienia żelaza. Na forach z kolei piszą, żeby w razie braków żelaza zwiększać dawki PGC - a Ferro+ nie ruszać, więc jak zwykle nie wiadomo co robić...
Jakbyś mógł to rozwiń proszę kwestię PGC/Micro/Ferro
adrianolkusz - Sro 18 Mar, 2009
devoratus nie daję żadnych nawozów typu PGC. Mam nawóz mikroelementowy do roślin made in Intermag. Jest tam podany % skład poszczególnych pierwiastków. Testem na Fe badam poziom mikro w baniakach. Co do ogólnych poziomów to już podaję:
NO3 utrzymuje się w okolicach 1-5ppm bo rosliny żżerają wszystko w ciągu tygodnia jakby nigdy azotu na oczy nie widziały. PO4 w granicach 0,5-1ppm na koniec tygodnia a podaję ponad 2ppm w ciągu tygodnia w dawkach około 0,7ppm co drugi dzień. Fe utrzymuje się na poziomie 0,1-0,2 ppm. pH stale 6,8 ale dzisiaj zwiększyłem i mam 6,7. KH było 9n teraz jest 7n. podmianki: mniejsze baniaki 50% a większy 30-40%. Głównie RO ale w większym baniaku daję 80% RO i 20% kranowitu. Co zauważyłem... po ponad dwóch tygodniach regularnego nawożenia i tygodniowych podmiań, roślin przybyły znacznie, ale nie zwiększałem wraz z mikro i makro CO2. dlatego kilka dni temu zauważyłem jakby niewielkie naloty sinic na żwirku (chyba). Zwiększyłem więc CO2, jak będzie mało to jeszcze podkręcę.
aha dodam jeszcze że gotowe nawozy dla akwarystów nie mają podanych konkretnych składów więc chyba trudnie cokolwiek powiedzieć. Robienie makro z soli chyba to trochę ułatwia a mikro jakiś gotowy z podanym składem też może nam ułatwić sprawę. Przynajmniej w moim przypadku tak jest. Dzięki tej metodzie i pomocy spidera72 uczę się wyliczeń i prawidłowego nawożenia...
lapox - Sro 18 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | lapox - czy dobrze rozumiem, że jako MICRO używasz PGC w ilości zalecanej przez producenta, czy MICRO dajesz niezależnie od PGC?
W sumie producent zaleca żeby zapodać pełną dawkę PGC przy podmianie i dodatkowo Ferro+ codziennie, dla uzupełnienia żelaza. Na forach z kolei piszą, żeby w razie braków żelaza zwiększać dawki PGC - a Ferro+ nie ruszać, więc jak zwykle nie wiadomo co robić...
Jakbyś mógł to rozwiń proszę kwestię PGC/Micro/Ferro |
Ja osobiscie jako nawozu microelementowego uzwyam tylko PGC.
PGfererro jest dodatkowym nawozem zelazowym z tego co wiem to stosuje sie go w silnie zarosnietych,oswietlonych i ustabilizowanych zbiornikach.Sam go nie uzywam chociaz posiadam 500ml.
PGmicro jest przeznaczaony tylko i wylacznie do czystej wody RO,wiec go nie uzywam.
PGC jak wiadomo jest nawozem microelementowym stosowanym do wody kranowej lub mieszanaej z woda z RO tak jak w moim przypadku.W zwiazku z tym,ze jest to bardzo zkoncentrowany nawoz zaleca sie stosowac na poczatku mniejsze dawki np.1/4 zalecanej do podmiany.I tak oczywiscie zaczynalem go stosowac jak startowalem z akwa.Dzisiaj jak przeszedlem na metode EI daje odrazu 1/2 zobaczymy za tydzien moze dam nawet pelna dawke JAK MA BYC WSZYSTKIEGO DUZO TO TRZEBA LAC Stezenia fe w PGC oczywiscie nie znam mam test JBL moze puzniej sprawdze.W przypadku PGC to moge jedynie poeksperymentowac.
devoratus - Sro 18 Mar, 2009
Dzięki.
Ja się tylko obawiam, że skoro zalecają w moim przypadku do podmiany lać 55cm - to tego żelaza może tam być tyle co kot napłakał i nie starczy.
Albo co gorsza będzie za dużo
A niech tam - w razie czego wytruję zielone gówno aldehydem.
Zacząłem go podawać w charakterze Fluorish Excel. Może dodatkowo zapobiegnie wahaniom ilości węgla w wodzie.
lapox - Sro 18 Mar, 2009
devoratus co oznacza 55cm?
devoratus - Sro 18 Mar, 2009
55cm sześciennych PGC powinienem lać do podmiany zgodnie z zaleceniem producenta czyli 1cm na 5 litrów podmienianej wody
adrianolkusz - sinice nie są przypadkiem spowodowane bardzo niskim azotem? Ten 1-5 może czasami oznaczać 0-4 - a to już przepustka dla sinic.
Co do nawozów gotowych - to prawdą niestety jest, że utajnianie ich składu (choćby samej ilości pierwiastków) mocno obniża ich wartość. Z gotowego makro już zrezygnowałem, przy mikro jeszcze spróbuje wykorzystać PGC.
lapox - Sro 18 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | 55cm sześciennych PGC powinienem lać do podmiany zgodnie z zaleceniem producenta czyli 1cm na 5 litrów podmienianej wody
adrianolkusz - sinice nie są przypadkiem spowodowane bardzo niskim azotem? Ten 1-5 może czasami oznaczać 0-4 - a to już przepustka dla sinic.
Co do nawozów gotowych - to prawdą niestety jest, że utajnianie ich składu (choćby samej ilości pierwiastków) mocno obniża ich wartość. Z gotowego makro już zrezygnowałem, przy mikro jeszcze spróbuje wykorzystać PGC. |
Ja zawsze uzywam jednostki "ml" z tad moje pytanie.Jezeli chodzi o macro tez zrezygnowalem z gotowca i przeszedelem na sole,jezeli chodzi o micro to raczej tylko gotowe mikstury.Tak jak mowisz sklad % powienien byc chociaz podany reszta mnie nie interesuje.Co do sinic to sam mialem pewne obawy co do tak malego stosunku N-P ale zobaczymy.
adrianolkusz - Czw 19 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | adrianolkusz - sinice nie są przypadkiem spowodowane bardzo niskim azotem? Ten 1-5 może czasami oznaczać 0-4 - a to już przepustka dla sinic.
Co do nawozów gotowych - to prawdą niestety jest, że utajnianie ich składu (choćby samej ilości pierwiastków) mocno obniża ich wartość. Z gotowego makro już zrezygnowałem, przy mikro jeszcze spróbuje wykorzystać PGC. |
Możliwe. Dlatego zwiększam makro po każdym tygodniu jak radzi mi spider72... Ja chciałbym mieć stałe NO3 na poziomie około 10-15ppm to wtedy nie będę się martwił. Dzisiaj liczyłem NO3 na tydzień. Wyszło mi że daję około 15,5ppm tygodniowo, a na koniec tygodnia i tak zostaje to co tydzień wcześniej przed podmianką, a więc około 1-5ppm (trudno jednoznacznie określić na skali JBL). Czyli dziennie akwarium zjada około 2-2,5ppm NO3. Jak dla mnie sporo zważywszy że mam 0,7W/l i 50cm wysokości akwarium (od podłoża troszkę ponad 40cm z przodu, z tyło 40cm). Jak na razie jestem zadowolony
devoratus - Czw 19 Mar, 2009
lapox - co do mikro i żelaza, to z tego co zauważyłem i dowiedziałem się u producenta - samo PGC nie wystarczy. PGC zawiera śladowe ilości żelaza, po wlaniu 2/3 zalecanej dawki do podmiany test na żelazo bardzo słabiutko zareagował. Podejrzewam, że właśnie ze względu na niewielkie dawki żelaza można ten nawóz stosować jednorazowo w dużej dawce. Natomiast żelazo (ferro+) powinno być stosowane codziennie niezależnie od tego czy mamy wodę mieszaną czy czyste RO.
Ciekaw jestem czym różni się MICRO od PGC, przecież "woda kranowa zmieszana z RO" może oznaczać 99% kranu i 1% RO - a może oznaczać 99% RO i 1 % Kranu. Jedno i drugie jest mieszanką - ale diametralnie odmienną. Zresztą nawet woda kranowa jest zupełnie inna w różnych miastach. Od czego więc dokładnie zależy kiedy należy stosować MIKRO a kiedy PGC ?
adrianolkusz - jeśli mógłbyś napisz dokładnie jak zwiększasz makro (o ile tygodniowo) i jak na to reaguje akwa (rośliny). Jak kształtuje się dziennie zużycie Fosforu przy zużyciu azotu na poziomie 2-2,5 ? Jeśli wierzyć tabelom to powinno go schodzić 0.20-0.25. U mnie jednak przy podobnym zużyciu azotu schodzi fosforu około 0.05-0.10. To sugerowałoby stosunek bliższy wyliczeniom Amano (lub jeszcze bardziej ekstremalny)niż Redfielda/Barra. Skąd wiem, że tyle schodzi ? To proste. Skoro fosfor mam niemierzalny a dziennie podaję 0.05 fosforu - to skoro wystarcza to na obniżenie azotu o 2-2,5 to znaczy, że taki właśnie jest stosunek zużycia.
spider72 - Czw 19 Mar, 2009
Sorry chłopaki, że Was osierociłem, ale czasami muszę też pracować, w każdym razie widzę, że sobie jakoś radzicie.
lapox
do metody EI nie trzeba mieć sterownika pH, ja co prawda taki mam, ale od 3 miesięcy mam go odłączonego i dozowaniem CO2 zajmuje się wyłącznik czasowy. pH metru z kontrolerem używam do badania szybkości fotosyntezy, bo mam bardzo miękką wodę 2dKH i widzę tygodniowe wahania poziomu CO2 (poprzez wskazania pH) w zależności od stężenia nawozów w wodzie.
devoratus
Nie wiem, czy na początku dozowanie EI moze powodować glony (moim zdaniem w niektórych przypadkach może), bo startując z EI miałem zagloniony zbiornik.
Jeżeli nie masz specjalnie dużo ryb, lub wysokich poziomów NO3 i PO4 w kranie, to zrób sobie takie makro:
makro:
> do 350ml wody dodaj:
> KNO3; 28g = 22.5ml
> KH2PO4: 3.8g = 4ml
> MgSO4x7H2O: 30g = 34ml
> K2SO4: 20g = 13.5ml
> wymieszaj i dolej wody do 500ml
Dawkowanie Ci podam, jak napiszesz ile masz światła i wody netto w obiegu i jak duże podmiany w tygodniu robisz.
W sprawie mikro, i jego dawkowania, to nie bardzo Ci mogę pomóc, bo nikt nie zna jego składu. Moge Ci polecić nawóz "Mikro" Intermagu, który stosuje adrianolkusz, ma on stosunki mikro wpasowujące się pomiedzy TMG i PMDD, tylko boru trochę mniej, ale przy EI nie powinno to mieć znaczenia.
adrianolkusz - Czw 19 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | | Jak kształtuje się dziennie zużycie Fosforu przy zużyciu azotu na poziomie 2-2,5 ? Jeśli wierzyć tabelom to powinno go schodzić 0.20-0.25. U mnie jednak przy podobnym zużyciu azotu schodzi fosforu około 0.05-0.10. To sugerowałoby stosunek bliższy wyliczeniom Amano (lub jeszcze bardziej ekstremalny)niż Redfielda/Barra. |
No ja tygodniowo do baniaka podaję troszkę ponad 2ppm fosforu i na koniec tygodnia przed podmianą zostaje między 0,5 a 1 ppm więc pewnie zużycie wynosi tyle co w pierwszych wartościach...
spider72 kiedy wrzucisz ten kalkulator jestem ciekaw...
co do nawozu mikro to stosuje go także kier no i na pewno kilka innych osób na tym forum. efekty pewnie różne, ale zależne od pozostałych czynników
lapox - Czw 19 Mar, 2009
spider72
Tak jak widzisz ustawilem sobie takie dawki:
Azotany (NO3): 20 mg/l na tydzień
Potas (K): 30 mg/l na tydzień
Fosforany (PO4): 3 mg/l na tydzień
Magnez 5mg/l na tydzien
Fe z PGC-polowa zalecanej dawki przez producenta-tutaj oczywiscie musze eksperymentowac nie mam podanego sterzenia na opakowaniu ale mam tes Fe moze cos z tego wyjdzie a jak nie to zakupie inne micro.
Tak jak gdzies wyzej bylo napisane,ze sa to dawki dla przecietnego zbiornika Hi-Tech.
MACRO: 3 dawki co drugi dzien
MICRO: 2 dawki na przemian z macro
Swiatlo: 0.84W/1L w T5 i T8
GH-10 KH-8
Woda: RO50%/50%KRAN
Podmiana raz na tydzien 50%
PO4 i NO3 w kranie-prawie zerowe
Obsada ryb srednia
Przez pierwszy tydzien zaczolem od podania 1/3 dawki calego macro,drugi 2/3 i trzeci pelna, docelowa tak jak wyzej napisalem potem oczywiscie korekcja parametrow.Co o tym sadzisz?
devoratus - Czw 19 Mar, 2009
spider72 - dzięki, spróbuję jeszcze powalczyć przez 2 tygodnie z PGC i ferro+.
Wydaje mi się, że wiem gdzie robiłem błąd. Może braki mikro i żelaza powodowały jazdy z fosforem...
Przypuszczam też, że jeśli rośliny mocno stanęły w miejscu to należy im powoli podsypywać nawozu - bo inaczej zanim staną na nogi to wskoczą na nie glony. Dlatego jeśli ktoś ma "stabilny zbiornik" czyli taki, w którym wszystko ładnie rośnie - to przedawkowania nie powodują szkody. Po prostu rośliny już rosną i blokują glony dość skutecznie. Zacząłem może zbyt szybko - ale nic to. To co się zalęgnie wytruję aldehydem - już zamówiłem nową dostawę
Lapox - moim zdaniem pełna dawka PGC da 0.1-0.2 żelaza, więc na pewno go nie wystarczy. U mnie przy samym PGC widzę już lekkie braki.
lapox - Czw 19 Mar, 2009
devoratus-jak duza masz obsade roslin w zbiorniku i powiedz mi ile lejesz N-P-K na tydzien?.Byc moze masz racje z PGC przy odpowiednim makro musi byc odpowiednie mikro z Fe.
devoratus - Czw 19 Mar, 2009
Obsada jest maksymalna - brak wolnego miejsca
Potas staram się trzymać na 20, daję 40 na podmieniane 50% wody (plus około 10 z kno3).
Azot przy podmianach uzupełniam do 10 i podaję dziennie około 2-3, żeby trzymało się te 10.
Z fosforem jak już pisałem mam jazdy jak podam więcej niż 0.1 dziennie.
Paradoksalnie całkiem ładnie rośnie u mnie Ludwigia "Cuba" (w tydzień urosła chyba z 10 cm, dosięgnęła powierzchni i wypuściła odrosty, które też już mają po kilka cm), Rotala Macrandra, Aponogetony kwitną - a ledwo rośnie Hygrophila Polysperma i Bacopa
lapox - Czw 19 Mar, 2009
Ja na razie za wiele powiedziec nie moge dopiero jedna doba minela.Chociaz nitek tak jakby dzisiaj troszczeke wiecej ale za to sinic nie przybylo.Z PG FERRO narazie sie wstrzymam dolalem jednak do pelnej dawki PGC.U mnie zbiornik jest tak srednio zarosniety i kilka miesiecy od zalania jest jeszcze w sumie mlody,ale mam nadzieje,ze najlepsze dopiero przyjdzie.Jakby mi ktos powiedzial miesiac temu ,ze teraz bede takie ilosci nawozow lal a szczegulnie fosfor i fe to bym w to nigdy nie uwierzyl .a teraz stalo sie faktem.
adrianolkusz - Pią 20 Mar, 2009
Wrzucam linka pod którym wyjaśnione jest dlaczego rosliny przewyższają glony i dlaczego po pewnym czasie w zarośniętym akwarium nie znajdziemy glonów
link
link2
jest to tzw zasada Gausego
znalazłem jeszcze coś takiego
link
ciekawe jest to co napisane jest o wysokości KH i GH
Jakub - Pią 20 Mar, 2009
Cóż, treść tego ostatniego linka nijak ma się do zasad nawożenia w EI. Ja mam kilka pytań do entuzjastów tego sposobu nawożenia (chyba sam nim zostanę):
1. Moja woda wodociągowa ma twardości 13GH i 10KH - czy mogę lać tylko kranówkę, czy powinienem ją zmiękczać wodą osmotyczną?
2. Rozumiem, że dla dobrego wzrostu roślin niekorzystny jest zbyt niski poziom CO2, ale czy równie niekorzystny jest zbyt wysoki jego poziom (powyżej 35 mg/l)?
3. CO2 dozować tylko przy zapalonym świetle, czy zacząć już np. na godzinę przed załączeniem oświetlenia?
devoratus - Sob 21 Mar, 2009
| Jakub napisał/a: | | Cóż, treść tego ostatniego linka nijak ma się do zasad nawożenia w EI. Ja mam kilka pytań do entuzjastów tego sposobu nawożenia (chyba sam nim zostanę): |
Na razie "testerów" - entuzjazm się pojawi jak metoda się sprawdzi
| Jakub napisał/a: | | 1. Moja woda wodociągowa ma twardości 13GH i 10KH - czy mogę lać tylko kranówkę, czy powinienem ją zmiękczać wodą osmotyczną? |
Nie musisz zmiękczać, parametry nie są bardzo złe. Zresztą w twoim przypadku pomogłoby chyba nawet przegotowanie wody lub jej części. Skoro większość twardości to twardość węglanowa (przemijająca) to zniknie w gotowaniu.
| Jakub napisał/a: | | 2. Rozumiem, że dla dobrego wzrostu roślin niekorzystny jest zbyt niski poziom CO2, ale czy równie niekorzystny jest zbyt wysoki jego poziom (powyżej 35 mg/l)? |
W przypadku roślin nie istnieje zbyt duży poziom CO2. O ile tylko nie wytrujesz ryb, to rośliny nigdy nie będą narzekać.
| Jakub napisał/a: | | 3. CO2 dozować tylko przy zapalonym świetle, czy zacząć już np. na godzinę przed załączeniem oświetlenia? |
Najlepiej byłoby aby rośliny w momencie rozpoczęcia fotosyntezy miały już pod dostatkiem CO2 - zatem załączaj dwutlenek na tyle wcześnie by po zapaleniu światła jego poziom był już docelowy.
devoratus - Sob 21 Mar, 2009
Adrianolkusz - dzięki za linki. Koszmarnie długie - ale jakoś przebrnąłem Tego mi w sumie było trzeba. Czyli zapewniamy jak najlepsze warunki roślinom i jak najgorsze glonom - a po pewnym czasie rośliny same sobie poradzą.
"KH i pH wody. Duży rozrost glonów może w szczególnych przypadkach mocno zredukować twrdość KH wody, podobno nawet do 0. W takim przypadku pH naszego zbiornika staje się bardzo niestabilne czego nie lubią ani ryby ani rośliny o które musimy dbać. To przecież rośliny są naszym głównym sprzymierzeńcem w walce z glonami. Jeśli mamy już wykwit wody należy kontrolować te parametry wody, w razie potrzeby należy podnieść twardość. "
To całkowicie logiczne. Zakwity wody i nadmierny rozwój glonów to przecież kupa nowych roślin w akwa. Jeżeli ne podajemy CO2 - to glony pozżerają węgiel znajdujący się w węglanach i tworzący twardość węglanową. To samo zresztą zrobią rośliny gdy zabraknie im CO2.
adrianolkusz - Sob 21 Mar, 2009
No dokładnie. Ja przy najbliższych podmiankach będę wlewał czyste RO żeby zjechać do 5KH bo tak miało być docelowo a było 9. Po ostatniej podmianie jest 7KH.
| Jakub napisał/a: | | Cóż, treść tego ostatniego linka nijak ma się do zasad nawożenia w EI |
Tutaj nie chodziło mi o EI tylko o pewien szczegół (poziom KH) który być może też jest przyczyną glonów. Sięgnąłem pamięcią do początku zeszłego roku. MIałem akwarium na ziemi ogrodowej. Jak od początku lałem wodę zmiękczoną i KH trzymałem w granicach 5-6 to glonów nie było, co2 podawałem z butli. Gdy zacząłem lać kranowit (cholernie twardy), i KH dwukrotnie wzrosło to akwarium zaczęło padać... Co zaobserwowałem teraz. Mam glossostigmę w dwóch akwariach. W baniaku gdzie KH mam 7 glosia rośnie łądnie i poziomo. W drugim gdzie KH jest ponad 10 glosia rośnie słabo i w górę.... Podobnie ma mój znajomy który ma wysokie KH i glosia mu w ogóle nie chciała rosnąć... To tylko moje spostrzeżenia
spider72 - Sob 21 Mar, 2009
| lapox napisał/a: | spider72
Tak jak widzisz ustawilem sobie takie dawki:
Azotany (NO3): 20 mg/l na tydzień
Potas (K): 30 mg/l na tydzień
Fosforany (PO4): 3 mg/l na tydzień
Magnez 5mg/l na tydzien
Fe z PGC-polowa zalecanej dawki przez producenta-tutaj oczywiscie musze eksperymentowac nie mam podanego sterzenia na opakowaniu ale mam tes Fe moze cos z tego wyjdzie a jak nie to zakupie inne micro.
Tak jak gdzies wyzej bylo napisane,ze sa to dawki dla przecietnego zbiornika Hi-Tech.
MACRO: 3 dawki co drugi dzien
MICRO: 2 dawki na przemian z macro
Swiatlo: 0.84W/1L w T5 i T8
GH-10 KH-8
Woda: RO50%/50%KRAN
Podmiana raz na tydzien 50%
PO4 i NO3 w kranie-prawie zerowe
Obsada ryb srednia
Przez pierwszy tydzien zaczolem od podania 1/3 dawki calego macro,drugi 2/3 i trzeci pelna, docelowa tak jak wyzej napisalem potem oczywiscie korekcja parametrow.Co o tym sadzisz? |
Wygląda ok, ale ja bym zaczął od razu od pełnej dawki, pilnując przy tym CO2.
| devoratus napisał/a: | spider72 - dzięki, spróbuję jeszcze powalczyć przez 2 tygodnie z PGC i ferro+.
Wydaje mi się, że wiem gdzie robiłem błąd. Może braki mikro i żelaza powodowały jazdy z fosforem...
Przypuszczam też, że jeśli rośliny mocno stanęły w miejscu to należy im powoli podsypywać nawozu - bo inaczej zanim staną na nogi to wskoczą na nie glony. Dlatego jeśli ktoś ma "stabilny zbiornik" czyli taki, w którym wszystko ładnie rośnie - to przedawkowania nie powodują szkody. Po prostu rośliny już rosną i blokują glony dość skutecznie. Zacząłem może zbyt szybko - ale nic to. |
Ja od razu zaczęłem od pełnych dawek, tylko z tego co wnioskuję z Twoich postów, to podajesz każdy składnik makro oddzielnie i za bardzo moim zdaniem polegasz na testach. Zmieszaj sobie makro, jak podałem i dozuj w stosunku do NO3, to szybciej wytworzy się równowaga pomiędzy składnikami.
| devoratus napisał/a: | | Na razie "testerów" - entuzjazm się pojawi jak metoda się sprawdzi |
Metoda jest sprawdzona za oceanem i na zachodzie europy od kilku lat, proponuję zerknać na wątek http://www.aquascapingwor...-you-using.html gdzie zobaczymy na podstawie ankiety i postów, że jest to najpopularniejsza obecnie metoda. Proponuję też poszukać opisy zbiorników z konkursów ADA z ostatnich kilku lat, gdzie można się przekonać, że największa liczba konkursowych zbiorników była prowadzona metodą EI, większa niż na nawozach ADA.
| adrianolkusz napisał/a: | | spider72 kiedy wrzucisz ten kalkulator jestem ciekaw... |
Wstawiłem kalkulator tutaj: http://www.holenderskie.p...pic.php?t=24715
devoratus - Nie 22 Mar, 2009
| spider72 napisał/a: |
devoratus
Jeżeli nie masz specjalnie dużo ryb, lub wysokich poziomów NO3 i PO4 w kranie, to zrób sobie takie makro:
makro:
> do 350ml wody dodaj:
> KNO3; 28g = 22.5ml
> KH2PO4: 3.8g = 4ml
> MgSO4x7H2O: 30g = 34ml
> K2SO4: 20g = 13.5ml
> wymieszaj i dolej wody do 500ml
|
Czy dobrze rozumiem, że radzisz Potas i Magnez dodawać tylko codziennie - czy też podczas podmiany ustalić sensowne parametry (10Mg i 20K)a oprócz tego dozować Mg i K codziennie ? Do tej pory podawałem tylko podczas podmiany.
Troszkę mnie niepokoi kwestia potasu. Jeżeli przy tygodniowym zużyciu azotanów na poziomie 21 (3PPM x 7), tygodniowe zużycie potasu wyniesie tylko 3 PPM, to podając w ciągu 7 dni 21PPM azotu - dodatkowo wprowadzimy do wody około 10,5 PPM Potasu (chyba, że coś pomyliłem). Wynika z tego, że pod koniec tygodnia mamy nadwyżkę potasu w ilości około 7PPM. Z tego konkluzja, że potas należałoby usuwać z akwa zamiast dodatkowo podawać w formie K2SO4...
Pozdrawiam
spider72 - Pon 23 Mar, 2009
Potas i magnez to takie związki, które nie łączą się z innymi a ich nadmiar nie szkodzi, więc nie ma różnicy, czy podamy je raz w tygodniu przy podmianie wody, czy w dawkach dziennych razem z innymi nawozami. Ja tam leniwy jestem i wole nie komplikować sobie życia, dlatego podaję te elementy w makro, ale jak ktoś woli je dać przy podmianie, to nie ma problemu ani różnicy. Jeżeli mamy twardosć ogólną powyżej 5dGH i wiemy, że mamy w miarę ludzki stosunek Ca : Mg, to podawanie magnezu możemy w ogóle pominąć.
Jeżeli chodzi o potas, to ilość jaką dostarczamy w KNO3 jest wystarczająca i według Toma Barra nie ma potrzeby używania dodatkowo K2SO4. Ja jednak zawsze daje dodatkowy potas, bo u mnie przy wyższym potasie lepiej rośnie (albo tak mi się tylko wydaje). Potasu nigdy nie za dużo więc co mi szkodzi.
devoratus - Pon 23 Mar, 2009
Wkleję jeszcze raz tutaj - bo kwestia dotyczy EI, a może być istotna.
Jeszcze mnie jedno zastanawia w kwestii EI - T.Barr wyszedł jakby z założenia, że jeśli roślinom czegokolwiek zabraknie - to niemalże w okamgnieniu zaczną głodować i rozkładać się. Co z zapasami, które rośliny mają nagromadzone? Mówi się, że fosforu rośliny magazynują tyle, że wystarczy im go by potroić swoją masę. Nie bardzo to pasuje do koncepcji natychmiastowej głodówki i przerwania fotosyntezy w połowie.
spider72 - Pon 23 Mar, 2009
Wyjedzie mi post pod postem, ale trudno, muszę Wam powiedzieć jaką gafę strzeliłem z nawożeniem.
Normalnie nie testuję wody, bo leniwy jestem i nie ma do tego powodów, jak nic sie nie dzieje. Ale dwa dni temu "zamordowałem" niechcacy bakterie w filtrze, co zaskutkowało nagłym wzrostem NH4 (NH3 raczej nie ze względu na niskie pH w zbiorniku) i zakwitem wody. No to najpierw zrobiłem test na NH3/NH4, ale pokazał 0, więc cały nadmiar NH4 jest prawdopodobnie zużywany przez glony powodujące zakwit. Przemawia za tym równiez fakt, że wzrósł w zbiorniku pobór CO2 o jakieś 150%. Ale nie o tym.
Jak już zrobiłem jeden test, to postanowiłem przezwyciężyć swoje lenistwo i sprawdziłem też poziom NO3 i PO4 (na żelazo nie, bo za długo się go robi). Najpierw myślałem, że testy się rozkalibrowały, bo jeden pokazał zawartość NO3 w okolicach 80-100ppm, a drugi nie widomo ile, bo skala dla PO4 kończy się na 5ppm a odczyt był o wiele ciemniejszy. Więc postanowiłem stracić kolejną godzinę życia na ich kalibrację i okazały się mniej więcej ok.
Wygrzebałem więc ostatnią recepturę na nawozy, które sporządziłem i wtedy wróciła mi pamięć, że zrobiłem je 2x bardziej steżone, zeby starczyły na dłużej, ale że jest recesja i ostatnio trochę zamotany jestem, to zapomniałem o tym i lałem ilości jak zwykle, czyli w rezeultacie dwa razy więcej niż powinienem przez ostatnie 6 tygodni. Znowu się przełamałem i zrobiłem dodatkowe testy w drugim akwarium, dla pewności i niestety wyniki podobne, NO3 ok.80 ppm, PO4 poza skalą. Co ciekawe po roślinach czy po zachowaniu ryb i krewetek nic szczególnego nie było widać pomimo "koktajlu" jaki im zafundowałem, to samo z glonami, brak wzrostu czy inwazji, do momentu jak "załatwiłem" filtrację w dużym zbiorniku. Trochę tylko powyginało liście na anubiasie, za to microzorium pteropus zaczęło wypuszczać liście monstrualnych rozmiarów.
Zanim zrobiłem podmianę wody, to zrobiłem kilka fotek obu zbiorników, ponżej:
Jak widać, pomimo dużych steżeń nawozów, zakwit nie jest taki straszny, nawet widać tylną ścianę akwarium , prawdopodobnie jego natężenie jest limitowane wolną ilością kationów NH4, a pozostałe składniki odżywcze nie mają na niego wpływu, bo inaczej miał bym zupę ogórkową .
Mały zbiornik pozostał nie wzruszony wpływem 'koktajlu" nawet szyb nie muszę czyścić.
Po zrobieniu 50% podmiany w obu zbiornikach nadal w każdym z nich jest stężenie 40ppm NO3 i ponad 5ppm PO4, ale, że jestem leniwy i nie chce mi się robić następnej podmiany, to po prostu przez tydzień nic nie będę do nich wlewał, niech rośliny same zrobią z tym porządek.
Jak więc chyba widać, prawie na pewno wysokie steżenia nawozów nie powodują glonów, przynajmniej do czasu jak nie znajdzie się w tej mieszance wolna ilość NH4.
Edit: Jednak nie wyszedł post pod postem, dzieki devoratus
Kubek75 - Wto 24 Mar, 2009
Witam,
czytam z dużym zaciekawieniem ten temat. Przedstawiona metoda nawożenia wydaje mi się, w świetle przedstawionych argumentów, logiczna i uzasadniona. Sam zresztą mam podobne wnioski co do walki z glonami. Na poprzednim IAPLC wystawiłem zbiornik mocno zarośnięty rotallami, hetheratherą, bacopą i microsoriami. Jak mi się tylko nitki pojawiały sposób był prosty: mikro na tydzień lub dwa - 50%. Makro bez zmian plus ekstra 10 ppm NO3 z KNO3. Nawożę serią PG, woda z kranu. Gdy mi się kiedyś ta seria skończyła, miałem jeszcze w szafce niewykorzystany zestaw Aqua Botanique. Ustaliłem dawki i pojechałem na urlop. Wracam a tam w zbiorniku 140l zielonej waty. Ryby nie miały gdzie pływać. Nie jestem przeciwnikiem PA, po prostu nie miałem cierpliwości ustalać dawek i szybko się zniechęciłem Znajomy używał PG, podał dawki, zaskoczyło. Zostałem przy PG. Jak się później dowiedziałem, w czasie urlopu podawałem 1/3 zalecanej dawki PA. Akwarium wyprowadziłem z glonowej masakry w ciągu miesiąca. Znów, makro maks dawki, wysoko NO3 i na początku lekko obniżyłem PGC. Po jakimś czasie glony zniknęły.
Uskrzydlony tymi osiągnięciami zrobiłem restart i wymieniłem wszystko. Podłoże: ASII (poprzednio żwir i JBL Aqua Basis), ryby: 15 małych neonów czarnych (poprzednio 15 dużych brzanek sumatrzańskich), rośliny eleocharis parvula, wolnorosnące microsoria i niewielkie kępki dużego henia i rotalli indici (poprzednio gęste zarośla rotalli indici i green, dużego henia, microsorum windelov i philipine, heteranthera. I? Lipa.
Dopóki nie nawoziłem rośliny jakoś rosły, ale podłoże oddawało NO3 i Fe. PO4 było cały czas niemierzalne. Nawoziłem tylko K2SO4. Gdy azot zaczął spadać do poziomu 5 mg/l podałem pół dotychczasowej dawki PGM i 10 ppm NO3 i wtedy ostatni raz oglądałem swoje akwarium bez glonów. To było w listopadzie. Od tego czasu sprawdziłem wszystkie czynniki nawożenia, odpowiednio je limitując. Efekt: ciągle rosnące nitki, czasem dodatkowo sinice lub krasnorosty. Nic mi nie dawało limitowanie mikro przy podawanym makro. Nitki rosną zawsze. Rośliny nie.
W sumie potraktowałbym ten temat jako pewną ciekawostkę, gdyby nie fakt, że jedyny raz kiedy rośliny naprawdę ruszyły był wtedy, gdy nie zważając na nitki podałem pełne PGC i PGM. Niestety już wtedy zmagałem się z sinicami i musiałem zaciemnić zbiornik.
Wnioski w sumie powinienem wyciągnąć te same: pozwól roślinom rosnąć, ale pojawiają się pewne wątpliwości. W moim zbiorniku mam mało łodygowców. Jedyne rośliny, które pobierają związki odżywcze z wody to microsoria, ale te dość wolno rosną więc pewnie ich metabolizm nie jest zbyt szybki i zapotrzebowanie na nawozy. Reszta masy roślinnej to eleocharisy, które rosną na ASII i z niego pewnie są w stanie wiele wyciągnąć. Pytanie zatem jest następujące: czy w takim przypadku, tzn. braku roślin odżywiających się przez liście lub ich wolnym metabolizmie oraz aktywnym podłożu ta metoda ma sens. Wydaje mi się bowiem, że dobrze wiem co zrobić aby zlikwidować glony: dosadzić roślin, które bez problemu uprawiam, podlać nawozów, a rośliny wyprą glony. Ale co z tego, skoro po usunięciu glonów usunę też te rośliny i problem nierównowagi zostanie.
Póki co walczę, bo już nic innego mi nie zostało. Podałem pełne dawki PGC, PGM, 10 ppm NO3,20 ppm K i 0,5 ppm PO4. CO2 - 45 ppm. Zobaczymy
Pozdrawiam
Kuba
adrianolkusz - Wto 24 Mar, 2009
spider72 a w jaki sposób "załatwiłeś" filtrację Co do wysokich stężeń to się z Tobą zgadzam. Mam 3 akwaria.40, 63 i 200 litrów. Dwa większę prowadziłem dokładnie sprawdzając co i ile czego leję. W mniejszym lałem "na oko" ale dawki były zbliżone do tych, podawanych w 63 litrowym zbiorniku. Większę zbiorniki jakoś nie mogą się zebrać na dobre, a najmniejszy... tylko podmieniam wodę, nawet nie mam okazji szyb przetrzeć z glonów Jak zrobiłem pomiary to NO3 było chyba ponad 30ppm o ile dobrze pamiętam, Fe 1-1,5ppm, a PO4 coś koło 3ppm albo wyżej, i nic. Glony odeszły w zapomnienie w małym zbiorniku...
Michał_Shoshu - Wto 24 Mar, 2009
Witam,
borykam się z nitkami (w formei już szlamu ładnie zbierającego się).
Moje dawkowanie PO4 jest stałe na poziomie 1,5ppm dziennie, NO3 wg potrzeb (obfite karmienie, gnijące liście, zwierzeta) sole doraźnie. Potas do 60 ppm tygodniowo.
Mam pytanie odnośnie podłoża, czy bardzo żyzne podłoże może prowadzić do wysypu zielonego glonu Mam podłoże na ADA Amazonia 27L i powder Tropica Planat substrat 5L. Zbiornik 300L ( 240L netto w obiegu).
Akwa ma już ponad 4 miesiące.
devoratus - Wto 24 Mar, 2009
spider72
Test JBL na żelazo robi się szybko (tylko 1 odczynnik w płynie) - nie wiem tylko jak z dokładnością.
Michał_Shoshu
"Moje dawkowanie PO4 jest stałe na poziomie 1,5ppm dziennie"
Jesteś pewien, że dziennie ?
Myślę, że na pytanie cz coś "może powodować glony" - zawsze można odpowiedzieć twierdzącc. Akwarium ma tyle zmiennych, że w zależności od innych ta jedna też może mieć wpływ. Czy akurat u Ciebie powoduje - to już trudniejsza sprawa. Jeśli jest słabo zakryte lub często rozgrzebywane - to jest to wysoce prawdopodobne. Sporo osób twierdzi też, że zbyt duże stężenia mikro powodują blokadę jego wchłaniania.
Kubek75 - jeśli mógłbyś podaj jakie stosujesz dawki PG - będę miał mniej do testowania
Być może jest jeszcze jedna kwestia. Wiadomo, że glony przystosowane są do bardzo niskich stężeń pierwiastków, z którymi rośliny już sobie nie radzą. Może się okazać, że glony z kolei nie radzą sobie z wyższymi stężeniami. Byłoby to logiczne i w pewien sposób zasadne z punktu widzenia prawa Gausego - w ten sposób oba gatunki "mijałyby się" w zapotrzebowaniach. Mam jedno wolne akwa to może zrobię test, same glony i nawozy x 4
Kubek75 - Wto 24 Mar, 2009
Witam
devoratus, na moje 140l (128l netto) dotychczas stosowałem 6 ml PGM i 6 ml PGC. Oba nawozy podawałem w takich dawkach przy podmianie. Do tego podawałem 2.5 ppm K z K2SO4 codziennie.
devoratus - Wto 24 Mar, 2009
Dzięki, czyli i tak nie podajesz pełnej dawki PGC z tego co widzę, więc jest jeszcze zapas w razie czego.
Kubek75 - Wto 24 Mar, 2009
Faktycznie, pełna dawka to 8-9 ml (podmieniam 40-45l), ale nie zauważyłem dotychczas istotnych różnic w nawożeniu (mówię o starym baniaku), a poprzednio wyznawałem szkołę limitowania , dlatego dawka nieco niższa.
devoratus - Wto 24 Mar, 2009
Ja limitowałem jeszcze bardziej - zamiast przewidzianych 55ml (podmieniane 270) dawałem "ostrożnie" 10 (tak mnie nastraszyli z tym mikro i nitkami")
Nic dobrego z tego nie wyszło - nitkom nie zaszkodziło a roślinom nie pomogło.
adrianolkusz - Wto 24 Mar, 2009
Jak mamy glony, limitując mikro i makro, to dlaczego nie spróbować z lanie wszystkiego mimo ogólnie przyjętych zasad. Najwyżej dalej będą glony a rośliny nie będą rosły.
Kubek75 - Wto 24 Mar, 2009
Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa. W poprzednich postach napisano, że glony gorzej od roślin przyswajają NO3 i preferują NH4. Część nawozów (wieść gminna niesie, że także PGM) oparta jest na wodzie amoniakalnej. Czy w takim razie zwiększanie dawki takich nawozów nie będzie sprzyjać glonom?
adrianolkusz - Wto 24 Mar, 2009
sam się nad tym zastanawiam. Ja jednak leję do akwarium NO3, ale nie chciałbym żeby z niewiadomych przyczyn znalazło się NH4 w baniaku. Co powoduje powstawanie NH4 w baniaku Pytanie nie w temacie ale kilka zdań jakby mógł ktoś napisać. Spider pisałeś że załatwiłeś filtr. Co z NH4
Michał_Shoshu - Wto 24 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | Michał_Shoshu
"Moje dawkowanie PO4 jest stałe na poziomie 1,5ppm dziennie"
Jesteś pewien, że dziennie ?
|
Jestem pewny. Rozrobiłem 50g KH2PO4 w 1400 ml wody z RO na 240 L akwarium. Wg kalkulatora wychodzi 1 ml nawozu daje 0,1 ppm. Ja codziennie rano leje 15 ml Zaczynałem od dawek 0,2 ppm i doszedłem stężenia 1,5ppm dzienie. Rośliny rosnął jak szalone. Tylko nitki też. Gdy nie podawałem fosforu miałem nitki jasno zielone i trudno odrywające się od roślin a rośliny były małe i pokrępowane.
devoratus - Wto 24 Mar, 2009
ale żeby zjeść tyle fosforu rośliny musiałyby zużyć dziennie NO3 od 6x1,5=9 (Barr) do 17x1,5=25,5 (Amano). To jest raczej niemożliwe - więc przy takim fosforze brakuje ci na bank wszystkiego pozostałego (Azot, CO2).
Michał_Shoshu - Wto 24 Mar, 2009
W ciągu 9 dni akwa pożarło 120ppm NO3. Co2 mam stały test (kh4,5) jest jasno zielony i chwilowo żółty . Butla 1,5 netto jest pochałaniana w ciągu 3 max. 4 tygodni.
Światło 248Watt.
Co mnie martwi to ciągłe zielone glony.
Ps. zbiornik otwarty
oldmike - Wto 24 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | W ciągu 9 dni akwa pożarło 120ppm NO3. Co2 mam stały test (kh4,5) jest jasno zielony i chwilowo żółty . Butla 1,5 netto jest pochałaniana w ciągu 3 max. 4 tygodni.
Światło 248Watt.
Co mnie martwi to ciągłe zielone glony.
Ps. zbiornik otwarty |
Jeżeli w ciągu tygodnia wyjmujesz około 15kg ziela z akwa to takie wchłanianie jest mozliwe.
Wywal test, zrób 3 potężne podmiany po 50% i ogranicz nawożenie.
devoratus - Wto 24 Mar, 2009
Przyjacielu - Jest to po prostu niemożliwe.
T.Barr podaje, że maksymalne uzyskane przez niego zużycie NO3 (a jak go znam to robił co mógł) wyniosło 4 PPM przy oświetleniu rzędu 1.6 W/L - natomiast dalsze zwiększanie mocy oświetlenia nie powodowało już przyspieszenia fotosyntezy.
Ja mam 720 Watów oświetlenia a butla 6kg schodziła mi w ciągu 3-4 tygodni, natomiast azotany schodziły w tempie około 3ppm dziennie - fosforu 01-02 dziennie.
P.S - co do butli - reduktor był nieszczelny
Michał_Shoshu - Wto 24 Mar, 2009
Cieszę się, że ktoś próbuje mi pomóc i z góry dziękuje za porady.
Może nie precyzyjnie i nie dokładnie wszystko napisałem.
Spróbuje opisać jeszcze raz:
Mój baniak z 22lutego:
http://picasaweb.google.com/Michal.Shoshu/22Luty#
z dnia dzisiejszego:
http://picasaweb.google.c...hoshu/24Marzec#
Dawkowania i pomiary wg tabelki w załączniku.
Podłoże: ADA amazonia 27L + powder PlantaSubstrat Tropica 5l.
Akwa załozone na początku 11.2008.
Oświetlenie: 2x70W HQI (10-18) + 2 x54 T5 (12-19)
Podmiany 2 x po 25% w tygodniu (wtorek popołudniu, sobota rano).
Obsada ryb: pielęgniczki 5 sztuk, kardynałek 14 sztuk, otsy 5 sztuk + krewetki.
Posiadane nawozy: PGMicro, PG Ferro+, PG Macro, sole K2SO4, KNO3, KH2PO4, Phytongit, Green Gain, Green bacter.
Ps. co do KH2PO4 kupowałem na allegro (może coś nie tak było, choć wątpię bo ma pozytywne opinie użytkownik). Ale posiadam oryginalnie zapakowane KH2PO4 i mogę zrobić nowy nawóz
Jeżeli ktos jest w stanie podpowiedzieć mi jakiekolwiek rozwiązanie to BARDZO CHĘTNIE posłucham.
Nie boję się eksperymentów jeżeli takie wchodza w rachubę (aby nie wybiły mi tylko pielęgniczek ).
Ps. 2 . Co dwa dni wyciągam około 2 (3) garści zielonego szlamu (nitek).
spider72 - Wto 24 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | | Jeszcze mnie jedno zastanawia w kwestii EI - T.Barr wyszedł jakby z założenia, że jeśli roślinom czegokolwiek zabraknie - to niemalże w okamgnieniu zaczną głodować i rozkładać się. Co z zapasami, które rośliny mają nagromadzone? Mówi się, że fosforu rośliny magazynują tyle, że wystarczy im go by potroić swoją masę. Nie bardzo to pasuje do koncepcji natychmiastowej głodówki i przerwania fotosyntezy w połowie. |
Aby przerwać proces fotosyntezy, wystarczy brak tylko jednego składnika, najczęściej jest to węgiel, którego rośliny zużywają w bardzo dużych ilościach (ok. 30x więcej niż azotu), a którego nie są w stanie magazynować w dużych ilościach. W procesie fotosyntezy powstają głównie cukry, które później są zużywane na potrzeby produkcji energii dla syntezy tłuszczy i białek oraz innych wydatków energetycznych rośliny. Aby zsyntetyzować cząsteczkę cukru roślina potrzebuje energii (światło), tlenu, wodoru i węgla. Tlenu i wodoru nigdy nie zabraknie, bo to przecież składniki wody, natomiast czynnikiem limitującym pozostaje węgiel. Nie ma węgla, to nie ma fotosyntezy, cukrów, energii, syntezy białek, niczego. Cała chemia organiczna, często jest nazywana chemią węgla i wodoru, gdyż te dwa pierwiastki są dominujace we wszystkich związkach organicznych. W wodzie wodoru nigdy nie zabraknie a węgla owszem. Przy braku węgla, roślina musi zacząć oszczędzać cukier, więc przestaje odzywiać niektóre organy (najczęściej stare liście). Ludzki organizm zachowuje się podobnie w wypadku wyziębienia lub deficytu tlenu w organizmie. Będzie utrzymywał dopływ cukrów i tlenu do najważniejszych organów, a ograniczał ich dopływ dla mniej ważnych jak np. kończyny.
Jak brakuje węgla, to na nic roślinie zapasy fosforu czy azotu, gdyż brak jest energii, aby cokolwiek z nich zbudować. Oczywiście proces ten nie jest natychmiastowy, bo rośliny potrafią gromadzić spore zapasy cukrów, ale odetnij CO2 na 2 dni przy silnym świetle, a zobaczysz pierwsze efekty. Z tego powodu zapewne, Tom Barr twierdzi, że jeżeli mamy glony przy wszystkich składnikach pokarmowych obecnych w wodzie, to winą za to w 95% przypadków można obarczyć niski lub niestabilny poziom CO2.
| adrianolkusz napisał/a: | spider72 a w jaki sposób "załatwiłeś" filtrację |
Zachciało mi się rozpuszczać duże ilości CO2 przez filter, chociaż mam małą buforowość wody, 2dKH i podejrzewalem, że na dłuższą metę przy tak małej twardości nie wyjdzie to bakteriom na dobre, ale nie spodziewałem się, że aż tak szybko. Prawdopodobnie pH w filltrze spadło poniżej 5, bo pomimo, że filtr jest dość duży (fluval 305) i cały zasypany gęstym złożem (substrat pro eheima), to i tak od czasu do czasu wypuszczał bąble gazu, więc musiało się go tam nazbierać sporo i sterylizacja gotowa przy małej bufoworowości wody.
| devoratus napisał/a: | spider72
Test JBL na żelazo robi się szybko (tylko 1 odczynnik w płynie) - nie wiem tylko jak z dokładnością. |
Ja mam test Hagena, mierzy żelazo chelatowane i niechelatowane. Aby zmierzyć niechelatowane to trzeba tylko wlać jeden odczynnik i wynik jest po minucie. Żeby zmierzyć poziom żelaza chelatowanego, to trzeba wlać dwa odczynniki i czekać na wynik pół godziny, i te pół godziny mnie właśnie zabija. Zresztą kiedyś bawiłem się tym testem i pokazuje dobry wynik do godziny po podaniu żelaza do zbiornika. Gdy zrobi się test po kilku godzinach to zawsze pokazuje 0, chociaż jest niemożliwe, aby rośliny to pobrały. Z tego co wiem, to z innymi testami na żelazo jest podobnie.
| Kubek75 napisał/a: | | Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa. W poprzednich postach napisano, że glony gorzej od roślin przyswajają NO3 i preferują NH4. Część nawozów (wieść gminna niesie, że także PGM) oparta jest na wodzie amoniakalnej. Czy w takim razie zwiększanie dawki takich nawozów nie będzie sprzyjać glonom? |
Kiedyś już o tym pisałem:
| spider72 napisał/a: | | To, że wielu akwarystów uzyskuje dobre efekty podając NH4, zawdzięczają głównie bakteriom nityfikacyjnym (chociaż również samym roślinom, które używają dwóch niezależnych mechanizmów do poboru tego makro z NH4 i NO3), których ilość przystosuje się do dziennych dawek tego związku, zamieniając je na NO2 i NO3. Jeżeli jednak jednorazowo zwiększymy ilość NH4 w wodzie to mozemy sie spodziwać zielonego pyłu na szybach lub nawet zakwitu wody w ekstremalnych przypadkach, gdyż bakterii nitryfikacyjnych będzie za mało i nadmiar wolnych kationów NH4 przez dłuższy czas będzie pozostawać w wodzie stanowiąc dla glonów łatwodostępne źródło azotu. |
Niestety, ale większość firm z jakiegoś powodu stosuje NH4NO3 jak źródło azotu, robi tak Tropica, ADA i pewnie również wielu polskich producentów nawozów. Na początku podawania takiego nawozu może wysępować pył na szybach, a potem zwiększy się populacja bakterii i wszystko się wyrówna. To tak samo gdy dodamy za dużo ryb do akwarium z niedojrzałym filtrem, po jakimś czasie filter wyprodukuje bakterie, które zajmą się nadwyżką tego związku. Dlatego ja zawsze będę używał KNO3 jako źródło azotu, jak będę chciał wiecej NH4, to kupię więcej rybek, efekt ten sam, a zawsze jest na co popatrzeć.
| adrianolkusz napisał/a: | | Co powoduje powstawanie NH4 w baniaku Pytanie nie w temacie ale kilka zdań jakby mógł ktoś napisać. Spider pisałeś że załatwiłeś filtr. Co z NH4 |
NH3/NH4 to początkowe produkty mineralizacji martwej materii organicznej. W dojrzałym zbiorniku praktycznie od razu jest utleniane do NO2 i NO3. Czasami może wystąpic jego nagromadzenie przy nagłym wzroście martwej materii organicznej (np padnie rybka i nie zauważymy, albo gnije jakaś roślina), w tym przypadku bakterii jest za mało aby szybko przetworzyć większą ilość NH3/NH4 na NO2 i NO3. Albo drugi przypadek, że jakiś jełop postanowi zagazować swój filter zabijając bakterie i wtedy system również się zdestabilizuje, czego efektem będzie kumulacja NH3/NH4.
U mnie poziom NH3/NH4 jest niemierzalny, jak pisałem wcześniej, bo rolę bakterii przejęły glony z zakwitu i zjadają całą nadwyzkę. To że nie zrobiła się ogórkowa, to prawdopodobnie niewystarczająca ilość NH3/NH4. Postanowiłem zostawić ten zakwit, aby zobaczyć czy zbiornik powróci do równowagi przy wysokich poziomach nawozów. Jedynie CO2 musiałem znacznie zwiększyć (ok.150%), bo zakwit pochłania go znaczne ilosci, pomimo, że jest dość słaby.
oldmike - Wto 24 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: |
Obsada ryb: pielęgniczki 5 sztuk, kardynałek 14 sztuk, otsy 5 sztuk + krewetki.
|
Przy 120ppm nie miał byś otosów. Wierz mi, przechodziłem dozowanie 7ppm azotu dziennie kierując się testem.
Po dodaniu 27ppm azotu od 0 test Ci pokazał 120ppm.
Po dodaniu 10ppm fosforu od 3,5 test pokazał 2ppm.
Co to za testy?
Swoją drogą ja już nie popełnię błędu kierując się testem. Szczerze powiedziawszy każdorazowe próby dobijania jakiegoś pierwiastka do jakiegoś poziomu by utrzymać korzystny iloraz kończyło się tragedią. Dodawania azotanów redukowało fosforany, fosforanów - azotany. Ciągłe wahania przy których rośliny głupieją a w akwa ciągłe zamieszanie.
Od niedawna jestem wielkim przeciwnikiem rzucania sporych dawek nawozów jednorazowo. 10ppm azotu i 2ppm fosforu w 1 dzień to przegięcie moim zdaniem.
Ustal dawkę nawozu do podmiany np 7,5ppmK, 5ppm NO3, 0,5ppm PO4 i codzienne dawkowania każdego mikro np 2ppmK, 2ppm NO3, 0,2ppm PO4. Obserwuj jedynie 1 test NO3 i sprawdzaj czy kolorek się pogłebia czy nie. Słabnie to zwiększ dodowania o 50% czyli 3 ,3 , 0,3. Wzmacnia się kolor, zmniejsz dawki. Podawaj zbilansowane makro. Nie próbuj bilansować na podstawie testów gdyż to jest droga do glonów. Przede wszystkim obserwuj rośliny, muszą rosnąć
Michał_Shoshu - Wto 24 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: |
Przy 120ppm nie miał byś otosów. |
Otosy przeżyły za to krewetki (około 25 sztuk) odeszły na wieczne łowy do krainy ciemności .
| oldmike napisał/a: | Po dodaniu 27ppm azotu od 0 test Ci pokazał 120ppm.
Po dodaniu 10ppm fosforu od 3,5 test pokazał 2ppm.
Co to za testy? |
Testy kropelkowe JBL. Pomiary dokonuje wg zaleceń producenta. Odczyty moje dokonuje wg czasu podanego w instrukcji Drugi odczyt niezależny to moja żona, po około 1 min. po moim odczycie. Co do NO3 kolor nie do końca odpowiadał temu na skali przy 120 ale sugerowałem się odcieniem barwy (była bardziej pomarańczowa niż na skali).
| oldmike napisał/a: | | Przede wszystkim obserwuj rośliny, muszą rosnąć |
Rośliny cały czas rosną.
Dzisiaj robie podmianę. Rozrobię nowy PO4 z KH2PO4 tak dla pewności.
Musze także zrobić sporą przecinkę bo światło już nie dociera do podłoża: glossia zaczyna rosnąć w górę.
A co do światła to pozostawić, Co2 też
oldmike - Wto 24 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: |
A co do światła to pozostawić, Co2 też |
Co do testów to mam nie najlepsza opinię o JBL. Ich testy uzupełniające to była porażka. Testy po reklamacji, też okazały się porażką. O Zooleku to nawet nie będę się wypowiadał. Ufam jedynie produktom Sery, chociaż ich test 4-składnikowy to niewypał w porównianiu z wcześniejszą wersją.
Przez myśl by mi nie przeszło by ograniczać kiedykolwiek światło i co2. Nigdy tego nie robiłem i raczej nie zrobię. Dorobiłeś się glonów przez nawożenie, przez nawożenie je zlikwiduj. Zbilansuj nawożenie, pilnuj NO3 by nie spadał do 0 i nie przekraczał 10ppm i wyciągaj glony. Co z mikro u CIebie?
A propos jakie to glony? Długie falujące czy długie poskręcane, nie rwiące się?
oldmike - Wto 24 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: |
A co do światła to pozostawić, Co2 też |
Co do testów to mam nie najlepsza opinię o JBL. Ich testy uzupełniające to była porażka. Testy po reklamacji, też okazały się porażką. O Zooleku to nawet nie będę się wypowiadał. Ufam jedynie produktom Sery, chociaż ich test 4-składnikowy to niewypał w porównianiu z wcześniejszą wersją.
Przez myśl by mi nie przeszło by ograniczać kiedykolwiek światło i co2. Nigdy tego nie robiłem i raczej nie zrobię. Dorobiłeś się glonów przez nawożenie, przez nawożenie je zlikwiduj. Zbilansuj nawożenie, pilnuj NO3 by nie spadał do 0 i nie przekraczał 10ppm i wyciągaj glony. Co z mikro u CIebie?
A propos jakie to glony? Długie falujące czy długie poskręcane, nie rwiące się?
Michał_Shoshu - Wto 24 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: | Co z mikro u CIebie?
|
Micro nie nawoże. O dziwo rośliny rosną jak szalone, więc sądzę, że ciągną z podłoża.
| oldmike napisał/a: | | A propos jakie to glony? Długie falujące czy długie poskręcane, nie rwiące się? |
Forma glonów:
1) Nitki zielone poskręcane, tworzące warkocze, fotka 1, 2, 3.
2) Drugi rodzaj to nitki bardzo ciemne tworzące bardzo grube warkocze. Są to glony rozpadające się, w formie szlamu, fotka 4.
Fotki:
http://picasaweb.google.com/Michal.Shoshu/Glon#
adrianolkusz - Wto 24 Mar, 2009
| spider72 napisał/a: | | adrianolkusz napisał/a: | spider72 a w jaki sposób "załatwiłeś" filtrację |
Zachciało mi się rozpuszczać duże ilości CO2 przez filter, chociaż mam małą buforowość wody, 2dKH i podejrzewalem, że na dłuższą metę przy tak małej twardości nie wyjdzie to bakteriom na dobre, ale nie spodziewałem się, że aż tak szybko. Prawdopodobnie pH w filltrze spadło poniżej 5, bo pomimo, że filtr jest dość duży (fluval 305) i cały zasypany gęstym złożem (substrat pro eheima), to i tak od czasu do czasu wypuszczał bąble gazu, więc musiało się go tam nazbierać sporo i sterylizacja gotowa przy małej bufoworowości wody. |
No ja mam kostkę w pobliżu wlotu filtra (jak radziłeś ), i się zastanawiam czy nie zaszkodziłem filtrowi. Oczywiście filtr od czasu do czasu "żygnie" gazem z deszczowni... mam zamiar podpiąć korpus filtra narurowego na wylocie filtra i tam rozpuszczać co2... tylko czy zostawić kostkę w tym miejscu co jest teraz czy jednak przesunąć.
spider72 - Wto 24 Mar, 2009
Wszystko zależy od buforowości wody, czyli twardości węglanowej i ilości rozpuszczanego gazu. Wiele osób mających trochę twardszą wodę ode mnie bez problemu rozpuszcza CO2 przez filter, ja jednak mam za miękką wodę i rozpuszczam dość dużo gazu, bo mam gęsto zarośnięty zbiornik i większość to rośliny szybkorosnące, no i wyszła kicha, ale u Ciebie może być ok.
oldmike - Wto 24 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: |
Micro nie nawoże. O dziwo rośliny rosną jak szalone, więc sądzę, że ciągną z podłoża.
Forma glonów:
1) Nitki zielone poskręcane, tworzące warkocze, fotka 1, 2, 3.
2) Drugi rodzaj to nitki bardzo ciemne tworzące bardzo grube warkocze. Są to glony rozpadające się, w formie szlamu, fotka 4.
|
Te pierwsze miałem i mam nadal bo dałem sporą dawkę Fe jedorazowo. Jeżeli na 4 zdjęciu to są łatwo rozpadające się glony zakup krewetki filtrujące. W ciągu tygodnia wyczyściły mi podłoże z gnijących glonów (podobne w kolorze ale krótsze i nie sinice rzecz jasna). Tych pierwszych krewcie nie ruszają.
Swoją drogą, co zawiera to podłoże jak musisz lać tyle nawozów do słupa wody? Może nie wolno dodatkowo nawozić przy podłożu? Nigdy nie miałem podłoża w swoim akwa i raczej nie wspomogę Cię tutaj swoim doświadczeniem.
Michał_Shoshu - Wto 24 Mar, 2009
Hmm, co do micro to w podłożu mam napewno spore ilości, bo bez tego rośliny by nie rosły. Macro natomiast od samego początku brakowało.
Ps. Spider72 czy mogę i Ciebie poprosić o jakieś wskazówki
andrzej123 - Wto 24 Mar, 2009
Widze michał że to jakieś glony regionalne podkarpackie ja mam to samo rośliny rosną nie wykazują braków ale glony tak samo. Do dzisiaj podawałem minimalne dawki micro i glony były ale mniej a dzisz zwiększyłem dawke micro na 2 ml i po powrocie do domu glonów liczba jakiej jeszcze nie miałem zastanawia mnie to czy po podaniu i takim silnym wzroście moge obwiniać za to micro. Druga sprawa to że macro trzymam wysoko tylko test albo pokazuje 5do 10 ppm albo jak dodam macro to pokazuje kolor nie pasujący do skali wogóle (test JBL) bacznie bede obserwował dalsze rady bo ja już tez ma dosyc tych glonów i jak na razie żadna metoda bezskuteczna.
spider72 - Wto 24 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | Ps. Spider72 czy mogę i Ciebie poprosić o jakieś wskazówki |
Jeżeli na prawdę lałeś tyle fosforu dziennie co piszesz, to nie, bo ja myślałem, że to ja tutaj jestem ekstremistą fosforanowym, ale wychodzi, że nie i się obraziłem .
A tak na poważnie, to zrobił bym mniej więcej jak radził Ci oldmike.
Zresetuj wodę przez dużą podmianę i zacznij podawać zbilansowane makro i mikro. Jak chcesz polegać na testach, to najpierw je skalibruj, zwłaszcza test PO4.
W Twoim wypadku zastanowił bym się jeszcze nad zaciemnieniem, aby pozbyc się tych glonów, bo nie dość, że jest ich dużo, to jeszcze wygląda na to, że z jakiegoś powodu stały się częścią równowagi zbiornika.
Ja z Twoim zbiornikiem zrobiłbym tak:
1. wymiana 70% wody z czyszczeniem filtra
2. całkowite zaciemnienie na 5 dni (odłącz CO2 i podłącz napowietrzanie na ten czas brak karmienia i nie podglądać czy wszystko tam w porządku)
3. po zaciemnieniu podmiana 70% wody z czyszczeniem filtra
4. co2 do dechy
5. początek zbilansowanego nawozenia
Ja z podobnego zaglonienia wyszedłem bez zaciemnienia, ale ja mam nerwy ze stali, a jak nie to nie mam czasu na akwarium .
Michał_Shoshu - Wto 24 Mar, 2009
| spider72 napisał/a: |
Jeżeli na prawdę lałeś tyle fosforu dziennie co piszesz, to nie, bo ja myślałem, że to ja tutaj jestem ekstremistą fosforanowym, ale wychodzi, że nie i się obraziłem .
|
Jeżeli sole które dostałem były KH2PO4 to takie dawki podawałem. Na początku miałem na testach PO4 "0" i w to też nikt nie wierzył: http://www.holenderskie.p...er=asc&start=30
Lałem PO4 ile wlezie. Z czego byłem zadowolony to to, że nitki zrobiły się ciemniejsze i łatwo je zbierałem. Wcześniej jak je chciałem od rośliny oderwać to razem z jej korzeniami (porażka). Tak samo było marnie ze wzrostem. Myślę, że rośliny nie maiły fosforu. Jak go podawałem w dużych ilościach to wreszcie całe zielsko ruszyło do góry, a łodygi nie były cienkie i łamliwe, tylko stały się grube i mocne. Wg tego co podaje w tabeli dawkowania trwa to tylko 4 tygodnie. Może wkrótce roślin nasycą się. Kolejnym przykładem może być (roślinka której nie znam nazwy, jest podobna do polyspermy ale cała różowa) kupiłem ją ładną. przez dwa miesiące tylko marniała w oczach. Po podaniu PO4 wypuściła ładne korzenie i liście. Kupiłem teraz nowe opakowanie KH2PO4 oryginalnie zapakowane. Stare sole wylałem, nowe sporządziłem. Zobaczymy jak teraz będzie ze stężeniem.
To tyle jeśli chodzi o PO4.
| spider72 napisał/a: |
Ja z Twoim zbiornikiem zrobiłbym tak:
1. wymiana 70% wody z czyszczeniem filtra
2. całkowite zaciemnienie na 5 dni (odłącz CO2 i podłącz napowietrzanie na ten czas brak karmienia i nie podglądać czy wszystko tam w porządku)
3. po zaciemnieniu podmiana 70% wody z czyszczeniem filtra
4. co2 do dechy
5. początek zbilansowanego nawozenia
|
Oki na 70% wody nie mogę sobie pozwolić, bo nie mam na tyle pojemników na RO.
Wystarczy mi na około 50%.
Co do samego zaciemnienia to akwa mam otwarte. Moge je przykryć kocem + zasłonić żaluzje.
Czy trzeba napowietrzać czy wystarczy skimer
Mam jeszcze pytanie o micro. Do tej pory nic mnie podawałem i myślę \, że jest jeszcze go sporo w podłożu. Co więc zrobić z Micro
Dzisiaj zrobiłem podmiane 25%. Niczym nie nawoziłem, co robić do soboty
Czym wiecej porad tym więcej pytań
Michał_Shoshu - Wto 24 Mar, 2009
| andrzej123 napisał/a: | | Widze michał że to jakieś glony regionalne podkarpackie ja mam to samo rośliny rosną nie wykazują braków ale glony tak samo. |
Taki Klimat podkarpacia
Jeszcze rok i damy radę
spider72 - Wto 24 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | Oki na 70% wody nie mogę sobie pozwolić, bo nie mam na tyle pojemników na RO.
Wystarczy mi na około 50%. |
A dlaczego lejesz same RO i czym je mineralizujesz? Czemu nie możesz lać częściowo kranówki? Napisz co masz w tym kranie?
Amoeba - Wto 24 Mar, 2009
Przed urlopem zrobilem podmiane wody 50%. Poda podmieniana 15ppm NO3 i 30PPM K.
Dodalem jednorazowo 7ppm PO4, 12ppm K i 100ml TMG-DIY. Teraz, po powrocie (7dni) czeka mnie spora przycinka ale glonow (poza drobnym nalotem na szybie) nie dostrzeglem.
A jesli chodzi o NO3 "uwalniane" z rozkladajacych sie lisci (kilka postow wyzej). Dostarczy to NO3 ale tez DOC, ktorego rosliny nie przyswoja, zato niektore glonki owszem . Dlatego nawet przy EI dobry filtr na DOC i usuwanie obumierajacych roslin to rzecz bardzo istotna.
P.S. Moje podloze wciaga PO4 jak szalone, dlatego podalem 7ppm.
Michał_Shoshu - Sro 25 Mar, 2009
| spider72 napisał/a: |
A dlaczego lejesz same RO i czym je mineralizujesz?
|
Leje RO tak z przyzwyczajenia. Mam je podłączone w kuchni do użytku domowego. RO jest z mineralizatorem i BIOceramiką. Do awkarium pobierałem czyste RO a uzdatniałem je PG Hydro Mineral. Co do kranówki to musze przejść się do wodociągów, bo sam nie wiem co tam płynie.
Ps. A może lać odrzut z RO albo wodę przepuszczoną przez mineralizator
| spider72 napisał/a: |
A tak na poważnie, to zrobił bym mniej więcej jak radził Ci oldmike.
|
Do soboty bedę dawkował wg zaleceń oldmike.
Dziękuje za podpowiedzi. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
devoratus - Sro 25 Mar, 2009
| Amoeba napisał/a: | Przed urlopem zrobilem podmiane wody 50%. Poda podmieniana 15ppm NO3 i 30PPM K.
Dodalem jednorazowo 7ppm PO4, 12ppm K i 100ml TMG-DIY. Teraz, po powrocie (7dni) czeka mnie spora przycinka ale glonow (poza drobnym nalotem na szybie) nie dostrzeglem.
A jesli chodzi o NO3 "uwalniane" z rozkladajacych sie lisci (kilka postow wyzej). Dostarczy to NO3 ale tez DOC, ktorego rosliny nie przyswoja, zato niektore glonki owszem . Dlatego nawet przy EI dobry filtr na DOC i usuwanie obumierajacych roslin to rzecz bardzo istotna.
P.S. Moje podloze wciaga PO4 jak szalone, dlatego podalem 7ppm. |
Zastanawiam się nad tym organicznym węglem - według Seachema, Excel to też organiczny węgiel...
oldmike - Sro 25 Mar, 2009
| Amoeba napisał/a: |
A jesli chodzi o NO3 "uwalniane" z rozkladajacych sie lisci (kilka postow wyzej). .... |
W tym sęk, że roślina przetwarza NO3 na NO2 a potem NH4. Czyli z rozkładających się liści możesz dostać nie tylko bezpieczny NO3.
Michał_Shoshu.
Obawiam się, że do soboty to nawet nie będziesz w stanie określić dziennego zapotrzebowania na azot.
Przy zakwicie dodawałem 5ppm dzienie azotu, potem 3ppm dziennie a teraz jedynie 1ppm i sprawdzę dziś jak wygląda poziom NO3 (rośnie, maleje czy constans).
Michał_Shoshu - Sro 25 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: |
Obawiam się, że do soboty to nawet nie będziesz w stanie określić dziennego zapotrzebowania na azot.
|
Do soboty jakoś muszę nawozić . Po tych nawet paru dniach będę widział jaka ilość nowych glonów powstaje.
Wolałbym wypróbować Twoją metodę w pierwszej kolejności. Co do zaciemnienia to muszę się przygotować fizycznie i psychicznie
Co do wodociągów: byłe dzisiaj ale odesłali mnie z kwitkiem: Informacja Strategiczna, dowiedziałem się tylko, że mieszczą się w normach narzucanych z UE.
Prawdopodobnie tylko mangan oraz żelazo mają w górnej granicy.
Czy ktoś miał do czynienia z wodociągami?? Czy są to naprawdę informacje nie nadające się do publicznej informacji??
A jeżeli nie wodociągi to czy sanepid może podać mi takie dane??
oldmike - Sro 25 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: |
Co do zaciemnienia to muszę się przygotować fizycznie i psychicznie
Co do wodociągów: byłe dzisiaj ale odesłali mnie z kwitkiem: Informacja Strategiczna, dowiedziałem się tylko, że mieszczą się w normach narzucanych z UE.
Prawdopodobnie tylko mangan oraz żelazo mają w górnej granicy.
|
Ja bym nie zaciemniał, to likwidacja skutku a nie przyczyny. Po drugie rośliny, to one mają rosnąć a nie gnić w ciemności.
Systematycznie nawóz z bilansowanym makro, zapisuj dawki i na początku tylko test NO3. Wyciągaj glony i uzbrój się w cierpliwość.
Jeżeli chodzi o parametry wody to trzeba poszukać jak to wygląda w przepisach. Raczej wydaje mi się absurdalne stwierdzenie o strategiczności wody
Powodzenia
fenix79 - Sro 25 Mar, 2009
A więc info z pierwszej reki.
Generalnie Wodociągi mają obowiązek informowania odbiorców o dostarczanej wodzie.
Dokument który określa stężenie pierwiastków w uzdatnionej wodzie nazywa się "Stwierdzenie o przydatności do spożycia wody przez ludzi" i jest wydawany przez Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny na zlecenie Przedsiębiorstwa Wodociągowego chyba raz na kwartał.
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 marca 2007 Dz. U Nr 61 poz 417 określa normy przeznaczenia wody do spożycia przez ludzi.
Tak się szczęśliwie składa że pracuję w takim przedsiębiorstwie więc info jest sprawdzone.
Dostałem przed chwilą informację że jeżeli MPWIK nie chce podać takich informacji telefonicznie można wystosować stosowne pismo do nich jak również do Urzędu miasta którego spółka jest w znakomitej większości MPWIK.
Michał_Shoshu - Sro 25 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: |
Ja bym nie zaciemniał, to likwidacja skutku a nie przyczyny. Po drugie rośliny, to one mają rosnąć a nie gnić w ciemności.
Systematycznie nawóz z bilansowanym makro, zapisuj dawki i na początku tylko test NO3.
|
Dawkowałem wczoraj wieczorm po podmianie, dzisiaj jak wrócę do domu to zrobię pomiary około 20.00.
| oldmike napisał/a: |
Wyciągaj glony i uzbrój się w cierpliwość.
|
Glony wyciągam od 4 miesięcy Ale zaczynam mieć coraz mniej cierpliwości do nich
Mam jeszcze pytanie: czy 2 podmiany po 25% tygodniowa wystarczą czy dodać jeszcze 10% podmianę codziennie (myślę, że na 2 tygodnie starczy mi cierpliwości ) .
oldmike - Sro 25 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | | oldmike napisał/a: |
Ja bym nie zaciemniał, to likwidacja skutku a nie przyczyny. Po drugie rośliny, to one mają rosnąć a nie gnić w ciemności.
Systematycznie nawóz z bilansowanym makro, zapisuj dawki i na początku tylko test NO3.
|
Dawkowałem wczoraj wieczorm po podmianie, dzisiaj jak wrócę do domu to zrobię pomiary około 20.00.
| oldmike napisał/a: |
Wyciągaj glony i uzbrój się w cierpliwość.
|
Glony wyciągam od 4 miesięcy Ale zaczynam mieć coraz mniej cierpliwości do nich
Mam jeszcze pytanie: czy 2 podmiany po 25% tygodniowa wystarczą czy dodać jeszcze 10% podmianę codziennie (myślę, że na 2 tygodnie starczy mi cierpliwości ) . |
Szczerze powiedziawszy to żadne rozwiązanie mi się nie podoba.
Rób jedną podmianę tygodniowo po 25%. Ustal dawkę nawozu do podmiany i dawkę dzienną. Po trzech dniach zrób test próbny NO3 bo możesz mieć wyższe zużycie od zamierzonego i NO3 schodzi Ci do 0 a to już jest problem. Jeżeli poziom jest dobry i nie przekracza 10ppm, dozuj do podmiany normalnie czyli tą dawkę ustaloną na początku. Przed podmianą 25%, czyli po tygodniu, zrób test na NO3 i dolej makro do tych 25%. Na podstawie wyników z tygodnia określ zwiększenie lub zmiejszenie dawki dziennej makro.
Akwarium trzeba oglądać a nie stać przy nim codziennie z wiaderkiem.
Michał_Shoshu - Sro 25 Mar, 2009
| fenix79 napisał/a: | A więc info z pierwszej reki.
Generalnie Wodociągi mają obowiązek informowania odbiorców o dostarczanej wodzie.
Dokument który określa stężenie pierwiastków w uzdatnionej wodzie nazywa się "Stwierdzenie o przydatności do spożycia wody przez ludzi" i jest wydawany przez Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny na zlecenie Przedsiębiorstwa Wodociągowego chyba raz na kwartał.
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 marca 2007 Dz. U Nr 61 poz 417 określa normy przeznaczenia wody do spożycia przez ludzi.
Tak się szczęśliwie składa że pracuję w takim przedsiębiorstwie więc info jest sprawdzone.
Dostałem przed chwilą informację że jeżeli MPWIK nie chce podać takich informacji telefonicznie można wystosować stosowne pismo do nich jak również do Urzędu miasta którego spółka jest w znakomitej większości MPWIK. |
Informacje słowną, że woda jest zgodna z normami dostałem (że jest bada co 3 tygodnie przez sanepid też), ale czy Wodociągi mają także obowiązek podać skład wody na życzenie klienta
fenix79 - Sro 25 Mar, 2009
Przeczytaj dokładnie te rozporządzenie:
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 marca 2007 Dz. U Nr 61 poz 417
Szczerze powiedziawszy mi się nie chce swoja wypowiedz oparłem na informacji od pracownika który zleca takowe badania.
fenix79 - Sro 25 Mar, 2009
A jednak przeczytałem udzielanie informacji określa artykuł:
§ 20. 1 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 29 marca 2007 Dz. U Nr 61 poz 417
Michał_Shoshu - Sro 25 Mar, 2009
A więc tak:
wczoraj po podmianie wody podałem: N=5 ppm, P=1ppm, K=10ppm, PGHM pełna dawka.
Dzisiejsze pomiary wykazały (JBL kropelkowy):
PO4=2,5
NO3=10
Jak ustalić dawkowanie codzinne (rano)
oldmike - Sro 25 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | A więc tak:
wczoraj po podmianie wody podałem: N=5 ppm, P=1ppm, K=10ppm, PGHM pełna dawka.
Dzisiejsze pomiary wykazały (JBL kropelkowy):
PO4=2,5
NO3=10
Jak ustalić dawkowanie codzinne (rano) |
Moim zdaniem, dodałbym 2ppm NO3 z KNO3 (1,26ppm K) i 0,2ppm PO4. Dodatkowy potas bym sobie odpuścił. Ja dodaję zawsze rano. Wytrzymaj 3 dni bez podmianki, codziennie dozując makro w stałej dawce. Zrób pomiar po tych 3 dniach, zamelduj na forum poziom , zobaczymy co dalej. Może się okazać, że trzeba zwiększyć dawkę.
Nie podawaj dodatkowych soli typu Mg. Jak mineralizujesz wodę RO PGHM to chyba wystarczy, choć nie znam tego nawozu.
Cierpliwości życzę
Kubek75 - Sro 25 Mar, 2009
Chwila, chwila, bo powoli robi mi się mętlik w głowie. To jak to w końcu jest? Glony mogą stać się częścią ekosystemu i wówczas będzie je trudno usuwać metodą EI czy też nie? Załóżmy, że zaczynam nawożenie metodą EI i chcę używać wyłącznie nawozów zbilansowanych (zakładam, że mogą to być fabrycznie przygotowane). To lać dużo czy jednak mało ale stopniowo? To się trochę kupy nie trzyma. Bo jak dam mało na początku to jest ryzyko niedoboru, jak dam od razu 20 ppm NO3 w gotowym makro, to ryzyko to jest mniejsze. Kolejna sprawa to czym mierzyć używanie takiego gotowego makro? Poziomem PO4, NO3? Kwestia mikro: lać czy nie lać? Dużo czy mało? Niby nie może go zabraknąć ale z drugiej strony powoduje nitki. Na koniec kwestia zaciemnienia: w czym ma pomóc. Jeśli na nitki, to chyba raczej na niewiele się zda.
Próbuję jakoś ogarnąć tę dyskusję, ale z czasem wydaje mi coraz bardziej chaotyczna i nielogiczna.
Pozdrawiam
PS. A tak wygląda pacjent. To mój zbiornik po 5 dniach o kompletnego usunięcia glonów.
Michał_Shoshu - Czw 26 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: |
Swoją drogą, co zawiera to podłoże jak musisz lać tyle nawozów do słupa wody? Może nie wolno dodatkowo nawozić przy podłożu? Nigdy nie miałem podłoża w swoim akwa i raczej nie wspomogę Cię tutaj swoim doświadczeniem.
|
Dane odnośnie podłoża ADA Amazonia (cytat ze strony Nashop):
"- czarne podłoże bogate w azot amonowy pochodzący z materii organicznej oraz kwasy organiczne
- rośliny bardzo dobrze rosną w tym podłożu
- słabo obniża pH i kH wody
- idealne dla osób używających filtr RO
To podłoże Aqua Soil wytwarzane z żyznej czarnej ziemi, bogatej w materię organiczną oraz składniki odżywcze. Elementy organiczne zawarte w niej, pochodzą głównie z rozkładu martwej materii roślinnej przez mikroorganizmy żyjące w glebie. Dlatego właśnie, to podłoże jest bogate w azot amonowy, powstający w trakcie rozkładu substancji organicznych. Kwasy organiczne, na przykład humusowy czy octowy, są rezultatem rozpadu kawałków roślin. Rośliny wodne bardzo dobrze rosną w tym podłożu, wyżej opisane procesy wspierają wzrost ich korzeni jednocześnie stwarzając środowisko, w którym składniki odżywcze mogą być łatwo absorbowane przez korzenie."
Może dlatego mam problem z NO3(muszę lać mało) i PO4 (muszę lać bardzo dużo)
devoratus - Czw 26 Mar, 2009
| Kubek75 napisał/a: | Chwila, chwila, bo powoli robi mi się mętlik w głowie. To jak to w końcu jest? Glony mogą stać się częścią ekosystemu i wówczas będzie je trudno usuwać metodą EI czy też nie? Załóżmy, że zaczynam nawożenie metodą EI i chcę używać wyłącznie nawozów zbilansowanych (zakładam, że mogą to być fabrycznie przygotowane). To lać dużo czy jednak mało ale stopniowo? To się trochę kupy nie trzyma. Bo jak dam mało na początku to jest ryzyko niedoboru, jak dam od razu 20 ppm NO3 w gotowym makro, to ryzyko to jest mniejsze. Kolejna sprawa to czym mierzyć używanie takiego gotowego makro? Poziomem PO4, NO3? Kwestia mikro: lać czy nie lać? Dużo czy mało? Niby nie może go zabraknąć ale z drugiej strony powoduje nitki. Na koniec kwestia zaciemnienia: w czym ma pomóc. Jeśli na nitki, to chyba raczej na niewiele się zda.
Próbuję jakoś ogarnąć tę dyskusję, ale z czasem wydaje mi coraz bardziej chaotyczna i nielogiczna.
Pozdrawiam
PS. A tak wygląda pacjent. To mój zbiornik po 5 dniach o kompletnego usunięcia glonów.
[url=http://img525.images...92x.jpg]Obrazek[/URL] |
Z mojego doświadczenia powiem tyle - im większe są na początku problemy z glonami i im słabsze rośliny - tym ostrożniej należy startować z laniem nawozów. Glony zawsze ruszą szybciej - trzeba więc doprowadzić do tego, by ruszały w podobnym tempie jak rośliny.
Zaciemnienie przetrzebi 99% nitek, a rośliny zmusi do podciągnięcia się w górę i wzrostu z zapasów - zatem spowoduje, że będzie nam łatwiej ogarnąć temat.
Glony zawsze są częścią ekosystemu - chodzi tu o to, by je sprytnym manewrem z tego systemu wykopać, przez utrudnianie im życia - jednocześnie ułatwiając życie roślinom.
oldmike - Czw 26 Mar, 2009
| Kubek75 napisał/a: | | Chwila, chwila, .... |
Nie jestem zwolennikiem lania czegoś w dużych ilościach i czekania aż zejdzie. Część roślin rośnie przy wysokich poziomach azotu a część nie. Muszę je pogodzić zatem.
Jestem w tej komfortowej sytuacji, że mogę dozować makro codziennie. Korzystając z soli a nie z gotowych nawozów wiem co leje i ile. Nie ufam testom na tyle by nawożenie ustawiać pod to, jak zabarwi się test. Jedyną wartość którą akceptuję w teście to 0 i tak swoją drogą go sprawdzam dając 1 kroplę nawozu. Nie jestem przeciwnikiem gotowych nawozów ale lubię wiedzieć co leje. "Kup Pan, będziesz Pan zadowolony" mnie nie przekonuje. Każda kranówa jest inna, każdy ma inną obsadę, każdy ma inne rośliny. Każdy winien mieć indywidualny nawóz. Przy akwariach 50litrowych podmiana 50% nie stanowi problemu. Przy 200l już tak. Chętnie bym kupił dobry nawóz mikro bo mam problem z chelatami.
Kwestia mikro jest również u mnie problemem. Daję 100% podrabianego TMG po podmianie i 20% dawki tygodniowej codziennie. Na moje oko wydaje mi się, że to jest i tak za mało. Nie widać chloroz na szybko rosnących roślinach ale rotalki (indica, macrandra) jakoś nie chcą wystartować. Nie kombinuję z dokładaniem jedynie żelaza i manganu bo to się źle kończy. Ale mikro musi mieć pokrycie w makro, pełnym makro, nie limitowanym brakiem fosforu. I ma.
Wrócę do dawki 100% TMG i podniosę poziom Ca w akwa. Zwiekszanie potasu i magnezu nie pomaga rotalkom, przynajmniej nie widzę poprawy. Ale jeszcze zaczekam z opinią bo wiem, że roślina szybciej reaguje na likwidację niedoborów niż nadmiarów. Kwestia czasu i cierpliwości tu jest ogromna.
Bez uporządkowania spraw z makro, nie bierz się za mikro. Twoje glony miałem przy b. niskich poziomach NO3 i wtedy dla glonów jest bez różnicy czy jest mikro i w jakich ilościach.
Zaciemnienia nie stosuję i mam odmienne zdanie jak Spider. Ale być może on ma rację. Ja ustaliłem zasadę, nie przeszkadzam roślinom rosnąć i tego się trzymam.
Pozdrawiam
Michał
devoratus - Czw 26 Mar, 2009
No widzisz - a u mnie indica i macrandra rosną bezproblemowo. Większy problem mam z Hygrophila polysperma i Bacopą.
Może spróbuj władować glinianą kulkę pod rotale - u mnie bardzo to lubią.
oldmike - Czw 26 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | No widzisz - a u mnie indica i macrandra rosną bezproblemowo. Większy problem mam z Hygrophila polysperma i Bacopą.
Może spróbuj władować glinianą kulkę pod rotale - u mnie bardzo to lubią. |
Hygrophila polysperma to chwast. Zostawiłem 3 gałązki a 2 miski wywaliłem.
adrianolkusz - Czw 26 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: | Ale mikro musi mieć pokrycie w makro, pełnym makro, nie limitowanym brakiem fosforu. I ma.
Wrócę do dawki 100% TMG i podniosę poziom Ca w akwa. Zwiekszanie potasu i magnezu nie pomaga rotalkom, przynajmniej nie widzę poprawy. Ale jeszcze zaczekam z opinią bo wiem, że roślina szybciej reaguje na likwidację niedoborów niż nadmiarów. Kwestia czasu i cierpliwości tu jest ogromna.
Bez uporządkowania spraw z makro, nie bierz się za mikro. Twoje glony miałem przy b. niskich poziomach NO3 i wtedy dla glonów jest bez różnicy czy jest mikro i w jakich ilościach.
Zaciemnienia nie stosuję i mam odmienne zdanie jak Spider. Ale być może on ma rację. Ja ustaliłem zasadę, nie przeszkadzam roślinom rosnąć i tego się trzymam.
Pozdrawiam
Michał |
Ja się ztym zgadzam. Przez pierwsze dwa tygodnie po rozpoczęciu nawożenia metodą EI było OK. Tylko popełniłem błąd w największym zbiorniku. W miarę przybywania masy roślinnej, powinno przybywać makro. Ja dawałem za mało. Efekt: glony wszelkiej maści. Dzisiaj wlałem 40ppm NO3, test pokazywał 0. Po kilku godzinach ponowny test i wskazanie około 30ppm. Akwarium jest wielkie a że światła i CO2 daje sporo to i reszty szybko ubędzie. Nie mam zamiaru nic kombinować ze światłem czy CO2 w akwarium. Zostawiam jak jest. Jak zwiększyłem NO3 już kilka dni temu ale nie w takim stopniu jak dzisiaj to zauważyłem że glony przystopowały. Więc jazda z solami i żeby nie brakło. Stosuję ten sam nawóz do trzech różnych zbiorników. Każdy jest inny. Najmniejszy na tym nawozie ma się dobrze. Średnie musiałem zrestartować. Największy baniak niby git ale zużycie NO3 jest olbrzymie, ponieważ akwarium ma mocne i zróżnicowane światło. Z wszystkich trzech baniaków różne mam twardości wody, poziomy mikro i makro, CO2 światło. Wszystko się różni. Więc tak jak już napisałeś. Każdy baniak jest inny i jeden nawóz firmowy nie załatwia tematu.
Co do glonów, sinic w moim przypadku. Dlaczego się pojawiły Proste. Sinice mają zdolność pozyskiwania azotu atmosferycznego czego nie potrafią rosliny. Rośliny stanęły. Skoro sinice mogą pobierać azot atmosferyczny to resztę sam im podałem i od razu widać efekt.
andrzej123 - Czw 26 Mar, 2009
Panowie mój zbiornik startował na roślinach 100% emers. Teraz zauważyłem że nitki nie rosną na roślinach które urosły lecz tych które posadziłem i one teraz wegetują nie rosną swiadczą o tym kolory. Co radzicie w takiej sytuacji czy obciąc te stare rośłiny z glonami i pozostawić tylko nowe? wspominam że nawoże według metody EI ale gotowymi nawozami AArtu. Z drugiej zaś strony to dobrze jest walczyć z glonem dużą ilością roślin.
robal_ag - Czw 26 Mar, 2009
| andrzej123 napisał/a: | | czy ubciąc te stare rośłiny z glonami i pozostawić tylko nowe? |
Witam, ja tak zrobilem i na pewno nie zaluje. Moja H. Polysperma przycielem tak z 5cm od ziemi, super sie rozkrzewia:]. Mysle ze wszystkie lodygowce mozesz smialo ciachac:]
Michał_Shoshu - Pią 27 Mar, 2009
W odczuciu moim nitek jest dużo mniej. Ich forma to pojedyncze jasne nitki oraz zielony osad na liściach (a nie jak do tej pory dużo ciemnozielonego szlamu nitek).
Co mnie martwi to to, że woda stała się ZIELONA. Nigdy nie miałem takiej wody. Czy to jest normalny proces, np. rozpuszczania się nitek
spider72 - Pią 27 Mar, 2009
| Kubek75 napisał/a: | Chwila, chwila, bo powoli robi mi się mętlik w głowie. To jak to w końcu jest? Glony mogą stać się częścią ekosystemu i wówczas będzie je trudno usuwać metodą EI czy też nie? Załóżmy, że zaczynam nawożenie metodą EI i chcę używać wyłącznie nawozów zbilansowanych (zakładam, że mogą to być fabrycznie przygotowane). To lać dużo czy jednak mało ale stopniowo? To się trochę kupy nie trzyma. Bo jak dam mało na początku to jest ryzyko niedoboru, jak dam od razu 20 ppm NO3 w gotowym makro, to ryzyko to jest mniejsze. Kolejna sprawa to czym mierzyć używanie takiego gotowego makro? Poziomem PO4, NO3? Kwestia mikro: lać czy nie lać? Dużo czy mało? Niby nie może go zabraknąć ale z drugiej strony powoduje nitki. Na koniec kwestia zaciemnienia: w czym ma pomóc. Jeśli na nitki, to chyba raczej na niewiele się zda.
Próbuję jakoś ogarnąć tę dyskusję, ale z czasem wydaje mi coraz bardziej chaotyczna i nielogiczna.
Pozdrawiam
PS. A tak wygląda pacjent. To mój zbiornik po 5 dniach o kompletnego usunięcia glonów. |
Na temat glonów odpowiedział Ci devoratus, jeżeli stworzy się nisza ekologiczna dla glonów, to staną się częścią ekosystemu.
Ja nie robiłem zaciemnienia dla pozbycia się glonów, a miałem takie same "zielone anielskie włosy" jak Ty teraz. Robiąc zaciemnienie i pozbywając się glonów po prostu akwarium szybciej wróci do równowagi, bo na starcie rośliny będa miałe przewagę, a duża ilość glonów nie będzie podkradać nawozów roślinom i zasłaniać im światła.
Ja nie robiłem zaciemnienia, bo jak już nie raz pisałem leniwy jestem, tylko od razu zaczęłem podawać pełne dawki EI, a nitki usuwałem mechanicznie przy podmianie i nieraz w środku tygodnia jak się za dużo nazbierało, aby nie przeszkadzały za bardzo roślinom. Po ok. 3 tygodniach nitki zaczęły się stopniowo wycofywać, więc przestałem je usuwać, a reszta się po prostu rozpuściła.
Ze względu, że Twój "pacjent" nie ma specjalnie dużo masy zielonej, to ja bym zaczął podawać nawozy w ilościach co najmniej 15ppm NO3 na tydzień, ale 20ppm NO3 na tydzień też nie zaszkodzi. Oczywiście wszystkie składniki, jednak w proporcjach do podanej wartości NO3. Dobrze jest przedtem zrobić dużą podmianę wody, aby ją zresetować, to wtedy proporcje nawozów szybciej sie wyrównają, ale nie jest to konieczne.
| Michał_Shoshu napisał/a: | | Co mnie martwi to to, że woda stała się ZIELONA. Nigdy nie miałem takiej wody. Czy to jest normalny proces, np. rozpuszczania się nitek |
Wygląda na to, że masz zakwit. Może być spowodowany przez NH3/NH4 pochodzący z rozkładających się glonów, albo duże dysproporcje w składnikach pokarmowych. Usuń jak najwięcej glonów i zrób dużą podmianę z odmulaniem dna i wyczyść wkłady mechaniczne w filtrze (biologiczne tez, jeżeli dawno nie czyściłeś).
Pilnuj poziomu CO2, bo zakwit pochłania go znaczne ilości limitując przez to rośliny, co grozi "spiralą śmierci". Limitowane rośliny zaczynają wydzielać NH4, zakwit się wzmaga i pobiera jeszcze wiecej CO2, więc rośliny wydzielają więcej NH4 dalej napędzając zakwit itd. W ekstremalnych przypadkach zakwit potrafi zużyć cały CO2 w zbiorniku rozkładając nawet węglany (tylko przy silnym świetle), co prowadzi do niekontrolowanego spadku pH w krótkim czasie i śmierci całej obsady zbiornika na skutek szoku pH.
devoratus - Sob 28 Mar, 2009
U mnie na razie glony szaleją - rośliny przyspieszają, ale glonów też jest masakrycznie dużo.
Plusy są takie, że mogę podawać już nawet 0.3 ppm fosforu dziennie a woda jest całkiem znośna i pył na szybach przystopował. Wygląda na to, że sytuacja powolutku zaczyna się prostować, ale jeszcze długa droga przede mną. Teraz musze albo zrobić zaciemnienie - albo konkretnie wytruć glony aldehydem, żeby nie przeszkadzały roślinom.
devoratus - Sob 28 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: | | devoratus napisał/a: | No widzisz - a u mnie indica i macrandra rosną bezproblemowo. Większy problem mam z Hygrophila polysperma i Bacopą.
Może spróbuj władować glinianą kulkę pod rotale - u mnie bardzo to lubią. |
Hygrophila polysperma to chwast. Zostawiłem 3 gałązki a 2 miski wywaliłem. |
Tym właśnie dziwniejsze jest to, że chwasty kiepsko rosną
Michał_Shoshu - Sob 28 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: |
Ustal dawkę nawozu do podmiany i dawkę dzienną. Po trzech dniach zrób test próbny NO3 bo możesz mieć wyższe zużycie od zamierzonego i NO3 schodzi Ci do 0 a to już jest problem. Jeżeli poziom jest dobry i nie przekracza 10ppm, dozuj do podmiany normalnie czyli tą dawkę ustaloną na początku. Przed podmianą 25%, czyli po tygodniu, zrób test na NO3 i dolej makro do tych 25%. Na podstawie wyników z tygodnia określ zwiększenie lub zmiejszenie dawki dziennej makro.
|
Witam,
zrobiłem dzisiaj pomiary NO3: wynik 60ppm (test JBL kropelkowy). Sprawdzając nawet tylko barwę to napewno jest dużo ciemniejsza od tej we wtorek.
A dawkowanie było takie:
wtorek wieczorem: podmiana wody i dawkowanie 5ppm (NO3) z KNO3, [KHPO4: 1 ppm]
środa: nic
czwartek: NO3: 2 ppm [KHPO4: 0,5 ppm]
piątek: NO3: 2 ppm [KHPO4: 0,5 ppm]
Wychodzi z tego, że musze zminiejszyć dawkowanie NO3
adrianolkusz - Sob 28 Mar, 2009
zmniejsz. Chyba w granicach 20 max 30 ppm będzie OK. Ja trzymam w jednym baniaku około 30... i jest dobrze
oldmike - Sob 28 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: |
Witam,
zrobiłem dzisiaj pomiary NO3: wynik 60ppm (test JBL kropelkowy). Sprawdzając nawet tylko barwę to napewno jest dużo ciemniejsza od tej we wtorek.
A dawkowanie było takie:
wtorek wieczorem: podmiana wody i dawkowanie 5ppm (NO3) z KNO3, [KHPO4: 1 ppm]
środa: nic
czwartek: NO3: 2 ppm [KHPO4: 0,5 ppm]
piątek: NO3: 2 ppm [KHPO4: 0,5 ppm]
Wychodzi z tego, że musze zminiejszyć dawkowanie NO3 |
Przede wszystkim co z roślinami? Rosną czy nie? Widzisz jakieś niepokojące objawy?
Wykalibruj najpierw test. Postaraj się zrobić test na wyliczonej dawce 20ppm i sprawdź co pokazuje JBL. Pisałeś wcześniej że masz zakwit a to wyjaławia wodę z azotanów więc tym bardziej sprawdź test.
Jeżeli możesz, zainwestuj w test sery. Wiem, że to koszt ale to jedyna firma której jeszcze ufam.
Zmniejsz dawki fosforu. 4:1 to za wysoko i całkiem niepotrzebnie. Po wstępnym nasyceniu roślin fosforem on już nie jest wchłaniany szybko tylko proporcjonalnie z innymi pierwiastkami.
Jeżeli test wskazuje dobrze (w co wątpię), zrób podmianę 25% bo 60ppm to zbyt dużo. Zastanów się nad zakupem jakiegoś nawozu mikro, być może mikro limituje pobieranie makro.
Czy nie dałbyś rady zrobić 2 podmian po 50% używając kranówy w stosunku 1/2 lub 1/3 do RO? Aż tak zła jest kranówa, że nie można jej wykorzystać? 2x50% to zostawia 25% starej wody o niewiadomym składzie.
Michał_Shoshu - Sob 28 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: |
Przede wszystkim co z roślinami? Rosną czy nie? Widzisz jakieś niepokojące objawy? |
Rośliny rosą. Oprócz zielonej wody oraz zwiększonej aktywności do tarła pielęgniczek to nic niepokojącego nie widzę. Samych nitek jest mniej, same powoli odrywają się i pływają w toni.
| oldmike napisał/a: |
Wykalibruj najpierw test. Postaraj się zrobić test na wyliczonej dawce 20ppm i sprawdź co pokazuje JBL. Pisałeś wcześniej że masz zakwit a to wyjaławia wodę z azotanów więc tym bardziej sprawdź test.
|
Czy dodać sole do wody z Ro czystej, tak aby było 20ppm wg kalkulatora i dokonać pomiaru testem
| oldmike napisał/a: |
Jeżeli możesz, zainwestuj w test sery. Wiem, że to koszt ale to jedyna firma której jeszcze ufam.
|
Zakupić tylko na NO3
| oldmike napisał/a: |
Zmniejsz dawki fosforu. 4:1 to za wysoko i całkiem niepotrzebnie. Po wstępnym nasyceniu roślin fosforem on już nie jest wchłaniany szybko tylko proporcjonalnie z innymi pierwiastkami.
|
OK
| oldmike napisał/a: |
Jeżeli test wskazuje dobrze (w co wątpię), zrób podmianę 25% bo 60ppm to zbyt dużo. Zastanów się nad zakupem jakiegoś nawozu mikro, być może mikro limituje pobieranie makro.
|
Posiadam nowy PG Micro oraz roczny w pół użyty PG Ferro+.
Coś z nich podać Jeżeli tak to w jakich proporcjach
| oldmike napisał/a: |
Czy nie dałbyś rady zrobić 2 podmian po 50% używając kranówy w stosunku 1/2 lub 1/3 do RO? Aż tak zła jest kranówa, że nie można jej wykorzystać? 2x50% to zostawia 25% starej wody o niewiadomym składzie.
|
Ok. Dam radę. Dzisiaj zrobię pierwsze 50% (25% czyste RO / 25% Ro odrzut).
W jakim odstępie czasowym zrobić podmiany 50%
Co z filtrem Ruszać Mam w nim tak:
1 koszyk 50/50 ceramika/ substratpro Eheim, czyszczony w styczniu
2 koszyki substratpro Eheim, nie czyszczone od założenia, listopad 2008.
A co do kranówki, to jak widzę co się dzieje z filtrami wstępnymi z RO to nie chcę tego lać
oldmike - Sob 28 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | Czy dodać sole do wody z Ro czystej, tak aby było 20ppm wg kalkulatora i dokonać pomiaru testem |
Podobno, bo akurat nie mam wiedzy na ten temat, testy przekłamują na wodzie jałowej. Sprawdź ile ma azotanów Twoja kranówa, jeżeli 0, problem rozwiązany, jeżeli więcej zainwestuj w tanią 1,5l wodę mineralną niegazowej i zrób stężenie 20ppm. Później możesz nią podlać kwiatki.
| Michał_Shoshu napisał/a: | Zakupić tylko na NO3 |
Jeżeli test będzie kiepski, to i owszem. Tylko NO3. Korzystasz z bilansowanego makro, to po co Ci wiedzieć więcej? Pamiętaj, że podajesz zbilansowane makro, jak będziesz opierał wszystko na testach a nie na tym co lejesz to dojdziesz znowu do glonów, bo będzie Ci się wydawało, że tego za mało albo za dużo.
Przy okazji. Kiedyś nie zwróciłem uwagi i zrobiłem we fiolce po NO3 test na PO4. Z minuty na minutę, test robił się ciemnogranatowy. Dżizas, filtr RO odpalony wiaderka w łapie ale skąd tyle fosforu? Okazało się, że ten proszek (metaliczny pył) ukryty w rowkach dna to powodował.
| Michał_Shoshu napisał/a: | Posiadam nowy PG Micro oraz roczny w pół użyty PG Ferro+.
Coś z nich podać Jeżeli tak to w jakich proporcjach |
Akurat specjalistą od nawozów PG to nie jestem. Podejrzewam, że PG Ferro ma sporą dawkę żelaza a o to podejrzewamy o Twoje nity więc skłaniałbym się do Micro. Co do dawek, to kompletnie nie mogę pomóc. Moja wiedza jest w tym przypadku wyczytana z forum więc dywagacje teoretyczne sobie odpuszczę.
| Michał_Shoshu napisał/a: | W jakim odstępie czasowym zrobić podmiany 50% |
Takie podmiany robiłem tak. Pierwsza podmiana wieczorem, odlewanie wieczorem wody z RO, druga podmiana z rana. | Cytat: |
[quote="Michał_Shoshu"]Co z filtrem Ruszać |
Jeżeli widzisz, że spadł Ci przepływ to jesteś skazany na czyszczenie. Ja mam 2 filtry, jeden typowo biologiczny, drugi mechaniczny. Jeżeli nie muszę, nie grzebie w biologicznym. Najlepszym filtrem mechanicznym okazał się ocieplacz ubraniowy. Waty perlonowe to pikuś przy tym.
| Michał_Shoshu napisał/a: | A co do kranówki, to jak widzę co się dzieje z filtrami wstępnymi z RO to nie chcę tego lać |
Też to widzę. Żelazo z rur bardzo ładnie się osadza. Ja na własnej soli mineralizującej osiągnąłem porażkę. Dlatego leje pół na pół.
adrianolkusz - Sob 28 Mar, 2009
Mam pytanko. Czy możliwe jest żeby 40ppm NO3 było zjedzone w kilka dni przez rośliny:?: Podałem kilka dni temu jednorazowo 40ppm a dzisiaj przy pomiarze wyszło 15ppm.
Michał_Shoshu - Sob 28 Mar, 2009
A wiec wyniki (roztwór100g KNO3 rozpuszczone w 500ml RO):
dawka 0,8ml na 5l RO daje wynik idealnie 40ppm
Powinno być 20 ppm Test przekłamuje.
Idę do sklepu po mnineralną i tu raz jeszcze porównam. Wynik 80ppm Będzie jeszcze kranovit:
Jestem na ukończeniu podmiany: ogólnie 60% (35% odrzut Ro + SafeAqua, 25% Ro + 1/2 dawki PGHM).
Rośliny już ładnie bomblują a woda jest przeźroczysta
Jutro druga taka podmiana.
Jak teraz podać zbilansowane Macro: N5:P1:K10 + micro, czy narazie micro STOP Producent podaje: dla silnie zarośniętego zbiornika 1ml na 4l podmienianej wody. Trochę się boję takich dawek a nawet cztery razy mniejszych
Co do filtra to przepływ miałem ustawiony na 1/2. Teraz jest cały otwarty i wodę podrzuca do góry
oldmike - Sob 28 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | Idę do sklepu po mnineralną i tu raz jeszcze porównam. Wynik 80ppm |
Mam rozumieć, że 0,8ml KNO3 dało Ci 80ppm w 1,5l wodzie?
| Michał_Shoshu napisał/a: | Jak teraz podać zbilansowane Macro: N5:P1:K10 + micro |
Zmniejsz fosfor do 0,5. U mnie w akwa wystarczy to i u Ciebie też. Jak wyjdziesz na prostą pokombinujesz powolutku ze zwiększaniem fosforu ale teraz nie rób tego.
Zostaw tą dawkę 2ppm NO3 i 0,2ppm PO4 dzienną. Dobry test na NO3 jednak by pomógł określić czy ciut schodzi czy jednak kumulacja. Jeżeli podejrzewasz kumulację
to zaryzykuj z mikro dawką 25%. Połowę dawki daj dzień po podmianie a resztę w pięciu kolejnych dniach. W dniu podmiany ja do akwa nic nie leję bo to strata. Mikro jest najczęściej chelatowane EDTA i DTPA więc stabilne do ph=6 lub 6,5. Niech przez ten jeden dzień Co2 rozpuści w pełni węglany z HM i "zakwasi" Ci wodę.
Obserwuj nowe przyrosty, jak będziesz widział, że mało mikro to zawsze zwiększysz.
| adrianolkusz napisał/a: | | Czy możliwe jest żeby 40ppm NO3 było zjedzone w kilka dni przez rośliny:?: Podałem kilka dni temu jednorazowo 40ppm a dzisiaj przy pomiarze wyszło 15ppm. |
Przy zakwicie tak. Jeżeli nic się nie działo w tym okresie w akwa to wątpię. 5ppm dziennie to dużo, b. dużo. Jak jesteś pewny testu może jakiś denitryfikator w podłożu Ci się zrobił? Trochę absurdalne ale ...
Michał_Shoshu - Sob 28 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: |
Mam rozumieć, że 0,8ml KNO3 dało Ci 80ppm w 1,5l wodzie?
|
Nie, nie. 0,8ml KNO3 dało 40ppm w 5l RO.
0,25ml KNO3 dało 80ppm w 1,5l mineralnej.
Kranovit 40ppm.
| oldmike napisał/a: |
Zmniejsz fosfor do 0,5. U mnie w akwa wystarczy to i u Ciebie też. Jak wyjdziesz na prostą pokombinujesz powolutku ze zwiększaniem fosforu ale teraz nie rób tego.
Zostaw tą dawkę 2ppm NO3 i 0,2ppm PO4 dzienną. Dobry test na NO3 jednak by pomógł określić czy ciut schodzi czy jednak kumulacja. Jeżeli podejrzewasz kumulację
to zaryzykuj z mikro dawką 25%. Połowę dawki daj dzień po podmianie a resztę w pięciu kolejnych dniach. W dniu podmiany ja do akwa nic nie leję bo to strata. Mikro jest najczęściej chelatowane EDTA i DTPA więc stabilne do ph=6 lub 6,5. Niech przez ten jeden dzień Co2 rozpuści w pełni węglany z HM i "zakwasi" Ci wodę.
Obserwuj nowe przyrosty, jak będziesz widział, że mało mikro to zawsze zwiększysz. |
Ok. Jutro po podmianie podam N5:P0,5:K15.
Od poniedziałku do soboty N2:P0,2:K5.
Micro spróbuje podać we wtorek w dawce 1ml (producent 1ml na 4l wody podmienianej).
Może do wtorku bede miał testy Sery na NO3.
Pozdrawiam.
adrianolkusz - Nie 29 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: | | adrianolkusz napisał/a: | | Czy możliwe jest żeby 40ppm NO3 było zjedzone w kilka dni przez rośliny:?: Podałem kilka dni temu jednorazowo 40ppm a dzisiaj przy pomiarze wyszło 15ppm. |
Przy zakwicie tak. Jeżeli nic się nie działo w tym okresie w akwa to wątpię. 5ppm dziennie to dużo, b. dużo. Jak jesteś pewny testu może jakiś denitryfikator w podłożu Ci się zrobił? Trochę absurdalne ale ... |
Mam bardzo duży filtr kubełkowy w tym akwarium. Przeznaczony do baniaków do 450 litrów z 4 koszami na media filtracyjne. Ale czy to możliwe żeby on sam tyle zjadał. Rośliny może i by zjadły tyle ale światło jest tutaj chyba limitujące. Baniak ma od lustra do podłoża 40cm wysokości i jest 0,7W/l oświetlenia więc dziwna sprawa. Chyba po prostu muszę jednorazowo po podmianach lać KNO3 w osobnej dawce dla podniesienia azotanów o minimum 20ppm...
Wracając do filtra. Media filtracyjne to ceramika, keramzyt i w ostatnim koszu węgiel aktywowany, ale ten siedzi w filtrze już ponad miesiąc.
Michał_Shoshu - Nie 29 Mar, 2009
Oldmike posiadam środek ADA: phytongit.
Oto jego opis:
"PHYTON GIT to specjalnie stworzona formuła wydobywająca naturalne środki obronne
i lecznicze roślin wodnych. Zastosowanie stworzonych przez człowieka środków chemicznych i lekarstw daje możliwość szybkiego wytępienia chorobotwórczych drobnoustrojów, lecz może też w dużym stopniu zakłócić równowagę ekologiczną akwarium. PHYTON GIT został zaprojektowany zgodnie z założeniami idei Akwarium Naturalnego, dlatego chroni zdrowie roślin wodnych poprzez zwiększanie ich naturalnych umiejętności ochronny nie zakłócając delikatnej równowagi Natury.
Stosowanie PHYTON GIT nie tylko poprawia odporność roślin na działanie drobnoustrojów chorobotwórczych, lecz także działa profilaktycznie.
PHYTON GIT zawiera również składnik powodujący naturalne wydzielanie fitocydów.
Stosowanie PHYTON GIT.
1.Dawkowanie zapobiegawcze.
Zapobiegawczo, stosować jedną kroplę PHYTON GIT na 5 litrów wody, raz w tygodniu.
W przypadku zauważenia wystąpienia choroby ryb lub roślin, 10 kropli na 10 litrów wody"
Czy zastosować to po podmianach Jeżeli tak to, to które dawkowanie
oldmike - Nie 29 Mar, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | posiadam środek ADA: phytongit.
Czy zastosować to po podmianach |
Jeżeli końcówki liści bardzo szybko się ruszają to wlej, to znaczy, że rośliny mają kaszel. Na poważnie to nie znam tego środka. Jeżeli stosować to w dawkach zapobiegawczych.
| adrianolkusz napisał/a: | | Mam bardzo duży filtr kubełkowy w tym akwarium. |
To byłby dramat gdyby w kubełku zrobił Ci się denitryfikator. Z przymrużeniem spoglądaj na wyniki testów. Ja próbuje utrzymywać stały poziom azotu w akwa. Test pokazuje 10ppm ale to może być zarówno 5ppm jak i 15ppm. Czy to ważne? Nie. Najważniejsze, że jest.
Od tygodnia dawkuje 1ppm NO3 i 0,1ppm fosforu dziennie. Kolor testu NO3 niezmienny. Innych testów nie posiadam.
Do nirvany mi daleko, na niektórych macrandrach młode liście wyszły białe, całe białe. Na innych stożek wzrostu stoi a z łodygi nowe pędy. Podejrzewam mikro. Rotala indica w połowie akwarium zawróciła do dołu i tak rośnie. Nawet nie wiem o co tutaj może chodzić. Makro, mikro voo-doo?
Postaram się wkleić zdjęcie, może ktoś już to przechodził?
adrianolkusz - Nie 29 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: | To byłby dramat gdyby w kubełku zrobił Ci się denitryfikator. Z przymrużeniem spoglądaj na wyniki testów. Ja próbuje utrzymywać stały poziom azotu w akwa. Test pokazuje 10ppm ale to może być zarówno 5ppm jak i 15ppm. Czy to ważne? Nie. Najważniejsze, że jest.
Od tygodnia dawkuje 1ppm NO3 i 0,1ppm fosforu dziennie. Kolor testu NO3 niezmienny. Innych testów nie posiadam. |
Tylko czy jest to możliwe żeby zrobił się denitryfikator Tylko azotany są pobierane w takim stopniu jak pisałem. Reszta OK.
oldmike - Nie 29 Mar, 2009
| adrianolkusz napisał/a: | | oldmike napisał/a: | To byłby dramat gdyby w kubełku zrobił Ci się denitryfikator. Z przymrużeniem spoglądaj na wyniki testów. Ja próbuje utrzymywać stały poziom azotu w akwa. Test pokazuje 10ppm ale to może być zarówno 5ppm jak i 15ppm. Czy to ważne? Nie. Najważniejsze, że jest.
Od tygodnia dawkuje 1ppm NO3 i 0,1ppm fosforu dziennie. Kolor testu NO3 niezmienny. Innych testów nie posiadam. |
Tylko czy jest to możliwe żeby zrobił się denitryfikator Tylko azotany są pobierane w takim stopniu jak pisałem. Reszta OK. |
Jeżeli masz minimalny przepływ tj. totalnie zapchany filtr. Wątpię. Skąd w Was taka wiara w testy?
adrianolkusz - Nie 29 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: | | adrianolkusz napisał/a: | | oldmike napisał/a: | To byłby dramat gdyby w kubełku zrobił Ci się denitryfikator. Z przymrużeniem spoglądaj na wyniki testów. Ja próbuje utrzymywać stały poziom azotu w akwa. Test pokazuje 10ppm ale to może być zarówno 5ppm jak i 15ppm. Czy to ważne? Nie. Najważniejsze, że jest.
Od tygodnia dawkuje 1ppm NO3 i 0,1ppm fosforu dziennie. Kolor testu NO3 niezmienny. Innych testów nie posiadam. |
Tylko czy jest to możliwe żeby zrobił się denitryfikator Tylko azotany są pobierane w takim stopniu jak pisałem. Reszta OK. |
Jeżeli masz minimalny przepływ tj. totalnie zapchany filtr. Wątpię. Skąd w Was taka wiara w testy? |
Ograniczyłem trochę przepływ bo na max powodował powstawanie czarnych glonów (krasnorosty )
Właśnie wróciłem do tematu kekona z drugiego forum gdzie eksperymentował z poziomami mikro i makro w akwarium i opisywał swoje spostrzeżenia. Co ciekawe pojawiają się tam wypowiedzi jakoby nadmiary potasu mogły szkodzić, i że pobieranie potasu jest mniejsze niż azotu przez rośliny. Można zwariować. Tak mi się wydaje że metoda EI jest o tyle dobra, ze zapewniamy roślinom wszystko do życia a podmiany mają na celu zniwelowanie ryzyka kumulacji jakiegokolwiek składnika. Tylko że nie wszystko można zmierzyć. Nie ma testów na potas. Może ktoś ma taką wiedzę i podzieli się z nami jakie stężenia pierwiastków w wodzie są "szkodliwe" dla roślin.
Michał_Shoshu - Nie 29 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: |
Skąd w Was taka wiara w testy?
|
Hmm, dzisiaj od rana znowu pobawiłem się mineralną oraz testami. Wychodzi na to, że JBL kropelkowy przekłamuje i to bardzo. Natomiast test na PO4 wg mnie może być .
Wg wyliczeń (testy testów oraz stosunki proporcji) wychodzi, że po podmianie jest:
NO3: 12,5ppm +/-20%
PO4: 1ppm -20%
Więc dane dla akwa są optymistyczne
Kubek75 - Nie 29 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | Z mojego doświadczenia powiem tyle - im większe są na początku problemy z glonami i im słabsze rośliny - tym ostrożniej należy startować z laniem nawozów. Glony zawsze ruszą szybciej - trzeba więc doprowadzić do tego, by ruszały w podobnym tempie jak rośliny.
Zaciemnienie przetrzebi 99% nitek, a rośliny zmusi do podciągnięcia się w górę i wzrostu z zapasów - zatem spowoduje, że będzie nam łatwiej ogarnąć temat. |
| oldmike napisał/a: |
Nie jestem zwolennikiem lania czegoś w dużych ilościach i czekania aż zejdzie. Część roślin rośnie przy wysokich poziomach azotu a część nie. Muszę je pogodzić zatem.
Jestem w tej komfortowej sytuacji, że mogę dozować makro codziennie. Korzystając z soli a nie z gotowych nawozów wiem co leje i ile. Nie ufam testom na tyle by nawożenie ustawiać pod to, jak zabarwi się test. Jedyną wartość którą akceptuję w teście to 0 i tak swoją drogą go sprawdzam dając 1 kroplę nawozu. Nie jestem przeciwnikiem gotowych nawozów ale lubię wiedzieć co leje. "Kup Pan, będziesz Pan zadowolony" mnie nie przekonuje. Każda kranówa jest inna, każdy ma inną obsadę, każdy ma inne rośliny. Każdy winien mieć indywidualny nawóz.
Bez uporządkowania spraw z makro, nie bierz się za mikro. Twoje glony miałem przy b. niskich poziomach NO3 i wtedy dla glonów jest bez różnicy czy jest mikro i w jakich ilościach. |
| adrianolkusz napisał/a: |
Największy baniak niby git ale zużycie NO3 jest olbrzymie, ponieważ akwarium ma mocne i zróżnicowane światło. Z wszystkich trzech baniaków różne mam twardości wody, poziomy mikro i makro, CO2 światło. Wszystko się różni. Więc tak jak już napisałeś. Każdy baniak jest inny i jeden nawóz firmowy nie załatwia tematu. |
Panowie, to co piszecie to jawne zanegowanie idei EI. Co więcej, w dalszych postach zaprzeczacie swoim poprzednim wypowiedziom. Jeśli nie można lać naraz dużo nawozów, bo niby ma to sprzyjać wzrostowi glonów i utrudniać życie roślinom, to kant stołu taką metodę. Czym ona się różni od poprzednio propagowanej ostrożności w nawożeniu i głodzeniu glonów? Jeśli dobrze rozumiem co pisze spider72, założenie jest takie: lej dużo i podmieniaj wodę. Dzięki temu uzyskujemy stałe, wysokie stężenie wszystkiego czego rośliny potrzebują i one same wyprą glony ze zbiornika. Nie jest zatem ważne jak ostrożnie lejemy, bo cel jest jeden – ma nie zabraknąć. Piszecie też, że nawozy gotowe nie nadają się zbytnio, bo każde akwa czy kranówka jest inna. Co to ma za znaczenie? Jeśli ktoś ma super wodę lub 40 ppm NO3 w kranie to i tak podając azot w nawozie spełnia warunek: ma nie zabraknąć. Nadmiar jest wykluczony, bo….robimy podmiany. Wreszcie sprawa testów. Niby im nie wierzycie, choć regularnie się na nie powołujecie, a chcecie sami konstruować nawozy. Po co ryzykować zbudowanie niezbilansowanego nawozu jeśli można wziąć jakikolwiek gotowy i lać go w takich ilościach, aby nie zabrakło żadnego składnika? Tę metodę podał kiedyś Bartek Lipczyński. Po prostu lej pełne dawki, a jak rosną glony, to podmień i ….nalej pełną dawkę nawozów.
Co do kwestii zaciemnienia, to ja mam akurat kompletnie odwrotne doświadczenia. Jest świetny sposób na sinice lub pył na szybach, ale jeszcze nigdy, żadne zaciemnienie nie usunęło mi choćby jednej nitki, takiej jak na zdjęciu, które pokazałem.
| spider72 napisał/a: |
Po ok. 3 tygodniach nitki zaczęły się stopniowo wycofywać, więc przestałem je usuwać, a reszta się po prostu rozpuściła.
Ze względu, że Twój "pacjent" nie ma specjalnie dużo masy zielonej, to ja bym zaczął podawać nawozy w ilościach co najmniej 15ppm NO3 na tydzień, ale 20ppm NO3 na tydzień też nie zaszkodzi. Oczywiście wszystkie składniki, jednak w proporcjach do podanej wartości NO3. Dobrze jest przedtem zrobić dużą podmianę wody, aby ją zresetować, to wtedy proporcje nawozów szybciej sie wyrównają, ale nie jest to konieczne. |
Dziękuję za solidny konkret, o który tak często prosi się w tematach o glonach: 3 tygodnie. Azotu u mnie nie brakuje, bo mimo podawania PGM, dodaję min. 10 ppm NO3 z KNO3. Przyjąłem teraz strategię nawożenia i przez pewien czas będę ją utrzymywał. Polega ona na podawaniu gotowego makro (PGM) i mikro (PGC) oraz wspomagania tego solami (KNO3 i K2SO4). Generalnie chciałbym ustalić dawkowanie PG, KNO3 ma zabezpieczać przed niepożądanym spadkiem NO3, K2SO4 dostarczać, będącego często w niedoborze potasu. Dawkowanie codzienne, naprzemienne: 1,3,5 dzień 1/3 PGM, 5 ppm NO3 i 5 ppm K (łącznie z KNO3 to jakieś 8 ppm). 2,4 dzień 1/2 PGC. Podmiana co tydzień 30%. Przede wszystkim pilnuję azotu i żelaza, jednak zainteresowany metodą EI zastanawiam się czy nie dodać do dawki soli jeszcze 0,5 ppm PO4 z KH2PO4. Co sądzicie?
Moim zdaniem, spider72, kluczowe dla tej metody jest nie tyle co lać i w jakich proporcjach, co raczej co ile weryfikować plan nawożenia. Dlatego tak ważne moim zdaniem jest Twoja informacja o 3 tygodniach. Oczywiście najważniejsze to dobra kondycja roślin, ale każdy, kto stosuje tę metodę napotka kłopoty, o których wspomniał choćby oldmike, wysokie poziomy niektórych pierwiastków powodują trudności we wzroście niektórych roślin. Przykładowo u mnie wysoki poziom azotu nie sprzyja rozwojowi Rotali indici. Stożki się deformują. Jeśli więc roślina nie rośnie idealnie, zawsze pojawia się problem jak długo czekać na pierwsze zbawienne efekty EI.
Wreszcie kwestia właściwych proporcji do NO3. Dlaczego to jest takie istotne wg Ciebie? Przecież zgodnie z tym co przedstawiłeś wystarczy dbać o brak niedoborów. Jeśli zaczynamy bawić się w proporcje, to metoda ta staje dość trudna, bo wymaga…stosowania nawozów firmowych (w szczególności w przypadku mikro) lub minimalnej wiedzy z zakresu tworzenia roztworów.
Pozdrawiam
Kuba
robal_ag - Pon 30 Mar, 2009
| Kubek75 napisał/a: | | Jest świetny sposób na sinice lub pył na szybach |
Mozna prosic jasniej. Dziekuje.
Michał_Shoshu - Pon 30 Mar, 2009
| Kubek75 napisał/a: |
Przede wszystkim pilnuję azotu i żelaza, jednak zainteresowany metodą EI zastanawiam się czy nie dodać do dawki soli jeszcze 0,5 ppm PO4 z KH2PO4. Co sądzicie?
|
Z mojego krótkiego doświadczenia wynika, że w PGM fosforu jest mało. Przez miesiąc lałem CODZIENNIE KH2PO4 w ilości średnio 1,5ppm na zbiornik i napewno to mi nie zaszkodziło a mogę powiedzieć, że nawet pomogło. Gdy Oldmike zasugerował mi \, że mogę mieć złe testy, co niestety okazało się prawdą, ponowna analiza wyników testów wykazała chwilowe braki NO3 w wodzie, a stężenie PO4 było wtedy nawet 3ppm. Nie boję się już fosforu
Pozdrawiam.
oldmike - Pon 30 Mar, 2009
| Kubek75 napisał/a: |
Panowie, to co piszecie to jawne zanegowanie idei EI. Co więcej, w dalszych postach zaprzeczacie swoim poprzednim wypowiedziom. Jeśli nie można lać naraz dużo nawozów, bo niby ma to sprzyjać wzrostowi glonów i utrudniać życie roślinom, to kant stołu taką metodę. |
Tuningować podobno można nawet Mercedesa czy BMW. Metodę EI też
Jeżeli w wodzie występuje 10ppm NO3 i 1ppm fosforu to nie jest głodzenie glonu. Przy 5ppm i 0,5ppm PO4 lub 20 do 2 ppm też nie. Przy twardej kranówie zapewne można lać 40ppm azotu i czekać jak schodzi. Pytanie tylko po co? Po to by wylać ten nawóz w piatek do sedesu?
Czy wlewanie wszystkiego w rozsądnych dawkach jest głodzeniem roślin? Nie wydaje mi się.
Testy? W początkowej fazie uważam, że NO3 jest potrzebny. Każdemu wydaje się, że jego zbiornik jest maksymalnie obsadzony roślinami i potrzebuje dużych dawek nawozów. Dobry test udowodni, że pobór 1ppm azotu dziennie to sporo. Jeżeli tak, to można wlać dawkę tygodniową 7ppm i czekać aż zejdzie do poziomu minimalnego np. 5ppm. Jak zbrzydnie mi akwarium do takiego stopnia, że będę podchodził do niego raz w tygodniu by podmienić wodę i wlać nawóz, zapewne obsadzę akwa rogatkiem i zastosuję metodę EI bezkrytycznie. Spędzając sporo czasu przed akwa nic nie stoi na przeszkodzie bym odmierzył strzykawką 4 różne nawozy. To moja pasja, nie praca zawodowa, więc pozwól mi podchodzić do tego w sposób inny niż w dosłownym tłumaczeniu słowo po słowie metody EI.
Metoda EI w moim tłumaczeniu to po prostu nie limitować.
Faktem jest, że ten wątek powinien dotyczyć jedynie metody EI. Nie tuningowanej. Jeżeli moderator lub admin mogłby poprzesuwać posty nie dotyczące dokładnie stricte tego tematu, może by Cię to mniej drażniło. Poniekąd trochę w tym jest mojej winy.
Pozdrawiam
Michał
adrianolkusz - Pon 30 Mar, 2009
Ja od tego tygodnia (czwarty tydzień EI w moich akwariach), zacząłem po podmianach dodawać jednorazowo 20ppm NO3 do największego zbiornika. Oczywiście pozostałe dawki na poziomie 8ppm każda 3 razy w tygodniu. Razem około 45ppm NO3. Pewnie i tak większość zniknie. W zeszłym tygodniu prócz normalnych dawk dodałem 40 ppm i prz3ed podmianą zostało 10ppm. Spider72 ostatnio leję do podmiany 100% RO gdyż dziwnie woda w akwarium sama się zatwardza. POmiary wskazały mi 10KH i 21GH. Czy wobec tego że leję tylko RO powinienem zaopatrzyć się w jakąś sól wapnia dla utrzymania rozsądnego stosunku Ca/Mg. Obecnie w moim roztworze makro mam Mg z MgSO4 i nie chcę spowodować podmianami tylko RO niedobór Ca.
Bartek - Pon 30 Mar, 2009
| oldmike napisał/a: | Jeżeli moderator lub admin mogłby poprzesuwać posty nie dotyczące dokładnie stricte tego tematu, może by Cię to mniej drażniło. Poniekąd trochę w tym jest mojej winy.
Pozdrawiam
Michał | Mała dygresja nie zaszkodzi. Gdyby to dotyczyło które światło jest ładniejsze to owszem, ale te wybiegi tylko lepiej mogą wyjaśnić EI.
Jestem zdania iż lepiej podzielić tygodniową dawkę N na mniejsze. Lepsze to dla ryb i krewetek które nie muszą się męczyć skokami 40ppm NO3.
devoratus - Wto 31 Mar, 2009
Kubek75 ma sporo racji - w metodzie EI jest strasznie dużo niewiadomych i jest ona opisana nieco chaotycznie. Moje "modyfikacje" nie dotyczą samej metody - tylko sposobu jej wprowadzania. Najgorzej, że nie mamy do wglądu dokładnych "dzienników" z wprowadzania tej metody u kogokolwiek. Wiedzielibyśmy wtedy czy nasze problemy są normalne - i czy później będzie lepiej. Ja też mam swoje uwagi:
1) Skoro nawet chwilowy niedobór jakiegokolwiek składnika miałby powodować, że rośliny puszczają do wody cukry i zaczynają się powoli rozkładać - co wykorzystują glony i atakują, to rozumiem, że podmiany wody robimy po ciemku, bo zanim wyrówna się poziom CO2 i innych pierwiastków - to mamy chwilowy ale spory niedobór. Ja wprawdzie wyrównuję go szybko - wlewają wodę gazowaną do akwa - ale inni muszą czekać kilkanaście/dziesiąt minut na wyrównanie poziomów.
2) Jeżeli w naszym akwa był choć przez chwilę niedobór - to wszystko co rośnie już "zaczęło się rozkładać" z powodu niemożności dostarczenia składników odżywczych - więc dopiero nowe liście mogą być wolne od glonów i "nierozłożone"?
3) Nie ma opisanego sposobu wprowadzania tej metody. Wiadomo, że w stabilnym akwa można zwiększyć nawożenie x2,x3 bez szkody - bo rośliny już mają przewagę nad glonami. Robienie tego samego w taki sam sposób w akwarium zainfekowanym to strzał we własne kolano. Jeżeli mamy w klatce zdrowego ratlerka i ledwo żywego i chorego lwa - to kiedy wrzucimy tam kotleta, to ratlerek go pożre zanim lew zdoła się podnieść. A kiedy po tygodniu lew zemdleje z głodu to ratlerek przegryzie mu gardło i też go powoli pożre. A przecież logiczną sytuacją jest, "karmić do syta - lew sobie już sam poradzi". Otóż nie zawsze - wszystko zależy od okoliczności.
Co do zaciemnienia - to u mnie zawsze zabija ono 90% KRÓTKICH nitek. Na długie (kilkucentymetrowe) nie działa zupełnie. Na te długie z kolei zabójcza jest zielona herbata
Z mojego "dziennika EI" - glonów koszmarna ilość, ale coraz więcej roślin ma coraz więcej czystych listków. Zauważalnie przyspieszyły - aż niektórych nie poznaję. Glonów nie przybywa w strasznym tempie - po prostu jest ich cały czas dużo.
markis - Wto 31 Mar, 2009
| devoratus napisał/a: | | 1) Skoro nawet chwilowy niedobór jakiegokolwiek składnika miałby powodować, że rośliny puszczają do wody cukry i zaczynają się powoli rozkładać - co wykorzystują glony i atakują, to rozumiem, że podmiany wody robimy po ciemku, bo zanim wyrówna się poziom CO2 i innych pierwiastków - to mamy chwilowy ale spory niedobór. Ja wprawdzie wyrównuję go szybko - wlewają wodę gazowaną do akwa - ale inni muszą czekać kilkanaście/dziesiąt minut na wyrównanie poziomów. |
Troszeczkę chyba przesadzasz z tą natychmiatowością występowania problemów w przypadku niedoborów.
Dopiero długotrwałe i ciężkie niedobory prowadzą do przyszłych kłopotów z glonami.
Rośliny mają pewne rezerwy i dlatego naprawdę krótkie niedobory nie sprawiają problemów. Im szybciej rosnący gat. tym krótszy czas po którym mamy pewność, że coś dzieje się nie tak. Wcześniej można zauważyć zmniejszenie przyrostów później dekompozycję liści i łodyg i jeszcze później - wiadomo co...
| devoratus napisał/a: | | 2) Jeżeli w naszym akwa był choć przez chwilę niedobór - to wszystko co rośnie już "zaczęło się rozkładać" z powodu niemożności dostarczenia składników odżywczych - więc dopiero nowe liście mogą być wolne od glonów i "nierozłożone"? |
Dobrą praktyką jest usuwanie gnijących i zainfekowanych glonami liści. To oczywiste.
| devoratus napisał/a: | 3) Nie ma opisanego sposobu wprowadzania tej metody. Wiadomo, że w stabilnym akwa można zwiększyć nawożenie x2,x3 bez szkody - bo rośliny już mają przewagę nad glonami. Robienie tego samego w taki sam sposób w akwarium zainfekowanym to strzał we własne kolano. Jeżeli mamy w klatce zdrowego ratlerka i ledwo żywego i chorego lwa - to kiedy wrzucimy tam kotleta, to ratlerek go pożre zanim lew zdoła się podnieść. A kiedy po tygodniu lew zemdleje z głodu to ratlerek przegryzie mu gardło i też go powoli pożre. A przecież logiczną sytuacją jest, "karmić do syta - lew sobie już sam poradzi". Otóż nie zawsze - wszystko zależy od okoliczności.
|
Dobre porównanie!
W EI chodzi o rzucenie 2 lub 3 kotletów.
Nawet ratlerek może albo nie zdążyć albo nie być w stanie tyle skonsumować.
A jak już lew się podniesie...
pzdr
spider72 - Wto 31 Mar, 2009
Rzućmy ratlerkowi kotleta wiekszego od niego, jak na niego spadnie, to może go zabije.
devoratus - Wto 31 Mar, 2009
| markis napisał/a: | | devoratus napisał/a: | | 1) Skoro nawet chwilowy niedobór jakiegokolwiek składnika miałby powodować, że rośliny puszczają do wody cukry i zaczynają się powoli rozkładać - co wykorzystują glony i atakują, to rozumiem, że podmiany wody robimy po ciemku, bo zanim wyrówna się poziom CO2 i innych pierwiastków - to mamy chwilowy ale spory niedobór. Ja wprawdzie wyrównuję go szybko - wlewają wodę gazowaną do akwa - ale inni muszą czekać kilkanaście/dziesiąt minut na wyrównanie poziomów. |
Troszeczkę chyba przesadzasz z tą natychmiatowością występowania problemów w przypadku niedoborów.
Dopiero długotrwałe i ciężkie niedobory prowadzą do przyszłych kłopotów z glonami.
Rośliny mają pewne rezerwy i dlatego naprawdę krótkie niedobory nie sprawiają problemów. Im szybciej rosnący gat. tym krótszy czas po którym mamy pewność, że coś dzieje się nie tak. Wcześniej można zauważyć zmniejszenie przyrostów później dekompozycję liści i łodyg i jeszcze później - wiadomo co...
|
To nie ja przesadzam - tylko takie są wytyczne T.Barra, który pisząc o niedoborach wydaje się ignorować z jakiegoś powodu fakt, że rośliny magazynują pewne składniki i podchodzi do tematu właśnie tak jakby chwilowe przerwanie fotosyntezy powodowało wydzielanie do wody cukrów, co z kolei jest sygnałem startowym dla glonów. Dlaczego Barr ciągle pisze, że więcej CO2? Skoro w wodzie jest go choć trochę - to nie będzie niedoboru, zwłaszcza jeśli rośliny mają jeszcze choćby minimalne zapasy.
"Zdaniem Toma Barra glony w akwarium przy metodzie EI (również innych metodach, czyli przy założeniu, że wszystkie inne substancje odżywcze są obecne w wodzie) to w 90-95% wynik zbyt niskiego poziomu CO2, lub zbyt słabej jego propagacji w zbiorniku, zwłaszcza gęsto zarośniętym."
Jeżeli wyjdziemy z założenia, że rośliny magazynują - i glony pojawiają się dopiero przy bardzo poważnych niedoborach - to w takim razie sama z siebie metoda EI jest bez sensu - bo po co lać aż tyle, skoro rośliny mają solidny bufor, ochraniający je przed chwilowymi niedoborami? Z takiego punktu widzenia sensowniejsze wydaje się limitowanie składników bazujące właśnie na tych zapasach.
Co do liści - to nie chodzi o gnijące liście. Według T.Barra, chwilowe przerwanie fotosyntezy z braku n.p. CO2 skutkuje niemożnością dostarczenia liściom niezbędnych do wzrostu składników - przez co zaczynają się one "błyskawicznie" rozkładać - stanowiąc pożywkę dla glonów.
Ja tylko próbuję poskładać do kupy te elementy układanki - ale nie bardzo one do siebie pasują...
Moim zdaniem metoda EI jest metodą pozwalającą na ostateczne przechylenie "szali" w stronę, na którą ona jest i tak lekko przechylona. Czyli jeśli u nas rośliny mają przewagę - to ją powiększą. Ale jeśli przewagę mają glony - to metoda EI da im tyle pożywienia, że nasz zbiornik pójdzie na straty.
spider72 - Sro 01 Kwi, 2009
Devoratus, przeciez napisałem, ze rośliny po pierwsze nie mają zdolności magazynowania dużych ilosci wolnego węgla (o ile w ogóle mają), a po drugie jest to pierwiastek, którego zużywają najwięcej (ok. 30x więcej niż azotu), więc deficyt tego pierwiastka wystąpi bardzo szybko. Prawo Lebiega mówi, że aby został przerwany proces fotosyntezy, wystarczy aby zabrakło tylko jednego składnika, z powodów które podałem wyżej jest to najcześciej węgiel.
Metoda EI jest prostsza niż się wydaje, tylka sami ją za bardzo komplikujecie, a przeszkadzają Wam w tym głównie testy, glony i niecierpliwość.
Poza tym z tego co widzę, to zaczynacie ją traktować jako sposób na zwalczanie glonów, a nie metodę nawożenia roślin, myśląc, że jak nawożę EI, to za dwa dni znikną wszystkie glony i inne kłopoty. Jak rośliny zaczną dobrze rosnąć i akwarium się ustabilizuje, to z pewnością podwyższone stężenia nawozów nie zaszkodzą, co wyraźnie widać na przykładzie przedawkowania mojego akwarium, a glony pozbawione "przewagi pokarmowej" powodowanej przez niedobór skłdników, prędzej czy później sobie pójdą.
Metoda EI ma głównie na celu dostarczenie takiej ilości składników, aby nie limitowały one wzrostu roślin i nie należy sztywno się trzymać przybliżonych tygodniowych dawek, które podałem (dlatego ma w nazwie Estimative, czyli przyblizony). Musimy uwzględnić warunki początkowe dla naszego akwarium.
Jeżeli na przykład mamy twardszą wodę i wiemy, że jest w niej dość dobry stosunek Ca : Mg i jesteśmy pewni, że Mg nie zabraknie, to wyrzucamy Mg z nawozu całkowicie. Jeżeli nie wiemy nic o stosunku Ca : Mg, to rozsądniej jest dodać ten magnez, bo w wielu przypadkach twardość wody potrafi być powodowana samym wapniem, natomiast nie spotkałem jeszcze przypadku, aby w kranie było więcej magnezu od wapnia (chociaż może po prostu mało widziałem).
Jeżeli w kranie mamy wysoki poziom NO3, to po prostu dajemy do nawozu mniej KNO3 i dodajemy K2SO4, aby dodać potasu który wypadł wraz z KNO3.
Jeżeli w kranie mamy wysoki poziom PO4, to dajemy go mniej do nawozu, bo mamy darmowe źródło w kranie, itd.
W żadnym systemie nawożenia, nic nigdy nie zastąpi zdrowego rozsądku. Przybliżone ilości składników, które podałem wcześniej, po prostu powinny trafić do systemu, jednak nigdzie nie napisałem, że całość ma trafić bezpośrednio z nawozu.
Jak ktoś ma akwarium z paletkami, które produkują dużo makro, to może się okazać, że praktycznie będzie dozował samo mikro + potas, albo tylko minimalne ilości makro.
Więc zanim zaczniemy sypać składniki do wody bez opamiętania, to najpierw trzeba się zastanowić, czy nie mamy innych źródeł takich składników i skorygowac o nie dawkowanie nawozów.
Edit:
1. testy do szawki na 4 tygodnie.
2. ustawić dawki i sypać regularnie przy odpowiednim poziomie CO2 i cyrkulacji wody w zbiorniku
3. w międzyczasie usuwać mechanicznie glony, jak ktoś ma i regularnie podmieniać wodę, im więcej tym lepiej, zwłaszcza na początku, bo zniweluje to szybciej ewentalne braki i dysproporcje.
4. nic innego nie cudować i nie kombinować przez te 4 tygodnie, no i nie dotykać testów
5. po 4 tygodniach zacznie być widać czy działa, czy nie działa, a jak nie działa, to wtedy myślimy dlaczego, tak po 4 tygodniach, nie po 3-4 dniach, czy tygodniu, bo jak co dwa dni mierzymy parametry wody i co chwilę korygujemy dawki, to sami rozregulowywujemy system zamiast go stabilizować.
adrianolkusz - Sro 01 Kwi, 2009
Spider72 zgadzam się z Tobą w 100%. Ja prowadzę zbiorniki od 4 tygodni wg twoich podpowiedzi jak to mniej więcej robić. Nadal mam jakieś niewielkie ilości glonów w akwarium, ale widzę że nie powstają już w takim tempie jak wcześniej. W jednym zbiorniku nie mam ich w ogóle (myślę że akurat kocia akadama też zrobiła swoje). Akwarystyka jest to hobby dla cierpliwych. Sam na początku gmerałem w akwarium co dziennie i było to błędne postępowanie. Teraz leję nawozy i patrzę co się dzieje. Jak prócz roślin pojawiają się glony to nie panikuje bo rośliny rosną w tej chwili szybciej niż glony, i wiem że jest to kwestia czasu, tak jak pisał spider72. U mnie jedyna korekcja dawki polegała na zwiększeniu ilości KNO3 w nawozie bo rosliny miały tasiemca. Jak nie chce się czekać to dla takich osób sugeruję start LT i nie zawracanie d... w tym temacie. Ja miałem LT. Wszystko fajnie ale tam jest za mało światła a ja chcę kiedyś tworzyć dzieła sztuki w akwarium THE END
devoratus - Sro 01 Kwi, 2009
Dzięki Spider
Staram się robić jak mówisz, póki co cierpliwie czekam - opisując swoje doświadczenia i przemyślenia by mogły posłużyć innym. To normalne, że przy tak rewolucyjnej metodzie ludzie mają i będą mieli obawy. Glony są niestety zbędnym balastem - ale faktem jest, że występują i jeśli ktoś z limitowania przestawi się zbyt szybko na nielimitowanie - to powinien się spodziewać zwiększonych kłopotów z glonami. Mam nadzieję, że z czasem glony same ustąpią - ale póki co jestem lekko zaniepokojony - więc pytam bardziej doświadczonych.
Drogi Adrianie - jest to temat o stosunkowo nowej metodzie - logiczne więc jest, że pojawiają się pewne wątpliwości. Prób ich wyjaśnienia nie uważam za zawracanie d... Problemy powstają zawsze wskutek braku wiedzy - nie zaś jej nadmiaru (o ile takowy może istnieć).
Teksty w stylu "Jak nie chce się czekać to dla takich osób sugeruję start LT i nie zawracanie d... w tym temacie. " są co najmniej nie na miejscu. Udało ci się trafić na metodę, która w twoim akwa zaczęła się sprawdzać - i teraz patrzysz z góry na tych, którzy jeszcze szukają? Jeśli drażni Cię dawanie rad innym to może zamiast udzielać się na forum załóż po prostu galerię, na której "maluczcy" będą mogli podziwiać twoje dokonania i wzdychać myśląc jak daleko im jeszcze do Ciebie brakuje.
Jeśli jesteś taki kozak - to odpowiedz na choć kilka z kilkunastu pytań, które pojawiły się w tym wątku i pozostały bez odpowiedzi. Popisywać się każdy potrafi - ale jak padają konkretne pytania to niewielu jest w stanie coś powiedzieć.
Z glonami walczę już półtora roku, poświęcając większość wolnego czasu na akwa, więc nie do mnie teksty o braku cierpliwości. Zresztą to nie zniecierpliwienie tylko chęć upewnienia się, że zmierzam w dobrym kierunku zanim zabrnę za daleko by się wycofać.
Pozdrawiam
adrianolkusz - Czw 02 Kwi, 2009
Nie patrzę z góry na innych. Po prostu ja uzbroiłem się w cierpliwość. Każdy z nas pewną więdzę zdobywa dzięki takim jak to forum oraz przez własne doświadczenia w domach. Jednak akwarystyka jest to jak już wcześniej pisałem, hobby dla cierpliwych, i chyba także dla odważnych. Prowadząc zbiorniki tą metodą zrywamy ze stereotypami. Duże Fe nitki, dużo fosforu sinice. Ostatnio w tym temacie pojawiają się wypowiedzi że to niepewna metoda że kolejne nasze wypowiedzi negują poprzednie i nie jesteśmy konsekwentni w tym co robimy. Dlatego napisałem żeby ktoś kto nie chce tak długo czekaćna efekty metody EI założy sobie LT i da sobie spokój z EI. Dam przykład, i nie wywyższam się tutaj. Miałem już restartować jeden zbiornik a pozostałe też nie wyglądały najlepiej. Ale pomocną dłoń wyciągnął do mnie spider72. Zbiorniki przez prawie pól roku wegetowały. Po podpowiedziach spidera72 wszystko się zmieniło z wyjątkiem jednego zbiornika w którym popełniłem zbyt wiele błędów już pół roku temu. Na chwilę obecną akwaria mają się dobrze i dalej będę trwać mimo wszystko, bo nauczenie się umiejętności nawożenia do słupa wody od dawna mnie interesowało, tylko że miałem więdzę opartą na stereotypach dlatego się tego bałem. Jeżeli kogoś uraziłem poprzednią wypowiedzią to PRZEPRASZAM!!!. Nie taki miałem zamiar. Może chciałem chciałem "dać kopa" tym niedowiarkom którzy twierdzą że to nie pewna metoda. U mnie glony w jednym akwarium jeszcze są i pewnie troche potrwa zanim całkowicie znikną. Moim zdaniem EI to dobra metoda, a spróbować nie zaszkodzi. Najwyżej zdobędzie się kolejne doświadczenia.
oldmike - Czw 02 Kwi, 2009
Tak to u mnie wygląda. Wyszedłem z bagna. Dawkuje dziennie, niczego nie limituje.
Kolorystyka nie bardzo odpowiada rzeczywistości ale nie umiem robić lepszych zdjęć.
spider72 - Czw 02 Kwi, 2009
Panowie, wylewamy sobie wszyscy kubeł zimnej wody na głowę and cool down .
Tak właściwie, to moja wina, że powstają obawy i nieporozumienia, bo nie podaję wam wszystkich informacji i założeń tej metody w ciągły i ujednolicony sposób, tylko wrzucam wam kawałki informacji wyrwane z całości, które czasami są różnie interpretowane.
Nie robię tego specjalnie, żeby zostać jakimś "nawozowym guru", tylko po prostu nie miałem i nadal nie mam czasu, żeby napisać jakiś skrócony artykuł o tej metodzie.
Dlatego może zrobię tak, napiszę do Toma Barra zapytanie o pozwolenie przetłumaczenia jego oryginalnego artykułu omawiającego podstawy teoretyczne metody i umieszczeniu go tutaj na forum. Mi zaoszczędzi to czasu na pisanie własnego artykułu, a Wam pozwoli zapoznać się z oryginalnymi przemyśleniami autora metody.
adrianolkusz - Czw 02 Kwi, 2009
spider72 nie twierdze że Ty albo ktoś inny podaje niepełne albo fragmentaryczne informacje o tej metodzi. Ten temat i nasze wspólne doświadczenia i obserwacje, chyba zgodzisz się ze mną, pozwolą na wypracowanie metody która pozwoli na prowadzenie zbiornika bez glonów, z jednoczesnym laniem nawozów w dawkach o których dodtychczas myśleliśmy że są tylko dobre dla glonów a w mniejszym stopniu dla roślin. Do odważnych świat należy i trzeba próbować. Tak jak mi napisałeś w moim temacie, ze jak się nie uda z EI to najwyżej stracę 3 tygodnie. Nie straciłem. Dużo się nauczyłem i mam zamiar dlaej drążyć temat metody EI. devoratus nikt na tym forum nie jest w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na trudne pytania odnośnie nawożenia, bo każde akwearium n jest inne
devoratus - Czw 02 Kwi, 2009
"devoratus nikt na tym forum nie jest w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na trudne pytania odnośnie nawożenia, bo każde akwearium n jest inne"
Właśnie dlatego mam tak dużo pytań - i związane z tym niepewności. To ogromna chęć zrozumienia - a nie brak cierpliwości. Z roślinnym akwa walczę od półtora roku, uparcie wymieniam 1-2 razy w tygodniu 50% wody, szukam, czytam i myślę - ale po takim czasie ciągłe kłopoty z akwa zaczynają się śnić po nocach - stąd moje obawy. Dlatego przykro mi gdy ktoś pisze, że jak mi brak cierpliwości...i.t.d.
Skoro mówicie, że początki tej metody mogą być trudne - to cierpliwie przeczekam. Może właśnie o takie zapewnienie mi chodziło Teraz już wiem, że limitowaniem fosforu doprowadziłem do bardzo mocnej stagnacji - stąd duża część problemów. Zanim rośliny wystartowały - do ataku ruszyły glony, ale widzę, że ich zapał słabnie
Wydaje mi się, że akwa powoli wychodzi na prostą, w każdym razie dziękuję wszystkim za bardzo cenne rady i wszelaką pomoc. Na forum T. Barra chciałem się zarejestrować ale coś nie działa jak należy.
pozdrawiam
upierdliwiec
adrianolkusz - Czw 02 Kwi, 2009
devoratus ale ja nie pisałem że Ty nie jesteś niecierpliwy. Nie rzuciłem żadnym nickiem... Pisałem tak dlatego że sam kiedyś niepotrzebnie gmerałem jak tylko po jednym czy dwóch dniach coś się zmieniało w akwarium. LT to akwaria dla "leniwy", są można powiedzieć bezobsługowe. HT i stosowanie EI to już wyższa szkoła jazdy i ja chcę ją opanować, ale do tego potrzebna jest cierpliwość i konsekwencja. Tutaj szacuneczek dla Ciebie że po póltora roku nie rezygnujesz.
Pozdro
devoratus - Pią 03 Kwi, 2009
Oki - nie było tematu.
Ja też się rzuciłem na najgłębszą wodę - a teraz cóż mi pozostało jak nie cierpliwość. W końcu musi się udać
Pozdrawiam
spider72 - Pią 03 Kwi, 2009
Tom Barr się zgodził
Napisał, że mogę przetłumaczyć dowolny artykuł o metodzie EI z jego forum.
| spider72 napisał/a: | Hi Tom
My name is Maciek and I am a polish guy, but I live permanently in
Scotland (UK) from few years now.
I am using EI metod with great success from about 9 months. I have been
afraid at the begining, as I have grown with "old school" aquarists, where
the main concern is that phosphate and iron excess are causing algae.
After my success with EI, I have described my experience on two polish
most popular aquatic plant forums: http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/
and http://www.holenderskie.pl/forum/ where fears about iron and phosphate
excess are still present. Some others guys also tried EI with success, but
others still have doubts or problems.
I was going to write article about EI by my own, but because the credit
crunch I need to work harder, and have less time. So I have figured out,
that will be more convenient for me to translate your original post about
EI
http://www.barrreport.com...-test-kits.html
and this will give also god opportunity for polish plant keepers, to know
your own thoughs about a method as an author.
I have point out many times to your post about the EI method, but
unfortunately not many of my countrymans can speak or read in english.
If you agree for translation, I would like to use a pictures which are
included in EI article as well.
Kind Regards
Maciek |
| Tom Barr napisał/a: |
Hi,
I was wondering when you where coming around:)
I know of you actually from on line postings, but my Polish is far worse
than your English:)
Yes, old school folks who are abkle to grow plants well while limiting
PO4, but can also make sure they have enough CO2 once they add PO4, see the
dramatic results.
If the CO2 is poor or just barely able to keep up, then you have a lot of
issues.
This leads to blaming PO4, not CO2.
If you strongly limit NO3 or PO4, you obviously do not require as much
CO2, so the plants do not fully use the light (wasting light energy, and
CO2 supply) or CO2.
If you do not limit PO4/NO3, then you do not limit CO2, the only factor
left is light.
So with good lower light, you have a nice system.
ADA does this same thing.
Their light is a lot lower than many think, I've measured about 2 dozen
ADA full set ups, everyone was very close light wise.
They add ferts to the sediment and run light /lean in the water column.
This works well, and side steps the people who believe higher NO3/PO4
causes algae, but the total nutrient sis similar to that of EI.
I suggesting sediment rich sediment and EI together, this way you get the
best of both methods.
The sediment last longer also and provides a back up should you forget
etc.
You are welcomed to translate the article and any others on that forum
section.
There are several methods, there, including a daily version of EI, which
may appeal to those that like to keep a watchful eye on things.
No single method will meet all goals, but......plants all grow for the
same reasons and the only difference really is the rate at which they
grow.
Algae is really quite another topic and issue.
The focus should always be on good stable plant growth.
Feel free to translate the article, also, the EI light version and also
the myths and misconception about EI.
Many seem to think EI is written in stone, or that you have to do 50%
weekly water changes etc.
That was never the intent, it's just a concept, there's variation that
users can do and tweak depending on their own goals, you may also use test
kits and balance things etc.
Make sure to address the follow up issues.
UK has the UKAPS also, I'm sure Jame's articles are useful as well.
Those should help.
Also, Google, Firefox etc, have translation engines for various foreign
language web sites built into their options listings.
Thanks for helping others.
Regards,
Tom Barr |
Jak widać, przy okazji odpowiedzi, zrobił też mały wykładzik, ale taki już z niego człowiek.
Będę miał chwilę, to wyedytuje tego posta i przetłumaczę.
Tłumaczenie:
spider72 napisał:
Cześć Tom
Nazywam się Maciek i jestem Polakiem, ale od kilku lat mieszkam na stałe w Szkocji.
Używam metody EI z dużym powodzeniem od około 9-ciu miesięcy. Miałem obawy na początku ponieważ wyrosłem razem z akwarystami "starej szkoły", gdzie zwykło się uważać, że nadmiar fosforanów i żelaza powoduje problemy z glonami.
Po zastosowaniu metody EI z powodzeniem, opisałem moje doświadczenia na dwóch najpopularniejszych polskich forach poświęconych akwarystyce roślinnej http://www.roslinyakwariowe.pl/forum/ i http://www.holenderskie.pl/forum/ gdzie obawy przed wysokimi poziomami fosforanów i żelaza wciąz istnieją. Inni również wypróbowali metodę EI z sukcesem, podczas gdy jeszcze inni wciąż mają wątpliwości lub problemy.
Miałem zamiar napisać mój własny artykuł o EI, ale z powodu recesji muszę więcej pracować i mam mniej czasu. Więc wykombinowałem, że będzie dla mnie wygodniej, po prostu przetłumaczyć Twój oryginalny post o EI http://www.barrreport.com...-test-kits.html co da również dobrą okazję polskim akwarystom roślinnym, do poznania Twoich własnych przemyśleń o metodzie jako autora. Odnosiłem się wiele razy do Twojego posta o EI, ale tak się nieszczęśliwie składa, że niezbyt wielu moich rodaków zna język angielski.
Jezeli zgodzisz się na przetłumaczenie, to chciałbym również użyć ilustracji, które są umieszczone w tym artykule.
Pozdrowienia
Maciek
Tom Barr napisał:
Cześć
Zastanawiałem się kiedy się pojawisz .
Znam Cię właściwie z Twoich postów w sieci, ale mój polski jest dużo gorszy niż Twój angielski .
Tak, ludzie "starej szkoły" doskonale potrafią uprawiac rośliny limitujac w tym samym czasie PO4, ale trzeba być pewnym, że dodając PO4 ma się wystarczajacy poziom CO2, inaczej zobaczysz dramatyczne rezultaty.
Jezeli poziom CO2 jest niski lub ledwo się utrzymuje [na odpwiednim poziomie], to wtedy masz masę problemów.
To prowadzi do obwiniania PO4, a nie CO2.
Jezeli silnie limitujesz NO3 lub PO4, wtedy oczywiście nie będziesz potrzebował aż tak wiele CO2, w tym wypadku rośliny nie wykorzystują światła w pełni (marnując energię świetlną i dostarczany CO2) lub CO2.
Jezeli nie limitujesz PO4/NO3, wtedy nie limituj CO2, a jedynym czynnikiem który pozostaje jest światło.
Więc z odpowiednio niższym poziomem swiatła, masz przyjemny (dobry) system.
ADA robi to samo.
Ich poziom światła jest o wiele niższy niz wielu myśli, zbadałem około dwóch tuzinów kompletnych zbiorników ADA, każdy z nich był bardzo blisko wyważonego poziomu oświetlenia.
[ADA] dodaje nawozy do podłoża i stosuje słabe nawożenie kolumny wody.
To działa dobrze i nie trafia do ludzi, którzy wierzą, że wyższe poziomy NO3/PO4 powodują glony, ale w sumie daje to w końcowym rozliczeniu podobny poziom nawozów jak w EI.
Ja proponuję podłoze, żyzne podłoże i EI stosowane razem, w ten sposób otrzymasz najlepsze korzysci płynące z obu metod.
Podłoże wystarczy na dłuzej i stanowi rezerwę gdybyś zapomniał [nawozić] itp.
Jesteś mile widziany, jezeli chciałbyś przetłumaczyć ten artykuł i każdy inny z tej części forum [dotyczącej EI].
Jest tam kilka wersji, włączając wersję EI z codziennym dozowaniem, która przemawia do tych, którzy lubią mieć baczne oko na wszystko.
Nie jedna metoda prowadzi do sukcesu,...ale wszystkie rośliny rosną z tych samych powodów i tak na prawdę jedyną różnicą jest prędkość z jaką rosną.
Glony są tak na prawdę całkiem innym tematem i problemem.
Uwaga powinna być zawsze skupiona na dobrym i stabilnym wzroście roślin.
Nie czuj się zobowiązany jeżeli chciałbyś przetłumaczyć również artykuły, jak wersja "EI uproszczona" lub "mity i nieporozumienia o EI".
Wielu wydaje się myśleć, że EI jest wyryta w kamieniu, jak na przykład, że musisz robić 50% podmiany wody tygodniowo itp.
To nigdy nie było zamiarem, to jest po prostu koncepcja, w której istnieją zmienne, które użytkownik moze dostroić w zależności od własnych celów, możesz również używać testów i balansować różne rzeczy, itd.
Upewnij się, że na powyższe zagadnienia została zwrócona należyta uwaga.
Wielka Brytania ma również [forum] UKAPS, jestem pewien, że artykuły James'a są również przydatne.
To również powinno pomóc.
Google, Firefox itp, mają programy tłumaczące obcojęzyczne strony wbudowane w ich spisie opcji.
Dzięki za pomaganie innym.
Pozdrowienia
Tom Barr
Jakub - Nie 05 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | Dzięki za pomaganie innym.
|
Dołączam się do tych słów w całej rozciągłości. No i chyba nie będę wyrazicielem tylko swojego zdania jeśli powiem, że niecierpliwie czekamy na tłumaczenia tekstów o EI. Pozdrawiam!
macche - Pon 06 Kwi, 2009
Witam , piszę w tym temacie jako że zostałem poproszony zadanie pytań właśnie tutaj .
Mam dwa pytania :
1.Czytając tę stronę :
http://www.ukaps.org/EI.htm
bardzo podoba mi się idea sypania do akwarium 3 razy w tygodniu określonych dawek suchej soli Smile Mam jednak małe pytanie , czy odmierzyć dokładnie te wielkości na łyżeczkach stołowych(właśnie na niektórych stronach widzę stołowe i herbaciane) Question (wiem ,że można wszystko zważyć , policzyć kalkulatorami i zrobić miksturę , praktykuję to już od 2/3 lat) Jednak możliwość nie liczenia czegokolwiek , nie trzymania kilkunastu słoiczków , które często mi się mieszają i mylą po czasie jest dla mnie bardzo atrakcyjna . Aż trudno mi sobie wyobrazić ,że podchodzę rano do akwarium nabieram ileś tam soli na łyżeczkę i sypie od razu (lub wcześniej gdzieś rozpuszczam) do akwarium , w którym wszystko rośnie jak powinno bez firmowych cudów .
Tylko właśnie te części łyżeczki to mają być tak na prawdę na oko odmierzane (aby być w miarę precyzyjnym nie można pominąć faktu iż , łyżeczki do herbaty tez mają zróżnicowane pojemności Smile ), czy jest jakaś metoda , której nie doczytałem się na podanej stronie Question
2.Drugie pytanie dotyczy mikroelementów niestety muszę stosować firmówki , gdyż mieszanie własnego mikro to dla mnie za dużo zachodu . Obecnie jadę na pg micro i pg ferro , gdyż leję 100% RO + HM , jednak nie mogą dopracować dawki , jedni mówią ,że pg jest tak stężone , że słabszy wzrost to efekt nadmiarów(chodzi o dawke zalecaną) inni stosują własnie taką dawkę i wszystko dobrze rosnie . U mnie widać niedobory mikro , ale zwiększając je rośliny , przestają bąblować i jakby "stawały" oczywiście pojawiają się glony (zielenice , żadnych nitek nie obserwuję) .
Z tych powodów chciałbym zmienić mikro , widzę na stronach T.B ,że CSM jest popularne , ale chyba niedostępne w Polsce Question Co byś polecał , coś co jest już sprawdzone za granicą wraz z metodą EI . Zastanawiam się nad nowym TMG lub Easy life pro fito .
Z góry dziękuję za rozwianie moich wątpliwości .
Pozdrawiam
Maciek
adrianolkusz - Pon 06 Kwi, 2009
Co do odmierzania łyżeczkami to ja akurat jestem przeciw takim działaniom. Łyżeczka łyżeczce nierówna. Ja "szarpnąłem się" i zakupiłem precyzyjną wagę do maks obciążenia 500g, która waży z dokładnością do dwóch zer po przecinku. Koszt około 70zł i na prawdę warto. Co do mikro to chyba dobrze poszukać w sklepch ogrodniczych jakiegoś gotowego mikro mających proporcje zbliżone do ppmd
spider72 - Pon 06 Kwi, 2009
Ideą, która przyświecała Tomowi w czasie opracowywania EI, było stworzenie jak najprostszej metody nawożenia, tak aby mogła być stosowana przez wszystkich, nawet akwarystów z krajów trzeciego świata, gdzie dostęp do testów czy precyzyjnych wag jest bardzo ograniczony ze względu na ich dostępność czy cenę.
Dlatego w jego pierwszych oryginalnych opracowaniach o EI posługiwał się w dozowaniu wielkościami objętościowymi i jako "jednostkę miary" przyjmował łyżeczkę do herbaty, gdyż ta "jednostka miary" znajduje się praktycznie w kazdym domu.
O ile przy dużym zbiorniku, części ułamkowe takiej miary nie są specjalnie małe i w miarę łatwo je odmierzyć posługując się łyżeczką, to przy mniejszym zbiorniku pojawia się problem z dokładnością, chyba, że ktoś ma takie oko, że potrafi na przykład odmierzyć 1/32 lub 1/64 łyżeczki. Niemniej wielu akwarystów prowadzących duże zbiorniki nadal odmierza składniki łyżeczkami.
Aby zwiększyć dokładność dozowania składników w małych zbiornikach zaczeto więc stosować roztwory. Jednak, aby przygotować taki roztwór nadal nie potrzebujemy wagi, wystarczy nam łyżeczka.
Załóżmy, że dzienna dawka jakiejś soli wyszła nam 1/24 łyżeczki.
Możemy przygotować sobie roztwór, który wystarczy nam na 12 dawek, czyli do jego sporządzenia użyjemy 1/24*12=0.5 łyżeczki, które bez problemu możemy odmierzyć.
Teraz wiemy, że 0.5 łyżeczki wystaczy nam na 12 dawek, więc przykładowo powiedzmy, będziemy wlewać tego roztworu jednorazowo 25ml, co da nam 12*25ml = 300ml, więc robimy roztwór w 300ml wody.
Przykładowe obliczenia są podane na stronie, do której link podałeś, przy czym jeden roztwór zawiera wszystkie makroelementy, a drugi mikro.
Jest tam podane, że dla zbiornika 20 galonów (76 litrów), dawkowanie suchych soli (makro) wynosi:
KNO3 - 3x w tygodniu po 3/16 łyżeczki
KH2PO4 - 3x w tygodniu po 1/16 łyżeczki
MgSO4x7H2O - 3x w tygodniu po 1/2 łyżeczki
O ile z dawkowaniem MgSO4x7H2O poradzilibyśmy sobie bez problemu, to odmierzenie 1/16 łyżeczki KH2PO4 nie jest już takie proste, dlatego zastosowano następujący trick:
- wzięto pod uwagę, że dozujemy 3x w tygodniu i żeby nie robić roztworu za często,. przyjęto, że powinien wystarczyć na miesiąc, czyli 4 tygodnie, co daje nam: 3 dawki/tydzień x 4 tygodnie = 12 dawek, czyli potrzebnych soli na miesiac musimy rozpuścić:
KNO3 - 3/16 x 12 = 36/16 = 2 i 4/16 = 2 i 1/4 łyżeczki
KH2PO4 - 1/16 x 12 = 12/16 = 3/4 łyżeczki
MgSO4x7H2O - 1/2 x 12 = 6 łyżeczek
przyjęto, że jedna dawka ma mieć 50ml (kieliszków w domu też nie brakuje ), więc objętość roztworu wyniesie 12x50 = 600ml.
Oczywiście tak sporządzony roztwór nie bedzie za bardzo stężony i możemy użyć mniejszą ilość wody, albo dodać soli na więcej dawek, ogranicza nas tutaj tylko granica rozpuszczalności soli.
Tak więc nie będzie żadnego problemu w dozowaniu łyżeczkami, tak długo jak mamy większy zbiornik, dla małych zbiorników lepiej jednak robić roztwory.
To, że łyżeczki nieznacznie sie róznią nie ma dla nas większego znaczenia, tak długo jak używamy tej samej łyżeczki do odmierzania wszystkich składników, po prostu stężenie soli które uzyskamy, będzie trochę większe lub mniejsze, co nie ma dla nas wielkiego znaczenia, bo zazwyczaj dozujem trochę więcej niż trzeba.
Jezeli chodzi o mikro, to faktycznie za oceanem popularne są suche miesznki chelatów z tego względu, że również można odmierzać je łyżeczkami, jednak coraz częściej wielu akwarystów przechodzi na gotowe firmowe mikro, najczęściej są to Flourish Trace Seachema za oceanem i TPN (dawne TMG) w europie, prawdopodobnie z tego względu, że producenci podają skład tych nawozów i dość łatwo dobrać ich dawkowanie względem podawanego makro.
Jeżeli chodzi o nie podawanie składu nawozów przez naszych rodzimych producentów, to swoje zdanie na ten temat już wyraziłem w tym wątku, mam nadzieję, że popularyzacja metody EI przyczyni się do zmiany ich zdania, bo ja osobiście jestem pewien, że wcale nie są one gorsze od produktów znanych marek, tylko użytkownicy mają problem z ustaleniem poprawnego dawkowania.
Zanim jednak nie zmienią zdania, to ja polecam jako mikro w EI nawóz mikroelementowy "Mikro" firmy Intermag http://www.intermag.pl/pl/mikro.htm który swoim składem dobrze wpasowuje się pomiędzy TPN (stare TMG) i PMDD, a który posiada przy tym bardzo dobre cheltory HEEDTA i można go bez problemu kupić na aledrogo w mniejszych ilościach za przystępną cenę, bo firmowego opakowania byśmi nie zdąrzyli zużyć przed końcem terminu ważności.
adrianolkusz - Wto 07 Kwi, 2009
Kolejny tydzień nawożenia. Niby wszystko OK ale na szybach momentalnie po ich wyczyszczeniu pojawia się delikatny nalot, który na drugi dzień jest już zielonym pyłem. Czy to NH4 Popełniłem jakiś błąd Do podmian jednorazowo podaję 30ppm NO3 bo w ciągu tygodnia brakuje mi azotu podawanych z dawek dziennych.
oldmike - Wto 07 Kwi, 2009
| adrianolkusz napisał/a: | Kolejny tydzień nawożenia. Niby wszystko OK ale na szybach momentalnie po ich wyczyszczeniu pojawia się delikatny nalot, który na drugi dzień jest już zielonym pyłem. Czy to NH4 Popełniłem jakiś błąd Do podmian jednorazowo podaję 30ppm NO3 bo w ciągu tygodnia brakuje mi azotu podawanych z dawek dziennych. |
A ile podawałeś dziennie NO3?
lapox - Wto 07 Kwi, 2009
adrianolkusz u mnie to samo ja podaje 20ppm NO3 rozlozone na 3 dni i z kazdym dniem do nastepnej podmiany zielonego nalotu coraz wiecej.Jest to pyl z krociotkimi wloskami .Ja podejrzewam u siebie zelazo,wydaje mi sie jednak,ze podaje za duzo z PGC.Mam niestety gorsze problemy niz reszta osob bo sinice rozprzestrzeniaja sie po calym akwarium do tej pory podawalem 3ppm PO4 na 20ppm NO3 wedlug zalecen Spidera teraz zamierzam zmniejszyc fosfor razem z mikro o 1/3 dawki mam nadzieje ze to cos pomoze. Co do dlugich nitek to poziom ich utrzymuje sie na stalym poziomie nie znikaja i nie przybywa ich w szybkim tepie.CO2 trzymam wysoko zdazylem juz wydusic polowe obsady PH spadlo znacznie od poczatku stosowania tej metody.Jezeli chodzi o wzrost roslin to moge byc zadowolony rotale rosna wspaniale oznak niedoborow oczywisce zadnych.Najgorszy problem to sinice ale sie nie poddaje.Tak wlasnie moge podsumowac miesiac stosowania EI.
pozdrawiam
spider72 - Wto 07 Kwi, 2009
Więc po czteretch tygodniach, czas się zastanowić, co jest wciąż nie tak.
To, że rośliny dobrze rosną, to najważniejsze, teraz trzeba się zastanowić jak dostroić system, aby pozbyć się reszty kłopotów.
Jak używacie testów, to zawsze postarajcie się je skalibrować.
Nawet najdroższe profesjonalne testy są kalibrowane, dlatego wiadomo, że można polegać na ich odczycie.
Sami pomyślcie, co może byc nie tak i podzielcie się waszymi przemyśleniami.
W każdym razie dostrajanie systemu, zawsze musi iść od góry, czyli od tego, czego rośliny zużywają najwięcej:
1. CO2
2. makro
3. mikro
Jak ktoś chce zobaczyć jeden ze zbiorników Toma, który ma w salonie, to tutaj: http://ukaps.org/forum/vi...php?f=35&t=5269 , żeby dostać się do tej części forum, to trzeba się najpierw zarejestrować, rejestracja bezpłatna.
Zbiornik ma 5metrów długości i pojemność 6000 litrów.
Jak ktoś zna angielski i chciał by pomóc w tłumaczeniu artykułów o EI, to wszelka pomoc mile widziana.
devoratus - Wto 07 Kwi, 2009
Na wstępie dzięki Spider, za kawał dobrej roboty. Mój angielski nie jest perfekcyjny, ale chętnie pomogę w tłumaczeniu. Łatwiej będzie zrobić korektę mojego tekstu niż tłumaczyć całość.
Ze swoich obserwacji mogę powiedzieć tyle - każdy zbiornik musi się przystosować do zmiany "diety". Jeżeli ktoś ma problemy z sinicami lub glonami - to nie może od razu wlać do akwa łopaty fosforu i żelaza bo doprowadzi to do armageddonu. Rośliny potrzebują czasu by ruszyć i wyjść ze stanu stagnacji. Niektórym zabiera to nawet kilka tygodni.
W swoim akwa miałem tendencje do zakwitu wody i pyłu na szybach. Nawet podanie 0.1PPM fosforu dziennie powodowało kłopoty., pomimo tego, że rośliny spokojnie zużywały 2-3 ppm azotu dziennie. Zwiększyłem poziom CO2 i poprawiłem nieco filtrację wkładając więcej gąbek do filtrów i przestając grzebać w filtrach. Powoli zwiększałem fosfor co kilka dni. W chwili obecnej akwarium znosi już spokojnie 0.3-0.4 fosforu dziennie.
Myślę, że limitowanie fosforu nie pozwala się odpowiednio rozwinąć bakteriom w filtrze. To z kolei powoduje większe wahania amoniaku - a to powoduje problemy z zakwitami i pyłem na szybach. Trzeba stopniowo zwiększać fosfor by pozwolić bakteriom na zwiększenie populacji - dzięki czemu akwarium będzie spokojniej reagowało na coraz większe ilości fosforu.
Do metody EI należy podejść z rozsądkiem. Nalanie z marszu full nawozów do niestabilnego akwa nie przyniesie niczego dobrego.
spider72 - Wto 07 Kwi, 2009
Dzięki devoratus za pomoc, jak byś mógł zacząć tłumaczyć w wolnych chwilach post o mitach i nieporozumieniach w EI http://www.barrreport.com...ther-myths.html to było by świetnie. Dyskusji pod postem nie musisz tłumaczyć, bo będziemy mieli swoją .
Jak ktoś jeszcze chętny, to wciąż jest co tłumaczyć.
Ja akurat mam trochę inne zdanie na temat początków z EI, czyli pełne dawki od początku, chociaż rzeczywiście każdy zbiornik może zachowywać się inaczej, zwłaszcza z "kulejącą" filtracją.
Co prawda za dużo doświadczeń z tym nie mam, bo mam tylko dwa zbiorniki i sam używam tej metody od niedawna, ale tak było w moim przypadku i tak też podpowiadają mi doświadczenia na zbiornikach adrianolkusz.
To, że na początku zaleciłem mu stosować 70% EI spowodowane było tym, że miał w tym zbiorniku w miarę nowy substrat, który na początku potrafi wydzielać dużo składników do wody, a w dodatku coś mu źle policzyłem, bo jak wstawił dawki do kalkulatora EI, to pokazywało mu ujemne wartości, czyli za mało składników.
W jego najmniejszym zbiorniku, który dostawał największe dawki nawozów równowaga wróciła najszybciej, bo prawdopodobnie dawki były dobre, a w większych zbiornikach po prostu za małe.
W moim zbiorniku, też zakwit zniknął po dwóch tygodniach obecności.
W pierwszym tygodniu, zostawiłem wszystko tak jak zawsze, czyli pełne światło i dużo nawozów (po podmianie z przedawkowaniem miałem ciągle ponad 40mg/l NO3). W pierwszy tydzień nie podawałem nawozów i stężenie NO3 spadło do 20ppm, ale zakwit utrzymywał się na tym samym poziomie, zastępując bakterie w poborze NH4. Dlatego w drugim tygodniu, po podmianie wyłączyłem połowę światła na cały tydzień, dozując cały czas pełne dawki EI i zakwit zaczął ustępować, bo widocznie bakterie zdobyły przewagę nad glonami w pobieraniu NH4 ze względu na słabsze oświetlenie (tak ja to sobie przynajmniej wytłumaczyłem, chociaż może być inna przyczyna). W każdym razie po drugiej podmianie w ostatnią niedzielę woda ciągle była trochę mętna, ale wczoraj jak wróciłem z pracy, to był już kryształ, pomimo, że znowu zacząłem świecić na full. W czasie jak miałem zakwit, to również pojawiał mi się delikatny nalot na szybach pod koniec tygodnia, zobaczymy co będzie teraz.
Dlatego moim zdaniem możemy stosować EI również w miarę nowych i niedojrzałych zbiornikach, ale należy uważać ze światłem no i oczywiście mieć odpowiedni poziom CO2.
Również cyrkulacja wody jest ważna, zwłaszcza przy mocniejszym oświetleniu, gdzie pobór CO2 z wody jest bardzo duży. Pomimo, że będziemy mieli wysoki poziom tego gazu w wodzie, to jego stężenie będzie bardzo szybko spadać w okolicach liści ze względu na jego pobieranie. Jezeli zapewnimy dobrą cyrkulację wody, to zapewnimy ciągłą dostawę tego składnika w okolice lisci skąd są pobierane.
Kiedy mamy dobrą cyrkulację wody w zbiorniku?
Wtedy gdy wszystkie rośliny delikatnie kołyszą się w prądzie wody.
Najlepsza do tego celu moim zdaniem jest deszczownia zainstalowana u góry (4-5 cm pod lustrem wody) na tylnej szybie, przez całą długość zbiornika. Wylot z dziurek kierujemy na przednią szybę zbiornika prawie równolegle do powierzchni, ale jednak trochę ku dołowi, aby nie burzyc za bardzo powierzchni i żeby wymusić cyrkulację. W ten sposób chyba najprościej wymusić cyrkulację wody w całej objętości zbiornika i wyeliminować martwe strefy, zwłaszcza przy dnie, gdzie często glony rosną nam na trawnikach, zwłaszcza sinice.
Jest to jeden z popularnych sposobów na dobrą cyrkulację w zbiorniku wśród akwarystów na zachodzie, chociaż inni używają też pomp cyrkulacyjnych.
Jak poprawimy cyrkulację, to również musimy śledzić poziom CO2, bo pobór tego składnika potrafi się zwiększyć.
kwapa0783 - Wto 07 Kwi, 2009
spider do rejstracji potrzebna jest odpowiedz w ostatnim okienku Nie bardzo rozumiem co mam tam wpisac
Pozdrawiam Krzysiek
apollooo - Wto 07 Kwi, 2009
Ja wpisałem nazwę Forum UKAPS choć sam nie wiem do końca co tam ma być wpisane{ słaby angielski} ale udało się zarejestrować:P
kwapa0783 - Wto 07 Kwi, 2009
Wlasnie wpisalem to samo i czekam na maila ale dzieki za odp:)
Amoeba - Wto 07 Kwi, 2009
Hej Spider72, moge troche przetlumaczyc. Daj tylko cynk ktora czesc cobysmy nie robili tej samej roboty 2 razy
adrianolkusz - Sro 08 Kwi, 2009
spider72 próbowałem zrozumieć co pisze Tom Barr na swoim forum (mój słaby angielski). W ostatnim poście pisze że pH kontrolery nie zawsze się sprawdzają w akwarium. Wszystko uzależnione jest od KH. Jedyne co by się sprawdzało w akwarium to elektrozawór. Ja nie mam elektrozaworu i CO2 jest podawane non stop. Uważam że to źle. Przy sporej twardości mojej wody w największym akwarium mam skoki GH i KH co mi się nie podoba. Nie mogę utrzymać stałego poziomu CO2 a co za tym idzie akwarium nie jest stabilne. Podmieniam około 30-35% wody tygodniowy. 100% RO. I tutaj są spore skoki. Normalnie w akwarium mam około 10-12n KH. Podając czyste RO znacznie zmniejszam twardość. W nocy spory spadek pH wydaje mi się że może powodować duże stężenie CO2. Niby rybom nic się nie dzieje, ale gdzieś wyczytałem że przy niskim pH podłoże może zacząć uwalniać do słupa wody znaczne ilości wapnia, co z kolei powoduje zatwardzenie wody. W najmniejszym akwarium nie mam tego problemu. Dlaczego Odpowiedź jest chyba dziecinnie prosta. Podłoże stanowi kocia akadama, która jak mniemam ma zdolność wiązania pewnych jonów i ograniczając skutecznie ich uwalnianie do słupa wody. Dzięki temu KH mam na poziomie 3-4n i się nie zmienia.
Zastanawiam się czy jedna spora podmianka (70-80%) na czyste RO nie dałą by pozytywnego rezultatu, gdyż ciągle trudno zapanować mi nad 200 litrowym zbiornikiem który teoretycznie powinien być stabilniejszy od 40 litrowego.
spider72 - Sro 08 Kwi, 2009
Żeby się zarejestrować na UKAPS, to w ostatnim wierszu formularza trzeba właśnie wpisać UKAPS, to taki filter antyspamowy przeciw botom, zamiast przepisywania generowanych losowo literek i cyferek.
Amoeba, dzięki za pomoc, jako o następnym myślałem o artykule Grega Watsona, gdzie pokazuje przykładowe dozowanie, dla zbiorników różnej wielkości, bo nie dla wszystkich wydaje się być łatwym, aby to przeliczać. http://www.barrreport.com...echy-folks.html
Jak pasuje Ci coś innego, to też może być, na razie wzięte tylko są główny artykuł o EI oraz mity i nieporozumienia w EI, reszta wolna.
Adrianolkusz, kontroler pH mierzy ogólą kwasowość (odczyn) wody, nie tylko tą spowodowaną przez obecność CO2 i związaną z tym produkcję kwasu węglowego H2CO3. Występuje tutaj ten sam problem jak obliczanie zawartości CO2 z tabelek pH, KH. W wodzie znajdują się również innes słabe kwasy, które mają wpływ na pH, przez co fałszują obliczony wynik CO2. Bardzo wyraźnie widać to w miękkiej wodzie, gdy mamy w niej korzenie. Również podłoże z czasem zaczyna wydzielać słabe kwasy organiczne, gdyż zachodzi tam proces rozpadu opadłej materii organicznej. Przeważnie ustawienie kontrolera pH obliczamy właśnie z tych tabelek, przez co dozujemy go za mało ze względu na wpływ innych kwasów obecnych w wodzie. Dlatego ja używam kontrolera pH łącznie ze stałym testem CO2, gdzie woda z akwarium nie ma kontaku z odczynnikiem, którego pH zmienia się tylko i wyłącznie pod wpływem CO2. Na początku ustawiłem kontroler na pH 6.55, bo tak mi wychodziło z tabeli pH, KH. Po dołożeniu stałego testu CO2, musiałem zmienić ustawienie kontrolera na pH 6.25, aby utrzymywał sie optymalny poziom CO2 według wskazań testu.
Spadek pH nie zawsze jest związany ze wzrostem ilości CO2 w wodzie, ale podawanie CO2 zawsze obniża pH, jak duży będzie to spadek zależy od buforowości wody, czyli twardosci węglanowej. Jeżeli nie możesz wyłączać CO2 na noc, to albo włączaj na noc przewietrzacz, a jak nie masz, to kieruj na noc wylot wody z filtra na powierzchnię wody, co spowoduje jej wzburzenie i ulatnianie się nadmiaru CO2, zapewniając również jej lepsze natlenienie. Również dobowe wahania pH powinny być wtedy mniejsze, bo CO2 nie bedzie kumulowało się w dużych ilościach w zbiorniku w nocy, gdy rośliny go nie pobierają.
Możesz spróbować dużej podmiany RO i zobaczyć czy twarość spadnie znacznie, ja bym jednak nie zmieniał twardości o więcej niż 2dKH na dobę, bo może się to źle odbić na mieszkańcach akwarium. Tak prawdę mówiąc, to większość roślin woli twardszą wodę, nawet te pochodzące z wód miękkich. Jak robisz podmiany 30%, to musisz zmniejszyć dozowanie nawozów, ale na to chyba sam wpadłeś.
robal_ag - Sro 08 Kwi, 2009
1. Spider czy jest sens zabierac sie za metode EI "jadac" tylko na samej bimbrowni?
2. Spider czy jest sens zabierac sie za metode EI "jadac" na bimbrowni + EasyCarbon?
Akwa 112l.
adrianolkusz - Sro 08 Kwi, 2009
Oczywiście że sam na to wpadłem. Dzisiaj zrobiłem testy wody. Oto co wyszło:
NO3 40-60ppm
PO4 - 5ppm
Fe - 0,6-0,8ppm (jeżeli wierzyć testowi w 100%)
pH - 6,4
KH - 8n
Podałem jednorazowo dzisiaj K2SO4 w ilości 25ppm gdyż makro które sporządziłem ma go tyle samo co NO3 więc obawiałem się że może go troszkę brakować. 25ppm nie zaszkodzi. O dziwo w 40 litrowym zbiorniku przy tych stężeniach wszystko rosło dobrze. Nigdy wcześniej nie miałem tak pięknej polyspermy jak teraz. Ale cały czas upieram się, nie wiem czy słusznie że koci żwirek jest moim sprzymierzeńcem. Zauważyłem w toni wody małe kilkumilimetrowe włoski (chyba sinice). Ogólnie sinice nie mają szans się rozrastać a te co już są usuwam przy podmianach. Sinice za to zostały zastąpione lekkim zielonym nalotem, którym się nie przejmuję. Tak co do tych wyników testów, to stężenia które podałem powinny spowodować u mnie totalną inwazję wszelkich glonów a tak nie jest, co jest dowodem że jak dba się o CO2 w wodzie to wszystko jest git
spider72 - Sro 08 Kwi, 2009
| robal_ag napisał/a: | 1. Spider czy jest sens zabierac sie za metode EI "jadac" tylko na samej bimbrowni?
2. Spider czy jest sens zabierac sie za metode EI "jadac" na bimbrowni + EasyCarbon?
Akwa 112l. |
1. Można spróbować, zwłaszcza w mniejszych zbiornikach i mniej zarośniętych, tak do 60 litrów góra, moim zdaniem. Należy pamiętać, że produkcja gazu z bimbrowni jest bardzo nierównomierna w czasie, co będzie przyczyniać się do wahań poziomu CO2 w wodzie, ale tak długo jak nie będzie on spadał poniżej pewnego minimum, to powinno być ok.
2. Tutaj jak najbardziej, zwłaszcza jak dozujemy "płynny węgiel" w pełnych dawkach podanych przez producenta.
Możemy też dozować EI używając tylko "węgla w płynie", ja tak robię w moim małym zbiorniku gdzie nie podaje CO2 w ogóle.
Ja mam co prawda w tym zbiorniku nie za dużo światła, ale...
tutaj jest link do bloga Georga Farmera na stronach Practical Fish Keeping Magazine, współwłaściciela forum UKAPS, http://www.practicalfishk....php?blogid=234 gdzie opisuje on jak przeszedł z CO2 na Easy Carbo przy poziomie oświetlenia 1W/litr przy dozowaniu EI i jego zdaniem, działa tak samo dobrze. Jedyną różnicą jest słabsze bąblowanie roślin. Bierze się to z tąd, że pozyskując jeden atom węgla z CO2, roślina uwalnia 2 atomy tlenu, w EasyCarbo na 5 atomów węgla, przypadają tylko 2 atomy tlenu i z tąd jego mniejsze wydzielanie.
Możliwe, że aby zobaczyć artykuł i zdjęcia zbiornika Georga będzie potrzebna rejestracja, która jest bezpłatna.
George podaje w swoim akwarium dawkę dla akwarium gęsto zarośniętego, czyli maksymalną zalecaną przez producenta.
George jest ekspertem magazynu Practical Fish Keeping, jeżeli chodzi o akwaria roślinne. Jest to największy akwarystyczny magazyn na Wyspach.
adrianolkusz, następny dowód, że wysokie poziomy nawozów nie powodują glonów, jak żadnych składników nie brakuje i rośliny dobrze rosną.
Ja jednak staram się nie wychodzić powyżej 40mg/l NO3 ze względów na samopoczucie mieszkańców. Możesz trochę zmniejszyć dawkowanie w tym zbiorniku, to oszczędzisz trochę na solach no i rybki będą szczęśliwsze.
Trzymając wysoki poziom nawozów cały czas ryzykujemy też przyblokowanie pobierania jakiegoś składnika, bo nigdy nie wiemy co wydziela nam podłoże i co mamy w kranie, więc moim zdaniem bezpiczny poziom na koniec tygodnia to 40mg/l NO3.
U mnie generalnie utrzymuje się poziom 10mg/l NO3 po podmianie i 20-25 mg/l NO3 przed podmianą, w tygodniu podaje nawozy w ilości równoważnej poziomowi NO3 25mg/l. Tylko czasem mam 40mg/l, np po dużej przycince, bo dawek nawozów nie zmniejszam, bo mi się nie chce liczyć.
Koci piasek ma zdolność wymiany kationów, podobnie jak glinki użyte w podłożu Aqua-Artu czy ADA, dlatego będzie stanowił dodatkowy bufor bezpieczeństwa przed przedawkowaniem zwłaszcza mikro, które prawie w całości składa się z kationów, wyłapując z wody ich nadmiar, a w momencie gdy zapomnisz nawozić, rośliny mogą sobie pobrać te składniki z podłoża. Różnica polega na tym, że firmowe podłoża są specjalnie spreparowane i glinka jest już nasycona nawozami zawierającymi wszystkie niezbędne składniki, podczas gdy koci piasek zawiera na początku właściwie tylko Ca, Mg, Na i czasami K w zależności od jego typu.
kwapa0783 - Sro 08 Kwi, 2009
mozecie przyblizyc temat tego kociego piasku!!! Tzn jak wyglada, gdzie i za ile mozna go kupic??
spider72 - Sro 08 Kwi, 2009
| kwapa0783 napisał/a: | | mozecie przyblizyc temat tego kociego piasku!!! Tzn jak wyglada, gdzie i za ile mozna go kupic?? |
O kocim piachu mozesz poczytać tutaj http://www.roslinyakwario...pic.php?t=24479 autor wątku się poddał i powrócił do akwarium na ziemii, ale z ziemią też użył kociego.
Sam koci piasek to trochę mało (zwłaszcza na początku), chyba, że całość nawożenia będzie się odbywać przez kolumnę wody, można pod niego dać warstwę ziemi, albo wrzucić pod niego warstwę torfu z nawozem o przedłużonym działaniu Osmocote, jak proponuje Tom Barr.
O tym jak wzbogadzic koci piach można poczytać tutaj http://www.roslinyakwario...pic.php?t=24570 tylko ostatnich postów Toma Barra i James'a z forum UKAPS w tym wątku jeszcze nie przetłumaczyłem, bo jakoś ludzie stracili tym wątkiem zainteresowanie, to co się będę na darmo wysilał .
Można też spróbować nasycić koci piach nawozami jak to robią producenci, ale przedtem najlepiej go "zresetować" roztworem kwasu solnego, aby wypłukać z niego nadmiar głównie Mg i Ca, ale to już temat na inną bajkę.
devoratus - Sro 08 Kwi, 2009
http://www.barrreport.com...ther-myths.html
Czyli Nieporozumienia i Mity w metodzie EI
"W miarę jak metoda staje się coraz bardziej popularna, pojawiają się pewne problemy wymagające wyjaśnienia:
1. Nigdy nie zakładano wprowadzania metody "na sztywno"
2. Założenia są proste, dostarczenie składników odżywczych w takich ilościach by nie limitować wzrostu roślin - ale bez konieczności ciągłego używania testów.
3. Dostarczenie koniecznych składników w ilościach nie limitujących wzrostu roślin pozwala na uniknięcie niedoborów.
4. Nie da się dokładnie ustalić zapotrzebowania większości gatunków roślin na składniki odżywcze. By zrobić to precyzyjnie należałoby wykonać mnóstwo testów oraz wziąć pod uwagę wszystkie aspekty łącznie z pokarmem dla ryb, osadami w podłożu i wszystkimi innymi czynnikami.
5. Jeżeli mamy mniej światła i wolniejszy wzrost roślin - to możemy założyć mniejsze zużycie składników, co daje nam większy margines bezpieczeństwa (patrz punkt pierwszy).
6. Glony nie będą limitowane dostępnością składników odżywczych w akwarium z roślinami i rybami. Niek każdy mówi co chce, ale wystarczy sprawdzić, jakie poziomy składników są limitujące dla glonów. Są to ekstremalnie niskie poziomy i to czego dostarczą ryby lub obumierające części roślin - wystarczą glonom aż nadto.
7. 90-95% wszystkich problemów z glonami wiąże się ze złym poziomem CO2.
8. 90-95% wszystkich problemów z glonami wiąże się ze złym poziomem CO2.
Jest dobry powód by powtórzyć ostatni punkt, ponieważ ludzie często o tym zapominają i za problemy winią metodę nawożenia, podczas gdy akurat ta kwestia jest najważniejsza w każdej metodzie nawożenia - nie tylko w metodzie EI.
9. Dokładne zmierzenie poziomu CO2 nie jest łatwe, bo poziom ten ciągle się zmienia. W dużym stopniu zależy od cyrkulacji wody w zbiorniku, potrafi zmienić się dziesięciokrotnie w czasie krótszym niż 30-45 minut. Poziom żadnego innego składnika nie zmienia się w tak gwałtowny sposób - dodatkowo żaden inny składnik nie ma tak wielkiego wpływu na pozostałe składniki. Glony wykorzystują te wahania do wylęgania i rozwoju. Bądź bardzo ostrożny zakładając, że na 110% masz go pod dostatkiem, zamiast tego upewnij się, że wszystkie inne czynniki są w porządku, następnie przejdź do ustawiania poziomu CO2 i rób to powoli, nie spiesz się. Cierpliwość jest tu ważna.
10. Generalnie mniejsza ilość światła jest lepsza niż większa - dla każdej metody zakładającej dozowanie CO2. Mniejsza ilość światła zmniejsza zapotrzebowanie na CO2. Jeśli używasz mocniejszego światła rozważ sposoby jego zmniejszenia, kontroluj światło, jeśli pojawiają się problemy.
11. Metoda EI eliminuje powstawanie niedoborów. Jednak sporo osób mówi, że nawet gdy podają wszystko w "nielimitujących" ilościach - ciągle mają problemy. Może to wynikać z czegoś innego. Jeżeli do tej pory pobór Co2 był limitowany niedoborem fosforu - to po podaniu fosforu zapotrzebowanie na CO2 znacznie wzrośnie. Jeżeli nie skorygujemy tego i nie podniesiemy na czas poziomu CO2, to pojawią się kłopoty, za które będziemy obwiniać fosfor, podczas gdy jego znaczenie jest w tym przypadku drugoplanowe. Jeżeli poziom CO2 zostanie odpowiednio skorygowany, to problemy z glonami nie wystąpią. Tak więc błędne obserwacje prowadzą do błędnych założeń i wniosków.
12. Rób tak ostrożne założenia, jak tylko możesz.
13. Jeśli chcesz - korzystaj z testów. Niektórzy używają testów na początku a następnie odstawiają je w kąt. Wyłacznie od ciebie zależy czy będziesz ich używał czy nie. W metodzie EI nie ma żadnej zasady mówiącej, że nie można testować parametrów wody. W przeszłości sugerowałem używanie testów przy podmianach (zobacz listę poziomów parametrów z 1996-1997), jednakże wykonanie testu w taki sposób by móc polegać na uzyskanym wyniku nie jest łatwe. Na rynku pełno jest tanich testów mających niską dokładność, więc rozsądnie byłoby kalibrować każdy test przed dokonaniem pomiaru. Nawet profesjonalne testy po 10,000 dolarów, używane w laboratoriach przechodzą proces kalibracji, by uzyskany przy ich pomocy wynik był wiarygodny.
14. EI nie bazuje na języku roślin, na naszej percepcji lub marketingu. Nie polega na tym by pewne rzeczy brać "na wiarę" ani nie neguje innych metod. Rezultaty w pełni można zmierzyć a sama koncepcja pochodzi z PMDD i wszystko można łatwo policzyć. Ja tylko zebrałem wszystko razem.
15. EI odnosi się konkretnie do nawożenia do słupa wody, aczkolwiek część składników wytrąca sięz wody i opada na dno w postaci osadów stanowiąc źródło składników odżywczych również dla systemu korzeniowego. To oczywiście nie wyklucza możliwości stosowania nawozów w podłożu jako uzupełnienia dla składnikó podawanych do słupa wody.
16. Zależności. Niewiele osób rozumie dlaczego zależności nie mają znaczenia. Epstein i Bloom są dwoma poważanymi naukowcami badającymi to zagadnienie. Wszystko sprowadza się wyłacznie do kwestii limitowania/nielimitowania. Wzajemne proporcje składników nie są tak istotne (zobacz ich pracę "Mineral nutrition of Plants, Principles and Perspectives, 2005"). Kwestie zależności są istotne dla rolników, bo moga im pomóc w zaoszczędzeniu tysięcy dolarów na składniki/nawozy, które stosowane byłyby w niepotrzebnie wysokich stężeniach. Tak wysokie stężenia powodują również większą ilość odpadów/ścieków. Akwaryści nie mają tego problemu, koszty nawożenia zbiornika również są nieporównywalnie niższe. Oczywiście utrzymywanie proporcji składników w pewnym zakresie może pomóc, ale jeżeli w zbiorniku mamy wiele gatunków, a każdy z nich ma inne zapotrzebowanie to ustalenie konkretnych proporcji składników, odpowiadających wszystkim gatunkom - może być ekstremalnie trudne.
17. RR albo Współczynnik Redfielda, często omawiany i cytowany i równie często mylnie interpretowany. Ludzie nagminnie mylą masę z liczbą atomowa. Stosunek atomowy wynosi 1 atom Fosforu na 1 atom Azotu - w odniesieniu do alg morskich w opracowaniu Redfielda.
To nie jest masa.
Fosfor waży 30.97 gramów na 1 mol
Azot waży 14.01 gramów na 1 mol
By przeliczyć to na masę należy, pomnożyć Azot przez 2.2, teraz współczynnik wynosi 7:2 1, lub 10:1 w odniesieniu do NO3/PO4.
Jednak w dalszym ciągu odnosi się to do organizmów morskich i to w określonych warunkach pełnego nasłonecznienia. System staje się limitujący po okresie przedłużonego intensywnego wzrostu glonów.
Powyższa sytuacja diametralnie różni się od tego z czym mamy do czynienia w roślinnych zbiornikach słodkowodnych. Słodkowodne rośliny mają zupełnie inne zapotrzebowania, cykle pokarmowe i życiowe. Posiadają również zdolność do magazynowania pewnych składników pokarmowych w znacznych ilościach.
18. Blokujące poziomy składników, górne granice. Chodzi tu o kwestie związane ze zjawiskami osmotycznymi, nadmiar soli w skrócie. Zmodyfikowana pozywka Hoaglanda jest bogata w składniki i zakłada ich nielimitowanie. EI posiada bardzo podobne założenia, zakłada dostarczenie roślinom składników w wystarczających ilościach - jednak są to ilości dalekie od tych stosowanych w uprawach hydroponicznych. Hydroponika i pożywka Hoaglanda mają długą historię i bazę doświadczalną dokumentującą zagadnienie.
EI nawet w dużym przybliżeniu nie zbliża się do takich poziomów nawożenia.
19. Mniej światła = mniejsze zapotrzebowanie na składniki. Oczywiście jeśli zajdziesz za daleko i zbyt mocno obniżysz ilość światła, to doprowadzisz do tego, że rośliny nie będą rosły - niezależnie od tego ile podasz nawozów i CO2. Jednak stosowana z umiarem, metoda limitowania światła jest bardzo przydatna, pozwala bowiem na sterowanie tempem wzrostu roślin jak również glonów - do momentu ustabilizowania zbiornika i określenia ilości potrzebnych składników. Większość problemów spowodowana jest niedoborem CO2, więc zastosowanie słabszego światła sprawi, że dobranie odpowiedniego poziomu CO2 będzie znacznie łatwiejsze niż przy mocnym świetle. Zmniejszenie ilości światła przynosi dużo korzyści, łatwiejsza kontrola glonów, większa stabilność zbiornika, uniknięcie/zmniejszenie problemów spowodowanych złym poziomem CO2, możliwość kontrolowania tempa wzrostu roślin, mniejsze zużycie energii, mniej wydzielanego ciepła, mniej wszelkiego rodzaju odpadów.
20. Jeżeli poziom CO2 nie zostanie ustawiony prawidłowo, to EI ani żadna inna metoda (chyba, że metoda limitująca składniki tak bardzo, że ilość CO2 staje się drugorzędna) nie pomoże. Znaczne limitowanie fosforu może obniżyć zapotrzebowanie na CO2, ale
nie jest to łatwe do osiągnięcia. Można też w celu obniżenia zapotrzebowania limitować światło, bo to jest ten czynnik, od którego cały wzrost się zaczyna.
Widzicie?
Mnóstwo o CO2 - niewiele o innych składnikach............"
To moje pierwsze tłumaczenie - w razie czego czekam na poprawki
spider72 - Sro 08 Kwi, 2009
O kurcze devoratus, no to "dałeś po robocie", ja to nawet w środku jeszcze nie jestem. Na pierwszy rzut oka tłumaczenie jest ok, musimy tylko pomyśleć jaką formę publikacji przyjąć. Ja pomyślałem, że skoro pierwszy wpis jest mój, to mogę go edytować i wklejać tam tłumaczenia w jakiejś logicznej kolejności, czyli np.
1. najpierw o metodzie ogólnie - to co ja tłumaczę
2. najczęstsze problemy z metodą i jak ich unikać - czyli to co właśnie przetłumaczyłeś
3. artykuły z różnymi sposobami dozowania w zależności od akwarium, światło, co2 etc.
W ten sposób łatwo będzie znaleźć wszystko w jednym miejscu i nie trzeba będzie biegać po stronach wątku, bo wszystko bedzie w pierwszym poście.
Co myslicie? A może macie jakiś lepszy pomysł?
Tutaj jeszcze jeden link do Behemota Toma http://www.barrreport.com...plant-tank.html są tam zdjęcia jak chłopaki go urządzali, chyba nie trzeba sie rejestrować, żeby ten wątek zobaczyć, ale mogę się mylić.
Edit: No i tytuł ja bym przetłumaczył "Nieporozumienia i inne mity w EI", ale że za tłumaczenie zawsze odpowiedzialny jest tłumacz i jeżeli uważasz, że taki tytuł jak napisałeś lepiej pasuje, to oczywiście może zostać, Twój wybór.
devoratus - Sro 08 Kwi, 2009
Nieporozumienia lepsze, już zmieniłem
Twoja koncepcja chyba jest słuszna, można to będzie zebrać w jednym miejscu.
Pozdrawiam
dev
macek.g - Sro 08 Kwi, 2009
Witam,ja odnosnie samego Co2,w moim indykatorze za nic nie chce zejsc z koloru zielonego czasem jasno zielonego.Co2 rozpuszczam reactorem 1000,w indykatorze jescze oryginalne dkh-4,a dozuje od godziny 8.00-20.00.
Co moze byc przyczyna?,na Ph metrze widnieje 5,90,ale to przypuszczam obnizenie przez podloze Amazonii.
spider72 - Czw 09 Kwi, 2009
| devoratus napisał/a: | | Twoja koncepcja chyba jest słuszna, można to będzie zebrać w jednym miejscu. |
Dobra jak będę miał chwilę, to zrobię z tym porządek.
Wielkie dzięki za tłumaczenie.
macek.g, nie mów że odkręciłeś wszystkie zawory na max. i dalej za mało .
Spróbuj umieścić dropchecker w innym miejscu, może ze względu na cyrkulację, akurat w tym narożniku jest mniejsze stężenie. Rozumiem, ze CO2 jest dostarczane na powrocie wody z filtra, spróbuj skierowac wylot wody z filtra trochę ku dołowi i zobacz czy pomogło. W ogóle to być dał jakieś zdjęcie poglądowe zbiornika, gdzie będzie widać jak jest usytouwany wylot z filtra względem testu CO2 i gdzie jest skierowany etc.
macek.g - Czw 09 Kwi, 2009
Dokladnie,jesli powiedzmy popatrzymy na b/s to jest pewnie kolo 5-6.
Dropchecker jest po drogiej stronie zbiornika(120cm) od wylotu wody z filtra
Zbiornika calego moze nie pokaze teraz,bo nabawilem sie glonow,za bardzo pojechalem z nawozeniem w jeszcze nie ustabilizowanym zbiorniku-4-ty tydzien, i teraz musze powalczyc.
Musze sprawdzic rowniez jeszcze raz polaczenia na wylocie wody z filtra,bo gdzies dochodzi powietrze.
Przesune dropchecker troche blizej pewnie tu lezy problem.
devoratus - Czw 09 Kwi, 2009
Przy dużych zbiornikach przydałyby się 2-3 miejsca wprowadzania dwutlenku do wody.
Spider - fotki "Behemota" są niestety niedostępne nawet dla zarejestrowanych userów
Jeśli masz jeszcze coś do przetłumaczenia - to podrzucaj linki a ja posiedzę nad tym
Michał_Shoshu - Czw 09 Kwi, 2009
Witam ponownie,
minęło już prawie 2 tygodnie od dawkowania codziennego po 2ppm NO3 oraz 0,3ppm PO4.
Obraz akwa: powracjące nitki w dużych ilościach + zielonkawa woda.
Kupiłem dzisiaj nowe testy Sery na NO3. Rozrobiłem nowe sole i skalibrowałem test. Wynik 1:1.
Pomiar wody: NO3=25ppm, PO4=1,5ppm.
Rośliny tak porosły, że zajmują już całe lustro wody, kładąc i wijąc się po nim. Jurto czeka mnie przycinka i to dużo
Zrobiłem też test kranovitu i wychodzi, że też ma 25ppm stąd może takie steżenie w baniaku. Podmiany były dwie po 110l (akwa 240l netto) w skali 1/3 Ro/kranovit.
Jak dalej nawozić
Pozdrawiam.
devoratus - Czw 09 Kwi, 2009
Zielona woda i nitki świadczyłyby o tym, że coś jest ciągle nie tak. Albo czegoś brakuje (mikro, potas, magnez, CO2) - albo akwarium jeszcze nie jest przygotowane do tak dużych dawek fosforu. Moim zdaniem byłoby bezpieczniej zaczynać od mniejszego NO3 - bo dzięki temu i fosforu będzie proporcjonalnie mniej.
W moim zbiorniku paradoksalnie wygląda na to, że przyczyną nitek jest niedobór żelaza
spider72 - Czw 09 Kwi, 2009
| devoratus napisał/a: | Spider - fotki "Behemota" są niestety niedostępne nawet dla zarejestrowanych userów
Jeśli masz jeszcze coś do przetłumaczenia - to podrzucaj linki a ja posiedzę nad tym |
Widocznie trzeba być członkiem, żeby zobaczyć, generalnie większosć zdjęć jak na UKAPS.
Skoro Ci tak dobrze idzie i się nudzisz, to proszę bardzo http://www.barrreport.com...o2-methods.html jak przedtem pisałeś ile to CO2 trzeba, to teraz dla odmiany metody bez CO2.
oldmike - Czw 09 Kwi, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | minęło już prawie 2 tygodnie od dawkowania codziennego po 2ppm NO3 oraz 0,3ppm PO4.
Obraz akwa: powracjące nitki w dużych ilościach + zielonkawa woda.
Kupiłem dzisiaj nowe testy Sery na NO3. Rozrobiłem nowe sole i skalibrowałem test. Wynik 1:1.
Pomiar wody: NO3=25ppm, PO4=1,5ppm.
Rośliny tak porosły, że zajmują już całe lustro wody, kładąc i wijąc się po nim. Jurto czeka mnie przycinka i to dużo |
Poziom fosforu wg mnie super. Też zwiększyłem dozowanie fosforu przy podmianie. 5ppm NO3 do 0,7ppm PO4. Dawkowanie dzienne 2 na 0,2ppm. Blyxa szykuje się do kwitnięcia. 25ppm NO3 to sporo przy miękkiej wodzie. Jeżeli mieszasz kranówę w 1/3 to już dajesz sporą dawkę azotanów. Może zmniejsz dawkowanie NO3 dzienne do 1ppm?
Co z mikro? Podajesz czy nie? Zwiększyłeś, zmniejszyłeś dawkę? Czy widzisz jakieś niepokojące objawy na roślinach? A nitki jakie? Długie czy krótkie?
Michał_Shoshu - Czw 09 Kwi, 2009
Mikro raz podałem w zeszłą środę w ilości 2 ppm PG Micro. Na drugi dzień zobaczyłem nitki więc nie podałem więcej.
Rośliny jak najbardziej OK. Ledwo je widzę. Ale Bolbitis heudelotii puścił nowe kłącza co wcześniej się nie wydarzyło i w sumie dałem go na straty a uu taka niespodzianka. Pogostemon helferi też ruszył a wcześniej był marny. Inne łodygowce idą jak burza.
Nitki zaczęły robić się dopiero we wtorek. Dzisiaj mają do 10cm i zaczynają tworzyć pajęczynę. Lekki zielony nalot na szybach oraz na starszych liściach.
Spider72 umieścił linka o składzie podłoża to teraz mogę podać czym było nasycone i mam tak:
(średnio wyliczone stężenia bo mam dwa rodzaje podłoża ADA razem dając 27Litów):
NO3-N: 0,22 mg/100g
NO3: 0,99 mg/100g
NH4-N: 1,69 mg/100g
NH4: 1,31 mg/100g
P2O5: 2 mg/100g
PO4: 2,68 mg/100g
Mg: 7,5 mg/100g
K2O: 11,3 mg/100g
K: 28,22 mg/100g
Fe: 114 mg/kg
Mn: 100 mg/kg
A pod podłozem ADA mam jeszcze Tropica PlantaSubstrat.
Nie wiem czy podłoże nie jest czasami za żyzne i stąd te problem.
Około środy będę miał dokładne dane kranovitu: NO3, Ca, Mg.
Ahca zwiększyłem dawkowanie CO2 od soboty. Dawkowanie mam przy wylocie z filtra, test ciągły po drugiej stronie akwarium. Test w ciągu dnia jest żółty, natomiast rano jest jasno zielony.
oldmike - Czw 09 Kwi, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | Fe: 114 mg/kg
Mn: 100 mg/kg |
Ciekawe w jakiej to formie. Zdarza Ci się ruszać podłoże? Wyrywając roślinę z korzeniami dla przykładu?
Michał_Shoshu - Czw 09 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: | | Ciekawe w jakiej to formie. Zdarza Ci się ruszać podłoże? Wyrywając roślinę z korzeniami dla przykładu? |
Staram się tego nie robić Jak wyrywam z korzeniami robię to przez podcięcie rośliny a potem wyciągnięcie korzenia przez rurkę wciągając go wraz z wodą. Zresztą cała podmiana u mnie to zabwa wężem.
devoratus - Czw 09 Kwi, 2009
zakładanie możliwości nadmiaru micro - to profanacja założeń EI
Zgodnie z konkluzjami T.Barr'a należałoby sądzić, że w akwa brakowało mikro. Podanie mikro spowodowało natychmiastowe zużycie jakiegoś skłądnika do poziomu niedoboru - co zatrzymało fotosyntezę i uaktywniło glony. Tu mamy pewien zgrzyt - bo masz sytuację teoretycznie niemożliwą - czyli zasuwające rośliny i nowe glony. Nie stare - już dawno aktywne - tylko nowe, które zaatakowały pomimo mocnego wzrostu roślin. Coś takiego teoretycznie nie miało prawa się wydarzyć.
Chyba, że za mało CO2
oldmike - Czw 09 Kwi, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | | Jak wyrywam z korzeniami robię to przez podcięcie rośliny a potem wyciągnięcie korzenia przez rurkę wciągając go wraz z wodą. |
Ja dostałem nity jak wlałem 0,2ppm Fe w jednorazowej dawce. Postaraj się po przycince i podmianie wody nie grzebać w podłożu przez 2 tygodnie. Jeżeli glony przystopują będziesz wiedział co się dzieje. Azotany zmniejsz. Przy 10ppm rośliny też rosną a czerwone nawet lepiej się wybarwią.
| devoratus napisał/a: | zakładanie możliwości nadmiaru micro - to profanacja założeń EI |
Jakby to co jest w podłożu dostało się do słupa wody trzeba by było to zrekompensować makrem w ilości 325ppm NO3 (z pobieżnych obliczeń)
Przy okazji, to ja poproszę o pomoc bo...
swoją drogą z rotalą indicą i macrandrą mam ciągły problem. Trzymam nisko azotany 5-10ppm a stożki są nadal popalone i karłowate. Od ostatniej podmiany dodałem 2,3ppm P, 22ppm N i 45ppm K + 300% dawki tygodniowej TMG. Czytałem forum i kierując się jakimś postem z rozwiązaniem w ostatnie dni zwiększyłem dozowanie potasu ale poprawy nie widać. Może za wcześnie na wyniki ale wcześniej (rok temu) nie dodawałem potasu osobno do akwa. Jedynie z KNO3 i ułamki z TMG. I było okej.
Liście rotali m. są wręcz brązowe, b. ciemne z zielonymi żyłkami. Indica ma kikuty 2-3 milimetrowe. Niektóre łodygi dużego heńka też mają takie karłowate liście.
Co zrobić? Mało potasu, dużo potasu, mało mikro a może za dużo? A może zejść z twardością wody? Chociaż ostatnie rozwiązanie mi się nie podoba, bo blyxa zaczęła rosnąć po zwiększeniu twardości.
Może drobna podpowiedź. Niektóre końcówki liści blyxy zwijają się w świński ogonek.
devoratus - Czw 09 Kwi, 2009
Opisz wszystkie parametry wody. U mnie te rośliny rosną w obu zbiornikach - porównamy warunki
lapox - Czw 09 Kwi, 2009
oldmike moge ci podpowiedziez,ze u mnie przy podaniu dwoch dawek Fe z PGC po okolo jedna dawka 0.25ppm(mierzone testem) co drugi dzien na przemian z makro,nastapil wysyp dlugich nitek,zapylone szyby i mialem popalone stozki Rotali Idndicy i Green,to bylo jakies dwa tygodnie temu,wiec postanowilem rozlozyc dawke mikro na trzy dni.Stozkow juz nie popalilo ale nici znow sie pojawily z pylem-wydawalo by sie jakby troszke mniej.W tym tygodniu postanowlem zmniejszyc dawke PGC o 1/3 razem z fosforem (PO4 to juz z innego powodu) i jeszcze rozlozyc podawanie na 4 dni.Wczoraj byla podmiana a dzisiaj dopiero druga dawka wiec za wczesnie na ocene ale z tego wnioskuje,ze z Fe przy EI jednak trzeba troche uwazac popalone stozki jednak o czyms swiadcza.Tak jest przynamniej u mnie pisze z wlasnego doswiadczenia.
Michał_Shoshu - Pią 10 Kwi, 2009
| devoratus napisał/a: |
zakładanie możliwości nadmiaru micro - to profanacja założeń EI
|
Dlaczego IE zakłada, że dużo wszystkiego tak aby nie zabrakło ale też bez przesady tak aby poszczególne stężenia nie blokowały wchłaniania innych pierwiastów i nie zatruły.
Ja tylko zakładam, że mam kompleksowo zaopatrzone podłoże w mikro oraz związki azotu, które mogą powodować toksyczne stężenia .
| oldmike napisał/a: |
Jakby to co jest w podłożu dostało się do słupa wody trzeba by było to zrekompensować makrem w ilości 325ppm NO3 (z pobieżnych obliczeń)
|
Dzisiaj podmiana 50% z czego 50%/50% RO czyste/RO odrzut. Duża przycinka.
Co do dawkowania:
do podmiany NO3=1ppm, PO4=1ppm, K=15ppm
codziennie: NO3=0,5ppm, PO4=0,5ppm
tak zostawić czy zmienić
I oczywiście przez tydzień ręce precz od awka
oldmike - Pią 10 Kwi, 2009
| lapox napisał/a: | | u mnie przy podaniu dwoch dawek Fe z PGC po okolo jedna dawka 0.25ppm(mierzone testem) co drugi dzien na przemian z makro,nastapil wysyp dlugich nitek,zapylone szyby i mialem popalone stozki Rotali Idndicy i Green |
Przy dodaniu 0,2ppm Fe i 0,1Mn miałem to samo (oprócz zielonych szyb). Dlatego nie podaję więcej w dawce dziennej niż 100% TMG co daje 0,07ppm Fe. Faktem jest, że mogło już się skumulować ponad 0,2ppm Fe.
To odbyło się przy miękkiej wodzie 23ppmCa i około 3ppm Mg.
Sugerujesz obniżenie mikro i to mi pasuje, chociaż raz macrandra pokazała mi totalnie białe liście. A potasu walisz dużo?
| devoratus napisał/a: | | Opisz wszystkie parametry wody. U mnie te rośliny rosną w obu zbiornikach - porównamy warunki |
Ca=35ppm, Mg=3,5ppm Zwiększanie Mg przy podmianach powodowało u mnie zakrzywanie liści ludwigii repens w dół i opadanie liści hygrofili. Z dawki dodatkowej Mg 3ppm, a potem 2ppm wyglądało to identycznie więc Mg jest tylko z TMG czyli 0,4ppm przy dawce 100%.
NO3<10ppm a reszty nie mierzę.
Ostatnio troszkę zakwasiłem wodę akwariową HCl by obniżyć węglanową a zostawić Ca i Mg na tym samym poziomie. Nie widzę jednak żadnych pozytywów.
Cały czas nie jestem przekonany do potasu i jego dobrotliwej roli w wysoki stężeniach jeżeli chodzi o rotalki. Inne rośliny rosną rewelacyjnie.
| Michał_Shoshu napisał/a: | Co do dawkowania:
do podmiany NO3=1ppm, PO4=1ppm, K=15ppm
codziennie: NO3=0,5ppm, PO4=0,5ppm
tak zostawić czy zmienić |
Na temat potasu, nie chcę się wypowiadać bo sam się z nim motam. Jeżeli w kranówie masz 25ppm azotu to i tak podasz 12,5ppm w podmianie więc fosforek chyba bym zaryzykował 1,5ppm.
Codziennie daj 1ppm NO3 i 0,1ppm Po4. Nie przesadzaj z PO4 bo masz spory zapas z fosforu podanego przy podmianie.
Monitoruj NO3 w kranówie, żeby się nie okazało że to poziom bardzo zmienny.
Michał_Shoshu - Pią 10 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: |
Na temat potasu, nie chcę się wypowiadać bo sam się z nim motam. Jeżeli w kranówie masz 25ppm azotu to i tak podasz 12,5ppm w podmianie więc fosforek chyba bym zaryzykował 1,5ppm.
|
Nie boję sie fosforu
Boję się Micro.
| oldmike napisał/a: |
Codziennie daj 1ppm NO3 i 0,1ppm Po4. Nie przesadzaj z PO4 bo masz spory zapas z fosforu podanego przy podmianie.
|
OK. Ja bym nawet zaryzykował 0,5ppm Po4 ale będę dawał 0,1ppm.
| oldmike napisał/a: |
Monitoruj NO3 w kranówie, żeby się nie okazało że to poziom bardzo zmienny.
|
Wysłałem Ci wiadomość na PM
Zrobiłem jeszzce jedną modyfikację, mianowicie wylot wody z filtra skierowałem ku dołowi wymuszając większe rozprowadzenie CO2 w toni. Do tej pory bardzo dużo wpuszczałem CO2.
Mam jeszcze pytanie odnośnie oświetlenia:
Mam HQI 2x70W przez 8h: 10-18
2 xT5 54W: 7h: 12-19
zmienić coś np. wyłączyć całkowicie T5
Pozdrawiam.
oldmike - Pią 10 Kwi, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | | Zrobiłem jeszzce jedną modyfikację, mianowicie wylot wody z filtra skierowałem ku dołowi wymuszając większe rozprowadzenie CO2 w toni. Do tej pory bardzo dużo wpuszczałem CO2. |
U mnie to się nie sprawdziło.
| Michał_Shoshu napisał/a: | Mam HQI 2x70W przez 8h: 10-18
2 xT5 54W: 7h: 12-19 |
Hardcore
Ja na 170litrów netto ustawiłem sobie tak:
2x30W 10:30 -21:00 + włączany CO2
2x39W 11:30- 20:45
czyli moc na litr podobna ale u mnie dłużej.
Michał_Shoshu - Pią 10 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: |
| Michał_Shoshu napisał/a: | | Zrobiłem jeszzce jedną modyfikację, mianowicie wylot wody z filtra skierowałem ku dołowi wymuszając większe rozprowadzenie CO2 w toni. Do tej pory bardzo dużo wpuszczałem CO2. |
U mnie to się nie sprawdziło. |
Teraz dopiero widzę jak CO2 dosięga połowy zbiornika
| oldmike napisał/a: |
| Michał_Shoshu napisał/a: | Mam HQI 2x70W przez 8h: 10-18
2 xT5 54W: 7h: 12-19 |
Hardcore
Ja na 170litrów netto ustawiłem sobie tak:
2x30W 10:30 -21:00 + włączany CO2
2x39W 11:30- 20:45
czyli moc na litr podobna ale u mnie dłużej. |
Wydłużyć
Po podmianie woda dalej jest zielonkawa.
Podczas zbierania zielonych glonów rozpadały się w rękach (większość, bo było troche szlamu) Moim zdaniem to dobre wieści
oldmike - Pią 10 Kwi, 2009
| Michał_Shoshu napisał/a: | | Wydłużyć |
Zostaw na razie. Wprowadzenie nowej zmiennej czyli światła zakłóci znowu bilans i będzie walka z równowagą. Wyjdziesz na prostą pokombinujesz.
Ja już długich nitek nie mam. Odeszły częściowo same, częściowo ze szczoteczką do zębów.
Do filtracji świetny jest ocieplacz do ubrań. Taniocha a wiele lepszy niż wata perlonowa.
lapox - Pią 10 Kwi, 2009
oldmike u siebie podaje 30ppm K2SO4,20ppm KNO3 i teraz juz 2ppm PO4 (wczesniej 3ppm-sinice),Ca-Mg nie znam wode mam kranowa mieszana pol/pol z RO co daje 8kh i 10gh tyle tylko wiem ale i tak podaje 5ppm Mg. Wszystkie te skaldniki w tych proporcjach,ktore wyzej wymienilem podaje po kazdej 50% podmianie rozlozone po rowno na kilka dni.Co do wzrostu i wybarwienia roslin nie mam zastrzezen aby tak dalej,raz tylko podpalilem stozki rotali tak jak wczesniej pisalem.Drecza mnie tylko troche nitki roznego pokroju w szczegolnosci dlugie i bardziej sinice-tu nie widze aby ktos przy stosowaniu EI mial z nimi problemy.Przy rozpoczeciu nawozenia ta metoda mialem juz troszeczke sinic teraz sie rozrastaja.
Powiedz jaki to jest ten ocieplacz do ubran? Bo faktycznie ta wata nie jest za dobra.
oldmike - Pią 10 Kwi, 2009
| lapox napisał/a: | | .......co daje 8kh i 10gh..... |
W tym momencie zabiłeś mi ćwieka bo masz sporo wapnia i magnezu. Ja z 4gh podniosłem do 6gh i efekty były na plus ale to może nadal za mało dla rotalek?
Oki załaduję potasu 1,5 razy więcej od NO3. Ograniczę mikro w tym tygodniu. Jak nie pomoże to podnoszę twardość ogólną.
| lapox napisał/a: | | Drecza mnie tylko troche nitki roznego pokroju w szczegolnosci dlugie i bardziej sinice |
Jak Ci azot schodzi do poziomów bliskich zeru wchodzą momentalnie dłuuuuugie, cieniutkie i falujące nitki a zaraz po nich sinice. To 20ppm to na całe akwa czy do liczone względem podmienianej wody? Jak na całe to spory pobór by był. Jesteś pewny testu na NO3?
| lapox napisał/a: | | Powiedz jaki to jest ten ocieplacz do ubran? |
Czekałem na podpowiedź żonki. To zwykły ocieplacz odzieżowy np do ocieplania kurtki. Do zdobycia w hurtowniach tkanin lub w sklepach z dodatkami krawieckimi (nie mylić z pasmanterią).
http://dodatki.krawieckie...products_id=635
lapox - Pią 10 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: | W tym momencie zabiłeś mi ćwieka bo masz sporo wapnia i magnezu. Ja z 4gh podniosłem do 6gh i efekty były na plus ale to może nadal za mało dla rotalek?
Oki załaduję potasu 1,5 razy więcej od NO3. Ograniczę mikro w tym tygodniu. Jak nie pomoże to podnoszę twardość ogólną. |
Tak jak piszesz malo tego nie mam rotale nie stwarzaja mi obecnie zadnego problemu R.Macrandry jeszcze nie mam ale w najblizszym czasie chce sie o nia pokusic.Tak samo blyxa mam ja od nie dawna wole jeszcze nie zapeszac i sie nie wypowiadac narazie rosnie dobrze.Co do mikro to widzisz samo rozlozenie dawki z dwoch na trzy dni nie spowodowalo popalenia juz u mnie stozkow.A potasu nigdy za wiele oczywiscie w rozsadnych ilosciach.Wydaje mi sie ze musze przyzwyczaic te rosliny do co niektorych dawek.
| oldmike napisał/a: | Jak Ci azot schodzi do poziomów bliskich zeru wchodzą momentalnie dłuuuuugie, cieniutkie i falujące nitki a zaraz po nich sinice. To 20ppm to na całe akwa czy do liczone względem podmienianej wody? Jak na całe to spory pobór by był. Jesteś pewny testu na NO3?
|
Powiem ci szczerze,ze odkad zaczolem stosowac metode EI nie uzywam testow NO3-PO4 skonczyly sie i nowych nie kupowalem poza tym nie bardzo im ufam.Wszystkie dawki wale na obietosc netto akwarium,ale widze ,ze moze jednak przydaloby sie zakupic test na NO3 i mniej wiecej zobayczc co jest grane.Co do tych wszytskich nitek to jest to ciezko ogarnac i opisac w moim przypadku ograniczenie mikro i rozlozenie podawania dawek na wiecej dni ogranicza nitki i nie pali stozkow roslin sam nie wiem jak to jest,na pewno nie idzie w parze z EI.
| oldmike napisał/a: | Czekałem na podpowiedź żonki. To zwykły ocieplacz odzieżowy np do ocieplania kurtki. Do zdobycia w hurtowniach tkanin lub w sklepach z dodatkami krawieckimi (nie mylić z pasmanterią).
http://dodatki.krawieckie...products_id=635 |
Ceny widze sa ok. musze wziasc moja zone w obroty ona lepiej sie na tym zna
spider72 - Sob 11 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: |
W tym momencie zabiłeś mi ćwieka bo masz sporo wapnia i magnezu. Ja z 4gh podniosłem do 6gh i efekty były na plus ale to może nadal za mało dla rotalek?
Oki załaduję potasu 1,5 razy więcej od NO3. Ograniczę mikro w tym tygodniu. Jak nie pomoże to podnoszę twardość ogólną. |
To ja Ci zabiję jeszcze jednego ćwieka, ja mam 2dKH i 5-6dGH, czyli miękką wodę i moje rotale są ok, rosną nawet za dobrze i myśle czy ich nie zastąpić jakimś wolniej rosnącymi roślinami, bo mam dośyć ich cięcia co tydzień. Moim zdaniem twardość wody nie ma wpływu na to jak rosną, tak długo jak GH nie jest niższe niż 5dGH, no chyba, że mówisz o innych rotalach.
Jeżeli podajemy KNO3, to nie ma potrzeby dodawania ekstra potasu z K2SO4, gdyż w KNO3 i tak jest go więcej niż potrzeba, K2SO4 podajemy jak mamy dużo NO3 w kranie lub dużą obsadę zwierzęcą zbiornika i nie musimy podawać KNO3.
W KNO3 udziały elementów wynoszą;
K 38,7%; NO3 61,3% ; N 13,8%;
jak widzimy, stosunek K : N w tym związku wynosi 2.8 : 1, natomiast stosunek ten w suchej masie rośliny wynosi dla K 1% a dla N 1.5% czyli K : N = 1 : 1.5. Jak widać w KNO3 jest więcej K niż roślinom potrzeba.
Ja również podaję dodatkowy potas z K2SO4, bo na moje oko rośliny lepiej rosną, jednak może być to zasługa siarki jaką podaję z tym związkiem, gdyż w miękkiej i bardzo miękkiej wodzie może występować deficyty tego pierwiastka.
oldmike - Sob 11 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | | To ja Ci zabiję jeszcze jednego ćwieka, ja mam 2dKH i 5-6dGH, czyli miękką wodę i moje rotale są ok....... |
Czy te dane są pewne? Z pomiarów czy z własnych soli? Nie wierzę testom stąd to pytanie. | spider72 napisał/a: | | Jeżeli podajemy KNO3, to nie ma potrzeby dodawania ekstra potasu z K2SO4...... |
I szczerze powiedziawszy kiedyś nie dokładałem dodatkowego potasu. K2SO4 kupiłem tylko dla tego, by mieć "oryginalnie podrabiane" TMG . Pamiętam, że r. indica to był chwast.
Wczoraj przed podmiana znów przyciąłem hetere która rośnie zbyt ekspansywnie. Sporo jej korzeni wygląda jak "drut kolczasty". Od niedawna chelatuje sole metali więc może tu tkwił problem?
W tym tygodniu daruję sobie mikro. Z dawkowań sporo jeszcze teoretycznie zostało. Chyba że rośliny coś pokażą niedobrego (chlorozy) to ciut ciut wleje. Potas utrzymam na 1,5 x NO3. Muszę tak spróbować by wykluczyć jedną zmienną bo nadal nie będę wiedział co jest powodem kłopotów.
Michał_Shoshu - Sob 11 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: |
Pamiętam, że r. indica to był chwast.
|
Teraz wiem, że też mam Rotale Indica Jeżeli faktycznie to ona
Z tego co pamiętam (a i po konsultajach z żoną) u mnie "rotale" wyskoczyły jak zacząłem podawać spore ilości PO4 jak i K2SO4. Jak miałem stany "0" to nie rosły.
Teraz łodygi mają grube i mocne, liście w miarę duże (porównując z tymi w sklepie).
Wodę mam kH=3.0.
Pozdrawiam
spider72 - Sob 11 Kwi, 2009
oldmike
pomiary twardości mam z testów i potwierdzone przez dostawcę wody
Zbyszek17 - Sob 11 Kwi, 2009
spider72 | Cytat: | | To ja Ci zabiję jeszcze jednego ćwieka, ja mam 2dKH i 5-6dGH, czyli miękką wodę i moje rotale są ok, rosną nawet za dobrze i myśle czy ich nie zastąpić jakimś wolniej rosnącymi roślinami, bo mam dośyć ich cięcia co tydzień. Moim zdaniem twardość wody nie ma wpływu na to jak rosną, tak długo jak GH nie jest niższe niż 5dGH, no chyba, że mówisz o innych rotalach. | Całkowicie się zgadzam z tą opinią - mam prawie identyczną wodę w akwa jeżeli chodzi o twardości GH i KH / napewno diametralnie inne nawożenie / ale rotale i nie tylko rosły jak oszalałe do tego stopnia, że z niektórych roślin musiałem rezygnować z powodu przyrostu.
macche - Nie 12 Kwi, 2009
A ja mam pytanie co do palenia/deformowania stożków eusteralisa stellala , niby jakieś wzmianki o tym znalazłem na forum (oczywiście opcja szukaj była w ruchu) jednak do niczego konkretnego w tych tematach nie doszło ... Czy obserwowaliście coś takiego w swoich baniakach
j24 - Pon 13 Kwi, 2009
| Zbyszek17 napisał/a: | | w akwa jeżeli chodzi o twardości GH i KH / napewno diametralnie inne nawożenie / ale rotale i nie tylko rosły jak oszalałe do tego stopnia, że z niektórych roślin musiałem rezygnować z powodu przyrostu. | I być może to jest dobry momentaby postawić sobie wyzwanie i zająć się takimi roślinkami jak chociażby R.macrandra, amanie, Cabomba furcata, Ludwigia inclinata...
No albo posadź jakieś kamienie (nie wiem co jest teraz w modzie - mantes stone czy cóś), wolno rosną, nie trzeba przucinać, małe wymagania pokarmowe.
spider72 - Pon 13 Kwi, 2009
Wrzuciłem tłumaczenie do pierwszego postu, smacznego.
Zbyszek17 - Pon 13 Kwi, 2009
j24 | Cytat: | I być może to jest dobry momentaby postawić sobie wyzwanie i zająć się takimi roślinkami jak chociażby R.macrandra, amanie, Cabomba furcata, Ludwigia inclinata...
No albo posadź jakieś kamienie (nie wiem co jest teraz w modzie - mantes stone czy cóś), wolno rosną, nie trzeba przucinać, małe wymagania pokarmowe. | Już niedługo wystartuje nowy trochę większy baniak z roślinami bardziej wymagającymi / w poprzednim Rotala macrandra była z powodzeniem / Co do drugiej części Twojej wypowiedzi to myślę że była niepotrzebna bo kamieni nie zamierzam hodować, przynajmniej nie takich jak zalecasz bo takowych nie ma | Cytat: | | mantens stone czy cóś |
devoratus - Wto 14 Kwi, 2009
Michał_Shoshu
"Dzisiaj podmiana 50% z czego 50%/50% RO czyste/RO odrzut".
Jeżeli logika mnie nie zawodzi to 50% RO plus 50% odrzutu z RO = 100% woda kranowa.
Nie wiem co to za dziwny zwyczaj mieszania ścieku z wodą RO. Rozumiem mieszać kranówkę - ale lać do akwa najgorszy syf, który zatrzymał się na membranie ?
oldmike - ja mam wapń na poziomie 35-40 a magnez około 10-12. Nigdy nie zauważyłem, żeby liście ludwigii (a mam chyba wszystkie jakie są) ani higrophili wykrzywiały się lub opadały. Może masz za mało potasu i to powoduje problemy przy zwiększonym magnezie ? Ja potas trzymam na 20-30.
Sytuacja u mnie powoli się prostuje. Ograniczyłem światło do 450W HQI. Woda prawie czysta, pyłu na szybach stosunkowo niewiele. Musiałem podnieść micro (PGC) do 200% - ale podaję codziennie po 1/7 dawki. Dopiero teraz widać, że ruszyła reszta roślin. Macrandra rośnie jak chwast - dziennie przyrasta 2-3 cm. Wywłóczniki mają przyrost 10 cm w 2-3 dni. Chyba skrócę czas oświetlania z 12 do 8-12 godzin
devoratus - Wto 14 Kwi, 2009
| macche napisał/a: | A ja mam pytanie co do palenia/deformowania stożków eusteralisa stellala , niby jakieś wzmianki o tym znalazłem na forum (oczywiście opcja szukaj była w ruchu) jednak do niczego konkretnego w tych tematach nie doszło ... Czy obserwowaliście coś takiego w swoich baniakach |
Akurat ta roślina przy jakiejkolwiek zmianie parametrów potrafi złapać "stuna" czyli zamiera na jakiś czas jak ogłuszona - a potem puszcza nowe stożki wzrostu. Podstawą udanej hodowli są w miarę stałe parametry wody. Żaden inny gatunek nie jest taki wrażliwy.
oldmike - Wto 14 Kwi, 2009
| devoratus napisał/a: | | Jeżeli logika mnie nie zawodzi to 50% RO plus 50% odrzutu z RO = 100% woda kranowa. |
Tak dobrze to nie ma. Stosunek wody oczyszczonej do odrzuconej w najlepszym przypadku wynosi 1:2. Przyjmuje się 1:3-4 czyli w odrzucanej wodzie masz trochę więcej azotanów z tego 1 litra oczyszczonego ale nie 100% tylko 25-30%.
Ta odrzucana woda idzie po filtrach wstępnych czyli wstępnych mechanicznych i węglowym który musi zatrzymać chlor uszkadzający membranę. Więc taki "syf" to to nie jest. | devoratus napisał/a: | | Macrandra rośnie jak chwast - dziennie przyrasta 2-3 cm |
A może macrandrę pomyliłeś z rogatkiem?
Jestem na etapie "ograniczania" potasu. Potas tylko z KNO3. Podałem 100% dawki TMG bo zero bąblowania w akwa. Trochę się motam z tym ale znalazłem fajny artykuł o wchłanianiu pierwiastków u ...... pomidorów Spider72 może mieć sporo racji na temat jak liczyć N:K (kilka postów wyżej)
Każde podanie magnezu kończy się źle. Nawet przy wysokim poziomie potasu. O Ca:Mg 4:1 to już nawet nie marzę.
devoratus - Wto 14 Kwi, 2009
Ale generalnie jest to większy syf niż czysta kranowa - bo choć przefiltrowana, to zawiera w sobie zagęszczone zanieczyszczenia. Jeżeli już ktoś bardzo chce - to sensowniej moim zdaniem byłoby zrobić trójnik przed membraną i upuszczać wody po filtrach ale przed membraną.
Raczej nie pomyliłem roślin - a rogatek akurat rosnąć nie chciał
Trochę to dziwne
Moje parametry:
Ca około 40
Mg około 10
K około 20
No3 <10
Po4 <0,5
Fe niemierzalne (macrandra przy braku Fe rośnie - tylko jest blada)
TWO około 8
TWW około 4
CO2 około 30-40
Woda 1/3 kran 2/3 RO uzdatniane PGHM
Micro z PGC (200% dawki ale podawane w dawkach dziennych)
Światło 12 godzin
Wszystkie rotale i ludwigie bezproblemowo rosną.
Michał_Shoshu - Wto 14 Kwi, 2009
| devoratus napisał/a: | Michał_Shoshu
"Dzisiaj podmiana 50% z czego 50%/50% RO czyste/RO odrzut".
Jeżeli logika mnie nie zawodzi to 50% RO plus 50% odrzutu z RO = 100% woda kranowa.
Nie wiem co to za dziwny zwyczaj mieszania ścieku z wodą RO. Rozumiem mieszać kranówkę - ale lać do akwa najgorszy syf, który zatrzymał się na membranie ?
|
hhym, dobrze wytłumaczył to Oldmike.
Jeżeli masz Ro to pewnie wymieniasz wkłady wstępne. Obejrzyj co na nich zostaje
| devoratus napisał/a: | | Ale generalnie jest to większy syf niż czysta kranowa - bo choć przefiltrowana, to zawiera w sobie zagęszczone zanieczyszczenia. Jeżeli już ktoś bardzo chce - to sensowniej moim zdaniem byłoby zrobić trójnik przed membraną i upuszczać wody po filtrach ale przed membraną. |
Kumulacji aż takiej dużej to nie ma. W większości przypadków (nie biorę pod uwagę systemów Ro takich jak merlin lub podobnych) na 1 litr czystej Ro przypada 4 litry odrzutu. Czyli jeżeli masz w kranie np. 10ppm to w odrzucie będzie 12,5 tak jak to pisał Oldmike.
Można robić tak jak opisujesz z trójnikiem. Dla mnie to dodatkowa praca, bo jak biorę odrzut to napełnia mi się czyste RO.
Pozdrawiam.
devoratus - Wto 14 Kwi, 2009
W sumie trochę w tym racji. Pozostaje wybór pomiędzy wodą "lekko stężoną ale przefiltrowaną" a mniej "stężoną" - "bez filtra". Może faktycznie jest to wyłacznie kwestia wygody i przyzwyczajenia.
Pozdrawiam
adrianolkusz - Sro 15 Kwi, 2009
Święta minęły. Nie było mnie 6 dni w domu. W tym czasie nie nawoziłem. Po powrocie katastrofa. Największy zbiornik masakra. Zielony pył, zakwit i sinice. Rośliny całe pokryte glonami. Robię krótkie 3-4 dniowe zaciemnienie bo nie jestem w stanie usunąć tego wszystkiego mechanicznie. Zobaczymy co z tego wyjdzie. W najmniejszym zbiorniku na kociej akadamie wszystko OK. CO2 się skończyło a i tak akwarium ma się dobrze. Widać że 40 jest bardziej ustabilizowana.
spider72 - Sro 15 Kwi, 2009
A jak świeciło się światło? Tak jak zwykle?
macek.g - Sro 15 Kwi, 2009
wlasnie i tu w tym przypadku winowajca moglo byc swiatlo bo jesli nie nawoziles przez ten okres,a swiatlo swiecilo sie tak samo jak przy nawozeniu....,to pewnie z tad te klopoty.
adrianolkusz - Sro 15 Kwi, 2009
Światło zostawiłem jak było.
Gizun - Sro 15 Kwi, 2009
Mam zamiar spróbować metody EI, ale mam jeszcze kilka pytań/wątpliwości.
1.Dlaczego polecacie dawanie makro co drugi dzień, a mikro w resztę dni?Kwestia wygody, czy to ma jakiś powód?
2.Jak zapewnić dobra cyrkulację wody nie używając deszczownicy(duże straty CO2).
3.Co sądzicie o symfonii jako mikro w EI(mam jeszcze as, ale już chyba dosć zużyty).
4.Co sądzicie o 1ppm Ca dziennie?
5.Czy zaczynać tą metodę jeśli nie mam jeszcze nawozu fosforowego?
6.Daję FE z tropical ferro activ, ale to chyba za mało.Wiecie może jakie stężenie Fe dodaje się nawozem ferro+(aqua artu)
7.Spider pisał, że stosunek zużywania PO4 do NO3 to 1:6, czyli teorytyczne można obliczyć ile dawać PO4 znająć zużycie NO3.
Takie nawożenie może być wg mnie trochę noiedokładne
Np.
Mam 20ppm NO3 i dodaję 20ppm tygodniowo, a rośliny zużywają np. 75%czyli:
Przed podmianą:25ppm
Po:12,5:
Przed następną:17,5
Po:8,75
Przed kolejną:13,75
Po: około7
Wszystko zmierza do 0.Jak do tego nie dopuścić?
spider72 - Sro 15 Kwi, 2009
| adrianolkusz napisał/a: | | Światło zostawiłem jak było. | No to musiało się coś skończyć w zbiorniku.
Ja jak wyjeżdżam na jakiś okres, to wyłączam połowę światła, bo mam taką możliwość i ładuję tygodniową dawkę na raz na dzień przed wyjzdem po uprzedniej podmianie wody.
Jak nie możemy zmniejszyć ilości światła, to ustawmy sterowanie tak, aby swieciło się o połowę krócej w czasie dnia.
Innym zagadnieniem jest dostrojenie CO2, zwłaszcza jak nie mamy elektrozaworu.
Czasami po prostu lepiej jest w ogóle wyłączyć światło i CO2 w akwarium, gdy wyjeżdżamy na dłużej, bo rośliny będą wtedy rosły bardzo wolno i nie zużyją na pewno wszystkich składników. W tym czasie również mogą pojawić się jakieś glony, ale na pewno będzie ich dużo mniej niż w przypadku silnego światła przy limitowanym wzroście.
To że w małym akwarium nie ma kataklizmu może być zasługą albo słabszego oświetlenia, albo kociego piasku, który przedtem łapał nadmiary nawozów i gdu zabrakło ich w słupie wody to rośliny pobrały składniki korzeniami z niego. Koci piasek szczególnie dobrze łapie kationy, czyli praktycznie całe mikro oprócz Boru. Jeżeli długo go nie odmulałeś, to również mógł mieć pod dostatkiem makro.
Dużą rolę podczas Twojej nieobecności mogły też odegrać wahania CO2.
Dlatego gdy wyjeżdżamy na dłużej to lepiej spowolnić cały system, wyłączając światło w ogóle. Tyle co go wpadnie przez okno wystarczy roślinom do przetrwania, a glony gdy się pojawią, to nie zdążą opanować zbiornika przed naszym powrotem, bo również ich tempo rozwoju jest limitowane ilością światła.
Jak mawia Tom Barr, światło jest jak pedał gazu w samochodzie, im więcej światła tym szybciej jedziesz, ale w razie wypadku przy dużej szybkości, konsekwencje są dużo bardziej opłakane.
Edit:
| Cytat: | Mam zamiar spróbować metody EI, ale mam jeszcze kilka pytań/wątpliwości.
1.Dlaczego polecacie dawanie makro co drugi dzień, a mikro w resztę dni?Kwestia wygody, czy to ma jakiś powód? |
Ma to na celu wyeliminownie możliwości łączenia się fosforanów z makro z żelazem z mikro. Elementy te lubią się ze sobą łączyć tworząc nierozpuszczalne sole przez co oba te składniki stają się trudno dostępne dla roślin.
| Cytat: | | 2.Jak zapewnić dobra cyrkulację wody nie używając deszczownicy(duże straty CO2). |
Deszczownica nie musi powodować dużych strat CO2, gdy zanurzymy ją pod wodą 3-5cm od powierzchni i skierujemy wylot trochę ku dołowi, aby nie wzburzała za bardzo powierzchni wody.
| Cytat: | | 3.Co sądzicie o symfonii jako mikro w EI(mam jeszcze as, ale już chyba dosć zużyty). | Większość mieszanek mikro bedzie dobra, bo w EI stosujemy trochę więcej niż trzeba, tak długo jak nawóz mikro nie ma jakichś dziwnych anomali (np. 3x więdzej miedzi od żelaza), to w większości wypadków będzie się nadawał. Nie jestem pewien, czy SZ nie zawiera również makro. Aby spróbować dobrać dozowanie SZ, możesz użyć kalkulatora EI, przyklejony w tym dziale.
| Cytat: | | 4.Co sądzicie o 1ppm Ca dziennie? |
A w jakim celu? Tak długo jak masz GH większe od 5 Ca Ci nie zabraknie. Jeżeli masz miększą wodę, to dodaj wymaganą ilość Ca i Mg przy podmianie, po co komplikować sobie życie.
| Cytat: | | 5.Czy zaczynać tą metodę jeśli nie mam jeszcze nawozu fosforowego? |
Założeniem EI jest nie limitowanie składników pokarmowych. Jeżeli zaczniesz limitować makroelement jakim jest fosfor, to nie bardzo będzie to EI. Możesz zaczać podawać nawozy, ale zanim uzupełnisz fosfor, to lepiej zmniejsz ilość światła, albo wrzuć jakiś pokarm mrożony, bez rozmrażania lub wodę w której moczyło się mięso, gdyż dostarczy to trochę fosforu.
| Cytat: | | 6.Daję FE z tropical ferro activ, ale to chyba za mało.Wiecie może jakie stężenie Fe dodaje się nawozem ferro+(aqua artu) |
Z tego co wiem, to FerroActiv Tropicala zawiera jedynie żelazo, roślinom potrzebne są również inne mikroelementy, jeżeli chodzi o Ferro+ AA to producent wie na pewno, zapytaj go może Ci odpowie , reszta może tylko lepiej lub gorzej zgadywać
| Cytat: | | 7.Spider pisał, że stosunek zużywania PO4 do NO3 to 1:6, czyli teorytyczne można obliczyć ile dawać PO4 znająć zużycie NO3. |
W metodzie EI występuje mniej więcej taki stosunek, nie musisz liczyć, bo zostało to już policzane, kolega Amoeba tłumaczy odpowiedni artykuł z przykładowymi dawkami w zależności od wielkości zbiornika. Póki co, to możesz użyć kalkulatora EI, jak bdziesz miał z nim problemy, to napisz w wątku gdzie jest umieszczony.
| Cytat: | | Takie nawożenie może być wg mnie trochę noiedokładne |
A jaką dokładność chcesz osiągnąć i do czego Ci ta dokładność? Stosunki pomiędzy składnikami nie mają znaczenia, tak długo jak żaden z nich nie przekroczy granicy minimum Liebiega lub nie stanie się toksyczny dla roślin (prędzej stanie się toksyczny dla ryb niż roślin) lub nie spowoduje blokowania pobierania innych pierwiastków. Oczywiście najlepiej trzymać te stosunki mniej więcej w takich proporcjach, jakie występują w masie rośliny, bo sugeruje to stosunki w jakich rośliny mogą je pobierać, spowoduje to, że prawdopodobiestwo, że któryś ze składników przekroczy granicę powodującą limitowany wzrost, jest dużo mniejsze.
Dużo gorszym jest trzymanie składników za nisko, niż za wysoko, gdyż jesteśmy blisko granicy minimum, a granica max. jest dalej niż wielu myśli, wystarczy popatrzyć na mój zbiornik gdy przedawkowywałem składniki 100% przez 5-6 tygodni i nic szczególnego się nie stało.
| Cytat: | Np.
Mam 20ppm NO3 i dodaję 20ppm tygodniowo, a rośliny zużywają np. 75%czyli:
Przed podmianą:25ppm
Po:12,5:
Przed następną:17,5
Po:8,75
Przed kolejną:13,75
Po: około7
Wszystko zmierza do 0.Jak do tego nie dopuścić? |
Nigdy nie dojdzie do zera. Aby tak się stało to pobieranie musi się równać dozowana ilość. W tym wypadku dolny poziom ustali się na ok. 5.0ppm po podmianie i ok 10ppm przed podmianą.
diki - Sro 15 Kwi, 2009
| j24 napisał/a: | | Cabomba furcata, |
Czołem Krzyśku
Furcata pod względem nawożenia jest IMO średnio wymagająca. Za to światła lubi dużo, bardzo dużo.
leszcz25 - Sro 15 Kwi, 2009
Czy ktoś stosuję tą metodę nawożenia mając w zbiorniku krewetki Crystal Red ???
Chodzi mi o to czy przeżyją tak duże stężenia Micro i Macro ???
Gizun - Sro 15 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | | Deszczownica nie musi powodować dużych strat CO2, gdy zanurzymy ją pod wodą 3-5cm |
Tylko zostaje jeszcze kwestia wyglądu
| spider72 napisał/a: | Cytat:
4.Co sądzicie o 1ppm Ca dziennie?
A w jakim celu? |
Z powodu nawożenia azotem z CaNO3.
| spider72 napisał/a: | | Z tego co wiem, to FerroActiv Tropicala zawiera jedynie żelazo, roślinom potrzebne są również inne mikroelementy |
Te będę miał chyba z symfonii
| spider72 napisał/a: | | Możesz zaczać podawać nawozy, ale zanim uzupełnisz fosfor, to lepiej zmniejsz ilość światła, albo wrzuć jakiś pokarm mrożony, bez rozmrażania lub wodę w której moczyło się mięso, gdyż dostarczy to trochę fosforu. |
Nie będę kombinował.Przejdę się jutro do orodniczego.
| spider72 napisał/a: | | A jaką dokładność chcesz osiągnąć i do czego Ci ta dokładność? | Chodziło mi o to by NO3 się nie skończyło, ale w sumie to masz rację .
Więc jak na razie wszystko jasne.Czas startować.
spider72 - Czw 16 Kwi, 2009
Deszczownica jest o tyle dobra, ze porusza większą masę wody, ale tak szczerze mówiąc, to ja też nie mam deszczownicy, więc można się bez niej obejść, pokumbinuj z ustawieniem wylotu z filtra, które da Ci najlepszą cyrkulację, ja mam o tyle dobrze, że mój filter ma dwa wyloty, więc mam więcej opcji.
Moim zdaniem lepszym źródłem azotu jest KNO3, bo jest w nim tyle potasu, że nie ma potrzeby dodatkowo dawać K2SO4. Jak użyjesz Ca(NO3)2, to też tragedii nie będzie, zwiększy Ci się przez to trochę twardość wody po jakimś czasie i tyle, no i będziesz musiał dać jakieś inne źródło potasu do makro. Mix KNO3 i KH2PO4 jest o tyle dobry, że pokrywa zapotrzebowanie na całe NPK, po co komplikować proste rzeczy, ale jak lubisz eksperymentować i bawić się więcej z odmierzaniem przy mieszaniu, to twoja sprawa.
W ogrodniczym na pewno kupisz KNO3, K2SO4 i MgSO4x7H2O, ale KH2PO4 to nigdy nie widziałem, może będziesz miał więcej szczęścia.
kekon - Czw 16 Kwi, 2009
| Cytat: | | Niestety, ale większość firm z jakiegoś powodu stosuje NH4NO3 jak źródło azotu, robi tak Tropica, ADA i pewnie również wielu polskich producentów nawozów. Na początku podawania takiego nawozu może wysępować pył na szybach, a potem zwiększy się populacja bakterii i wszystko się wyrówna. |
Ale te nawozy działają; skoro nawet ADA dodaje NH4 to znaczy że wie co robi.
Podawałem jednocześnie NO3, mocznik i NH4 i działało to całkiem nieźle.
Mi metoda EI nigdy nie działała; każdorazowe podanie większej ilości NO3 kończyło się zawsze kilkutami z roślin ("spalone stożki"). Było tak zawsze niezależnie od ilości podawanego CO2 - nawet gdy padały ryby z uduszenia nic to nie pomagało na rośliny.
T.Barr jest wyjątowo uparty jeśli chodzi o dozowanie CO2. Choćby i nalać do zbiornika wody sodowej to i tak odpisze że jest za mało CO2. Jego panaceum na wszystkie problemy w akwarium brzmi: "more CO2, more NO3, more PO4" co oczywiśnie nie zawsze jest prawdą. Zastanawiam się co by on zrobił gdyby np. kiedyś zobaczył moje marne rośliny gdy przeszedłem na wysokie NO3 - kazał by mi przynieść worek 5kg KNO3, który trzymam w piwnicy i sypał by do wody KNO3 szklankami !
Piszę to dlatego, że nie zgadzam się że problemy z brakiem wzrostu, deformacją stożków i brakiem wybarwienia to problem z niedoborem N i P co T.Barr uważa za pewnik. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, że podanie dużo N gwałtownie hamuje wzrost więszkości roślin i dzieje się tak u wielu akwarystów. Firma "Drak" produkująca nawozy dla roślin twierdzi, że nie powinno być w zbiorniku więcej niż 8 ppm NO3 gdyż szkodzi to roślinom. Być może jest coś, czego ani T.Barr ani inni zwolennicy metody EI nie wiedzą, ale co jest niezbędne do trzymania wysokiego NO3 i jednocześnie nie szkodzącego roślinom. I na pewno nie jest to tylko CO2.
| Cytat: | Mam zamiar spróbować metody EI, ale mam jeszcze kilka pytań/wątpliwości.
1.Dlaczego polecacie dawanie makro co drugi dzień, a mikro w resztę dni?Kwestia wygody, czy to ma jakiś powód?
Ma to na celu wyeliminownie możliwości łączenia się fosforanów z makro z żelazem z mikro. Elementy te lubią się ze sobą łączyć tworząc nierozpuszczalne sole przez co oba te składniki stają się trudno dostępne dla roślin. |
Nie ma to znaczenia. Żeby zaszło wyraźne łączenie się fosforanów z żelazem musi być duże ich stężenie. W akwarium taki proces nie będzie zauważalny. Nigdy czegoś takiego nie zauważyłem w akwarium (tzn. nawet lekkiego niedoboru Fe przy wysokim PO4 a podawałem obydwie substancje tego samego dnia) Co innego gdy się zmiesza makro PO4 z nawozem żelazowym. W roztworze odżywki w hydroponice podaje się jednocześnie PO4 i chelat żelaza i nie ma problemu z wytrącaniem się Fe w postaci nierozpuszczalnych fosforanów żelaza pomimo że stężenia w takim roztworze są conajmniej kilkakrotnie większe niż w akwarium)
| Cytat: | | W ogrodniczym na pewno kupisz KNO3, K2SO4 i MgSO4x7H2O, ale KH2PO4 to nigdy nie widziałem, może będziesz miał więcej szczęścia. |
Mimo wszystko nie polecam ze sklepu ogrodniczego gdyż tam są związki zanieczyszczone (czasem nawet mają inny kolor niż biały wkutek zawartości kurzu, piasku i innych substancji; bardzo często roztwory mają mętny kolor i dziwny zapach)
Jakub - Czw 16 Kwi, 2009
| kekon napisał/a: | Mam zamiar spróbować metody EI, ale mam jeszcze kilka pytań/wątpliwości.
1.Dlaczego polecacie dawanie makro co drugi dzień, a mikro w resztę dni?Kwestia wygody, czy to ma jakiś powód?
Ma to na celu wyeliminownie możliwości łączenia się fosforanów z makro z żelazem z mikro. Elementy te lubią się ze sobą łączyć tworząc nierozpuszczalne sole przez co oba te składniki stają się trudno dostępne dla roślin.
Nie ma to znaczenia. Żeby zaszło wyraźne łączenie się fosforanów z żelazem musi być duże ich stężenie. W akwarium taki proces nie będzie zauważalny. |
No to jestem w kropce. Mam system automatycznego dozowania nawozów, który codziennie, w jednym momencie dozuje makro + mikro. Żeby sterować osobno makro i mikro musiałbym dokonać pewnych przeróbek, dlatego ta sprawa mnie interesuje a widzę, że mamy na tym tle dylemat. Co proponujecie?
Gizun - Pią 17 Kwi, 2009
A co sądzicie o dawaniu makro ranem, a mikro wieczorem?
j24 - Sob 18 Kwi, 2009
| kekon napisał/a: | | . Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, że podanie dużo N gwałtownie hamuje wzrost więszkości roślin i dzieje się tak u wielu akwarystów. | I ja to potwierdzam. Metoda EI zakłada podawanie wszystkiego w nadmiarze aby nie doszło do niedoborów jakiegokolwiek pierwiastka. Niestet ta metoda nie zakłada utrzymywania odpowiednich poziomów związków odżywczych w akwa - i to jest jej zasadnicza wada. Azotany są tutaj dobrym przykładem, niektóre rośliny po prostu nie rosną prawidłowo przy wyższych poziomach NO3.
spider72 - Sob 18 Kwi, 2009
Każde źródło azotu jest dobre, może to być KNO3, NH4NO3 Ca(NO3)2 czy mocznik. Jak ktoś chce być bardziej ekstrawagancki, to może również uzywać soli organicznych, tylko po co?
Którego z nich używamy nie ma wpływu na szybkość wzrostu roślin roważane w dłuższym okresie czasu, może mieć tylko krótkotwały wpływ gdy zmieniamy jego źródło lub stężenie. Na to, które źródło wybierzemy ma generalnie wpływ jakość naszej wody.
Ja lubię KNO3, bo oprócz azotu dostarcza również taką ilość potasu, która w całości pokrywa zapotrzebowanie roślin na ten pierwiastek. Dodając do niego KH2PO4 mamy gotowe makro pokrywające zapotrzebowanie roślin na całe NPK, więc po co komplikować sobie życie.
Nagłe podniesienie zawartosci NO3 w wodzie w wypadku niektórych roślin, powoduje deformację liści lub ich całkowity rozkład w wypadku niektórych zwartek. Jest to związne ze zmianą stężenia składnika i ciśnień osmotycznych na powierzchni liści. Po 2-3 tygodniach roślina przystosuje się do nowych stężeń i objawy miną. Ja miałem taki przypadek z hygrofilami. Zawsze gdy wyszedłem z poziomem NO3 powyżej 10ppm, to od razu zwijały się wszystkie młode liście, dlatego kiedyś byłem zwolennikiem trzymania niskich poziomów nawozów i każdego kto trzymał je wysoko uważałem trochę za szaleńca. Niektórzy twierdzą, że ma to jakiś związek z zawartoscią wapnia w wodzie i że można trzymać wysokie steżenia nawozów tylko w twardej wodzie. Na przykładzie mojego zbiornika mogę powiedzieć, że to nie prawda. Obecnie trzymam hygrofile w miękkiej wodzie (KH2, GH 5-6) i nawet przy steżeniu NO3 80ppm, rosły normalnie.
CO2 nie załatwi sprawy, jeżeli inne pierwiastki pozostają poniżej minimum Liebiega. Możemy mieć również wysokie stężenie CO2 w wodzie, a przy silnym świetle nadal będziemy mieli jego deficyt jeżeli nie zapewnimy odpowiedniej cyrkulacji wody, jak ktoś ma pH metr i miękką wodę, to niech go wsadzi w gęsto zarośnięta kempę roślin. U mnie różnica przy twardości 2dKH wynosi 0.3pH, jak ktoś chce, to niech sobie policzy jaka różnica w stężeniu CO2.
To czy możemy łączyć mikro i makro zależy głównie od jakości chelatów użytych w mikro oraz od tego jak dobrze zakonserwowany jest nawóz. Tak długo jak chelaty będą trzymać, to nie grozi nam łączenie Fe i PO4.
Zasada podawania mikro i makro osobno nie jest żelazną zasadą, żadna z zasad w EI nie jest, to tylko idea balansowania systemu przez nawożenie słupa wody.
Ze względu na to że EI miało być prostym systemem, gdzie mozna używać ogólnodostępnych soli, nie tylko specjalistycznych dobrze chelatowanych preparatów akwarystycznych, to na wszelki wypadek zalecono dozowanie osobno, by wpływ użytych chelatów był minialny. Ja sam na początku nawoziłem w EI podrabianym TPN+, gdzie miszałem mikro z PO4. Tak długo jak chelat trzyma w nawozie to jesteśmy bezpieczni, tylko musimy go zakonserwować, żeby bakterie i pleśnie nie rozłożyły nam chelatów. Gdy pojawi się w nawozie na dnie osad który nie chce się rozpuścić, to znaczy że chelaty lub ich część się rozłożyła.
Większość nawozów ogrodniczych zawiera jakieś domieszki, najczęściej antyzbrylacze i nie przekraczają one na ogół 3-5% masy. Ja używałem nawozów ogrodniczych przez lata i nadal używam, jednak nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. Jezeli widzimy po składzie na opakowaniu, że zawartośc domieszek jest znaczna, lub roztwór ma podejrzany kolor, to lepiej zużyć ten nawóz w ogródku a nie w akwarium.
| j24 napisał/a: | | I ja to potwierdzam. Metoda EI zakłada podawanie wszystkiego w nadmiarze aby nie doszło do niedoborów jakiegokolwiek pierwiastka. Niestet ta metoda nie zakłada utrzymywania odpowiednich poziomów związków odżywczych w akwa - i to jest jej zasadnicza wada. Azotany są tutaj dobrym przykładem, niektóre rośliny po prostu nie rosną prawidłowo przy wyższych poziomach NO3. |
O jakich poziomach związków mówimy, a może o ich wzajemnych stosunkach? Dla większości roślin, może oprócz jakichś endemicznych gatunków o małej tolerancji środowiskowej, poziomami limitującymi w akwarium będą poziomy minimalne, bo do maksymalnych nam daleko nawet w EI, zwłaszcza dla makro. Stosunki między składnikami nie mają większego znaczenia, tak długo, jak wszystkie z nich znajdują się w granicach tolerancji ekologicznej Shelforda, czyli nie powodują niedoborów lub toksyczności lub inhibicji (blokowania pobierania).
Nawozy możemy podawać jak nam pasuje, rano lub wieczorem, ja zawsze podaje wieczorem, bo rano spiesząc się do pracy, często o tym zapominałem.
j24 - Sob 18 Kwi, 2009
Weźmy np.osławioną R.macrandrę, w miarę dobry wzrost udało mi się uzyskać przy poziomach NO3 ok.5 mg/l, moim zdaniem stosunek N/P nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Przy poziomach NO3 pow.20 roślina ta po prostu obumiera i z podobne informacje znalazłem w sieci.
kekon7 - Sob 18 Kwi, 2009
| Cytat: | | Obecnie trzymam hygrofile w miękkiej wodzie (KH2, GH 5-6) i nawet przy steżeniu NO3 80ppm, rosły normalnie. |
To czy jest te 80 ppm musiałbyś zmierzyć metodami laboratoryjnymi bo testy nawet jak daje się 5 ppm w roztworze wzorcowym to potrafią pokazać 10x tyle lub na odwrót.
| Cytat: | Jak ktoś chce być bardziej ekstrawagancki, to może również uzywać soli organicznych, tylko po co?
|
Mocznik jest właśnie związkiem organicznym i stosuje się go w nawozach dla roślin wodnych i lądowych.
| Cytat: | Ze względu na to że EI miało być prostym systemem, gdzie mozna używać ogólnodostępnych soli, nie tylko specjalistycznych dobrze chelatowanych preparatów akwarystycznych,
|
Soli KNO3, KH2PO4 itp. nie chelatuje sie.
Nadmiar każdego pierwiastka szkodzi i jest to udowodnione. Dla T.Barra niezależnie czy napisze się że np. dodałem 100 ppm pierwiastka X i poodpadały liście to on odpisze: "ja podałem 10000 ppm pierwiastka X i było wszystko ok". Nie wiem jak on to robi, ale pewnie by potrafił wyhodować rośliny wodne na piaskach Sahary. Wydaje mi się, że uporczywe twierdzenie że "plants need light, nutrients and CO2" przy okazji omawiania metody EI jest jak mówienie, że "mleko kobyły jest najlepsze" - najlepsze, ale dla cielaka. Część roślin rośnie doskonale na wysokich stężeniach N ale część niestety nie, i dotyczy to głównie roślin łodygowych. Nadmiar azotu również daje marne efekty w roślinach lądowych.
Moim zdaniem jest coś, czego nikt do tej pory nie odkrył a co jest wymagane do utrzymania w dobrej kondycji na tak obfitej pożywce makro jaką stosuje się przy EI i obowiązkowe wysokie CO2 nie jest niestety wystarczające. Kolejna sprawa to podłoża - jeśli ktoś ma dobre wyniki z EI i jednocześnie ma specjalistryczne podłoże dla roślin to porównywanie takich warunków do zbiorników ze zwykłym żwirem nie ma najmniejszego sensu. Być może właśnie podłoże ma w sobie coś, co sprawia że metoda EI wtedy działa dobrze. U mnie niestety każde podanie większej ilości NO3 ZAWSZE kończyło się zatrzymaniem wzrostu i karłowaceniem młodych liści - niezależnie od poziomu CO2.
Jakub - Sob 18 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | To czy możemy łączyć mikro i makro zależy głównie od jakości chelatów użytych w mikro oraz od tego jak dobrze zakonserwowany jest nawóz. Tak długo jak chelaty będą trzymać, to nie grozi nam łączenie Fe i PO4.
Zasada podawania mikro i makro osobno nie jest żelazną zasadą, żadna z zasad w EI nie jest, to tylko idea balansowania systemu przez nawożenie słupa wody.
Ze względu na to że EI miało być prostym systemem, gdzie mozna używać ogólnodostępnych soli, nie tylko specjalistycznych dobrze chelatowanych preparatów akwarystycznych, to na wszelki wypadek zalecono dozowanie osobno, by wpływ użytych chelatów był minialny. Ja sam na początku nawoziłem w EI podrabianym TPN+, gdzie miszałem mikro z PO4. Tak długo jak chelat trzyma w nawozie to jesteśmy bezpieczni, tylko musimy go zakonserwować, żeby bakterie i pleśnie nie rozłożyły nam chelatów. Gdy pojawi się w nawozie na dnie osad który nie chce się rozpuścić, to znaczy że chelaty lub ich część się rozłożyła. |
Nie wiem, czy dobrze tu się rozumiemy. Nie chodzi mi o mieszanie makro i mikro w jednym pojemniku i dozowanie takiej mieszanki do akwarium. Chodzi o podawanie dwóch mieszanek w jednym momencie. Po prostu mam dwa oddzielne układy nawożenia zasilane jednym zasilaczem a to podłączone do sterownika czasowego. Dlatego w jednym momencie podaję mikro i makro. Zastanawia mnie czy taki sposób nawożenia może być niekorzystny.
kekon7 - Sob 18 Kwi, 2009
| Cytat: | | Dlatego w jednym momencie podaję mikro i makro. Zastanawia mnie czy taki sposób nawożenia może być niekorzystny. |
Na pewno nic złego sie nie stanie. 90% akwarystów na świecie tak robi z dobrym skutkiem.
Już po wlaniu do akwarium stężenia gwałtownie spadają więc tym bardziej nie ma obawy, że coś się wytrąci z roztworu.
Jakub - Sob 18 Kwi, 2009
| kekon7 napisał/a: | | U mnie niestety każde podanie większej ilości NO3 ZAWSZE kończyło się zatrzymaniem wzrostu i karłowaceniem młodych liści - niezależnie od poziomu CO2. |
Być może faktycznie trzeba trochę czasu aby rośliny mogły się przyzwyczaić do nowych warunków...
kekon7 - Sob 18 Kwi, 2009
| Cytat: | | Być może faktycznie trzeba trochę czasu aby rośliny mogły się przyzwyczaić do nowych warunków... |
Jeśli przez prawie rok nie zdołały sie przyzwyczaić to nie sądzę, że po dłuższym czasie by to zrobiły. Gdy się np. za dużo zje, lub wypije to czeka nas rozmowa " z dużym uchem";)
Jakub - Sob 18 Kwi, 2009
Miałem raczej na myśli okres kilku tygodni... Rok to faktycznie dużo czasu
kekon7 - Sob 18 Kwi, 2009
| Cytat: | | Rok to faktycznie dużo czasu |
No właśnie
Jeśli ktoś odkryje co oprócz CO2, światła, PO4 itp. jest wymagane przy EI do urzymania wszystkich roślin w znakomitej kondycji to... sam już nie wiem co
(piszę "wszystkich" bo jak twierdzi T.Barr przewinęło się u niego w zbiornikach nie mniej niż kilkaset gatunków i wszystkie podobno znakomicie rosły na metodzie EI)
Zbyszek17 - Sob 18 Kwi, 2009
j24 | Cytat: | | Weźmy np.osławioną R.macrandrę, w miarę dobry wzrost udało mi się uzyskać przy poziomach NO3 ok.5 mg/l, moim zdaniem stosunek N/P nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Przy poziomach NO3 pow.20 roślina ta po prostu obumiera i z podobne informacje znalazłem w sieci. | Częściowo zgadzam się z tym stwierdzeniem, chociaż nie stosowałem wyższych poziomów NO3 powyżej 15ppm. W miom baniaku średnie stęzenie NO3 było zawsze na granicy 10ppm i Rotala macrandra wyglądała wyśmienicie. To przykład z mojego akwa:
oldmike - Nie 19 Kwi, 2009
| j24 napisał/a: | | Weźmy np.osławioną R.macrandrę, w miarę dobry wzrost udało mi się uzyskać przy poziomach NO3 ok.5 mg/l, moim zdaniem stosunek N/P nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Przy poziomach NO3 pow.20 roślina ta po prostu obumiera i z podobne informacje znalazłem w sieci. |
Niski poziom azotu to warunek podstawowy. Trzymam <=10ppm NO3
Częściowymi podmianami zlikwidowałem "wysokie" poziomy potasu i mikro, dozując jedynie w ciągu tygodnia azot i fosfor (potas przy okazji z KNO3). Macrandry ruszyły, indica o dziwo z ledwością. Pozostałe krzaki rosną jak na drożdzach i szybko rosnące jak hetera i lagarosiphon zostaną zastąpione mniej ekspansywnymi za jakiś czas.
Przy niskim potasie blyxa zrobiła się zieloniutka z niewielkimi przebarwieniami ale wypuściła sporo pędów kwiatowych.
Dziś wsadziłem kolejną rotalę odmiany wallichi. Podrabiane TMG będę wlewał codziennie dzieląc dawkę tygodniową na 5 dni. Potas tylko z KNO3. Ca/Mg 10:1 jak w kranówie bez "upiększeń" proporcji. Pomijam dodatkowy magnez i potas z podrabianego TMG. Zobaczymy.
kekon7 - Nie 19 Kwi, 2009
Hmmm, może w końcu znowu wypełnię swój zbiornik, który na razie stoi pusty... Zachęcam się znowu do eksperymentowania (nawet za cenę nieprzespanych nocy i obijania się w pracy w poszukiwaniu w Google wszystkiego co się da na temat roślin wodnych)
spider72 - Nie 19 Kwi, 2009
| kekon7 napisał/a: | | To czy jest te 80 ppm musiałbyś zmierzyć metodami laboratoryjnymi bo testy nawet jak daje się 5 ppm w roztworze wzorcowym to potrafią pokazać 10x tyle lub na odwrót. |
Test wcześniej skalibrowałem na roztworach wzorcowych i poziom zgadzał się również z dawkami nawozów, które przedawkowywałem niechcący przez 6 tygodni, patrz wcześniejsze posty na ten temat. Tom Barr doszedł do poziomu NO3 180ppm gdy chciał zbadać toksyczny poziom tego związku w swoim zbiorniku, przerwał eksperyment, bo zaczęły mu padać krewetki amano, jednak przy tym poziomie nie zaobserwował toksycznego wpływu na rośliny, które miał w zbiorniku. Zgodzę się, że niektóre rośliny mogą nie lubieć bardzo wysokich poziomów NO3 lub po prostu potrzebują więcej czasu na przystosowanie się (ale na peno nie rok, w Twoim zbiorniku musi być inna przyczyna). U mnie pogostemon helferi zaczął gorzej rosnąć przy tak wysokim poziomie nawozów, ale nie wyciągam pochopnych wniosków, że ta roślina tego nie lubi, bo czas działania czynnika mógłbyć za krótki, aby mogła się przyzwyczaić, było to przypadkowe przedawkowanie, anie zamierzony eksperyment. Natomiast rotale, mayaca i microsurium rosły nawet lepiej, zwłaszcza mikrosorium. Oczywiście pewne gatunki, których jest bardzo mało, będą miały wąski zakres tolerancji na duże poziomy nawozów, ale jest to związane ze środowiskiem w którym ewoluowały, są to najczęściej rośliny endemiczne.
| Cytat: | | Soli KNO3, KH2PO4 itp. nie chelatuje sie. |
Myślę, ze to, to chyba każdy wie, miałem na myśli mikroelementy gdy są zmieszane z makro.
| Cytat: | | Nadmiar każdego pierwiastka szkodzi i jest to udowodnione. |
Zgadza się, ale nie wiesz jakie są to poziomy. Okazuje się, że dla wieleu elementów są znacznie wyższe niż dotychczas sądzono i nawet używając EI, ciągle poruszamy się bliżej granicy minium niż maksimum dla większości składników, nawet dla tak toksycznego mikro jak bor, czy miedź. Związki te są bardziej toksyczne dla ryb i krewetek niż roślin.
| Cytat: | | Dla T.Barra niezależnie czy napisze się że np. dodałem 100 ppm pierwiastka X i poodpadały liście to on odpisze: "ja podałem 10000 ppm pierwiastka X i było wszystko ok". |
Róznica polega na ty, że my w zbiorniku nie jesteśmy w stanie mierzyć dokłdnie innych parametrów i jak się zmieniają, przez co nie mozemy być pewni, że badamy tylko jedną zmienną, co moze mieć wpływ na wynik i błędne wnioski. Barr ma możliwość robienia takich pomiarów bo pracuje na uniwersytecie i robi doktorat z biologii roślin wodnych, więc takie badania są częścią jego pracy i miło z jego strony, że dzieli się swoimi spostrzeżeniami, oczywiście nie daje nam to gwarancji, że są w 100% słuszne, jednak dla mnie sa bardziej wirygodne, bo zostały wyniki zostały uzyskane metodami naukowymi.
| Cytat: | | Nie wiem jak on to robi, ale pewnie by potrafił wyhodować rośliny wodne na piaskach Sahary. Wydaje mi się, że uporczywe twierdzenie że "plants need light, nutrients and CO2" przy okazji omawiania metody EI jest jak mówienie, że "mleko kobyły jest najlepsze" - najlepsze, ale dla cielaka. |
No bo niby czego jeszcze potrzebuje roślina wodna? Potrzebuje wody, węgla i światła, aby zsyntetyzować cukier a potem innych składników aby zbudować potrzebne tłuszcze i białka. Jak dostarczych tych składników na środek pustyni i zapewnisz odpowiednią temperaturę, to będą tam rosły rośliny wodne. My nie dostarczamy roślinie "mleka" tylko składniki do jego produkcji, np. "trawę", a roślina sama zrobi z niej takie mleko jakie jest charakterystyczne dla jej gatunku, tak jak inne mleko produkuje koza, inne krowa a inne kobyła, ale z tej samej trawy.
| Cytat: | | Część roślin rośnie doskonale na wysokich stężeniach N ale część niestety nie, i dotyczy to głównie roślin łodygowych. |
Gatunków roślin łodygowych są setki i w moim przypadku wszystkie były ok przy wysokim azocie więc nie wiem z kąd ta konkluzja. Większosć z tych roślin to gatunki szybko rosnące, które raczej wolą wyższy poziom tego pierwiaska niż niski. Oczywiście zawsze znajdzie się kilka gatunków stanowiących wyjątek, ale często o różnych prawach naukowych decyduje czysta statystyka, gdzie o zasadzie decyduje większosć a nie wyjątki.
| Cytat: | | Nadmiar azotu również daje marne efekty w roślinach lądowych. |
O jakim stezeniu mówimy? 10ppm, 100ppm 1000ppm 1000000ppm? Porównaj stęzenia nawozów w odżywce Hoaglanda i metodzie EI, to zobaczysz w jakim przedziale się poruszamym, samo słowo nadmiar nic nie mówi i straszy tylko początkujacych. Wszystko zależy tez od definicji słowa nadmiar jaką przyjmiemy. Jeżeli przyjmiemy, że nadmiar to nadwyżka składników których roślina nie jest w stanie wchłonąć, to w szerokim zakresie moze być nieszkodliwy nawet jeżeli występuje w stęzeniu 100x większym niż roślina potrzebuje, jeżeli za nadmiar przyjmiemy poziom toksyczny lub powodujący inhibicję, to będzie on szkodliwy zawsze, jednak poziomy je powodujące w przypadku azotu, są dużo wyższe niż zakres w którym się poruszamy.
| Cytat: | | Moim zdaniem jest coś, czego nikt do tej pory nie odkrył a co jest wymagane do utrzymania w dobrej kondycji na tak obfitej pożywce makro jaką stosuje się przy EI i obowiązkowe wysokie CO2 nie jest niestety wystarczające. |
Co niby masz na myśli? Przybliżony skład roślin wodnych jest znany, więc są również znane elementy i ich przybliżone zawartości w ich suchej masie. Węgiel jest podstawową cegiełką całego życia na naszej planecie, nie tylko roślin. Rośliny zawierają go ponad 40% suchej masy, czyli ok.30x więcej niż największego makro jaki, jest azot, więc jest oczywiste, że potrzebują go znaczne ilosci. Jak stoi w opracowaniu Barra w przypadku akwarium, możemy uznać, ze poziom 30ppm CO2 jest nielimitujący nawet przy silnym świetle i nie ma sensu trzymać większego. Należy zwrócić uwagę na dobry przypływ wody w okolicach liści, aby zapewnić tam jego stałe stężenie, gdyż przy silnym świetle jest on pobierany bardzo szybko i stężenie moze tam bardzo szybko spadać, pomimo, że będzie wystarczajace w toni wodnej z dala od liści.
| Cytat: | | Kolejna sprawa to podłoża - jeśli ktoś ma dobre wyniki z EI i jednocześnie ma specjalistryczne podłoże dla roślin to porównywanie takich warunków do zbiorników ze zwykłym żwirem nie ma najmniejszego sensu. Być może właśnie podłoże ma w sobie coś, co sprawia że metoda EI wtedy działa dobrze. |
Z podłoża rośliny pobierają te same składniki, które dostarczamy przez słup wody, oczywiście jedne rośliny wolą podłoze inne słup wody jednak pozbawione jednego źródła przystosują się do drugiego. Jedne rośliny są w tym lepsze inne gorsze, bo tak ukształtowało je środowisko w którym ewoluowały, jednak większość z nich będzie rosła, co najwyżej wolniej, znowu, moze oprócz nielicznych gatunków, tylko czy te gatunki trzymamy w akwariach? Ja mam w jednym akwarium żwir i Complete Substrate Tetry, który nie zawiera żadnych makroelementów i według producenta składniki mikro, również powinny się w nim już skończyć, a w drugim AS Malaya, gdzie poziom składników odżywczych jest bardzo niski w porównaniu do Amazonii i rośliny karmione głównie przez słup wody mają się dobrze, nawet zwartki, które głownie odżywiają się w naturze korzeniami. System ADA, który na początku polega głównie na dostarczaniu składników z podłoża, z czasem przechodzi na dozowanie słupa wody z tąd tak zwane stepy w ich nawozach do słupa wody. W miarę jak zmniejsza się ilosć składników w podłozu, dozujemy więcej do słupa wody aby zbalansować ilosć składników dostępnych dla roślin. W Polsce miałem dwa akwaria na czystym żwirze budowlanym i nie stosowałe żadnego nawożenia oprócz podmian wody i były to najbardziej bezobsługowe i bezproblemowe akwaria jakie miałem, jednak w obydwu był niski poziom światła, przez co wzrost i pobieranie składników było bardzo wolne i widocznie odchody ryb były wystarczającym źródłem makro, a podmiany wody mikro.
| Cytat: | | U mnie niestety każde podanie większej ilości NO3 ZAWSZE kończyło się zatrzymaniem wzrostu i karłowaceniem młodych liści - niezależnie od poziomu CO2. |
A co z innymi składnikami odżywczymi i czynnikami, jak poziom światła i cyrkulacja wody?
Jak nie działa, chociaż logika mówi, że powinno, to trzeba sie zastanowić gdzie jest błąd, a po każdej zmianie potrzebny jest czas, aby zobaczyć wpływ danego czynnika i zadbać aby w ty samym czasie nie zieniały się inne parametry, aby ocenić skuteczność działań.
kekon7 - Nie 19 Kwi, 2009
| Cytat: | U mnie niestety każde podanie większej ilości NO3 ZAWSZE kończyło się zatrzymaniem wzrostu i karłowaceniem młodych liści - niezależnie od poziomu CO2.
A co z innymi składnikami odżywczymi i czynnikami, jak poziom światła i cyrkulacja wody?
Jak nie działa, chociaż logika mówi, że powinno, to trzeba sie zastanowić gdzie jest błąd, a po każdej zmianie potrzebny jest czas, aby zobaczyć wpływ danego czynnika i zadbać aby w ty samym czasie nie zieniały się inne parametry, aby ocenić skuteczność działań. |
| Cytat: | | chociaż logika mówi, że powinno |
Logika nie ma nic wspólnego z praktyką.
Poziom światła był 0,75W/L i dobra cyrkulacja wody. Owszem, trzeba się zastanowić gdzie jest ten błąd ale nikt do tej pory nie zdołał tego zrobić.
Niech ktoś wytłumaczy mi dlaczego na niskich poziomach (pomijam na razie niedokładność testów) i "bladym CO2" (max. 10 ppm) rośliny mi rosły doskonale ? NO3 było ledwie wykrywalne, PO4 również (nawożenie nawozami PGP) i przycinki zajmowały mi po kilka godzin co tydzień. O niskim poziomie NO3 świadczył również fakt, że wyjątkowo "azotolubne" rośliny takie jak kabomby były marne, wręcz gniły (to były chyba jedyne rośliny, które nie rosły mi wtedy)
Gdy tylko dowaliłem KNO3, i KH2PO4 z roślin zostały kikuty i nie pomogło żadne wysokie CO2, więcej Ca, Mg itp. Badanie w laboratorium wykazywały np. 16,3 ppm NO3. Obniżenie NO3 zawsze wyraźnie poprawiało stan roślin. Czas był wystarczająco długi, aby rośliny mogły się "przyzwyczaić" do nowych warunków. Zwykle aby zaobserwować jak zachowują się rośliny w nowych warunkach i czy do nich przywykną wystarczy kilka tygodni.
T.Barr nie zbadał tak naprawdę co ma jeszcze w wodzie - jest przecież cały zestaw różnych pierwiastków w wodzie - mówię teraz o tych nie wymaganych przez rośliny do życia ale mogących mieć wpływ na ich wzrost.
Jeśli mam wymagane CO2, dobry ruch wody, światło, twardą wodę i mimo to rośliny marnieją w oczach przy dawkowaniu EI to co może to powodować ? Dlaczego podanie nadmiaru N dla roślin lądowych powoduje ich karłowacenie ? Dlaczego u jednych metoda EI działa a u innych nie mimo że wydaje się że wszystkie wymagane inne warunki są spełnione ? Gdzie jest ten błąd o którym mówimy ?
spider72 - Nie 19 Kwi, 2009
| Cytat: | | T.Barr nie zbadał tak naprawdę co ma jeszcze w wodzie - jest przecież cały zestaw różnych pierwiastków w wodzie - mówię teraz o tych nie wymaganych przez rośliny do życia ale mogących mieć wpływ na ich wzrost. |
Jeżeli nawet istnieją takie elementy, to ich wpływ na wzrost roślin powinien byc marginalny ze względu na brak ich obecności w ich masie. Rośliny nie mogą być aż tak wrażliwe na wahania poziomów elementów, bo już dawno by w przyrodzie wyginęły. W obszarach tropikalnych z kąd w większości pochodzą rośliny, które trzymamy parametry wody zmieniają się radykalnie w porach suchej i deszczowej, i występują znaczne wahania w koncentracjach związków odzywczych, więc wiele roślin jest do nich przystosowana.
Na resztę już odpowiedziałem lub znajdziesz odpowiedziedź w opracowaniach Barra, Walstad, Liebega i innych. Wiele z tych zasad jest znana od ponad 100 lat i nie ma co wyważać otwartych drzwi. Większość roślin ma szeroki zakres tolerancji na większość składników, a ich proporcje między sobą nie mają znaczenia tak długo jak wszystkie pozostają w zakresie tolerancji. Gdyby tak nie było, to nie było by dzisiaj na Ziemii roślin wodnych, bo środowiska w których żyją nie maja stałych parametrów.
kekon7 - Nie 19 Kwi, 2009
| Cytat: | | Jeżeli nawet istnieją takie elementy, to ich wpływ na wzrost roślin powinien byc marginalny ze względu na brak ich obecności w ich masie |
Nie do końca jest to prawda, bo przecież znany jest fakt kumulowania przez rośliny różnych związków chemicznych z wody i z gleby nawet jeśli one nie są wymagane do życia. Weź pod uwagę chociażby np. fakt wykorzystywania roślin w biologicznych oczyszczalniach ścieków gdzie właśnie pochłaniają one mnóstwo toksycznych substancji. Odpady z tradycyjnych oczyszczalni mogą służyć jako nawóz dla roślin ale nie dla takich które są zjadane przez ludzi i zwierzęta - świadczy to o zawartości w nich szkodliwych substancji.
Zgadam się tu z tym, że może mieć to marginalny wpływ na ich wzrost ale zapewne nie we wszystkich gatunkach.
| Cytat: | | Na resztę już odpowiedziałem lub znajdziesz odpowiedziedź w opracowaniach Barra, Walstad, Liebega i innych. |
Już szukałem, zjadłem na tym zęby... Z D.Walstad gadałem na forum APC i odesłała mnie bardziej do zbiorników Hi-tech. Z Barrem to już wolę nie wpominać
spider72 - Nie 19 Kwi, 2009
Barr niczego nowego nie wymyślił (o czym sam pisze), on po prostu zebrał informacje znane od dziesięcioleci w formę użyteczną dla akwarystów. Jedyne badania które sam zrobił wymienione w artykule o EI, to wpływ nadmiaru NH4 na masowy rozwój glonów. Poza tym nigdzie nie napisał, ze metoda EI równa się wysokie stężenia nawozów (które nie są wcale takie wysokie, biorąc pod uwagę górną granicę zakresu). Napisał jedynie, że gdy nie stosujemy testów, lub z uwagi na ich małą dokładność jest dla akwaryst rozsądniej trzymać ich wyższe wartości, gdyż oddalamy się od minimum, a do maksimum nam daleko. Później dodał, że gdy poznamy swój zbiornik i jego potrzeby to mozemy dostroić system i obniżyć dawki. Wiec gdzie tu mowa o konieczności trzymania wysokich poziomów nawozów przez cały czas.
W swoim artykule omówił ogólne prawa, ktrym będą podlegać wszystkie systemy nawożenia, niezależnie w jakich zakresach poziomów składników pokarmowych się poruszają. Przy okazji podał formułę spełnienia tych praw przez dostarczenie określonych składników przez kolumnę wody za pomocą prostych soli, aby każdy bez względu na położenie geograficzne i zasobnosć portfela mógł mieć szansę cieszenia się zbiornikiem roślinnym.
Prawa, które podał są znane i wykorzystywane na skalę masową w gospodarce światowej od lat. To co mówią nam firmy, że stosunki pomiędzy składnikami odzywczymi lub źródła podstawowych elementów mają znaczenie, to po prostu czysty marketing. To, ze tak nie jest udowodnił Liebieg około sto lat temu formułując przy okazji prawo minimum http://en.wikipedia.org/wiki/Law_of_the_Minimum . Nikt do tej pory, nawet najmądrzejsze głowy nie podważyły tego prawa pomimo upływu czasu, gdyż uznano, ze jest słuszne.
Oto linki do opracowań, którymi posłużył się Barr w EI, oraz kilka innych ciekawych, które podał mi w prywatnej korespondencji:
| Tom Barr napisał/a: | Also, you can find the infinite series dilution at the bottom, the same approach can be used for all nutrients, not just Fe.
The ppm's for EI are based off Gerloff, 1966 and critical concentrations, Liebig's law on the minimum.
http://www.new.aslo.org/l...ssue_4/0529.pdf
Liebig:
http://soil.scijournals.o...tract/63/5/1055
As you can see, the credit is also given to another.
and Hoagland 1938
http://www.siu.edu/orda/i...s/01/larson.pdf
Some hornwort NO3 discussion
http://www.siu.edu/orda/i...s/01/larson.pdf
As you can see, hornwort removed about 100ppm in 10 days, about 10ppm per day. This is at full sun though.
Gerloff's test showed about 20-30ppm for NO3 to provide non limiting growth.
The algae vs plant issue is well addressed in Bachmann et al, 2002:
http://fishweb.ifas.ufl.e.../macrophyte.pdf
and a more simple version of the article for the general public:
http://fishweb.ifas.ufl.e...atics2004LR.pdf
Regards,
Tom Barr |
Jak sam widzisz po datach, są to wszystko stare rzeczy tylko w nowym, przydatnym dla nas ujęciu.
Zgodzę się z Tobą, że niektóre rzadkie pierwiastki mogą być roślinom przydatne, chociaż nie są niezbędne. Weźmy dla przykładu taki Nikiel, którego roslina potrzebuje dla przyswajania azotu z mocznika. Załóżmy, ze jedynym źródłem azotu w systemie jest właśnie mocznik a roślina nie ma niklu. Czy zginie przez to z głodu? Nie. Bo bakterie rozkładające mocznik do azotanu amonu są tak samo powszechne jak bakterie nityfikacyjne, więc będzie musiała tylko poczekać, az pojawią się bakterie i przetworzą mocznik do związku przez nią przyswajalnego. Gdyby miała Nikiel, było by to jej pomocne, bo nie musiała by czekać, jednak nie niezbędne do przetrwania, no chyba ze była by tak wygłodzona, że nie wystarczyłoby jej zapasów azotu na to czekanie, akurat azot roślina może magazynować w ogromnych ilościach.
Ja przy kłopotach w moim akwarium idę zawsze od góry, czyli od największego zużycia;
CO2
makro
mikro
jak nie działa, to od początku i staram się szukać błedów.
Dalej twierdzę, że dla większości gatunków stężenia, które my uważamy w akwarium za wysokie nie są szkodliwe, być moze zbyt gwałtowne zmiany tych stężeń nie są dobrze widziane przez niektóre gatunki. Gdybym zwiększył dawkę nawozów z poziomu NO3 20 do 80ppm jednorazowo, to byc może również oglądałbym kikuty roślin, ale ponieważ działo się to stopniowo przez 6 tygodni, to rośliny z pewnością miały więcej czasu na przystosowanie.
Jeżeli niskie stężenia nawozów dobrze działają w Twoim zbiorniku, to po co je zwiększać? Wysokie steżenia nie równa się EI i EI nie równa się wysokie stężenia. EI to idea utrzymania składników w zbiorniku w zakresie nie limitującym wzrostu roślin, czy będzie to poziom niższy, czy wyższy zakresu decydujemy sami, Barr sugeruje jednak, ze wyższy jest dla nas bezpieczniejszy, zwłaszcza dla początkujących lub leniwych (jak ja na przykład) oraz mówi, że zakres ten ciągle jest dośc niski w stosunku do górnej granicy zakresu, to wszystko.
kekon7 - Nie 19 Kwi, 2009
Nie chcę zwiększać NO3; chcę tylko dociec dlaczego przy wysokim NO3 i CO2 wiele roślin rośnie mi źle (bo niektóre lubią duże dawki N i nie mogę pogodzic tych gatunków z tymi co wolą mniejsze dawki). EI właśnie ma wysokie poziomy bo jeśli typowo miałem ledwie wykrywalne NO3 a przy EI jest 20 ppm jak nic to różnica jest wyraźna. Podobnie z PO4 - wiele rośnie nieźle przy niskim (0.1 ppm) a przy EI mamy nawet 2 ppm czyli 20x więcej.
| Cytat: | | Gdybym zwiększył dawkę nawozów z poziomu NO3 20 do 80ppm jednorazowo, to byc może również oglądałbym kikuty roślin, ale ponieważ działo się to stopniowo przez 6 tygodni, to rośliny z pewnością miały więcej czasu na przystosowanie. |
Zapewniam Cię na 99,9% że miałbyś kikuty nawet jeśli robiłbyś to stopniowo. Jak będziesz nalewał wodę do wiadra dużym strumieniem albo małym to w końcu woda i tak się wyleje; kwestia tylko czasu. Natury się nie oszuka; bardziej można przystosować rośliny do innej twardości wody.
Gdzie jest więc przyczyna tych kikutów ? W jednym z postów widziałem, jak gość pisał że mierzył CO2 profesjonalnym miernikiem (38 ppm CO2, dużo światła,ruch wody itp.) i wtedy T.Barr juz trochę się pogubił. Nadal twierdzę, że musi być coś co ma wpływ na to, że rośliny (te z którymi jest problem przy EI) będą rosły dobrze przy takim dawkowaniu N jakie jest w EI.
oldmike - Nie 19 Kwi, 2009
| kekon7 napisał/a: | | Nie chcę zwiększać NO3; chcę tylko dociec dlaczego przy wysokim NO3 i CO2 wiele roślin rośnie mi źle ....... |
Podchodziłem do tego tematu wielokrotnie. I mam pewne przemyślenia. Zapewne błędne ale co mi tam. Tak sobie myślę, że problemem może być natężenie światła. W środowisku naturalnym gdzie natężenie oświetlenia jest wielokrotnie większe stężenia pierwiastków w wodzie są na poziomach niskich lub b. niskich. Gdzieś na forum są podane odpowiednie biotopy.
W naszych akwach, zwiększanie oświetlenia + niskie zbiorniki + miękka i klarowna woda winna spowodować obniżanie poziomów azotu i nie tylko. Dlaczego? Bo NPK jest b. szybko wchłanialne. Azotany nie są szkodliwe ale roślina je przerabia na nitroazyminy (amoniak) vide gospodarka azotowa. Jak działa amoniak? Jest toksyczny i być może to on "rozwala" roślinę od środka?
NH4+ jest kationem który najlepiej porusza się po roślinie. Dużo gorzej zachowuje się Ca++. Innej teorii nie potrafię dobrać.
Arturs - Pon 20 Kwi, 2009
Witam
Ja również podchodziłem do tego zagadnienia wielokrotnie. Każda próba kończyła się niepowodzeniem (przypalone stożki, z dnia na dzień mniejsza fotosynteza aż w końcu stagnacja itp). Zdjęcia roślin przy wyższym NO3 poniżej.
Wydaje mi się że jak w akwarium mamy więcej NO3 to zwiększa się zapotrzebowanie roślin na inne składniki/składnik, którego po prostu u mnie w akwarium brakuje. Poszedłem tą drogą zaniosłem wodę z akwarium do zbadania w laboratorium.
Parametry wody w akwarium:
pH - 6,8
P=3,7 ppm (P nie PO4)
K=18 ppm
Ca=46 ppm
Mg=7 ppm
Cl=7 ppm
Fe=0,562 ppm
Mn=0,0007 ppm
Zn=0,035 ppm
Cu=0,024 ppm
B=0,101 ppm
Co2 mam kontrolowane przez indykator oraz ph-metr. Dodatkowo zamontowana turbina FAN wewnątrz akwarium w celu zwiększenia cyrkulacji.
Niestety jak dotąd nie udało mi się ustalić przyczyny problemów z roślinami przy wyższym poziomie NO3. Poziomy mikro jak i makro wydają się na właściwym poziomie a mimo tego problem występuje
kwapa0783 - Pon 20 Kwi, 2009
Witam
Mi po podaniu 20ppm NO3 , 2ppm PO4, K 20ppm i micro rowniez w sporej dawce popalilo stozki wzrostu!!! Ale uwaga!!! Spider pisal mi ze nikt takich jednorazowych dawek od zera nie probowal i nie wie czy to sie dobrze skonczy ale moge sprobowac ( wiec nie pisal ze duze dawki rowna sie sukces). Jednak po ok tyg rosliny ( rottala indika i ludwigia repens) ruszyły . Jednak nadal borykam sie z krotkimi nitkami na lisciach roslin ale podejrzewam ze to wina torfu w podlozu i mala iloscia na nim zwiru oraz chyba wciaz za niskie CO2
P.S. Od rozpoczecia nawozenia PG macro w zalecanej dawce mam NH4 = 1 (moze to tez jest przyczyna nieustepujacego glona)
Pozdrawiam Krzysiek
spider72 - Pon 20 Kwi, 2009
| Cytat: | Wydaje mi się że jak w akwarium mamy więcej NO3 to zwiększa się zapotrzebowanie roślin na inne składniki/składnik, którego po prostu u mnie w akwarium brakuje. Poszedłem tą drogą zaniosłem wodę z akwarium do zbadania w laboratorium.
Parametry wody w akwarium:
pH - 6,8
P=3,7 ppm (P nie PO4)
K=18 ppm
Ca=46 ppm
Mg=7 ppm
Cl=7 ppm
Fe=0,562 ppm
Mn=0,0007 ppm
Zn=0,035 ppm
Cu=0,024 ppm
B=0,101 ppm
Co2 mam kontrolowane przez indykator oraz ph-metr. Dodatkowo zamontowana turbina FAN wewnątrz akwarium w celu zwiększenia cyrkulacji.
Niestety jak dotąd nie udało mi się ustalić przyczyny problemów z roślinami przy wyższym poziomie NO3. Poziomy mikro jak i makro wydają się na właściwym poziomie a mimo tego problem występuje |
O, i to jest właciwa droga poszukiwania problemów, to że wysokie poziomy azotu i innych makroelementów nie powodują problemu u roślin wie każdy rolnik, jeżeli dodaliśmy więcej makro, które mogło być limitowane, to rośliny przyspieszą i może czegos zabraknąć, najczęciej jest to CO2, jak nie zareagujemy w porę, ale jeżeli jesteśmy pewni, ze wszystkie makro i CO2 są na miejscu, to bierzemy się za mikro, które jest najtrudniejsze dla nas do oceny, bo nie mamy narzędzi, by je badać.
Artus, zobacz jaki jest wynik dla manganu (Mn), potem poczytaj o jego funkcjach u roślin i zawartościach w masie rośliny i masz gotową odpowiedż, ale najłatwiej powiedzieć, przecież dodałem azotu i to się stało, to wina azotu, azot szkodzi. Owszem szkodzi, ale na poziomach co najmniej 10x większych, niż te, które my uważamy za wysokie.
Zanim my amatorzy zabierzemy się wyciąganie wniosków i obalanie praw sformułowanych przez profesjonalistów wiele lat temu, oraz zweryfikowanych przez innych podobnych profesjonalistów przez lata, to zadajmy sobie pytanie czy dysponujemy narzędziami do robienia takich badań, czy potrafimy wyizolować i badać tylko jeną zmienną oraz jak dokładnie możemy badać jej zmiany, oraz jaki jest jej wpływ na inne parametry, czy wszystkie istotne parametry zostały wzięte pod uwagę i jakie są relacje miedzy tymi parametrami.
Z badań Conlina i Searsa wyraźnie widać, że wpadki zdarzają się ludziom obeznanym z tematem i posiadającym odpowiednią wiedzę, wystrczyło by nie uwzględnili wpływu jednej tylko zmiennej (CO2), by wyciągnąć błędne wnioski. A o ilu zmiennych my mamy pojęcie jako hobbyści? i ile z nich jesteśmy w stanie monitorować i mierzyć? To co możemy mierzyć i rozdzielczość z jaką to robimy to jest po prostu nic, ale nie przeszkadza nam to podważać fundamentalnych praw znanych od dziesięcioleci.
Jeżeli twierdzicie, że poziom 15ppm NO3 jest szkodliwy dla roślin, to zróbcie odpowiednie badania i przekażcie do odpowiednich instytucji, może będę mógł się w przyszłości chwalić, że rozmawiałem z ludźmi którzy dostali Nobla.
Jednak do tego czasu proszę was o nie pisanie takich głupot, bo czyta to wielu młodych akwarystów, a potem widzimy takie bzdury na innych forach jak np. że teoria cyklu azotowego upadła, albo, że zielone światło powoduje zielenice, zółte żółcice, a brązowe brązowice.
Czy istnieją gatunki dla których 15ppm NO3 jest toksyczne? Może i istnieją, jak dużo ich jest? Nie wiem, moze 20 a może 200, ale na pewno żadnego z nich nie macie w swoim zbiorniku i na pewno najwrażliwszy jaki macie będzie w stanie znieść co najmniej 100ppm NO3 a zapewne dużo wiecej.
Póki co, to zamierzam wyłączyć się z dyskusji na ten temat, bo nie ma ona żadych podstaw merytorycznych ani żadnych ram w których się poruszamy, polega na zasadzie, ja nic nie wiem, ale chętnie się wypowiem, po czym po 10-ciu stronach konwersacji dojdziemy do absurdalnych wniosków, że brakuje nam w mikro plutonu, albo uranu, żeby EI działało przy wysokich poziomach makroelementów.
Ja, nie uważam się, że zjadłem wszystkie rozumy, bo również jestem tylko hobbystą i nie mam wykształcenia w tym kierunku, ale czytać i wyciągać wnioski, to jeszcze umiem. Jeżeli się na jakiś temat wypowiadam, to na podstawie wiedzy, którą gdzieś zebrałem i wydała mi się wiarygodna przez metodę/y w jaki została uzyskana, jak się nie znam to się nie wypowiadam, jak doszedłem do wniosku, że się myliłem, to pisze że się myliłem i zmieniam zdanie, bo ważniejsze jest dla mnie poznanie prawdy, niż jakaś duma i upieranie się że mam rację, bo potem mamy krążace przez lata mity.
Jak szukacie problemu w makro czy w CO2, to go tam nie znajdziecie, bo wszytkie te elementy mają szeroki zakres tolerancji dla większości roślin, poziom 100ppm NO3 to dla nich nic, tak długo jak wszystkie inne elementy pozostaną w zakresie tolerancji, czyli znowu wracamy do Libiega 100 lat wczeniej.
Cóż niektórzy zawsze będa sprawdzać czy może 2+2 to nie przypadkiem 5, powodzenia.
| Cytat: | | Zapewniam Cię na 99,9% że miałbyś kikuty nawet jeśli robiłbyś to stopniowo. |
Ja to zrobiłem, jak wam to pomoże, to mogę zrobić jeszcze raz, mozecie wydelegować bezstronnego arbitra, patrzącego mi na ręce.
kwapa0783 - Pon 20 Kwi, 2009
Spider nie mozesz sie wycofac z tego tematu bo wtedy wszyscy negujący tę metode beda uwazac sie za zwyciezcow A My hobbysci amatorzy bedziemy dalej w kropce.
Z tego co czytam to nie nakazujesz nikomu stosowania wysokich stezen tylko wskazujesz ze ich wyzsze stezenie niczemu nie szkodzi i zwieksza nam margines bledow w wyczerpaniu sie skladnikow odżywczych dla roslin. Poza tym dzieki takim dyskusją duzo wnosisz do tego tematu (nie tylko o EI ) co jest niezla lektura dla poczatkujacych ( ja bardzo duzo juz sie nauczylem m.in. dzieki bardzo ciekawemu tematowi ktory zalozyles).
Pozdrawiam Krzysiek
spider72 - Pon 20 Kwi, 2009
kwapa
Ja też jestem hobbystą amatorem.
Nie wycofuję się z tematu o EI, tylko z dyskusji na temat poziomu toksycznoci NO3 (lub innych skadników makro), bo to, że poziomy te są dużo wyższe niz podano dla większości roślin wiadomo od dziesięcioleci. Wszystkie te informacje można również wywnioskować z artykułu o EI, ale nie wszyscy widać chcą lub potrafią czytać ze zrozumieniem, jak pisałem już wcześniej nie są to wymysły Barra, tylko stare opracowania, które przetrwały próbę czasu, bo się sprawdzają i są powszechnie stosowane i źródła jakie wykorzystał podałem. Jednak dla wielu studiowanie dokumentów jest rzeczą drugoplanową, wolą ufać w to co widzą, choć mogą nie znać mechanizmu powstania problemów, lub nie posiadają narzędzi by monitorować parametry do nich prowadzace. Dlatego nie bede się więcej wypowiadał w tej kwestii, bo fakty są jakie są, wystarczy przeczytać i nie wyważać otwartych drzwi. Problemów należy szukać w sposób pokazany przez Artursa, od ogółu do szczegółu, gdy skupimy się tylko na szczegółach, to często tracimy obraz całosci.
Arturs - Pon 20 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: |
Artus, zobacz jaki jest wynik dla manganu (Mn), potem poczytaj o jego funkcjach u roślin i zawartościach w masie rośliny i masz gotową odpowiedż, ale najłatwiej powiedzieć, przecież dodałem azotu i to się stało, to wina azotu, azot szkodzi. Owszem szkodzi, ale na poziomach co najmniej 10x większych, niż te, które my uważamy za wysokie.
|
Niestety to nie jest takie proste. Po otrzymaniu wyników z laboratorium pierwsze co sprawdziłem to Mn. Zarówno dawki 0,05ppm jak i 0,5 ppm nie przynosiły efektu .
Jakiś czas temu była dyskusja na forum na temat tego pierwiastka w akwarium:
http://www.holenderskie.p...opic.php?t=7792 zapoznaj się z tym Spider72 a sam zobaczysz ze z Mn w akwarium to nie jest tak prosto.
Z powyższego wątku wynika, że Mn w akwarium gdzieś znika. Zrobiłem podobny eksperyment jak Ja(cek) i wyniki otrzymałem podobne.
Pisałem o problemie stożków stagnacji itp na forum T.Barra jednak on jest strasznie uparty dla niego większość objawów jakie występują to mało CO2 i NO3. Jednak w moim przypadku te 2 czynniki na pewno wyeliminowałem.
Cały czas walczę z tym problem ale nadal nie udało mi sie rozwiązać "problemu" wysokiego NO3.
spider72 - Pon 20 Kwi, 2009
Ale przynajmniej wiesz, że rola NO3 jest w tym wypadku drugoplanowa, a kłopoty wynikają z przekroczenia minimum Liebiega przez jeden z innych składników, więc to nie NO3 jest przyczyną.
Identyfikacja problemu często prowadzi do jego rozwiązania, jak będę miał chwilę, to przeczytam podany wątek i powiem co myślę, choć odpowiedź może być "nie wiem" gdzie znika Mn.
Cóż, najczęstszymi problemami w każdym systemie nawożenia powodują makro, dlatego ze ich poziom najczęściej szybko się zmienia i najczęściej powoduje problemy z tąd pewnie odpowiedzi Barra na odczepnego. Barr nie zna wielu zależnosci (nikt nie zna) i pisze o tym wprost wiele razy. Kiedyś pytano go na jego forum o pierwiastki powodujące lepsze wybarwienie roślin, odpowiedział, że nie wie, bo się tym nigdy nie zajmował, ale że również światło ma na to wpływ.
kekon7 - Pon 20 Kwi, 2009
Coś jest jednak w tym, że producenci nawozów makro do akwarium stosują niskie dawki N. Z jednej strony może to wynikać z bezpieczeństwa aby nie przedawkować bo może być duża produkcja N z rybich odchodów ale z drugiej strony podają, że jego nadmiar powoduje zahamowanie wzrostu.
Jeśli chodzi o wybarwienie roślin to kiedyś celowo "podpuściłem" Barra pisząc że mam blade rośliny na szczytach. Wtedy celowo nie dodawałem Fe. Barr oczywiście odpowiedział, że to za mało NO3.
| Cytat: | | Ale przynajmniej wiesz, że rola NO3 jest w tym wypadku drugoplanowa, a kłopoty wynikają z przekroczenia minimum Liebiega przez jeden z innych składników, więc to nie NO3 jest przyczyną. |
No właśnie, tak może być ale który to jest pierwiastek ?
| Cytat: | | Barr nie zna wielu zależnosci (nikt nie zna) i pisze o tym wprost wiele razy |
Prawdę mówiąc tego nigdzie nie zauważyłem
Ale już to przynajmniej utwierdza mnie w przekonaniu, że on też może nie mieć racji
Może się powtarzam, ale jeszcze raz piszę że interesuje mnie co powoduje, że stosując metodę EI (głównie chodzi o NO3) mam skręcenia i deformacje liści i nie jest to brak CO2 (bo ileż go w końcu można dozować !) ???
apollooo - Pon 20 Kwi, 2009
Co do Co2, chciałem zauważyć ze ilość w bąbelkach /sec nie oddaje wcale tego co mamy rzeczywiście w akwarium, nawet pomimo 100% rozpuszczenia. Mam akwarium 100l filtr zewnętrzny na akwarium do 500l, do tej pory deszczownia była umieszczona przy dnie akwarium na całej jego długości, filtr przykręcony był do 50% wydajności . Po przeczytaniu postów na temat dobrej cyrkulacji wody i Co2, deszczownie dałem 5cm pod powierzchnie wody lekko nachyliłem w kierunku dna i filtr rozkręciłem na 75%. Różnica ogromna!!!!!!!! Wszystkie rośliny pokryte pęcherzykami tlenu, wcześniej było tak tylko jakiś czas po restarcie akwa dopóki rośliny się nie rozrosły, dodam ze w chwili obecnej idzie co najmniej 2 b/na sekundę i mam wrażenie ze wcale nie jest za dużo.
Po4 mogę podać nawet 2ppm jednorazowo i nie ma armagedonu, no3 powyżej 20 i również nic strasznego się nie dzieje.
Nie powiem żebym nie miał glonów jednak jak narazie nie ma tragedii, mam trochę krótkich nitek i gdzieniegdzie trochę krasnych ( nie wiem skąd się wzięły)
Oświetlenie 0,7w/l
Na koniec chciałem dodać ze sposób rozprowadzania co2 po akwarium ma kolosalne znaczenie, ja również doszukiwałem się 100 pwodów słabego balowania roślin, czasem również palenia wierzchołków, teraz wiem ze w 90% był temu winien niewłaściwy poziom co2
kekon7 - Pon 20 Kwi, 2009
| Cytat: | | Na koniec chciałem dodać ze sposób rozprowadzania co2 po akwarium ma kolosalne znaczenie, ja również doszukiwałem się 100 pwodów słabego balowania roślin, czasem również palenia wierzchołków, teraz wiem ze w 90% był temu winien niewłaściwy poziom co2 |
To fakt, ale też dowalałem tyle CO2 ze miałem "szampan" w zbiorniku ale nic to nie pomogło. Bąblowanie niekoniecznie jest wskaźnikiem dobrego wzrostu roślin bo miałem kiedys dokładnie odwrotnie - bąblowanie przeciętne a wzrost niemal idealny.
| Cytat: | | no3 powyżej 20 i również nic strasznego się nie dzieje. |
Wiesz, jak jest z testami... może być i 40 albo i 10. Ale możliwe, że akurat trafiłeś w "złoty skład" wody i jest ok.
apollooo - Pon 20 Kwi, 2009
Nie piszę ze moje rośliny rosną idealnie ani tez ze z nawożeniem trafiłem w sedno, jednak do tej pory bylem pewien ze wszystko w akwa jest źle poza co2 a okazało że ze głównym problemem jest właśnie dwutlenek węgla.
Inną sprawa jest fakt ze w mojej kranówie jest coś nie tak z mikro /lub stosunkiem ca/mg (nie mam jak tego zmierzyć ) jednak po zastosowaniu tutaj opisanej metody nawożenia mam trochę z tym mniej problemów.
W tej chwili moim celem jest znalezienie przyczyny pojawienia się krasnych, od dłuższego czasu nie miałem ich wcale w akwa, aż nagle kilka tygodni temu pojawiły się nie wiadomo skąd, jak narazie obwiniam za to firmowe makro, które najprawdopodobniej zawiera azot w postaci nh4, a w ostatnim czasie znacznie zwiększyłem jego dozowanie.
Aktualnie dozuje makro własnej roboty wg kalkulatora EI zobaczymy co z tego wyjdzie....
j24 - Pon 20 Kwi, 2009
| Zbyszek17 napisał/a: | | W miom baniaku średnie stęzenie NO3 było zawsze na granicy 10ppm i Rotala macrandra wyglądała wyśmienicie. | A jakie dawki mikro stosowałeś bo rotalka faktycznie bez zastrzeżeń?
Zbyszek17 - Pon 20 Kwi, 2009
Codziennie 1ml na przemian - jednego dnia 1ml PG Ferro+ , drugiego dnia 1ml Plant Nutrition. Do podłoża kapsułki Plant Nutrition.
spider72 - Pon 20 Kwi, 2009
| kekon7 napisał/a: | | Coś jest jednak w tym, że producenci nawozów makro do akwarium stosują niskie dawki N. Z jednej strony może to wynikać z bezpieczeństwa aby nie przedawkować bo może być duża produkcja N z rybich odchodów ale z drugiej strony podają, że jego nadmiar powoduje zahamowanie wzrostu. |
Dla kogoś, kto przez lata trzymał akwaria towarzyskie z roślinami jako dodatek, bez większej ilości światła i dozowania CO2 odpowiedź jest prosta. My nie jesteśmy głównymi odbiorcami produktów największych firm, tylko zwykli akwaryści, których jest najwięcej i na nich firmy robią pieniądze. Oni w większości nie potrzebują makro w ogóle i jeszcze mają problemy, żeby się go pozbyć. To że akwarystyka roślinna, to powiększający się rynek dostrzegło dopiero kilka firm, w większości bardziej związanych z roślinami jak Tropica, które zrobiła wersję nawozu TPN+. W większości inne firmy produkują ciągle nawozy tylko mikroelementowe, bo ze względu na warunki w przeciętnym akwarium w które mierzą na rynku makra raczej nie brakuje. Ja sam przechodziłem z akwariów ozdobnych (rybnych) na roślinne i zwiększenie dwukrotne masy roślin, bez dodania światła i CO2 robi ogromną różnicę w stężeniu NO3 (PO4 nigdy nie mierzyłem, bo 6-7 lat temu, tam gdzie mieszkałem, nie można było go kupic, sprzedaż internetowa, praktycznie nie istniała). Po dodaniu zwykłej bimbrowni, ciągle bez zwiększenia światła, nigdy nie miałem więcej NO3 niż 5ppm, podczas gdy w zwykłym akwarium rybnym był to poziom 40-50ppm. Światła nigdy w tym akwarium nie zwiększyłem i pewnie dlatego nigdy nie musiałem go nawozić, chodziło na podmianach i nigdy nie miałem z nim problemów, ani z glonami, ani z niedoborami, inna sprawa, że nie miałem w nim roślin wymagających dużo światła.
Wyrobów dedykowanych do akwariów roślinnych jest teraz coraz więcej i wiele firm zaczyna sprzedawać każdy ze składników makro osobno, aby użytkownik sam mógł dobrać sobie dawki w zależności od obsady, parametrów wody z kranu, etc. Wyroby "wszystko w jednym" jak TPN+ są bardziej wyważone, aby pasowały zarówno do akwariów gdzie brakuje makro, jak i do akwariów rybnych z większą ilościa roślin, lub większym poziomem światła. TPN+ jest dość popularne na wyspach, ale wielu skarży się, ze ma za mało fosforu, u mie TPN+ szwagra działało dobrze dopiero przy 6-cio krotnych dawkach zalecanych przez producenta, gdy dozowałem je metodą EI, ale ja mam w kranie 2ppm PO4.
Ktoś powie, że nawozy firmy ADA, gdzie system został zaprojektowany specjalnie do akwariów roślinnych, również daje niskie zawartosci makro, ale mikro niestety też, wystarczy spojrzeć na skład podłoza, aby otrzymać odpowiedź dlaczego. Potem proponuję przeliczyć zawartość azotu na NO3 i zobaczyć ile trzeba wody, aby uzyskać z tego poziom stężenia 20ppm NO3. Do 8 tygodni po zalaniu akwarium wodą, stężenie potrafi wskoczyć czasami do 100ppm NO3, gdy przegapimy częste i duze podmiany zalecane w tym okresie przez producenta (co robi większosć, bo nikt nie zna japońskiego), w pierwszych dniach stęzenie NH4 potrafi przekoczyć 5ppm, a wielu sadzi rośliny od początku i rosną, co prawda z glonami, ale rosną i wszystko jest ok, bo to ADA .
| Cytat: | | Jeśli chodzi o wybarwienie roślin to kiedyś celowo "podpuściłem" Barra pisząc że mam blade rośliny na szczytach. Wtedy celowo nie dodawałem Fe. Barr oczywiście odpowiedział, że to za mało NO3. |
A słyszałeś o uniwersalnym lekarstwie w wojsku? Na wszystko jest dobra lewatywa . Barr odpowiadał na tyle pytań o EI w tym na setki takich samych przez lata, że pewnie ma już dość i stosuje 'uniwersalną broń' lewatywa (czytaj NO3, PO4, CO2) i pewnie w 90% przypadków trafia.
| Cytat: | | Cytat: | | Ale przynajmniej wiesz, że rola NO3 jest w tym wypadku drugoplanowa, a kłopoty wynikają z przekroczenia minimum Liebiega przez jeden z innych składników, więc to nie NO3 jest przyczyną. |
No właśnie, tak może być ale który to jest pierwiastek ? |
To moze być każdy pierwiastek, który jest niezbędny, a którego zabraknie, nie ważne czy największe makro, czy najmniejsze mikro, gdy go zabraknie, to system stoi. U Artursa wyraźnie jest to mangan, który z jakiegoś powodu wypada z systemu i jest niedostępny dla roślin pomimo ciągłego dozowania.
| Cytat: | | Cytat: | | Barr nie zna wielu zależnosci (nikt nie zna) i pisze o tym wprost wiele razy |
Prawdę mówiąc tego nigdzie nie zauważyłem
Ale już to przynajmniej utwierdza mnie w przekonaniu, że on też może nie mieć racji |
Pewnie, że moze nie mieć racji, zwłaszcza w szczegółach którymi się nie zajmował. Czasami mówi co sądzi o jakichś rzeczach, czasami mówi co zbadał, a czasi mówi, że po prostu nie wie. Różne nowe rzeczy, które się pojawiają najlepiej konfrontować z dotychczasowymi, aby widzieć różnicę, to czy założenie jest słuszne pokaże czas, a często dowodzi go tylko czysta statystyka, gdzie jakiś odsetek przypadków nie będzie działał choćby nie wiem co. Jezeli jednak w 90% przypadków, coś działa to przyjmuje się, ze to po prostu działa, a reszta to anomalie. Tak jest w dzisiejszej nauce, zwłaszcza w dyscyplinach nowych, bo inaczej kręcilibyśmy się w kółko bez żadnego postępu. Wystarczy spojrzeć na astronomię i astrofizykę, gdzie rózne modele zmieniają się co kilka lat, bo lepiej opisują obserwowane zjawiska, czasami istniejący model jest uzupełniony a czasami kasuje się go i buduje od nowa na nowych założeniach. Biologia roślin wodnych, jest ciągle młodą nauką i ciągle rozwijaną i za rok, moze dwa moze za 10, a moze nigdy, ktoś weźmie nowe zmienne pod uwagę i wywróci dotychczasowe załozenia Liebiega do góry nogami, ale raczej nie będziemy to my .
| Cytat: | | Może się powtarzam, ale jeszcze raz piszę że interesuje mnie co powoduje, że stosując metodę EI (głównie chodzi o NO3) mam skręcenia i deformacje liści i nie jest to brak CO2 (bo ileż go w końcu można dozować !) ??? |
Już chyba odpowiedziałem, ale napiszę jeszcze raz, że jeżeli dozujesz EI, gdzie wszystkie składniki powinny być obecne w wodzie, i makro w tym CO2 i NO3 są ok (ale jeszcze lepiej sprawdź ) i dalej jest problem, to ja bym go nie szukał w makroelementach, które są dość trwałe i które pomimo słabych testów jesteśmy w stanie monitorować, tylko popatrzył na mikro, bo tylko ono w tym układzie zostaje. Być może jak u Arturusa, system z jakichś powodów "neutralizuje" któryś składnik i gdy wzrost jest wolniejszy, bo limitowany stężeniem makro, to wszystko jest ok, ale gdy przyspieszy po dodaniu NO3, to czegoś zaczyna brakować i zamiast szybszego wzrostu masz zastój. Sam wiesz jak jest z mikro i chelatami, pewnie 10x lepiej ode mnie, bo bawisz się w to od lat. Problem z mikro jest taki, że brak nawet mało dokładnych testów na rynku, aby śledzić co się dzieje, najprościej chyba zmienić, albo mikro, jeżeli masz firmowe, albo spróbować innych chelatów, jezeli sam mieszasz nawóz. Jak nie pomoże, to zostaje Ci niełatwe (albo raczej kosztowne) testowanie i śledzenie poziomów mikro, bo jak widać z przykładu Artursa i innych w podanym przez niego wątku, wartosć dodana nie zawsze równa się wartosć otrzymana, zwłaszcza ze funkcjonalność mikro zależy od związków i czynników trzecich. Jak udowodnisz, że wszystko to zrobiłeś i dalej nie działa, cóż, nauka zaliczy Twój zbiornik do anomalii , bo tysiące innych zbiorników działa na EI na całym świecie bez zarzutu .
Arturs, wątek ciekawy i pełen sprzecznych informacji, szkoda, ze linki tam podane juz nie działają, ze wzgledu na wiek postu, ja bym spróbował innego mikro lub chelatu i zobaczył czy pomoże, zwłaszcza jak masz możliwosc testowania laboratoryjnego.
Edit: Od kilku tygodni używam 'płynnego węgla' (Seachem Excel) jako konserwanta do mikro i działa znakomicie. Wpadłem na to, jak przeczytałem na butelce, ze propaguje stan mikroelemntów w formie przyswajalnej przez rośliny (chelatory?). Po skojarzeniu, ze jest również silnie toksyczny dla bakterii (i grzybów też w domyśle) dodałem 5ml na 330ml roztworu mikro, i nawóz stojący w szafce około 5 tygodni wyglada jak dopiero zmieszany, brak pleśni, osadów i zmętnienia, kryształ. Może dałem więcej niz trzeba, ale działa znakomicie, następnym razem zmniejsze dawkę i jak będzie działał to znowu zmniejsze, żeby zobaczyć ile go naprawde trzeba.
lapox - Wto 21 Kwi, 2009
Spider teraz jestem na prawde przekonany,ze ta metoda dziala,stosuje ja od ponad miesiaca zaczynalem nawozic jak mialem troche glonow i sinic.Jeszcze nie tak dawno pisalem ze sinice sie rozrastaja,nitki,pyl na szybie itd.Za cyjanobakterie obwinialem fosfor i stosunek N-P 6:1 za nitki mikro,zaczolem zmniejszac dawki-efekt zaden.W ubieglym tygodniu przy podmianie zajrzalem do filtra i tam odnalazlem przyczyne glonow,byl bardzo zabrudzony przepuszczal przez wloknine wszystko do akwa.Po wyczyszczeniu i dolozeniu sporej ilosci waty glony i sinice ustepuja pylu na szybie prawie nie ma dlugie nitki calkowicie odeszly.Oprocz tego kondycja roslin i wybarwienie jakiego nigdy nie mialem.zwiekszylem teraz mikro i fosfor dalej utrzymuje w stosunku do azotu 1:6.Nie wyobrazam sobie teraz limitowania fosforu czy mikro,doszedlem do wniosku,ze roslinom niczego nie moze brakowac.Dzisiaj zaczolem podawac EasyCarbo,wiec wszystko idzie w jak najlepszym kierunku.
Szacunek i podziekowania dla Ciebie...
j24 - Wto 21 Kwi, 2009
| Zbyszek17 napisał/a: | | Codziennie 1ml na przemian - jednego dnia 1ml PG Ferro+ , drugiego dnia 1ml Plant Nutrition. | Jakbyś mógł jeszcze podać objątość akwa.
Zbyszek17 - Wto 21 Kwi, 2009
Krzysiu, na dole masz podany adres strony mojego baniaka / byłego zresztą bo za kilka dni wystartuję z nowym 160l /
adrianolkusz - Sro 22 Kwi, 2009
Co do NO3 i wysokich stężeń, to sprawa może jeszcze się zawierać w tzw. antagonizmach między pierwiastkami. Może jeden jest w olbrzymim nadmiarze i powoduje że roślina lub rosliny mają utrudnione pobieranie pierwiastka który jest na niskim poziomie w akwarium. Nie pamiętam dokładnie o które chodziło, ale chyba o Mg, K i jakiś jeszcze gdzie nadmiar jednego powodował że roślina nie mogła pobierać innego albo po prostu jednego zaczęło szybko brakować, jeżeli w dodatku CO2 i światło zapitalały aż miło a światła było bardzo dużo... O antagonizmach między pierwiastkami o ile dobrze pamiętam było na stronie głównej. Może tutaj trzeba by upatrywać przyczyny zastoju roslin, mimo że wydawać by się mogło że niczego nie brakuje
kekon7 - Sro 22 Kwi, 2009
| Cytat: | Już chyba odpowiedziałem, ale napiszę jeszcze raz, że jeżeli dozujesz EI, gdzie wszystkie składniki
powinny być obecne w wodzie, i makro w tym CO2 i NO3 są ok (ale jeszcze lepiej sprawdź ) i dalej jest problem,
to ja bym go nie szukał w makroelementach, które są dość trwałe i które pomimo słabych testów jesteśmy w stanie
monitorować, tylko popatrzył na mikro, bo tylko ono w tym układzie zostaje. Być może jak u Arturusa, system z
jakichś powodów "neutralizuje" któryś składnik i gdy wzrost jest wolniejszy, bo limitowany stężeniem makro, to
wszystko jest ok, ale gdy przyspieszy po dodaniu NO3, to czegoś zaczyna brakować i zamiast szybszego wzrostu masz
zastój. Sam wiesz jak jest z mikro i chelatami, pewnie 10x lepiej ode mnie, bo bawisz się w to od lat. Problem z
mikro jest taki, że brak nawet mało dokładnych testów na rynku, aby śledzić co się dzieje, najprościej chyba
zmienić, albo mikro, jeżeli masz firmowe, albo spróbować innych chelatów, jezeli sam mieszasz nawóz. |
Sprawdzałem różne nawozy mikro, TMG, PG, ogrodniczne (w odpowiednich dawkach) i prawdę mówiąc na własnych
mieszankach miałem lepsze efekty. Nie rozwiązało to jednak problemu o którym tu dyskutujemy. Wiem do pewnego
stopnia jak wyglądają braki i nadmiary poszczególnych mikroelementów bo celowo je wywoływałem i jestem mocno
przekonany że nie jest to ich wina (może się jeszcze mylę - chciałbym żeby tak było) NO3 i CO2 sprawdzałem
wieloktronie; nosiłem wodę do labu, mierzyłem K, NO3, itp i jest z tym wszystko w porządku. Deformacja
najmłodszych liści może sugerować, że zaczyna brakować jakiegoś pierwiastka niemobilnego.
| Cytat: | Cytat:
Cytat:
Barr nie zna wielu zależnosci (nikt nie zna) i pisze o tym wprost wiele razy
Prawdę mówiąc tego nigdzie nie zauważyłem
Ale już to przynajmniej utwierdza mnie w przekonaniu, że on też może nie mieć racji
Pewnie, że moze nie mieć racji, zwłaszcza w szczegółach którymi się nie zajmował. |
Więc tym bardziej nie powinien mówić że np. że nie ma czegos takiego jak antagonizmy pomiędzy pierwiastkami "bo
nie zauważyłem nigdy tego u siebie w zbiorniku" a jest to przecież udowodnione.
| Cytat: | Jak udowodnisz, że wszystko to zrobiłeś i dalej nie działa, cóż, nauka zaliczy Twój zbiornik do anomalii
, bo tysiące innych zbiorników działa na EI na całym świecie bez zarzutu . |
Ale są też tysiące zbiorników na świecie, które nie działają na EI.
| Cytat: | U Artursa wyraźnie jest to mangan, który z jakiegoś powodu wypada z systemu i jest niedostępny dla roślin
pomimo ciągłego dozowania. |
Brak manganu nie powoduje problemów z karłowaceniem młodych liści. Dobry artykuł na ten temat napisała firma
Rataj.
| Cytat: | | A słyszałeś o uniwersalnym lekarstwie w wojsku? Na wszystko jest dobra lewatywa . Barr odpowiadał na tyle pytań o EI w tym na setki takich samych przez lata, że pewnie ma już dość i stosuje 'uniwersalną broń' lewatywa (czytaj NO3, PO4, CO2) i pewnie w 90% przypadków trafia. |
Gdzie zaczyna sie wojsko, tam kończy się inteligencja. Na wiele pytań odnośnie problemów ze zdrowiem można również powiedzieć, że na wszystko dobra jest aspiryna.
Pewnie, że za mało NPK stwarza problemy ale nie jest to jedyna rzecz o której trzeba pamiętać.
Amoeba - Sro 22 Kwi, 2009
Kekon7, ciekawi mnie czy przy podniesieniu NO3 podniosles takze poziom innych nawozow? Jakie miales parametry wody przy poprawnym wzroscie a jakie przy problemach z mlodymi liscmi?
kekon7 - Sro 22 Kwi, 2009
| Cytat: | | Kekon7, ciekawi mnie czy przy podniesieniu NO3 podniosles takze poziom innych nawozow? |
Oczywiście, robiłem tak ze wszystkimi możliwymi składnikami i mikro i makro.
Gdy założyłem moją pierwszą aranżację stosowałem wyłącznie RO i nawozy PGP. Ponieważ najpierw rozpuszczałem Hydro Mineral w beczce przez wlaniem do akwarium GH było zaledwie 2 a KH 1 gdy woda ta nie miała praktycznie CO2 (HM nie rozpuszczał się całkowiecie i jak tą wodę z akwarium zmierzyłem w labie to było zaledwie 8 ppm Ca i 4 ppm Mg) NO3 nie dodawałem, wlewałem PG Macro i NO3 i PO4 nie były praktycznie wykrywalne; pH ok. 6,8. Jedynie jak potem zmierzyłem K (z PG Macro), to okazało się że dzienne dawki to 1..1,5 ppm a więc jedynie ten składnik był dodawany w większych ilościach. Jeśli chodzi o mikro to było tego naprawdę sporo (nie wiem jak jest teraz ale nawozy PG zawierały tego mnóstwo). Wakich warunkach rośliny rosły rewelacyjnie, masowe przycinki co tydzień. Nie rosły jedynie kabomby bo one akurat lubią dużo N ale wtedy jeszcze nie miałem o tym pojęcia. Wtedy mówiono mi, że to brak mikro.
Gdy potem dowaliłem KNO3 i KH2PO4 rośliny zaczęły bąblować jak woda sodowa ale po kilku dniach zostały z nich kikuty. Potem więc zwiększyłem Ca, Mg do przyzwoitych wartości (GH ok. , CO2 do 50 ppm - bez efektu. Za każdym razem gdy mniejszałem NO3 i zwiększałem K to następowała wyraźna poprawa (na początku myślałem że to K z KNO3 jest całym winowajcą deformacji liści i spalonych stożków ale myliłem się).
Jeśli ktoś stosuję metodę EI przy miękkiej wodzie z dobrym rezultatem (GH max. 5) to bardzo chętnie bym ją wysłał do labu. Może znajdzie się wtedy coś, co powoduje blokadę wzroztu przez NO3.
Tak przy okazji znalazłem ciekawy link na temat miękkiej wody:
http://forum.e-akwarystyk...a5e1b626c683257
spider72 - Sro 22 Kwi, 2009
| Cytat: | Sprawdzałem różne nawozy mikro, TMG, PG, ogrodniczne (w odpowiednich dawkach) i prawdę mówiąc na własnych
mieszankach miałem lepsze efekty. Nie rozwiązało to jednak problemu o którym tu dyskutujemy. Wiem do pewnego
stopnia jak wyglądają braki i nadmiary poszczególnych mikroelementów bo celowo je wywoływałem i jestem mocno
przekonany że nie jest to ich wina (może się jeszcze mylę - chciałbym żeby tak było) NO3 i CO2 sprawdzałem
wieloktronie; nosiłem wodę do labu, mierzyłem K, NO3, itp i jest z tym wszystko w porządku. Deformacja
najmłodszych liści może sugerować, że zaczyna brakować jakiegoś pierwiastka niemobilnego. |
Sam więc widzisz, że to sprawa mikro, które dla nas nie jest łatwe w badaniu. Jak podejrzewasz, że czegoś brakuje i nie wiesz czego, to daj więcej wszystkiego, może zaskoczy. Jak nie pomoże, to zostaje badanie poziomów elementów mikro jeden po drugim w laboratorium, jak to robił Ja(cek) w wątku podanym przez Artursa, aby zobaczyć, czy coś znika mimo podawania, bo myślisz że jest, bo dałeś, a okazuje się, że nie koniecznie i złe wnioski gotowe. Ja również używałem mikro o różnych składach w EI, i szczerze mówiąc przy tej metodzie dozowania, nie widzę żadnej różnicy w ich działaniu. Gdy limitujemy składniki, to ich proporcje mogą zacząć nabierać znaczenia, bo niektóre mogą skończyc sie o wiele szybciej, gdy nie limitujesz nawozów (odsuwasz się od minimum Liebiega), to stosunki nie mają znaczenia, jedynie granice tolerancji dla każdego ze składników.
| Cytat: | Więc tym bardziej nie powinien mówić że np. że nie ma czegos takiego jak antagonizmy pomiędzy pierwiastkami "bo
nie zauważyłem nigdy tego u siebie w zbiorniku" a jest to przecież udowodnione |
To juz, któryś Twój post, po którym odnoszę wrażenie, że albo bardzo dawno czytałeś artykuł o EI, albo go nie do końca zrozumiałeś. Barr dokładnie przecież pokazuje na wykresie i mówi w tekście o inhibicji (blokowaniu pobierania). Twierdzi jedynie, że zjawisko to zachodzi przy o wiele większych stężeniach niż my powszechnie uważamy.
| Cytat: | Cytat:
Jak udowodnisz, że wszystko to zrobiłeś i dalej nie działa, cóż, nauka zaliczy Twój zbiornik do anomalii
, bo tysiące innych zbiorników działa na EI na całym świecie bez zarzutu .
Ale są też tysiące zbiorników na świecie, które nie działają na EI. |
To dlaczego w krajach, w których system ten jest znany od lat stał się najpopularniejszą formą nawożenia? Wiele zbiorników nie działa na EI, bo są prowadzone innymi metodami, jednak wszystkie te systemy muszą spełniać prawa wyznaczone granicami Liebiega i Shelforda. Ograniczając jakieś składniki, również mozemy mieć ładne rośliny, tylko będą rosły wolniej niż przy ich nielimitujących poziomach (patrz wykres 1).
| Cytat: | Brak manganu nie powoduje problemów z karłowaceniem młodych liści. Dobry artykuł na ten temat napisała firma
Rataj. |
Arturs nigdzie nie pisał o karłowaceniu liści.
Moim zdaniem tracisz ogólny obraz, skupiając się za bardzo na szczegółach. Główną przyczyną jest niedobór czegoś, a jak się on objawia, to już sprawa wtórna. Jeżeli wiemy jak dany niedobór się obajwia, to oczywiście pomaga nam to w zgadywaniu co mogło się stać, ale że nie mamy narzędzi do śledzenia co się dokładnie dzieje, to nigdy nie będziemy pewni. Najprostszym rozwiązaniem jest oddalić się od granicy minimum. Wnioski na podstawie jednej tylko obserwacji mogą być mylące, tym bardziej że niedobory różnych pierwiastków często wyglądają podobnie, a często objawy do nich podobne nie muszą w ogóle być związane z nawożeniem.
| Cytat: | Gdzie zaczyna sie wojsko, tam kończy się inteligencja. Na wiele pytań odnośnie problemów ze zdrowiem można również powiedzieć, że na wszystko dobra jest aspiryna.
Pewnie, że za mało NPK stwarza problemy ale nie jest to jedyna rzecz o której trzeba pamiętać. |
Nigdy nie twierdziłem inaczej, makro jest dużo łatwiejsze do opanowania niż mikro z powodów, które już opisałem wcześniej. Problemy z CO2 i makro dość łatwo zdiagnozować, mikro przysparza dużo więcej kłopotów.
Edit: Kekon możesz jakoś inaczej podać ten link, bo otwiera się w jakimś dziwnym oknie i nie można go przeczytać.
Z Twojego opisu wynika, że miałeś wysokie mikro przy niskim makro i może tutaj powinieneś szukać problemu Twojego zbiornika.
Amoeba - Sro 22 Kwi, 2009
O ile pamietam to generalnie EI powinno sie stosowac przy GH > 5 . Pamietam artykul wspominajacy ze przy GH < 5 niektore, bardziej wymagajace gatunki moga miec problemy.
Mysle ze dla znakomitej wiekszosci poczatkujacych akwarystow (wliczajac w to mnie) stosowanie srednio twardej wody wraz z metoda EI i sukces z uprawa bardzo wielu powszechnie dostepnych roslin bedzie znakomitym poczatkiem i zacheta do dalszych eksperymentow.
Gdzies na poczatku tego watku wspomnialem o wachaniach poziomu roznych skladnikow przy stosowaniu EI. Moze wlasnie rozne taktyki podawania nawozow maja wplyw przy uprawie bardziej wymagajacych roslin (wieksze lub mniejsze tygodniowe wachania).
Na przyklad, jesli tygodniowy pobor przez rosliny to 10ppm, a my podajemy na wszelki wypadek 15ppm
Dozowanie 1
1. Niedziela, stezenie 10ppm, podmiana 50%, po podmianie stezenie 5ppm
2. Niedziela, podajemy dodatkowe 15ppm, stezenie 20ppm
3. po tygodniu 20ppm-10ppm (podor przez rosliny) daje 10ppm
W tym przypadku zakres wachan to 5-20ppm
Dozowanie 2
1. Niedziela, stezenie 10ppm, podmiana 50%, po podmianie stezenie 5ppm
2. Poniedzialek-Sobota podajemy male dawki (okolo 2-3ppm dziennie), w sumie 15ppm na tydzien
3. na koniec tygodnia bedzie 10ppm (tak jak przy dozowaniu 1)
Jednak w tym przypadku tygodniowy zakres wachan to 5-10ppm
Te roznice w nawozeniu moga tlumaczyc niektore, wydawaloby sie zupelnie sprzeczne obserwacje roznych osob.
Zauwazylem takze ze slowo nadmiar nie jest uzywane na forum w sposob spojny.
Dla niektorych nadmiar to sytuacja kiedy po dodaniu pewnej ("nadmiarowej") ilosci danego nawozu pojawiaja sie problemy przy wzroscie roslin.
Dla innych nadmiar=ilosc toksyczna.
Wg badan przytaczanych prze Barra w naszym chobby jestesmy daleko od stezen toksycznych.
Natomiast (zwlaszcza przy miekkiej wodzie) wiele osob raportuje problemy ze zdeformowanymi liscmi, sadze wiec ze powinnismy byc bardzo specyficzni w naszych opisach.
n.p. „Mysle ze 20ppm NO3 jest iloscia nadmiarowa bo w tym przypadku roslina XYZ rosnie zle”, moze zostac wyrazone w nastepujacy sposob.
„Mysle ze w wodzie o poziomie Ca <20ppm poziomy NO3 wyzsze niz 20ppm powoduja problemy ze wzrostem rosliny XYZ)”
Unikniemy w ten sposob nieporozumien czy w takim przypadku mamy doczynienia z nadmiarem NO3, a moze z niedoborem Ca ;o) Zalezy z ktorej strony patrzymy na problem.
W moim przypadku Ammania Senegalensis (moze to tez byc Amania Gracilis) rosnie jak chce (woda 25-40ppm Ca ,NO3-15-25ppm). Czasami przeblyski pieknych przyrostow, ale na ogol powykrecana jak korkociag.
Jesli juz nie bede mial do niej sily, to w mysl zasady „dobieraj rosliny do wody/nawozenia, a nie nawozenie do roslin” pozbede sie jej i zastapie inna czerwona roslina.
Gizun - Sro 22 Kwi, 2009
Zamówiłem sobie już pozostałe nawozy i zamierzam wystartować z EI.Na początku mam zamiar zrobić dużą podmianę i dać 2ppm PO4, 20 NO3, 0,3Fe, może trochę Mg, a potem spróbuję takich dawek:
-3 ppm NO3/dzień
-3 ppm K /dzień
-0,5 ppm PO3/dzień
-0,1-0,15(może nawe 0,2) ppm Fe/dzień
-4ml roztworu 500ml H20 i 30 g symfonii/dzień
-Może kilka ppm Mg/tydzień
Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale najpierw muszę poczekać na świetlówki.
P.S.Cyrkulację już załatwiłem.
spider72 - Sro 22 Kwi, 2009
Gizun
Nie ma potrzeby dawać na początku tych ilości co wymieniłeś, możesz startować od zera. Ważniejsze od wysokich stężeń jest stały dopływ składników, jak chcesz mieć zapas, to daj połowę tego, ale rośliny z kopyta nie ruszą, więc moim zdaniem nie jest on na początku potrzebny. Zanim rośliny ruszą to zapas sam się zbuduje z tego co nie zjedzą, i będzie się budował stopniowo w czasie, dając roślinom więcej czasu na adaptację do nowych warunków. Zacznij normalne dozowanie bez "startera".
Dawki makro wyglądają ok na początek (bez "startera"), ale z ta symfonią to nie wiem, bo nie chce mi się liczyć.
Dozowanie Mg zależy od składu wody, jak nie znasz, to lepiej dać niż nie dać.
kekon7 - Sro 22 Kwi, 2009
| Cytat: | Edit: Kekon możesz jakoś inaczej podać ten link, bo otwiera się w jakimś dziwnym oknie i można go przeczytać.
Z Twojego opisu wynika, że miałeś wysokie mikro przy niskim makro i może tutaj powinieneś szukać problemu Twojego zbiornika. |
http://forum.e-akwarystyka.pl/topics5/10208.htm
Tak, ale gdy dawałem wysokie mikro przy EI to nie było żadnej poprawy. Miałem też bardzo miękką wodę przy prawie zerowym KH.
| Cytat: | | Sam więc widzisz, że to sprawa mikro, które dla nas nie jest łatwe w badaniu. Jak podejrzewasz, że czegoś brakuje i nie wiesz czego, to daj więcej wszystkiego, może zaskoczy. |
Jedyne co mnie w takim przypadku zaskakuje, to glony.
| Cytat: | | To dlaczego w krajach, w których system ten jest znany od lat stał się najpopularniejszą formą nawożenia? Wiele zbiorników nie działa na EI, bo są prowadzone innymi metodami, jednak wszystkie te systemy muszą spełniać prawa wyznaczone granicami Liebiega i Shelforda. |
System ten jest znany głównie w USA, bo to Amerykanie wymyślili ładowanie do akwarium nawozów w niebotycznych ilościach i robienia wody sodowej w zbiorniku a potem każą robić podmiany 50% co tydzień żeby wyeliminować nadmiary które sami wprowadzają. To, żeby oddalić się od minimum jest prawdą ale wyraźnie widzę, że są pewne granice.
Najpopularniejszą metodą nawożenia jak czytam na forach polskich i zagranicznych są podłoża ADA a nie EI, bez sypania łyżkami KNO3 i KH2PO4 i nie jest to bynajmniej tak, że chodzi tylko o inne miejsce podawania składników (przez korzenie) ale zawarte są tam różne dodatki, które są tajemnicą firmy i jak widać mają spory wpływ na wygląd roślin, chociaż porównywalne efekty można osiągnąć i bez nich w odpowiednich warunkach.
Skoro jestteśmy daleko od nadmiarów, to po co Barr pisze o konieczności 50% podmian w EI ? To jest nielogiczne.
| Cytat: | | Główną przyczyną jest niedobór czegoś, a jak się on objawia, to już sprawa wtórna |
Nie do końca jest to wtórna sprawa bo właśnie na podstawie objawu ocenia się, jaki to może być pierwiastek.
W pierwszej kolejności np. ocenia się czy objaw pojawia się na nowych czy na starych liściach.
| Cytat: | | Barr dokładnie przecież pokazuje na wykresie i mówi w tekście o inhibicji (blokowaniu pobierania). |
Podobnie jak Barr zaprzeczał że K blokuje Ca, ale teraz już nie jest taki tego pewien.
| Cytat: | | Moim zdaniem tracisz ogólny obraz, skupiając się za bardzo na szczegółach. |
Diabeł właśnie może tkwić w szczegółach, które są przyczyną.
Arturs - Sro 22 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: |
Arturs nigdzie nie pisał o karłowaceniu liści.
|
Umieściłem zdjęcia roślin tam jest właśnie pokazana kondycja roślin (karłowacenie stożków)
spider72 - Sro 22 Kwi, 2009
Niektóre rośliny wolą miękką wodę, chodzi tu szczególnie o KH, jest to wyraźnie napisane w artykule o EI, jednak takich roślin jest niewiele, jeżeli o to Ci chodziło z twardością wody w tym wątku.
| Cytat: | | Tak, ale gdy dawałem wysokie mikro przy EI to nie było żadnej poprawy. Miałem też bardzo miękką wodę przy prawie zerowym KH. |
Cóż, to pozostaje Ci sprawdzić tylko znikanie jakiegoś mikro, może łączy się z makro, PO4 lub NO3 i wytrąca, trudno orzec bez laboratoryjnych testów i zmian ich steżeń w czasie.
| Cytat: | Cytat:
Sam więc widzisz, że to sprawa mikro, które dla nas nie jest łatwe w badaniu. Jak podejrzewasz, że czegoś brakuje i nie wiesz czego, to daj więcej wszystkiego, może zaskoczy.
Jedyne co mnie w takim przypadku zaskakuje, to glony. |
To akurat normalne, gdy system stoi i rośliny nie rosną, coś musi zająć się składnikami w wodzie, w przyrodzie nic się nie marnuje.
| Cytat: | | System ten jest znany głównie w USA, |
System ten jest najpopularniejszy we wszystkich krajach anglojęzycznych i widomo dlaczego, ze względu na brak bariery językowej najszybciej sie tam upowszechnił.
| Cytat: | | ...bo to Amerykanie wymyślili ładowanie do akwarium nawozów w niebotycznych ilościach i robienia wody sodowej w zbiorniku a potem każą robić podmiany 50% co tydzień żeby wyeliminować nadmiary które sami wprowadzają. |
Teraz widzę, że w ogóle nie pojmujesz czym jest EI, albo zdążyłeś zapomnieć co czytałeś. Tłumaczyłem kilkakrotnie ideę EI i to samo pisze Barr w swoim artykule. Nawet jeżeli przyjmiemy, że EI polega na trzymaniu wysokich poziomów nawozów, to chyba poziom docelowy NO3 20ppm nie jest wysoki? W każdym akwarium towarzyskim, czy z paletkami jest o wiele wyższy. Nawet jeżeli rośliny nic nie pobierają, to skumuluje się max. 40ppm NO3, 6ppm PO4 i 1.0 ppm Fe i inne mikro w stężeniach proporcjonalnych do tego poziomu Fe. Jeżeli uważasz, ze takie poziomy tych składników są toksycznymi lub blokującymi wzrost nadmiarami to udowodnij to. U mnie wszystkie te wielkości przez przypadek były dwa razy większe i nic się nie stało, nawet bym nie wiedział, gdybym nie zamordował filtracji i nie pojawił się NH4 w wodzie.
Wiele rzeczy wiadomo od dawna i nie ma sensu odkrywać ich na nowo i błądzić, istnieją na ten temat opracowania naukowe poparte analizami, nie obserwacje akwarystów błądzący w ciemności z braku testów czy innych metod diagnostycznych. Podałem Ci kilka linków, których chyba nie przeczytałeś, bo nie było by tematu. Ilości nawozów stosowanych w EI pozostają wciąż dużo, dużo bliżej granicy minimum niż maksimum, a ich toksyczność będzie widać prędzej na rybach i krewetkach niż na roślinach.
| Cytat: | | Najpopularniejszą metodą nawożenia jak czytam na forach polskich i zagranicznych są podłoża ADA a nie EI, |
W Polsce to sie zgodzę, ze względu na nieznajomość tej metody z powodu bariery językowej, za granicą, no cóż popatrz na wyniki ankiety i miejsce zamieszkania głosujących, żebys nie mówił, że tylko amerykanie, bo to amerykańskie forum http://www.aquascapingwor...-you-using.html albo tylko rzuć okiem na www.ukaps.org, tam nikt nie zadaje pytań czy EI działa, tylko jak je zoptymalizować, albo czy lepiej używać soli, czy nawozów firmowych i w jakich ilościach, bo dla wielu sole, to czarna magia.
| Cytat: | | bez sypania łyżkami KNO3 i KH2PO4 i nie jest to bynajmniej tak, że chodzi tylko o inne miejsce podawania składników (przez korzenie) ale zawarte są tam różne dodatki, które są tajemnicą firmy i jak widać mają spory wpływ na wygląd roślin, chociaż porównywalne efekty można osiągnąć i bez nich w odpowiednich warunkach. |
EI i ADA są bardzo podobne, tylko źródło składników jest inne, a reszta to marketing, jakie cudowności są w tym podłożu których nie znamy, a które powodują lepszy wzrost? Bakterie, nieznane mikro X? Jak nie zaszczepimy podłoża bakteriami to i tak się tam pojawią, tylko musimy poczekać, wszytkie mikroelementy potrzebne większości gatunków znane są od dziesięcioleci. Roślinie wszytko jedno skąd bierze składniki, byle były obecne w systemie, zobacz doświadczenie Dikiego z kapsułkami.
| Cytat: | | Skoro jestteśmy daleko od nadmiarów, to po co Barr pisze o konieczności 50% podmian w EI ? To jest nielogiczne. |
Przeczytaj artykuł ze zrozumieniem, to będziesz wiedział, moze przy okazji odświeżysz sobie pamięć w innych sprawach. W tym wątku pisałem o tym kilka razy.
| Cytat: | Cytat:
Główną przyczyną jest niedobór czegoś, a jak się on objawia, to już sprawa wtórna
Nie do końca jest to wtórna sprawa bo właśnie na podstawie objawu ocenia się, jaki to może być pierwiastek.
W pierwszej kolejności np. ocenia się czy objaw pojawia się na nowych czy na starych liściach. |
Tak, ale najpierw musisz być pewien, że zmienia się tylko jedna niewiadoma. To jest tylko wskazówka a nie przyczyna. W wielu przypadkach działa, zwłaszcza jak trzymamy wszystko na granicy minimum, przy większych steżeniach gdzie prawdopodobieństwo niedoboru jest dużo mniejsze, nie jest to już takie oczywiste.
| Cytat: | | Podobnie jak Barr zaprzeczał że K blokuje Ca, ale teraz już nie jest taki tego pewien. |
Przy stężeniach tych pierwiastków jakie mamy w akwarium, na pewno nie blokuje. Kilka lat temu konkurs ADA wygrał zbiornik, gdzie właściciel utrzymywał poziom K 100ppm cały czas. To, że K może blokować Ca sugerowała firma Seachem, ale podała rząd wielkości powyżej 120ppm K, czyli ile? 150?, 200?, 500? Na pewno 120ppm nie zaszkodzi żadnej roślinie w akwarium, a tolerancja na ten element zależy od gatunku.
Nikt z nas nie trzyma takiej zawartości K, więc dla nas K nie blokuje Ca.
| Cytat: | Cytat:
Moim zdaniem tracisz ogólny obraz, skupiając się za bardzo na szczegółach.
Diabeł właśnie może tkwić w szczegółach, które są przyczyną. |
Oczywiście, że tak, chciałem tylko powiedzieć, że stosujesz trochę dziwną metodologię i przez to tyle kłopotów. Wyciąganie wniosków na podstawie tylko obserwacji może być złudne, obserwacja nie mówi Ci nic o poziomach mikro, bo nie masz pomiarów. Obserwacja + pomiar to już coś, sama obserwacja to wróżenie z fusów, choć czasami uda się trafic, zwłaszcza jak spodziewamy się, że czegoś może brakować. W EI raczej się tego nie spodziewamy, dlatego analiza chemiczna jest bardziej kluczowa.
| Cytat: | | Umieściłem zdjęcia roślin tam jest właśnie pokazana kondycja roślin (karłowacenie stożków) |
No i jakie z tego konkluzje?
kekon7 - Sro 22 Kwi, 2009
| Cytat: | Przeczytaj artykuł ze zrozumieniem, to będziesz wiedział, moze przy okazji odświeżysz sobie pamięć w innych
sprawach. W tym wątku pisałem o tym kilka razy. |
Czytałem to wielokrotnie i pragnę przypomnieć że pan Barr napisał "to avoid any build up we do 50% water changes"
Jest to dość jasne. Jeśli nie może być nadmiarów to wystarczyłyby mniejsze podmiany a nawet wcale.
| Cytat: | | Kilka lat temu konkurs ADA wygrał zbiornik, gdzie właściciel utrzymywał poziom K 100ppm cały czas. |
Słyszałem to setki razy i to jest jedyny argument jaki Barr pisze o K a ten zbiornik nie jest żadnym dowodem bo
gdyby 100 ppm K było tak dobre, to inni by trzymali taki poziom a prawie nikt tak nie robi.
| Cytat: | Na pewno 120ppm nie zaszkodzi żadnej roślinie w akwarium, a tolerancja na ten element zależy od
gatunku. |
Tego nie wiesz, bo nie sprawdzałeś i nie możesz być taki pewien.
| Cytat: | | Wyciąganie wniosków na podstawie tylko obserwacji może być złudne, |
A z czego wobec tego Ty wyciągasz wnioski w swoim akwarium jak nie z obserwacji roślin ? Od razu lecisz z próbką
wody do laboratorium ?
| Cytat: | | EI i ADA są bardzo podobne |
Różnią się i to znacznie. Nie wiem skąd taka konkluzja.
Gdyby tak było to Amano nie zawracałby sobie głowy podłozami i wszystkimi dodatkami tylko by sypał sole. Poza tym w
podłożach ADA stosuje się NH4 a Barr przed tym przestrzega bo powoduje glony co też nie jest do końca prawdą bo
podawałem u siebie i mocznik i NH4 w dużych dziennych dawka bez żadnych glonów.
| Cytat: | Nawet jeżeli przyjmiemy, że EI polega na trzymaniu wysokich poziomów nawozów, to chyba poziom docelowy NO3
20ppm nie jest wysoki? W każdym akwarium towarzyskim, czy z paletkami jest o wiele wyższy. Nawet jeżeli rośliny nic
nie pobierają, to skumuluje się max. 40ppm NO3, 6ppm PO4 i 1.0 ppm Fe i inne mikro w stężeniach proporcjonalnych do
tego poziomu Fe. Jeżeli uważasz, ze takie poziomy tych składników są toksycznymi lub blokującymi wzrost nadmiarami
to udowodnij to. |
Udowodniłem, każde podanie np. 10 ppm NO3 zatrzymuje wzrost niektórych roślin. Poza tym w akwariach towarzyskich
trzyma się głównie proste w hodowli rośliny takie jak zwartki i żabienice a one akurat lubią stare podłoże i dużo
azotu.
| Cytat: | Cytat:
Najpopularniejszą metodą nawożenia jak czytam na forach polskich i zagranicznych są podłoża ADA a nie EI,
W Polsce to sie zgodzę, ze względu na nieznajomość tej metody z powodu bariery językowej, |
Chyba nie chcesz powiedzieć, że japoński jest mniejszą barierą. System ADA jest znacznie bardziej skomplikowany i droższy a mimo tego wielu akwarystów chętnie go stosuje. Najpierw jest wszystko dostępne z podłoża ale gdy ono się wyczerpie to daje się wiecej nawozów do kolumny wody. Nawozy ADA NPK dają małe dawki (za wyjątkiem potasu) i
działają nawet gdy podłoże staje się jałowe. Amano chyba wie co robi bo inaczej sprzedawałby po prostu butelki ze stężonymi roztworami NO3 i PO4 a z tego co mi wiadomo jest bardzo ostrożny co do dawkowania.
Arturs - Sro 22 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | | No i jakie z tego konkluzje? |
Praktycznie żadne. Na fotkach przedstawiłem rośliny po podaniu do akwarium większej ilości NO3. Roślinki na wyższy poziom NO3 zareagowały negatywnie (wykręcone stożki,zmniejszone bąblowanie, stagnacja). Nie twierdze, ze jest to wina NO3 być może większa dawka NO3 przyśpieszyła wzrost roślin (aczkolwiek tego nie było widać) i zabrakło czegoś innego. Nie jestem w stanie stwierdzić jednoznacznie czego zabrakło ( o ile zabrakło jakiegoś mikro albo makro a może NO3 jest szkodliwe przy wyższych stężeniach).
Tom Barr dużo pisze, że przyczyną problemów ze stożkami jest brak NO3 i CO2 oraz wysokie poziomy No3 nie są szkodliwe. Jeśli na forum barreport.com ktoś ma wątpliwości dotyczące tego systemu nawożenia (wysokiego NO3,PO4) to on pokazuje fotki akwarium z pięknymi roślinami, niestety za każdym razem są to fotki tych samych akwariów (jest ich może 2 lub 3).
Skąd ta jego pewność, że tam miał wysoki poziom NO3 skoro nie mierzył ?
Dla mnie wiarygodna informacja to taka, która została sprawdzona wielokrotnie i jest poparta mocnymi argumentami (wyniki wody robione w laboratorium,zdjęcia itp). Nie przekonuje mnie argumant typu "bo u mnie jest dobrze, ja tak nie mialem itp"a już tym bardziej T.Barr powinien tak zrobić skoro pisze na ten temat tysiące postów i tkwi przy swoim nie dopuszczając innej przyczyny problemu.
Proponuje do takiego eksperymentu Rotale Macrandre,Rotale rotoundifolie,Hhemianthus micranthemoides. No3=30ppm, PO4=3 ppm KH,GH=4
Proponuje przeczytać ten wątek http://www.barrreport.com...me-log-1-a.html pomimo odpowiednich poziomów CO2,NO3 nadal w akwarium występuje problem ze wzrostem itp (CO2 było mierzone miernikiem CO2 wiec pomiar bardzo wiarygodny).
Chciałbym zaznaczyć, że nie atakuje tym postem wysokiego poziomu NO3 w akwarium czy osoby T.Barra ale uważam że istnieje związek pomiedzy wysokim No3 a czymś ( nie wiem czym), które pozwala utrzymywać wysoki poziom azotanu. Jeśli tego nie spełnimy to metodą T.Barra możemy być wyłącznie rozczarowani(słaby wzrost roślin itp).
spider72 - Czw 23 Kwi, 2009
| Cytat: | Czytałem to wielokrotnie i pragnę przypomnieć że pan Barr napisał "to avoid any build up we do 50% water changes"
Jest to dość jasne. Jeśli nie może być nadmiarów to wystarczyłyby mniejsze podmiany a nawet wcale. |
Owszem, że sformułowanie jest dość jasne i dotyczy zarówno dużych jak i małych ilosci podawanych nawozów. Jak podajemy dużo, to róbmy większą podmianę, jak mało to mniej.
Jest to chyba logiczne i nie mozemy tu być bezkarni. Możesz podawać małe dawki, ale jeżeli rośliny nie zjadają wyszystkiego i zostają nawet małe ilosci, a robisz za małe podmiany wody, to dłuższym czasie tez istnieje możliwość kumulacji. Jest to prosta i łopatologiczna recepta po trzymanie się z dala od kłopotów w dłuższym okresie czasu. Jeżeli będziemy ładować duże ilości skłądników z małymi podmianami wody to w dłuższym okresie czasu i tak osiągniemy poziomy toksyczne lub powodujące inhibicję, jak wysoko by ich granica nie była. Podałem już linki do opracowań na temat poziomów pierwiastków zarówno mikro jak makroelementów z których wyraźnie wynika, że jesteśmy bliżej minimum niż maksimum, zwłaszcza w makroelementach, które jak twierdzisz powodują armagedon w Twoim zbiorniku i sugerujesz, że jest to wina ich wysokich poziomów i że z tego powodu EI nie jest najlepszą metodą. Kłopotów szukałbym w minimum Liebiga wśród mikro, tak w minimum, nie w maksimum. Duża podmiana wody jest to wentylem bezpieczeństwa, by zapobiec takiej kumulacji w czasie, jednak nie przesądza o tym jak bllisko górnej granicy jesteśmy, więcej materiałów do przeczytania, jeżeli poprzednie nie znalazły zrozumienia:
- jedno z podstawowych dzieł Hoaglanda, na podstawie badań ustalił w nim tak zwaną pożywkę Hoaglanda, czyli "uniwersalny" nawóz, dla roślin lądowych w latach 30-tych ubiegłego wieku http://books.google.co.uk...esnum=3#PPP1,M1
- wersja pożywki Hoaglanda dla roślin kultywowanych w systemie hydroponicznym z 1972 roku, zmodyfikowana w 1997r http://www.ag.unr.edu/Cramer/hydroponic.html
- wersja pożywki Hoaglanda dla roślin wodnych: http://fins.actwin.com/aq...1/msg01106.html
Jak widzisz maksymalne poziomy składników w EI nawet przy maksymalnej kumulacji z założoną podmianą wody nawet nie zbliżaja sie do wielkości podanych w pożywce Hoaglanda dla większości składników, wciąż daleko nam dla nich do maksimum.
| Cytat: | Cytat:
Kilka lat temu konkurs ADA wygrał zbiornik, gdzie właściciel utrzymywał poziom K 100ppm cały czas.
Słyszałem to setki razy i to jest jedyny argument jaki Barr pisze o K a ten zbiornik nie jest żadnym dowodem bo
gdyby 100 ppm K było tak dobre, to inni by trzymali taki poziom a prawie nikt tak nie robi. |
Tak ale w jakim kontekcie go pisze? W kontekście aby pokazać jak daleko nam do maksimum, zwłaszcza w makro. Czy trzymanie 100ppm K da nam jakieś korzyści? Oczywiście że nie, dla większości roślin poziom uważany za nielimitujacy waha się gdzieś między 15-25 ppm i jak damy więcej to nie polepszy to już ani tempa wzrostu, ani kondycji rośliny, jeżeli jednak damy więcej to też nam nie zaszkodzi. Jest to argumenet, którego Barr często używa wobec mitomanów twierdzących, że podwyższone poziomy makroskładników pokarmowych powodują problemy i pokazuje nam jak szeroki jest zakres tolerancji. Jeżeli w jakiegoś powodu rośliny nie rosną i otrzymaliśmy maksymalną koncentrację K w zbiorniku, to wyniesie ona około 60ppm K, czyli dość daleko od maksimum jakie by nie było. Dla jednej rośliny może to być 100ppm, dla innej 150 a jeszcze innej 500, zakres w którym się poruszamy w EI jest bezpieczny, nawet przy założonej kumulacji.
| Cytat: | Cytat:
Na pewno 120ppm nie zaszkodzi żadnej roślinie w akwarium, a tolerancja na ten element zależy od
gatunku.
Tego nie wiesz, bo nie sprawdzałeś i nie możesz być taki pewien. |
Pewnie, że nie sprawdziłem, nie mam do tego ani warunków ani narzędzi, ani przygotowania, by to stwierdzić. Inni to robią i robili, używając odpowiednich metod i sprzętu. Firma Seachem współpracuje z wieloma naukowcami i jeżeli podała, że poziom K 120ppm jest bezpieczny dla roślin w akwarium, to zapewne założyła jeszcze margines bezpieczeństwa, więc myślę, że można jej wierzyć zwłaszcza w wietle innych badań które zostały przeprowadzone, patrz Hoagland i wiele, wiele innych, które można łatwo znaleźć w google w języku angielskim, niestety z opracowaniami w polskim języku dużo gorzej.
Tym się różnię od innych, że nie sprawdzam i nie wyciągam wniosków z własnych obserwacji bo zdaje sobie sprawę z ich złudności. Inni już to zbadali w wielu przypadkach, używając odpowiednich metod, wystarczy znaleźć wyniki i zobaczyć jakie wyciągnęli wnioski. Jeżeli nie zgadzam się z ich wnioskami, to szukam dalej, aż po porównaniu kilku podobnych opracowań staram się wyrobić swoje własne zdanie, nie twierdzę że zawsze jest słuszne jednak zbudowane na podstawach naukowych, a nie amatorskich obserwacjach.
| Cytat: | Cytat:
Wyciąganie wniosków na podstawie tylko obserwacji może być złudne,
A z czego wobec tego Ty wyciągasz wnioski w swoim akwarium jak nie z obserwacji roślin ? Od razu lecisz z próbką
wody do laboratorium ? |
Jak napisałem wyżej, staram się ich nie wyciągać samodzielnie, tylko polegam na znanych informacjach i staram sie je stosować. Jak mikro z AS nie dawało oczekiwanych rezultatów, to dałem go 20% więcej i było ok. Może 10% więcej by wystarczyło, ale nie chce mi się bawić, jak działa to działa i tyle. Nie zastanawiałem się czy brakuje boru, czy miedzi, czy czego innego, na podstawie posiadanych informacji podejrzewałem, ze któryś ze składników przekracza szybko minimum Liebiga i pomogło, zgadłem, a pomogły mi w tym nie własne obserwacje i badania a wiedza innych. Teraz używam Plantexu+B i działa przy niższych dawkach, bo ma trochę inne proporcje i widocznie pierwiastka którego w poprzednim mikro brakowało jest więcej. Jak widać nawet przy EI ciągle jesteśmy blisko minimum, bo czasami relacje między składnikami wciąż mają znaczenie a nie powinny. Gdybyśmy używali czegoś w rodzaju pożywki Hoaglanda, pewnie stosunki straciły by w ogóle na znaczeniu, ale wtedy nie moglibyśmy trzymać w akwarium ryb i krewetek.
Gdyby zwiększenie mikro nie pomogło, nawet przy znacznych ilościach, to niestety wtedy pozostała by mi zmiana mikro, a na końcu dopiero bym się wybrał do laboratorium.
| Cytat: | Cytat:
EI i ADA są bardzo podobne
Różnią się i to znacznie. Nie wiem skąd taka konkluzja.
Gdyby tak było to Amano nie zawracałby sobie głowy podłozami i wszystkimi dodatkami tylko by sypał sole. |
Napisałem, że są podobne bo spełniają te same założenia, napisałem że róznią się źródłem składników. Pan Amano po prostu wybrał takie rozwiązanie, bo zamiast sprzedawać tylko nawozy, to teraz sprzedaje i nawozy i podłoże, żartowałem. Tak na prawdę to dodając żyzne podłoze zwiększamy stabilność systemu, bo jak schrzanimy dozowanie kolumny wody, to mamy zapas w podłożu. Coraz popularniejszym rozawiązaniem jest mieszanie obu metod, bo daje największą tolerancję, żyzne podłoże + EI do wody. Pan Amano chciał stworzyć stabilniejszy system i doszedł do wniosku, że bardziej tolerancyjnym systeme dla użytkownika jest ten oparty na podłożu. To, że nie podłoże decyduje o sukcesie, to podałem przykład w poprzednim poście. O sukcesie decyduje dostępnośc składników i ich obecność na poziomach tolerancji.
| Cytat: | | Poza tym w podłożach ADA stosuje się NH4 a Barr przed tym przestrzega bo powoduje glony co też nie jest do końca prawdą bo podawałem u siebie i mocznik i NH4 w dużych dziennych dawka bez żadnych glonów. |
To jest właśnie przykład wyciągania wniosków na postawie obserwacji bez przygotowania.
Odpowiedź jest krótka, zawdzięczasz to dzięki bakteriom nitryfikacyjnym, tak samo pan Amano, dlatego szczepi bakteriami podłoże, aby przy starcie NH4+ w podłożu szybciej przekształcił się do mniej toksycznego NO3. Jak mi nie wierzysz, to podaj jednorazowo dużo wiecej NH4 niż zazwyczaj podajesz, albo podawaj tyle samo i odłącz filter na jakiś czas. Ja swoją filtrację zamordowałem i efekt był wyraźny, pomimo, że NH4 był nie mierzalny w momencie gdy pojawiły się glony, pewnie zanim się pojawiły mógłbym coś zmierzyć, ale po co mierzyć jak nic się nie dzieje. Jak chcesz łatwiejszego testu, to podaj do zbiornika gdzie regularnie podaje się NH4 i zmierz jego poziom po godzinie lun dwóch, odczyt będzie zero nawet jak dałeś 2ppm pod warunkiem, że były to normalne dawki dla tego zbiornika.
| Cytat: | | Udowodniłem, każde podanie np. 10 ppm NO3 zatrzymuje wzrost niektórych roślin. |
Tak, to pokazałeś dobitnie, ale czy udowodniłeś że to bezpośrednia wina azotu?
Sears i Conlin udowodnili (tak im sie na pozątku zdawało), że większe poziomy PO4 powodują glony, powód z czasem okazał się inny, ale o tym już pisałem.
Arturs ma podobny przypadek, ale nie wyciąga pochopnie takich wniosków tylko stara się szukać dalej i wydaje się że znalazł główną przyczynę, nie jest nią azot, azot powoduje nasilenie objawów. Jak uda mu się wyeliminować ten problem, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, ze wyższy poziom azotu będzie u niego działał, jeżeli nie znajdzie się inny problem. I taką drogą należy iść, jak działa to dobrze, możemy się bawić w optymalizację, zmniejszać dozowanie czy bawić w proporcje składników, jak nie chce działać, to trzeba się zastanowić gdzie jet błąd, jak go szukać pisałem już wielokrotnie.
| Cytat: | | Chyba nie chcesz powiedzieć, że japoński jest mniejszą barierą. System ADA jest znacznie bardziej skomplikowany i droższy a mimo tego wielu akwarystów chętnie go stosuje. |
EI nie jest systemem komercyjnym i nikt nie robi na nim dużych pieniędzy, nie posiada kanałów dystybucji, marketingu itp. Gdybym mógł zrobić pieniądze na EI, to przetłumaczyłbym go trzy lata temu i pewnie do tej pory byłby popularniejszy od ADA. Zobacz ranking produktów ADA na forum w linku który Ci podałem, pomimo, że cena dla amerykanów stanowi o wiele mniejszą barierę niż dla polaków, to nawet Seachem zdeklasował ADE, bo jego produkty łatwo dozować EI, każde makro jest osobno i ma podany skład i dawki.
| Cytat: | | Najpierw jest wszystko dostępne z podłoża ale gdy ono się wyczerpie to daje się wiecej nawozów do kolumny wody. Nawozy ADA NPK dają małe dawki (za wyjątkiem potasu) i działają nawet gdy podłoże staje się jałowe. |
Jałowe? To znaczy ile składników jest tam dostępnych, co to znaczy dla kogo jałowe. Jeżeli jałowe znaczy pozbawione skłdników, to jest to kompletna bzdura, mogę Ci podać wiele linków na życzenie, gdzie użytkownicy tego podłoża stosowali rózne techniki aby znowu wzbogacić je w sole, tak w sole takie same jak w słupie wody, tylko w podłozu. Nie ma nic szczególnego w produktach ADA jak nie stać kogoś na to podłoże, to niech nawkłada Osmocote do żwiru i też będzie działać, tylko nie tak długo, ale że jest dużo to dużo tańsze rozwiązanie to możemy stosować je cześciej i tyle. Wygodniejsza byłaby ADA ale jak ktoś nie ma pieniędzy, to ADA nie jest jedynym sposobem.
Ja ze swojej strony chyba zakończę tę dyskusję, bo powtarzam w kółko te same argumenty podając konkretne opracowania, a w zamian otrzymuję argument, to bzdura bo ja widziałem. Przypomina to trochę historię mojego kolegi z pracy, który na forum budowlanym udowadniał forumowemu ekspertowi, że płyty żelbetowe wolnopodparte zbroi się dołem nie górą. Narysował mu wykres momentów, wyjaśnił strefy rozciągane i ściskane, pokazał wykresy badania betonu na ściskanie i rozciąganie i wytłumaczył rolę zbrojenia i dlaczego musi być na dole. Trwało to przez kilka postów i na każdy rzeczowy argument odpowiedź "fachowca" była jedna: a jak tak zbudowałem i się nie zawaliło, resztę dopowiedzcie sobie sami.
Przedstawiłem tyle informacji, że mozna bez wątpienia wyrobić sobie opinię i nie zamierzam tracić więcej czasu na jałowe dyskusje, jak dla kogoś EI to lipa, to nikogo nie zmuszam do jego używania, nie twierdzę że lepszy lub gorszy od innych systemów, mówię że jest łatwy i tani, a ja jestem leniwy więc go używam. Jeżeli ktos chce budować mity, że EI polega tylko i wyłącznie na trzymaniu wysokich poziomów składników i przez to jest zły bo te poziomy składników powodują spustoszenie w akwarium, to prosżę bardzo, ja swoje powiedziałem i zdania nie zmienię na podstawie jakichś amatorskich obserwacji, jak ktoś pokaże mi jakieś opracowania na ten temat, to może, na razie daleki jestem od zmiany zdania w świetle tych badań które znam.
Ja tam nie wiem, ale chętnie o tym podyskutuję zwłaszcza jak nie ma kto tego zweryfikować, a potem mamy mity, dobrze to widać po dyskusji tych dwóch panów gdzie podałeś linka do wpływu twardości wody, jeden jest bardziej wstrzemięźliwy, a drugi całą teorię bara krytykuje na podstawie jakiejś niechęci do niego. Co jest tam argumentem? Wyniki badań? Teorie nakowe? Nie, obserwacje "specjalistów" własnych zbiorników, na podstawie których buduje się niestworzone teorie wbrew wynikom badań. A ja tak zbudowałem i się nie zawaliło, inżynier to frajer, ja wiem lepiej. Inżynier się nie zna bo siedzi w biurze i nie buduje, co on może wiedzieć.
Mój kolega już nie pisuje na tym forum, ja jeszcze z Wami zostanę, ale głosu w jałowych dyskusjach już postaram się nie zabierać.
Kto chciał zrozumieć, to już zrozumiał, a kto chce budować mity, niech buduje.
diki - Czw 23 Kwi, 2009
Na początek parę słów o stosunku Ca-Mg-K. Nie wiem skąd ten mit o łatwiejszym nawożeni w wodzie miękkiej. Poza mniejszym wytrącaniem się Fe nie uzyskujemy chyba nic w zamian.
Niskie Ca-Mg to łatwiejsze ich przyblokowanie przez K. Z tego co wiem wartością graniczną dla wielu gatunków jest (Ca+Mg) - K 1:2,2. Czyli w moim akwa przy Ca+Mg-120 ppm - 264 ppm K Przy moich zabawach max tego co miałem to okolice 130-150 ppm.
Miękka woda z Ca np. 30 + 10 ppm Mg i już max to 88 ppm K. Czyli już moje maksymalne poziomy potasu zrobiłyby krzakom "jesień średniowiecza".
Im miększa woda tym poziom graniczny niebezpiecznie się obniża. Przy sumie Ca-Mg=20 - max K to "zaledwie" 44 ppm.
Współczynnik 1:2,2 jest uśredniony więc dla wybranych roślin już nieższe poziomy K mogą zablokować pobieranie Ca-Mg.
Dobra - teraz podstawy teoretyczne teych zachowań. (żeby nie było - wklejałem to już na forum )
| Cytat: | Fizjologia roślin str. 264-265-266
Współzależność między jonami: konkurencja i antagonizm
Współdziałanie jonów dotyczy zarówno makro-, jak i mikroelementów, polega ono na wzajemnym oddziaływaniu jonów, w aspekcie ich pobierania z podłoża, transportu wewnątrzkomórkowego i między organowego oraz pełnionych funkcji. Oddziaływanie to może polegać na hamowaniu lub na stymulacji każdego z wymienionych procesów. W skrajnych przypadkach nadmiar jednego jonu powoduje tak daleko posunięte hamowanie pobierania innego jonu, że w roślinie dochodzi do jego deficytu. Gdy oddziaływanie jest słabsze, następują tylko zmiany ilościowe w przebiegu i natężeniu procesów fizjologicznych.
Mechanizm współdziałania jonów niekiedy polega na powstawaniu miedzy nimi wiązań chemicznych, dzięki czemu tworzą się związki np. o mniejszej rozpuszczalności w wodzie. Tak jest w przypadku oddziaływania jonów Ca2+ i H2PO4-; powstaje wówczas nierozpuszczalny fosforan wapnia. Reakcje tego typu zachodzą w podłożu (w glebie lub pożywce). W komórce natomiast bardzo precyzyjna kontrola stężenia Ca2+ w poszczególnych jej przedziałach oraz regulacja pH w różnych mikrostrukturach przeciwdziała wytrącaniu się fosforanów (rozdz. 2.4.1). Kationy, szczególnie mikroelementów, np. Cu2+ i Zn2+ tworzą nierozpuszczalne kompleksy z wieloma związkami organicznymi; zmniejsza to jego dostępność zarówno w podłożu, jak i w komórce.
Inny rodzaj współdziałania jonów powodowany jest bardzo zbliżonymi właściwościami chemicznymi, które są przyczyną konkurencji o aktywne centra enzymów lub przenośników znajdujących się w błonie komórkowej. Dotyczy to np. kationów K+ i Na+, na tyle podobnych, że w komórce mogą pełnić zbliżone funkcje.
Jeszcze inny rodzaj oddziaływania zachodzi między jonami o odmiennych właściwościach chemicznych lub o różnych ładunkach. Określa się je jako kationy antagonistyczne np. K+ u Ca2+ lub K+ i Mg2+. Zwiększone stężenie potasu w podłożu w pewnych warunkach zmniejsza pobieranie Ca2+ i odwrotnie. Gdy brak potasu w podłożu rośliny pobierają większe ilości pozostałych kationów, głównie Ca2+ i Mg2+, przy czym suma kationów niewiele się zmienia. Na przykład po trzykrotnym zwiększeniu zawartości Mg2+ w podłożu słonecznik pobiera znacznie mniejsze ilości wapnia i sodu, a więcej magnezu i nieco więcej - potasu, co umożliwia utrzymanie sumarycznej zawartości kationów na zbliżonym poziomie. Wykazano również antagonizm między niektórymi anionami, np. P i As. W warunkach zmniejszonego stężenia NO3- w podłożu roślina pobiera większe ilości SO4- i H2PO4-. Duża zawartość Cl- powoduje mniejsze pobieranie NO3- i odwrotnie.
Już w latach 40. opisano stymulujące oddziaływanie wapnia na pobieranie zarówno kationów jak i anionów. W roztworze kwaśnym (pH<6) wapń stymuluje pobieranie potasu, natomiast w przy wyższych wartościach pH - hamuje. Większe stężenie Ca2+ hamuje również pobieranie innych kationów, np. Mn2+, a stymuluje absorbcję anionów. Wynika to między innymi z neutralizowania ujemnych ładunków ściany komórkowej. Duże stężenie NO3- stymuluje pobieranie K.
Jeżeli jon jest niezbędnym składnikiem pokarmowym, a warunkiem spełnienia przezeń funkcji jest wytwarzanie np. specyficznej metaloproteiny lub innego typu związku, to inny jon, nawet o bardzo zbliżonych właściwościach chemicznych, może go zastąpić w tym połączeniu, ale często wytworzony związek nie spełnia funkcji fizjologicznych. |
Wyboldowanie moje.
Resztę później bo mnie gonią do pracy:evil:
oldmike - Czw 23 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | | Przypomina to trochę historię mojego kolegi z pracy, ..... |
Dość fatalny przykład podałeś. W przetłumaczeniu na nasze, facet wyhodował piękną rotalę macrandrę nie posiłkując zalecanymi stężeniami CA:Mg:K:NO3:PO4:itp a drugi twierdzi, że tak nie powinien robić i winien się trzymać jasnych i wyraźnych rygorów nawożenia.
Ja chcę wiedzieć co pierwszy sypał, nie co drugi wie.
Wiesz swoją drogą też jestem projektantem i wielokrotnie spotykam się z "atakami" wykonawców, że dla niego 1cm lini kablowej na podkładzie geodezyjnym to wielokrotnie więcej pracy niż on musi wykonać. Ale najważniejszy jest efekt, musi działać. My podlegamy pod przepisy prawa budowlanego i normy. W akwa to nas zupełnie nie interesuje, "możemy" lać cokolwiek. Kwestia efektu.
Spider72, nie odbieraj tu postów jako ataku na metodę EI lub na Twoją osobę. Ale najgorszy amator, jak ja, chce wiedzieć dlaczego stożki giną rotali macrandra przy podnoszeniu poziomu NO3. Poziom 15-20ppm jest poziomem krytycznym dla nich bez względu co w wodzie się znajduje. Tak potwierdzam to "amatorskie" obserwacje ale zaufanie mam już jedynie do siebie. To są moje wyniki, na mojej kranówie, na moim oświetleniu, na moim solach i chelatach itd.
Poniekąd możesz sam wypróbować hodowli tej roślinki. Być może obalisz wszystkie mity, mój też. Ja nie widzę w wielu zbiornikach tej roślinki. W linku na pierwszej stronie, w zbiornikach T. Barra też nie. I daleki jestem od tego by twierdzić, że jak hetera rośnie, to i z rotalą winno byc tak samo. Z tym, że ja jestem typowy "amator".
kekon7 - Czw 23 Kwi, 2009
| Cytat: | Udowodniłem, każde podanie np. 10 ppm NO3 zatrzymuje wzrost niektórych roślin.
Tak, to pokazałeś dobitnie, ale czy udowodniłeś że to bezpośrednia wina azotu? |
Wieloktronie nosiłem wodę do badań i dzięki temu zauważyłem, że była to wina azotu.
Jeśli po zbadaniu próbki okazuje się, że rośliny rosną dobrze przy ok. 4 ppm NO3 a źle przy 16,3 ppm
przy zachowaniu dużych stężeń innych składników (takie same przy 2 różnych stężeniach N) to jest bardzo
prawdopodobne że jest to wina nadmiaru N. Jest również prawdopodobnieństwo tego, że azot może powodować problemy
z pobieraniem Ca. Mam opis eksperymentu, (z fotografiami) w którym najpierw podawano roślinie azot w formie
azotanowej a następnie amidowej (mocznik) i w przypadku mocznika niedobór Ca jest wyraźnie mniej widoczny w
roślinie. Być może właśnie z tego powodu niektóre nawozy akwarystyczne zawierają mocznik. Przy nawożeniu
roślin uprawnych nie podaje się obecnie wyłącznie formy azotanowej ale dodatkowo mocznik i czasem NH4 mimo że
rośliny lądowe preferują formę azotanową.
| Cytat: | Sears i Conlin udowodnili (tak im sie na pozątku zdawało), że większe poziomy PO4 powodują glony, powód z
czasem okazał się inny, ale o tym już pisałem. |
Z tym się zgadzam, tylko że oni nie mieli możliwości testowania innych parametrów wody i podając samo PO4
a nie dodając pozostałych składników prawdopodobnie spowodowali tym wysyp glonów. Ja akurat nie miałem problemów
z glonami nawet na PO4 2 ppm.
| Cytat: | Jeżeli jałowe znaczy pozbawione skłdników, to jest to kompletna bzdura, mogę Ci podać wiele linków na
życzenie, gdzie użytkownicy tego podłoża stosowali rózne techniki aby znowu wzbogacić je w sole, |
Skoro stosują różne techniki, żeby je znowu wzbogacić to znaczy że jednak się wyjałowiło i muszą je zregenerować.
| Cytat: | | EI nie jest systemem komercyjnym i nikt nie robi na nim dużych pieniędzy, nie posiada kanałów dystybucji, marketingu itp. Gdybym mógł zrobić pieniądze na EI, to przetłumaczyłbym go trzy lata temu i pewnie do tej pory byłby popularniejszy od ADA. |
Ale Barr prowadzi swoją stronę w necie gdzie za subskrypcję trzeba płacić, zeby dowiedzieć się czegoś więcej na temat jego metod nawożenia i prowadzenia zbiornika. To nic złego, że chce zarobić ale nie można twierdzić że jest to wszystko niekomercyjne. Znałem metodę EI już zanim ktokolwiek ją przedłumaczył na polski, nie ma dla mnie
bariery językowej akurat w tej kwestii.
| Cytat: | | Jest to argumenet, którego Barr często używa wobec mitomanów twierdzących, że podwyższone poziomy makroskładników pokarmowych powodują problemy i pokazuje nam jak szeroki jest zakres tolerancji. |
T.Barr niemal każdego uważa za mitomana, z góry twierdząc że każdy eksperyment przeprowadzony przez akwarystę jest błędny. Skoro uważa, że podwyższone poziomy nie są szkodliwe to niech pokaże po kolei fotki z takich eksperymentów a nie tylko w kółko 2 czy 3 te same zbiorniki przy każdej okazji. Niech przedstawi raporty z badań składu wody z każdego eksperymentu bo powtarzanie w kółko twierdzienia "I've never seen this in my tank" nikogo już nie przekonuje i nie jest żadnym dowodem. Gdy prowadziłem różne testy robiłem dokumentacje, przedstawiałem fotografie na forach, badałem próbki wody w laboratorium tymczasem nie widzę takich rzeczy w przypadku Barra. Jasne, że mogą być tam błędy i niepoprawne w wnioski ale powtarzałem niektóre z nich kilkakrotnie zawsze otrzymując te same wyniki. O wiele cenniejsze są opisy doświadczeń przedstawianych przez użytkowników forum a nie powtarzanie bez końca "more CO2, more PO4, more NO3".
| Cytat: | Arturs ma podobny przypadek, ale nie wyciąga pochopnie takich wniosków tylko stara się szukać dalej i
wydaje się że znalazł główną przyczynę, nie jest nią azot, azot powoduje nasilenie objawów |
Nie napisał, że znalazł główną przyczynę ale że może byc coś jeszcze czego nie wiemy:
| Cytat: | | Chciałbym zaznaczyć, że nie atakuje tym postem wysokiego poziomu NO3 w akwarium czy osoby T.Barra ale uważam że istnieje związek pomiedzy wysokim No3 a czymś ( nie wiem czym), |
spider72 - Czw 23 Kwi, 2009
| Cytat: | | Dość fatalny przykład podałeś. |
Przykład dobry tylko interpretacja zła. To, że się nie zawaliło to bardziej przypadek a z czasem istnieje duże prawdopodobieństwo, że sie zawali. Każdy materiał ma swoje zapasy wytrzymałosci dlatego złudnym jest że to działa. Ktoś następny licząc na taki przypadek może gorzko pożałować w końcu po coś człowiek rozwija różne dyscypliny.
Kiedyś ludzie modlili się do pirunów, bo nie wiedzieli jak to działa, dzisiaj niektórzy modla się do ADA, nie ma tam żadnego cudu, po prostu jest to dobrze zaprojektowany system mający dużą tolerancję na błedy użytkownika.
| Cytat: | | Ale Barr prowadzi swoją stronę w necie gdzie za subskrypcję trzeba płacić, zeby dowiedzieć się czegoś więcej na temat jego metod nawożenia i prowadzenia zbiornika. |
Gówną korzyścią z korzystania z płatnej częsci forum jest dostęp do różnych opracowań naukowych, sam z nich korzystam. W porównaniu z cenami nawozów i innych rzeczy opłata ta, nie jest wysoka, nawet dla polaków, zwykłe ksiązki akwarystyczne są dużo droższe. Wszystkie aspekty związane z nawożeniem EI i dyskusja znajdują się w bezpłatnej części forum i w wielu innych miejscach sieci.
| Cytat: | | Skoro uważa, że podwyższone poziomy nie są szkodliwe to niech pokaże po kolei fotki z takich eksperymentów a nie tylko w kółko 2 czy 3 te same zbiorniki przy każdej okazji. |
Skoro ma trzy zbiorniki, to pokauzuje trzy. Jak chcesz zobaczyć więcej zbiorników na EI to jest ich wszędzie pełno linki znajdziesz w tym wątku jak nie chcesz szukać. Przeciez nie będzie pokazywał cudzego zbiornika mówiąc że on to uzyskał.
| Cytat: | | Niech przedstawi raporty z badań składu wody z każdego eksperymentu bo powtarzanie w kółko twierdzienia "I've never seen this in my tank" nikogo już nie przekonuje i nie jest żadnym dowodem. |
Mnie też to nie przekonuje, ale badania naukowe, którymi posłużył się przy podstawach EI już tak, Barr niczego nowego nie stworzył, ubrał w użyteczną dla nas formę to co od dawna wiadomo, sam zresztą o tym pisze.
| Cytat: | | Nie napisał, że znalazł główną przyczynę ale że może byc coś jeszcze czego nie wiemy |
A widziałeś wyniki analizy jego wody i to że zrobił doświdczenie ze znikającym manganem? Myślę że nie jest trudno wytypować najbardziej podejrzanego.
oldmike - Czw 23 Kwi, 2009
| kekon7 napisał/a: |
Być może właśnie z tego powodu niektóre nawozy akwarystyczne zawierają mocznik. Przy nawożeniu roślin uprawnych nie podaje się obecnie wyłącznie formy azotanowej ale dodatkowo mocznik i czasem NH4 mimo że rośliny lądowe preferują formę azotanową.
|
Stronę lub dwie napisałem o swoich podejrzeniach. Gdzieś wyczytałem, że jony NH4 nigdy nie są pobierane w nadmiarze. Jony NO3 w przypadku "dużego stężenie" są pobierane przez roślinę i akumulowane w sobie. Czy to może być problem?
Ogólnie dostępne infa w necie więc linków nie wklejam.
Rozwiązania poniekąd już nie szukam. Trzymam NO3 poniżej 10ppm.
spider72 - Czw 23 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: | | kekon7 napisał/a: |
Być może właśnie z tego powodu niektóre nawozy akwarystyczne zawierają mocznik. Przy nawożeniu roślin uprawnych nie podaje się obecnie wyłącznie formy azotanowej ale dodatkowo mocznik i czasem NH4 mimo że rośliny lądowe preferują formę azotanową.
|
Stronę lub dwie napisałem o swoich podejrzeniach. Gdzieś wyczytałem, że jony NH4 nigdy nie są pobierane w nadmiarze. Jony NO3 w przypadku "dużego stężenie" są pobierane przez roślinę i akumulowane w sobie. Czy to może być problem?
Ogólnie dostępne infa w necie więc linków nie wklejam.
Rozwiązania poniekąd już nie szukam. Trzymam NO3 poniżej 10ppm. |
Jony amonowe mogą być szybciej przyswojone przez roślinę niż NO3 i roślina zawsze będzie preferować to źródło. NH4 ma jednak większy stopień toksycznosci dla roślin wodnych niż NO3. Roślina nie ma zdolnosci magazynowania azotu w formie NH4 i dlatego zapasy zawsze przechowuje w formie NO3. Roslina może przechowywać duże ilości azotu w formie NO3, zapas ten wystarcza do średnio trzykrotnego powiększenia masy rośliny.
Po uruchomieniu przez roślinę odpowiednich procesów enzymatycznych, jej tempo wzrostu bedzie takie samo dla NO3 jak i dla NH4, tylko wysiłek energetyczny z jej strony będzie większy.
Większosc tych rzeczy już opisałem wcześniej w tym wątku.
oldmike - Czw 23 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: |
Większosc tych rzeczy już opisałem wcześniej w tym wątku. |
Może postawię bardziej szczegółowe pytanie.
Skąd wiadomo, że reduktaza azotanowa/azotynowa zachodzi w taki sposób, że nie powstają toksyczne stężenia NO2 w cytoplazmach lub NH4 w chloroplastach?
spider72 - Czw 23 Kwi, 2009
Nie wiem nie robiłem jeszcze takiego doświadczenia, ale jak zrobię, to moje wnioski pewnie Cie zadziwią.
Myślałem że dyskusja odbywa się na temat stężeń zewnętrznych a nie wewnętrznych w roślinie oraz ich wpływu na toksyczny poziom NO3.
To co dzieje sie w roślinie to dla mnie czarna magia, ale jak chcesz to znajdę równie mądry cytat jak Twój z jakiejś książki. Jak masz tyle cierpliwości aby wytłumaczyć mi prostym językiem o czym mówisz i zeby inni na tym skorzystali, to chętnie posłucham, inaczej jesteś show off.
diki - Czw 23 Kwi, 2009
spider72, nie denerwuj się. Trafiłeś w dyskusji na forumowe "pijawki".
Chłopaki mają duże doświadczenie w hodowli roślin ale nie przepuszczą żadnej okazji żeby pogłębić swoją wiedzę. Będą cię męczyć tak długo aż będą pewni, że nie wyssają z ciebie już żadnych informacji.
| Cytat: | | NH4 ma jednak większy stopień toksycznosci dla roślin wodnych niż NO3. |
Rośliny mają dużą tolerancję na jony NH4 - to że nie możemy ich stosować w wyższych stężęniach wynika z tego, że wyższych stężeń nie przeżyją zwierzęta.
W swoich eksperymentach z pistią Diana Walstad jako wyjściowe dawki stosowała nawet 26 mg/l NH4.
oldmike - Czw 23 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | Nie wiem nie robiłem jeszcze takiego doświadczenia, ale jak zrobię, to moje wnioski pewnie Cie zadziwią.
Myślałem że dyskusja odbywa się na temat stężeń zewnętrznych a nie wewnętrznych w roślinie oraz ich wpływu na toksyczny poziom NO3.
To co dzieje sie w roślinie to dla mnie czarna magia, ale jak chcesz to znajdę równie mądry cytat jak Twój z jakiejś książki. Jak masz tyle cierpliwości aby wytłumaczyć mi prostym językiem o czym mówisz i zeby inni na tym skorzystali, to chętnie posłucham, inaczej jesteś show off. |
Tu nie chodzi o wymądrzanie z mojej strony. Daleki jestem od tego. Raczej chciałbym rozwiązać swój problem związany z roślinami. O wchłanianiu azotu wiesz, o jego magazynowaniu też. Problem może być w szybkości syntezy azotanów w roślinie.
Śmiem twierdzić, że przy niskim natężeniu światła 100ppm NO3 nie jest toksyczne. Zwiększenie natężenia oświetlenia powoduje zwiększenie szybkości procesów zachodzących w roślinie i tworzenie NH4 który przy wolnym wchłanianiu Ca jest powodem moim, i nie tylko, "palenia stożków".
Rozwiązaniem jest obniżenie poziomu NO3 by nie był tak wchłaniany.
To tylko moja teoria oparta na domysłach i nie poparta obliczeniami.
Dzisiejszy 1W na litr w dobie nowoczesnych luminoforów, elektronicznych zapołonnikach, to nie jest 1W/litr 20 lat wcześniej.
Pozdrawiam
Forumowa "pijawka"
kekon7 - Czw 23 Kwi, 2009
| Cytat: | | A widziałeś wyniki analizy jego wody i to że zrobił doświdczenie ze znikającym manganem? Myślę że nie jest trudno wytypować najbardziej podejrzanego. |
Widziałem, ale brak manganu w większości roślin wodnych nie powoduje deformacji stożków tylko bardzo szybkie "zeszklenie" dolnych liści i nie ma to akurat nic wspólnego ze stężeniem NO3 a przynajmniej w bardzo małym stopniu.
Jeśli spojrzałeś na linka podanego wcześniej odnośnie manganu to cały problem polegał na nadmiarze boru a nie braku Mn. Taka sytuacja z brakiem Mn zachodzi bardzo szybko. Np. podając dużą ilość samego Fe z rana o godzinie 7 (ok. 0,5 ppm z chelatu DTPA "Dissolvine D-Fe-11) już o godz. 15 miałem zgniłe i zeszklone dolne liście w Blyxie (bardzo wrażliwa na brak Fe i Mn) i lekko żółte w innych roślinach. Podanie np. dużej ilości Mn (podawałem ok. z rana 0,3..0,5 ppm z chelatu EDTA typu "Dissolvine E-Mn-13") już wieczorem liście blyxy przybierały wyraźnie pomarańczowy odcień (ciekawe działanie Mn...) Nic nie zmieniło to jednak jeśli chodzi o problemy ze stożkami.
Mangan podawałem również w formie MnSO4 (czyli nieschelatowany) przez ok. 2 tygodnie i żadnem symptom z jego brakiem nie wystąpił (teoretycznie powinien skoro podaje się go nieschelatowany). Weź też pod uwagę fakt, że zdeformowane przy podaniu NO3 stożki nie wykazują chlorozy a przy braku Mn występuje ona w bardzo wielu gatunkach.
j24 - Czw 23 Kwi, 2009
| diki napisał/a: | spider72, nie denerwuj się. Trafiłeś w dyskusji na forumowe "pijawki". | Ale zauważ że te "pijawki" dzielą się również swoją wiedzą
diki - Czw 23 Kwi, 2009
| j24 napisał/a: | | diki napisał/a: | spider72, nie denerwuj się. Trafiłeś w dyskusji na forumowe "pijawki". | Ale zauważ że te "pijawki" dzielą się również swoją wiedzą |
Wiem Krzychu, wiem. smile: Dzielą się chętnie i nie są chomikami (chomiki przychodzą na forum tylko po to aby zwinąć ziarenko wiedzy do nory). :
Muszę wymyśleć lepsze określenie
Ale widzę, że Maciek (Spider) nie był przygotowany na taką dociekliwość
Edit. Jak mu będziecie za bardzo dokuczać to dam mu uprawnienia moda wtedy wam pokaże
Edit 2.
| spider72 napisał/a: | Roślina nie ma zdolnosci magazynowania azotu w formie NH4 i dlatego zapasy zawsze przechowuje w formie NO3. Roslina może przechowywać duże ilości azotu w formie NO3, zapas ten wystarcza do średnio trzykrotnego powiększenia masy rośliny.
Po uruchomieniu przez roślinę odpowiednich procesów enzymatycznych, jej tempo wzrostu bedzie takie samo dla NO3 jak i dla NH4, tylko wysiłek energetyczny z jej strony będzie większy.
Większosc tych rzeczy już opisałem wcześniej w tym wątku. |
Spider - skąd pochodzą te informacje o zapasach pozwalających na 3-krotne zwiększenie masy?
Informacje o zapasach pozwalających na 3-krotne zwiększenie masy miałem jak dotąd tylko w stosunku do fosforu - a tego jak wiemy rośliny zużywają wielokrotnie mniej.
j24 - Czw 23 Kwi, 2009
Spider72 żeby było jasne, osobiście jestem ci wdzięczny że przybliżyłeś temat EI. Wreszcie na forum coś się ruszyło, coś się dzieje. Niestety często króluje na forach powielanie starych, utartych sloganów, reklama, komercja itd... A ten temat to powiew świeżości.
Ale wcześniej czy później ta kwestia musiała wypłynąć. Nie wiem czy śloedziłeś to forum kilka lat temu, chodzi mi głównie o tematy o zamieraniu stożków wzrostu u niektórych roślin łodygowych. Jeżeli nie to dobrze by było żebyś poszperał wstarszych postach.
W każdym razie to temat który spędzał sen z powiek wielu akwarystów. I uwierz, jest spora grupka akwarystów która robiła dziesiątki eksperymentów, sam osobiście poświęciłem tej kwestii chyba 3 lata obserwacji i eksperymentów. Na prawdę, wielokrotnie został przebadany każdy z mikroelementów i nie jest to niedobór Mn, B, Cu, Zn ani Mo, no bo pierwsze podejrzenie to oczywiście jakiś niedobór. Ale nie potwierdził się niedobór zadnego mikro. Masz wynik badania wody z lab. wykonany przez Artusa i pominąwszy Mn poziomy mikroelementów są jak najbardziej prawidłowe. A z manganem tak po prostu jest, można go lać i lać do wody a na drugi dzień już go nie ma, i nie pytaj mnie dlaczego tak się dzieje bo nie wiem (podejrzewam że flora bakteryjna coś z nim robi???). Eksperymentując doszedłem do dziwnego wniosku (i to nie tylko ja, więc to nie przypadek) że problemy ze stożkami występują przy wyższych poziomach NO3. To fakt. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale tak jest. Też chciałbym aby mi to ktoś wytłumaczył, ale związek stożków i stężeń azotanów jest ewidentny. Nie wiem czy T.Baar nie ma z tym problemów, bo jeżeli nie to nie wiem jak on to robi.
spider72 - Czw 23 Kwi, 2009
oldmike-pijawka1 napisał/a: | | Problem może być w szybkości syntezy azotanów w roślinie. Śmiem twierdzić, że przy niskim natężeniu światła 100ppm NO3 nie jest toksyczne. Zwiększenie natężenia oświetlenia powoduje zwiększenie szybkości procesów zachodzących w roślinie i tworzenie NH4 który przy wolnym wchłanianiu Ca jest powodem moim, i nie tylko, "palenia stożków". |
Podałem już wcześniej link do eksperymentu badającego prędkość poboru NO3 przez rośliny, gdzie wrzucono Rogatka do roztworu zawierajacego 350ppm NO3 i przy świetle w pełnym słońcu stożki mu się nie paliły, co najwyżej podeszwy bo potrafił pochłonąć 10ppm NO3 w ciagu doby. Wysokie stężenie NO3 na początku nie miało wpływu na hamowanie wzrostu, co widać na wykresie, bo krzywa była by bardziej płaska przy początkowym wyższym stężeniu, a ma cały czas podobne nachylenie wraz ze spadkiem stężenia NO3. Jakie były poziomy Ca, to nie pamiętam, nie wiem czy je podano. Krzywa jest nawet bardziej stroma na początku, co sugeruje szybsze pobieranie NO3 przy jego wyzszych stężeniach. http://www.siu.edu/orda/i...s/01/larson.pdf wykres 4, niebieska linia.
kekon7-pijawka2 napisał/a: | Cytat:
A widziałeś wyniki analizy jego wody i to że zrobił doświdczenie ze znikającym manganem? Myślę że nie jest trudno wytypować najbardziej podejrzanego.
Widziałem, ale brak manganu w większości roślin wodnych nie powoduje deformacji stożków tylko bardzo szybkie "zeszklenie" dolnych liści i nie ma to akurat nic wspólnego ze stężeniem NO3 a przynajmniej w bardzo małym stopniu. |
Tym się zasadnico różnimy, ja wolę suche dane, ale dla mnie wiarygodne, a inni wolą wróżenie z niedoborów. Wiele niedoborów wygląda podobnie, a niedobory manganu mogą różnić się w zależności od gatunku, tym bardziej, że mangan jest traktowany przez jednych jako niemobilny przez innych jako częsciowo mobilny, więc według jednych będzie powodował objawy braków na starych liściach, tak jak twierdzisz, a według innych na nowych, dlatego wróżenie niedoboru tego pierwiastka może nie być tak łatwe jak żelaza, potasu czy azotu. Z tego powdu wolę polegać na liczbach. Jezeli twierdzisz ze tak opanowałeś czytanie niedoborów manganu, to co powiesz na cytat fragmentu jednego z nowszych opracowań na ten temat, dotyczący funkcji zelaza i manganu w procesach życiowych roślin wodnych (16stron), http://www.barrreport.com...-manganese.html (dostęp płatny)
Like iron, manganese is a relatively immobile element, and deficiency symptoms usually
show up first in the younger leaves. In broad-leave plants the visual symptoms appear as an interveinal chlorosis. In monocots,. often the symptoms appear as striping of the leaves. Distinguishing between Fe, Mn, N deficiencies can be difficult with visual cues along.
Jak widzisz, stwierdzono w przeciwieństwie do innych opracowań, że mangan jest pierwiastkiem niemobilnym i objawy jego niedoborów występują najpierw na młodych liściach i odróżnienie ich od niedoborów żelaza czy azotu "na oko" może być trudne.
No ale to napisał heretyk Barr, więc po co się nim przejmować, on trzyma akwaria dopiero od 1979r. i dopiero się uczy .
Diki-nazywacz pijawek napisał/a: | Spider - skąd pochodzą te informacje o zapasach pozwalających na 3-krotne zwiększenie masy?
Informacje o zapasach pozwalających na 3-krotne zwiększenie masy miałem jak dotąd tylko w stosunku do fosforu - a tego jak wiemy rośliny zużywają wielokrotnie mniej. |
Pamiętam je z mojej pierwszej książki, po polsku jaką miałem o roślinach wodnych, niestety ksiązki nie mogę aktualnie znaleźć, możliwe że ją zgubiłem przy przeprowadzce, nie pamiętam ani autora ani tytułu, wiem że było coś w tytule o roślinach wodnych, a okładka była zielona. Jak teraz wyjechałeś z tym fosforem, to już nie jestem taki pewny, którego pierwiastka to dotyczyło, jak znajdę inne źródło to potwierdzę lub zaprzeczę, w każdym razie azot moze być magazynowany przez rośliny w dużych ilościach.
j24-niedługo też pijawka napisał/a: | | Masz wynik badania wody z lab. wykonany przez Artusa i pominąwszy Mn poziomy mikroelementów są jak najbardziej prawidłowe. A z manganem tak po prostu jest, można go lać i lać do wody a na drugi dzień już go nie ma, i nie pytaj mnie dlaczego tak się dzieje bo nie wiem (podejrzewam że flora bakteryjna coś z nim robi???). |
Mogę powiedzieć tyle, na podstawie źródła jak wyżej, mangan jest największym mikroelementym zaraz po żelazie i moze je zastępować w niektórych funkcjach enzymatycznych, mangan może też być zastępowany w niektórych reakcjach enzymatycznych przez magnez. Żelazo jeżeli się rozchelatuje i wytrąci jako osad w jakimś związku w postaci Fe3+, to nie jest jeszcze stracony dla rośliny, gdyż korzenie potrafią go pobierać z osadów z takiej formy (po uprzednim przekształceniu do Fe2+). Jezeli mangan się rozchelatuje i zmieni stopień utlenowania, to jest dla rośliny stracony, bo moze być pobrany tylko w formie Mn2+. Nie słyszałem o bakteriach pobierających duze ilości manganu, co nie znaczy że nie istnieją, ale zapewne wiele bakterii moze rozkładać związki organiczne jakimi są chelatory wytrącając dość szybko i trwale mangan z obiegu. Również z tego samego źródła:
Nitrogen assimilation and chlorophyll production are two of the main roles that manganese plays in macrophyte growth. czyli że dwoma głównymi rolami manganu w roślinie jest produkcja chlorofilu i asymilacja azotu, więc jasno widać, że mangan jest odpowiedzialny za problemy z azotem, ale to nie azot jest ich przyczyną tylko mangan. Jeżeli manganu nie ma w wodzie, to musi się stącać do osadów dennych, bo rośliny tak szybko by go nie pobrały, no chyba że bakterie, ale jakie?, jeżeli przy tym zmienił stopień utlenowania to jest stracony, mozliwe że lepsze chelatory mogą być rozwiązaniem problemu.
Edit
| Diki napisał/a: | Rośliny mają dużą tolerancję na jony NH4 - to że nie możemy ich stosować w wyższych stężęniach wynika z tego, że wyższych stężeń nie przeżyją zwierzęta.
W swoich eksperymentach z pistią Diana Walstad jako wyjściowe dawki stosowała nawet 26 mg/l NH4. |
Ale większą tolerancję rośliny mają na NO3 i to miałem na myśli.
devoratus - Czw 23 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: | | spider72 napisał/a: | | Przypomina to trochę historię mojego kolegi z pracy, ..... |
Dość fatalny przykład podałeś. W przetłumaczeniu na nasze, facet wyhodował piękną rotalę macrandrę nie posiłkując zalecanymi stężeniami CA:Mg:K:NO3:PO4:itp a drugi twierdzi, że tak nie powinien robić i winien się trzymać jasnych i wyraźnych rygorów nawożenia.
Ja chcę wiedzieć co pierwszy sypał, nie co drugi wie.
Wiesz swoją drogą też jestem projektantem i wielokrotnie spotykam się z "atakami" wykonawców, że dla niego 1cm lini kablowej na podkładzie geodezyjnym to wielokrotnie więcej pracy niż on musi wykonać. Ale najważniejszy jest efekt, musi działać. My podlegamy pod przepisy prawa budowlanego i normy. W akwa to nas zupełnie nie interesuje, "możemy" lać cokolwiek. Kwestia efektu.
Spider72, nie odbieraj tu postów jako ataku na metodę EI lub na Twoją osobę. Ale najgorszy amator, jak ja, chce wiedzieć dlaczego stożki giną rotali macrandra przy podnoszeniu poziomu NO3. Poziom 15-20ppm jest poziomem krytycznym dla nich bez względu co w wodzie się znajduje. Tak potwierdzam to "amatorskie" obserwacje ale zaufanie mam już jedynie do siebie. To są moje wyniki, na mojej kranówie, na moim oświetleniu, na moim solach i chelatach itd.
Poniekąd możesz sam wypróbować hodowli tej roślinki. Być może obalisz wszystkie mity, mój też. Ja nie widzę w wielu zbiornikach tej roślinki. W linku na pierwszej stronie, w zbiornikach T. Barra też nie. I daleki jestem od tego by twierdzić, że jak hetera rośnie, to i z rotalą winno byc tak samo. Z tym, że ja jestem typowy "amator". |
A ja się właśnie od kilku dni zastanawiam co się dzieje z moją Macrandrą, która zatrzymała wzrost i stanęła w miejscu - właśnie wtedy gdy postanowiłem zwiększyć azot do 15-20ppm... Może i nie jest to wina azotu - ale wszystkiego innego jest pod dostatkiem. Przy niskim NO3 bąblowała i rosła po kilka centymetrów na dobę. Teraz utknęła w miejscu.
Myśląc że to niedobór czegoś - zwiększyłem wszystko pozostałe (PO4, micro, żelazo, potas, magnez). Wynik bez zmian - chociaż dziś pod koniec dnia zauważyłem, że zaczęła bąblować.
Moim zdaniem mamy tu dwie bardzo istotne kwestie:
1) Metoda EI nie polega na tym by lać "jak najwięcej" wszystkiego do akwa.
Polega na tym by lać "na pewno nie mniej" niż potrzebują rośliny.
Naszym zadaniem nie jest zapewnienie wielkiego nadmiaru - tylko wyeliminowanie niedoboru.
2) Większość ludzi ma tendencje do lekkiego naginania spraw w swoją stronę - być może T.Barr troszkę się zapętlił i troszkę na wyrost zapowiada, że żadnej roślinie żaden poziom nie zaszkodzi. Nie wątpię że hodował on w swoim akwa wiele gatunków - ale musiałby opisać każdy z osobna, żebyśmy mieli pewność, że akurat ten gatunek badał. Może Rotali Macrandra akurat nigdy nie miał.
Może być tu jeszcze inna kwestia. Może istnieć zależność pomiędzy azotem oraz innym skłądnikiem, powodująca przyblokowanie wchłaniania Azotu. Załóżmy, że jakiś pierwiastek X powoduje "ochronne" przyblokowanie wchłaniania pierwiastka Y. Wówczas roślina ma gdzieś nadmiar pierwiastka Y - chociaż w jej suchej masie nie znajdziemy ani grama pierwiastka X. Bez chelatorów będziemy mieli niedobory żelaza, gdyż wypadnie ono natychmiast z obiegu - ale czy w suchej masie roślin znajdziemy chelatory ? Mówiąc lekko żartem - w suchej masie roślin nie znajdziemy również wody - a jest ona raczej niezbędna dla roślin
Weźmy dla przykłądu Pogostemon Stellatus - jest to roślna bardzo wrażliwa na jakiekolwiek zmiany parametrów wody. Żadna inna nie łapie "stuna" tak łatwo - zatem tutaj akurat bardzo wiele zależy od kwestii gatunkowej. Nie bierzemy też pod uwagę wielu innych czynników. Być może dodanie biostymulatora (tytanit) spowodowałoby, że roślina poradziłąby sobie z azotem bez problemu. Porównajmy sobie sytuację ze sportowcami - sportowiec wyczynowy, który się nafaszeruje sterydami jest w stanie wytrzymać wysiłek, który posłałby na reanimację przeciętniaka z ulicy. Jest w stanie zjeść 2 razy więcej bo ma większą przemianę materii - ale z drugiej strony przy próbie jednorazowego wypicia 10 litrów wody obaj pękliby jak smok wawelski. Moim zdaniem ta układanka ma jeszcze kilka kawałków, które się zawieruszyły gdzieś pod pudełkiem
Kwestia Rotali jest prosta - jeśli to takie łatwe to czekam na raport od osoby, której udało się hodować tą roślinę przy NO3 20-30. Jeśli nie ma z tym problemu - zaraz powinny się pojawić takowe raporty z udanej hodowli.
macek.g - Pią 24 Kwi, 2009
[quote="j24"]Spider72 żeby było jasne, osobiście jestem ci wdzięczny że przybliżyłeś temat EI. Wreszcie na forum coś się ruszyło, coś się dzieje. Niestety często króluje na forach powielanie starych, utartych sloganów, reklama, komercja itd... A ten temat to powiew świeżości.
Ale wcześniej czy później ta kwestia musiała wypłynąć. Nie wiem czy śloedziłeś to forum kilka lat temu, chodzi mi głównie o tematy o zamieraniu stożków wzrostu u niektórych roślin łodygowych. Jeżeli nie to dobrze by było żebyś poszperał wstarszych postach.
W każdym razie to temat który spędzał sen z powiek wielu akwarystów. I uwierz, jest spora grupka akwarystów która robiła dziesiątki eksperymentów, sam osobiście poświęciłem tej kwestii chyba 3 lata obserwacji i eksperymentów.
Nawet nie trzeba daleko szukac,kolega Kekon juz takie eksperymenty przeprowadzal:
http://www.roslinyakwario...ghlight=#106704
spider72 - Pią 24 Kwi, 2009
Ja myślę, że sie dalej nie rozumiemy i że za bardzo brniecie w szczegóły, jak widać nadmiar wiedzy może czasem szkodzić.
Eksperymenty typu jak ilość mikro lub makro X w znikomych ilościach wpływa na wzrost rośliny Y jest sprawą dostrajania systemu do parametrów konkretnej rośliny, przeważnie jakiegoś gatunku endemicznego o wężych zakresach tolerancji i żaden system nawożenia się tym nie zajmuje, to czy trafimy w wymagania takiej rośliny przy danym systemie, to kwestia przypadku i lub jego założeń który preferuje wyższe lub niższe zakresy.
Pytanie jest, czy jest sens dostrajać system, gdy system nie chodzi. Jak system nie chodzi to nie ma co dostrajać. Jeżeli podanie większej ilości azotu powoduje zamieranie stożków wzrostu na roślinach w akwarium na większości gatunków, to jest to oznaką problemu systemu jako całości i dopóki tego nie rozwiążemy, to możemy sobie dać spokój ze szczegółami.
Większość roślin akwariowych ma duże zakresy tolerancji, więc wystarczy wyznaczyć granice, których będziemy się trzymać aby rosło nam dobrze 90% gatunków. Jezeli wszystko jest ok, to możemy sobie dostroić system do naszych potrzeb ze względu na potrzeby jakiegoś trudnego gatunku, lub ze względu na zużycie soli i zmniejszyć dozowanie etc. Trzeba sobie też zdawać sprawę że pogodzenie niektórych gatunków przy tych samych parametrach wody będzie trudne. Są to sprawy dla bardziej zaawansowanych uzytkowników i żaden system nawozenia sie tym nie zajmuje.
Nam chodzi o zdefiniowanie ram dla większości roślin, aby nowi adepci nie mieli problemów na początku z utrzymaniem większości gatunków i nie zniechęcali się do tego hobby. Na zachodnich forach nikt nie ma problemów z podobnymi niuansami, bo każdy uznaje ja za nieistotne tak długo jak, są spełnione główne warunki wzrostu. Dyskusje takie są może prowadzone prywatnie przez zaawansowanych użytkowników przy hodowli jakiś ekstremalnie trudnych gatunków, ale na forum nikt nie wysunie stwierdzenia, że dodając 0.0009ppm mikro x zbawi Twoje rośliny i akwarium, bo jest to po prostu śmieszne. Tak długo jak pierwiastek x jest dostpny dla rośliny i moze ona z niego korzystac to ma gdzieś, czy jest go 0.1ppm czy 0.8ppm, dopóki zakres ten jest w zakresie jej tolerancji.
Gdyby tak nie było i rośliny nie miały by takich zakresów tolerancji to skazani byśmy byli na akwaria jednogatunkowe o parametrach dostosowanych dla danej rośliny, ale przedtem rośliny by wyginęły bo środowiska w których żyją charakteryzują się dużą zmiennością.
Po prostu mówimy, że gdy poruszamy się w takich a takich granicach takich i takich parametrów, to większosć roślin będzie rosła niezależnie z jakiego środowiska czy części świata pochodzi. Z tego punktu widzenia nawożenie jest proste i nie ma sensu tak daleko brnąć w szczegóły, bo stwarzamy wrażenie, że nasze hobby jest bardzo trudne i kosztowne (analizy laboratoryjne) zniechęcając do niego.
Jak wejdziemy na jakieś zachodnie forum, najpierw zobaczymy galerię i ładne zbiorniki, potem przyszły hobbysta zernie na forum zobaczyć z czym sie to je, to wyda mu się że prowadzenie takiego zbiornika nie jest trudne (bo nie jest), przy spełnieniu określonych warunków, więc decyduje się na to hobby.
Oczywiście na tych forach również odbywają się bardziej specjalistyczne dyskusje na temat optymalizacji warunków dla niektórych roślin etc, ale wyraźnie widać, że są to szczegóły.
My natomiast, nie wiedzieć czemu robimy z takich szczegółów nie wiadomo jak ważny parametr, że nowy użytkownik czytający to forum myśli że jest to warunek konieczny do spełnienia, aby w ogóle coś w takim akwarium rosło. Jak zobaczy alternatywę, pomiędzy laboratoryjnym badaniem wody, a podłożem i nawozami za pół jego pensji, to woli kupić chomika.
Natomiast dobre rezultaty z większością gatunków (pewnie około 95%) można uzyskać nie wgłębiając się w całą naukę za tym stojącą, tylko sprowadzić do prostych rutynowych czynności. Jak woda jest taka i taka, to wsyp tyle tego proszku, tyle tamtego, ten wsyp w piątek a ten w sobotę i po czasie czekaj na efekty.
Użytkownik nie musi rozumieć nauki za tym stojącej, ale wykonując proste dla niego czynności zapewnia nimi ogólne zakresy dla rozwoju większości gatunków i ma wyniki, co nie zniecęca go do dalszego uprawiania hobby.
Wiele osób trzyma akwarium, bo im się podoba i nie intersuje ich jak to działa, tylko czy umieją je serwisować, aby było ozdobą a nie wystawą glonów.
Żaden system na rynku, komercyjny, czy niekomercyjny nie zadowoli 100% roślin, producenci równiez celują w zakres przeciętny dla większosci roślin, bo tylko na tym mogą zrobić pieniądze. Hodowcy ekstrawaganckich gatunków muszą sobie radzić sami, czy markandra jest takim gatunkiem to się nie wypowiadam, ale nie wydaje mi się.
Stosunki w nawozach zwłaszcza mikro mają znaczenie dla producentów nawozów, bo mogą na składnikach do ich produkcji oszczędzić konkretne pieniądze, ze względu na masową produkcję, dla nas składniki te mają znaczenie tylko z punktu widzenia minimum dostępnosci danego składnika dla rośliny, dlatego rozsądnie jest mieć mikro zbliżone do zapotrzebiowania rośliny, ale nie jest to absolutnie konieczne.
I tak większość mikro zarówno DIY czy firmowych kręci się w okolicach składu PPMD z wiadomych względów.
To czy producent dał więcej żelaza czy manganu ma wtórne znaczenie i efekt patrząc z pozycji minimum, tak długo jak wszystkie składnik są dostępne nie ma to znaczenia, zwłaszcza jeżeli to nie one powodują zahamowanie wzrostu.
Niestety akwaryści przez lata sami zbudowali mity, że stosunki i źródła elementów mają znaczenie, poprzez swoje obserwacje nie poparte podstawową wiedzą.
Ktoś zmienił nawóz z jednego na drugi i zaczęło rosnąć. I co z tego? Oczym to świadczy? Świadczy tylko o tym, że skończyło się limitowanie jakiegoś składnika i nic więcej, Którego? Możemy zgadywać, ale bez stałego monitoringu systemu przed i po zmianie nic nie mozemy powiedzić na pewno.
Niestety akwaryści czują się na tyle silni, że wydają osądy budując mity i rzucając kłody konsternacji nowym adeptom pod nogi. Jeden stwierdzi, że zaczęło rosnąć, bo zamiast KNO3 , producent użył NH4NO3, a drugi że to dlatego, że cynk był zbliżony poziomem do boru w trzeciej kwadrze księzyca.
Roślina ma to gdzieś, ewoluowała miliony lat i potrafi uzyskać azot z wielu związków, a składniki mikro muszą po prostu być, w jakich proporcjach? nieważne, ważniejsze w jakim zakresie.
Producenci używają NH4NO3, bo aby uzyskać ten sam poziom azotu w roztworze mogą go użyć go ok. 10x mniej wagowo niż KNO3, przy porównywalnej cenie surowca. Czy mają na względzie przyswajalność azotu z NH4 czy NO3? Nie, bo wiedzą że dla rośliny to bez znaczenia, dla nich liczy się zysk i ekonomia, po to zakłada i prowadzi się firmę.
Jednak dla zgadujących amatorów jest to powodem, że ten nawóz jest lepszy od poprzedniego, a nie że np. bor przestał być limitowany, i tak powstają mity.
Jak system nie chodzi, to trzeba zacząć patrzeć od początku, od ogólnych zakresów i tu najpierw szukać przyczyny, potem mozemy się zastanawiać czy markandrę zabije 15ppm NO3 czy 115ppm NO3 i przy jakich poziomach innych elementów.
Czy EI jest uniwersalnym lekarstwem na uprawę czego chcemy i jak chcemy? Nie, bo taki system nie istnieje, ale jest nie gorszym systemem od innych, a przy tym prostym i tanim.
diki - Pią 24 Kwi, 2009
Maćku - zwrócę twoją uwagę na jeden element. Osoby z którymi w tej chwili dyskutujesz - J24, Kekon, Arturs, Oldmike czy też ja - miały w swoich akwariach naprawdę wiele gatunków roślin. Tylko pojedyncze z nich sprawiały nam problemy. Co więcej - nie chcemy żeby rośliny po prostu rosły - one mają rosnąć takie jak chcemy - wybarwione, z ładnie wykształconymi liśćmi.
Na przykład wiele osób uważa że rotala sp. green płoży się, i ma się płożyć bo "ten typ tak ma". Mnie takie stwierdzenie nie zadowala - tak długo kombinowałem z pogardzanymi przez ciebie proporcjami aż zmusiłem ją do pionowego wzrostu - prosto w "słońce".
Przez moje akwarium przewinęło się ponad 80 gatunków. Wiele z nich choć przepiękne nie zagościły u mnie na dłużej... bo były zbyt łatwe.
Wielu akwarystów koncentruje się na aranżacji i jeśli jakiś gatunek nie rośnie to zastępują go innym.
I mnie i innych biorących udział w tej dyskusji takie podejście nie satysfakcjonuje. Wprowadzamy do akwarium te najtrudniejsze gatunki właśnie dlatego że są trudne.
Chęć zrozumienia tego co się dzieje z krzakami skłoniła mnie do tego żeby sięgnąć po uniwersytecki podręcznik "Fizjologia roślin" Kopcewicza. Choć teraz nie mam na to czasu to na pewno sięgnę jeszcze po kolejne tego typu pozycje... i przeczytam je nie raz.
Do mnie i do innych na pewno pasuje określenie, że "te typy tak mają".
Pozdrawiam
edit: literówki
kekon7 - Pią 24 Kwi, 2009
| Cytat: | | Jak widzisz, stwierdzono w przeciwieństwie do innych opracowań, że mangan jest pierwiastkiem niemobilnym i objawy jego niedoborów występują najpierw na młodych liściach i odróżnienie ich od niedoborów żelaza czy azotu "na oko" może być trudne. |
Ale nadal twierdzę, że brak Mn nie powoduje wykręcania najmłodszych liści bo na conajmniej kilkunastu gatunkach roślin które miałem, taki problem nie występował. Występował tak jak napisałem głównie na Blyxa Japonica i lekko na innych roślinach ale nadal nie były to "spalone stożki" tylko lekka chloroza.
Experyment z Rogatkiem w roztworze o 350 ppm NO3 powiódł się zapewne dlatego, że roślina ta posiada bardzo duże zdolości adaptacyjne i ten gatunek akurat jest dość wymagający pod względem azotu. Roślina ta jest również wykorzystywana w biologicznych oczyszczalniach ścieków właśnie do eliminacji nadmiaru azotanów.
Trzeba również zmierzyć pozostałe parametry wody.
Taki eksperyment trzeba by było przeprowadzić z wieloma popularnymi roślinami wodnymi jakie hodujemy w akwariach i jestem przekonany, że 90% z nich wyglądałaby jak zardzewiały drut kolczasty na takiej pożywce azotowej.
Na 99% jestem przekonany, że nie chodzi tu o Mn w przypadku metody EI. Jeśli kiedykolwiek uda nam się stwierdzić czego zaczyna brakować przy metodzie EI i da się ten brak wyeliminować (nawet jeśli okaże się że to brak bardzo nietypowego pierwiastka) to bardzo chętnie zastosuję EI i zdobędę brakujący pierwiastek w postaci jakiegoś związku chemicznego ale póki co nie jest to takie proste jak widać.
| Cytat: | Wielu akwarystów koncentruje się na aranżacji i jeśli jakiś gatunek nie rośnie to zastępują go innym.
I mnie i innych biorących udział w tej dyskusji takie podejście nie satysfakcjonuje. Wprowadzamy do akwarium te najtrudniejsze gatunki właśnie dlatego że są trudne. |
I to jest właśnie coś, co inspiruje i zachęca do poznania tych gatunków i co jest piękne w akwarystyce. Mnie również do eksperymentownia, choć kosztuje to czasem wiele nieprzespanych nocy !
spider72 - Pią 24 Kwi, 2009
Ale czy któryś z was kiedyś się zastanowił dlaczego te stosunki mają tak duże znaczenie?
Jeżeli znasz te stosunki, to czy jak zwiększysz ich stężenie proporcjonalnie o 30, 40 czy 50% to czy dalej rośliny będą rosły?
Jeżeli tak, to czy wciąż te stosunki są aż tak ważne, czy tolerancja będzie większa?
Czy jesteś pewien że tylko reżim nawożenia ma znaczenie?
U mnie przy starych świetlówkach rotale były pomarańczowe, a przy nowych są krwistoczerwone, nic w nawożeniu się nie zmienło.
Każdy gatunek ma swoje preferencje, ale posiada również pewną elastyczność, jeden większą drugi mniejszą. Gdy celujesz w konkretne parametry, to możesz je regulować albo dostrajając każdy z parametrów oddzielnie, ale wtedy musisz testować każdy z nich oddzielnie, albo zrobić roztwór wzorcowy o stałym stężeniu i stosunku wszystkich parametrów, wtedy wystarczy testowanie tylko jednego i dozowanie roztworu wzorcowego aby utrzymać stałe środowisko. Na tym polega EI, kompleksowe załatwienie wszystkich parametrów roztworem wzorcowym, a do pomiaru roztworu wystarczy nam jedna dana, bo resztę znamy, gdyż sami ten roztwór stworzyliśmy. Robiąc większe podmiany niwelujesz wpływ innych nieznanych danych i niezużytych składników, po prostu kalibrujesz system, aby utrzymać w ten sposób w miarę stabilne środowisko o parametrach w które celujesz.
EI nie jest sztywną metodą to tylko idea utrzymania środowiska o założonych parametrach bez konieczności pomiaru wszystkich zmiennych, bo sami możemy na nie wpływać. EI nie zakłada stężenia 40ppm NO3 aby działało, 5ppm NO3 to też EI jeżeli to stężenie zostało uzyskane przy jego założeniach, liczy się sposób w jaki utrzymujemy parametry. EI jak sama nazwa mówi to przybliżona wartość wielu parametrów na podstawie pomiaru jednego, lub szacowania całości nawet bez mierzenia, bo wiemy czego i ile daliśmy.
Możemy nie robić podmian wody i uzupełniać braki pojedyńczych składników jak w metodzie PPI, albo mozemy zresetować zbiornik dużą podmianą i uzupełnić wszystkie parametry na raz.
W metodzie PPI preferowane są dobre testy, które są drogie za to zużywa małe ilosci soli, które są tanie, a w metodzie EI jest wymagana większa ilość tanich soli i taniej wody a testów możemy nie kupować, chociaż sie przydają. Obie metody mają na celu utrzymanie środowiska o tych samych założonych parametrach, tylko robią to w inny sposób, PPI wybiórczo, a EI kompleksowo, która metoda ma mniejszy błąd i mniejszy nakład pracy, to pozostawiam do waszej oceny.
Edit:
Kekon, jeżeli dla ciebie EI to tylko duże stężenia nawozów, to możemy zakończyc dyskusję.
W EI najwyższy zakładany poziom NO3 w przypadku najgorszego błędu, czyli złego dobrania dawki do systemu z brakiem wzrostu to max. 40ppm NO3. Inaczej mówiąc jak będziesz dozował do pustego akwarium i robił podmiany to max. zbudujesz takie stężenie. Dlatego podane są pewne założenia, w artykule podany jest przykład, który ma pewne załozenia. Zmieniają się założenia, zmienia się dawkowanie. Tamto dawkowanie w przykładzie jest założone jako nieleimitujące dla prawie każdego systemu, z dużym poziomem światła sporą ilością roślin i brakiem znacznego źródła nawozów od ryb. Idea EI jest inna, dozujesz tyle ile rośliny potrzebują i zapewniasz również środowisko o parametrach jakie zakładasz. Preferowane środowisko za pomocą EI mozesz zaprojektować i utrzymywać z dużym prawdopodobieństwem stałości parametrów bez monitorowania ich wszystkich. Barr podaje wiele górnych zakresów roślin dla No3 czy innych parametrów aby pokazać, że system jest w miarę bezpieczny, choć zdaje się że stosujemy duże ilości składników. Przy kumulacji wszystkich możliwych błedów otrzymamy NO3 40ppm, PO4 6ppm, Fe 1.0, tylko kilka gatunków tego nie wytrzyma jak zdarzy sie najgorsza katastrofa, bo wiele z nich wytrzyma stężenia wielokrotnie większe. Jak trafisz z dawką to na koniec tygodnia EI da Ci stężenia 0 przy wzroscie roślin, jednak utrzymywanie takiego balansu jest nierozsądne bo chodzisz po krawędzi, lepiej zostawić sobie zapas. W większości przypadków większy zapas nie będzie miał wpływu na większość roślin, ale jak mamy wymagajace gatunki, to możemy założyć zapas 5ppm NO3 i będzie on największym stężeniem w tygodniu, jak stanie się katastrofa to max wzrośnie do 10ppm, jak tyle dla Ciebie za dużo, to możesz jeszcze zmniejszyć, ale zblizasz się do krawędzi, zwłaszcza przy silnym świetle.
Wszystko to jest napisane w artykule Barra, ale chyba najpierw powstał w Polsce mit o EI, zanim jeszcze tutaj na dobre dotarło, ze EI to wysokie stężenia nawozów w wodzie, wiec po co czytać artykuł jak wszytko wiadomo. EI to większe zużycie soli za cenę stabilniejszego środowiska i świętego spokoju z testowaniem oraz mniejszego zgadywania. Jednak większe zużycie soli nie równa się wysokie stężenia. Jak ktoś jest leniwy i chce być bezpieczny jak ja to będzie trzymał zapas 10ppm i najwikszą kumulację będzie miał 20ppm NO3. Jak wiem ile mam NO3, to mogę powiedzieć ile mam mniej więcej innych składników i ocenić jak daleko jestem od minimum. To co zgadnę będzie tak samo wiarygodne jak wynik testu.
kekon7 - Pią 24 Kwi, 2009
| Cytat: | | U mnie przy starych świetlówkach rotale były pomarańczowe, a przy nowych są krwistoczerwone, nic w nawożeniu się nie zmienło. |
Intensywność oświetlenia owszem ma znaczenie. Od kolegi "Defdac" z APC dowiedziałem, się że problem ze stożkami przy EI nasila się gdy jest więcej niebieskiego widma w oświetleniu, szczególnie przy świetlówkach o barwie 6500K.
Jednak co do nawożenia nie możesz być absolutnie pewien czy coś się nie zmieniło chociażby ze względu na zmienność parametrów wody z kranu, głównie jeśli chodzi o mikroelementy. Chyba że stosujesz wyłącznie RO albo masz pewność stałości składu wody w kranie. Nie wiesz ile masz NO3 w zbiorniku - zrób tak że ustal np. 50 ppm NO3 i zbadaj w labie czy poziom ten będzie się utrzymywał przez dłuższy czas i sprawdź jak rosną rośliny. Powiem więcej, skoro daleko jesteśmy od poziomów toksycznych to podaj do zbiornika te 350 ppm NO3, o których wspominałeś i jestem pewien że już po tygodniu Twoje rośliny będą się nadawały co najwyżej na kompost.
| Cytat: | Edit:
Kekon, jeżeli dla ciebie EI to tylko duże stężenia nawozów, to możemy zakończyc dyskusję.
W EI najwyższy zakładany poziom NO3 w przypadku najgorszego błędu, czyli złego dobrania dawki do systemu z brakiem wzrostu to max. 40ppm NO3. |
Dla mnie problmem w tej metodzie jest NO3, które wydaje się być szkodliwe dla niektórych gatunków. Nie zauważyłem problemu z wysokim P czy K chociaż co do K to niektórzy mają problemy po podawniu większych dawek.
| Cytat: | Idea EI jest inna, dozujesz tyle ile rośliny potrzebują i zapewniasz również środowisko o parametrach jakie
zakładasz. |
Do tej pory cały czas słyszałem coś odwrotnego: że EI ma za zadanie dostarczyć
składników w nadmiarze. Przy EI nie zapewnisz paremetrów jakie zakładasz, bo dawki są ustalone z góry (chyba że je sobie zmienisz); poza tym EI zakłada, że nie używa się żadnych testów (nawet laboratoryjnych). Jedyne co możesz wiedzieć, to teoretycznie wyliczone maksymalne stężenia makro i z tym się zgadzam. Co do PO4 to pamiętam, jak Barr pisał, że przy stężeniach powyżej 4 ppm może być problem z wpływem na pH wody (KH2PO4 tworzy roztwór o odczynie kwaśnym, K2HPO4 - zasadowym)
Dozowanie tyle, ile rośliny potrzebują to wyważone podawanie dziennych dawek i obserwacja kiedy już nie następuje dalsza poprawa i wtedy nie zwiększa się już dawek. Tak robi m.in. T.Amano i podaje nawóz tylko wtedy, gdy zauważa że rośliny go potrzebują (co owszem nie jest zawsze proste)
| Cytat: | | Przy kumulacji wszystkich możliwych błedów otrzymamy NO3 40ppm, PO4 6ppm, Fe 1.0, |
Na początku podane jest:
CO2 zakres 25-35ppm
NO3 zakres 5-30ppm
K+ zakres 10-30ppm
PO4 zakres 1.0-3.0ppm
Fe 0.2-0.5ppm lub więcej (?)
Skąd Ci wyszło te 1.0 ppm Fe ? Nawet przy 200% dawkach TMG, (które zdaje się Barr zaleca przy EI jako max.)
teoretyczna kumulacja Fe przy podmianach 50% wyniesie tylko 0.28 ppm. Przy 1 ppm Fe będziesz miał żółtawą wodę w akwarium i przy okazji duże ryzyko wystąpienia nitek.
devoratus - Pią 24 Kwi, 2009
kekon7 - napisałeś, że:
"poza tym EI zakłada, że nie używa się żadnych testów (nawet laboratoryjnych)."
z tłumaczonego przeze mnie artykułu Barra wynika, że jeśli ktoś chce - to niech sobie bada wodę i co 5 minut. EI jest tak sformuowane, żeby badanie wody nie było konieczne bo podając do wody szacunkowe ilości składników - potrafisz oszacować (to jest właśnie to "estimative") ile ich jest. EI nie wyklucza badania wody - tylko stara się je "uniepotrzebnić"
"Do tej pory cały czas słyszałem coś odwrotnego: że EI ma za zadanie dostarczyć
składników w nadmiarze."
To prawda, ale chodzi o najmniejszy nadmiar wymagany do tego by wyeliminować niedobór.
EI w ogóle nie dotyczy dawek nawozów. EI dotyczy tylko sposobu ich podawania, czyli wyliczenia konkretnych wartości i trzymania się ich (lub korekta w razie potrzeby). Jeżeli ja założę sobie zerowe dawki składników - to nadal będzie to metoda EI, bo będzie się opierała na wyliczonych proporcjach (że idiotycznie wyliczonych to już inna sprawa). Nie można twierdzić że "przy EI następuje palenie stożków". Jeżeli zmierzę parametry wody testem, zobaczę, że jest 20PPM NO3 - i natychmiast uzupełnię do 100PPM, to też osiągnę duże stężenie NO3, pomimo tego, że nie będę stosował metody EI. Jeżeli założymy, że istotnie zbyt duże stężenia różnych skłądników działają niekorzystnie, to wówczas nadmiernie wysoki poziom azotanów nie będzie skutkiem stosowania metody EI - tylko błędnego ustalenia dziennej dawki NO3. Przy niektórych gatunkach lepiej w takim razie przyjąć bezpieczniejsze (mniejsze) dawki i po problemie.
Wracając do mojej Macrandry - Z tego co zauważyłem problem dotyczy tylko najwyższych pędów, te niższe wyglądają prawidłowo (choć trudno powiedzieć czy stoją w miejscu czy rosną). W każdym razie dość istotne wydaje siętu być natężenie światła.
Ktoś wcześniej wspomniał, że na skutek większej ilości NO3 mogą w roślinach powstawać różne szkodliwe związki (jony amoniaku). Może trzeba po prostu czasu by roślina zdążyłą się przyzwyczaić do dużego poziomu NO3. Czytałem o experymencie z CO2. Polegał on na stopniowym zwiększaniu jego stężenia aż do 150ppm - bez szkody dla ryb (gupików). Warunkiem było stopniowe jego podnoszenie. W metodzie EI - nawet jeżeli jakiś składnik podejdzie "pod sufit", to będzie to kumulacja stopniowa a nie nagła. Może to jest kluczem. Może przy tak wysokim NO3 szybciej schodzi jakiś inny składnik - i to właśnie jego brak stanowi blokadę wzrostu.
Podsumowując metoda EI ma na celu tylko i wyłącznie ułatwienie nam życia - poprzez takie dobranie dawek nawozów, żeby można było oszacować ich poziom w zbiorniku bez konieczności używania testów i jednocześnie zakłada, że poziom ten będzie zawsze wyższy od zera - by wyeliminować niedobór.
Amoeba - Pią 24 Kwi, 2009
A co powiecie na rozdzielenie tego watku na 2-3 mniejsze.
Podzielam zdanie Macka ze czytanie tego watku moze przyprawic mlodego adepta o bol glowy, jednak tez jestem jednym osoba ktora chcialaby zmusc swoja marcandrie do ladnego wzrostu, dlatego tez dodatkowy watak poswiecony chodowli trudnych roslin stosujac metode EI bylby dla mnie bardzo interesujacy.
P.S. Tak jak wczesniej pisalem w EI stezenie NO3 moze wachac sie w ciagu tygodnia np. w zakresie 5-15ppm. Wiec nawet jesli NO3 przystopowuje marcandrie pod koniec tygodnia, to po podmianie wody juz moze miec swietne warunki.
spider72 - Pią 24 Kwi, 2009
| Cytat: | | Od kolegi "Defdac" z APC dowiedziałem, się że problem ze stożkami przy EI nasila się gdy jest więcej niebieskiego widma w oświetleniu, szczególnie przy świetlówkach o barwie 6500K. |
Światło i jego widmo ma taki sam związek z EI jak i z innymi metodami. EI różni się od innych metod sposobem jakim uzyskujemy określone zakresy poziomów składników i światło nie ma tu nic do rzeczy.
Ja miałem na myśli raczej widmo niż intensywnosć, bo ta o tak wiele się nie zmieniła. Tempretaura barwowa często nie mówi nam nic o widmie. Ja mam światło o krewetkarium o temperaturze barwowej bardziej ciepłej niż zimnej 5500K i nie ma tam grama widma czerwonego.
Widmo ma wpływ głównie na prędkosć fotosyntezy a czasem na barwę rośliny gdyz nieraz wymusza powstawanie w niej pigmentów pomocniczych. Co to ma wszystko wspólnego z reżimem dozowania składników? Odnosić się to będzie do każdej metody dozowania. Problem stożków dotyczy głównie niedoborów, gdy mamy lepsze światło to system chodzi szybciej i niedobory szybciej się pokażą przy kazdym systemie dozowania.
| Cytat: | | Jednak co do nawożenia nie możesz być absolutnie pewien czy coś się nie zmieniło chociażby ze względu na zmienność parametrów wody z kranu, głównie jeśli chodzi o mikroelementy. |
Dlatego właśnie lepiej jest robić większą podmianę i dozować w to miejsce roztwór wzorcowy o porządanych przez nas parametrach, wtedy lepiej eliminujemy te nieznane zmienne, rządzi tym prosta arytmetyka. Jezeli widzimy że system zachowuje się stabilnie, to mozemy zmniejszyć podmiany. Możesz też używać mniej wody RO lub wcale, rośliny nie są aż takie wrażliwe, chyba że z kranu leci ściek. Jezeli wiemy że w kranie mamy 20ppm NO3 i robimy podmianę 50%, to wiemy że podamy z podmianą 10ppm i wyrzucamy tą ilość z roztworu na tydzień, itd. Jeżeli mamy tak wrażliwe gatunki ze jednorazowe dodanie 10ppm NO3 je zabije to mieszamy z RO 50 na 50 itd. Po co usuwać darmowe nawozy, aby je zaraz dodać.
| Cytat: | | Nie wiesz ile masz NO3 w zbiorniku - zrób tak że ustal np. 50 ppm NO3 i zbadaj w labie czy poziom ten będzie się utrzymywał przez dłuższy czas i sprawdź jak rosną rośliny. Powiem więcej, skoro daleko jesteśmy od poziomów toksycznych to podaj do zbiornika te 350 ppm NO3, o których wspominałeś i jestem pewien że już po tygodniu Twoje rośliny będą się nadawały co najwyżej na kompost. |
Nie muszę wiedzieć ile mam NO3 w zbiorniku wystrczy mi zakres w którym się poruszam. Jaką różnicę ma dla większosci roślin, czy będzie on między 5-10ppm NO3 czy 8-15ppm, testy nie mają takiej dokładności, a większość roślin nie ma tak małej tolerancji.
Czy widziałeś aby Barr zakładał stęzenie docelowe 350ppm NO3, pokazał że większość roślin ma dużą tolerancję. Rogatek ma tą tolerancję bardzo dużą bo jest rośliną kosmopolityczną i moze wytrzymać pewnie i 500ppm NO3. Jak ty podajesz wymagające rośliny o małej tolatencji, to ja pokazuję drugą granicę zakresu. Faktem jest ze 90% roślin wytrzyma 40ppm NO3 i więcej bez problemu, gdy poziom ten będzie powolnie budowany przez złe dobranie dozowania w EI. To 40ppm ma małą szansę zaistnienia, bo roślin musiałoby nie byc w zbiorniku i policz sobie po jakim czasie ta kumulacja nastąpi, przy podmianach 50%. Pokazuje to, że EI ma dużą tolerancję na błędy użytkownika. Dawka 20ppm No3 na tydzień została oszacowana dla zarośniętego zbiornika z dużym poziomem światła, odejmij zużycie tygodniowe zbiornika i uwzględnij 50% podmiany wody i widzisz w jakich zakresach się poruszasz, moze wyjść że od 5-10ppm, a przy roślinach szybkorosnących 1-5ppm NO3 i gdzie te duże stężenia.? Jak wyciągniesz wszystkie rośliny ze zbiornika i dalej będziesz te dawki dozował, to będziesz się poruszał w zakresie 20-40ppm, czyli wciąż 90% gatunków w takiej wodzie powinna rosnąć, tak elstyczne jest EI na błedy użytkownika. Jak pojawią się niedobory po czasie, to wiadomo, że niedoszacowaliśmy pobór składników i nie musimy się zastanawiać, który składnik dodać, dodajemy wszystkie, bo mierzymy w cały zaprojektowany przez nas system parametrów, który uznaliśmy za korzystny, a nie w jeden z nich.
| Cytat: | | Dla mnie problmem w tej metodzie jest NO3, które wydaje się być szkodliwe dla niektórych gatunków. Nie zauważyłem problemu z wysokim P czy K chociaż co do K to niektórzy mają problemy po podawniu większych dawek. |
Po pierwsze, to nigdzie nie jest napisane, że w EI można używać tylko NO3, to był tylko przykład jak prosto za pomocą łatwo dostępnych soli pokryć NPK. KNO3 jest lepsze bo upraszcza sprawę z potasem i nie będzie sprawiało kłopotów niedoświadczonemu użytkownikowi z glonami z powodu np NH4 w NH4NO3, przez co system staje się jeszcze bardziej elastyczny.
Już mówiłem, że nie ma w dłuższym okresie czasu znaczenia jakiego źródła azotu używamy, jak mi nie wierzysz, to poszukaj sam w literaturze anglojęzycznej, jest tego pełno.
Czy używamy NH4 czy NO3 ma znaczenie w rolnictwie, bo NO3 powoduje szybsze zakwaszenie gleby, co zakłóca pobór niektórych składników przez korzenie. Gleby nie możemy wymienić, więc rolnik musi ją odkwasić, najczęściej używając soli wapnia i magnezu, które w rolnictwie są nazywane zasadowymi składnikami ziemi.
W akwarium transwer azotu odbywa się nie tylko przez korzenie a efekt zakwaszania skumuluje się w podłożu tylko do małego stopnia nie mającego znaczenia, ze względu na wodę, która będzie rozcieńczać składniki i nadmiar tych związków wylejemy z podmianą. Stosowanie NO3 w akwarium nie ma żadnych efektów ubocznych nawet przy ciągłym używaniu.
| Cytat: | Do tej pory cały czas słyszałem coś odwrotnego: że EI ma za zadanie dostarczyć
składników w nadmiarze. |
I takie jest jej główne załozenie, bo bazuje na przesłance, że problemy są powodowane prawie zawsze z powodu niedoborów.
Zakłada, że dozujemy więcej niż roślina potrzebuje.
O ile więcej?
O tyle aby znaleźć się w zakresie nielimitowanego wzrostu. Gdy składniki są na granicy przyswajalności to takiego wzrostu nie uzyskamy.
Jak dużą mamy rezerwę, gdy przypadkiem przedobrzymy?
Dość dużą dla prawie wszystkich gatunków, nawet jak jesteśmy odporni na wiedzę lub nowi w hobby.
Dlaczego nam się za dużo nie skumuluje?
Bo robimy duze podmiany niwelując błedy. Wymieniając dużo wody usuwamy również więcej DOC i sporów glonów.
Czy musiy robić tak duze podmiany?
Nie, jak mamy doświadczenie, to mozemy robić podmiany 30% co dwa tygodnie, bo dobrze znamy system i wiemy czego i ile potrzebuje. Jak robimy mniejsze podmiany, to również możemy mniej dozować.
| Cytat: | | Przy EI nie zapewnisz paremetrów jakie zakładasz, bo dawki są ustalone z góry (chyba że je sobie zmienisz); poza tym EI zakłada, że nie używa się żadnych testów (nawet laboratoryjnych). |
Wymieniasz mity o EI na które Barr odpowiedział kilka lat temu gdy system zaczął się upowszechniać, cofnij się do pierwszego postu, przeczytaj jeszcze raz artykuł Barr'a dla przypomnienia, a zaraz potem odpowiedzi na Twoje zarzuty. "EI is not writen in stone", Barr to mówi od kilku lat, kto chce zrozumieć to zrozumie, że EI to tylko idea dostarczania nawozów w sposób nie limitujący wzrostu roślin, jak podał przykłady i proste metody jej zastosowania dla ułatwienia, to nie znaczy że trzeba się ich kurczowo trzymać. Testy nie są Ci potrzebne, bo roślinom też nie były potrzebne przez miliony lat. Tym co były potrzebne, to juz ich nie ma. A tak serio to mogą ci pomóc, ale nie są niezbędne, no chyba ze uprawiasz te kilka gatunków, których nikt inny nie chce uprawiać.
| Cytat: | | Co do PO4 to pamiętam, jak Barr pisał, że przy stężeniach powyżej 4 ppm może być problem z wpływem na pH wody |
Tak, bo związki fosforu powodują buforowanie wody, tak jak węglany, dlatego ja mam w kranie 2ppm PO4, bo mój dostawca wody używa fosforanów jako bufora.
Przy 4ppm PO4 wpływ na pH będzie praktycznie niezauważalny, u mnie było go dopiero trochę widać przy stezeniu rzędu 10ppm PO4 i tylko dlatego że mam miękką wodę i pHmetr, w twardej wodzie bym pewniej nic nie zauważył.
| Cytat: | | Dozowanie tyle, ile rośliny potrzebują to wyważone podawanie dziennych dawek i obserwacja kiedy już nie następuje dalsza poprawa i wtedy nie zwiększa się już dawek. |
A EI mówi, jak już znamy te granice gdzie nie następuje poprawa, to choćmy ten kawałek dalej, będziemy mieli większą pewność, że będzie te granice łatwiej zachować i życie będzie prostsze, a stosunki w składnikach będą miały dużo mniejszy wpływ na roślinę.
| Cytat: | | Tak robi m.in. T.Amano i podaje nawóz tylko wtedy, gdy zauważa że rośliny go potrzebują (co owszem nie jest zawsze proste) |
Amano władował w podłoze tyle składników, że EI to przy nim pryszcz, więc teraz moze sprzedawać wodę w kolorowych butelkach za grubą kasę i mówić że to niezbędny składnik, którego subtelnie dobrane składniki stanowią podstawę sukcesu. Mógł zarobić na podłożu, ale wolał na podłożu i nawozach. Bussines is Bussines.
| Cytat: | Na początku podane jest:
CO2 zakres 25-35ppm
NO3 zakres 5-30ppm
K+ zakres 10-30ppm
PO4 zakres 1.0-3.0ppm
Fe 0.2-0.5ppm lub więcej (?)
Skąd Ci wyszło te 1.0 ppm Fe ? Nawet przy 200% dawkach TMG, (które zdaje się Barr zaleca przy EI jako max.) |
To co podałeś, to zakresy otrzymywane przy dozowaniu, zeby nie było za mało, albo za duzo. Jak widzisz maksymalne i minimalne zalecane zakresy wcale nie są takie wysokie.
Stężenie wyszło mi ze średnich dawek na tydzień, dla przeciętnego zbiornika hi-tech, które wynoszą;
20ppm NO3
3ppm PO4
0.5ppm Fe
i przy zalożeniu ze nie ma tam roślin (albo wcale nie rosną), czyli wszystko x2 przed podmianą i to samo po podmianie.
Zalecenia Barra to jakaś wskazówka dla jakiegoś systemu, ja podawałem 6-cio krotne dawki TMG, tylko jako TPN+, szwagrowy oczywiście.
| Cytat: | | Przy 1 ppm Fe będziesz miał żółtawą wodę w akwarium i przy okazji duże ryzyko wystąpienia nitek. |
Ryzyko było, ale nitek nie, kolor wody był taki sam jak zwykle. 1ppm to wysoki poziom nawet jak na EI, po co tyle trzymać. U mnie był to wynik pomyłki i rutyny, ale też nic się nie stało.
Steżenie Fe było tak toksyczne, że zabiło nitki Zrobiłem odkrycie, na glony najlepsze żelazo
Edit;
Za długo pisałem, dlatego was zdublowałem chłopaki i pisałem podobne rzeczy, ale już nie będę kasował.
kekon7 - Sob 25 Kwi, 2009
| Cytat: | | Stosowanie NO3 w akwarium nie ma żadnych efektów ubocznych nawet przy ciągłym używaniu. |
Jeśli chodzi o glony to prawda, ale jest nieprawdą - jak twierdzi T.Barr - że dodanie nawet niewielkiej ilości NH4 spowoduje niemal pandemię glonów w zbiorniku - to jest mit.
Musisz naładować tego sporo, żeby wywołać negatywny efekt. Znając metody Barra z pewnością sypnął kilka łyżek jakiegoś związku zawierającego NH4 i dlatego miał "zupę ogórkową" w akwarium i od tego momentu z uporem maniaka powtarza o szkodliwości NH4. Tak twierdzą niemal wszyscy wierni Barra mimo że nigdy nie sprawdzali tego u siebie.
Chyba, że zapewnisz że nawet niewielki poziom NH4 będzie się utrzymywał stale co nie jest raczej możliwe gdyż jest bardzo szybko eliminowany przez filtr i rośliny. Taka sytuacja jest o wiele bardzie prawdopodobna w zbiornikach gdzie są tylko ryby, niewłaściwie działający filtr i całkowity brak roślin. Stosowałem podawanie NH4, mocznika i NO3 jednocześnie przez wiele miesięcy bez problemów z glonami i co najważniejsze - rośliny, które do tej pory nie rosły z powodu dużych dawek NO3 znacznie się poprawiły.
Efekt ten jest widoczny szczególnie w miękkiej wodzie (potwierdza to w dużej części wyniki eksperymentu o którym wspominałem o nawożeniu rośliny raz mocznikiem a raz NO3) Z tego też powodu prawdopodobnie w wielu nawozach akwarystycznych oprócz NO3 dodaje się inne formy azotu choć nie jest to imperatyw.
spider72 - Sob 25 Kwi, 2009
Barr nigdy nie twierdził, że NH4 jest szkodliwe i ze małe ilości wywołują glony, gdyby tak było nikt nie mógłby trzymać ryb w zbiorniku. Możesz podawać duze ilości NH4, ale do tych dawek musisz dochodzić stopniowo, żeby bakterie w filtrze mogły się rozwinąć. Zobacz jak Tropica zaleca tosowanie TPN+. W pierwszych tygodniach pół dawki i częstsze podmiany wody, właśnie ze względu na NH4. TPN+ jest popularnym nawozem na wyspach stosowanym metodą EI i użytkownicy leją go dużo większe ilości niż przewidział producent i nikt nie ma glonów, ale to zasługa bakterii. Podajesz NH4, ale w dojrzałym akwarium zostanie szybko zamieniony na NO3 i rośliny tylko część podanej dawki pobiorą w postaci NH4. Jak dodasz więcej ryb to osiągniesz ten sam efekt.
Wszyscy wiedzą, że rośliny preferują NH4 a Barr nie jest idiotą i nigdy by nie powiedział, że związek ten jest szkodliwy. NH4 jest łakomym kąskiem dla bakterii i glonów ze względu na swoją prostą formę i niskie zapotrzebowanie energii wymagane dla pozyskania z tego związku azotu, dlatego w wodzie rzadko występuje w tej formie, dużo częściej występuje w sedymentach dennych.
kekon7 - Sob 25 Kwi, 2009
TPN akurat trzeba lać sporo bo jest słabo stężony jeśli chodzi o mikro. U mnie przy wodzie tylko z RO dawki 200% to było absolutne minimum.
Co do NH4 to nie chodziło mi o szkodliwość w sensie jakiejś toksyczności tylko jako "trigger" do wywołania glonów.
Włączę się do popularyzowania EI jeśli ktoś odkryje co jest wymagane do utrzymania w dobrym stanie roślin przy wyższym NO3 i przydałoby się przy miękkiej wodzie. Póki co na razie to u mnie nie działa. Wszystko jedno co może byc tym nieznanym czynnikiem: bardzo duże stężenie jakiegoś mikroelementu, promieniowanie kosmiczne, pole elektromagnetyczne wywoływane przez komórki (istnieje hipoteza, że masowe ginięcie rojów pszczół jest spowodowane właśnie przez telefonię komórkową; może również ma to wpływ na florę...). Można sobie oczywiście żartować ale nikt do tej pory nie potrafił jednoznacznie wytypować tej brakującej (lub nadmiarowej) "cegiełki" wymaganej do tego aby nie wystąpiły deformacje stożków na niektórych roślinach przy wyższym NO3.
Co do poziomów NO3 to dla mnie osobiscie powyższe zakresy oznaczają:
do 5 ppm - poziom bardzo niski
5..10 ppm - niski
10..15 ppm - średni
powyzej 15 ppm - wysoki
spider72 - Sob 25 Kwi, 2009
EI nie zakada stosowania NO3 jako źródła azotu, EI zakłada nielimitowanie wzrostu składnikami pokarmowymi. Barr podał tylko przykład. Dużo ludzi używa w EI azotanu amonu lub mocznika.
W sieci znalazłem kiedyś doświadczenie opisujące badanie pobierania azotu z NH4 i NO3, teraz nie mogę go znaleźć. Roślinę wodną umieszczono w roztworze gdzie źródłem azotu było tylko NO3 i obserwowano wzrost. Potem przełożono ją do roztworu, gdzie źródłem azotu było tylko NH4 i tempo wzrostu nie zmieniło się. Po czasie gdy roślina przywykła tylko do tego źródła przełożono ją z powrotem do roztworu z NO3 i wzrost ustał na tydzień. Po tygodniu roślina ruszyła, a po dwóch znowu tempo wzrostu było takie same jak przy NH4. Tyle czasu ten dany gatunek potrzebował, aby uruchomić w pełni procesy enzymatyczne do pobierania azotu z NO3. Gdy jednak to nastąpiło, to już nie było różnicy. Rośliny wykorzystują oba źródła równolegle, ale gdy są skazane tylko na jedno to potrafią się przystosować bez żadnej szkody dla nich.
Ja używam w makro również K2SO4, chociaż nie ma takiej potrzeby, bo w KNO3 jest wystarczająca ilośc potasu. Z moich obserwacji wynika że to pomaga w moim akwarium, a może tylko mi się zdaje, ale ostatnio czytałem artykuł na temat siarki i że w miękkiej wodzie mogą występować jej deficyty. Prawdopodobnie więc różnicę powoduje siarka zawarta w tym związku a nie potas, ale równie dobrze moze mi się wydawać.
Jezeli w Twoim akwarium lepiej sprawuje się mocznik lub azotan amonu, to ich używaj. EI is not writen in stone, to tylko pomysł na dozowanie składników w taki sposób, aby uniknąć niedoborów. Jeżeli ogólne zakresy nawozów z jakiegoś względu nie odpowiadają Twoim wymaganiom to je sobie zawęź.
Zdolność życia roślin w miękkiej wodzie jest cechą przystosowawczą i większość z nich będzie rosła w twardszej wodzie, no chyba że Diana Walstad buduje mity, to wtedy nie.
Tylko kilka gatunków preferuje miękką wodę, ale parametrem krytycznym dla nich jest wielkość twardości węglanowej.
Jakub - Sob 25 Kwi, 2009
Natknąłem się na taki tekst dotyczący Symfonii Złotej:
"Symfonia zawiera pierwiastki w postaci chelatu. Związkiem chelatującym jest wersenian amonu C2H4N2(CH2COO)4(NH4)2H2, który stanowi 87.5% wagowych nawozu. 100g substancji zawiera więc ok 9 g NH4+ co odpowiada ok. 30 g NO3-. (Symfonia polowa - podobna składem do złotej jako czynnik chelatujący zawiera kwas cytrynowy). Dodanie dawki pozwalającej uzyskać 0.1 ppm Fe wiąże się ze wzrostem NH3 do 0.735 ppm. Oczywiście przy wydajnym filtrze biologicznym NH3 szybko zostanie przetworzony do NO3-. Nawóz należy jednak uznać za niebezpieczny."
Ponieważ stosuję ten nawóz do dostarczania mikroelementów interesuje mnie bardzo ten temat. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, że wraz z Symfonią wprowadzam do akwarium jakieś związki azotu
To by wyjaśniało dlaczego stosując EI i prócz mikro wprowadzając mieszankę makro borykałem się ciągle z wysokim poziomem NO3 w akwarium.
W związku z tym moje pytanie: czy mogę dalej stosować ten nawóz - zmniejszając podaż azotu z KNO3, nie ryzykując przy tym ekspansji glonów (na razie mam sporo nitek)? Może lepiej zastosować inne mikro? Poniżej zamieszczam link do strony producenta ze składem Symfonii Złotej:
http://www.prolab.pl/index.php?id=40
Jeszcze jedno - nawóz ten zawiera 15% magnezu. Czy stosując go mogę pominąć dodatkowe nawożenie tym pierwiastkiem (przy dozowaniu ustawionym na Fe 0,5ppm tygodniowo magnezu wychodzi ok. 6ppm)?
spider72 - Sob 25 Kwi, 2009
Tak tylko rzuciłem okiem tutaj http://www.holenderskie.p...topic.php?t=490 gdzie jest podany pełny skład SZ i wychodzi, że dozując mikro w ilosci do żelaza 0.5ppm/tydz. Fe dodamy 3ppm N, które jest równoważne około 13ppm NO3.
Jeżeli stosujemy symonię, to zawiera ona około 2/3 tygodniowej dawki azotu, czyli musimy wyrzucić tą ilość z makro.
paweln - Nie 26 Kwi, 2009
Spider,
a czy metodę można stosować przy użyciu nawozów firmowych? Posiadam Aquabotanique Makro, Mikro i KH2PO4, bo tego PO4 to niewiele w tym makro. Natomiast na Makro jest napisane że podnosi o 1ppm w 100l dawka 1ml. Oczywiście nawóz nie zawiera czystego NO3 tylko jakieś inne związki azotu bo test nie reaguje na ten nawóz.
Jestem za tą metodą jako osobą która ma już dość wiecznego testowania wody ...
Drugie pytanie: czy przy ph=7 i kH=6 podmiane 50% na kranovit z parametrami ph=7,8 wg wodociągów a wg testów gdzieś koło 7.5 rybki zniosą?
devoratus - Pon 27 Kwi, 2009
Może ja odpowiem - skok PH pomiędzy 7 a 8 jest dla ryb niezauważalny. Jak robię duża podmianę to PH skacze mi z 6.5 do 8.2 - a później wlewam mineralnej i zbijam PH błyskawicznie z powrotem do 6.5. Nigdy nie zaobserwowałem problemów.
Z nawozami formowymi jest jeden problem - metoda EI zakłada, że wiesz ile czego wlewasz. Firmówki często mają nieznany skład i dlatego jest z nimi problem.
j24 - Pon 27 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | | czyli że dwoma głównymi rolami manganu w roślinie jest produkcja chlorofilu i asymilacja azotu, więc jasno widać, że mangan jest odpowiedzialny za problemy z azotem, ale to nie azot jest ich przyczyną tylko mangan. . | Upieram się że to nie mangan po prostu dlatego że zwiększałem jego dawki (dodając chelat DTPA) i doszedłem do dawki 400% dawki Fe. Nie było poprawy więc chyba można powiedzieć że to nie jest niedobór Mn.
| Cytat: | Wielu akwarystów koncentruje się na aranżacji i jeśli jakiś gatunek nie rośnie to zastępują go innym.
I mnie i innych biorących udział w tej dyskusji takie podejście nie satysfakcjonuje. Wprowadzamy do akwarium te najtrudniejsze gatunki właśnie dlatego że są trudne | Ooooo, i o to właśnie chodzi | Cytat: | | Fe 0.2-0.5ppm lub więcej | Moim zdaniem to dużo.
A tak w ogóle to nie wiem czy masz Macrandrę, jeżeli nie to proponuję Ci zacząć ją hodować i sprzawdzić to na "własnej skórze" bo takie teoretyzowanie nie ma za bardzo sensu.
kekon7 - Pon 27 Kwi, 2009
Do przetwarzania NO3 potrzebny jest molibden. Podobno przy podawaniu wyłącznie NH4 można nawet go nie stosować w nawozie ale nie sprawdzałem tego. Spalone stożki to na pewno nie brak manganu bo nawet dając 300..400% dawki oryginalnego TMG gdzie chelaty są bardzo dobre ten problem też występuje.
Za deformację stożków zwykle odpowiedzialne są (od najbardziej prawdpoodobnej do najmniej) bor, cynk, miedź. W przypadku makro wapń, magnez, potas.
paweln - Pon 27 Kwi, 2009
| devoratus napisał/a: | | Może ja odpowiem - skok PH pomiędzy 7 a 8 jest dla ryb niezauważalny. Jak robię duża podmianę to PH skacze mi z 6.5 do 8.2 - a później wlewam mineralnej i zbijam PH błyskawicznie z powrotem do 6.5. Nigdy nie zaobserwowałem problemów. |
No tak a co zrobić jak ktoś nie ma filtra RO, koło godziny pH będzie spadać przy tej ilości wody?
| devoratus napisał/a: |
Z nawozami formowymi jest jeden problem - metoda EI zakłada, że wiesz ile czego wlewasz. Firmówki często mają nieznany skład i dlatego jest z nimi problem. |
Racja, mam z tym problem. Ale kupiłem je wcześniej i szkoda wyrzucać.
To co stwierdziłem do tej pory. Aquabotanique makro - piszą że na 1ml do 100l podnosi NO3 o 1ppm. Na bank nie stosują tam KNO3 jak to producenci i za chiny ludowe nie podadzą składu. Przestudiowałem cały ten wątek i po innych wypowiedziach wnioskuje że będzie tam jakieś NH4NO3 czy coś takiego (z chemii to dobry byłem w liceum, a to dawno było). Nawet piszą że przy przedawkowaniu będzie zielony nalot na szybach, co potwierdza obecność NH4. Ale ta wiedza to już coś. Dodatkowo piszą o zalecanych stężeniach utrzymywania N i P. Z tego bym wnioskował że P w nawozie jest taka ilość że daje stężenie PO4 20 krotnie mniejsze i testy mi to potwierdzają. Już kupiłem KH2PO4 i zrobiłem sobie nawóz samego fosforu i leję osobno, bo NO3 nie mogę tyle wlać, bo jest go trochę w kranie. Największy problem będzie z mikro (producent zaleca 1ml na 100l dziennie i 5 dawek przy podmianie to wychodzi 11ml na tydzień) oraz potas - aquapotas (zaleca producent 1ml na 10 litrów) i też jest go trochę w makro i leje z fosforem.
Na razie mam tak:
Kranówka (http://www.mpwik.krakow.pl/_files/Komunikat_III_2009.pdf) - ujęcie RABA:
pH - 7,78
NO3 - ok 6-7 (wg wodociągów), z testów bym dał trochę więcej
PO4 - 0 (lub niewykrywalne)
kH - 6
Mg - 6,4 mg/l
Ca - 34mg/l
Akwarium (60l - średnio obrośnięte, będzie pewnie 50l netto pod odjęciu żwirku, CO2 z butli, glony są - zielenice i trochę krasnorostów na obrzeżach liści, oświetlenie 2x15W - 9h jedna, przez 7h w środku obie)
pH - 7 rano przed zapaleniem światła, ok. 7.2 (nie rozróżnie dokładnie tych kolorów)
NO3 - 15-20mg/l
PO4 - 0,3 mg/l - pi razy oko (zacząłem podawać bo było niewykrywalne, ale i tak jestem na granicy, po dwóch dniach od podania 0.25 mg/l miałem 0.1 mg/l
kH - 6, czyli Co2 z kalkulatora wychodzi mi jakieś 18ppm
Przyjąłem na razie założenia (bardzo ostrożne) na pierwszy tydzień:
makro - 3 dawki * 2mg/l NO3 - razem 6mg/l na tydzień, w akwarium jest 12 żyworódek więc też od nich będzie udział
mikro - połowka dawki producenta - 2,7 ml/tydzień w 3 dawkach
KH2PO4 - 3* 0.25mg/l - 0.75mg/l na tydzień
potas - dawka producenta to co wleje z pozostałymi to chyba nie będzie za dużo
Na pewno chciałbym - zmniejszyć straty CO2 (obecnie mam kostke jako dyfuzor) - na razie czytam jak to osiągnąć i co ew. kupić.
W następnym tygodniu chciałbym policzyć mniej więcej "upload rate".
A może ma ktoś jeszcze jakieś przemyślenia nt. Aquabotanique i ich możliwego składu? Np. ile żelaza jest w mikro?
oldmike - Wto 28 Kwi, 2009
| kekon7 napisał/a: | | Do przetwarzania NO3 potrzebny jest molibden |
Żelazo również przy reduktazie azotynowej - ferrodoksyna.
| kekon7 napisał/a: | | Za deformację stożków zwykle odpowiedzialne są (od najbardziej prawdpoodobnej do najmniej) bor, cynk, miedź. W przypadku makro wapń, magnez, potas. |
Nadmiary czy niedobory?
Jeżeli chodzi o cynk w nadmiarze, to miałbym odmienne zdanie. Podawałem go w formie nie chelatowanej około 0,05ppm na tydzień. Hetera miała czarne i kolcowate korzenie. A zwiększyłem dawkowanie gdyż również podejrzewałem niedobory cynku przy karłowaceniu stożka. Cynk bym sobie odpuścił w dywagacjach.
Bor w kranówie mam na poziomie 0,1ppm co po rozcieńczeniu z RO daje 0,05ppm. Dodatkowo bor dochodzi z TMG (obniżony poziom do 0,002ppm). Ale daleki jestem od tego by twierdzić że to są poziomy toksyczne.
Duża jednorazowa dawka Fe i Mn spaliła mi stożek. "Duża" = 0,2ppmFe (chelat) i 0,1ppmMn (siarczan manganu). Teraz chelatuje Mn w 100% EDTA i jest lepiej. Część macrandr jest superowa, jednkaże część nadal lichawa.
I jedna ciekawostka odnośnie manganu. Chelatowałem go wersenianem sodu. Całość soli. Coś się wytrąciło z roztworu i to nie jest sód. Tak samo chelatowałem chlorek cynku i ten roztwór jest klarowny. Być może tak ginie mangan z akwa?
spider72 - Wto 28 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: | | kekon7 napisał/a: | | Do przetwarzania NO3 potrzebny jest molibden |
Żelazo również przy reduktazie azotynowej - ferrodoksyna. |
Więc może trzeba się zastanowić, czy większy poziom makro nie wymaga większego poziomu mikro.
| j24 napisał/a: | Cytat:
Fe 0.2-0.5ppm lub więcej
Moim zdaniem to dużo.
A tak w ogóle to nie wiem czy masz Macrandrę, jeżeli nie to proponuję Ci zacząć ją hodować i sprzawdzić to na "własnej skórze" bo takie teoretyzowanie nie ma za bardzo sensu. |
Podana dawka żelaza, to dawka tygodniowa, więc jednak chyba, nie tak dużo, ja podaję 0.6ppm Fe na tydzień.
Miałem macrandrę, ale ją wyrzuciłem, bo jest za rozłożysta i zajmowała mi za dużo miejsca. Jak ktoś zainteresowany, to mogę poszukać linków do zbiorników nawożonych EI, gdzie roslina ta ma się świetnie.
oldmike - Wto 28 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | | Więc może trzeba się zastanowić, czy większy poziom makro nie wymaga większego poziomu mikro. |
Z metalami z mikro to jest tak, że mogą się utlenić lub strącić do osadu, więc raczej mało a często.
Jeżeli chodzi o macrandrę i EI to ja jestem bardzo zainteresowany.
Jeżeli u mnie urośnie duża i rozłożysta wszystkie inne idą precz. Kwestia gustu a o tym się nie dyskutuje.
kekon7 - Wto 28 Kwi, 2009
Co do cynku to podzrzucam fotkę Aromaticy, którą już chyba pokazywałem w jakimś temacie. Widać na niej karłowate liście a dalej wyrastają już normalne. Ekksperyment ten przeprowadzałem kilkakrotnie. Na początku niedobór pojawił się przy stosowaniu oryginalnego TMG w 200% dawkach na wodzie RO. Potem, na własnym mikro z takimi samymi dawkami Zn jak z 200% TMG.
Roślina odżyła po dodaniu 0,02 ppm Zn. Wcześniej wyglądała jak spalony stożek. Oczywiście podobne objawy mogą być z zupełnie czego innego dlatego gdy widzę coś takiego jak na fotce to w pierwszej kolejności zwiększam Zn jeśli chodzi o mikro. Co do nadmiaru Zn to oczywiście potrafi być szkodliwy. Niemal zawsze jak podałem za dużo jakiegoś mikro, to w pierwszej kolejności objawiało się to gwałtownym zatrzymaniem wzrostu niemal wszystkich roślin.
Pisząc wcześniej o deformacji stożków chodziło mi o niedobory pierwiastków, które wymieniełem. Nadmiar boru jak i jego niedobór wywołują bardzo podobny efekt; zresztą bor jest najbardziej szkodliwy przy przedawkowaniu. Na pocieszenie jednak pozostaje fakt, że można podawać większe dawki B ale przy jednoczesnym zwiększeniu Zn (tak przynajmniej wynika z moich obserwacji)
oldmike - Wto 28 Kwi, 2009
| kekon7 napisał/a: | | Co do cynku to podzrzucam fotkę Aromaticy, którą już chyba pokazywałem w jakimś temacie. Widać na niej karłowate liście a dalej wyrastają już normalne. |
Aromatica to najmniej problemowa roślina w moim akwa. Wybacza każdy jeden błąd w nawożeniu oprócz braku światła. W 80% wyszedłem z kłopotów gdy tw. ogólną podniosłem z 4 na 6 st. niem. Akurat ona załapała się już na 6st niemieckich.
Pamiętasz jaki miałeś poziom wapnia wtedy?
Wieczorkiem wkleje zdjęcie jak coś.
kekon7 - Wto 28 Kwi, 2009
Wapnia było ok. 25 ppm a Mg 5..7 ppm. Hmmm, zamierzam wystartować teraz zbiornik z GH = 4 ale skoro ona dobrze rośnie przy 6... Chociaż kiedyś niemal wszystko rosło dobrze na GH = 2. Trzeba będzie znowy poeksperymentować
oldmike - Wto 28 Kwi, 2009
| kekon7 napisał/a: | | Wapnia było ok. 25 ppm a Mg 5..7 ppm. .... |
Lubi światło. Ładnie się wtedy wybarwia. Fosfor też lubi, daje wtedy duże liście. Być może urośnie przy 25ppm Ca, tego nie wiem. U mnie trafiła od razu na 35ppm Ca.
Edit
Od podmiany 40% 25 kwietnia dołożyłem:
PO4=1,5, NO3=10,K=14,3, Mg=1,8, SO4=16,94, B=0,0029;Cu=0,0087, Fe=0,2515; Mn= 0,1339, Mo=0,0033; Zn=0,0032 wszystko w ppm (Fe i Mn było z dodatkowego źródła, reszta pTMG)
I już widzę, że kilka roślin przystopowało tj macrandra i walichi.
20kwietnia wsadziłem sponiewierane sadzonki walichi i pokazały się nowe przyrosły około 3cm.
Od 18kwietnia do 25 kwietnia dołożyłem do akwa PO4=1,3, NO3=12, K=13,56, Mg=0, SO4=7,37; B=0,0033,Cu=0,0099, Fe=0,1160, Mn=0,0673, Mo=0,0037,Zn=0,0036. 25 kwietnia podmiana jak napisałem na początku.
Albo siarka albo magnez albo Fe i Mn. Azot <=10ppm. Niezłe jaja, co?
Edit2
http://www.kali-gmbh.com/.../manganese.html
Nadmiar manganu
* występuje na glebach kwaśnych, zawierających łatwo przyswajalne jony Mn2+ .
* na starszych liściach, ogonku liścia oraz łodydze pojawiają się w wyniku magazynowania MnO2 czarno- brązowe punkty. Zawansowane stadium objawia się chlorozą brzegów liści
* nadmiar manganu prowadzi do niedoboru żelaza, magnezu i/oraz wapnia. Objawy niedoboru tych składników wzmagają dodatkowo objawy nadmiaru manganu.
Mn=0,1339 poziomem toksycznym? Może dlatego tak szybko znika z akwa bo przy miękkiej wodzie ani Ca ani Mg mu nie przeszkadza, a on powoduje blokowanie Ca?
j24 - Wto 28 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: | | Być może urośnie przy 25ppm Ca, tego nie wiem. | Aromatica u mnie ladnie rośnie przy Ca 20 mg/l.
| Cytat: | Od podmiany 40% 25 kwietnia dołożyłem:
PO4=1,5, NO3=10,K=14,3, Mg=1,8, SO4=16,94, B=0,0029;Cu=0,0087, Fe=0,2515; Mn= 0,1339, Mo=0,0033; Zn=0,0032 wszystko w ppm (Fe i Mn było z dodatkowego źródła, reszta pTMG)
I już widzę, że kilka roślin przystopowało tj macrandra i walichi. | Niestety i ja mam wrażenie że przy wyższych dawkach mikro pojawiają się problemy z tymi roślinami.
spider72 - Sro 29 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: |
Edit2
http://www.kali-gmbh.com/.../manganese.html
Nadmiar manganu
* występuje na glebach kwaśnych, zawierających łatwo przyswajalne jony Mn2+ .
* na starszych liściach, ogonku liścia oraz łodydze pojawiają się w wyniku magazynowania MnO2 czarno- brązowe punkty. Zawansowane stadium objawia się chlorozą brzegów liści
* nadmiar manganu prowadzi do niedoboru żelaza, magnezu i/oraz wapnia. Objawy niedoboru tych składników wzmagają dodatkowo objawy nadmiaru manganu.
Mn=0,1339 poziomem toksycznym? Może dlatego tak szybko znika z akwa bo przy miękkiej wodzie ani Ca ani Mg mu nie przeszkadza, a on powoduje blokowanie Ca? |
oldmike
Ja myślę, że za pochopnie wyciągasz wnioski, zwłaszcza że posłużyłeś się opracowaniem o roślinach lądowych. Wiele analogii, zwłaszcza dotyczących procesów wewnętrznych jest rzeczywiście bardzo podobna, jednak sprawy pobierania pierwiastków, to już nie koniecznie.
W artykule jest opisany ogólny mechanizm rządzący zjawiskiem pobierania manganu, jednak nie są podane nawet rzędy wielkości o których mowa.
Tak dla naświetlenia, niektóre kwaśne gleby mogą mieć pH bliskie 5, znasz jakieś rośliny wodne, które będą rosły w wodzie o takiej kwasowosci?
Nie wiadomo jakie pH miał autor na myśli, ale nie przeszkadza Ci to wcale wyciągać wniosków.
Jak chcesz się dowiedzieć jaki rząd wielkości stężenia manganu może być toksyczny dla rośliny, to dlaczego nie oprzesz się na informacjach doskonale znanych od dawna http://ilkus.net/~triamond/objawyniedoborow.html
Jak widzisz średnie stężenie manganu w suchej masie roślin wodnych wynosi 50mg/kg, czyli w przybliżeniu 50mg/l = 50ppm.
Jeżeli przyjmiemy, że sucha masa to 10% masy całkowitej, to wewnętrzne stężenie manganu w czasie życia rośliny wynosi 50x10%=5ppm, jak widzisz tak wysokie stężenie tego pierwiastka nie może być toksyczne dla roślin, więc stężenie zewnętrzne prawdopodobnie również nie będzie, prędzej pojawią się procesy prowadzące do inhibicji, zanim pojawi się toksyczność.
Edit:
Zobacz na przykład jakie są stężenia żelaza i manganu w Amazoni lub AmazoniII http://aquascaping.flowgr...ua-soil-analyse
Amazonia 36mg/kg podłoża
AmazoniaII 132mg/kg podłoża
Podłoże to jest niedużo cięższe od wody więc wartości te zmnienią się nieznacznie gdybyś przeliczył je na ppm.
Po to rośliny mogą regulowąć procesy osmotyczne, aby nie ulegały zatruciu gdy stężenie zewnętrzne danego pierwiastka przekracza jej steżenie wewnętrzne.
Tak samo możesz przeliczyć sobie zawartość azotu, fosforu i innych składników w tym podłożu, jeżeli elementy te są tak toksyczne dla roślin jak twierdzisz, to rośliny nie mają prawa rosnąć na podłożach ADA i w tym wypadku dużo lepszy jest jałowy żwir i dozowanie wody na granicy minimum przyswajalności, bo się jeszcze rośliny zatrują.
Dziwi mnie troche, że wasze rośliny wolą porcję frytek, zamiast obiadu w restauracji, no chyba, że są już tak zagłodzone, że duży obiad powoduje u nich niestrawność.
Jak poczytałem jak dozujecie składniki i wyciągacie wnioski po kilku dniach, to moim zdaniem wasze konkluzje wydają mi się mało wiarygodne. Dodajecie z dnia na dzień 20ppm NO3, wrażliwe rośliny regują zatrzymaniem wzrostu i dla was jest to oznaką toksyczności tego składnika. Zanim wrażliwa roślina przyzwaczai się do tego poziomu, to musi dostosować jego przepuszczalność ze środowiska zewnętrznego do wewnętrznego, aby nie zatruła się w krótkim czasie, może przez ten czas dostrajania woli w ogóle nie pobierać tego składnika, aby wykluczyć zjawisko powolnego zatrucia. To samo tyczy się mikroelementów.
Jeżeli chcecie badać wpływ jakiegoś składnika, to trzeba postarać się go wyizolować i zmieniać powoli w czasie, aby rośliny mogły się do niego na bierząco przystosowywać, zwłaszcza te wrażliwe i wykluczyć wpływ jego nagłych zmian stężeń. W czasie eksperymentu inne składniki muszą pozostawać na określonym poziomie, o którym wiemy że nie powoduje ograniczenia wzrostu, aby wykluczyć ich wpływ na otrzymany wynik, gdy wykonamy takie doświadczenie kilkukrotnie zawsze z podobnym wynikiem, to wtedy możemy pokusić się o wyciągnięcie jakichś wniosków w innym przypadku, to zgadywanie i krecenie się za własnym ogonem. Dla większość roślin jednorazowe podniesienie NO3 o 20ppm to żaden szok, jeżeli jednak mówimy o roślinach wrazliwych, to już należy sie nad tym zastanowić. Może gdy zrobisz to powoli, to okaże się że ta wrażliwa roślina również jest w stanie znieść stężenia 100ppm NO3, podczas gdy inne składniki pozostaną na tym samym poziomie.
oldmike - Sro 29 Kwi, 2009
Chodziło zapewne o to:
http://ilkus.net/~triamond/nawozenie.html
i stężenia pierwiastków w uprawie hydroponicznej gdzie tylko system korzeniowy jest pod wpływem tych stężeń.
Korzystając z proporcji względem wapnia Ca=200ppm i moim 35ppm i Mn=0,5 obliczmy moje maksymalne stężenie zakładając liniowość
(Ca) 200 - 35
(Mn) 0,5 - x
x=0,0875ppm
Wszystko sprowadza się do twardości wody. Nikt nie zakładał, że w akwarystyce pojawi się takie coś jak RO. Miękka woda w kranówie to przecież abstrakcja. Po RO i zmiękczeniu twardości ogólnej poziomy toksyczności poszczególnych pierwiastków ulegają znacznym obniżeniom. A zwłaszcza metali. Biada nam jeżeli to nie zachodzi liniowo:)
Pije tu też do tego co pisze TMG i jego maksymalnych stężeń. Podają 0,16ppm. Ale ja we wcześniejszym poście napisałem, że tyle manganu to ja podałem w tym i w tym tygodniu. A od zera nie startowałem. Być może to ta dawka spowodowała przekroczenie maksymalnego poziomu.
Odnośnie stężenia manganu w roślinie to tu można sporo dywagować. Czy mangan już jest na stałe chloroplastach czy w soku komórkowym w wakuoli. Licho wie. Nie jestem ani biologiem ani chemikiem.
Być może wyciągam pochopne i daleko idące wnioski. Ale coś muszę robić, by mieć rośliny takie jakie ja chce a nie łatwe, lekkie i przyjemne
Edit
Śmiem podejrzewać, że Fe czy Mn w tym podłożu nie jest w formie soli łatworozpuszczalnej ale w formie utlenionej i to roślina decyduje jak i kiedy to pobrać przerabiając ją na formę pobieralną przez nią np produkując bodajże naturalny chelator.
Mowa jest cały czas o korzeniach a nawożąc ze słupa wody sprawy wyglądają nieco inaczej. Już pisaliśmy między sobą na innym wątku o pobieraniu pierwiastków przez liście.
Osmoza, i regulacja procesów osmotycznych?
Już słyszałem o przypadkach rozwalenia rośliny lądowej przez płukanie korzeni w wodzie jałowej. Pobieranie wody jest proporcjonalne do różnicy stężeń pomiędzy sokiem komórkowym a roztworem glebowym. O "suszy fizjologicznej" zapewne słyszałeś. Niby mokro a roślina usycha.
O wybiórczości pobierania pierwiastków które w danej chwili są potrzebne nie słyszałem. A jak wtedy podejść do problemu toksyczności? De facto ten problem by nie istniał. Mowa by była o antagonizmach między pierwiastkami na styku włośnika ale toksyczność?
Poziom NO3=20ppm to poziom maksymalny który pojawił się w wyniku braku pobierania azotu i jego kumulacji. Nigdy w dawce jednorazowej tyle nie wlałem i nawet nie zamierzam tego robić. Może jestem amatorem ale desperatem z pewnością nie.
spider72 - Sro 29 Kwi, 2009
Chodziło mi o tabelę ze średnią zawartością pierwiastków w roślinie, a nie stężenia nawozów do nawożenia hydroponicznego.
Stężenie 5ppm Mn jest stęzeniem srednim na całą masę rośliny, wiadomo że stężenie miejscowe może być nawet klikukrotnie wyższe.
Podane przez Triamonda stężenia dla upraw hydroponicznych wydają się trochę za niskie, porównaj skład odżywki Hoaglanda (linki podałem w poprzednich postach) dla uprawy hydroponicznej i submersyjnej, to co Triamond napisał do hydroponiki. ma podobne stężenia jak Hoagland dla upraw submersyjnych.
KNO3 1M 5.0mls N 210 ppm
Ca(NO3)2*4H20 1M 5.0mls K 235 ppm
MgSO4*7H20 1M 2.0mls Ca 200 ppm
KH2PO4 1M 1.0mls P 31 ppm
S 64 ppm
Mg 48 ppm
Jeżeli twierdzisz, że miękka woda jest problemem, to po co używasz RO?
Jeżeli masz rośliny o których wiadomo, że KH stwarza im problemy, to trzymaj KH nisko (ja mam 2dKH, może dlatego macrandra u mnie rosła) a GH wysoko, powyżej 6dGH bedzie ok dla większości roślin.
Dłubanie w mikro dalej uważam za bezcelowe, tak długo jak się nie upewnicie, że ważniejsze elementy są na odpowiednich poziomach. Znaczenie mikro jest dość małe z tąd jego nazwa, roślina wymaga jedynie aby było obecne ze względu na prawo minimum Liebeiga, stosunki między elementami mają w nim znaczenie jak jesteś na granicy przyswajalności, odsuń się dalej od granicy i problem zniknie, do toksyczności daleko.
Dla każdej rośliny priorytety są takie:
- światło
- temperatura
- węgiel
- makro
- mikro
Jak widzisz zaczynacie od końca i wyciagacie wnioski na temat całości.
Wczoraj szukałem trochę informacji na temat trudniejszych roślin jak macrandra i zmalazłem informację, ze wiele czerwonych roślin wybarwia się intensywnie w warunkach limitowania wzrostu. Jedną z takich roślin jest np. Alternanthera Reineckii, która w naturze ma dolną część liści czerwoną a górną oliwkową. W akwarium wielu dąży aby całe liście były czerwone, można zrobić to właśnie przez limitowanie, ale to nie jest naturalny kolor tej rośliny.
Dla macrandry wydaje się być krytyczna twardość węglanowa i temperatura, jezeli przekracza ona 27st Celsjusza, to możesz kombinować z nawozami ile chcesz i tak nie będzie rosła, to samo z twardością węglanową, jak przekroczy 4dKH, to bedzie to stwarzać roślinie problemy. U mnie temp. wynosi 24st Celsjusza a KH wynosi 2dKH, może to przyczyna dlaczego rosła u mnie przy EI nawet jak trzymam wyższe stęzenia niż wychodzą z założeń EI. Intensywność światła ma na nią wpływ ze względu na wybarwienie, roślina ta w naturze jest bardziej ceglasto-pomarańczowa niz czerwona, chociaż wielu twierdzi że silne światło to podstawowy warunek jej uprawy. Inny twierdzą, że sukcesem jest trzymanie NO3 i PO4 na poziomach niewykrywalnych, co dla mnie jest kompletną bzdurą.
Edit:
| Cytat: | | Śmiem podejrzewać, że Fe czy Mn w tym podłożu nie jest w formie soli łatworozpuszczalnej ale w formie utlenionej i to roślina decyduje jak i kiedy to pobrać przerabiając ją na formę pobieralną przez nią np produkując bodajże naturalny chelator. |
Ale stężenie żelaza jest tam ciągle to samo, bez względu na formę w jakiej występuje, gdyby występowało w formie tlenków, to strasznie barwiło by wodę na rudo, rozpuść kawałek rdzy w wodzie to zobaczysz. Poza tym wszyscy wiedzą, że chelatowane metale ciężkie mają o wiele mniejszą toksyczność niż niechelatowane, więc ogólna toksyczność formy niechelatowanej była by jeszcze wyższa, dlatego wiele uzdatniaczy do wody kranowej zawiera chelatory, aby zneutralizować toksyczność metali ciezkich występujących w wodzie kranowej w formie niechelatowanej.
oldmike - Sro 29 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | | Jeżeli twierdzisz, że miękka woda jest problemem, to po co używasz RO? |
O miękkości wody pisałem w znaczeniu zawartości Ca i Mg czyli gH. Jeżeli mam wybór w zmiękczaniu wody, wybieram metodę z RO. Wolę mieć niższy poziom Ca i Mg i zarazem niższy poziom jonów węglanowych niż wysokie Ca i Mg a w miejsce jonów węglanowych jony chlorkowe, siarczany lub fosforany czy to z kwasów czy z żywic jonowymienialnych w przypadku chlorków.
Jon węglanowy to rezerwowe źródło Co2.
Chociaż przyznaję bez bicia, że zarąbistą macrandrę miałem kiedy Po4 wynosiło 30ppm, Ca=90ppm Mg=9ppm (zakwaszanie kwasem ortofosforowym).
W chwili obecnej kH=gH=6 st. niem.
| spider72 napisał/a: | | Wczoraj szukałem trochę informacji na temat trudniejszych roślin jak macrandra i zmalazłem informację, ze wiele czerwonych roślin wybarwia się intensywnie w warunkach limitowania wzrostu |
Nie chodzi o wybarwianie. Co mi po ładnie wybarwionym a spalonym stożku. Alternanthera Reineckii - mam tą roślinę i jej stożki czy starsze liście są gorsze od macrandry ale na 99,9% podejrzewam, że ona woli bardziej twardszą wodę czyli więcej Ca i Mg (zobacz post Dikiego kapsułki ferro). Superowe Alternanthery.
Czy macrandra woli również żyżniejszą wodę w Ca i Mg? Być może ale tu mam dylemat bo nie zejdę jedynie poprzez CO2 do ph=7.
Jeżeli to nie mangan jest źródłem moich kłopotów, podniosę Ca do np 45-50ppm. Na razie zmniejsze dawkowanie mikro a dodatkowe Fe/Mn zaprzestanę podawać.
Dlatego non-stop twierdzę, że Ca jest najważniejszym pierwiastkiem w akwa, nie tylko ze względu na swoją rolę w roślinie ale właściwości buforujące względem pozostałych pierwiastków.
Edit
| spider72 napisał/a: | | Ale stężenie żelaza jest tam ciągle to samo, bez względu na formę w jakiej występuje, gdyby występowało w formie tlenków |
To może wodorotlenek żelaza lub węglan lub wodorowęglan żelaza. W formie siarczanu lub chlorku chyba (bo nie wiem) nie jest.
Chodzi o to, że forma nie przyswajalna na daną chwilę. Bo paczej się nie mówi o wysokich poziomie kwarców związanych ze szkłem akwariowym.
Arturs - Sro 29 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: |
Czy macrandra woli również żyżniejszą wodę w Ca i Mg?
|
Aktualnie mam GH w akwarium około 12 ( Ca około 80, Mg 14) wiec woda twarda. Macrandra pomimo wysokiego NO3, PO4,CO2 straciła stożki i jakoś nowych nie widać. Niezależnie od rodzaju zastosowanej wody(Ro mineralizowane solami czy woda kranowa) macrandra tak samo źle rośnie.
Sugerując się postami Barra przez ostatni miesiąc trzymałem wysoko NO3,PO4,CO2 doprowadziło to do zmniejszenia fotosyntezy (bomblowanie mam znikome) oraz więcej spalonych stożków Poziom Co2 trzymałem ponad 50 ppm dodatkowo w ostatnim okresie wlewałem do akwarium easy carbo żeby być już pewnym co do ilości C i nic to również nie pomogło. Mogę z całą pewnością stwierdzić, że nie jest to wina CO2 przy czym T.Barr tak się usilnie upiera pisząc mi za każdym razem że to wina CO2.
Wydaje mi się, że problem też nie leży po stronie niedoborów mikro bo zainspirowany postem Dikiego na temat kapsułek Ferka postanowiłem zrobić własne takie z mikro i makro. Podłożyłem je pod różne rodzaje gatunków roślin jednak jak dotychczas kompletnie nic się nie zmieniło. (może okres testowania jest za krótki bo to dopiero kilka dni). Jeśli kapsułki nie dadzą pozytywnego rezultatu to według mnie można wykluczyć niedobór mikro. Taka dawka mikro bezpośrednio pod korzenie powinna zaspokoić zapotrzebowanie rośliny bez względu na gatunek.
Może mamy nadmiar jakiegoś mikroelementu ? (Wiem, że T.Barr wielokrotnie pisał, że przedawkowanie mikro jest praktycznie niemożliwe ale widzę po swoich eksperymentach że jego zalecania itp nie sprawdzają się u mnie)
Po zakończeniu eksperymentu z kapsułkami mikro i makro chce pod rośliny podłożyć Ca i Mg. Jeśli nadal nic się nie zmieni to przestane nawozić rośliny mikroelementami może to pomoże . Być może rośliny mają nagromadzone jakieś pierwiastki w toksycznych poziomach i dopiero kilkunastodniowe ich "głodzenie" pozwoli na zmniejszenie tych poziomów.
Może ktoś ma jeszcze inny pomysł :)
oldmike - Sro 29 Kwi, 2009
| Arturs napisał/a: | | Może mamy nadmiar jakiegoś mikroelementu ? |
No właśnie dyskutujemy o nadmiarze manganu
Fosforany nie są toksyczne, przynajmniej do 30ppm. To wiem.
I nikt i nic mnie nie przekona bym świadomie zwiększył NO3 powyżej 10ppm.
A jaki poziom NO3 utrzymujesz?
Arturs - Sro 29 Kwi, 2009
| oldmike napisał/a: |
A jaki poziom NO3 utrzymujesz? |
W momencie kiedy miałem sporo PO4,CO2 około 50ppm itp to utrzymywałem 20-30 ppm NO3.
Aktualnie chce zejść z NO3 do około 5 ppm.
Czy spotkał się ktoś kiedyś z informacją o szkodliwości CO2 w nadmiarze? Czy może zajść antagonizm pomiędzy CO2 a innym mikro czy makro ? Skoro zachodzi zależność pomiędzy Fe i Mn czy Ca i Mg być może jest jakaś zależność pomiedzy CO2 a czymś
Ja od dłuższego czasu zastanawiam się nad zbadaniem zawartości mikro i makro w suchej masie rośliny. Niestety to nie jest takie proste bo najlepiej by było zbadać jakiś jeden gatunek a do takiego badania potrzeba znaczną ilość rośliny Takie badanie dało by odpowiedzieć na wiele pytań.
kekon7 - Sro 29 Kwi, 2009
To że podłoże ADA (i jakiekolwiek inne) zawiera ogromną ilość N i jest ok, nie może być porównywane do tego, że w kolumnie wody też będzie dobrze przy dużej zawartości N. Stężenia pierwiastków w podłożu to co innego niż te same pierwiastki w wodzie. Z kolumny wody roślina pobiera składniki całą powierzchnią (liście) która jest większa niż powierzchnia chłonna korzeni, dlatego jeśli odżywka jest w podłożu, to musi być większe jej stężenie. Poniżej przedstawiam fotki z eksperymentu polegającego na celowym wywoływaniu niedoboru Ca oraz karmieniu rośliny raz mocznikiem raz NO3. "-Ca" oznacza podłoże z niedoborem wapnia "+Ca" - z dużą ilością wapnia. "-NO3" - mała zawartośc NO3.
"+CO(NH2)2" - dodanie mocznika. Jak widać, niedobór Ca objawia się szczególnie przy podawaniu NO3 a znacznie mniej przy moczniku co może sugerować, dlaczego podanie dużej dawki azotanów do akwarium powoduje takie efekty.
Opis całego eksperymentu mam w pliku pdf jednak jest on duży (2MB) dlatego nie wstawiam go jako załącznika. Można powiedzieć, że nie należy porównywać roślin wodnych z lądowymi jednak coś w tym jest, że producenci dodają mocznik do nawozów akwarystycznych (np. Seachem w nawozie "Nitrogen", Drak w nawozie "Eudrakon N"). Zauważyłem również, znacznie większe liście w roślinach przy podawaniu mocznika i to w bardzo miękkiej wodzie.
| Cytat: | | Znaczenie mikro jest dość małe z tąd jego nazwa, roślina wymaga jedynie aby było obecne ze względu na prawo minimum Liebeiga |
Znaczenie mikro jest tak samo ważne jak makro. Prawo minimum Liebeiga obowiązuje dla wszystkich pierwiastków a nie tylko dla makro. Do listy mikroelementów niedawno dołączono nikiel, który potrzebny jest w ilościach ultra niskich ale jego brak wywołuje bardzo widoczne karłowacenie liści i spowolniony wzrost. W niektórych nawozach dodawane są inne pierwiastki takie jak cyna, rubid, lit, jod, aluminium. Istnieje przypuszczenie że np.cyna i rubid mogą byc ważne dla roślin.
p.s. Co do macrandry to znalazłem krótki opis wpływu GH i KH na hodowlę tej rośliny:
http://forum.e-akwarystyka.pl/topics5/4953.htm
(fotkę trzeba ściągnąć i dopiero potem odtworzyć bo czasem źle się wyświetla)
| Cytat: | | Bo raczej się nie mówi o wysokich poziomie kwarców związanych ze szkłem akwariowym. |
Ale może byc wysoki poziom krzemianów
Woda wodociągowa zwykle trochę ich zawiera. Byc może to też ma jakiś wpływ na rośliny chociaż z dostepnych informacji z netu właściwie niewiele da się znaleźć.
spider72 - Sro 29 Kwi, 2009
| Cytat: | | Chociaż przyznaję bez bicia, że zarąbistą macrandrę miałem kiedy Po4 wynosiło 30ppm, Ca=90ppm Mg=9ppm (zakwaszanie kwasem ortofosforowym). |
No to żeś teraz przywalił z grubej rury , a wysokie poziomy makro Ci się nie podobają.
| Cytat: | | W chwili obecnej kH=gH=6 st. niem. |
Z tego wynika, że praktycznie cała twardość, to twardość węglanowa, jeżeli macrandra faktycznie źle znosi jej wartości powyżej 4dKH, to tutaj może być problem.
Jak sam preparujesz wodę, to użyj mieszaniny MgSO4x7H2O i CaSO4x2H20, zeby podnieść GH do np.6dGH, a KHCO3 lub NaHCO3 lub ich mieszaniny do podniesienia KH do np 2dKH, będziesz też mógł w tym wypadku łatwo obniżać pH przez CO2.
Ja mam podobną wodę w kranie i obniżam pH az do 6.3
| Cytat: | | Czy macrandra woli również żyżniejszą wodę w Ca i Mg? Być może ale tu mam dylemat bo nie zejdę jedynie poprzez CO2 do ph=7. |
Ja tak szczerze mówiąc nigdy nie przejmowałem się za bradzo ani poziomem wapnia ani stosunkiem Ca : Mg, wiem tylko że w większości przypadków przy GH 6 Ca zawsze będzie pod dostatkiem, może co najwyżej brakować Mg. To że stosunek Ca : Mg powinien być w granicach od 2,5 : 1 do 5 : 1, to widziałem kilkukrotnie, jednak nigdy nie widziałem satysfakcjonującego mnie wyjaśnienia, dlaczego ten stosune jest ważny, mam na myśli rośliny wodne nie lądowe.
Nad wapniem rzadko się zastanawiam, tak samo jak nad siarką, bo przeważnie tych elementów nie brakuje.
Tutaj jest ciekawy artykuł (przynajmniej tak wygląda) o wapniu i manganie w roślinach wodnych, ale 35 dolców, to raczej nie zapłacę żeby przyczytać, aż tak ciekawy nie jestem http://www.springerlink.c...7w04pn771844g0/ .
Tutaj jest też trochę ale nie za wiele http://aquat1.ifas.ufl.edu/guide/calciu.html sugerują tam, że gdy woda jest za kwaśna, to rośliny wodne mają problem z pobieraniem fosforu, a gdy zbyt zasadowa i twarda, to część fosforu się unieczynnia przez łączenie z wapniem i wytrącaniem z roztworu do osadów dennych.
| Cytat: | | Jeżeli to nie mangan jest źródłem moich kłopotów, podniosę Ca do np 45-50ppm. Na razie zmniejsze dawkowanie mikro a dodatkowe Fe/Mn zaprzestanę podawać. |
Barr twierdzi, że twarda woda wymaga większej ilości mikroelementów z jakichś tam względów, ale nigdy tego nie weryfikowałem.
| Cytat: | | Dlatego non-stop twierdzę, że Ca jest najważniejszym pierwiastkiem w akwa, nie tylko ze względu na swoją rolę w roślinie ale właściwości buforujące względem pozostałych pierwiastków. |
Może i masz rację, wapniem słabo się interesowałem, ale jaka wartość wapnia jest wystarczająca jako bufor, z tego co się zorientowałem to GH6 powinno wystarczyć, przynajmniej dla wartości 40ppm NO3.
| Cytat: | spider72 napisał/a:
Ale stężenie żelaza jest tam ciągle to samo, bez względu na formę w jakiej występuje, gdyby występowało w formie tlenków
To może wodorotlenek żelaza lub węglan lub wodorowęglan żelaza. W formie siarczanu lub chlorku chyba (bo nie wiem) nie jest. |
Jaka by to nie była forma, to na pewno nie jest rozpuszczalna w wodzie (czyli chelatowana odpada), bo dopiero by była jazda w słupie wody.
| Cytat: | Fosforany nie są toksyczne, przynajmniej do 30ppm. To wiem.
I nikt i nic mnie nie przekona bym świadomie zwiększył NO3 powyżej 10ppm |
Ja bym się bardziej obawiał odwrotnej relacji. Jak przeliczysz stosunek N : P w suchej masie rośliny na odpowiadające im stosunki NO3 : PO4, to zobaczysz, że jest to stosunek 6 : 1, więc teoretycznie "toksyczność" NO3 jest 6x mniejsza niż PO4.
| Cytat: | | Ja od dłuższego czasu zastanawiam się nad zbadaniem zawartości mikro i makro w suchej masie rośliny. Niestety to nie jest takie proste bo najlepiej by było zbadać jakiś jeden gatunek a do takiego badania potrzeba znaczną ilość rośliny Takie badanie dało by odpowiedzieć na wiele pytań. |
Wyników takich badań, widziałem sporo dla wielu gatunków w anglojęzycznej części internetu. Wiele gatunków różni się znacznie zarówno w proporcjach mikro jak i makro.
Kekon - o różnicy dla roślin lądowych w nawożeniu różnymi źródłami azotu już pisałem kilka postów wcześniej, w akwarium proces ten nie zachodzi ze względu na środowisko, jak będę miał chwilę, to znajdę artykuł o tych lądowych roślinach gdzie jest wyjaśnione dlaczego na lądzie się tak dzieje.
Mocznik zaczyna być coraz bardziej popularny wśród producentów nawozów, bo jest to najtańsze źródło azotu, jest połowę tańszy od KNO3 a zawiera 3.5x więcej azotu na jednostkę masy, wychodzi chyba taniej od NH4NO3.
Arturs - Sro 29 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | [
Wyników takich badań, widziałem sporo dla wielu gatunków w anglojęzycznej części internetu. Wiele gatunków różni się znacznie zarówno w proporcjach mikro jak i makro.
. |
Możesz podać linki do takich wyników (tylko nie interesuje mnie badanie pisti itp. interesują mnie rośliny bardziej znane jak rotale itp).
kekon7 - Sro 29 Kwi, 2009
| Cytat: | | Mocznik zaczyna być coraz bardziej popularny wśród producentów nawozów, bo jest to najtańsze źródło azotu, jest połowę tańszy od KNO3 a zawiera 3.5x więcej azotu na jednostkę masy, wychodzi chyba taniej od NH4NO3. |
Wcale nie z tego powodu. Najtańsze jako źródło azotu jest NH4(OH). Gdyby mocznik był najtańszy to dawano by go jako jedyne źródło w nawozie a tymczasem podaje się jednocześnie i KNO3 i mocznik i czasem nawet NH4NO3 więc nie jest to bynajmniej z powodów ekonomicznych.
| Cytat: | Kekon - o różnicy dla roślin lądowych w nawożeniu różnymi źródłami azotu już pisałem kilka postów wcześniej, w akwarium proces ten nie zachodzi ze względu na środowisko,
|
Zachodzi. Sam się o tym przekonałem.
| Cytat: | | To może wodorotlenek żelaza lub węglan lub wodorowęglan żelaza. W formie siarczanu lub chlorku chyba (bo nie wiem) nie jest. |
Podawałem żelazo w formie FeSO4 i też działało, jednak trzeba podawać przynajmniej 0,05 ppm dziennie.
oldmike - Sro 29 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | | ..... a wysokie poziomy makro Ci się nie podobają. |
Fosfor nie jest szkodliwy, azot już mi się mniej podoba. Ca:Mg mam 10:1 i raczej nie widzę możliwości zmniejszenia tego ilorazu. Podanie 1ppm Mg zawija liście w dół np ludwigi repens. Musiałbym zmniejszyć dawkowanie i ograniczyć podmiany do 20% by podnieść magnez do jakiegoś przyzwoitego poziomu. Czy to ma sens?
Rolę fosforu w roślinie znasz. Nie będę wklejał inf z netu, bo to bezsensu. Jedno jest pewne i to widzę teraz i kiedyś. Fosforu jest najwięcej w częściach generatywnych, zatem chcą pobudzić roślinę do kwitnienia (owocowania;-)) daj jej odpowiedni poziom fosforu. Druga rzecz korzenie, duży poziom fosforu to doskonały system korzeniowy. Tam jest odkładany. Limitowanie fosforu zawsze kończyło się tragicznie np codziennym pikowaniem blyxy po wypływała.
Preparowałem wodę z RO wg różnych przepisów. Jedynie dorobiłem się glonów. Wszystkie możliwe typy. Dałem sobie z tym spokój. Kranówa oprócz boru <0,1ppm jest bardzo przyzwoita. Korzystałem z węglanu wapnia oraz chlorka i siarczanu magnezu. Na dozowanie gipsu nie wpadłem. Półka od chemii jest większa niż akwa:-)
By powstał fosforan wapnia musi być wysokie stężenie jednego i drugiego. Czyli dużo Ca2+ i PO43-. Kwas ortofosforowy tak łatwo nie dysocjuje i stałe dysocjacji 2 i 3 są niewielkie. Stężenie PO43- jest przy moim dozowaniu niewielkie a i poziom Ca 35ppm nie rzuca na kolana. Wytrącanie fosforanu wapnia zatem nie występuje.
Jeżeli dziś ktoś by mi dał do wyboru wodę NO3:PO4=20:5 lub NO3:PO4=5:20 to wybieram drugą wersję. Absurdalne co?
Wapń i magnez ma jeszcze jedną zaletę. Alkalizują wodę. Wchłanianie mikro wzrasta przy niższym pH. Duże pH wymaga zatem większych stężeń metali. Wymaga lub pozwala co próbuje wyjaśnić.
Nie potrafię znaleźć powodu "toksyczności" No3 w przypadku niektórych roślin w dawkach większych od 15ppm. Sięgnąłem więc do środka rośliny. Być może występuje kilka zmiennych np. Mn? Może kiedyś o to zapytam jakiegoś biologa-wykładowcę z uniwerka. Kiedyś rozpisywałem się jako "lajkonik" z adiunktem astronomii o rozszerzaniu wszechświata więc zapewne i tu zaryzykuje jak znajdę chwilę czasu.
Przy kH=gH=4 st. niem. też nie było doskonale. Za to blyxa marniała w oczach. Podejrzewam, że bliższy roślinie jest jon węglanowy niż chlorkowy/siarczanowy więc podnosząc gH zwiększyłem świadomie kH.
Jak zejście z mikro nie pomoże, podnoszę Ca i Mg. Nie ma zmiłuj
kekon7 - Sro 29 Kwi, 2009
| Cytat: | | Preparowałem wodę z RO wg różnych przepisów. Jedynie dorobiłem się glonów. Wszystkie możliwe typy. Dałem sobie z tym spokój. Kranówa oprócz boru <0,1ppm jest bardzo przyzwoita. Korzystałem z węglanu wapnia oraz chlorka i siarczanu magnezu. Na dozowanie gipsu nie wpadłem. Półka od chemii jest większa niż akwa:-) |
Ja akurat nie miałem problemów z glonami na RO a stosowałem je przez 3 lata. Najlepszym źródłem Ca jest CaSO4 i zawsze je używałem - rozpuszcza się doskonale i to niezależnie od pH w przeciwieństwie do CaCO3. Firmowe mineralizatory (te lepsze) zawwierają właśnie siarczan wapnia. Tańsze - CaCl2, które jest szkodliwe w większych ilościach. Np. podając 20 ppm Ca dodaje się jednocześnie 30 ppm Cl i już niektóre rośliny słabo rosną. Clorek wapnia lub potasu używam tylko jako źródło chlorków i wystarczy 2..5 ppm Cl.
Półkę od chemii też mam wiekszą niż akwa
Przy dodawaniu Mg też zauważyłem zwijanie się liści w Cardamine Lyrata. Taki efekt miałem zawsze po zwiększeniu Mg z 5 do7,5 (Ca 25 ppm).
| Cytat: | | Dziwi mnie troche, że wasze rośliny wolą porcję frytek, zamiast obiadu w restauracji, no chyba, że są już tak zagłodzone, że duży obiad powoduje u nich niestrawność. |
Mnie natomiast dziwi, że w tej restauracji zamiast normalnego obiadu podaje się całego konia z kopytami zapewniając o zdrowotnych wartościach takiego posiłku. Od frytek nie dostaje się niestrawności tylko od przejedzenia
Gizun - Sro 29 Kwi, 2009
A co sądzicie o podawaniu azotu z symfonii i z CaNO3?Rośliny będą pobierały jeden rodzaj, czy obydwa?
kekon7 - Sro 29 Kwi, 2009
| Cytat: | | A co sądzicie o podawaniu azotu z symfonii i z CaNO3?Rośliny będą pobierały jeden rodzaj, czy obydwa? |
Będą pobierały i jeden i drugi. Ca(NO3)2 nie można tylko mieszać z KH2PO4 gdyż powstanie nierozpuszczalny fosforan wapnia w postaci osadu.
spider72 - Czw 30 Kwi, 2009
Żeby zakończyć dyskusję nad wyższoscią jednych źródeł azotu nad drugimi, trochę linków (niestety po angielsku), aby każdy mógł wyrobić sobie własne zdanie. Dla mnie wszystkie źródła są tak samo dobre, ja lubie KNO3, bo zawiera również tyle potasu, że nie ma potrzeby dozować go oddzielnie.
- doświadczenie badające wpływ różnych źródeł azotu na wzrost roślin wodnych i pobieranie przez nie fosforu na przykładzie "hiacynta wodnego" http://www.apms.org/japm/vol19/v19p40.pdf
- zużycie azotu w akwariach roślinnych z uwzględnieniem filtracji biologicznej http://www.bilyap.com.tr/.../concept1S3.php
- źródła azotu dla roślin lądowych i ich wpływ na glebę: http://www.scstma.org/upk...Fertilizers.pdf
- ciekawy artykuł Diany Walstad na temat filtracji w kontekście źródeł azotu dla roślin: http://www.aquabotanic.co..._filtration.htm
- długa i wyczerpująca temat dyskusja na temat źródeł azotu w akwarium: http://www.ukaps.org/foru....php?f=11&t=925 (trzeba się zarejestrować, rejestracja bezpłatna)
| Cytat: | | Gdyby mocznik był najtańszy to dawano by go jako jedyne źródło w nawozie a tymczasem podaje się jednocześnie i KNO3 i mocznik i czasem nawet NH4NO3 więc nie jest to bynajmniej z powodów ekonomicznych. |
Problem z mocznikiem i KNO3 jest taki, ze mogą nie działać od razu, bo w zależności od dostępnych źródeł azotu dla roślin w środowisku w którym dotychczas rosły, czasami muszą uruchomić odpowiednie reakcje enzymateczne, NH4 jest prostym związkiem i rośliny mogą z niego wykorzystać azot od razu i zawsze (ale glony też), nie mogą go jednak w tej formie magazynować.
W przypadku mocznika, roślina potrzebuje niklu aby pobrać z niego azot.
Mocznik jest trochę "bezpieczniejszym" źródłem azotu niż NH4NO3 w kontekście glonów.
Gdy zaczniemy podawać mocznik, to jego rozpad do NH4 zachodzi we wnętrzu rośliny (pod wpływem amylazy), więc nie ma wolnych kationów NH4 w wodzie, a azot z mocznika jest niedostępny dla glonów. Przy ciągłym dozowaniu mocznika, w wodzie zaczną pojawiać się bakterie wydzielające amylazę i potrafiające go rozkładać do NH4. Podobnie jak w przypadku bakterii nitryfikacyjnych, ich populacja bedzie zależała głównie od ilości dostępnej pożywki w wodzie i bakterie te pojawiają się stopniowo, więc wzrost wolnego NH4 w wodzie również będzie stopniowy, co daje czas bakteriom nitryfikacyjnym na namnożenie się i eliminację NH4 z wody, nie dając dużych szans glonom.
Gdy nagle zwiększymy dawkę NH4NO3, to bakterie w filtrze nie namnoża się tak szybko, aby od razu pochłonąć wolną ilość NH4 i związek ten staje się dostępny dla glonów w większych ilościach, często powodując ich masowy rozwój.
Gdy przypadkowo przedawkujemy mocznik, lub znacznie zwiększymy jego dawki, to taki efekt nam nie grozi, bo bakterie wydzialające amylazę, również potrzebują czasu na namnożenie, więc ilośc wolnego NH4 będzie rosła powoli, co da wystarczającą ilość czasu bakteriom w filtrze na namnożenie i eliminowanie go z wody.
Jak widać w przypadku mocznika tandem bakterii go rozkładających i nitryfikacyjnych tworzą skuteczny bufor trzymający glony z dala od wolnych ilości NH4, które mogą powodować ich masowy rozwój.
| Cytat: | Cytat:
Kekon - o różnicy dla roślin lądowych w nawożeniu różnymi źródłami azotu już pisałem kilka postów wcześniej, w akwarium proces ten nie zachodzi ze względu na środowisko,
Zachodzi. Sam się o tym przekonałem. |
To chyba, że masz bardzo drobny piasek, zamiast podłoża o odpowiedniej granulacji, to wtedy się zgodzę.
| Cytat: | | Możesz podać linki do takich wyników (tylko nie interesuje mnie badanie pisti itp. interesują mnie rośliny bardziej znane jak rotale itp). |
Ja zawsze trafiam przypadkowo na takie rzeczy, jak szukam czegoś innego i nigdy ich nie zapisuje, bo różnice w składzie gatunków nie mają dla mnie dużego znaczenia.
Jak zależy Ci na danym gatunku, to wpisz w wyszukiwarce jego nazwę i dodaj dry mass prawie zawsze się coś znajdzie.
Moim zdaniem ważniejsze są bardziej ogólne warunki dla danego gatunku, niż dobranie nawozu do ich składu, tutaj http://www.gri.msstate.ed...SU_GRI_2007.pdf mamy ciekawy artykuł, ze dla wielu rotal temperatura rzędu 29-30 st. Celcjusza jest zabójcza, większość z rotal woli chłodną wodę.
Tutaj inny link dotyczący wielu roślin łodygowych, które trzymamy http://public.tactri.gov....o%20Seasons.pdf
Edit:
Obszerny artykuł na temat makro i mikro elementów w kontekście roślin, również wodnych, ich obieg w środowisku i funkcje w organizmach roślin http://nsdl.niscair.res.i...l+nutrition.pdf
kekon7 - Czw 30 Kwi, 2009
| Cytat: | | Gdy zaczniemy podawać mocznik, to jego rozpad do NH4 zachodzi we wnętrzu rośliny (pod wpływem amylazy), więc nie ma wolnych kationów NH4 w wodzie, a azot z mocznika jest niedostępny dla glonów. Przy ciągłym dozowaniu mocznika, w wodzie zaczną pojawiać się bakterie wydzielające amylazę i potrafiające go rozkładać do NH4 |
Część mocznika jest bezpośrednio pochłaniana przez rośliny, część nie. Podając duże dawki mocznika (przynajmniej 0,5 ppm dziennie) zauważałem gwałtowny wzrost NO3 w ciągu 2..3 dni od podania więc z pewnością jest on rozkładany również w filtrze.
Podając natomiast dawki ok. 0,33 ppm (tak jak jest to w 100% dawce nawozu "Eudrakon N") wzrost jest wyraźnie mniej gwałtowny a nawet wcale nie występuje.
Nikiel jest potrzebny, dlatego niektóre nawozy go zawierają; również w moim mikro dodaję ten pierwiastek w postaci siarczanu niklu.
O niedoborze nilku można przeczytań np. tu:
http://georgiafaces.caes....fm?storyid=1928
spider72 - Czw 30 Kwi, 2009
Panowie
Tak się rozpędziliśmy, że właściwie zrobiliśmy temat w temacie, trochę "zaciemniając" mniej doświadczonym użytkownikom obraz "prostego" dozowania składników zaproponowany w artykule o EI. Może stworzymy sobie osobny temat i przeniesiemy do niego posty i przymyślenia na temat działania różnych form składników odżywczych, czy wymagań trudniejszych gatunków, albo wpływu na te gatunki różnych związków i ich stęzeń. Tak właściwie, to można by zrobić z tego ze 2 lub 3 tematy.
Co Wy na to i jakie temat/y ewentualnie chcielibyście rozwijać.
kekon7 - Czw 30 Kwi, 2009
Dobry pomysł. Faktycznie trzeba to podzielić albo przenieść pod inny tytuł.
j24 - Czw 30 Kwi, 2009
| spider72 napisał/a: | | Jeżeli chcecie badać wpływ jakiegoś składnika, to trzeba postarać się go wyizolować i zmieniać powoli w czasie, aby rośliny mogły się do niego na bierząco przystosowywać, zwłaszcza te wrażliwe i wykluczyć wpływ jego nagłych zmian stężeń. W czasie eksperymentu inne składniki muszą pozostawać na określonym poziomie, o którym wiemy że nie powoduje ograniczenia wzrostu, aby wykluczyć ich wpływ na otrzymany wynik, gdy wykonamy takie doświadczenie kilkukrotnie zawsze z podobnym wynikiem, to wtedy możemy pokusić się o wyciągnięcie jakichś wniosków | I w taki właśnie wykonywałem swoje eksperymenty z manganem. I wybacz ale wolę wyciągać wnioski z przeprowadzonych przez siebie badań niż z czyichś teoretycznych rozważań.
spider72 - Czw 30 Kwi, 2009
| kekon7 napisał/a: | | Dobry pomysł. Faktycznie trzeba to podzielić albo przenieść pod inny tytuł. |
Problem mam tylko taki, w którym miejscu to rozdzielić, bo często dyskusja toczyła się w kontekscie EI, co jednak powinno być w tym temacie, praktycznie kilkanaście ostatnich postów nie odwołuje się do żadnej metody.
| j24 napisał/a: | | spider72 napisał/a: | | Jeżeli chcecie badać wpływ jakiegoś składnika, to trzeba postarać się go wyizolować i zmieniać powoli w czasie, aby rośliny mogły się do niego na bierząco przystosowywać, zwłaszcza te wrażliwe i wykluczyć wpływ jego nagłych zmian stężeń. W czasie eksperymentu inne składniki muszą pozostawać na określonym poziomie, o którym wiemy że nie powoduje ograniczenia wzrostu, aby wykluczyć ich wpływ na otrzymany wynik, gdy wykonamy takie doświadczenie kilkukrotnie zawsze z podobnym wynikiem, to wtedy możemy pokusić się o wyciągnięcie jakichś wniosków | I w taki właśnie wykonywałem swoje eksperymenty z manganem. I wybacz ale wolę wyciągać wnioski z przeprowadzonych przez siebie badań niż z czyichś teoretycznych rozważań. |
Nie miałem na myśli Ciebie, bo nie widziałem, abyś pisał o swoich eksperymentach, w każdym razie, metoda eksperymentów którą obrałeś dla mnie jest ok, ja sam właśnie skończyłem eksperyment podobną metodą z fosforem, miał trwać 6 tygodni, ale zakończyłem go po 4 tygodniach, bo akwarium stanęło na krawędzi równi pochyłej do zagłady.
Problemem jest czas, który jest potrzebny i krotność wykonania doświadczenia, aby zminimalizować wpływ czynników trzecich, ale jeżeli w kilku będziemy robić takie eksperymenty, przy podobnie skalibrowanych systemach, to wnioski będzie można wyciągać o wiele szybciej, przy tym będzie można wykluczyć wpływ np. chelatów, bo pewnie kazdy używa innych.
oldmike - Pią 01 Maj, 2009
| spider72 napisał/a: | | Nie miałem na myśli Ciebie,.... |
No to zapewne, mnie miałeś.
No cóż, nie będę dawkował dodatkowego Fe/Mn trzeci raz jak rośliny odbiją by się upewnić, że to dany pierwiastek. Chciałbym mieć ładne rośliny a nie poligon doświadczalny tj kikuty w akwa.
Nie interesuje mnie to czy poziom krytyczny manganu to 0,3456 czy 0,2987ppm. Zbyt dużo zmiennych jest by to oceniać. Ale zbyt dużo danych by z nich nie skorzystać.
Jakub - Sro 20 Maj, 2009
Jeśli pozwolicie to chciałbym trochę reaktywować temat. Chodzi mi o kwestię dozowania magnezu. Zacząłem stosować EI posługując się roztworem KNO3, KH2PO4 oraz K2SO4 jako makro oraz nawozu "Mikro" z Intermagu. Okazuje się, że muszę jeszcze podawać magnez i zastanawiam się jak to najlepiej robić. Czy każdorazowo po podmianie podawać jedną docelową dawkę czy może raczej mieszać nawozami, które dozuję codziennie? Jeśli ten drugi sposób to zmieszać Mg z makro czy z mikro?
devoratus - Czw 21 Maj, 2009
Ja podaję magnez do podmiany, tak by docelowo osiągać około 10PPM.
Należy jednak pamiętać o tym, że tygodniowo schodzi jakieś 0.5 PPM - więc logika nakazywałaby podawać tyle, żeby w podmienianej wodzie osiągnąć stałe stężenie około 11PPM.
kekon7 - Czw 21 Maj, 2009
| Cytat: | | Należy jednak pamiętać o tym, że tygodniowo schodzi jakieś 0.5 PPM |
Jak to sprawdziłeś ?
Tak mała ilość nie będzie miała żadnego wpływu na rośliny. Docelowe stężenie 10 ppm to bardzo umowna kwestia - zależy jeszcze ile jest wapnia. Poza tym Ca:Mg też może być w pewnym zakresie i będzie tolerowane przez rośliny (nie ma sensu dążyć do jakiegoś "idealnego" Ca:Mg)
robal_ag - Czw 21 Maj, 2009
| devoratus napisał/a: | | Ja podaję magnez do podmiany, tak by docelowo osiągać około 10PPM. |
Jakie masz wartosci mg/ca w wodzie? Ja przy 10/85 podaje wlasnie okolo 10/11ppm:] Mamy taka sama wode czy nie liczyles?
u mnie:
Mg - 9,9
Twardosc ogolna - 254
robal_ag - Czw 21 Maj, 2009
| devoratus napisał/a: | | Ja podaję magnez do podmiany, tak by docelowo osiągać około 10PPM. |
Jakie masz wartosci mg/ca w wodzie? Ja przy 10/85 podaje wlasnie okolo 10/11ppm:] Mamy taka sama wode czy nie liczyles?
u mnie:
Mg - 9,9
Twardosc ogolna - 254
adrianolkusz - Sro 27 Maj, 2009
Dawno tutaj nie zaglądałem i musiałem przeczytać posty (dłuuuuugie) z 3 ostatnich stron...
Pierwsza sprawa: Panowie zeszliście z tematu. Rozmowa zamieniła się w otemat typu obiawy nadmiarów i niedoborów...
Druga... Poczytałem o Ca i Mg we wcześniejszych postach...
Ja przez ostatnie dwa misesiące dokonałem pewnych zmian. Po pierwsze do podmian na początku podawałem mieszaninę RO i kranowitu (nie pamiętam już w jakim stosunku). Później dawałem już tylko RO a w makro miałem NPK i Mg. Nie podawałem Ca. Zrobiłem kilka dni temu testy w najmniejszym baniaku. Jako że podłoże to kocia akadama to KH spadło mi do niewykrywalnego poziomu. Mimo to rośliny rosną łądnie. Ziemia pod akadamą ma dodatek dodolomitu. Makro poprzednie mi się skończyło. Kilka tyg. temu otrzymałem zamówione CaCO3 więc sporządziłem sobie uzdatniacz RO podobny jak maca73 z alledrogo... Efekt jego stosowania do podmian taki sam. KH około 3-4n GH około 5-6n. Do nowego makro dodałem tym razem więcej KNO3 bo po testach wyszło mi 0 no3 w akwarium. PO4 utrzymywało się na poziomie ok.2ppm. Dodam że ostatnie tygodnie to lanie nawozów w ustalonych dawkach bez sprawdzania testami poziomów mikro i makro. pH cały czas utrzymuję w granicach 6,4. I tak rośliny rosną ładnie. Jeśli chodzi o glony to po kilku tygodniach mam coś do zeskrobania z szyb ale to delikatny nalot. Troszkę nitek na mchach ale nie przejmuję się tym. Zauważyłem że fisidiens przestał rosnąć. Pewnie z braku NO3. Wywaliłem polyspermę z akwarium bo mi się nie podoba, ale na start baniaka jest dobra.
W dwóch pozostałych akwariach ostatnio nic nie robiłem no i baniaki wyglądają fatalnie. Podaję tylko CO2. Mimo że obydwa akwaria mają w podłożu warstwę ziemi to rosliny rosną tak sobie. Za to w 63 litrowym akwarium nitki coraz bardziej szaleją... I tutaj nie wiem dlaczego, ale jeszcze testy trzeba zrobić....
Ogólnie po 3 miesiącach stosowania EI jestem zadowolony bo w najmniejszym zbiorniku mam rosliny które wydają się być roślinami problemowymi a jednak rosną pięknie. Nigdy wcześniej nie miałem tak ładnej blyxy...
oldmike - Sro 27 Maj, 2009
| adrianolkusz napisał/a: | | Ogólnie po 3 miesiącach stosowania EI jestem zadowolony bo w najmniejszym zbiorniku mam rosliny które wydają się być roślinami problemowymi a jednak rosną pięknie. Nigdy wcześniej nie miałem tak ładnej blyxy... |
Proponuję zastosowanie metody EI do następujących roślin:
Rotala macrandra
Rotala wallichii
Ammania gracilis
Ammania senegalensis
Eustralis stellata
Blyxe to ja widłami również wyciągam i nie uważam by to była problemowa roślina. Ale jak z powyższymi sobie poradzisz przekonasz mnie do EI.
Pozdrawiam
Michał
adrianolkusz - Sro 27 Maj, 2009
Amanie kiedyś kupiłem na giełdzie. Pędzona jak i kilka innych zakupionych gatunków na nawozach i świetle cholera wie jakim... Wszystko zmarniało po kilku dniach. Amania nawet rosła ale problem miałem nie tylko z nią bo i z innymi roslinami z powodu złego podłoża... Dodam że amania jakoś tam się trzymała nawet zanim rozpocząłem przygodę z EI. Po rozpoczęciu EI lekko jej się poprawiło, ale z powodu podłoża (czarny grys bazaltowy, warstwa ok. 15cm) większość roślin mi wegetuje w tej chwili w akwarium. Niedługo mam zamiar wywalić podłoże i zastosować inne... bo nie mogę patrzeć na to jak nawet heterantera nie chce rosnąć. Nie rósł też didiplis, r.indica, polysperma, eleocharis i glossostigma. Po restarcie oczyiście spróbuję jeszcze ras z amanią a na r.wallichi to mam ochotę już od dawna...
oldmike - Sro 27 Maj, 2009
| adrianolkusz napisał/a: | | Amanie kiedyś kupiłem na giełdzie. Pędzona jak i kilka innych zakupionych gatunków na nawozach i świetle cholera wie jakim... |
Chciałbym tak popędzić swoje Ammanie. Mam nawozy i światło, tylko za cholerę nie wiem jak użyć tej kombinacji. Im dłużej to robię tym bardziej dochodzę do wniosków, że te rośliny, które Ci poleciłem, nie lubią nawozów. To trochę absurdalne ale takie mam nie odparte wrażenie, że ich "pędzenie" polega na super miękkiej wodzie z odrobiną nawozów i CO2.
Z heterą się pożegnałem, polysperma też niedługo odejdzie w zapomnienie, pozostałe szybkorosnące jak lagarosiphon czy ludwigie repens albo arcuaty też. Blyxa z uwagi na szybkość przyrostów też zostanie zredukowana do kilku krzaczków.
Te rośliny jednakże wybaczają błędy rośliniarza.
Jeszcze mam wolę walki. I walczę ale z tymi roślinami idę trochę na ślepo bo ich wcześniej nie miałem (oprócz macrandry). A w necie na ich temat pustki.
Ostatnio kupiłem cabombę furcatę. Niby difficult wg aquaplant. Jej diffikultywność to polega na świetle jedynie. Chwast jakich mało ale ładny kolorystycznie.
Powodzenia
adrianolkusz - Sro 27 Maj, 2009
No u mnie nawet ludwigia padła na bazalcie... Ogólnie jeszcze zbieram doświadczenia na podłożach. Myślę że to jeden z najważniejszych składników akwarium - odpowiednie podłoże. Sam powoli dokładam sobie coraz "trudniejszych" roślin, albo za takowe uchodzące. Polyspermę to trzymam bo na start jest dobra. Choć wg mnie brzydka
paweln - Sro 27 Maj, 2009
| adrianolkusz napisał/a: | | Później dawałem już tylko RO a w makro miałem NPK i Mg. |
Adrian, jakie pH ma RO uzdatniona solami. Mój kranovit ma ok. 7.8 i przy 50% podmianie rybom raz zafundowałem stresa poprzez skok pH a chciałbym tego uniknąć. W akwarium trzymam pH=6.9 przy 30W na 50l netto i kH=6.
?
adrianolkusz - Czw 28 Maj, 2009
| paweln napisał/a: | Adrian, jakie pH ma RO uzdatniona solami. Mój kranovit ma ok. 7.8 i przy 50% podmianie rybom raz zafundowałem stresa poprzez skok pH a chciałbym tego uniknąć. W akwarium trzymam pH=6.9 przy 30W na 50l netto i kH=6.
? |
Nigdy tego nie sprawdzałem bo nawozy mam w roztworze który leję dawkami prosto do akwarium. U mnie też pH kranowitu było wysokie dlatego dałem sobie spokój z laniem kranówy do akwarium. Wolę sam przygotować wodę i wtedy wiem co leję do akwarium
macek.g - Czw 28 Maj, 2009
z Ammania Gracilis nigdy nie mialem wiekszch problemow,oczywiscie byl czas kiedy miala jakie odchyly ale to raczej efekt nawozenia w najlepszych czasach lodygi dochodzily do grubosci palca oraz do lustra wody.
oldmike - Czw 28 Maj, 2009
| macek.g napisał/a: | z Ammania Gracilis nigdy nie mialem wiekszch problemow,oczywiscie byl czas kiedy miala jakie odchyly ale to raczej efekt nawozenia w najlepszych czasach lodygi dochodzily do grubosci palca oraz do lustra wody. |
Błogosławieni Ci którzy nie widzieli a uwierzyli. Do błogosławionego to mi daleko więc wklejaj foto
adrianolkusz - Czw 28 Maj, 2009
| macek.g napisał/a: | z Ammania Gracilis nigdy nie mialem wiekszch problemow,oczywiscie byl czas kiedy miala jakie odchyly ale to raczej efekt nawozenia w najlepszych czasach lodygi dochodzily do grubosci palca oraz do lustra wody. |
Z tą grubością łodygi to chyba przesadziłeś...
macek.g - Czw 28 Maj, 2009
hehe z tym palcem oczywiscie przesada no, ale moze wiecie jak wyglada lodyga Limnophili Giganteii :lol:oczywiscie juz dojrzalej no to moge powiedziec,ze byla podobna,niestety teraz Wam zdjecia nie wkleje bo walcze z zielenicami i nitkami i dopadlo ja mocno takze jest niezle przycieta.
Ale jeszcze raz powtorze nie mialem z nia wiekszych problemow.
A przy okazjii powiedzcie mi jak to cholerstwo zwalczyc moje akwa:
360l
swiatlo 4x39w+2x54w-swiece teraz tylko 7h i 2x39+2x54
CO2-z butli indykator zielono-limonkowy
nawozenie- ADA + sole w razie potrzeby.
parametry:
KH-4
GH-6
PO4-1
NO3-10
Ca-30
Ph-utrzymuje na 6.2-6.3
chyba zwieksze fosfor
sam nie wiem co mikro podawac normalnie czy narazie sie wstrzymac.
adrianolkusz - Sob 30 Maj, 2009
Spider dlaczego w kalkulatorze EI po wpisaniu np 9g siarczanu wapnia ta wartość zostaje podświetlona na czerwono
paweln - Sob 30 Maj, 2009
| adrianolkusz napisał/a: | Spider dlaczego w kalkulatorze EI po wpisaniu np 9g siarczanu wapnia ta wartość zostaje podświetlona na czerwono |
Bo w tej objętości wody więcej się nie rozpuści.
adrianolkusz - Sob 30 Maj, 2009
aha.... nie pomyslałem
kekon7 - Pią 05 Cze, 2009
| Cytat: | Proponuję zastosowanie metody EI do następujących roślin:
Rotala macrandra
Rotala wallichii
Ammania gracilis
Ammania senegalensis
Eustralis stellata |
Otóż to
Jeśli komuś się to uda w miękkiej wodzie i z labolatoryjnym potwierdzeniem NO3 przynajmniej 20 ppm to zastanowię się żeby stosować u siebie EI.
Pawel K - Sob 06 Cze, 2009
Witam
Z kad u mnie wzięło się zmętnienie wody w akwarium od 3 tygodni stosuje metodę EI,gdy wprowadzałem nawożenie w akwarium były zielenice następnie krasnorosty na wszystkich roślinach.Obecnie została znikoma ilość krasnorostów na roślinach,a resztę jak by się rozpuściło. Wydaje mi się ze zmętnienie zostało spowodowane rozpuszczaniem się glonów
Akwarium: 150x50x50 300L netto obsadzone całe podłoże roślinami
Dozowanie makro z soli przed podmiana wychodzi z kalkulatora EI NO3 40 mg, PO4 7 mg
mikro intermag dozuje 3 razy po 20 ml( 100ml nawozu rozrobione w 600ml wody destylowanej).Wcześniej dozowałem dawki dwa razy mniejsze ale rośliny zjadały makro do zera
Siara - Sob 06 Cze, 2009
| Pawel K napisał/a: | | Dozowanie makro z soli przed podmiana wychodzi z kalkulatora EI NO3 40 mg, PO4 7 mg |
Nie bardzo rozumiem , przed podmianą liczysz zawartość kalkulatorem zamiast mierzyć testami ?? To by znaczyło , że w miare dokładnie wiesz ile roślinki zjadły w czasie tygodnia. Jednak poziomy , które podajesz są troche za wysokie według mnie , zwłaszcza PO4 , no i po co zwiększyłeś mikro ??
Pawel K - Nie 07 Cze, 2009
Parametry wody mierze testami, początkowo ustaliłem dawkowanie według kalkulatora przed podmianą NO3-20mg PO4-3mg po zrobieniu testów w labolatorium całe makro spadło do zera więc dawki podwoiłem.
A co myślicie o tym zmętnieniu wody?? wydaje mi się ze może być to spowodowane rozpuszczaniem\obumieraniem się glonów. Teraz glonów praktycznie nie ma, zastanawiam się czy zrobić dwie podmiany wody po 50%..??? Jak macie inne sugestie to napiszcie
adrianolkusz - Nie 07 Cze, 2009
Mikro chyba powinienes trzymać na poziomie 10-15ppm NO3 a PO4 na poziomie 1-2ppm... Dawki po 8ppmNO3 I 0,5ppm PO4 chyba dadzą taki rezultat
kekon7 - Nie 07 Cze, 2009
| Cytat: | Witam
Z kad u mnie wzięło się zmętnienie wody w akwarium od 3 tygodni stosuje metodę EI,gdy wprowadzałem nawożenie w akwarium były zielenice następnie krasnorosty na wszystkich roślinach.Obecnie została znikoma ilość krasnorostów na roślinach,a resztę jak by się rozpuściło. Wydaje mi się ze zmętnienie zostało spowodowane rozpuszczaniem się glonów |
Jeśli jest to zmętnienie które wygląda jak "mleko" to najprawdopodobniej masz zakwit pierwotniakowy jeśli jest to "zielona woda" to jest to wynikiem przenawożenia.
Pierwotniaki mogą pochodzić z zanieczyszczonych soli (np. rolniczych) jeśli takie stosujesz. Na pewno nie jest to wynikiem rozpuszczania się glonów.
Pawel K - Nie 07 Cze, 2009
Zmętnienie\zielono zupa jest spowodowane jednorazowymi dozowaniem dużych dawek do akwarium, dawki zmniejszyłem i teraz pytanie jak to usunąć, mam zrobić dwie duze podmiany po 50% czy wystarczy jedna podmiana i czekać aż to minie.??
Mam jeszcze jedno pytanie w akwarium mam 100% wody RO, parametry wody to Ca 25 mg i Mg 6 mg zastanawiam się czy nie podnieść Mg skoro zalecany poziom Mg jest 10mg
kekon7 - Pon 08 Cze, 2009
Kwestia zalecanego 10 ppm Mg jest dość sporna. Lepiej po prostu utrzymywać Ca:Mg = od 3:1 do 4:1. Wiele mineralizatorów ma właśnie takie proporcje (np. popularny w USA "Equilibrium" ma ustawione na 3,35) tak więc skoro jest 6 ppm Mg to można dodać jeszcze 1,5 ale uważnie obserwować rośliny bo jeśli zaczną się zwijać liście po dodaniu to znaczy że jest za dużo Mg.
Zmętnienie w 100% i szybko zlikwiduje lampa UV. Można oczywiście robić duże pomiany ale jest to żmudne i zwykle zajmuje nawet 2..3 tygodnie.
Pawel K - Sro 10 Cze, 2009
Czym to może być spowodowane że łodyga (2cm od stożka wzrostu) u rośliny wygina się w odwróconą literę U,albo L.Wydaje mi się ze może to być spowodowane silnym ruchem wody w akwarium mam tetra ex 1200 i zrobiona deszczownice na 140 cm dla lepszej cyrkulacji wody,akwarium 300l netto
Dżemik - Sro 10 Cze, 2009
| Pawel K napisał/a: | | Czym to może być spowodowane że łodyga (2cm od stożka wzrostu) u rośliny wygina się w odwróconą literę U,albo L.Wydaje mi się ze może to być spowodowane silnym ruchem wody w akwarium mam tetra ex 1200 i zrobiona deszczownice na 140 cm dla lepszej cyrkulacji wody,akwarium 300l netto |
bez uraz ale trzymajmy się tematu.... do którego i ja dorzucę swoje pięć groszy. Ze względu ma argumenty dopinguję mocno kekona, jednak w moim przypadku (profesionalna linia PG) akwarium mi pada przy zalecanych dawkach, natomiast podnosząc dawkę PG makro do przedziału 200%-300% zalecanej dawki robi się dobrze, nie idealnie ale dobrze. Odnośnie makandry to ani tak ani tak nie mogę jej odpalić (150W HQI na 270l)
Pawel K - Pon 15 Cze, 2009
Mam pytania do osób stosujących metodę EI,chodzi mi głównie o proporcje
1. Jakie stosujecie proporcje w roztworach makro NO3:PO4 czy stosunek jest 6:1 czy 10:1 a może inny
2. Trzymacie się sztywnej reguły proporcji Ca do Mg 4:1 , czy te proporcje nie są aż takie ważne. W moim wypadku żeby utrzymywać Mg ok.10mg musiałem dodać magnezu i teraz mam stosunek Ca(25mg) do Mg(11mg)czyli 2:1.Dziki pisał również o stosunku Ca:Mg:K 4:1:3
Powiedzcie coś na ten temat
adrianolkusz - Pon 15 Cze, 2009
Paweł ja na początku miałem ustawiony stosunek N:P 6:1 a teraz mam 10:1 bo sporo fosforu zostawało poprzednio a brakował azotu. Teraz jest lepiej przy stosunku 10:1. Oczywiście stosunek NO3:PO4 a nie N:P
paweln - Wto 16 Cze, 2009
Ja mam w kranovicie NO3 na poziomie 7 (wg wodociągów) i test to potwierdza.
Tak więc tygodniowo do akwa wlewam 12 ppm NO3 oraz 1.5 ppm PO4 (tego w kranie jest 0). Jakieś NO3 mam od ryb i generalnie ciężko mi z testu wybadać stężenie w akwa i ten stosunek. Wszystko rośnie jak oszalałe i nie nadążam z wycinką do soboty. W sobotę podmiana 50% żeby się nie skumulowało. Po tym moim dwumiesięcznym doświadczeniu z tą metodą uważam że nie ma znaczenia ten stosunek aż tak bardzo ważne że oba składniki są dostępne dla roślin. Jedyne glony jakie teraz mam to długi nitkie ale w ilościach "przyjaznych". Raz w tygodniu przy przycince coś tam je wywale i nie przeszkadzają mi one. CO2 mam na poziomie 25ppm przy świetle 30W na 50l netto.
Pethro - Czw 16 Lip, 2009
chce nawozić tą metodą moje akwarium, mam je na aquasubstarte II+
zalałem je w zeszłym tygodniu i nie wiem czy juz moge zacząć czy lepiej poczekać bo wywalą mi sie glony
ps. na rotali rotundifolia widze jakies braki bo stozki ma zniekształcone i b.wolno rosnie
moze poczekac tylko az sie zakorzeni ? czy juz działać
robal_ag - Pią 17 Lip, 2009
Dzialac jak najbardziej = podmieniac duuuuze ilosci wody!
Nawozenie nie wczesniej jak po 3-4tyg!
Zbyszek17 - Pią 17 Lip, 2009
Pethro
dodam od siebie, abyś nie zapomniał podawać od pierwszego dnia CO2 i możesz zacząć podawać do podmian potas / np. K2SO4 / w ilości ok. 15ppm na objętość baniaka.
kekon7 - Nie 19 Lip, 2009
| Cytat: | | Nawozenie nie wczesniej jak po 3-4tyg! |
Nawożenie trzeba zacząć już od początku bo jeśli włączysz pełne oświetlenie i CO2 to po kilu dniach rośliny po prostu padną. Chyba że stosujesz kranowit lub masz podłoża ala ADA. Jeśli jest to zwykły żwir i do tego woda z RO to nawożenie trzeba zacząć od razu.
Zbyszek17 - Nie 19 Lip, 2009
kekon7 | Cytat: | | Nawożenie trzeba zacząć już od początku bo jeśli włączysz pełne oświetlenie i CO2 to po kilu dniach rośliny po prostu padną. Chyba że stosujesz kranowit lub masz podłoża ala ADA. Jeśli jest to zwykły żwir i do tego woda z RO to nawożenie trzeba zacząć od razu. | Wtrącę może swoje "trzy grosze" bo ostatni wątek na temat nawożenia nie dotyczy akurat mnie. Nie podważam Twojej wiedzy, ale nie przeczytałeś dokładnie poprzednich postów w których kol.Pethro wyraźnie zaznaczył że w baniaku ma podłoże aquasubstrat II więc to zmienia całkiem diagnozę. Ja nie znam parametrów technicznych kol. Pethro / głównie chodzi o światło / ale tak czy inaczej nie radzę od pierwszych dni zacząć nawożenie / oczywiście poza CO2 i potasem /
robal_ag - Nie 19 Lip, 2009
Do tego co napisal Zbyszek dodam jeszcze, ze nie startuje sie baniaka z pelnym oswietleniem.
| Cytat: | | Nawożenie trzeba zacząć już od początku bo jeśli włączysz pełne oświetlenie i CO2 |
kekon7 - Pon 20 Lip, 2009
| Cytat: | | Nie podważam Twojej wiedzy, ale nie przeczytałeś dokładnie poprzednich postów w których kol.Pethro wyraźnie zaznaczył że w baniaku ma podłoże aquasubstrat II więc to zmienia całkiem diagnozę |
Jeśli chodzi o mikro to się zgodzę. Nie wiem czy te podłoże jest nafaszerowane N i P.
Ale jeśli dopiero co wlana woda jest wyjałowiona z makro (i nie ma go również w podłożu) to nic nie będzie rosło. Właśnie miałem taką sytuację. Dopiero co założony zbiornik, oczywiście na początku bez ryb. Na początku dodałem minimalnie NO3 i PO4 (odpowiednio 3 i 0,3 ppm) i przez tydzień wszystko stało w miejscu. Dopiero po zwiększeniu tychże składników roślny lekko ruszyły.
Zbyszek17 - Pon 20 Lip, 2009
kekon7 podłoże aquasubstrat II zawiera w swoim składzie Fe, Mn, Zn, Mo, N, P, K sam takowe zastosowałem z tą róznicą że przykryłem to żwirkiem / 2 op. substratu + żwirek kwarcowy / i wierz mi że nawożenie zacząłem małymi dawkami po 4 tygodniach / tak jak w opisie baniaka / Odnośnie światła tak j.w napisane - błędem jest startowanie na pełnej mocy i długości świecenia.Ja zawsze powtarzam że start jest jednym z najważniejszych elementów w dalszej przyszłości zbiornika / podobnie jak w sporcie - zły start, marne szanse na sukces /
apper - Sro 22 Lip, 2009
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem wątek o EI. Do tej pory stosowałem tradycyjne nawożenie z ograniczeniem PO4. Nie mogę jednak wygrać z glonami (krótkie i długie nitki, pojawiające się sinice, nalot na szybach po 2 dniach od przetarcia). Przeczytałem cały wątek o EI i chciałbym spróbować tej metody, ale ciągle nie jestem jeszcze pewien jak ustalić nawożenie. Chodzi mi o tygodniowe dawki NPK, mikro oraz poziom CO2. Byłbym wdzięczny za odpowiedź od kogoś stosującego z powodzeniem EI. Może być w wątku lub na priv.
Jesli chodzi o moje akwa to:
- 375L
- oświetlenie 240W 865
- Gh - 7, Kh 6, Ph około 7,3
- CO2 z butli wysokociśnieniowej
- rośliny raczej wolnorosnące: microsoria, cryptocoryny, echinodorus tenellus. Z tych szybciej rosnących moczarka i pistia. Wykorzystanie NO3 oceniam na 1-2 ppm/dzień
- obsada ryb raczej mała (10szt. 4cm molinezji), ale planuję wiekszą.
- podmiany 50%/tydzień (woda 100% RO mineralizowana Hydromineral)
do dyspozycji mam sole KNO3, KH2PO4, K2SO4, MgSo4 oraz mikro w postaci gotowego nawozu Planta Activ.
spider72 - Sro 22 Lip, 2009
Apper
Jeżeli KH i pH odczytałeś poprawnie, to masz bardzo niski poziom CO2 w zbiorniku, około 9mg/l (ppm) i przy poziomie światła 0.64 W/litr przy każdym sposobie nawożenia będziesz miał glony.
Pierwsze co, to doprowadź CO2 do poziomu co najmniej 20ppm jeżeli limitujesz fosfor, a jeżeli nie zamierzasz limitować fosforu, to nie możesz również limitować CO2 i w tym wypadku poziom CO2 30 ppm jest uważany za nielimitujący przy każdym poziomie oświetlenia.
Jak napiszesz jeszcze jakie masz podłoże i umieścisz zdjęcie zbiornika żebym widział ile masz masy zielonej, to Ci powiem ile ja bym dozował na początek makro, bo na temat mikro trudno będzie zgadnąć, jeżeli producent nie podał składu nawozu.
apper - Czw 23 Lip, 2009
Dzięki za odpowiedź. Już odpowiadam na pytania.
Po pierwsze podałem złe Ph (sugerowałem się starym pomiarem sprzed kilku tygodni). Przed chwilą zmierzyłem Ph i wynosi ono 6.8 (test JBL) przy Kh 6. Daje to CO2 na poziomie około 28 ppm. Rośliny przez większość dnia bardzo mocną bąblują. Jeśli trzeba to mogę jeszcze zwiększyć poziom CO2.
Co do podłoża to w akwarium jest czysty piasek (dość gruby ale jednak piasek). Wiem, że piasek w akwa roślinnym jest dyskusyjny. Wcześniej stosowałem żwir o drobnej granulacji, ale w tym wypadku chciałem stworzyć aranżację opartą głownie na dwoch korzeniach obsadzonych mocno mikrozorium. Pozostałe rośliny to cryptocoryny i tennelus, które dobrze rosną w piasku. Pistii i moczarce piasek również nie przeszkadza.
Niestety nie wiem jaki skład ma mikro, które posiadam (Planta activ Aquabotanique). Gdzieś w sieci widziałem chyba kiedyś zawartość Fe w tym nawozie, ale teraz za nic nie mogę tego znaleźć. Jedyne co mogę powiedzieć to, że na etykiecie zalecane dawkowanie na dojrzały zbiornik to 1ml/100L/dzień oraz 5ml/100L po podmianie.
Co do podmian to robię cotygodniowe na poziomie 50%. Z tym, że netto. Akwa ma brutto 375L a netto około 280L. Podmieniam 140L.
Na koniec zdjęcia. Fatalne bo robione telefonem, ale żeby dać pojęcie o masie roślinnej powinny chyba wystarczyć.
Edit: zielone połacie na dnie to nie trawnik, ale sinice Dzisiaj przy podmianie zbiorę je ręcznie i mam nadzieję, że przy stabilizacji nawożenia opartej na EI ustąpią.
macek.g - Czw 23 Lip, 2009
Przedewszystkim musisz zwiekszyc mase zielona,gdyz na ten zbiornik jest jej stanowczo za malo.
apper - Czw 23 Lip, 2009
| macek.g napisał/a: | | Przedewszystkim musisz zwiekszyc mase zielona,gdyz na ten zbiornik jest jej stanowczo za malo. |
Z tego zdaję sobie sprawę. Moczarka rośnie dobrze i w ciągu kilku dni podwaja swoją masę więc w niedługim czasie powinna być jej wielka kępa. Po ustabilizowaniu moczarkę zastąpię innym gatunkiem. Ostatecznie zbiornik ten ma mieć dość małą masę roślinną (dwie wyspy zieleni na bazie i wokół korzeni widocznych na zdjęciu).
devoratus - Czw 23 Lip, 2009
Macrandra marnieje przy Wysokich azotanach (rzędu 30)
| Arturs napisał/a: | | oldmike napisał/a: |
Czy macrandra woli również żyżniejszą wodę w Ca i Mg?
|
Aktualnie mam GH w akwarium około 12 ( Ca około 80, Mg 14) wiec woda twarda. Macrandra pomimo wysokiego NO3, PO4,CO2 straciła stożki i jakoś nowych nie widać. Niezależnie od rodzaju zastosowanej wody(Ro mineralizowane solami czy woda kranowa) macrandra tak samo źle rośnie.
Sugerując się postami Barra przez ostatni miesiąc trzymałem wysoko NO3,PO4,CO2 doprowadziło to do zmniejszenia fotosyntezy (bomblowanie mam znikome) oraz więcej spalonych stożków Poziom Co2 trzymałem ponad 50 ppm dodatkowo w ostatnim okresie wlewałem do akwarium easy carbo żeby być już pewnym co do ilości C i nic to również nie pomogło. Mogę z całą pewnością stwierdzić, że nie jest to wina CO2 przy czym T.Barr tak się usilnie upiera pisząc mi za każdym razem że to wina CO2.
Wydaje mi się, że problem też nie leży po stronie niedoborów mikro bo zainspirowany postem Dikiego na temat kapsułek Ferka postanowiłem zrobić własne takie z mikro i makro. Podłożyłem je pod różne rodzaje gatunków roślin jednak jak dotychczas kompletnie nic się nie zmieniło. (może okres testowania jest za krótki bo to dopiero kilka dni). Jeśli kapsułki nie dadzą pozytywnego rezultatu to według mnie można wykluczyć niedobór mikro. Taka dawka mikro bezpośrednio pod korzenie powinna zaspokoić zapotrzebowanie rośliny bez względu na gatunek.
Może mamy nadmiar jakiegoś mikroelementu ? (Wiem, że T.Barr wielokrotnie pisał, że przedawkowanie mikro jest praktycznie niemożliwe ale widzę po swoich eksperymentach że jego zalecania itp nie sprawdzają się u mnie)
Po zakończeniu eksperymentu z kapsułkami mikro i makro chce pod rośliny podłożyć Ca i Mg. Jeśli nadal nic się nie zmieni to przestane nawozić rośliny mikroelementami może to pomoże . Być może rośliny mają nagromadzone jakieś pierwiastki w toksycznych poziomach i dopiero kilkunastodniowe ich "głodzenie" pozwoli na zmniejszenie tych poziomów.
Może ktoś ma jeszcze inny pomysł :) |
Zbyszek17 - Czw 23 Lip, 2009
devoratus
| Cytat: | | Macrandra marnieje przy Wysokich azotanach (rzędu 30) | ja powiem tak, znając moje podejście do wysokich parametrów nawożenia - nigdy nie przekraczałem NO3 powyżej poziomu 10ppm i Macrandra u mnie rosła zawsze pięknie. Obecnie w nowym baniaku od niedawna posiadam Ammanię gracilis / dostałem w prezencie od kol. z forum / i też mogę potrwierdzić że wysokie stężenie azotanów / baniak ma 2 miesiące / też jej nie służy. Stabilizacja w zbiorniku jest w tej chwili na dobrym poziomie / NO3 10ppm / i przyrost Ammanii jest b. dobry. Ja bym szukał jeszcze przyczyny w ilości potasu znajdującego się w wodzie. Wg. mnie ma to wpływ na mikro szczególnie żelazo. Po podniesieniu potasu do wartości 20 - 25ppm i dozowaniu codziennie 2ml Plant Nutrition , zauważyłem że Ammania jest w ogóle nie wybarwiona, prawie zielona / tak jakby nie wchłaniała żelaza /. Zmniejszyłem potas do wartości 15ppm i zobaczymy.
dariuszk24 - Pią 24 Lip, 2009 Temat postu: o apper z tego co widze to utrzymujesz fosfor w sladowych ilosciach ,
mozesz podac ile go masz w akwa.
devoratus - Pią 24 Lip, 2009
Ciekawe spostrzeżenia Zbyszku.
Ja przez pewien czas dość hojnie lałem potas sugerując się m.in wskazówkami firmy Seachem (sugerują nawet 80-120PPM). Robię tak w 2 zbiornikach i w tym, z mocniejszym światłem HQI też mam problemy z żelazem. Ostatnio zmniejszyłem potas do około 20PPM (dodawane na podmienianą wodę) więc w zbiorniku może być więcej bo codziennie dochodzi potas z KNO3.
Wysokie poziomy potasu szkodzą podobno niektórym roślinom (n.p. NESAEA PEDICELLATA). Coś takiego przeczytałem i moje obserwacje wydają się to potwierdzać. Daj koniecznie znać, czy zmniejszenie poziomu potasu miało jakiś wpływ na żelazo, bardzo jestem ciekaw wyników
Pozdrawiam
K
spider72 - Pią 24 Lip, 2009
apper
Jeżeli masz poziom CO2 28 mg/l to nie ma potrzeby zwiększania, taki poziom powinien wystarczyć.
Jeżeli używasz mineralizatora i RO to poziomy Mg i Ca powinny być ok przy 6 dKH więc raczej nie ma sensu dodawać Mg do nawozu.
Aby zrobić nawóz makro wystarczy Ci więc tylko KNO3 o KH2PO4.
Aby zrobić nawóz makro do 300 ml wody wsyp 10 płaskich łyżeczek KNO3 i 2.5 plaskich lyżeczek KH2PO4, dolej wody do 500ml i dokładnie wymieszaj, aż się wszystko rozpuści.
Dozuj makro 3x w tygodniu co drugi dzień (np. Pn, Śr, Pt) po 20ml każda dawka.
Z mikro będzie trochę loterii. bo nie wiadomo jakie są stężenia pierwiastków. Na podstawie dawkowania producenta, które podałeś to ja bym spróbował na początku dawki:
mikro 2x w tygodniu co drugi dzień na przemian z makro (np. Wt, Czw) po 10ml każda dawka.
Stosuj takie dawkowanie co najmniej przez 3-4 tygodnie nie zmieniajac rezimu, aby zobaczyć efekty. W zależności od efektów (np. niedobory) należy skorygować dawkowanie, albo zostawić. Pamietaj, że wraz ze wzrostem masy zielonej należy zwiększyć dawkowanie CO2 i nawozów. Przez pierwsze tygodnie monitoruj poziomy CO2, bo gdy skończy się limitowany wzrost roślin to zaczną szybciej rosnąć i zużywac go więcej. Lanie nawozów przy za niskim poziomie CO2 i silnym świetle = glony.
apper - Pią 24 Lip, 2009
spider72 dziękuję za odpowiedź i przepis
Zastosuję się do rady. Byłbym jeszcze wdzięczny gdybyś mógł podać ilości soli zamiast w łyżeczkach to w gramach. Mam w domu chyba trzy rodzaje małych łyżeczek i największa jest dwa razy większa od najmniejszej. Mam za to dokładną wagę elektroniczną i w gramach byłoby mi o wiele wygodniej odważać.
P.S. Trochę pospieszyłem się i nie czekając na odpowiedź sam zacząłem dziś nawożenie. Przyjąłem dla makro dawki NO3 - 20, K - 30 i PO4 - 3 i ze względu na dość małą masę roślinną zmniejszyłem je do 70%. Wyszło mi tygodniowe dawkowanie do mojego akwa NO3 - 14ppm, K - 21 ppm i PO4 - 2,1 ppm. Planowałem rozbić to na 3 dawki co drugi dzień a w międzyczasie mikro. Dziś dałem pierwszą dawkę makro, ale w takim razie sporządzę nawóz według Twojego przepisu i będę się go trzymał.
spider72 - Pią 24 Lip, 2009
W gramach to będzie:
KNO3 - 56g
KH2PO4 - 7.6g
Po zrobieniu miksu z mojego przepisu i dawkowaniu, które podałem otrzymasz podobne dawki do Twoich (Twój tok rozumowania był słuszny), NO3 14.7mg/l/tydzień, PO4 2,3mg/l/tydzień, K 14,1 mg/l/tydzień, więc nie a sensu mieszać nowego nawozu, zużyj to co zrobiłeś.
Różnica jest tylko w potasie bo dodałeś pewnie K2SO4, co nie ma tak wielkiego znaczenia, bo potas nie powoduje problemu z glonami i jest szeroko tolerowany przez większość gatunków. Ilość potasu zawarta w KNO3 jest wystarczająca, gdzieś o tym pisałem, albo w tym wątku, ale gdzieś indziej na forum, w każdym razie mozesz używać też K2SO4, chociaż przy uzywaniu KNO3 jako źródła azotu nie jest to konieczne.
apper - Pią 24 Lip, 2009
Zgadza się, dodałem K, ale mogę zrezygnować z K2SO4 bo każdą sól mam rozpuszczoną oddzielnie. Przy podmianie dokładnie zebrałem widoczne sinice oraz długie nitki. Glony będę usuwał mechanicznie na bieżąco. Teraz czekam cierpliwie 4tyg. i zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie. Nie omieszkam zdać relacji
spider72 - Pią 24 Lip, 2009
Glony, to inna bajka, ale przy zbilansowanym nawozeniu powinny powoli zanikać. Najważniejszy przy Twoim poziomie światła będzie CO2, nie tylko jego średni poziom, ale wahania w ciągu dnia i propagacja w zbiorniku, to najważniejszy nawóz i przy silnym świetle większośc kłopotów z glonami zaczyna się od CO2. Jak masz mozliwość wyłączania lamp oddzielnie, to lepiej zmniejszyć poziom światła do 0.4-0.5 W/litr, do czasu az akwarium się ustabilizuje.
apper - Pią 24 Lip, 2009
Mam 3 świetlówki 80W T5. Jest też możliwość pozostawienia tylko 2. Dawałoby to wtedy tylko 0,42W/L. Mogę to zrobić jeśli tak radzisz. A co z CO2? Mogę podawać również w nocy? Nie mam niestety elektrozaworu i ustawianie przepływu każdego dnia od nowa byłoby uciążliwe.
Zbyszek17 - Pią 24 Lip, 2009
devoratus | Cytat: | | Ja przez pewien czas dość hojnie lałem potas sugerując się m.in wskazówkami firmy Seachem (sugerują nawet 80-120PPM). | wcale mnie nie dziwi takie podejście firmy | Cytat: | | Wysokie poziomy potasu szkodzą podobno niektórym roślinom (n.p. NESAEA PEDICELLATA). Coś takiego przeczytałem i moje obserwacje wydają się to potwierdzać. Daj koniecznie znać, czy zmniejszenie poziomu potasu miało jakiś wpływ na żelazo, bardzo jestem ciekaw wyników | moje sugestie odnośnie potasu są jeszcze w powijakach, ale jestem na dobrej drodze i na pewno trochę "pokombinuję". Ogólnie jestem zadowolony z kondycji roślin ale do szczęścia brakuje mi pięknie wybarwiona Ammania / dla odmiany ładnie wybarwiona Furcata / O wszystkich spostrzeżeniach poinformuję ale trochę cierpliwości apper
| Cytat: | | A co z CO2? Mogę podawać również w nocy? Nie mam niestety elektrozaworu i ustawianie przepływu każdego dnia od nowa byłoby uciążliwe. | spokojnie możesz dozować CO2 24h/dobę, albo przed zaworkiem precyzyjnym / o ile takowy masz / wstawić zaworek odcinający i wtedy zamykasz lub otwierasz dopływ CO2 bez regulowania codziennie przeplywu dwutlenku.
spider72 - Sob 25 Lip, 2009
apper
Ja bym wlasnie zaczal od dwoch lamp, az sytuacja sie ustabilizuje.
Tak jak pisal Zbyszek, mozesz podawac CO2 24godz/dobe, ale czasem mozna doprowadzic do przyduchy jak nazbiera sie za duzo gazu. Mozna temu zapobiec kierujac na noc wylot z filtra w kierunku powierzchni wody, aby spowodowac jej falowanie, co powoduje ulatnianie CO2 z wody. Jednak instalacja zaworka, o którym pisal Zbyszek, to bardziej poreczne, wygodniejsze i w miare tanie rozwiazanie, tym bardziej ze nie marnujesz wtedy gazu. W przyszlosci warto jednak zainwestowac w elektrozawor sterowany wylacznikiem czasowym, tak aby CO2 wlaczalo sie na 1-1.5 godz. przed swiatlem i wylaczalo na 1 godz. przed jego zgaszeniem.
Wyliczanie zawartosci CO2 z wartosci KH i pH nie zawsze daje poprawne wyniki, zwlaszcza gdy mamy mieksza wode i korzenie w akwarium, ktore wydzielaja kwasy humusowe obnizajac pH niezaleznie od obecnosci CO2 falszujac wynik.
Najlepiej kupic lub zrobic http://www.roslinyakwario...der=asc&start=0 staly test CO2 z indykatorem o znanej twardosci weglanowej np.4dKH (najpopularniejsza opcja). Jak domowym sposobem zrobic wode o twardosci 4dKH znajdziesz tutaj http://www.holenderskie.p...pic.php?t=24420
apper - Sob 25 Lip, 2009
Czy taki test stały CO2 byłby odpowiedni? http://www.allegro.pl/ite...o2_oraz_ph.html
spider72 - Sob 25 Lip, 2009
Taki moze być, tylko zamiast wody z akwarium, jak napisali w instrukcji, wlej wodę o twardosci 4dKH.
adrianolkusz - Nie 26 Lip, 2009
spider sytuacja mi się ustabilizowała w baniakach. Jednak strach mi nie pozwala włączyć dodatkowych świetlówek w akwarium. Nie chcę znowu walczyć z sinicami... a nie wiem czy zapalanie tych dodatkowych świetlówek na 30 minut do 1 godziny ma jakiś sens... zastanawiałem się czy godzinne świecenie na full coś da...
spider72 - Pon 27 Lip, 2009
Więcej swiatła, to więcej CO2 i nawozów, oraz większe wahania CO2. Ja ostatnio stałem się zwolennikiem "niskiego" światła, bo nie muszę wszystkiego ciąć co tydzień, teraz tnę co 2-3 tygodnie i nie podaję CO2, bo skończyło mi się jakieś 4 tygodnie temu i nie miałem jeszcze czasu kupić nowego.
devoratus - Pon 27 Lip, 2009
Pytanie troszkę z innej beczki ale mocno nawiązujące:
Jak zmniejszyć ilość światła - jeśli ktoś ma HQI ?
W przypadku HQI mamy dość marne opcje wyboru mocy. 70W za mało, 150W trochę za dużo.
Na 2 metry długości dna mam 3x150W. Zmniejszenie ilości lamp niewiele da, bo wtedy po prostu boki zostaną niedoświetlone. Zawieszenie ich kilka cm wyżej raczej też nie da spodziewanego efektu. Nie wiem czy zmniejszenie długości świecenia da podobne efekty jak zmniejszenie mocy. Jedene co przychodzi mi do głowy to n.p. zrobienie w środku dnia 2-4 godzinnej przerwy. Da to roślinom możliwość uzupełnienia zapasów.
Inne "awaryjne" pomysły:
Wymontowanie odbłyśników z HQI lub zasłonienie akwarium/hqi szybą/przyciemnianą szybą/jakąs przesłoną. Może zapalać na przykład "boki" a po 2 godzinach dodatkowo "środek" ?
Ciekaw jestem waszych spostrzeżeń/pomysłów w tym temacie.
robal_ag - Pon 27 Lip, 2009
Moim zdaniem, skrocenie swiecenia + przerwa w ciagu dnia + szyba nakrywkowa skutecznie zmniejsza ilosc swiatla wpadajacego do baniaka.
Nie wiem tylko czy szyba nakrywkowa to nie jest zbyt drastyczne posuniecie i czy nie rozproszy ona swiatla w jakis znaczacy lub niepozadany sposob...
spider72 - Wto 28 Lip, 2009
Na pewno skrócenie czasu świecenia jest bardziej ekonomiczne niż przyciemnianie światła. Przerwa w ciągu dnia na pewno pomoże odbudować poziom CO2 w zbiorniku.
Niektórzy zapalają i gaszą lampy stopniowo, np. od lewej do prawej co ma symulować roślinom wędrówkę słońca po niebie, w rezultacie dzienna porcja dostarczonej energii świetlnej jest mniejsza, bo wszystkie lampy na raz świecą tylko przez jakiś czas.
apper - Wto 28 Lip, 2009
Po 5 dniach od rozpoczęcia nawożenia EI sytuacja wygląda następująco:
-rośliny rosną, ale w normie bez fajerwerków
-glony jakby przyspieszyły zwłaszcza krótkie nitki na liściach roślin. Po dwóch dniach trzeba również przecierać szybę z pyłu i króciutkich niteczek. Pojawiło się też troche krasnorostów.
-sinice, które widać na poprzednim zdjęciu jako spory kożuch nie odrodziły się w takim stopniu, pojawiają się miejscowo na liściach niektórych roślin
- co do stanu samych roślin to odniosłem wrażenie, że stożki wzrostu moczarki i końcówki liści mikrozoriów trochę pożółkły (być może za malo mikro), bardzo dobrze za to rośnie pistia, która przez kilka dni praktycznie podwoiła swoją objętość.
Póki co nie łamię się i cierpliwie czekam. Po podmianie miałem 2-3ppm NO3. Ciekaw jestem ile zostanie przed piątkową podmianą.
kekon7 - Wto 28 Lip, 2009
| Cytat: | | spokojnie możesz dozować CO2 24h/dobę |
Nie ma sensu podawania CO2 w nocy. Rośliny nie pobierają w nocy CO2 tylko tlen. Dodatkowe "ładowanie" CO2 w nocy może doprowadzić do uduszenia ryb i zbyt dużego spadku pH; dodatkowo butla CO2 zużyje się znacznie szybciej. Z tego co mi wiadomo, Amano napowietrza swoje zbiorniki w nocy i wyłącza CO2.
Zbyszek17 - Wto 28 Lip, 2009
kekon7 | Cytat: | | Nie ma sensu podawania CO2 w nocy. Rośliny nie pobierają w nocy CO2 tylko tlen. Dodatkowe "ładowanie" CO2 w nocy może doprowadzić do uduszenia ryb i zbyt dużego spadku pH; dodatkowo butla CO2 zużyje się znacznie szybciej. | Odpowiadając kol. apper | Cytat: | | A co z CO2? Mogę podawać również w nocy? Nie mam niestety elektrozaworu i ustawianie przepływu każdego dnia od nowa byłoby uciążliwe. | podałem dwie możliwości aby nie musiał codziennie regulować przepływu CO2. Pierwsza opcja całodobowego dozowania jest bardzo nieekonomiczna ze względu częstego ładowania butli, chociaż sam stosowałem tą metodę przez rok czasu / jest w opisie baniaka 126l / i nigdy nie zauważyłem nic niepokojącego / oczywiście przestrzegana rozwaga w dozowaniu / Górę w rozważaniu na pewno bierze opcja druga - założenie zaworu odcinającego przed zaworkiem precyzyjnym
apper - Sro 29 Lip, 2009
Dziś rano przed zapaleniem światła czyli 6-tego dnia od rozpoczęcia nawożenia metodą EI zmierzyłem z ciekawości poziom NO3 i PO4. NO3 przed podaniem pierwszej dawki nawozu wynosiło 2-3ppm, dzisiaj ok. 5. Wychodziłoby na to, że rośliny w ciągu 5 dni pobrały 13ppm NO3 czyli przeszło 2,6 ppm/dzień. Wydaje mi się, że dość dużo jak na moją obsadę roślinną. Podejrzewam, że spory w tym udział miała pistia, której w akwa jest trochę. Pozostały jeszcze dwa dni bez nawożenia przed podmianą (dziś i jutro). Jeśli takie tempo się utrzyma to w dniu podmiany NO3 nie będzie wcale Co radzicie w takim wypadku? Dodać jeszcze dodatkową dawkę N i P, zwiększyc ją po najbliższej podmianie czy narazie zostawić tak jak jest.
Co do PO4 to dzisiejszy pomiar dał wynik 1ppm. Przed rozpoczęciem nawożenia nie mierzyłem więc nie wiem ile wtedy było. Temu testowi jednak nie wierzę do końca (JBL) bo jest już po terminie ważności.
Przypomnę, że na tydzień dodaję 15ppm NO3, 2,1ppm PO4 oraz 21ppm K.
W akwa ciągle palą się 3 świetlówki dając 0,64W/L. Zastanawiam się czy jeśli zgaszę jedną i pozostawię 0,42W/L to nie będzie za mało światła.
Co radzicie odnośnie kontynuacji nawożenia i światła?
kekon7 - Sro 29 Lip, 2009
Nie polecam tylko stosowania elektrozaworu do bimbrowni - znam kilka osób które tak zrobiły a czym się to skończyło to wiadomo...
| Cytat: | | NO3 przed podaniem pierwszej dawki nawozu wynosiło 2-3ppm, dzisiaj ok. 5. Wychodziłoby na to, że rośliny w ciągu 5 dni pobrały 13ppm NO3 czyli przeszło 2,6 ppm/dzień |
To bardzo prawdopodobne jednak miej na uwadze, że testy są przeważnie bardzo niedokładne i oszacowanie poboru N może być błędne. Poza tym, wysokie zużycie N i P wcale nie musi jednocześnie oznaczać szybkiego wzrostu roślin.
spider72 - Sro 29 Lip, 2009
apper, moje zdanie na temat światła już znasz, ja bym na razie wyłączył jedną świetlówkę, aż akwarium się ustabilizuje. W moim akwarium od ponad 4 tygodni mam światło 0.3W/litr, bo skończyło mi się CO2 i wszystko jest ok. W Twoim zbiorniku nie widzę roślin, które miały by duże wymagania świetlne, więc 0.46W/litr raczej na pewno nie będzie za mało.
Dozowanie nawozów też zostaw, bo jak napisał kekon wysokie zużycie nawozów nie musi się równać szybkiemu wzrostowi oraz nie musi oznaczać potrzeby roślin. Po prostu rośliny potrafią magazynować duże ilości niektórych składników i czasami pobierają je na zapas, zwłaszcza gdy przedtem ich brakowało. Między innymi dlatego nie powinno się zmieniać dozowania przez 3-4 tygodnie, zanim oceni się jego efektywność i dopiero wtedy korygujemy dawkę.
Przede wszystkim upewnij się, że nie brakuje CO2 i że jest dobrze rozprowadzane po zbiorniku, bo bez tego żonglowanie dawkowaniem i tak niewiele da.
apper - Sro 29 Lip, 2009
Ok. W takim razie nie będę nic zmieniał w nawożeniu. Wyłączę też jedną świetlówkę i poczekamy. CO2 jest jak wcześniej pisałem raczej wystarczająco. Ze stosunku Ph do Kh wychodzi jakieś 28ppm. Widać, że rośliny cały czas intensywnie bąblują. W najbliższym czasie postaram się kupić lub zmajstrować stały test CO2.
Pethro - Czw 30 Lip, 2009
| Zbyszek17 napisał/a: | Pethro
dodam od siebie, abyś nie zapomniał podawać od pierwszego dnia CO2 i możesz zacząć podawać do podmian potas / np. K2SO4 / w ilości ok. 15ppm na objętość baniaka. |
podaje CO2 w maxymalnej ilości na jakiej pozwala mi obsada, dawke ustalałem eksperymentalnie (dając po bąbelku czekając az rybcie zaczną płynąć pod powierzchnię i zmniejszając o jeden mniej.. no mniej wiecej tak )
więc myslę że tego akurat niepowinno zabraknąć
potas tez podaję na wszelki wypadek w ilosci płaskiej łyżeczki na tydzień ( k2So4)
Glony atakują coraz bardziej, sinice troche ustępują na rzecz jasnozielonych które trudniej usunąć
są sliskie w dotyku i mają strukture nitek o długosci paru mm
Zrobiłem testy wody dzisiaj rano
Fe - 0
NO3 - 10
PO4 - 2
pH - 6,5
oswietlenie 2x 39W od 9.00 do 18.00
Akwarium jest na bazie aquasubstratu II+
mam dużo roślin, całe dno jest porosniete
roslinami takimi jak w poprzedniej aranzacji
http://fotoo.pl/zdjecia/files/2009-05/046f38b2.jpg
podmiany robie codziennie ok 20l
restart był 2 tygodnie temu
dałem stary niepłukany filtr plus stara woda
W akwarium pływa 8 skalarów i ok 8 gupików ( samczyki tylko)
I teraz moje pytani, co zrobic by przystopować glony?:(
dodać mikro?
paweln - Czw 30 Lip, 2009
Pethro - pamiętam Twoje akwarium z forum http://www.akwarium.net.p...p?topic=17431.0 i tam najwięcej mogłem o nim przeczytać.
Piszesz że kombinowałeś z nawozami. Co dokładnie zmieniałeś w połowie czerwca i jak długo trwała ta zmiana?
Biorąc pod uwagę restart to jednak rośliny potrzebują trochę czasu na aklimatyzację. Wyłączyłeś poza tym połowę oświetlenia, zgadza się? No i trochę długo świecisz - mógłbyś stopniowo zwiększać.
Sinice które cię zaatakowały wskazują na spore braki N a u Ciebie parametry wzprcowe - może wcześniej było coś nie tak.
Poza tym masz bimbrownie (w opisie akwa, chyba że nieaktualne) a tu ze stabilnym CO2 to podstawa przy tej metodzie - a przy drożdżach to wątpie że się da. Poza tym wymieniać należy po 50% wody i dozować nawozy w celu stymulacji nielimitowanego wzrostu w tej metodzie - z tym że nigdzie do tej pory nie znalazłem co Tom Barr piszę nt. samego startowania zbiornika - więc nie bardzo ja mogę Ci doradzić.
Ja 3 tyg. temu zrobiłem soft-reset z powodu malowania pokoju. Dwa razy przeniosiłem akwa i przesadzałem rośliny + zmiana filtra na kubełek. Pomalutku rozpędzam akwarium zwiększając czas oświetlenia. Mierzę testami + nawożę solami + CO2 na poziomie 30ppm non stop z butli + ryby czekają w osobny akwarium (na razie wpuściłem 3 gupiki) = odpukać na razie glonów brak.
adrianolkusz - Czw 30 Lip, 2009
U mnie sinice w największym zbiorniku rozpuściły się. Po powrocie z urlopu (trzytygodniowego) akwarium było maksymalnie zarośnięte. Sinic nie było z wyjątkiem tyłu akwarium w jednym miejscu. Po podaniu nawozów, wspomniane sinice rozpuściły się w kilka dni... więc git... przed wyjazdem zamontowałem elektrozawór i co włączane jest kilkanaście minut po włączeniu światła. Teraz może spróbuję z rezerwową ilością światła. Jak na razie świecą 4 18 watowe świetlówki a czekają jeszcze 3... zacznę od 30minut do 1godziny w środku dnia. Jak nie pogorszy się sprawa to wydłużą o kolejną godzinę aż dojdę do 3godzin maksymalnej mocy światła
Pethro - Czw 30 Lip, 2009
kłopoty mi się zaczęły jak spróbowałem nawożenia gotowymi nawozami aqua-artu praktycznie od tej pory przewalają mi sie wszelkiej maści sinice w akwarium.
Zamiast od razu przestać, próbowałem przez półtora tygodnia dobrać jakąs dawkę po czym przez kolejny tydzień musiałem zaciemnić te akwarium bo miałem więcej glonów niż roślin . No ale to już przeszłość bo na początku lipca zrobiłem restart i wymieniłem żwirek i glebę na 5 worków aquasubstratu II+, chciałem też wzorcowo doprowadzić te akwarium by dojrzało i dlatego pozbyłem sie wszystkich ryb
no ale w zeszłym tygodniu musiałem zlikwidować 2 akwarium i nie miałem co zrobić ze skalarami wiec wpuściłem je do tego dojrzewającego, wlałem całą wodę z 2 akwarium i do kubła załadowałem z 2 akwarium wkłady wraz z syfkiem. Zebrałem też wierzchnią warstwę żwirku i rozsypałem ją na powierzchni aquasubstratu, mając nadzieję że zapewni mi to odpowoednią ilość bakterii... ale chyba się trochę przeliczyłem i mam w akwarium za dużo amoniaku. Niestety kasy nie mam by to sprawdzić kupując test :/
foto akwarium
http://fotoo.pl/zdjecia/files/2009-07/e2693e9f.jpg
zbliżenie glona który zaczyna atakować
http://fotoo.pl/zdjecia/files/2009-07/f3f87d6a.jpg
Próbować z nowezniem EI w tym akwarium ? czy sobie podarować ?
Zbyszek17 - Czw 30 Lip, 2009
Pethro
zrobiłeś trochę rewolucję w baniaku i moja rada jest taka abyś zrobił ze dwie podmiany ale takie po min. 50 - 60% / te codzienne po 20% nic nie dają / w celu pozbycia się wszystkich niechcianych nadwyżek. Jeżeli chcesz przejść na metodę EI to zapomnij o "gotowcach" nawozowych i przejdź na sole.
paweln - Pią 31 Lip, 2009
Jeśli mogę coś doradzić to przeszedłbym na sole i na EI w Twoim przypadku jeśli masz zestaw z butlą wysokociśnieniową + test ciągły na CO2. Widziałem wyjście z gorszego bagna tą metodą i bez zaciemniania.
Też straciłem zaufanie do gotowców makro - wolę KNO3, KH2PO4, K2SO4, MgSO4*7H20. Mam tylko firmowe mikro.
Pozdrawiam i czekam na relację w walki.
devoratus - Pią 31 Lip, 2009
Moim zdaniem błędem jest wnioskowanie typu:
sinice=za niski azot
Owszem, w przypadku zbyt niskiego azotu w zbiorniku, sinicom będzie łatwiej żyć. Nie będzie on czynnikiem limitującym dla sinic - bo one potrafią sobie poradzić inaczej, wykorzystując azot atmosferyczny. Jednakże jest to tylko jeden z wielu elementów całej "sinicowej" układanki i nie można się automatycznie skupiać wyłącznie na nim.
Możliwe jest występowanie sinic przy całkiem przyzwoitym azocie, jak również zdarza się brak sinic przy niemal zerowych poziomach azotu.
Z moich obserwacji wynika, że zbyt wysoki fosfor również znacznie przyspiesza ekspansję sinic. Dlatego w przypadku ich występowania radziłbym znaczne obniżenie poziomu fosforu, oczywiście nie do poziomu zagłodzenia roślin, ale trzymanie fosforu na 2 PPM przy ataku sinic to moim zdaniem zapraszanie ich do stołu.
Pethro - sądząc z koloru zdjęcia masz dużo czerwonego światła (Grolux ?) - napisz jakiego rodzaju masz świetlówki.
Pethro - Pią 31 Lip, 2009
Tak, mam 2 x 39 W PlantaGrow t5 i 2 x 39 W GRO-LUX t5
Od dzisiaj nawożę i włączam po południu pełne oświetlenie, zobaczę co się będzie działo. Mam nadzieje że to pomoże bo już starciłem kilka ciekawych gatunków roślin jakie miałem.
devoratus - Czw 06 Sie, 2009
Stosowanie samych specjalistycznych świetlówek (o podkreślonych konkretnych barwach) jest błedem. Rośliny potrzebują światła o parametrach zbliżonych do dziennego. Specjalistyczne świetlówki jak GroLux dają światło lekko różowe, co powoduje lepsze wybarwianie roślin, ale jest tylko uzupełnieniem do normalnego światła. To tak jakbyś na obiad jadał same desery jako najsmaczniejsze z całości. Nie zapewnią one wszystkiego co potrzebne organizmowi.
Przyjmuje się założenie, że na 2-3 "normalne" świetlówki o temperaturze około 6500 powinna przypadać jedna specjalistyczna. Czerwonawe i niebieskawe światło stymuluje też znacznie bardziej glony - o tym też należy pamiętać. Glony dostaną to co lubią najbardziej, a roślinom takie światło może nie wystarczyć.
Moja rada, daj:
1 Para - 2 normalne świetlówki dzienne o temperaturze 6500 (na przykład PHILIPS MASTER TL5 865 6500K) przez 12 godzin
2 Para - 1 Grolux + 1 Plant Grow włączane na początku na 4 godziny. Po stabilizacji zbiornika możesz czas stopniowo wydłużać, jeśli będzie wszystko ok i będziesz chciał poprawić wybarwienie roślin.
spider72 - Czw 06 Sie, 2009
Ja się z tym światłem nie dokońca zgodzę. Można uprawiać rośliny używając tylko widma niebieskiego i czerwonego, co od dawna się praktykuje przy roślinach lądowych (konopie indyjskie w piwnicy ).
Ja mam w jednym akwarium oświetlenie LED, które daje prawie samo widmo niebieskie i trochę zielonego i zero czerwonego i wszystko jest ok.
Nie chcę rozwijać tego tutaj więcej, bo to wątek na inny temat.
devoratus - Pią 07 Sie, 2009
Przy roślinach lądowych raczej ciężko o glony
Jeśli ktoś jest znawcą to nie takie odstępstwa zbiornik mu wybaczy - niemniej jednak taki układ jest znacznie trudniejszy do opanowania.
Pethro - Nie 30 Sie, 2009
uważam że oświetlenie akurat było dobre i wcale mi glonów nie przysparzało, takie same oswietlenie miałem w poprzednim aranżu i wszystko rosło prawie bez glonów.
Niestety juz się nie przekonam czy w opisywanym powyżej akwarium również się sprawdzi gdyż straciłem je przez remont własciciela mieszkania które wynajmowałem...
Pod moją nieobecność dziad wyłączał w mieszkaniu prąd na noc przez tydzien .. jak wróciłem to zastałem szambo w akwarium ((
ps mam tez 2 małe akwarium które jest oswietlane 2 świetlówkami osram fluora i rosliny mają się dobrze
Zbyszek17 - Sro 09 Gru, 2009
| devoratus napisał/a: | Ciekawe spostrzeżenia Zbyszku.
Ja przez pewien czas dość hojnie lałem potas sugerując się m.in wskazówkami firmy Seachem (sugerują nawet 80-120PPM). Robię tak w 2 zbiornikach i w tym, z mocniejszym światłem HQI też mam problemy z żelazem. Ostatnio zmniejszyłem potas do około 20PPM (dodawane na podmienianą wodę) więc w zbiorniku może być więcej bo codziennie dochodzi potas z KNO3.
Wysokie poziomy potasu szkodzą podobno niektórym roślinom (n.p. NESAEA PEDICELLATA). Coś takiego przeczytałem i moje obserwacje wydają się to potwierdzać. Daj koniecznie znać, czy zmniejszenie poziomu potasu miało jakiś wpływ na żelazo, bardzo jestem ciekaw wyników
| Witam devoratus myślałem że ten temat poszedł w zapomnienie, a tu nagle...... Powiem Ci tak - amanie, furcaty, inclinata to temat zamknięty, już jest co innego. Rezygnacją nie był powód niepowodzenia wręcz odwrotnie. Może parę słów o poszczególnych gatunkach. Furcata rosła jak zwariowana, wybarwiona, ale nie spełniła moich oczekiwań - jak widać w moich postach, mojego baniaka denerwowały mnie jej długie międzywęźla co na pewno było przyczyną niskiego azotu. Inclinata podobnie. Co do amanii to tu trochę jej poświęciłem czasu. Wiem ze interesuje Cię poziom potasu. Dostałem ją w opłakanym stanie od kol. oldmike co zresztą można wyczytać z opisu mojego baniaka / Michał stwierdził że powinienem ją wyprowadzić na prostą, po tym jak widział moją macrandrę w poprzednim baniaku / I stało się, po tygodniu zaadoptowała się do nowych warunków i zaczął się lekki przyrost. Ale tu pojawił się problem z wybarwieniem i ułożonymi liśćmi ku dołowi. Zacząłem eksperyment z potasem - zawsze był na poziomie śr. 20 - 25ppm na objętość baniaka do podmiany. Zmniejszyłem jego poziom do 15ppm i o dziwo liście poszły w góre, nie poskręcane ale jeszcze słabo wybarwione. Po następnym tygodniu potas 10ppm na baniak i eureka Amania mocno się rozkrzewiła / oczywiście były przycinki /, lepsza barwa, łodyga na dole grubości ołówka, duże liście i ładny pokrój. Mogę powiedzieć że to było to - potas. Zaznaczam że moje parametry nawożenia odbiegają znacząco od innych, ale to już wyłącznie moje zdanie i może moja metoda Odchowaną, dorodną amanię oddałem Michałowi i tu na pewno mógłby to poświadczyć / może kiedyś będzie czytał tego posta / Moja rezygnacja była też dlatego, że niski potas odbijał się na mikrozoriach, rotalach. Coś za coś Teraz wróciłem do moich ulubionych kryptokoryn, co będzie dalej czas pokaże. Na pewno na jakieś lepsze aranże poświęcę więcej czasu bo tu jest dużo do życzenia, ale jak na razie to jestem człowiekiem mocno zapracowanym i totalny brak czasu.
devoratus - Sro 09 Gru, 2009
Dzięki za odpowiedź Zbyszku
Nic nie odchodzi w zapomnienie
Spróbuję nieco zmniejszyć potas. Ammanie u mnie też były blade - aczkolwiek bardzo mocno wybarwiały się po wlaniu aldehydu glutarowego. Niestety nie ustaliłem czy chodziło o extra węgiel czy o jakieś inne właściwości aldehydu.
Cabomba furcata u mnie była dość gęsta, pomimo, że starałem się nie trzymać azotu bardzo wysoko. Ech... Ciężko dojść z tym zielskiem do ładu
Jakbyś mógł jeszcze przypomnieć jakie mniej więcej trzymałeś wtedy poziomy wapnia i magnezu - bo ta dwójka lubi trzymać razem z potasem
Pozdrawiam serdecznie
dev
Zbyszek17 - Sro 09 Gru, 2009
| devoratus napisał/a: | | Spróbuję nieco zmniejszyć potas. Ammanie u mnie też były blade - aczkolwiek bardzo mocno wybarwiały się po wlaniu aldehydu glutarowego. Niestety nie ustaliłem czy chodziło o extra węgiel czy o jakieś inne właściwości aldehydu. | tu akurat nie odpowiem na to pytanie bo nie stosuję EC choć przyznam że go posiadam. | devoratus napisał/a: | | Cabomba furcata u mnie była dość gęsta, pomimo, że starałem się nie trzymać azotu bardzo wysoko. Ech... Ciężko dojść z tym zielskiem do ładu | to też zależy co kto uważa za wysoki i niski poziom azotu. Ja na pewno jestem na ustach wielu przeciwników mojej metody nawożenia i u mnie NO3 jest na poziomie 5 - max.8-10ppm | devoratus napisał/a: | | Jakbyś mógł jeszcze przypomnieć jakie mniej więcej trzymałeś wtedy poziomy wapnia i magnezu - bo ta dwójka lubi trzymać razem z potasem | Baniak startował na cotygodniowej podmianie 30l RO + 10lkran. Systematycznie zmniejszałem dodatek kranu i może co druga podmiana była 5l kranu. RO mieszane z Aqua Dur Plus JBL-a, ale nie pełną dawką czyli zalecane 3/4 / ja już tak mam na przekór / Kranovit mój ma dobre parametry, a interesujący Cię stosunek Ca:Mg = 10:1. Dodawałem co tydzień 1/2 łyżeczki od herbaty MgSO4 bezpośrednio do wody. Poziom PO4 był zawsze na granicy 0,4 - 0,5ppm, choć już dawno zmieniłem pogląd na fosfor i zwiększałem do 1ppm. Mikro TPN oryginalne codziennie 2ml. Raz tygodniowo dodatkowo trochę manganu i cynku. I to by było na tyle. Cieszę się jak mogłem w czymkolwiek Ci pomóc.
devoratus - Pią 11 Gru, 2009
Każda informacja jest na wagę złota
Ciekawi mnie ta dodatkowa suplementacja manganem i cynkiem. Widziałeś niedobory, czy podawałeś na wszelki wypadek ?
Zbyszek17 - Pią 11 Gru, 2009
| devoratus napisał/a: | | Ciekawi mnie ta dodatkowa suplementacja manganem i cynkiem. Widziałeś niedobory, czy podawałeś na wszelki wypadek ? | Szczerze mówiąc niedoborów jakiegokolwiek składnika nigdy nie zauważyłem. Mangan i cynk dodatkowo na zasadzie odkrycia czegoś nowego. Teraz np. kombinuję z borem / ale zbiornik o trochę innym charakterze / Zapomniałem napisać, że do podłoża dodawałem kapsułki TPN.
oldmike - Pon 14 Gru, 2009
| Zbyszek17 napisał/a: | | ...... Odchowaną, dorodną amanię oddałem Michałowi i tu na pewno mógłby to poświadczyć / może kiedyś będzie czytał tego posta / |
Potwierdzam to co napisał Zbyszek. Problem sprowadza się do tego, że znów ją spaliłem choć w wodzie mam 1/10 tego co Wy dawkujecie;-)
Już wychodzę z nią na prostą i przecieram oczy ze zdumienia jakie fakty omijały moje oczy w Twoich Zbyszku postach. Jeszcze za wcześnie na odtrąbiebienie zwycięstwa ale ammania przypomina roślinę. Za 2-3tygodnie pierwsze wnioski jednakże.
Zbyszek17 - Pon 14 Gru, 2009
| oldmike napisał/a: | | Już wychodzę z nią na prostą i przecieram oczy ze zdumienia jakie fakty omijały moje oczy w Twoich Zbyszku postach. Jeszcze za wcześnie na odtrąbiebienie zwycięstwa ale ammania przypomina roślinę. Za 2-3tygodnie pierwsze wnioski jednakże. | Dzięki Michał i cieszy mnie fakt, że choć w najmniejszym stopniu mogłem pomóc. Znasz moje podejście jakie mam jeżeli chodzi o faszerowanie roślin nawozami a w szczególności mikro - tu jestem bardzo zaborczy i tego samego Ci życzę. Zresztą zaczynasz się przekonywać i to w dobrym kierunku
Robcik - Czw 11 Mar, 2010
Witam
Metodą EI nawożę od 6 tygodni i na początku rośliny ruszyły pięknie. Ale po kilku tygodniach zaczęły się problemy ze stożkami wzrostu, zaczęło je palić.
Wydaje mi się, że przyczyną może być ilość potasu w stosunku do magnezu bądź stosunek Cu:Mg.
Czy jest możliwość określenia przybliżonej wartości wapnia i magnezu w wodzie kranowej na podstawie kH i GH?
Wodę w kranie mam ze studni i nie znam parametrów wody jakie podają wodociągi. Poza tym wodę kranową mieszam z wodą RO.
W kranie mam kH=11 a GH=14 natomiast w akwarium kH=7 a GH=11.
Potas utrzymuję na poziomie ok 30 mg/l a mimo tego na Hygrophila corymbosa ciągle widać niedobory K. A nadmiar K powoduje niedobory Mg ale dodawanie magnezu jeszcze bardziej niszczy stożki wzrostu. Jak przedobrze z potasem to widzę to na blyxi, której brązowieją liście, choć rośnie ona jak chwast.
Może jeszcze pozostałe parametry wody w akwarium przed podmianą:
pH=6,6
NO3=20
PO4=2
spider72 - Pią 12 Mar, 2010
Niestety z samej twardości wody nie policzysz ilości Mg i Ca, musiałbyś znać poziom chociaż jednego z nich, wtedy z twardości mozna policzyć ilość drugiego.
Wątpię, aby wysoki potas powodował problemy u blyxy, nawet przy niższej wartości magnezu. Bawiłem się jakiś czas temu tymi stosunkami Ca:Mg:K i nie mają one żadnego wpływu przy EI tak długo jak żaden z elementów nie jest limitowany. Przy ilości K 70ppm i poziomie Mg w granicach 5-10ppm nic się nie działo.
Jak nie wiesz ile masz magnezu w wodzie, to dozuj go 5-10ppm na tydzień na objętość zbiornika i to wystarczy, K trzymaj w okolicach 30 jak masz teraz, a wapnia raczej przy Twojej twardości wody nie brakuje.
Jak będziesz pewien, że Ca, Mg i K jest w wodzie pod dostakiem, to zamiast szukać problemów w stosunkach pomiędzy nimi, spróbuj poszukac problemu gdzie indziej.
Jeżeli Twój zbiornik wygląda jak w Twoim avatarze, to możesz mieć problemy z cyrkulacją i dobrą dystrybucją składników pokarmowych i CO2, które jest w tym wszystkim najważniejsze.
Edit: Poza tym piszesz, że rośliny ruszyły, czyli rozumiem, że masa zielona zaczęła się zwiększac szybciej niż zazwyczaj. Większa masa zielona, to większe zapotrzebowanie na CO2 i gorsza jego dystrybucja. Spróbuj trochę zwiększyć jego dozowanie, raz ustawiony poziom CO2 nie jest na zawsze, zwłaszcza gdy go ustawiliśmy, przy mniejszej masie roślinnej, bo przy większej będzie go brakować.
Siara - Pią 12 Mar, 2010
| Robcik napisał/a: | | Potas utrzymuję na poziomie ok 30 mg/l a mimo tego na Hygrophila corymbosa ciągle widać niedobory K. A nadmiar K powoduje niedobory Mg ale dodawanie magnezu jeszcze bardziej niszczy stożki wzrostu |
skoro potas na 30 się nie sprawdza zjedź z nim w dół do 15-20 poczekaj 2 tygodnie i będziesz miał odpowiedź czy to on odpowiada za palenie stożków.
Ja ostatnio spaliłem macrande chyba właśnie potasem na poziomie 30+ ale w miękkiej wodzie 4-5 Kh.
Robcik - Sob 13 Mar, 2010
Problemów z blyxą w zasadzie nie mam, jedynie tylko taki, że rośnie jak szalona. Ale gdy podjadę wyżej z potasem to liście blyxy przybierają brązowy odcień i wtedy wiem,że potasu jest sporo.
Może rzeczywiście problem tkwi w dystrybucji składników pokarmowych a w szczególności CO2. Dzisiaj będę robił przycinke więc zobaczę jak sytuacja zmieni się po zmniejszeniu masy roślinnej. Dla sprawdzenie jeszcze wpływu potasu na zjawisko paleni stożków obniżę jego zawartość do 20 ale z pewnością odbije się to na Hygrophili u której w zasadzie cały czas w mniejszym lub w większym stopniu występują plamki na starszych liściach.
Dzięki Panowie za zainteresowaniem i wskazówki.
Dam znać jak sytuacja ulegnie zmianie.
spider72 - Sob 13 Mar, 2010
Oprócz przycinki, spróbuj też trochę podkręcić CO2. Dziurki na dolnych liściach hygrofill, to często problem dostępności światła, a nie potasu, bo tego u Ciebie z pewnością nie brakuje.
Robcik - Sob 13 Mar, 2010
Może masz spider72 rację z tym światłem. Zrobiłem ostrą przycinkę, podkręciłem CO2 i skierowałem deszczownie w kierunku dna, równolegle do tylnej szyby, na której jest drabinka rozprowadzająca CO2. Dodatkowo zmniejszyłem potas do 20 mg/l i dodałem Mg=5 mg/l podzielone na trzy dawki. Zobaczymy co z tego wyniknie.
spider72 - Sro 17 Mar, 2010
Nie wiem jak duże masz akwarium, ale przy EI, drabinka może być piętą achillesową Twojego systemu.
Robcik - Sro 17 Mar, 2010
Akwarium ma 112l. Po zwiększeniu dawki CO2, pH spadło do 6. Obsada nie przejawia żadnych oznak przyduchy. Nie sądzę by w drabince tkwił problem. Wskaźnik poziomu CO2 jest ciągle żółty nie licząc podmian, po których ciemniej ale to normalne. Dodam, że dwutlenek podaję 24h. Niestety po wprowadzonych zmianach poprawy nie ma i trochę glonów się nawet pojawiło na dnie z przodu i szybie ale to pewnie dlatego, że zwiększyłem mikro w postaci TPN. Rośliny jakby jeszcze bardziej zwolniły. Więc chyba nie tędy droga.
spider72 - Sro 17 Mar, 2010
Jak dozujesz CO2 24/7 i ryby nie pokazują oznak przyduchy, nawet przed samym włączeniem światła po nocy, to na 90% masz za mało CO2. Nie sugeruj się pH w wodzie, zwłaszcza jak masz substrat jonowymienny.
A jak robisz indykator do testu stałego i ile kropel testu pH mieszasz i z jaką ilością idyntykatora?
Robcik - Sro 17 Mar, 2010
| spider72 napisał/a: | | A jak robisz indykator do testu stałego i ile kropel testu pH mieszasz i z jaką ilością idyntykatora? |
Dodaję 3 krople do 1,5 ml wody o kH=4. Sugerujesz spider72, że powinienem zastąpić drabinkę innym dyfuzorem CO2.
spider72 - Sro 17 Mar, 2010
Moim zdaniem, drabinka może być trochę za mała na takie akwarium, zwłaszcza przy silniejszym świetle (nie wiem ile go masz). Ja jestem zwolennikiem gazowej fazy CO2 w akwarium, czyli rozpylania CO2, bardziej niż jego kompletnego rozpuszczania.
Nie mówię, żebyś od razu inwestował w jakieś cuda, spróbuj na początek zwiększać minimalnie codziennie dozowanie CO2, obserwując ryby. Jak zaczną się przyduszać, to wróć do ostatniej bezpiecznej pozycji i zostaw tak na tydzień lub dwa. Zadbaj też, aby woda bogata w CO2 wypływająca z drabinki, była dobrze rozprowadzana po akwarium, aby drabinka była pod wylotem filtra na przykład. Jak to nie pomoże, to wtedy można zacząć kombinować, na razie spróbuj wycisnąc wszystko co można z tego co masz.
Robcik - Czw 18 Mar, 2010
Światła mam 66 W. Teraz ograniczyłem czas oświetlenia do 7h. Chyba nic więcej nie wycisnę z tej drabinki. Po zwiększeniu dozowania CO2 bąble zasuwają jak szalone i w małym stopniu się rozpuszczają. Dzisiaj neonki jakieś spłoszone siedzą w końcie. Na Limnophili aquatice pojawił się brązowy nalot i międzywęźla się wydłużyły. Winowajcą jest chyba NO3 którego dałem trochę więcej niż zwykle. Będę musiał zresetować zbiornik podmianą i zacząć jeszcze raz od początku.
EDIT:
Po dokładniejszej obserwacji znalazłem martwego kiryska i dwie krewetki.
spider72 - Pią 19 Mar, 2010
| diki napisał/a: |
Edit 2.
| spider72 napisał/a: | Roślina nie ma zdolnosci magazynowania azotu w formie NH4 i dlatego zapasy zawsze przechowuje w formie NO3. Roslina może przechowywać duże ilości azotu w formie NO3, zapas ten wystarcza do średnio trzykrotnego powiększenia masy rośliny.
Po uruchomieniu przez roślinę odpowiednich procesów enzymatycznych, jej tempo wzrostu bedzie takie samo dla NO3 jak i dla NH4, tylko wysiłek energetyczny z jej strony będzie większy.
Większosc tych rzeczy już opisałem wcześniej w tym wątku. |
Spider - skąd pochodzą te informacje o zapasach pozwalających na 3-krotne zwiększenie masy?
Informacje o zapasach pozwalających na 3-krotne zwiększenie masy miałem jak dotąd tylko w stosunku do fosforu - a tego jak wiemy rośliny zużywają wielokrotnie mniej. |
Książki, z której to czytałem, nie znalazłem, ale tutaj też jest o tym, że rośliny potrafią magazynować ilości azotu, z których mogą 3-krotnie powiekszyć masę http://www.holenderskie.pl/?m=6/a/46
| Karen Randall napisał/a: | | Roślina potrafi zgromadzić dość azotu aby potroić swoją masę zanim wzrost zostanie zahamowany., i dość fosforu aby zwiększyć masę cztery do pięciu razy! I to jest przyczyna dlaczego rośliny wydają się mieć nieźle przez kilka pierwszych tygodni w akwarium i mogą zginąć jeżeli wyczerpią się im wewnętrzne zapasy. |
Robcik
No światła trochę masz, ja mam trochę mniej, bo 0.55W/litr i jestem pewien, ze u mnie drabinka nie dałaby rady.
Robcik - Sob 20 Mar, 2010
| spider72 napisał/a: | | No światła trochę masz, ja mam trochę mniej, bo 0.55W/litr i jestem pewien, ze u mnie drabinka nie dałaby rady. |
Skoro twierdzisz, że drabinka ma tak słabą wydajność, to będę musiał zmienić dyfuzor.
Dzięki za wskazówki spider72 .
Daniek - Pon 29 Mar, 2010
Witam
Mam pytanie odnośnie nawożenie w świerzym zbiorniku. Akwarium ma 52l, gęsto obsadzone roślinami, pod żwirem mam biogrunt, ~0,7W/l, filtracją zajmuje się 350turbo, CO2 z butli (indykator ma jasno zielony kolor). Zbiornik ma 2 tygodnie od zalania. Na kamieniach, żwirku, szybach i troszkę na glosi pojawił się brązowy nalot (prawdopodobnie okrzemki) I tutaj moje pytanie od kiedy mogę zacząć nawozić EI i czy wystartować od razu z całą dawką czy np. od 50% zalecanej dawki. Sole rozrobione według przepisu spidera. Z góry dzięki za odpowiedz.
spider72 - Wto 30 Mar, 2010
Mozesz już zacząć stosować. Jak masz dużo roślin, to możesz od razu całe dawki jeżeli rośliny rosną. Pilnuj tylko na początku CO2, bo jak zaczniesz nawozić, to jego pobór zacznie wzrastać.
Możesz też zacząć od mniejszych dawek, zwłaszcza jeżeli nie świecisz w pełnym czasie przy rozruchu, co wielu akwarystów robi.
Daniek - Wto 30 Mar, 2010
Od jutra ruszam z nawozami na razie 50% dawki myślę, że wystarczy. Rośliny chyba zaczynają powoli głodować, kiedy miały jeszcze jakieś składniki rosły bardzo szybko przez 1 tydz, teraz już są bardziej ospałe. W prawdzie bąbel kują, ale widzę niedobory, dużemu heńkowi szczyty troszkę marnieją a na rotali zielonej widzę brązowe plamki. Wystartowałem z durzą ilością roślin wiec pewnie szybko skonsumowały to, co dostało się z bigruntu do kolumny wody. Trochę się zaniepokoiłem, bo zobaczyłem na eleocharisie i starych liściach blyxi dziwny śluzowaty, ciemno zielony nalot. Możliwe, że to, cyjanobakterie co mogłoby wynikać z braku azotu. Co o tym myślisz? A co do światła to przez 2 tyg 6godz a teraz co tydzień zwiększam o 1godz.
spider72 - Wto 30 Mar, 2010
Zacznij świecić, docelową ilość światła, 10godz. np., i zacznij od 70% dawek.
Być moze, że po wydłużeniu świecenia i rozpoczęciu nawożenia, będziesz musiał zwiększyć dozowanie CO2. Rośliny i glony Ci powiedzą .
dawidmNS - Nie 04 Kwi, 2010
Witam
Nie wiem czy było czy nie, ale chciałbym zadać kilka krótkich pytań.
Czy Symfonia Złota jako mikro będzie ok to metody EI? Czy co innego polecacie jeżeli zła?
Co jeżeli wyjeżdżam na 1-2tyg? Jak wtedy to rozwiązać? Zmniejszyć lub wyłączyć CO2?
Proszę o porady.
Pozdrawiam
Daniek - Pon 12 Kwi, 2010
Już powoli dostaje palpitacji serca. Tak jak w poprzednim akwa tak i w tym znowu atak cyjanobakterii (tak mi się przynajmniej wydaje, ciemno zielona maź oblepia rośliny i żwir, tylko że to nie śmierdzi) Światło 10h i zacząłem z nawozami. 1 dzień ok, rośliny zaczęły bąbelkować i rosnąć jak szalone, 2 dzień to już masakra, glosia i eleocharis pokryły się całe sinicami Mały heniek też zaczął obrastać. W kolejne dni było tylko gorzej. Rośliny rosną bardzo szybko (oprócz tych pokrytych tym śluzem) ale razem z nimi to coś Nie mam pojęcia, co jest grane. Indykator ma kolor zielono-żółty, roślin jest na prawdę sporo. Może coś nie tak z moją kranówką albo solami (kupione na stronie akwanawozy) Chyba zrobię desperacki krok i razwalę to dziadostwo erytromycyną, bo już nie daje rady. Zamiast cieszyć oko tylko chodzę i wyklinam wszystko wkoło. Jutro lece do akwarystyka po test na NO3. Zobacze co w akwa piszczy.
Daniek - Wto 13 Kwi, 2010
Byłem, kupiłem, zmierzyłem i osłupiałem. NO3 = 0 Przetestowałem jeszcze makro czy nie zapomniałem dodać jednej z soli ale wszystko ok. Chyba zrobie zaciemke na 3 dni żeby się z grubsza pozbyć tego świństwa i rusze z solami i x1,5 dawki KNO3.
KubaGsxR - Pią 25 Cze, 2010
Witam Serdecznie,
Jako że od pół roku już jade na EI, tylko teraz planuję przejść na jakiś nawóz mikro z soli, ponieważ kończy mi się firmowy Easy-life. Poradzcie mi proszę bo nie zagłebiałem się jaki nawóz trzeba kupić ze strony akwanawozy?? KNO3 i KH2PO4 dozuję osobno.
Pozdrawiam
tmaciak - Pią 25 Cze, 2010
Ten: http://www.akwanawozy.republika.pl/mikro1.html
KubaGsxR - Sob 26 Cze, 2010
Usiebie używam kranówki w akwarium i nie wiem ile mam Mg więc chyba wybiore coś pomiędzy tymi nawozami:
http://www.akwanawozy.republika.pl/Akwanbasic.html
http://www.akwanawozy.republika.pl/Akwanextra.html
Rożnią się one czymś od siebie? i druga sprawa wiecie jakie mają użyte chelaty?
spider72 - Sob 26 Cze, 2010
Obydwa te nawozy różnią się od siebie w działaniu niewiele jeżeli chcesz je dozować w EI, obydwa są prawdopodobnie chelatowane EDTA, bo jak przypuszczam są robione z sypkich chelatów Intermagu.
Nawóż, który podał Ci Tmaciak ma lepsze chelaty HEEDTA, czyli dokładnie takie same jakich używa Tropica i rónież po odpowiednim rozcieńczeniu ma podobny skład, nie zawiera tylko K i Mg, których w poprzednich dwóch i tak za wiele nie ma. Dozując odpowiednią ilosć KNO3 i tak dostarczasz odpowiednią ilość K, a nawet więcej. Mg mozesz uzupełnić dodając do makro z soli MgSO4x7H2O, nawóz Nitro EasyLive to właśnie mieszanina KNO3 i MgSO4x7H2O.
Bierz co Ci podał Tmaciak i do tego MgSO4x7H2O albo MgSO4 jeżeli masz już KNo3 i KH2PO4.
Przykład jak zastąpić tym Mikro CSM+B w EI znajdziesz w pierwszym poście pod artykułem w tym wątku.
KubaGsxR - Pią 09 Lip, 2010
Wybiore to co podał kolega Tmaciak, chelaty HEEDTA będą lepsze do mojej twardej wody i MgSO4*7H2O. Jeszcze tylko w tej soli magnezu jest więcej czy mniej? dzięki i pozdrawiam
spider72 - Pią 09 Lip, 2010
W MgSO4 jest około 2x więcej magnezu w tej samej masie soli, niż w MgSO4x7H2O, czyli w przypadku użycia tej soli należy jej sypać o połowę mniej.
KubaGsxR - Pią 16 Lip, 2010
Mam Mikro którę mi podpowiedzieliście, po dolaniu do niego 600 ml wody destylowanej gdzie mam go przechowywać: lodówka w tak upalne dni? . I druga sprawa jak go dawkować do akwarium 61 litrowego wody netto, ile ml żeby FE bylo 0.5 na przykład?
Pozdrawiam
Siara - Pią 16 Lip, 2010
| KubaGsxR napisał/a: | | I druga sprawa jak go dawkować do akwarium 61 litrowego wody netto, ile ml żeby FE bylo 0.5 na przykład? |
zależy od podmian , ale dla podmiany 40% dawkowanie 3x3ml , co powinno dać ok 0,4 ppm Fe
KubaGsxR - Pon 19 Lip, 2010
| Siara napisał/a: | | KubaGsxR napisał/a: | | I druga sprawa jak go dawkować do akwarium 61 litrowego wody netto, ile ml żeby FE bylo 0.5 na przykład? |
zależy od podmian , ale dla podmiany 40% dawkowanie 3x3ml , co powinno dać ok 0,4 ppm Fe |
Podmieniam jakies 16 litrow to daje 30%
BartekMysza - Czw 02 Wrz, 2010
Cześć.Z racji że to mój pierwszy post to Witam Wszystkich serdecznie
Problemy z Estimative Index.
.Jakiś tydzień temu zaczołem stosować metodę Estimative Index.
Parametry zbiornika.
Osprzęt:
-Filtracja : Tetra Ex 2400 ( 2400 l/h )
-oświetlenie : świetlówki od 18 W do 36 W .Maksymalna moc 324 W .Aktualnie świeci 252 W
+ niebieskie nocne oświetlenie LED-owe.
-Filtr RO (jeden z tańszych ,sprawuje się dobrze KH i GH nie wykrywalne )
Butla 6 kg CO2 +komputer Weipro +elektroda
PODŁOŻE
-piasek kwarcowy z Wisły przesiewane przez sito ,granulacje do 1 mm.
Parametry wody :
GH- 8 do 10
KH-6 (po dodaniu kwasu HCI)
pH-waha się od 6,75 do 6,90 muszę na zaworze troszkę skręcić .
Ryby:
-neon innese x 10
-danio z własnej hodwoli x 5
-synodontis x 1
-bocja wspaniała x 1
-Sumik szklisty x 5
-Piskorek kuhla x 3
-Zbrojnik niebieski x 1
-drewniaczek
-kirysek spiżowy x1
-sum rekini x 2
-mieczyk x 1
NAWOŻENIE Estimative Index .
-KNO3,KH2PO4,MgSO4*7H2O mieszam z 800 ml RO ( 1 dawka 100 ml )
5,2 łyżki KNO3
1,6 łyżki KH2PO4
14 łyżek MgSO47H2O
Na jedną dawkę :
0,65 łyż. KNO3
0,2 łyż. KH2PO4
1,75 łyż. MgS047H2O
NO3 - około 20 mg w tygodniu .
Mikro.
Jedna dawka :
0,2 łyżki CSM+B(zrobiłem test na Fe( JBL ) i wyszła mi jakaś znikoma ilość tego pierwiastka ,stwierdziłem więc że jest za mało mikro i zwiększyłem dawkę dwa razy .No ale jak to z testami bywa ,dokładność też może być ,,znikoma ,, .
Poniedziałek i środa Mikro
Wtorek i Czwartek Makro a w Niedzielę wymiana wody 50 %.
Roślinki faktycznie rosną szybko ale są na nich zielone plamki ,glony (szczególnie na liściastych ) ,no i brzegi liści brązowieją na kolor od brązowego do żółtawego .Rośliny są koloru ciemno zielonego niektóre ,ale żadna nie jest ,,żywo czy też jaskrawo zielonkawa ,, . Czemu tak się dzieje ???Przecież wszystkiego jest pod dostatkiem.
[/img]http://twojezdjecie.pl/plikinew/8/28/8281283014836.jpg[/img]
[/img]http://twojezdjecie.pl/plikinew/8/28/8281283014888.jpg[/img]
Proszę o pomoc w usunięciu przyczyny takie wyglądu roślin.
POZDRAWIAM
Siara - Czw 02 Wrz, 2010
BartekMysza, a akwarium ma pojemność ...... ?
BartekMysza - Pią 03 Wrz, 2010
No dosyć ważna sprawa chyba prawie najważniejsza . 375 Litrów 150x50x50 .
Pozdrawiam.Dzisiaj zauważyłem dosyć sporą ilość glonów na piasku w miejscu najbardziej oświetlonym a roślinki w coraz gorszej formie. Chyba przesadziłem troszkę z tymi nawozami.
Pozdrawiam
P.S. Ogólnie mój temat jest w odpowiednim dziale ?
Siara - Pią 03 Wrz, 2010
| BartekMysza napisał/a: | | Aktualnie świeci 252 W |
i więcej raczej nie świeć
| BartekMysza napisał/a: | | Chyba przesadziłem troszkę z tymi nawozami. |
o ile dozujesz 3 razy w tygodniu to jest ok
| BartekMysza napisał/a: | | pH-waha się od 6,75 do 6,90 muszę na zaworze troszkę skręcić |
raczej odkręcić , i nie sterować gazu poprzez komputer Ph bo wtedy masz wahania w ciągu dnia poziomu CO2 co jest niekorzystne, zwłaszcza gdy dochodzi do momentu, że jego poziom znacznnie spada.
W mojej opini Twój problem to CO2 i jego dostępność, jak to poprawisz to i kondycja roślin się poprawi i glony znikną. Przyczyną może być również za słaba cyrkulacja w zbiorniku , w Tetrach strasznie spada przepływ względem wydajności pompy
BartekMysza - Sob 04 Wrz, 2010
| Cytat: | aczej odkręcić , i nie sterować gazu poprzez komputer Ph bo wtedy masz wahania w ciągu dnia poziomu CO2 co jest niekorzystne, zwłaszcza gdy dochodzi do momentu, że jego poziom znacznnie spada.
W mojej opini Twój problem to CO2 i jego dostępność, jak to poprawisz to i kondycja roślin się poprawi i glony znikną. Przyczyną może być również za słaba cyrkulacja w zbiorniku , w Tetrach strasznie spada przepływ względem wydajności pompy |
Niestety się z Tobą nie mogę zgodzić ,CO2 jest tak wyregulowane od zeszłego tygodnia że pH jest na poziomie 6,85 a zawór jest ciągle otwarty .Wiele razy przeczytałem wasze tłumaczenie odnośnie tej metody i wiem że sukces w dużej mierze zależy od CO2 .Ale uważam że w moim akwarium problem nie jest jednak związany z CO2 tylko z czymś innym.Tetra 2400 to naprawdę silny filtr i uważam że wystarczająco. Wrzucę jeszcze jakaś fotę gdzie ma założone to CO2 i jak to wygląda.
Dyfuzor CO2 jest w lewym dolnym rogu akwarium pod wylotem filtra. Zdjęcia był robione jakieś parę miesięcy temu także wiele się zmieniło.
Pozdrawiam
Siara - Sob 04 Wrz, 2010
| Cytat: | | Tetra 2400 to naprawdę silny filtr i uważam że wystarczająco. |
zmierz przepływ rzeczywisty, ja mam EX700 w 120 litrach, niby przelicznik taki sam jak u Ciebie , ale z wkładami przepływ u mnie wynosi 300l/h czyli mniej niż 50% z wydajności pompy. Zdjęcie tylko potwierdza to co pisałem, czyli problemy z CO2 a dokładniej z cyrkulacją , zbiornik na dzisiaj pewnie zarośnięty x10 względem tego co na zdjęciu i dostępność CO2 z prawej strony prawie zerowa. Niestety to tylko moje domysły (zdjęcie nieaktualne) tak jak z tym sterowaniem.
Z którym chyba jednak trafiłem
| BartekMysza napisał/a: | | CO2 jest tak wyregulowane od zeszłego tygodnia że pH jest na poziomie 6,85 a zawór jest ciągle otwarty |
czyli było inaczej , czy to nie powód Twoich problemów
Natomiast Dyfuzor to bym umieścił raczej na środku ścianki a nie w narożniku.
BartekMysza - Sob 04 Wrz, 2010
Witaj .Chyba mało ludzi przegląda ten temat z racji że tylko Ty się odezwałeś z co Wielkie DZIĘKI .może mój temat jest w złym dziale i powinno się go gdzieś indziej umieścić ??
| Cytat: | | z wkładami przepływ u mnie wynosi 300l/h czyli mniej niż 50% z wydajności pompy |
Z tym się zgadzam u mnie to będzie jakieś 1000l/h czyli w ciągu godziny filtr przepompuję wodę 3 krotnie powiedzmy .Mam tetrę 2400 ponieważ mocniejszego filtra nie ma ,przynajmniej seryjnie produkowanego. Czytałem że na zachodzi (chyba) panuje w akwariach roślinnych na bardzo mocne filtry które w ciągu godziny przefiltrowują wodę 10 krotnie .Na tyle takich filtrów mój naprawdę jest mizerny .
| Cytat: | | Natomiast Dyfuzor to bym umieścił raczej na środku ścianki a nie w narożniku |
Dyfuzor jest w dolnym prawym roku ponieważ unoszące się CO2 rozprowadzane jest u wylotu filtra który jest wyżej . I tu się rodzą dwa pytania.
1.Czy CO2 to są tylko te widzialne ,,bąbelki ,, , czy może CO2 jest więcej tylko nie widać tego a bąbelki to efekt przesycenia wody gazem CO2 ??? Mam nadzieje że wiesz o co mi chodzi.
2.Czy jakbym zamontował drugi dyfuzor zaraz przy wlocie filtra tak aby zasysał wszystkie bąbelki do środka i wypuszczał wylotem była by lepsza dystrybucja CO2 ?
Czytałem sporo o ,,stabilnym poziomie CO2,, że jest to bardzo istotne .Jeżeli pH komputer dozując waha się między pH 6,75 a 6,90 to pewnie to CO2 jest bardzo nie stabilne jak się domyślam. Już umieszczam aktualne zdjęcia,sorry za jakość ale robione telefonem.
Poniżej widok ogólny.
Poniżej atak glony na piasek w miejscu najbardziej oświetlonym .
A tutaj moje rośliny ,górna część rośliny jest aż czarna a dokładniej liście są aż czarne i powyginane . Czy jest to efekt jakiś braków mikro albo makro czy atak glonu ? Liczę na jakąś diagnozę co tą roślinkę tak potyrało mocno ?
Proszę o pomoc . Też stosujesz ,,przybliżony index,, ?
Pozdrawiam
P.S. Zerknij na poprzednie zdjęcia z poprzedniego postu jeśli możesz,chodzi mi o Hydrokotyle nerkolistne .
Czemu te rośliny tak wyglądają , brakuje im czegoś mało za mało światła ?
To zielone to glon pewnie zaatakował liście ?
Siara - Nie 05 Wrz, 2010
| BartekMysza napisał/a: | | 1.Czy CO2 to są tylko te widzialne ,,bąbelki ,, , czy może CO2 jest więcej tylko nie widać tego a bąbelki to efekt przesycenia wody gazem CO2 ??? Mam nadzieje że wiesz o co mi chodzi. |
to co widzisz to całe CO2 jakie dostarczasz do zbiornika i które się rozpuszcza w wodzie podczas kontaktu z nią a to co doleci do powierzchni wody to straty.
| Cytat: | | 2.Czy jakbym zamontował drugi dyfuzor zaraz przy wlocie filtra tak aby zasysał wszystkie bąbelki do środka i wypuszczał wylotem była by lepsza dystrybucja CO2 ? |
byłaby lepsza rozpuszczalność , natomiast aby zapewnić lepszą dystrybucję musisz zadbać o lepszą cyrkulację w zbiorniku , pomyśl nad zakupem pompki cyrkulacyjnej o wydajności 2000-3000L i to będziesz miał z głowy. Jak sam widzisz rośliny hamują cyrkulację ponieważ deszczownica jest za nimi.
| BartekMysza napisał/a: | | Czytałem sporo o ,,stabilnym poziomie CO2,, że jest to bardzo istotne .Jeżeli pH komputer dozując waha się między pH 6,75 a 6,90 to pewnie to CO2 jest bardzo nie stabilne jak się domyślam. |
dlatego Spider nie raz już pisał , że sterowanie przy pomocy komputera może powodować problemy ze stabilnością CO2.
| BartekMysza napisał/a: | | Czemu te rośliny tak wyglądają , brakuje im czegoś mało za mało światła ? |
Światła masz dość ale dostępnego CO2 nie (cyrkulacja).
| BartekMysza napisał/a: | | chodzi mi o Hydrokotyle nerkolistne |
zdjęcie strasznie nieostre , jeżeli to nie krasnorosty, to znaczyłoby że czegoś jej brakuje a ponieważ jest po przeciwnej stronie od dyfuzora zacznijmy od CO2
Edit: przenieś deszczownicę na tylną ścianę zbiornika i dyfuzor ustaw po nią na środku.
adeptmarine - Nie 05 Wrz, 2010
moim zdaniem to również CO2, ale czy ph 6,75 to nie za dużo jeśli chodzi o CO2? podam tu przykład spidera u którego ph waha się w granicach 6 wg kalkulatora wychodzą wtedy ogromne liczby w ppmach jeśli chodzi o co2 no ale mogę się mylić?
BartekMysza - Nie 05 Wrz, 2010
| Cytat: | to co widzisz to całe CO2 jakie dostarczasz do zbiornika i które się rozpuszcza w wodzie podczas kontaktu z nią a to co doleci do powierzchni wody to straty.
Cytat: |
Czyli po rozpuszczeniu CO2 w wodzie , CO2 może być nie widoczne tak ?
Czyli tam gdzie nie widzę bąbelków wcale nie jest powiedziane że nie ma CO2 ?
| Cytat: | | o ile dozujesz 3 razy w tygodniu to jest ok |
Dozuje w wtorki i czwartki makro a w pon i śr. mikro CSM+B .
MgSO47H2O ,KH2PO4 ,KNO3 nie potrzebują dawać innych soli oprócz tych co wymieniłem (podstawowych) ? na przykład K2SO4 ???
| Cytat: | | byłaby lepsza rozpuszczalność , natomiast aby zapewnić lepszą dystrybucję musisz zadbać o lepszą cyrkulację w zbiorniku , pomyśl nad zakupem pompki cyrkulacyjnej o wydajności 2000-3000L i to będziesz miał z głowy. Jak sam widzisz rośliny hamują cyrkulację ponieważ deszczownica jest za nimi. |
Pompa cyrkulacyjna (dobry pomysł za 100 zł już coś tam w miarę wynajdę )jakieś jeszcze pomysły aby poprawić cyrkulację wody w moim zbiorniku ?
| Cytat: | | dlatego Spider nie raz już pisał , że sterowanie przy pomocy komputera może powodować problemy ze stabilnością CO2. |
Sam spider polecił mi kupić ten pH-komputer ale to było dawno temu .
Więc jak nie za pomocą komputera to jak powinno się sterować CO2 ?
| Cytat: | | jej brakuje a ponieważ jest po przeciwnej stronie od dyfuzora zacznijmy od CO2 |
Rośliny blisko dyfuzora CO2 też są takie wymęczone
No ale poprawimy dystrybucję CO2 i zobaczymy jak to będzie.
| Cytat: | | moim zdaniem to również CO2, ale czy ph 6,75 to nie za dużo jeśli chodzi o CO2? |
Twardość węglanowa po dodaniu kwasu wynosi 6 stopni więc CO2 waha się do 35 ppm od 20 ppm.Optymalne CO2 to chyba tak do 40 ppm , chyba roślinom aż tak nie szkodzi nadmiar.
Pozdro
Siara - Nie 05 Wrz, 2010
| BartekMysza napisał/a: | | Dozuje w wtorki i czwartki makro |
dawki które podałeś dozowałbym raczej 3 razy w tygodniu czyli po podmianie (np niedziela) i potem wtorek /czwartek. Przy takim dozowaniu K2SO4 nie jest potrzebne.
| BartekMysza napisał/a: | | Twardość węglanowa po dodaniu kwasu wynosi 6 |
raczej buforowatość wody a nie twardość węglanowa , załóż że masz KH=0 ile masz CO2 ??
Twardość węglanowa pochodzi od węglanów i wodorowęglanów soli wapnia i magnezu. W każdym innym przypadku masz tylko podniesiony bufor, który test na Kh niestety odczytuje jako twardość węglanową ponieważ de facto taki test mierzy zasadowość wody. Dodaj jeszcze więcej tego kwasu i otrzymasz herezję , że Kh jest wyższe od Gh.
BartekMysza - Nie 05 Wrz, 2010
| Cytat: | raczej buforowatość wody a nie twardość węglanowa , załóż że masz KH=0 ile masz CO2 ??
Twardość węglanowa pochodzi od węglanów i wodorowęglanów soli wapnia i magnezu. W każdym innym przypadku masz tylko podniesiony bufor, który test na Kh niestety odczytuje jako twardość węglanową ponieważ de facto taki test mierzy zasadowość wody. Dodaj jeszcze więcej tego kwasu i otrzymasz herezję , że Kh jest wyższe od Gh. |
Jak zwał tak zwał KH-6 . A zero bodajże nigdy nie może być równe co najwyżej 0,00000000000001 .
Kwas solny HCI nie służy mi do zwiększania KH a zmniejszania .Normalnie mam KH-8 dodaje pare ml kwasu i mam 6.
| Cytat: | | Dodaj jeszcze więcej tego kwasu i otrzymasz herezję , że Kh jest wyższe od Gh. |
Z tym się nie zgodzę niestey żadko taka sytuacja się zdaża ale jest to możliwe w przyrodzie . Nie jest to tylko moja opinia.Raczej moja opinia opiera się na opinii cenionego chemika.
No ale nasza dyskusja chyba odbiega od tematu.
| Cytat: | | dawki które podałeś dozowałbym raczej 3 razy w tygodniu czyli po podmianie (np niedziela) i potem wtorek /czwartek. Przy takim dozowaniu K2SO4 nie jest potrzebne |
Dobry pomysł .
Pozdro
Siara - Nie 05 Wrz, 2010
| BartekMysza napisał/a: | | Kwas solny HCI nie służy mi do zwiększania KH a zmniejszania .Normalnie mam KH-8 dodaje pare ml kwasu i mam 6. |
no tak , za bardzo się zasugerowałem tym co napisałeś wcześniej "-Filtr RO (jeden z tańszych ,sprawuje się dobrze KH i GH nie wykrywalne )"
| Cytat: | | Kwas solny HCI nie służy mi do zwiększania KH a zmniejszania |
a dlaczego najpierw podnosisz Kh do 8 a potem je obniżasz ?? , chyba że Ro mieszasz z kranem to wszystko wyjaśnia.
BartekMysza - Nie 05 Wrz, 2010
| Cytat: | chyba że Ro mieszasz z kranem to wszystko wyjaśnia.
Właśnie tak jest. |
Wróćmy do moich kłopotów z Estimative Index jeśli pozwolisz .
Pozdro.
michu:/ - Wto 14 Wrz, 2010
Witam
Jestem nowy na tym forum więc sie przedstawię
Mam na imię Michał i awkarystyką interesuję sie od 3 lat
Od jakiegoś czasu poszukuje "logicznej" metody nawożenia i tak trafiłem na EI
Żeby nikt nie myślał, że idę na łatwiznę to przeczytałem cały niniejszy wątek. Z dużymi problemami, ale że jestem uparty jakoś przebrnąłem.
Pisze tutaj oczywiście z uwagi na pewne problemy w prawidłowym zaplanowaniu ilości podawanych składnikw. Zaopatrzyłem sie już w sole i w mikro intermagu.
Wiem że metoda zakłada takie dozowanie nawozów, żeby nielimitowac tym wzrostu roślin. Próbuję dobrać konkretne ilości soli i mikro żeby nie dac za mało ale i nie przedobrzyć zbytnio.
Czy rozsądną koncepcją jest tutaj takie podejście że np. T. Barr pisze o maksymalnym zużyciu NO3 przez rośliny to 20ppm na tydzień przy 1,3W/l swiatła. Moje światło stanowi około 70% tej wartości. Czy rozsądne jest zatem stwierdzić, że u mnie pobór wyniesie np 14 ppm? I na tej bazie budować cały schemat podawania soli?
Mój zbiornik to 60x30x30, swiatło 2x24 T5 - słoneczna barwa, butla co2 z elektrozaworem. Myślę że z dystrybucją co2 nie mam problemów mimo stosowania samej kostki (przy filtrze wewnętrznym i jedynym . Mam to od zeszłego czwartku. Świecę od 10 do 18, co2 puszczam od 9 do 17. Mam twarda wodę nie mieszam jej z niczym (odstają ją około 24 h przed wlaniem do Akwarium oraz dotaję chelator (JBL- Biotopol) Wodę zmienać będę co tydzień 50%. W wodzie zgodnie z tabelą jakości wody w wodociągach z istotnych wskaźników mam:
NO3 2,36 mg/dm3
Mg 24,90 mg/dm3
Ca 121 mg/dm3
Fe 0,05 mg/dm3
Fosforu nie podają
Akwarium mam zarośnięte jeszcze dość rzadko, mam troche rogatka, 3 sadzonki carymbosy, żabienicę wielką i jedną żabienicę podobną do ozyrysa, troche moczarki i kilka sadzonek czeronej roslinki - alcantera czy cos tam (przepraszam jeszcze sie nie nauczyłem - mozna obstawiac że 40-50% po powierzchni jest zasadzone.
Mam trochę nitek i zielenic na liściach. Odkąd zwiększyłem światło i zacząłem podawać co2 nitek przybyło. Nie inwazja ale sporo zaczyna ich przybywać. (Do tej pory dozowałem 1ml potasu aquabotanic co drugi dzień i przy podmianie wody 3,5 ml ferropolu JBL)
Po roślinach widze jakieś braki ale mam za małe doświadczenie w tej materii żeby coś stwierdzić.
Zacząłem analizowac kalkulator Pana Spider72 i próbuję dopasować ilości dozowanych soli i mikro do przewidywanego spożywania przez rośliny - 10 ppm NO3 - zgodnie z przeczytanymi sugestiami
Mam oczywiście problem jak zacząć. Jak ustalic pierwsze dawki - żeby nie rozpocząć z jakimś głupim błędem.
Prosze więc o życzliwość i pomoc w potwierdzeniu lub pomocy w przeplanowaniu planu nawożenia
Z góry dziękuję
Pozdrawiam
Michał
adeptmarine - Sro 15 Wrz, 2010
wg. moich wyliczeń na ten zbiornik przy podmianach 50% w tygodniu powinieneś makro zrobić tak:
KNO3 35g
KH2PO4 4g
MgSo4 81g
wszystko rozpuścić w 400ml a potem dolać do 500ml
Harmonogram dawkowania sobie ustawisz sam ale podawaj 3x10 ml w tygodniu
Mikro z intermagu to już inna bajka nie wiem jak się do tego zabrać.
Siara - Sro 15 Wrz, 2010
| adeptmarine napisał/a: | | MgSo4 81g |
michu:/ magnezu nie podawaj masz dużo w wodzie wodociągowej !
Micro Intermagu / 100ml wymieszaj z 400ml wody i dawkuj 3-6 ml na tydzień
michu:/ - Sro 15 Wrz, 2010
Dzięki za rady.
Dzisiaj dzwoniłem do wodociągów, żeby potwierdzić z którego ujęcia mam wodę i wyszły jaja, bo oni w sumie nie do końca wiedzą.
Mamy w Bydgoszczy 2 ujęcia. Mi z testów wyszło że mam twardą wodę, więc czytałem parametry z ujecia nr 1. Facet w wodociagach nie jest pewien, z którego ujęcia ja mam wodę w mieszkaniu. Problem jest, że jedno ujęcie podaje wodę średnio miekką a drugie twardą. W twardej jest dużo magnezu, a w tej drugiej dużo mniej. PH obu ujęć jest podobne - około 7,7-7,8.
A w ogóle to powiedział mi, że te woda z obu ujęć się i tak gdzieś tam miesza
Czy mogę załozyć, że skoro mam twardą wodę to raczej magnezu też będzie pod dostatkiem? Rozumiem, że mozna to wyliczyć ze stosunku do Ca?
Nie mam testów do Mg.
PS: Rozumiem, że żelazo z wodociągu nie jest przyswajalne dla roślin i nie powinienienem go brać pod uwagę?
I jeszcze jedno, czy dodawanie do wody uzdatniacza - biotopol w moim przypadku może wpłynąć negatywnie na przyswajanie pierwiastków z nawozów?
Pozdrawiam
Michał
Siara - Sro 15 Wrz, 2010
| Cytat: | | Nie mam testów do Mg. |
nic nie szkodzi , Mg nie podawaj chyba, że wystąpią objawy niedoborów wtedy wsypiesz do akwarium płaską łyżeczkę i po problemie
| michu:/ napisał/a: | | PS: Rozumiem, że żelazo z wodociągu nie jest przyswajalne dla roślin i nie powinienienem go brać pod uwagę? |
przyswajalne jest ale go tam prawie nie ma
| michu:/ napisał/a: | | I jeszcze jedno, czy dodawanie do wody uzdatniacza - biotopol w moim przypadku może wpłynąć negatywnie na przyswajanie pierwiastków z nawozów? |
nie
michu:/ - Sro 15 Wrz, 2010
Dziekuję
Siara,
Czy pomysł, aby resztę składników w mieszance soli, ustalić przy prognozowanym zuzyciu NO3 10 ppm na tydzień jest dobry. Czy lepiej dać więcej i ewentualnie stopniowo redukowac, aż wystąpią jakieś niepokojące objawy?
Dosyć wnikliwie przeanalizowałem kalkulator Spider'a 72 (liczyłem na "piechotę") i staram się za jego pomocą obliczyc stężenia.
Czy mógłbys podać jakich maksymalnych skumulowanych stężeń na koniec tygodnia (przed podmianą) się wystrzegać?
Czy nie jest to zbyt ważne i dac sobie spokój i pójść najprostszą drogą?
Pozdrawiam
Siara - Sro 15 Wrz, 2010
michu:/, kalkulator Spidera bardzo dobrze się sprawdza , nawet przy dużym nadmiarze nawozów nie grozi kumulacja przy 50% podmianach wody, patrz tabela 8.
Sam oczywiście posiadając testy sprawdzisz to po paru tygodniach i ewentualnie zmniejszysz nawożenie albo zostawisz bez zmian mając większy zapas bezpieczeństwa.
Co do maksymalnych poziomów macro to wierz mi, jeśli dbasz o zbiornik i podmiany to nigdy się do nich nie zbliżysz. Dla przykładu poziom szkodliwy dla zwierząt (nie roślin) azotu to ok 80-100mg/l a my dozujemy max 30 na tydzień (przeważnie 15- 20) z czego ok 10 zostaje skonsumowane i potem podmiana 40-50%.
michu:/ - Sro 15 Wrz, 2010
Szczerze mówiąc to bardziej chodziło mi o fosfor. Wiem może to nieuzasadniony lęk, ale nie chcę go za bardzo przedawkować.
Chociaż. Bioroąc po uwagę, że mój aktualny zbiorniczek odkąd posiadam co2 i mocniejsze światło ma byc takim eksperymentem i nauką nawożenia to czas przestac się bać i spróbowac potestować.
Jeszcze tylko jedna uwaga:
Mam tylko jeden filtr wewnętrzny. Kosta dyfuzora jest umieszczona przed wlotem pobierającym wodę i trochę zasysa mi tam się co2. Widzę przez obudowę pęcherzyki gazu w filtrze. Czy rzeczywiście mogę w ten sposób unicestwić bakterie nitryfikacyjne?
Filtr nie jest zbyt mocny, ale zgodnie z przczytanymi uwagami widze leciutkie falowanie roślin przy drugim końcu zbiornika więc sądzę, że jakoś w miarę równo jest rozprowadzany. Nie mam licznika bombelków ale w gruncie rzeczy to chyba nie jest zbyt potrzebny. I tak nie chodzi o bombelki tylko o nasycenie a skoro zawsze go mało...
A tak z ciekawości, Siara,
Rozumiem że stosujesz EI- a jak tobie się udaje i czy były duże problemy z początku?
Dzięki za popowiedzi
Siara - Czw 16 Wrz, 2010
| michu:/ napisał/a: | | Szczerze mówiąc to bardziej chodziło mi o fosfor. Wiem może to nieuzasadniony lęk, ale nie chcę go za bardzo przedawkować. |
a jaki poziom to przedawkowanie dla Ciebie ?? W EI 2-3 mg/l to standard, 5 to całkiem fajny poziom a niektórzy akwwaryści trzymają 10 żeby nie mieć zielenic na szybach.
| michu:/ napisał/a: | | Czy rzeczywiście mogę w ten sposób unicestwić bakterie nitryfikacyjne? |
tylko jak się zrobi gdzieś poduszka
| michu:/ napisał/a: | | Rozumiem że stosujesz EI- a jak tobie się udaje i czy były duże problemy z początku? |
jak masz odpowiedni poziom CO2 to z EI nie ma problemów. Dla przykładu obecnie wpakowałem w podłoże 9 stożków Osmocote (na 120L), a że mam mało substratu więc są płytko i uwalniaja pierwiastki do wody. Nie wlewam nawozów i mam azot ok 40ppm od dwóch tygodni i nic się nie dzieje.
michu:/ - Czw 16 Wrz, 2010
A co to jest ta poduszka?
michu:/ - Czw 16 Wrz, 2010
Dziękuję za porady
Zamierzam ztobić tak:
5 łyżeczek KNO3 = 28gr
0,8 łyżeczki KH2PO4 = 4gr
w 500 ml wody.
Dawkowanie ND. WT, CZW - po 15 ml
Mikro intermagu. 25 ml w 475 ml wody
Dawkowanie PON, ŚR - po 10ml - chociaż wydaje mi się że też powinno byc 15ml (kalkulator)
Mam nadzieję, że to nie za mało. Nie chcę zacząć nielimitowania od limitu
Prosiłbym, Cię Siara tylko o wypowiedź czy dobrze to sobie pomyślałem.
I juz przestaję zawracać gitarę
Pozdrawiam
Michał
Siara - Czw 16 Wrz, 2010
michu:/, przy tak rozrobionych nawozach ja bym dozował po 20-30 ml macro i micro na tydzień. Przy dozowaniu macro po 45ml na tydzień azot ustabilizuje się na poziomie ok 40-50 przy dozowaniu 30ml / tydzień będzie go ok 25 mg/l wybór należy do Ciebie.
I pamiętaj, przy Twoim świetle CO2 jest czynnikiem krytycznym i nie może go brakować
michu:/ - Pią 17 Wrz, 2010
Dzięki,
Zasugerowałem sie tym przykładem w kalkulatorze i podzieliłem na pół.
Posłucham Twojej rady i będe podawał po 20ml jednegio i drugiego
Makro 3x a mikro 2x
Co do CO2 to na pewno rozkręcę zawór. Ze względu na twarda wodę i większą jej zdolnośc buforowania moge wtłoczyc więcej gazu zanim osiągnę kwas
Postaram się ustawić wylot filtra lekko na środek i lekko w dół i będę kombinował co i jak.
Jestem bardzo ciekawy jak będzie wyglądało moje akwarium za miesiąc.
Zaczynam w niedzielę.
Dziekuję Ci bardzo za zainteresowanie
Pozdrawiam
Michał
michu:/ - Sob 18 Wrz, 2010
Siara,
Źle zrozumiałem Twojego osatniego posta.
Wychodzi że muszę dawać 3x10ml macro i 2x 15ml micro i wtedy uzyskam "wzorcowe" ilości z akwaruim 100 l (w przykładzie) w proporcji na moje akwarium (50L) . Czyli muszę dawać połowę tego co jest w standardowych danych w kalkulatorze. Wtedy azot (NO3) ustabilizuje mi się na około 20 ppm.
Tylko czy poziom około 3 ppm fosforu nie będzie trochę za mało?
I jeszcze jedno. Mam prawie pełną butle 500ml easy carbo. Myślisz, żeby uzupełniać co2 tym specyfikiem? W celu wyeliminowania braków węgla czy to już przesada?
Dzięki
Pozdrawiam
Michał
Siara - Sob 18 Wrz, 2010
| michu:/ napisał/a: | | Wychodzi że muszę dawać 3x10ml macro i 2x 15ml micro i wtedy uzyskam "wzorcowe" ilości z akwaruim 100 l (w przykładzie) |
mniej więcej tak
| michu:/ napisał/a: | | Tylko czy poziom około 3 ppm fosforu nie będzie trochę za mało? |
nie będzie , ponieważ dzienne zapotrzebowanie roślin przy średnim oświetleniu to ok 0,2 ppm na dobę.
Przy takim małym akwarium nie powinieneś mieć problemów z CO2 z butli , więc dodatkowe lanie EC według mnie nie ma sensu.
michu:/ - Sob 18 Wrz, 2010
Serdeczne dzięki,
Nawozy rozrobione. Jutro startuję.
PS: Jak się daje komuś kto pomógł punkt do "pomógł" ?
Pozdrawiam
Michał
Zbyszek17 - Sob 18 Wrz, 2010
| michu:/ napisał/a: | | PS: Jak się daje komuś kto pomógł punkt do "pomógł" ? |
Jako autor tematu widzisz pod postem każdego użytkownika ikonkę z napisem 'Pomógł', wystarczy na nią kliknąć i potwierdzić wystawienie punktu. Pamiętaj aby kliknąć na 'Pomógł' pod tym postem, w którym osoba Ci pomogła.
michu:/ - Nie 19 Wrz, 2010
Dziękuję Panie Zbyszku
Zastanawia mnie w temacie mojego nawożenia jedno. Poczytałem sobie trochę więcej o nawożeniu. I pojawiło mi się takie pytanie. Czy w moim przypadku, może mieć jakieś znaczenie nawożenie mikro w tym sensie, że lepiej podawać 10ml 3x w tygodniu czy np 2 x po15ml. W artykule T. Barra autor pisze o 2 dawkach mikro.
Wstępnie chciałem podawać 2 x po 15 ale trochę się waham.
Pozdrawiam
Michał
Zbyszek17 - Nie 19 Wrz, 2010
| michu:/ napisał/a: | | Dziękuję Panie Zbyszku | wystarczy Zbyszek | michu:/ napisał/a: | | Czy w moim przypadku, może mieć jakieś znaczenie nawożenie mikro w tym sensie, że lepiej podawać 10ml 3x w tygodniu czy np 2 x po15ml. | lepiej będzie 3x w tygodniu, wtedy jest większe prawdopodobieństwo wchłonienia większej ilości żelaza przez roślinki.
michu:/ - Pon 20 Wrz, 2010
Tak też dzisiaj rano podałem.
Pozdrawiam
Michał
BartekMysza - Wto 21 Wrz, 2010
Witajcie to znowu ja Ostatniego posta napisałem jakieś dwa tygodnie temu. Krótko zwięźle i na temat może wtedy ktoś więcej się odezwie jak się tak nie będę rozpisywał.
napisał abym w swoim akwa poprawił cyrkulację wody tak że zrobiłem.Teraz są trzy dyfuzory .Jeden pod głowicą cyrkulacyjną Aquela 1100 l/h ,drugi pod kolejną 2400 l/h (głowica cyrkulacyjna również Aquela ale do akwa morskiego ) a trzeci dyfuzor pod wlotem filtra tetra 2400 .Razem 5900l/h no podzielmy przez 3 żeby nie było wychodzi że woda w akwarium 375 L w ciągu godziny przepłynie 5 do 6 razy . Jest wszystko tak połączone że jest idealny ruch wody moim zdaniem . Zresztą wkrótce zarzucę zdjęcia.
| Cytat: | Siara napisał również.
BartekMysza napisał/a:
Czytałem sporo o ,,stabilnym poziomie CO2,, że jest to bardzo istotne .Jeżeli pH komputer dozując waha się między pH 6,75 a 6,90 to pewnie to CO2 jest bardzo nie stabilne jak się domyślam.
dlatego Spider nie raz już pisał , że sterowanie przy pomocy komputera może powodować problemy ze stabilnością CO2. |
Steruję nadal komputerem tyle że komputer wcale nie zamyka elektrozaworu .Jest tak wszystko ustawione że przy KH 7 pH wynosi od 6,93 do 6,95 przez przez 12 godzin.Wahania są praktycznie zerowe 0,04 maks czyli CO2 jest stabilne no i dystrybucja też jest OK.Siara napisał że proporcje moich nawozów i dawki też są OK.
wydaję mi się że przyczyny trzeba szukać gdzie indziej.
Kto jest zainteresowany moim problemem i chcę mi pomóc niech się cofnie stronę postów do tyłu tam są zdjęcia mojego akwa ,zanim nie umieszczę nowych.
Jeśli chodzi o problemy jakie mnie spotkały do tej pory przy Estimative Index to:
-hygrophila ..... ( nie umiem dokładnie rozpoznać) całkiem przestała rosnąć , liście czernieją ,górną część rośliny jak by spaliło , powyginało ,liście mają kolor ciemnej zieleni ,są dziurawe i odpadają podobnie z innymi roślinami oprócz nerkolistnej .Rośnie w miarę szybko choć liście też żółkną , odpadają , mają dziury w blaszce liściowej.
-glon w akwarium rośnie świetnie prawie cały piasek pokrywa warstwa glonu tak jak widać na zdjęciach z poprzedniej strony . Jak się zbierze bardzo dużo glony że piasek jest cały zielony to wtedy zdejmuję glon mechanicznie . Są też glony pędzelkowe które porastają rośliny.
-na tafli wody jest jakby warstwa kurzu i bąbelków lecących z roślin.
Narazie mogę ,,twardo powiedzieć że Estimative Index nie jest prostą metodą skoro są aż takie problemy.Choć póki co nie mogę powiedzieć że jest to zła metoda . Liczę że jest jakiś czynnik który powoduje problemy z moim akwarium i nadal wierze że to nie jest nawożenie. Dlatego proszę was o pomoc .Wielokrotnie przeczytałem tekst o Estimative index i nie znalazłem tam przyczyny moich problemów.
POZDRAWIAM
Edit.
Glony na powierzchni wody i kurz (błona bakteryjna ?? )
http://twojezdjecie.pl/pl...11285099073.jpg
Rozkwit glonów na piasku.
A teraz o cyrkulacji i dystrybucji CO2.
1.Pompa cyrkulacyjna Aquela 1100 l/h a pod nią dyfuzor CO2 tak ustawiony aby pompa zasysała pęcherzyki CO2 .Wylot filtra ustawiony tak aby rozprowadzał wodę wzdłuż akwarium lekko nachylony ku dołowi ale tak żeby nie poruszał piasku.
2.Deszczownia od tetry 2400 (z tyłu akwarium ) przy jej wlocie po drugiej stronie akwa (prawej ) też jest dyfuzor CO2 tak żeby filtr zasysał pęcherzyki . Deszczownia jest ustawiona tak żeby woda odbijała się od przedniej szyby a następnie od piasku.
3.Był morski cyrkulator 2400 l/h ale teraz jest głowica aquela 700l/h a pod głowicą również jest dyfuzor CO2 .Głowica zasysa CO2 które jest pod nią a następnie rozprowadza przy wylocie wraz z wodą . Wylot jest lekko skierowany ku dołowi .Woda dodatkowo odbija się od przedniej szyby a następnie ciągnie w stronę wlotu filtra Tetra 2400 .
A teraz dwa zdjęcia roślinek .
Ta roślinka od dłuższego czasu wcale nie rośnie obrasta ją glon ,liście są powykrzywiane i robią się czarne.
POZDRAWIAM
polakko 78 - Wto 21 Wrz, 2010
cześć. chciałem przy okazji zapytać, jak rozprowadziłeś co2 na trzy dyfuzory.? myślałem nad takim rozwiązaniem ale..
Siara - Wto 21 Wrz, 2010
BartekMysza, z cyrkulacją poszedłeś na całość ,
podaj proszę Ph próbki uprzednio intensywnie wstrząsanej przez ok minutę.
BartekMysza - Sro 22 Wrz, 2010
Siema.Wiem do czego dążysz .Komputer może i się czasami pomylić i z 6.9 zrobić 7.2 i wtedy poziom CO2 przy KH 7 będzie mizerny ale oprócz komputera mam także to :
KH wody w tym sprytnym urządzonku 4.
Ale zmierzyłem także pH wody tak jak mówiłeś ,po wyrównaniu się CO2 z tym co jest w wodzie a w powietrzu . Parę razy potrząsałem i poczekałem godzinkę . pH wody w akwarium podczas pomiaru to miedzy 6.8 a 7.0 a po pomiarze 7.6 :
Moim zdaniem to nie komputer ,ilość CO2 czy jego dystrybucja ma winę ale coś innego.
Mam już pewną teorię co do stanu roślin ,może nie wszystkie rośliny lubią silne światło . Mogą rosnąć źle jeśli poziom światła będzie zbyt wysoki nawet jakby wszystko inne byłoby idealne. Wiesz może jak nazywa się roślina na przed ostatnim zdjęciu ???
Pozdrawiam.
Siara - Sro 22 Wrz, 2010
| BartekMysza napisał/a: | | Moim zdaniem to nie komputer ,ilość CO2 czy jego dystrybucja ma winę ale coś innego. |
przy tej cyrkulacji jaką masz teraz to rzeczywiście z CO2 nie powinno być problemów a Ph to potwierdza. Bartku zadajemy pytania bo nikt nie chce zgadywać. W akwariach zwłaszcza roślinnych jest dużo zmiennych i dlatego czasem ciężko znaleźć przyczynę czy tez rozwiązać problem. Odnośnie światła rośliny raczej mają problem z jego brakiem niż nadmiarem , tak na marginesie nadal świecisz ok 0,5W/L ?
Nie znam nazwy rośliny na zdjęciu a jak już jesteśmy przy temacie roślin to dokup 50-100 sadzonek różnych roślinek na alledrogo i obsadź ten zbiornik , może mu po prostu dolega brak flory. Przed sadzeniem odessij sinice z podłoża.
W między czasie sprawdź raz jeszcze czy nawozy na pewno masz rozrobione jak pisałeś.
Może jesteś w stanie podać poziom azotu i fosforu
Zbyszek17 - Sro 22 Wrz, 2010
| BartekMysza napisał/a: | | .Teraz są trzy dyfuzory .Jeden pod głowicą cyrkulacyjną Aquela 1100 l/h ,drugi pod kolejną 2400 l/h (głowica cyrkulacyjna również Aquela ale do akwa morskiego ) a trzeci dyfuzor pod wlotem filtra tetra 2400 . | czy aby nie przesadzasz | BartekMysza napisał/a: | | Liczę że jest jakiś czynnik który powoduje problemy z moim akwarium i nadal wierze że to nie jest nawożenie. | nawożenie dobre jak twierdzisz , CO2 dobre, cyrkulacja dobra / czekam co Ty tam jeszcze wstawisz / a jednak coś nie tak. Wg. mnie wystartowałeś za ostro z nawożeniem, trochę mało roślin jak zauważył Siara i jeszcze jedna uwaga jaka mi się nasuwa, to zbyt drobny piasek.
BartekMysza - Sro 22 Wrz, 2010
| Cytat: | | Odnośnie światła rośliny raczej mają problem z jego brakiem niż nadmiarem , tak na marginesie nadal świecisz ok 0,5W/L ? |
W tej chwili świecę jak świeciłem a jeśli okaże się że to za mało to włączę parę żarówek więcej do 1W/L ale póki co wstrzymam się jeszcze .
| Cytat: | | 50-100 sadzonek różnych roślinek na alledrogo i obsadź ten zbiornik , może mu po prostu dolega brak flory. |
Tam gdzie jest tyle glonu posadziłem nerkolistne parę najładniejszych i najmocniejszych odnóżek i będę obserwował co się z nimi dzieje.przedtem rósł tam nurzaniec cała kępa ale go wyrwałem , raczej wyrywałem przez trzy dni żeby nie wzruszać na raz tyle podłoża. A póki co finansowo z wydawaniem kasy wstrzymam się jeszcze . Kupie roślinki dopiero aż będzie panować równowaga w tym akwarium.
Fosfor a raczej PO4 - 6
NO3 - 10 do 20 .
Testy lubią się mylić .
| Cytat: | | jeszcze jedna uwaga jaka mi się nasuwa, to zbyt drobny piasek |
Uwaga dość ciekawa bo piasek faktycznie jest drobny ale patrząc z punktu EI podłoże nie ma znaczenia zbyt wielkiego . Rośliny odżywiają się przez słup wody.
Pozdro.
Co tam w tym moim akwa jest jeszcze nie tak .
Czemu jest tyle glonu ?
Czemu rośliny wyglądają jakby umierały zamiast promienieć ?
Może spider tu kiedyś zajrzy
polakko 78 - Sro 22 Wrz, 2010
| BartekMysza napisał/a: | Fosfor a raczej PO4 - 6
NO3 - 10 do 20 .
Testy lubią się mylić |
na pewno wypowiedzą się bardziej doświadczeni, według tych parametrów za dużo fosforu, nawet jeśli testy trochę przekłamują to Masz nadmiar PO4, który może blokować przyswajanie innych składników.
BartekMysza - Sro 22 Wrz, 2010
Testy lubią się tak mylić że może to być równie dobrze PO4 dwa ppm jak i cztery ppm.Myślę że w czym innym jest problem. Wszystkie materiały o EI jakie zdobyłem ,,przestudiowałem wielokrotnie ,,.
Jeden fragment jest interesujący . | Cytat: | | ..90-95% wszystkich problemów z glonami wiąże się ze złym poziomem CO2 ... |
U mnie CO2 jest prawie idealne jak nie idealne ,z fragmentu powyżej wynika że jestem w 5 do 10 % akwarystów których problem nie wiąże się z CO2 albo EI po prostu nie działa .Ewentualnie jest jakaś inna zmienna której jeszcze nikt nie odkrył.
Pozdrawiam
Zbyszek17 - Sro 22 Wrz, 2010
| BartekMysza napisał/a: | Co tam w tym moim akwa jest jeszcze nie tak .
Czemu jest tyle glonu ?
Czemu rośliny wyglądają jakby umierały zamiast promienieć ? | tu masz odpowiedź - | BartekMysza napisał/a: | | Fosfor a raczej PO4 - 6 | i jakby na to nie patrzeć i polemizować czy testy przekłamują czy nie, to dokarmiasz glony
BartekMysza - Sro 22 Wrz, 2010
No tak ale patrząc ze strony EI to wszystko jest jak najbardziej OK .A jeśli już stosuje jakąś metodę to staram się stosować w 100 procentach. Jeżeli mi nie wyjdzie nikt nie powie a bo miałeś za mało tego czy tamtego albo że robiłeś po swojemu.
| Cytat: | i jakby na to nie patrzeć i polemizować czy testy przekłamują czy nie, to dokarmiasz glony |
Gdybym nie patrzał przez pryzmat EI to też bym to samo powiedział
Ale patrząc EI to lepiej dużo za dużo niż ciut za mało.
Patrząc EI to rozrost glonów może być spowodowany | Cytat: | ...3. Niewystarczająca opieka nad zbiornikiem, np. nie czyszczenie filtrów, lub kumulacja detrytusu.
4. Przekarmianie zwierząt.
5. Nadmierne wzruszanie podłoża....
.... W punktach 3. i 4., jony amonowe są produkowane w procesie rozkładu materii organicznej. W punkcie 5., jony amonowe są uwolnione do wody, z powodu prostego faktu, że w ziemi lub substracie żyje miliardy bakterii, które przetwarzają różne formy azotu do jonów amonowych, podczas gdy inne typy bakterii przetwarzają jony amonowe do azotynów, a jeszcze inne przetwarzają azotyny do azotanów ... |
Będę stosował tą metodę jeszcze z parę miesięcy i starał się rozwiązywać problemy na tym forum wraz z forumowiczami
Przez parę miesięcy napewno wyeliminuję wiele zmiennych i jeśli efekty będą mizerne to stanę przeciwko EI i będę tą metodę krytykował zaciekle.Troszkę powiem przez wiele wydatków kłopotów czuję się lekko zrezygnowany hodowaniem roślin akwariowych. No ale zobaczymy co czas pokaże. Będę na bieżąco informował co tam w moim akwa się dzieje i wklejał foty a Wy mam nadzieje że mnie wspomożecie.Chodzi mi tutaj o zwolenników EI. Bo nie można dwóch różnych metod stosować na raz . Z EI nie wyjdzie to z innej perspektywy podejdę do nawożenia.
Pozdrawiam
Siara - Sro 22 Wrz, 2010
| BartekMysza napisał/a: | | A póki co finansowo z wydawaniem kasy wstrzymam się jeszcze . Kupie roślinki dopiero aż będzie panować równowaga w tym akwarium |
rozumiem Twój opór przed wydawaniem kasy , która patrząc dzisiaj na akwarium prawdopodobnie będzie wyrzucona. Nawiązując jednak do drugiego Twojego zdania bez roślin w akwarium roślinnym nie nastąpi równowaga. Startując akwarium roślinne obsadzenie dna powinno wynosić co najmniej 50%. Napisz może posta w dziale giełda i ktoś odda trochę roślin z przycinki lub obserwuj posty tam się pojawiające , koszt przesyłki to jedyne 6-10zł.
Cancerek - Czw 23 Wrz, 2010
Na wstępie chciałbym pozdrowić wszystkich. Akwarystyką zajmuje się całe swoje życie, choć robię to dość nieporadnie, ucząc się często na własnych błędach. Forum jest wspaniałym miejscem do wymiany doświadczeń i do podglądania innych. Przeczytałem całą dyskusję i EI i chciałbym dorzucić swoje doświadczenia na ten temat. W kilku miejscach już ta sprawa była poruszana, lecz chciałbym by w dyskusji trochę to mocniej zaakcentować. Chodzi mi o światło, a raczej o jego ilość. Myślę że nie tylko ilość watów na litr jest istotna, ale ogólna moc jaką dostarczamy do zbiornika podczas dnia świetlnego. Obfite nawożenie, które prawdopodobnie w naturze nie występuje, a jakie fundujemy czasem w baniaku wraz z długim dniem świetlnym powoduje względne przekarmienie roślin. Fotosynteza to dynamiczny proces, rozkręcając go na maksa możemy wywołać więcej problemów niż nam się zdaje. Należy poszukać prostej przyczyny, to raczej niemożliwe by inni, u których rośliny sobie świetnie radzą, mieli jakiś składnik x, który to umożliwia. Uważam, że za problemy niektórych z nas odpowiedzialne jest światło, w tym wypadku jego nadmiar. Jeśli stosuje się EI, czy inną metodę nielimitowanego dostępu do składników pokarmowych, zmuszamy rośliny do wytężonej pracy, nie da się biec sprintem przez 10 czy 12 godzin. W moich baniakach było podobnie, na świetlówkach było najlepiej. Potem czas eksperymentowania, montaż HQI, kombinowanie z nawozami i marne rezultaty, próbowałem limitów i nadmiarów, raczej bez efektów, które by mnie zadowoliły. Teraz restart, nowe zakupy nawozów i metodyczne zastosowanie EI, początkowe sukcesy i niestety drobne glony a co gorsza popalone młode pędy. Moim zdaniem lekarstwem na to jest po prostu zdjęcie z nogi z gazu, czyli odjęcie watów przy świetlówkach, a przy HQI skrócenie czasu świecenia. Sam to widzę jak ograniczyłem czas pracy jednej lampy do 6 godzin. Jest to prawda dokładnie znana, może tylko warto jeszcze raz ją zaakcentować. Myślę, że w przypadku baniaka BartkaMyszy dokładnie o to chodzi. Zresztą w opracowaniu Tom'a Barr'a ten schemat postępowania jest zawarty, może tylko mało zaakcentowany.
Siara - Czw 23 Wrz, 2010
| Cancerek napisał/a: | | zmuszamy rośliny do wytężonej pracy, nie da się biec sprintem przez 10 czy 12 godzin |
dokładnie i dlatego np. na Rotalach można przy intensywnym oświetleniu zaobserwować składanie płatków do "snu"po 8-9h.
| Cancerek napisał/a: | | początkowe sukcesy i niestety drobne glony a co gorsza popalone młode pędy |
co przy EI świadczy o zbyt słabej dostępności CO2 / przetestowałem to (palenie stożków) kilka razy i zawsze się sprawdza, szczególnie jeśli masz w zbiorniku podwyższony potas , co przeciwnicy tej metody nazywają "przedawkowaniem , przenawożeniem".
| Cancerek napisał/a: | | a przy HQI skrócenie czasu świecenia |
generalnie 8-10h to wystarczający czas oświetlania akwarium roślinnego a przy HQI dodatkowo mamy możliwość regulacji wysokości zawieszenia lampy, co doskonale nadaje się do regulacji ilości dostarczanego światła.
Reasumując Cancerek słusznie akcentuje nieuzasadnioną pogoń nowych akwarystów za watami, podczas gdy 0,5-0,7 w/l w świetlówkach to w zupełności wystarczająca moc do uprawiania podwodnego ogródka
BartekMysza, jeszcze jedno , tafla wody powinna mieć lekki ruch (falowanie) więc o ile go w obecnej chwili nie ma to deszczownicę skieruj lekko do góry.
BartekMysza - Pią 24 Wrz, 2010
Siema Cancerek.Chciałbym Ci bardzo podziękować za włączenie się do debaty . Rzuciłeś dla mnie cień nadziei że moja akwa stanie się takie jak bym chciał.
| Cytat: | | choć robię to dość nieporadnie, ucząc się często na własnych błędach |
Też Ci powiem że wychodzi mi to dość nie poradnie ale jak popełnię jakiś większy błąd to zazwyczaj już piłuje dany temat do końca aż będę wiedział dosłownie wszystko w danej dziedzinie ,żeby już nie popełnić nigdy błędu z podobnej kategorii.
Światło w moim akwarium wczoraj jeszcze było 252 Waty(świetlówki ) ,dzień trwa jakieś 13 h (akwarium mam w piwnicy a nie wszystko znam na pamięć i nie chcę mi się latać z góry na dół )
Dzisiaj już to jest 180 wat ( 0,48 W/L)
Może i w moim przypadku problemem być światło.Zobaczymy co będzie się działo.
W EI jest mowa o tym aby w razie problemów kontrolować (limitować ) światło.
| Cytat: | | co przy EI świadczy o zbyt słabej dostępności CO2 / przetestowałem to (palenie stożków) |
U mnie jest stabilnego CO2 jest sporo a i tak pali stożki a niektóre rośliny całkiem przestały rosnąć.
| Cytat: | | BartekMysza, jeszcze jedno , tafla wody powinna mieć lekki ruch (falowanie) więc o ile go w obecnej chwili nie ma to deszczownicę skieruj lekko do góry. |
Już to zrobiłem Siara .W moim akwarium na tafli wody tworzyła się warstwa bąbelków (niemam pojęcia czemu nie uwalniały się do atmosfery tak jak powinny być) i kurzu jakby (wyglądało to też tak jakby ropa naftowa pływała po powierzchni albo jakiś olej ) .Sprawiało to wrażenie jakby woda w akwarium była szczelnie wyizolowana od powietrza ,bardzo szczelnie (widać na zdjęciach powyżej ).Może to też być przyczyna problemów z EI.
Ruch tafli jest teraz dość spory pewnie zużycie CO2 też się zwiększy i będzie trzeba na nowo ustawiać ale może ta błona bakteryjna zejdzie trochę.
Jak omówimy te tematy oświetlenia , tego korzucha chciałbym poodebatować po raz kolejny co waszym zdaniem wywołuje glony w metodzie EI.
Pozdrawiam.
kotletbam - Sob 25 Wrz, 2010
witam, mam kilka pytan na ktore odpowiedzi nie znalazlem...
1. po jakim czasie od startu a raczej restartu z nowym podlozem, mozna zaczac stosowac EI ?
2. moje akwarium ma pojemnosc 63 l, czyli wody jest w nim okolo 50 l netto, czy bimbrownia da rade ? rozpylanie co2 poprzez dyfuzor ceramiczny a "wylot" z kaskady skierowany na owy dyfuzor, zacier zmieniamy co tydzien mimo iz zawsze jeszcze dziala... czy kupno butki jest konieczne ? (licze sie z tym, ale chce miec jasna odpowiedz)
3. jak juz pisalem, mam jakies 50 l wody, czy moge skorzystac z tego wzoru:
"Mieszanka makro NPK (Azot + Fosfor + Potas) na zbiornik 80 litrów.
Pomnóż pojedynczą dawkę w łyżeczkach przez 12 => [3/16 łyżeczki KNO3] x 12 = 2 i ¼ łyżeczki KNO3
[1/16 łyżeczki KH2PO4] x 12 = ¾ łyżeczki KH2PO4
[1/2 łyżeczki MgSO4x7H2O] x 12 = 6 łyżeczek MgSO4x7H2O
Dodaj to wszystko do 600ml wody z kranu lub destylowanej.
Teraz, mieszanka posłuży na 12 dawek, więc każda dawka wyniesie 600ml/12 = 50ml"
ale podawac poprostu 30 ml zamiast 50 ml ?
4. jeszcze o mikro chcialem zapytac, z intermagu, wyliczylem ze na moje akwarium dawka jest taka:
"7,5ml "Mikro" do 190ml wody i 25ml dwa razy w tygodniu"
moze byc ?
parametry na chwile obecna
oswietlenie 2x24W (reef white - w najblizszych dniach wymiana na aquastar + grolux)
nawozenie: aquapotas - 1ml co 2 dni
PH - 7,00
GH - 12
KH - 5
temp - 24 stopnie
leje RO:kran w stosunku 2:1 (mam fatalna kranowe, 30 stopni GH - tragedia)
wiecej nie znam/nie mierze. licze na jakas rzeczowa odpowiedz, pozdrawiam
Siara - Sob 25 Wrz, 2010
1. od początku
2. przy twoim oświetleniu mam obawy że bimbrownia nie nadąży z produkcją CO2
3. tak
4. tak rozrobione micro raczej 2x20ml
tu widać ,że masz za mało CO2 = 15ppm , jest jednak plus - mały zbiornik, przy odpowiedniej cyrkulacji może się uda ale jeszcze nie słyszałem żeby bimbrownia przy 1W/L nadążyła z produkcją przy EI.
kotletbam - Sob 25 Wrz, 2010
dzieki za odpowiedz Siara, tak wiec wniosek jest jeden, najpierw butla co2, pozniej mozna myslec o EI...
BartekMysza - Sob 25 Wrz, 2010
A co powiesz Siara na to co ja napisałem ?
Siara - Sob 25 Wrz, 2010
Światło w dół ok , palenie stożków - już pisałem i jak na razie nie mam powodów do zmiany zdania. Jest to część rośliny, która rośnie najszybciej i jeśli przy nielimitowanym wzroście czegoś jej braknie efekt jest do przewidzenia. Błona bakteryjna wraz z ruchem tafli zniknie ale nic nie nastąpi z dnia na dzień. Dosadź roślin
BartekMysza - Nie 26 Wrz, 2010
Roślin stopniowo dokładam. Dosyć szybko mi rośnie nerkolistne i jakoś tam wygląda i stopniowo obsadzam powierzchnie piasku młodymi odnóżkami tam gdzie było tyle glonu .A glon przysypałem piaskiem a raczej filtr przysypał bo mi się w nocy przestawił. została lekko naruszona warstwa wierzchnia piasku.
| Cytat: | jest to część rośliny, która rośnie najszybciej i jeśli przy nielimitowanym wzroście czegoś jej braknie efekt jest do przewidzenia
| Stosuje EI i nie może jej niczego brakować przecież , wszystkiego jest sporo mikroelementów (csm+b) makro ( mgso4 magnez , po4 fosfor , Kno3 Azot ) ?????
BartekMysza - Nie 26 Wrz, 2010
Jeszcze napiszę jakie dawki nawozów stosuje
20,8 łyżeczek KNO3=104 g zakładając że jedna łyżeczka ma od 5 do 7 gram lub ml.
6,4 KH2PO4 =32 g
56 MgSO47H20 =280g
i dolewam wody RO jakieś 1000 ml do 1300 ml i z kalkulatora http://pomoce.akwahobby.com/kalk_chem.php (wlewam 10 ml takiej mieszanki Makro co drugi dzień )
Po dodaniu 1 ml KNO3 stężenie NO3 będzie 0.145 mg/l x10= 1.4 ppm
Po dodaniu 1 ml KH2PO4 stężenie PO4 będzie 0.044mg/l x 10=0.4 ppm
Po dodaniu 1ml MgSO47H2O stężenie Mg będzie 0.057mg/l x 10=0.57 ppm
Wszystko moim zdaniem jest OK z Makro.
A teraz Mikro .
6,4 CSM+B = 64 g dolewam RO 1400 ml i wychodzi że po dodaniu 1 ml
CSM+B będzie 0.003 mg/l x 20 ml =0,06mg/l
*CSM+B – sucha mieszanka chelatowanych mikroelementów
Żelazo (Fe) 7.8%
Mangan (Mn) 2.2%
Miedź (Cu) 0.1%
Cynk (Zn) 0.4%
Bor (B) 1.4%
Molibden (Mo) 0.06%
Żeby obliczyć poziom żelaza Fe w akwarium musimy
0,06 mg/l x 0,07 =0,0042 mg/l Fe = 0,0042 ppm czyli sporo sporo za mało .
A teraz praktyka .Po lewej jest napisane jak powinny wyglądać proporcje a po prawej jak jest w praktyce .
CO2 zakres 25-35ppm 26 ppm
NO3 zakres 5-30ppm 15 ppm powiedzmy
K+ zakres 10-30ppm ????
PO4 zakres 1.0-3.0ppm 3 ppm powiedzmy
Fe 0.2-0.5ppm lub więcej 0,0042 - 0.0168 ppm max TUTAJ JEST CHYBA BŁĄD
Za mało jest Fe i proporcja makro elementów do mikro jest nie właściwa (mikro 30 krotnie za mało ) .Wiem że testy na Fe są niedokładne ale po zrobieniu testu zawsze wychodziło że mam poniżej 0,01 Fe a właściwie wcale.
Zużycie Makro i mikro elementów poniżej jakie prawdopodobnie jest a po prawej jak jest w moim akwarium.
Azotany (NO3) 20ppm na tydzień Jest OK
Potas (K) 30ppm na tydzień* też chyba OK
Fosforany (PO4) 3ppm na tydzień jest OK
Magnez (Mg) 10ppm na tydzień jest OK
| Cytat: | Żelazo (Fe) 0.5ppm na tydzień Nie jest OK jest 30 krotnie za mało .
|
| Cytat: | Jak rozpisywałem ilości suchych soli dla EI to proporcje zrobiłem poprawne i obliczenia również.
Przykład dla 80 litrowego akwarium (ja wszystko pomnożyłem razy 4,6 ( moje akwa jest 4,6 raza większe )a później razy 0,75 ( przyjołem że o 25 % będzie mniejsze zużycie nawozu )
Poniedziałek – 1/16 łyżeczki CSM+B*
Wtorek - [3/16 łyżeczki KNO3] + [1/16 łyżeczki KH2PO4] + [1/2 łyżeczki MgSO4x7H2O]
Środa - 1/16 łyżeczki CSM+B*
Czwartek - [3/16 łyżeczki KNO3] + [1/16 łyżeczki KH2PO4] + [1/2 łyżeczki MgSO4x7H2O]
|
Tutaj proporcja CSM +B jest równa KH2PO4 proporcja 1 do 1 czy jak kto woli
KH2PO4/CSM+B = 1/1
Moje proporcja mikro do makro elementów jest dobra względem rozpiski wyżej z działu ,,stosowanie suchych soli ,, .Lecz moim zdaniem Fe a tym samym wszystkich mikroelemntów jest o wiele za mało (30 krotnie za mało nawet testy na Fe to potwierdzają )
Niech się proszę ktoś w temacie wypowie w tej kwestii , na przykład Siara
.Nie ukrywam że troszkę się napracowałem aby przekazać swoje spostrzeżenia i mam nadzieje że wiecie o co mi chodzi.
Siara - Nie 26 Wrz, 2010
| Cytat: | | i dolewam wody RO jakieś 1000 ml do 1300 ml |
to ile w końcu dolewasz tej wody ?
| BartekMysza napisał/a: | | (wlewam 10 ml takiej mieszanki Makro co drugi dzień ) |
10 to niemożliwe = masz braki macro , 100 jak podawałeś w pierwszym swoim poście to za dużo = palenie stożków przy brakach CO2
ściągnij sobie kalkulator Spidera i nim wyliczaj stężenia i dawkowanie , może będzie łatwiej
| Cytat: | | *CSM+B – sucha mieszanka chelatowanych mikroelementów |
w artykule Clivea jest to jasno przedstawione w Twoim przypadku powinno być tak - 2 łyżeczki wymieszaj z 200 ml wody i dawkuj 25ml 2 razy w tygodniu.
| BartekMysza napisał/a: | | CSM+B = 64 g dolewam RO 1400 ml |
przy tak rozrobionym i dawkowaniu 2x25ml , na tydzień wychodzi 0,5ppm Fe - czyli ok
Od jutra mnie nie będzie przez tydzień , więc jak sobie nie dasz rady z kalkulatorem Spidera to dozuj makro rozrobione tak jak pisałeś w swoim pierwszym poście 3x100ml.
BartekMysza - Nie 26 Wrz, 2010
Bardzo szkoda że Cie nie będzie ,nie zrozumiałeś o co mi chodzi z tymi mikroelementami ,chyba za bardzo się rozpisałem
| Cytat: | | w artykule Clivea jest to jasno przedstawione w Twoim przypadku powinno być tak - 2 łyżeczki wymieszaj z 200 ml wody i dawkuj 25ml 2 razy w tygodniu. |
No tak wychodzi od 0,25 do 0,5 ppm ale nie Fe tylko CSM+B
A w CSM+B jest tylko 7,8 % Fe czyli żelaza.
Żeby obliczyć ile jest Fe trzeba O,5 ppm CSM+B pomnożyć razy 7 % i wychodzi 0,035 ppm żelaza .
0,5 x 0,07 =0,035.
Moim zdaniem takie będzie stężenie żelaza.
Skład CSM+B w którym jest tylko 7 procent żelaza.
*CSM+B – sucha mieszanka chelatowanych mikroelementów
Żelazo (Fe) 7.8%
Mangan (Mn) 2.2%
Miedź (Cu) 0.1%
Cynk (Zn) 0.4%
Bor (B) 1.4%
Molibden (Mo) 0.06%
Zdaje sobie sprawę z tego że mówię źle .Ale dzięki temu że napisałem wyżej to co napisałem będziesz wiedział o co mi chodzi i wytłumaczysz mi w co źle policzyłem i powiesz dlaczego.
No ale to chyba dopiero za tydzień
Pozdrawiam Serdecznie.
michu:/ - Wto 28 Wrz, 2010
Witam,
Minął pierwszy tydzień stosowania przeze mnie metody EI. Stosuję wszystko cały czas tak samo. Dawki nawozów bez zmian. Mam trochę krasnorostów, z którymi zamierzam sobie poradzić stabilnym poziomem co2, dobra filtracją i odmulaniem podłoża – Optymista
Problem jaki się jednak pojawia to małe niteczki zielone na liściach i trochę na szybach – ale prawie na szybach nie widać (wychodzi mi że to Oedogonium) . Zawsze to trochę narasta po podaniu nawozu mikro. Czy powinienem zmniejszyć dawkę nawozu mikro np. o połowę. Czy być cierpliwym i wziąć gloniki na przetrzymanie?
Pozdrawiam
Michał
Cancerek - Wto 28 Wrz, 2010
Witam
Będę was zachęcał do tego by przy występowaniu problemów skracać dzień świetlny. Dużą mocą bym się nie przejmował, Słońce świeci z mocą średnio 1350 W na m2, wartością raczej dla nas, ze względów ekonomicznych nieosiągalną. Lecz trzeba pamiętać o tym, ze w okolicy równika dzień trwa około 12 godzin. Okolice wschodu i zachodu słońca nie oddają do wody takiej mocy. Przy większym kącie padania promieni słońca część z nich nie dociera głębiej tylko odbija się od powierzchni. Większość rzek czy strumieni otoczone są wysokimi drzewami, w końcu to lasy deszczowe, czas docierania największych mocy przez to także jest relatywnie krótki.
Operowanie długim dniem świetlnym kończy się w naszych przenawożonych akwariach wysypem glonów. Tak samo jak 16 godzinny dzień w naszych szerokościach geograficznych jest powodem zakwitu wody w użyźnionych jeziorach. Do takiego wysypu dochodzi gdy dawka nawozowa jest nieprawidłowo zbilansowana.
W moim przypadku zaliczyłem wysyp sinic przy optymalnym azocie, niestety niedopilnowany fosfor, który pozostał po przygotowanym podłożu spowodował, że pojawił się sinicowy dywan. Podniesienie azotu powstrzymało sinice, ale wydłużony dzień świetlny
przyczynił się do palenia stożków. Poza tym obserwowałem głównie na H. corymbosa nienaturalnie zielone okolice nerwów na liściach. Objaw ustąpił po ograniczeniu fosforu.
Teraz testuję u siebie dzień świetlny o długości 8 godzin. Mam dwie lampy HQI, samoróbki. Każda świeci 6 godzin z przesunięciem dwugodzinnym. Nitki są w odwrocie, większe kępy krasnorostów powoli odpadają. Za to rośliny, mimo wydawałoby się, pewnych ograniczeń rosną coraz lepiej.
Przy zbilansowanym prawidłowo akwarium tempo wzrostu glonów powinno determinować długość cyklu świetlnego. Uważam że duże moce tak, nawet powyżej 1W/l ale dość krótko.
BartekMysza - Wto 28 Wrz, 2010
A ja im dłużej stosuje EI tym mam mniej roślin. Niektóre już są prawie czarne i zamiast rosnąć to gubią liście coraz więcej i więcej . Same badyle nie długo będą. Nawet nerkolistne mimo że z początku ładnie rosła to teraz prawie wogólę nie rośnie i marnieje z dnia na dzień .
EI jest prosta metodą nawożenia-BZDURA
Jeżeli czegoś nie zrobię to do końca następnego miesiąca jedynymi ładnie rosnącymi roślinami będą glony ,bo roślin wyższych już nie będzie wcale.Czas chyba kupić odżywki PG mikro i makro i dać sobie spokój z tym całym super EI.Jeżeli ktoś po przeczytaniu tłumaczenia EI się optymistycznie nastawi to niech wtedy przeczyta moje posty to podejdzie do sprawy bardzo obiektywnie.O to co planuje zrobić i jeśli to nie przyniesie żadnych efektów to daje sobie spokój z EI i będę wszystkim odradzał.Metoda EI miała przyczynić się do sukcesów w hodowli roślin a póki co przyczynia się do tego żeby rośliny wymienić na kamienie
Ostatnio zrobiłem testy :
-NO3 10mg/l
-PO4 4-6 mg/l
-Fe - 0
Wnioskuje że z jakiegoś powodu mam dużo fosforanów (zawsze miałem ich dość sporo choć w wodzie z kranu nie dopatrzyłem się PO4 ) i dlatego zmienię skład nawozu makro .Wyeliminuje całkiem fosfor (może to fosfor jest wynowajcą problemów zobaczymy ) no i z MgSO4 też całkiem zrezygnuje ,wyczytałem że jeżeli moja woda ma twardość większą niż pięć stopni to nie potrzebne jest dodawania mgso4 .
Więc teraz będę dozował samo KNO3 i CSM+B.
Jest możliwe że Fe z CSM+B może być nie wykrywalne podczas testu na stężenie Fe.U mnie wychodzi z testów że żelaza nie ma wcale w wodzie. Jest wogóle jakiś nawóz mikro który ma zupełnie inny skład niż CSM+B ?
Pozdrawiam
Zbyszek17 - Sro 29 Wrz, 2010
| BartekMysza napisał/a: | Ostatnio zrobiłem testy :
-NO3 10mg/l
-PO4 4-6 mg/l | PO4 może być wysokie z kilku powodów. Za duża podaż w stosunku do konsumpcji, przez co nastąpiła kumulacja. Źle dobrane dawki lub mylnie odczytany kalkulator. Niewiarygodne testy. | BartekMysza napisał/a: | | Wyeliminuje całkiem fosfor | ja bym radził jedynie go zmniejszyć, bo po jakimś czasie może się okazać że zacznie się kumulować azot NO3 i znowu będzie kicha. | BartekMysza napisał/a: | | -Fe - 0 | tu jest też duże prawdopodobieństwo przekłamania testów
Cancerek - Sro 29 Wrz, 2010
Testy należy stosować z pewną dozą ostrożności. Jednak gdy zrobimy roztwór wzorcowy o znanym stężeniu danej substancji to kalibracja testu może przyczynić się do zmniejszenia błędów odczytu. By poprawić skuteczność dobrze byłoby wykonać kilka roztworów wzorcowych.
Nadmiar nawozów jest tak samo szkodliwy jak niedobory. Niestety uważam, że EI kładzie mały nacisk na przedawkowanie. Nie ma potrzeby i tak na prawdę sensu by przekraczać zawartość NO3 powyżej 20 ppm, fosforu powyżej 3 ppm, czy dążyć do wysokich poziomów potasu czy magnezu. Próbowałem utrzymywać fosfor na dość niskich poziomach, lecz wzrost roślin pozostawiał dużo do czynienia, lecz przekraczanie 3 ppm to też proszenie się o kłopoty. Wysoki poziom fosforu oraz normalny lub niski poziom azotu wraz z dużą dawką światła to murowany przepis na sinice.
W akwarium o typowej obsadzie źródłem NP może być nadmierna obsada, rzadko czyszczony filtr lub zbyt mała powierzchnia filtracyjna. Rozkład materii organicznej potrafi skutecznie zablokować wzrost roślin. Można nalać sporo fosforu lub azotu z kranovitem. Czasem warto w tej sprawie wykonać telefon do wodociągów i poznać poziom interesujących nas pierwiastków.
Dość łatwo jest kontrolować pH wody, lecz nie wiadomo jakie jest pH podłoża, to też może być kluczowy element w przypadku problemów. Zastosowanie żwiru o dużej zawartości węglanów może spowodować nadmierne przesunięcie pH w stronę zasadową. Wtedy przyswajalność mikroelementów generalnie maleje, a skuteczność chelatów spada. O ile stosujemy podłoża w postaci żwiru warto przed nasypaniem do akwa wykonać prosty test z jakimkolwiek kwasem.
Nie specjalnie podoba mi się pomysł przejścia na gotowe nawozy. Poznawanie i precyzyjna regulacja środowiska wodnego traktuję jako wyzwanie. I miło jest pomyśleć, ze takich zapaleńców jest całkiem spora gromadka.
BartekMysza - Sro 29 Wrz, 2010
| Cytat: | BartekMysza napisał/a:
-Fe - 0
tu jest też duże prawdopodobieństwo przekłamania testów |
Możliwe , możliwe.Ale jak stosowałem nawóz żelazowy jakiejś firmy to odziwo test Fe go wykrył.Choć może być że ta forma Fe w CSM+B może być nie wykrywalna.
Pozdro
michu:/ - Czw 30 Wrz, 2010
Witam,
Znowu po podaniu mikro nitki sie trochę nasiliły. Czy dobrym pomysłem będzie rezygnacja z 1 dawki mikro? A w przyszłym tygodniu podawać połowę z planu ?
Wczoraj dosadziłem sporo roślinek i dzisiaj rano rozkręciłem za mocno co2. Skutek taki, że rybki dychały przy powierzchni. Wyłowiłem je i są w wiadrze. Jutro wsadzę je z powrotem.
Uzyskałem PH między 6.2 a 6.5 przy kh 11. Co daje grubo ponad 50 ppm co2
Wiem, że w akwarium nie mam innych czynników zakwaszających bo normalnie bez podawania co2 miałem ph około 8.5.
I tu pojawia się pytanie, czy wystarczy jak będę starał się uzyskac nie więcej niż 6.8 PH? Czyli w teście kropelkowym zooleka na PH będę miał kolor zielokawo - żółty? Bo dzisiaj rybki strasznie dostały w kość.
No i dodatkowe pytanie, czy otoski wytrzymują duże stany co2? Bo chciałem kilka zakupć.
Pozdrawiam
Michał
michu:/ - Pią 01 Paź, 2010
Witam,
Mam jeszcze jeden temat. Dzisiaj ryby sa jakies wystraszone i stoją w jednym miejscu przy dnie. Czy przy poziomach nawożenia EI może dojść do zatrucia obsady?
Chyba, że jest to związane ze zmianą filtra. W poniedziałek podmieniłem filtr, z tym, że ze starego wycisnąłem tyle brudów w gąbce ile sie dało do nowego. Ale może nadal nie mam jeszcze pełnej filtracji bilogicznej.
Siara - Pią 01 Paź, 2010
| BartekMysza napisał/a: | | EI jest prosta metodą nawożenia-BZDURA |
rozumiem Twoje rozgoryczenie ale nie wiń metody tylko spróbuj ją zrozumieć.
Może jednak zamiast liczyć zacznij nawozić tak jak pisałem a liczeniem czy masz Fe 0,2 czy 0,6 zajmiesz się za dwa miesiące jak nabierzesz trochę wprawy.
| BartekMysza napisał/a: | Ostatnio zrobiłem testy :
-NO3 10mg/l
-PO4 4-6 mg/l
-Fe - 0 |
Twoje zdjęcia niestety nie są za dobrej jakości ale bladość liści Hydrokotyle wskazuje na braki Fe , tutaj >>> http://podforak.rzeszow.pl/viewtopic.php?t=57 w pierwszym poście masz kalkulator Zulixa może on pomoże w wyliczeniach.
Możesz również skorzystać z tego kalkulatora http://pomoce.akwahobby.com/kalk_chem.php . Jak nie liczę dawkowanie microelementów , które podałem w poprzednim poście jest wystarczające dla Twojego zbiornika.
| BartekMysza napisał/a: | Wyeliminuje całkiem fosfor (może to fosfor jest wynowajcą problemów zobaczymy ) no i z MgSO4 też całkiem zrezygnuje ,
wyczytałem że jeżeli moja woda ma twardość większą niż pięć stopni to nie potrzebne jest dodawania mgso4 . |
Bartku twarda woda może mieć Gh prawie w 100% pochodzące z soli wapnia , więc jak do tego się ma 5 stopni i brak potrzeby dodawania Mg? Co do fosforu to jego braki mogą spow | |